Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX) - Strona 56 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-10-23, 21:44   #1651
iffonka7
Zadomowienie
 
Avatar iffonka7
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 380
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Myślicie że buty ze strony 12 będą nadawać się na zabawy w śniegu?
http://www.biedronka.pl/pl/press,id,...dzie-zima-cz-1
__________________
26.02.2013 Bartuś
18.11.2014 Kajtuś
iffonka7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 21:47   #1652
elllmi
Zakorzenienie
 
Avatar elllmi
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

hej

nadrobiłam wszystko, zaczęłam wczoraj, ale Filip miał inne plany na noc i o 3 chodzilismy sobie po całym domu pierwszy raz taką akcję odstawił, spałam 2 godziny, w pracy byłam nieprzytomna, ale teraz mi się poprawiło

co do mycia zebów: Filip też głównie gryzł szczoteczkę, czasem się udało dobrze umyć, ale ostatnio TŻ kupił mu szczoteczkę elektryczną i teraz jest super a co do mycia zębów:

JA: "Fifi, trzeba myć ząbki, bo inaczej robaczki próchniaczki będą skrobały i stukały po cichutku i zrobią dziurki"

FIFI: "Tak jak dziecioły"

JA:
skąd on wie, co robią dzięcioły? skąd on w ogóle wie, co to są dzięcioły?
__________________






elllmi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 21:50   #1653
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

a tak w ogóle jest tu jakiś chłopiec, któremu już całkiem schodzi napletek?
__________________
-Mów do mnie brzydko!
-Wziąść, włanczać, przyszłem ...



hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 21:58   #1654
elllmi
Zakorzenienie
 
Avatar elllmi
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
W ogole była akcja budzi mnie tz w nocy "gdzie Hania!?!?!" A ja ze w lozeczku a on na to ze nie ma jej tam no to ja pierwsze co to panika. A ona siedzi w salonie i ogląda wiosnę na ulicy czeresniowej hahaha
jeszcze trochę i sama sobie TV włączy, żeby wam nie przeszkadzać

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Musze kupic butki na zime i nie mam pojecia gdzie.
Nadal patrzycie na to, by buty odpowiednio sie zginaly, byly miekkie itp?????
ja na sanki kupiłam w Deichmannie z elefantena podobne do tych http://www.deichmann.com/PL/pl/shop/...ieciece-kozaki , ale w końcu oddałam, bo to rozmiar 22 był i bałam się, że będą jednak małe na zimę; no i dalej nie mam; takie nie na sanki chciałąbym kupić traperki ocieplane, takie jak kiedyś pokazywałam ,ale też nie ma rozmiaru

---------- Dopisano o 21:58 ---------- Poprzedni post napisano o 21:55 ----------

Cytat:
Napisane przez hope01 Pokaż wiadomość
a tak w ogóle jest tu jakiś chłopiec, któremu już całkiem schodzi napletek?
u nas tylko minimalnie schodzi, wydaje mi się, ze za mało

o co chodzi znowu na FB, z tym "lubię w pokoju, na suficie itd"; znowu to, co kiedyś?
__________________






elllmi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 21:59   #1655
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

elllmi tak, znowu akcja dot. raka
__________________
-Mów do mnie brzydko!
-Wziąść, włanczać, przyszłem ...



hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 22:03   #1656
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez hope01 Pokaż wiadomość
a tak w ogóle jest tu jakiś chłopiec, któremu już całkiem schodzi napletek?
nam nie schodzi całkowicie
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 22:05   #1657
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Nie czaje tej akcji, przeciez to jeat dokladnie to samo co kiedys.
Gdzie tu element zaskoczenia?
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 22:07   #1658
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez elllmi Pokaż wiadomość

o co chodzi znowu na FB, z tym "lubię w pokoju, na suficie itd"; znowu to, co kiedyś?
ja tam nie ogarniam tych "akcji"
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 22:09   #1659
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Marsi - no ja nie wiem jak to ugryźć. Owszem, ja mogę mieć tendencję do zafiksowania się na dziecku, nie mówię, że nie - stąd chcę się poradzić, bo może spojrzycie obiektywniej niż ja, może będziecie widziały dwie strony medalu. Może ja widzę i robię za mało. Wiele razy Wam tutaj pisałam swoje przemyślenia na różne tematy ale może teraz wam się trochę "odczaruję", że nie jestem taka przemądrzała, z odpowiedzią na wszystko...

