|
|
#1651 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 380
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
Myślicie że buty ze strony 12 będą nadawać się na zabawy w śniegu?
http://www.biedronka.pl/pl/press,id,...dzie-zima-cz-1
__________________
26.02.2013 18.11.2014 |
|
|
|
#1652 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
hej
nadrobiłam wszystko, zaczęłam wczoraj, ale Filip miał inne plany na noc i o 3 chodzilismy sobie po całym domu pierwszy raz taką akcję odstawił, spałam 2 godziny, w pracy byłam nieprzytomna, ale teraz mi się poprawiło![]() co do mycia zebów: Filip też głównie gryzł szczoteczkę, czasem się udało dobrze umyć, ale ostatnio TŻ kupił mu szczoteczkę elektryczną i teraz jest super JA: "Fifi, trzeba myć ząbki, bo inaczej robaczki próchniaczki będą skrobały i stukały po cichutku i zrobią dziurki" FIFI: "Tak jak dziecioły" JA: skąd on wie, co robią dzięcioły? skąd on w ogóle wie, co to są dzięcioły?
__________________
|
|
|
|
#1653 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
a tak w ogóle jest tu jakiś chłopiec, któremu już całkiem schodzi napletek?
|
|
|
|
#1654 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
Cytat:
![]() Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 21:58 ---------- Poprzedni post napisano o 21:55 ---------- Cytat:
![]() o co chodzi znowu na FB, z tym "lubię w pokoju, na suficie itd"; znowu to, co kiedyś?
__________________
|
|||
|
|
|
#1655 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
elllmi tak, znowu akcja dot. raka
|
|
|
|
#1656 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
|
|
|
|
#1658 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
|
|
|
|
#1659 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
Marsi - no ja nie wiem jak to ugryźć. Owszem, ja mogę mieć tendencję do zafiksowania się na dziecku, nie mówię, że nie - stąd chcę się poradzić, bo może spojrzycie obiektywniej niż ja, może będziecie widziały dwie strony medalu. Może ja widzę i robię za mało. Wiele razy Wam tutaj pisałam swoje przemyślenia na różne tematy ale może teraz wam się trochę "odczaruję", że nie jestem taka przemądrzała, z odpowiedzią na wszystko...
Otóż jak pisałam, od paru dni Ami zdarza się gryźć. W 99,9 % przypadków - moją mamę (mnie próbowała dziabnąć raz, ale zdążyłam się odsunąć, nie zareagowałam wcale - gdyby mnie bolało to bym jej powiedziała, ale tak, żeby nie podkreślać tego gryzienia i go nie wzmocnić to przekierowałam jej uwagę na coś innego..) I jak już wam pisałam, ona jej to niejako dość często podsuwa, tzn różne pomysły, np jeśli powiecie do dziecka " tylko mnie nie gryź" to co ono zrobi? Próbowałam jakoś w miarę delikatnie powiedzieć jej, dawać przykłady, że to odwrotnie działa, ale skutek jest marny. Cały czas jest na jedną mańkę, np niesie coś picie "tylko nie rozlej" i tak dalej. Zawsze, ciągle. Dziś ugryzła mamę znienacka. Nie jakoś mocno, ale mama kawę ciepłą trzymała i ręką poruszyła bo się wzdrygnęła to kawy rozlało się trochę. Mogło być to nieprzyjemne, mogło boleć. Amelka się śmiała, biegała, zaczepiała babcię. Słysząc od niej "nie wolno", śmiała się dalej. Ja od razu do niej, że to nie jest zabawa, to babcię boli, babcię można pogłaskać na przykład.A w ten sposób nie robimy. I tyle było z mojej strony, bo jakbym pociągnęła bardziej i zrobiła elaborat dziecku to nie sądzę by lepiej przemyślało zachowanie... Zawsze w takich sytuacjach mówię to samo, że to boli i np zabieram ją od babci, zajmuję czymś innym, żeby przerwać sytuację, bo ona na reakcję mojej mamy poprawia i gryzie jeszcze raz... No i się pokłóciłyśmy trochę dzisiaj, ja już na prawdę się gryzę po języku, bo przecież wiem, że dla nikogo sytuacja łatwa nie jest - tyle osób na takim metrażu, mama przychodzi wymęczona z pracy ( w p-kolu, a więc i po całym dniu z dziećmi!) ja to rozumiem. Zajmuję się Ami 24h, nie zostawiam babci, nie korzystam, że zajmie się nią babcia a ja "mam wolne". Jak sobie siedzą chwilę razem - okej, ale jestem na posterunku, zawsze, w każdym momencie. Wiem, że moja mama na pewno jest zmęczona i przez to też nerwowo. Ale kurczę ona zawsze - kiedy dziecko testuje, sprawdza, bada