|
|
#2911 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
znalazłam wypowiedz niedoszlego exa, ktory jest w zwiazku* apropo czegos innego, ze cyt "z drugiej strony sam rozumiem, ze przy jednej dziurze yyy tzn aucie to nuda w opór". Jakoś mi to poprawiło humor, nic się nie zmienił.
twierdził, że on w zwiazku to cos niemozliwego |
|
|
|
#2912 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 42
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Dzieciak. Nie dorósł do poważnej relacji tak, jak mój były.
|
|
|
|
#2913 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Tak też zrobię. Niepotrzebnie w ogóle wcześniej wdałam się w tę chorą konwersację.
Swoją drogą ta dziewczyna którą ma na celowniku wygląda jak rasowa sucz (mini, szpile, pończochy i ta jej sexi poza, wygląda tak jakby miała trzymać ścianę która zaraz się zawali ) chociaż trochę ryj ma krzywy. |
|
|
|
#2914 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 42
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
|
|
|
|
|
#2915 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 200
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Ja mam nastrój taki se. Czuję niesmak. Wcześniej miałam do niego stosunek pozytywny, niemal przyjacielski. A teraz? Wszystko tym mailem zepsuł, nie potrafię na niego patrzeć już pozytywnie, tylko póki co negatywnie. A ja nie znoszę trzymania złych emocji w sobie w stosunku do kogoś, teraz czeka mnie przepracowanie tego, czekanie aż mi złość opadnie, a potem praca nad wybaczeniem. Choć pewnie złość przyspieszy moje wyleczenie.
A ten niesmak to dlatego, że kiedyś nazywałam go skarbem, gotowałam dla niego, dbałam w chorobie, prałam jego rzeczy, rozśmieszałam go, podniecałam, on nosił mnie na rękach, zapewniał o swojej miłości, płakał w moich ramionach i zwierzał mi się z rzeczy, o których nigdy nikomu nie mówił. I co z tego zostało? Wszystko to było nic nie warte, to uczucie, starania, nasze życie razem. I jeszcze zamykamy to tym jego mailem, w którym po raz enty pokazuje jak bardzo ma mnie gdzieś. Co z tego, że się odezwał, nie dlatego, że żałuje, tylko żeby sobie samemu ulgę przynieść albo cholera wie po co. Dziś ta piosenka obrazuje mój nastrój: Dobrze, że potem idę do kina, a zaraz na spacer z psem. |
|
|
|
#2916 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
|
|
|
|
#2917 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 42
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Mówię z własnego doświadczenia, bo znam kilka historii kiedy fajny i dobry chłopak, szukający stabilizacji da się omotać takiej tępej dziuni a potem cierpi. Wydaje mi się, że takie dziewczyny mają dużą siłę przebicia i przyćmiewają spokojniejsze i nieśmiałe koleżanki. Właśnie takie nieśmiałe dziewczyny mają najgorzej, bo ciężko je zauważyć, a szkoda, bo to często są super.
|
|
|
|
#2918 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Ja chyba sama się dobijam dzisiaj smutnymi kawałkami..
__________________
A tam, od jutra. |
|
|
|
#2919 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 192
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Hej dziewczyny
Jakis czas temu plakalam tu za moim eksem, a wkrotce potem dostrzeglam fantastycznego faceta w koledze. Od niedawna jestesmy razem i narazie sie jeszcze "oswajam", jego dziwi, ze czasem sie czym strasznie przejmuje czy boje o cos spytac, ale to taka pozostalosc po wybuchowym, agresywnym eksie. Jest zupelnie inny spokojny, ulozony, czuly, nie naciska, jest obok jak potrzebuje wsparcia...po raz pierwszy od bardzo dawna czuje sie szczesliwa i przede wszystkim spokojna, wyczekuje na spotkania, a nie sie ich boje
|
|
|
|
#2920 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 858
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Troszkę zazdroszczę, ale to w jak najbardziej pozytywnym sensie ![]() Ile czasu zajęło Ci wyleczenie się z eksa?
__________________
"Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i cudzą nikczemność...