Otóż jak pisałam, od paru dni Ami zdarza się gryźć. W 99,9 % przypadków - moją mamę (mnie próbowała dziabnąć raz, ale zdążyłam się odsunąć, nie zareagowałam wcale - gdyby mnie bolało to bym jej powiedziała, ale tak, żeby nie podkreślać tego gryzienia i go nie wzmocnić to przekierowałam jej uwagę na coś innego..)
I jak już wam pisałam, ona jej to niejako dość często podsuwa, tzn różne pomysły, np jeśli powiecie do dziecka " tylko mnie nie gryź" to co ono zrobi?
Próbowałam jakoś w miarę delikatnie powiedzieć jej, dawać przykłady, że to odwrotnie działa, ale skutek jest marny. Cały czas jest na jedną mańkę, np niesie coś picie "tylko nie rozlej" i tak dalej. Zawsze, ciągle.

Dziś ugryzła mamę znienacka. Nie jakoś mocno, ale mama kawę ciepłą trzymała i ręką poruszyła bo się wzdrygnęła to kawy rozlało się trochę. Mogło być to nieprzyjemne, mogło boleć. Amelka się śmiała, biegała, zaczepiała babcię. Słysząc od niej "nie wolno", śmiała się dalej.
Ja od razu do niej, że to nie jest zabawa, to babcię boli, babcię można pogłaskać na przykład.A w ten sposób nie robimy. I tyle było z mojej strony, bo jakbym pociągnęła bardziej i zrobiła elaborat dziecku to nie sądzę by lepiej przemyślało zachowanie...
Zawsze w takich sytuacjach mówię to samo, że to boli i np zabieram ją od babci, zajmuję czymś innym, żeby przerwać sytuację, bo ona na reakcję mojej mamy poprawia i gryzie jeszcze raz...
No i się pokłóciłyśmy trochę dzisiaj, ja już na prawdę się gryzę po języku, bo przecież wiem, że dla nikogo sytuacja łatwa nie jest - tyle osób na takim metrażu, mama przychodzi wymęczona z pracy ( w p-kolu, a więc i po całym dniu z dziećmi!) ja to rozumiem. Zajmuję się Ami 24h, nie zostawiam babci, nie korzystam, że zajmie się nią babcia a ja "mam wolne".
Jak sobie siedzą chwilę razem - okej, ale jestem na posterunku, zawsze, w każdym momencie. Wiem, że moja mama na pewno jest zmęczona i przez to też nerwowo.
Ale kurczę ona zawsze - kiedy dziecko testuje, sprawdza, bada reakcje, takim zachowaniem jakie jej nie pasuje - ucina " to babcia pójdzie sama, to babcia nie będzie brać na ręce, to babcia nie będzie lubić, dziś przy tym gryzieniu " to babcia da klapsa w pupę! ..... nie wymagam nie wiadomo jakiej kreatywności, ona jest zmęczona, a od wychowania jestem ja i tż - ale rozwalają mnie takie teksty, trudno mi tolerować to, że wszystko by załatwiła : kłamstewkiem drobnym, straszeniem, grożeniem, krytykowaniem.... Pomiędzy tym jest babcią przytulaśną, itp itd, ale wyraźnie jest problem.
Był taki czas, kiedy Amelka wolała zdecydowanie moją t. - bo jest trochę cieplejsza w obejściu, bardziej zabawowa ( np mama zostając z Ami u mnie w mieszkaniu sprzątała mi chatę a dziecko z nią, a t. czytała na podłodze i poświęcała się tylko dziecku, bo co ją obchodzi moja chata jak do dziecka przyszła?)
Wiadomo, moja mama bardziej się rozpędza, jeszcze z jej obsesją sprzątania. I jest taka bardziej " jak belfer", strofująca.
No i dziś już mi opadło wszystko, jak ona, że w takim razie się obraża na Amelke, będzie sobie sama w pokoju siedziała, klucz sobie zamontuje, żeby Ami jej nie wchodziła skoro jest taka niedobra i w ogóle , skoro ja nic z tym nie robię! że sama już dawno by jej klapsa dała, ale matką jestem ja , skąd dziecko ma wiedzieć, że coś jest złe? (czyli klasyczne "agresję załatwimy agresją...") Ja jej tylko, że takich metod nie stosuję i nie będę, ale zawsze jestem obok, reaguję, odsuwam dziecko , odstawiam na ziemię - tłumaczę i staram się zapobiegać. Zdaniem mamy to za mało i będę żałować tego kiedyś, a generalnie to ona ma najgorzej zawsze, Ami jej wszystko zabiera, i teraz jeszcze gryzie"
A ja mam tylko jedno dziecko, ona dwójkę wychowała, nic nie ruszałyśmy, siedziałyśmy w gościach jak trusie, żadnego grzebania w szafkach i ruszania wszystkiego, takie byłyśmy grzeczne i spokojne dzieci.... a ja wszystko wiem najlepiej.
No nie zastanowiło mamy czemu pada właśnie na nią i nikt nie został nigdy ugryziony...