reakcje, takim zachowaniem jakie jej nie pasuje - ucina " to babcia pójdzie sama, to babcia nie będzie brać na ręce, to babcia nie będzie lubić, dziś przy tym gryzieniu " to babcia da klapsa w pupę! ..... nie wymagam nie wiadomo jakiej kreatywności, ona jest zmęczona, a od wychowania jestem ja i tż - ale rozwalają mnie takie teksty, trudno mi tolerować to, że wszystko by załatwiła : kłamstewkiem drobnym, straszeniem, grożeniem, krytykowaniem.... Pomiędzy tym jest babcią przytulaśną, itp itd, ale wyraźnie jest problem. Był taki czas, kiedy Amelka wolała zdecydowanie moją t. - bo jest trochę cieplejsza w obejściu, bardziej zabawowa ( np mama zostając z Ami u mnie w mieszkaniu sprzątała mi chatę a dziecko z nią, a t. czytała na podłodze i poświęcała się tylko dziecku, bo co ją obchodzi moja chata jak do dziecka przyszła?) Wiadomo, moja mama bardziej się rozpędza, jeszcze z jej obsesją sprzątania. I jest taka bardziej " jak belfer", strofująca. No i dziś już mi opadło wszystko, jak ona, że w takim razie się obraża na Amelke, będzie sobie sama w pokoju siedziała, klucz sobie zamontuje, żeby Ami jej nie wchodziła skoro jest taka niedobra i w ogóle , skoro ja nic z tym nie robię! że sama już dawno by jej klapsa dała, ale matką jestem ja , skąd dziecko ma wiedzieć, że coś jest złe? (czyli klasyczne "agresję załatwimy agresją...") Ja jej tylko, że takich metod nie stosuję i nie będę, ale zawsze jestem obok, reaguję, odsuwam dziecko , odstawiam na ziemię - tłumaczę i staram się zapobiegać. Zdaniem mamy to za mało i będę żałować tego kiedyś, a generalnie to ona ma najgorzej zawsze, Ami jej wszystko zabiera, i teraz jeszcze gryzie" A ja mam tylko jedno dziecko, ona dwójkę wychowała, nic nie ruszałyśmy, siedziałyśmy w gościach jak trusie, żadnego grzebania w szafkach i ruszania wszystkiego, takie byłyśmy grzeczne i spokojne dzieci.... a ja wszystko wiem najlepiej. No nie zastanowiło mamy czemu pada właśnie na nią i nikt nie został nigdy ugryziony... Nie wiedziałam jak to rozegrać, przecież nie powiem jej, że siedziałyśmy jak trusie, bo nas ustawiała karą, albo kuksańcem, szarpnięciem jak nikt nie widział i krzykiem jak jej nerwy puszczały a ja to do tej pory pamiętam jak mi okulary z twarzy spadły i się rozpieprzyły.. nic by mi to nie dało poza awanturą. Jakoś się to potem rozeszło, normalnie siedziałyśmy za jakiś czas, ale nie wiem jak mam to ogarnąć. Remont idzie i idzie, ale jeszcze trochę... Nie reaguję ja totalnie wszystkie teksty przecież bo bym zwariowała, nie ogarniam np że mama woli kłamstwo od prawdy a jako argument "czemu nie powiesz prawdy skoro można?" (chodziło o sytuację z takim pociągiem zabawką co się wrzuca 2zł i jedzie - Ami chciała jeszcze, mama, że pociąg się zepsuł, przyjdziemy JUTRO... Ja że jutro przecież nie przyjdziemy, przyjdziemy kiedyś, a teraz musimy iść bo mamy coś innego do załatwienia, szukamy nowych butów dla Ami... i że po co kłamać jak można prawdę powiedzieć? obraziła się. A dziecko dało rękę i poszło do sklepu z butami..), i tak jest ze wszystkim.. Poradźcie mi, z tym gryzieniem, jak byście reagowały , za słabą granicę wyznaczam? Zapatrzyłam się w dziecko i niedostatecznie chronię mamę? Może ja tego nie widzę? |
|
|
|
#1660 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
u nas schodzi do połowy żołędzi, widać jeszcze od połowy taką błonkę..
|
|
|
|
#1661 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
Debrah, mi się wydaje, ze Twoje reakcje są w porządku; sama robię podobnie w takich przypadkach
i mam podobną sytuację, bo moja mama by Filipowi nieba uchyliła, ale czasem stosuje podobne metody do Twojej mamy: jak nie będziesz grzeczny to przyjdzie pan, babcia sobie pójdzie, babcia cię zostawi itd.; nie zdarza się to często (przynajmniej w mojej obecności), ale czasem jestem w stanie ją zrozumieć, bo sama zajmuje się Filipem przed południem, przed swoim pójściem do pracy i w tym czasie musi ogarnąć dom, zrobić obiad, wyszykować się i po prostu może nie mieć czasu na tłumaczenia i idzie na łatwiznę
__________________
|
|
|
|
#1662 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
moja mama, a tym bardziej tata nie mówią tak do Dawida.