Wybierz sobie jakiś cel, jakikolwiek i zacznij nowe życie(...) byleś czegoś pragnął i coś robił. Rozumiesz?" Lalka Bolesława Prusa |
|
|
|
|
#2921 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
|
|
|
|
|
#2922 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 192
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
|
|
|
|
|
#2923 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 325
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
i o to własnie chodzi. Brawo. Niestety większość z Was (nazwijmy rzeczy po imieniu) oszukuje sie tutaj. Piszecie jakie to jesteście dzielne przez np. 2 miesiące a potem wystarczy tylko jeden telefon od eksa, albo przypadkowe spotkanie i .... lipa, wszystko od nowa. Bierzcie przykład z tej koleżanki i zrozumcie. To nie CZAS jest istotny. Istotne jest poznanie kogoś nowego i przelanie na te nową osobe swoich uczuć. To jest jedyne rozwiązanie abyście zapomniały o swoich eksach. Jeżeli nie poznacie kogoś, będziecie "cierpialy" latami, miesiącami, tygodniami- to zalezy wyłącznie od Was- im szybciej to zrozumiecie tym szybciej wyjdziecie z tego chorego senstymentu do ostatniego związku. Bo tak juz jest, że rozpamietujemy zawsze ten OSTATNI związek. To zalezy tylko i wyłacznie od Was. Ale poraz kolejny NIESTETY widzę, że wolicie tutaj użalać się (co może stanowić chwilowa terapie ale napewno nie rozwiązanie) zamiast otworzyć się na nowe znajomości. Cóz Wasze życie, Wasze troski i zamartwianie. Moja rada jako faceta - nie kontaktujcie sie z byłymi, jeżeli oni kogos poznali to wierzcie mi (mówię to z własnego doświadczenia)- byłą ma sie głęboko w 4 literach- dlatego dziwie się jak to niektore z was czekaja tygodniami, żeby eks wysłal "głupiego": smsa. Dla mnie to żenada. Jesteście klawe babki więc tak się zachowujcie, to spowoduje, że przynajmniej w pamięci swoich eksów zachowacie może nie tyle klasę- bo to za mocne słowo- ale napewno charakter. |
|
|
|
|
#2924 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Dobrze powiedziane.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#2925 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
stary...wybacz ale ten wątek to ''rozstanie z facetem'' więc wypad :P Każdemu łatwo oceniać i łatwo powiedzieć '' znajdź sobie innego'' . |
|
|
|
|
#2926 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Ja też nie. Jak ktoś jest na tyle słaby, że musi mieć klina do zapomnienia, to go ahead. Ale ja preferuję świadome wchodzenie w związek i osiągnięcie równowagi i szczęścia w pojedynkę, w swoim własnym nieprzymuszonym niczym czasie. Nie musi mi o tym przypominać i pomagać jakiś nowy pan, po którym znowu będę się leczyć nowym "mężczyzną". Błędne koło dla słabeuszy. Ale co kto lubi
__________________
A tam, od jutra. |
|
|
|
#2927 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Mam poznać kogoś nowego nawet wtedy kiedy nie jestem na to gotowa i czekać czy serce pyknie czy nie? A tym samym krzywdzić tą osobę i dawać jakieś nadzieje? Mam traktować kogoś jak klina? |
|
|
|
|
#2928 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 192
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
A ja sie troche z men33 zgodze. W sensie: bylam pewna, ze bede potrzebowac duzo czasu, ze nie jestem gotowa na nowa relacje, ze powinnam przezy swoja "zwiazkowa zalobe" i nie szukac nowego zwiazku. Tymczasem im bardziej TZ wkradal sie w moje zycie, tym lepiej sie czulam i lepiej widzialam, ze nic na rozstaniu nie stracilam, a wiele zyskalam. Warto dopuscic do siebie ludzi, nie zadreczajac sie, ze jeszcze nie minal odpowiedni czas.
Mysle, ze nie chodzi tu o kilna, tylko o nie zamykanie sie w ramach "musze przecierpiec przynajmniej pol roku, precz mi z oczu wszyscy faceci". Edytowane przez 201605161428 Czas edycji: 2014-11-11 o 15:15 |
|
|
|
#2929 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Odpowiedni czas jest dla każdego inny, a jak się pozna kogoś wyjątkowego, to i tak serducho zabije mocniej, choćby jeszcze z rana panna płakała za eksem.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#2930 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() Ale jak ktoś woli pobyć sam zamiast się pchać w nowe ramiona w celu zapomnienia, to ja mu gratuluję. Bo jak widać nie ma parcia na to, by być na siłę "szczęśliwym" z kimś, tylko chce osiągnąć szczęście samemu. A jak ktoś chce się pchać do klina i później znowu przeżywać to samo, to mi się śmiać chcę i uważam, że to żenua.