Nie wiedziałam jak to rozegrać, przecież nie powiem jej, że siedziałyśmy jak trusie, bo nas ustawiała karą, albo kuksańcem, szarpnięciem jak nikt nie widział i krzykiem jak jej nerwy puszczały a ja to do tej pory pamiętam jak mi okulary z twarzy spadły i się rozpieprzyły.. nic by mi to nie dało poza awanturą.
Jakoś się to potem rozeszło, normalnie siedziałyśmy za jakiś czas, ale nie wiem jak mam to ogarnąć. Remont idzie i idzie, ale jeszcze trochę...
Nie reaguję ja totalnie wszystkie teksty przecież bo bym zwariowała, nie ogarniam np że mama woli kłamstwo od prawdy a jako argument "czemu nie powiesz prawdy skoro można?" (chodziło o sytuację z takim pociągiem zabawką co się wrzuca 2zł i jedzie - Ami chciała jeszcze, mama, że pociąg się zepsuł, przyjdziemy JUTRO... Ja że jutro przecież nie przyjdziemy, przyjdziemy kiedyś, a teraz musimy iść bo mamy coś innego do załatwienia, szukamy nowych butów dla Ami... i że po co kłamać jak można prawdę powiedzieć? obraziła się. A dziecko dało rękę i poszło do sklepu z butami..), i tak jest ze wszystkim..


Poradźcie mi, z tym gryzieniem, jak byście reagowały , za słabą granicę wyznaczam? Zapatrzyłam się w dziecko i niedostatecznie chronię mamę? Może ja tego nie widzę?
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 22:13   #1660
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

u nas schodzi do połowy żołędzi, widać jeszcze od połowy taką błonkę..
__________________
-Mów do mnie brzydko!
-Wziąść, włanczać, przyszłem ...



hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 22:27   #1661
elllmi
Zakorzenienie
 
Avatar elllmi
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Beskid Sądecki
Wiadomości: 5 398
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Debrah, mi się wydaje, ze Twoje reakcje są w porządku; sama robię podobnie w takich przypadkach
i mam podobną sytuację, bo moja mama by Filipowi nieba uchyliła, ale czasem stosuje podobne metody do Twojej mamy: jak nie będziesz grzeczny to przyjdzie pan, babcia sobie pójdzie, babcia cię zostawi itd.; nie zdarza się to często (przynajmniej w mojej obecności), ale czasem jestem w stanie ją zrozumieć, bo sama zajmuje się Filipem przed południem, przed swoim pójściem do pracy i w tym czasie musi ogarnąć dom, zrobić obiad, wyszykować się i po prostu może nie mieć czasu na tłumaczenia i idzie na łatwiznę
__________________






elllmi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 22:29   #1662
hope01
Zakorzenienie
 
Avatar hope01
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

moja mama, a tym bardziej tata nie mówią tak do Dawida.
Za to t "babcia Cię nie kocha", "idzie bobo"
__________________
-Mów do mnie brzydko!
-Wziąść, włanczać, przyszłem ...



hope01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 22:46   #1663
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez elllmi Pokaż wiadomość
Debrah, mi się wydaje, ze Twoje reakcje są w porządku; sama robię podobnie w takich przypadkach
i mam podobną sytuację, bo moja mama by Filipowi nieba uchyliła, ale czasem stosuje podobne metody do Twojej mamy: jak nie będziesz grzeczny to przyjdzie pan, babcia sobie pójdzie, babcia cię zostawi itd.; nie zdarza się to często (przynajmniej w mojej obecności), ale czasem jestem w stanie ją zrozumieć, bo sama zajmuje się Filipem przed południem, przed swoim pójściem do pracy i w tym czasie musi ogarnąć dom, zrobić obiad, wyszykować się i po prostu może nie mieć czasu na tłumaczenia i idzie na łatwiznę
Dlatego jak sama podkreślam - ja widzę, że są dwie strony medalu. Zmęczona moja mama, zajęta czasem (bo często młoda się budzi jak się wszyscy szykują do pracy i jest ogólna panika, żeby zdążyć), maksymalnie staram się zrozumieć ją, aczkolwiek pewnie mam też w sercu jakieś stare rany i mało ciekawe wspomnienia... i może stąd mam tendencje, których sama u siebie nie widzę?
No ale nie mogę przecież dla zasady stosować jej metod, czy dać młodej klapsa, bo tak jest "właściwiej", no mam niestety silne poczucie by jednak ją jakoś chronić przed nieczystymi zagrywkami..
Ale jak jednocześnie dać mamie odczuć, że nie olewam, nie jest mi wszystko jedno, że młoda ją ugryzła, no kurczę!
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 22:50   #1664
sarah67
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Nic nie robić, opisywać otoczenie, normalnie gadać z dzieckiem, odpowiadać i nie wstydzić się (bo czego w zasadzie? ), nie próbuj na to wpływać, ona tak poznaje świat (swój nos też: P )

No dokładnie


To dopiero początek :p
to opisuje tak pan jedzie rowerem, tak pan zamiata zeby bylo czysto, tak to jedzie auto jest czerwone itd...