Za to t "babcia Cię nie kocha", "idzie bobo"
|
|
|
|
#1663 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
Cytat:
No ale nie mogę przecież dla zasady stosować jej metod, czy dać młodej klapsa, bo tak jest "właściwiej", no mam niestety silne poczucie by jednak ją jakoś chronić przed nieczystymi zagrywkami.. Ale jak jednocześnie dać mamie odczuć, że nie olewam, nie jest mi wszystko jedno, że młoda ją ugryzła, no kurczę! |
|
|
|
|
#1664 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
Cytat:
tak pan jedzie rowerem, tak pan zamiata zeby bylo czysto, tak to jedzie auto jest czerwone itd...Przypomnialo mi sie jak moja Mama mi zawsze wszystko tlumaczyla, i nie na odczep sie ze sloneczko swieci bo swieci czy pan zapala jakis, - jak to czasem slyszalam, tylko faktycznie co sie dzieje, ze slonce swieci czy gwiazdy, dlaczego auto jezdzi, wszystko mi zawsze tlumaczyla a i jakie piekne historie-bajki opowiadala np. jak bylismy w lesie na czersniach, ojciec, szedl zaniesc czeresnie do auta i wrocic, co by cale drzewo oberwac ![]() a my usiadlysmy pod drzewem, niedaleko resztki jakiegos zabudowania i Mama do mnie mowi, "słyszysz, slyszysz, tęten kopyt, to jedzie......" po latach przypomnialo mi sie, i mowie do Mamy zeby opowiedziala mi ta historie jeszcze raz, bo to nie byla bajka, a Mama, ze nie pamieta bo wymyslila ta historię a przez te lata ja bylam przekonana, ze ona prawdziwa byla i w ogole jak bylam mala to myslalam, ze moja Mama wszystko wie Cytat:
jest Vibovit multi w kropelkach, to wychodzi taniej ja podaje witamine D i tran niektorzy, nie polecaja, bo ze w rynach "tyle smieci" i ze lepiej np omegamed tam sa wyciagi z alg |
||
|
|
|
#1665 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
a nie boisz sie ze mala wypadnie gora chcac wyjsc z lozeczka? u nas Kuba wlasnie tak sie przewinal
![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() nie, dlatego ze mam jeszcze duuuuzo kosmetkow w ogole nie otwartych a co bys chciala? Ty chyba ten krem do twarzy chwalilas? bo mam jeden, moge odstapic
|
||
|
|
|
#1666 | ||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
Cytat:
![]() a ja jeszcze na dodatek spiewam piosenki, a glos mam wiecie ![]() a ostatnio jak wzielam grabie, zrobilam dwie wielgasne gorki z lisci i z Nataszka sie w nich bawilysmy, to nie powiem jak na mnie panowie spogladali ![]() pewnie mam miano polskiej dziwaczki, ![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
||||
|
|
|
#1667 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 736
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
Znaleźli pod gruzami 3 ciała, niestety
ci dziennikarze i ich dziecko...