__________________
A tam, od jutra. Edytowane przez nie_powiem Czas edycji: 2014-11-11 o 15:23 |
|
|
|
|
#2931 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 42
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Edytowane przez All4You Czas edycji: 2014-11-11 o 15:25 |
|
|
|
|
#2932 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 325
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
|
|
|
|
|
#2933 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 192
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
nie_powiem: nie rozumiem troche twojego podejscia. Ogolem odbieram wasze wpisy teraz jako takie troche: "jak sie nie po umartwiasz w samotnosci minimum X miesiecy to nie masz prawa do udanego kolejnego zwiazku, bo na pewno sama siebie oszukujesz" :O
|
|
|
|
#2934 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() Kiedy odczuję potrzebę i jestem gotowa na bycie z kimś, to spoko. Ale jestem po rozstaniu 3 miesiące i kto powiedział, że odnalezienie szczęścia musi przyjść z nowym facetem? Ja chcę sama się poczuć dobrze ze sobą a nie huzianajózia do nowego układu.
__________________
A tam, od jutra. |
|
|
|
|
#2935 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 192
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
nie_powiem: no i ja to rozumiem, bo kazdy ma swoj czas wchodzenia w nowe relacje. Tylko troche odebralam twoj wpis jako takie uznanie, ze jak ktos sie w miare szybko pozbiera i wejdzie w kolejna relacje, to to nie moze byc szczesliwa, normalna relacja tylko zawsze proba klina.
|
|
|
|
#2936 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 325
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Po prostu Ci zazdroszcza, że szybko potrafiłas stanąc na nogi, podczas gdy One w dalszym ciągu rozpamietuja i drepczą w miejscu, odliczając czas ile to już wytrzymały bez eksa.... oczywiście kiedy znowu się do nich nie odezwie.
|
|
|
|
#2937 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
To nie chodzi o umartwianie się przez x miesięcy "bo taka jest kolej rzeczy i tak musi być" - chyba wszystkim nam chodzi o ten właściwy moment, a nie umawianie się na siłę z potencjalnymi kandydatami na partnera. Próbowałam i tego. I co? Niepotrzebnie narobiłam komuś problemu a sama czułam, że się po prostu zmuszam.
|
|
|
|
#2938 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() Mi chodzi o to, że pan tutaj ewidentnie pozjadał wszystkie rozumy i wmawia każdemu, że najlepszą receptą na szczęście i otrząśnięcie się po rozstaniu jest nowy związek. Czyli tzw. klin. Bo sugeruje, że panny 2 miesiące po rozstaniu powinny się ogarnąć i poszukać kogoś innego. Sorry, ale to normalne nie jest.. ![]() Ja wiem, że faceci to raczej pół mózgi bez uczuć i im łatwo wszystko przychodzi - to widać nie tylko po tym forum, ale ogólnie po życiu i różnych przypadkach.. Ale nie, to nie jest dobra metoda. Bo później są takie przypadki, że niby się poznaje taakich cudownych facetów i ich się odrzuca, bo "zero reakcji z mojej strony". Brzmi znajomo?
__________________
A tam, od jutra. |
|
|
|
|
#2939 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 192
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
men33: czy ja wiem czy mozna powiedziec, ze stanelam na nogi. Bardzo powoli buduje nowy zwiazek, ktory klinem absolutnie nie jest, bo nie wyobrazam sobie siebie bez TZ i wiem co do niego czuje. Z drugiej strony wciaz mam rozne dziwne zachowania czy nerwowe tiki po eksie, rozne obawy i dziwne reakcje. Po prostu latwiej jest mi z nimi wygrac bedac z kims na kim mi zalezy i kto mnie wspiera, jest dla mnie wazny. Nie wyobrazam sobie odcinania sie od faceta z ktorym jestem szczesliwa, dlatego, ze wciaz mi cos z zachowan po eksie zostalo wiec teoretycznie powinnam to przepracowac w samotnosci.
nie_powiem: a to ok, to wspieram swoja teorie, ze kazdy ma swoj czas i kazdy w innym trafi na osobe, ktora bedzie ta odpowiednia. Edytowane przez 201605161428 Czas edycji: 2014-11-11 o 15:44 |
|
|
|
#2940 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 325
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Wiazażanki zamiast korzystać z porad psychologów powinny się z Toba umówić na kawe - w moim odczuciu o wiele więcej by na tym skorzystały. Dla Ciebie rozwiązaniem jest wzięcie spraw w swoje rece , dla wiekszości z tu komentujących natomiast rozwiązaniem jest wzięcie w palce klawiatury i umartwianie się nad soba, że one musze odczekać bo tak wypada. Powtórze, nie chodziło mi o żadnego klina, tylko o zdanie sobie sprawy, że pewien rozdzial się zakończyl, a życie toczy się dalej. Dla wielu z Was jednak rozdział nadal jest otwarty, to Wy same przewracacie karty tej historii i nie chcecie zamknąć tek księgi - ZGADZA SIĘ? Przecież to az bije z waszych wpisów. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:11.