Przypomnialo mi sie jak moja Mama mi zawsze wszystko tlumaczyla, i nie na odczep sie ze sloneczko swieci bo swieci czy pan zapala jakis, - jak to czasem slyszalam, tylko faktycznie co sie dzieje, ze slonce swieci czy gwiazdy, dlaczego auto jezdzi, wszystko mi zawsze tlumaczyla

a i jakie piekne historie-bajki opowiadala
np. jak bylismy w lesie na czersniach, ojciec, szedl zaniesc czeresnie do auta i wrocic, co by cale drzewo oberwac
a my usiadlysmy pod drzewem, niedaleko resztki jakiegos zabudowania i Mama do mnie mowi, "słyszysz, slyszysz, tęten kopyt, to jedzie......"
po latach przypomnialo mi sie, i mowie do Mamy zeby opowiedziala mi ta historie jeszcze raz, bo to nie byla bajka, a Mama, ze nie pamieta bo wymyslila ta historię
a przez te lata ja bylam przekonana, ze ona prawdziwa byla

i w ogole jak bylam mala to myslalam, ze moja Mama wszystko wie

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Hej.
My już po szczepieniu. Jeśli chodzi o lekarza to spoko,nie robił dymu i dał się grzecznie od początku do końca zbadać. Doktor pochwalił że Oski ma ładne zadbane zęby
Poza tym musimy iść do okulisty sprawdzić oczko bo prawa źrenica wydaje się być większa od lewej-być może to tylko złudzenie(mąż ma lewą większą ale to nie musi być genetyczne )więc lepiej sprawdzić.
Na koniec w ramach przekupstwa że doktorek jest taki cacy to mały dostał lizaka którego rozbił na drobne kawałki rzucając nim w przychodni o podłogę

Jeśli o zastrzyk chodzi to był dzielny ale do pewnego momentu. Cały czas wiedział co się będzie działo,nawet pokazywał gdzie będzie kuj kuj i samo wkłucie igły nie zrobiło na nim wrażenia (wszystko od początku do końca obserwował) ale kiedy Pani zaczęła wstrzykiwać lek to go przerosło,napewno też bolało. No ale w miarę szybko się uspokoił i później nawet przyszła do niego jakaś dziewczynka która się pięknie uśmiechała i ból oraz gorycz minęła na dobre

I jeszcze muszę się z wami w pewnej kwestii skonsultować Bo rozmawiałam z lekarzem o wit. D i on mi powiedział żeby już nie dawać samej witaminy D tylko jakieś witaminy wieloskładnikowe typu Vibovit. Co o tym myślicie? Podaje któraś z was? Chciałam receptę na witamine D ale mnie dziad przegadał i radził kupować w aptece jakieś z tańszych ale wielowitaminowe,tylko że sprawdziłam i Vibovit kosztuje w granicach 20zł za 30 saszetek-faktycznie,taniocha
brawo za szczepienie
jest Vibovit multi w kropelkach, to wychodzi taniej

ja podaje witamine D i tran
niektorzy, nie polecaja, bo ze w rynach "tyle smieci" i ze lepiej np omegamed tam sa wyciagi z alg
sarah67 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 22:51   #1665
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez misiaeel Pokaż wiadomość

padłam;p dlatego ja na noc zakładam szczebelki
jaki serial?
a nie boisz sie ze mala wypadnie gora chcac wyjsc z lozeczka? u nas Kuba wlasnie tak sie przewinal

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
W ogole była akcja budzi mnie tz w nocy "gdzie Hania!?!?!" A ja ze w lozeczku a on na to ze nie ma jej tam no to ja pierwsze co to panika. A ona siedzi w salonie i ogląda wiosnę na ulicy czeresniowej hahaha
..
o matko!