|
|
|
|
#1669 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
Cytat:
jakie to niesprawiedliwe. To mógł być każdy z nas! i to dziecko (((
__________________
|
|
|
|
|
#1670 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 736
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
Mi się to w głowie nie mieści, normalna rodzina pewnie mieli na dzisiaj plany nikt się nie spodziewał takiej tragedii... niestety, wychodzi teraz to oddawanie ruder w kamienicach do remontu a to tykające bomby, jakoś przestałam sie czuć bezpiecznie w tym mieszkaniu gdzie mieszkam
![]()
Edytowane przez YellowSheep Czas edycji: 2014-10-24 o 00:44 |
|
|
|
#1671 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
hej
doczytam ze znalezli ta rodzine pod gruzami, ehhh az mnie glowa rozbolala...---------- Dopisano o 06:40 ---------- Poprzedni post napisano o 06:38 ---------- aaa, i jeszcze jedno, w tej chwili u nas - 3
|
|
|
|
#1672 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
|
|
|
|
#1673 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 4 190
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
Cytat:
Niestety z mami tak jest, łatwiej byłoby mi coś teściowej powiedzieć niż mamie, tym bardziej że siedzi mi z dzieckiem 10 godzin. Ale może jestem matką "wymagając" ( nie wiem ajk to inaczej powiedzieć) bo np jak Oli rzuci czapkę na ziemię, proszę żeby podniosła jak nie reaguje/nie chce to biorę ją za rękę i razem to robimy, i teraz już na polu nie ściąga mi czapki, jak wejdziemy do domu to patrzy na mnie czy już moze ściągnąć i odkłada ją na stołek bądź łożko; a mama robi to za nią i mówi że ja jestem surowa. Sytuacja z wczoraj: Oliwka je jabłko i z kawałkiem idzie do psa, ja mówię że pisek nie zje, ale i tak mu dała położy przed nim na dywanie), pies powąchał i w nosie miał, to ja ją prosze zeby podniosła, ona się śmieje, to wyciągnęłam ręke i mówię chodź, pomogę Ci posprzątać, wyrzucimy do śmieci, bez niczego wzięła mnei za rękę i sprzątnęła. ( nie myślcie że zawsze mam tyle cierpliwośći, boniestety często podnosze głos, np jak rzuca kredkami, ale staram sie nad tym panować). A tak wogóle to kiepskie nocy, Oliwka źle śpi, ja niewyspana. A jeszcze tydzień chyba dopiero mamy zamontowane fronty w kuchni (lakierowane, kupe kasy kosztowały), wczoraj patrze w jednej szufladzie dziurka, lakier odpryśnięty. Jestem prawie pewna że to moja mama czymś dźgnęła ( bo jak ona cokolwiek robi w kuchni to armagedon), zapytałam ale twierdzi ze nie. Tż się wkur...
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hyjkcm7lm.png 22.05.2008 14.08.2011 |
|
|
|
|
#1674 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 900
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
Cytat:
Cytat:
![]() Śnił mi się dziś czerwony nius
__________________
23.01.2013-PIOTRUŚ 21.04.2015-MICHAŚ Tylko Wy wieci, jak bije moje serce od środka . |
||
|
|
|
#1675 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
|
|
|
|
#1676 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 900
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
No wiem, wiem
Tak czy siak już niedługo ![]() Piotrek też non stop paluszkiem pokazuje i pyta: "to to?" Kiedyś na placu zabaw jakiś starszy pa jadł loda i Piotruś bardzo się tm zainteresował. podbiegł bardzo blisko i palcem pokazywał, bo chciał wiedzieć co to, a staruszek myślał, że chce spróbować W ostatniej chwili zdążyłam krzyknąć, żeby mu nie dawał ![]() ---------- Dopisano o 08:45 ---------- Poprzedni post napisano o 08:29 ---------- Marsi, w którym tc Iwo okazał się być Marinką?
__________________
23.01.2013-PIOTRUŚ 21.04.2015-MICHAŚ Tylko Wy wieci, jak bije moje serce od środka . |
|
|
|
#1677 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
Wchodze a TU taka smutna wiadomosc
|
|
|
|
#1678 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 2 010
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
jejku, dziewczyny, jakie to smutne
![]() ![]() ![]() :
__________________
kocham i jestem kochana najszczęśliwsza
Anulka 2.02.2013 |
|
|
|
#1680 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 2 010
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)
a wogóle, myślałam (moja wyobraźnia skutecznie zadziałała) że będziemy mieć rota :/
była sobie po 24, słyszę że panna Anna zaczyna mi i tżowi przeszkadzać ale ostatecznie obudziła się już we właściwym czasie i woła z łóżeczka: mama!sisi! sisi!to ja wstałam i się pytam, czy chce iść na nocnik, a on aże tak idziemy, otwieram pampera a tam taka wodnista kupa usiadła na nocni, zrobiła jeszcze i nie chciała zejść! jak siępytałam, czy ją coś boli, to pokazywała na brzuszek zeszła chyba po 30 minutach, masakra, myślałam że będzie masakryczna noc, ale w sumie się no powtórzyło, obudziła mnie dopiero po 6 uśmiechnięta
__________________
kocham i jestem kochana najszczęśliwsza
Anulka 2.02.2013 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:11.




pierwszy raz taką akcję odstawił, spałam 2 godziny, w pracy byłam nieprzytomna, ale teraz mi się poprawiło










tak pan jedzie rowerem, tak pan zamiata zeby bylo czysto, tak to jedzie auto jest czerwone itd...


a co bys chciala? Ty chyba ten krem do twarzy chwalilas? bo mam jeden, moge odstapic 

za czujność
reszta, nie będę się chwalić 
22.05.2008
14.08.2011
idziemy, otwieram pampera a tam taka wodnista kupa 