Cytat:
Napisane przez mikakrolikowa Pokaż wiadomość

[/COLOR]Pstryniu pytalam kiedys ale nie widzialas planujesz robic zamowienie u szfsgra w tym roku jeszcze
wiem, widzialam i nawet odpowiedzialam
nie, dlatego ze mam jeszcze duuuuzo kosmetkow w ogole nie otwartych a co bys chciala? Ty chyba ten krem do twarzy chwalilas? bo mam jeden, moge odstapic
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-23, 23:10   #1666
sarah67
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
Hania też wsadza palec do nosa :p








hah ja jak idę do gadam zawsze dużo Hani a ona no jeszcze malo co, ludzie muszą sobie myśleć ze jestem wariatka ze tak ciągle gadam a dziecko ma mnie w nosie :p






moja tez prawie nie gada
a ja jeszcze na dodatek spiewam piosenki, a glos mam wiecie

a ostatnio jak wzielam grabie, zrobilam dwie wielgasne gorki z lisci i z Nataszka sie w nich bawilysmy, to nie powiem jak na mnie panowie spogladali
pewnie mam miano polskiej dziwaczki,

Cytat:
Napisane przez pstryczek84 Pokaż wiadomość
niestety nie, za tydzien ciemno bedzie juz po 16tej







sama sobie odpowiedzialas na pytanie ja zawsze mowie ze MOTYWACJA to podstawa! ty chcesz sie nauczyc wiec ja nie widze przeciwskazan do wyjazdu. co prawda nigdy nie uczylam sie j. niemieckiego wiec nie wiem czy jest trudno samemu sie go uczyc czy nie ale moim zdaniem dasz rade... moze tylko uprzedz ze wyjezdzasz i Cie przez jakis czas nie bedzie



fajnie ze rozmowa poskutkowala!
a tort swietny!

---------- Dopisano o 19:03 ---------- Poprzedni post napisano o 19:01 ----------



zapodaj linka bo gdzies mi umknal
nie no jasne, ze ponformuje, tylko podobno do 3 dni mozna nie byc, jak wiecej to zwolnienie czy cuuuuussss, hmm, musze zapytac, nie wiem czy sie dogadam

Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
Mała dobrze, że na szczepieniu wszystko w porządku
co do witamin to ja nie widzę sensu dawania...

hope za czujność

Yellow dobrze, że z Wami wszystko ok

bokeh Hania i oglądanie Wiosny na Czereśniowej mnie rozwaliły



dziewczyny, błagam powiedźcie, że te marudy i jęki i stęki miną
Kuba nie jest tak komunikatywny jak Wasze dzieciaczki i jak chce coś dostać, to jest "eeee" "yyyy" "aaaaa" , wszystko to z miną cierpiętnika i tonem takim, że chcę sobie szczelić w łeb
byliśmy dziś na chwilę na dworze (wydawało mi się, że przestało na chwilę padać) ale po prawie godzinnym ubieraniu Kuby jak już wyszliśmy to okazało się, że leje :/ Kuba wyszedł, kilka kropel na niego spadło, powiedział "nunu" pokazał na kropki na kurtce i w płacz :/
do tego urządził histerię przed bramą, bo nie przeszedł przez nią, tylko musiał wyjść przez śmietnik :/ (akurat żaden samochód nie jechał )
mojej tez czesto zdarza sie dzien maruda, wtedy na raczki, i pokazuje gdzie chce isc, co chce, albo za reke mni eprowadzi, albo ciagnie za spodnice czy bluzke

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
hej,
poszłam z Leosiem do lekarz bo katar od wrzesnia i od kilku dni zrobil się kremowo zielony i zaczął rano kaszleć- zrobiliśmy test i bakterii nie ma, w oskrzelach czysto, jestem spokojniejsza i bez wyrzutow puszczę go do przedszkola
mamy robić inhalacje z mucosolvanu

od kilku dni w przedszkolu wisi tablica z orderami za zachowanie i co?
moje dziecko ma żołte słoneczko tylko za jedzenie reszta, nie będę się chwalić


mój znajomy lekarz zaczynał jako przedtawiciel od suplementow kasa kasa i jeszcze raz kasa


straszne to i jeszcze z dzieciaczkiem 2 letnim, oby wszystko skończyło się dobrze


witaj w klubie- moj t robi tak samo
pozostaje tylko sobie pod nosem pomyśleć- no co za baba
jaki test na bakterie???
sarah67 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-24, 00:06   #1667
YellowSheep
Rozeznanie
 
Avatar YellowSheep
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 736
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Znaleźli pod gruzami 3 ciała, niestety ci dziennikarze i ich dziecko...
YellowSheep jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-24, 00:12   #1668
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez YellowSheep Pokaż wiadomość
Znaleźli pod gruzami 3 ciała, niestety ci dziennikarze i ich dziecko...
Ehhhhhh
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-24, 00:13   #1669
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez YellowSheep Pokaż wiadomość
Znaleźli pod gruzami 3 ciała, niestety ci dziennikarze i ich dziecko...
siedze i rycze jakie to niesprawiedliwe. To mógł być każdy z nas! i to dziecko (((
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-24, 00:43   #1670
YellowSheep
Rozeznanie
 
Avatar YellowSheep
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 736
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Mi się to w głowie nie mieści, normalna rodzina pewnie mieli na dzisiaj plany nikt się nie spodziewał takiej tragedii... niestety, wychodzi teraz to oddawanie ruder w kamienicach do remontu a to tykające bomby, jakoś przestałam sie czuć bezpiecznie w tym mieszkaniu gdzie mieszkam

Edytowane przez YellowSheep
Czas edycji: 2014-10-24 o 00:44
YellowSheep jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-24, 06:40   #1671
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

hej

doczytam ze znalezli ta rodzine pod gruzami, ehhh az mnie glowa rozbolala...

---------- Dopisano o 06:40 ---------- Poprzedni post napisano o 06:38 ----------

aaa, i jeszcze jedno, w tej chwili u nas - 3
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-24, 07:16   #1672
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez YellowSheep Pokaż wiadomość
Znaleźli pod gruzami 3 ciała, niestety ci dziennikarze i ich dziecko...

tak mi smutno


Debrah,moj Leos bije tylko moją teściową


eeeeee. mam skurcze albo znowu przepowiadacze albo coś się rozwinie
hihih idę do łóżeczka pognic
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-24, 07:19   #1673
Ifwka
Zakorzenienie
 
Avatar Ifwka
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 4 190
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Marsi - no ja nie wiem jak to ugryźć. Owszem, ja mogę mieć tendencję do zafiksowania się na dziecku, nie mówię, że nie - stąd chcę się poradzić, bo może spojrzycie obiektywniej niż ja, może będziecie widziały dwie strony medalu. Może ja widzę i robię za mało. Wiele razy Wam tutaj pisałam swoje przemyślenia na różne tematy ale może teraz wam się trochę "odczaruję", że nie jestem taka przemądrzała, z odpowiedzią na wszystko...

Otóż jak pisałam, od paru dni Ami zdarza się gryźć. W 99,9 % przypadków - moją mamę (mnie próbowała dziabnąć raz, ale zdążyłam się odsunąć, nie zareagowałam wcale - gdyby mnie bolało to bym jej powiedziała, ale tak, żeby nie podkreślać tego gryzienia i go nie wzmocnić to przekierowałam jej uwagę na coś innego..)
I jak już wam pisałam, ona jej to niejako dość często podsuwa, tzn różne pomysły, np jeśli powiecie do dziecka " tylko mnie nie gryź" to co ono zrobi?
Próbowałam jakoś w miarę delikatnie powiedzieć jej, dawać przykłady, że to odwrotnie działa, ale skutek jest marny. Cały czas jest na jedną mańkę, np niesie coś picie "tylko nie rozlej" i tak dalej. Zawsze, ciągle.

Dziś ugryzła mamę znienacka. Nie jakoś mocno, ale mama kawę ciepłą trzymała i ręką poruszyła bo się wzdrygnęła to kawy rozlało się trochę. Mogło być to nieprzyjemne, mogło boleć. Amelka się śmiała, biegała, zaczepiała babcię. Słysząc od niej "nie wolno", śmiała się dalej.
Ja od razu do niej, że to nie jest zabawa, to babcię boli, babcię można pogłaskać na przykład.A w ten sposób nie robimy. I tyle było z mojej strony, bo jakbym pociągnęła bardziej i zrobiła elaborat dziecku to nie sądzę by lepiej przemyślało zachowanie...
Zawsze w takich sytuacjach mówię to samo, że to boli i np zabieram ją od babci, zajmuję czymś innym, żeby przerwać sytuację, bo ona na reakcję mojej mamy poprawia i gryzie jeszcze raz...
No i się pokłóciłyśmy trochę dzisiaj, ja już na prawdę się gryzę po języku, bo przecież wiem, że dla nikogo sytuacja łatwa nie jest - tyle osób na takim metrażu, mama przychodzi wymęczona z pracy ( w p-kolu, a więc i po całym dniu z dziećmi!) ja to rozumiem. Zajmuję się Ami 24h, nie zostawiam babci, nie korzystam, że zajmie się nią babcia a ja "mam wolne".
Jak sobie siedzą chwilę razem - okej, ale jestem na posterunku, zawsze, w każdym momencie. Wiem, że moja mama na pewno jest zmęczona i przez to też nerwowo.
Ale kurczę ona zawsze - kiedy dziecko testuje, sprawdza, bada reakcje, takim zachowaniem jakie jej nie pasuje - ucina " to babcia pójdzie sama, to babcia nie będzie brać na ręce, to babcia nie będzie lubić, dziś przy tym gryzieniu " to babcia da klapsa w pupę! ..... nie wymagam nie wiadomo jakiej kreatywności, ona jest zmęczona, a od wychowania jestem ja i tż - ale rozwalają mnie takie teksty, trudno mi tolerować to, że wszystko by załatwiła : kłamstewkiem drobnym, straszeniem, grożeniem, krytykowaniem.... Pomiędzy tym jest babcią przytulaśną, itp itd, ale wyraźnie jest problem.
Był taki czas, kiedy Amelka wolała zdecydowanie moją t. - bo jest trochę cieplejsza w obejściu, bardziej zabawowa ( np mama zostając z Ami u mnie w mieszkaniu sprzątała mi chatę a dziecko z nią, a t. czytała na podłodze i poświęcała się tylko dziecku, bo co ją obchodzi moja chata jak do dziecka przyszła?)
Wiadomo, moja mama bardziej się rozpędza, jeszcze z jej obsesją sprzątania. I jest taka bardziej " jak belfer", strofująca.
No i dziś już mi opadło wszystko, jak ona, że w takim razie się obraża na Amelke, będzie sobie sama w pokoju siedziała, klucz sobie zamontuje, żeby Ami jej nie wchodziła skoro jest taka niedobra i w ogóle , skoro ja nic z tym nie robię! że sama już dawno by jej klapsa dała, ale matką jestem ja , skąd dziecko ma wiedzieć, że coś jest złe? (czyli klasyczne "agresję załatwimy agresją...") Ja jej tylko, że takich metod nie stosuję i nie będę, ale zawsze jestem obok, reaguję, odsuwam dziecko , odstawiam na ziemię - tłumaczę i staram się zapobiegać. Zdaniem mamy to za mało i będę żałować tego kiedyś, a generalnie to ona ma najgorzej zawsze, Ami jej wszystko zabiera, i teraz jeszcze gryzie"
A ja mam tylko jedno dziecko, ona dwójkę wychowała, nic nie ruszałyśmy, siedziałyśmy w gościach jak trusie, żadnego grzebania w szafkach i ruszania wszystkiego, takie byłyśmy grzeczne i spokojne dzieci.... a ja wszystko wiem najlepiej.
No nie zastanowiło mamy czemu pada właśnie na nią i nikt nie został nigdy ugryziony...

Nie wiedziałam jak to rozegrać, przecież nie powiem jej, że siedziałyśmy jak trusie, bo nas ustawiała karą, albo kuksańcem, szarpnięciem jak nikt nie widział i krzykiem jak jej nerwy puszczały a ja to do tej pory pamiętam jak mi okulary z twarzy spadły i się rozpieprzyły.. nic by mi to nie dało poza awanturą.
Jakoś się to potem rozeszło, normalnie siedziałyśmy za jakiś czas, ale nie wiem jak mam to ogarnąć. Remont idzie i idzie, ale jeszcze trochę...
Nie reaguję ja totalnie wszystkie teksty przecież bo bym zwariowała, nie ogarniam np że mama woli kłamstwo od prawdy a jako argument "czemu nie powiesz prawdy skoro można?" (chodziło o sytuację z takim pociągiem zabawką co się wrzuca 2zł i jedzie - Ami chciała jeszcze, mama, że pociąg się zepsuł, przyjdziemy JUTRO... Ja że jutro przecież nie przyjdziemy, przyjdziemy kiedyś, a teraz musimy iść bo mamy coś innego do załatwienia, szukamy nowych butów dla Ami... i że po co kłamać jak można prawdę powiedzieć? obraziła się. A dziecko dało rękę i poszło do sklepu z butami..), i tak jest ze wszystkim..


Poradźcie mi, z tym gryzieniem, jak byście reagowały , za słabą granicę wyznaczam? Zapatrzyłam się w dziecko i niedostatecznie chronię mamę? Może ja tego nie widzę?
Debrah myślę że Twoje reakcje sa jak najbardziej ok.

Niestety z mami tak jest, łatwiej byłoby mi coś teściowej powiedzieć niż mamie, tym bardziej że siedzi mi z dzieckiem 10 godzin. Ale może jestem matką "wymagając" ( nie wiem ajk to inaczej powiedzieć) bo np jak Oli rzuci czapkę na ziemię, proszę żeby podniosła jak nie reaguje/nie chce to biorę ją za rękę i razem to robimy, i teraz już na polu nie ściąga mi czapki, jak wejdziemy do domu to patrzy na mnie czy już moze ściągnąć i odkłada ją na stołek bądź łożko; a mama robi to za nią i mówi że ja jestem surowa. Sytuacja z wczoraj: Oliwka je jabłko i z kawałkiem idzie do psa, ja mówię że pisek nie zje, ale i tak mu dała położy przed nim na dywanie), pies powąchał i w nosie miał, to ja ją prosze zeby podniosła, ona się śmieje, to wyciągnęłam ręke i mówię chodź, pomogę Ci posprzątać, wyrzucimy do śmieci, bez niczego wzięła mnei za rękę i sprzątnęła. ( nie myślcie że zawsze mam tyle cierpliwośći, boniestety często podnosze głos, np jak rzuca kredkami, ale staram sie nad tym panować).
A tak wogóle to kiepskie nocy, Oliwka źle śpi, ja niewyspana.

A jeszcze tydzień chyba dopiero mamy zamontowane fronty w kuchni (lakierowane, kupe kasy kosztowały), wczoraj patrze w jednej szufladzie dziurka, lakier odpryśnięty. Jestem prawie pewna że to moja mama czymś dźgnęła ( bo jak ona cokolwiek robi w kuchni to armagedon), zapytałam ale twierdzi ze nie. Tż się wkur...
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cdf9hyjkcm7lm.png
22.05.2008
14.08.2011
19.02.2013 - Oliwka
Ifwka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-24, 08:18   #1674
insolito
Zadomowienie
 
Avatar insolito
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 900
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez YellowSheep Pokaż wiadomość
Znaleźli pod gruzami 3 ciała, niestety ci dziennikarze i ich dziecko...



Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
tak mi smutno


Debrah,moj Leos bije tylko moją teściową


eeeeee. mam skurcze albo znowu przepowiadacze albo coś się rozwinie
hihih idę do łóżeczka pognic
Melduj sie nam szybko
Śnił mi się dziś czerwony nius
__________________
23.01.2013-PIOTRUŚ
21.04.2015-MICHAŚ

Tylko Wy wieci, jak bije moje serce od środka .
insolito jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-24, 08:20   #1675
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez insolito Pokaż wiadomość





Melduj sie nam szybko
Śnił mi się dziś czerwony nius
jeszcze wolałabym poczekać ze dwa tygodnie
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-24, 08:45   #1676
insolito
Zadomowienie
 
Avatar insolito
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 900
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
jeszcze wolałabym poczekać ze dwa tygodnie
No wiem, wiem Tak czy siak już niedługo


Piotrek też non stop paluszkiem pokazuje i pyta: "to to?" Kiedyś na placu zabaw jakiś starszy pa jadł loda i Piotruś bardzo się tm zainteresował. podbiegł bardzo blisko i palcem pokazywał, bo chciał wiedzieć co to, a staruszek myślał, że chce spróbować W ostatniej chwili zdążyłam krzyknąć, żeby mu nie dawał

---------- Dopisano o 08:45 ---------- Poprzedni post napisano o 08:29 ----------

Marsi, w którym tc Iwo okazał się być Marinką?
__________________
23.01.2013-PIOTRUŚ
21.04.2015-MICHAŚ

Tylko Wy wieci, jak bije moje serce od środka .
insolito jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-24, 09:12   #1677
sarah67
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Wchodze a TU taka smutna wiadomosc
sarah67 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-24, 09:24   #1678
ewulkaaa
Wtajemniczenie
 
Avatar ewulkaaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 2 010
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

jejku, dziewczyny, jakie to smutne :
__________________
kocham i jestem kochana


najszczęśliwsza
Anulka 2.02.2013
ewulkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-24, 09:40   #1679
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

Witam sie
TZ ma dzis, wyjatkowo wstal z Kuba, a ja gnije w lozeczku.
Tak to mozna zyyyyyyc
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-10-24, 09:46   #1680
ewulkaaa
Wtajemniczenie
 
Avatar ewulkaaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 2 010
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XIX)

a wogóle, myślałam (moja wyobraźnia skutecznie zadziałała) że będziemy mieć rota :/

była sobie po 24, słyszę że panna Anna zaczyna mi i tżowi przeszkadzać ale ostatecznie obudziła się już we właściwym czasie i woła z łóżeczka: mama!sisi! sisi!
to ja wstałam i się pytam, czy chce iść na nocnik, a on aże tak idziemy, otwieram pampera a tam taka wodnista kupa usiadła na nocni, zrobiła jeszcze i nie chciała zejść! jak siępytałam, czy ją coś boli, to pokazywała na brzuszek zeszła chyba po 30 minutach, masakra, myślałam że będzie masakryczna noc, ale w sumie się no powtórzyło, obudziła mnie dopiero po 6 uśmiechnięta
__________________
kocham i jestem kochana


najszczęśliwsza
Anulka 2.02.2013
ewulkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-12-01 20:21:26


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:11.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.