|
|
#2851 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 237
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
Mierzyłyście tą kurteczkę http://www.zara.com/pl/pl/kobieta/ma...4p2035550.html ? Tak myślę czy na przcenie na nią zapolować. Chociaż chyba nie będzie mi dobrze w takim kolorze
Kurcze marzy mi się torebka z lilou albo tousa. Potrzebuje jakiejś jasnej ale za nim uzbieram to się zejdzie No i pewnie założyłabym kilka razy a i tak myślałabym cały czas o tej droższej
|
|
|
|
#2852 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Polska :)
Wiadomości: 18 444
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
Cytat:
__________________
http://newlookstyleblog.blogspot.com bloguję i ja ![]() ![]() INSTAGRAM: https://www.instagram.com/newlookstyle ZAPRASZAM!! |
|
|
|
|
#2853 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 237
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
|
|
|
|
#2854 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 107
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
ta sprzedaż na allegro masakra, kiedyś codziennie coś mi szło, a teraz...ide trening zrobić
__________________
konsultuje się ![]() 20.05.2015 KONSULTACJA DR A.B. 09.10.2015 KONSULTACJA M.SZ 16.11.2015 KONSULTACJA S.Ł. 23.08.2016 KONSULTACJA G.N.J. OXY 64->62->58.5->58.3->58.2->57.8->57.3->56.4->56.2->54.9->54.8 ![]() 56,6->56,3->55,9->55,2 https://www.instagram.com/lukrecjaass/ |
|
|
|
#2855 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Polska :)
Wiadomości: 18 444
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
Cytat:
__________________
http://newlookstyleblog.blogspot.com bloguję i ja ![]() ![]() INSTAGRAM: https://www.instagram.com/newlookstyle ZAPRASZAM!! |
|
|
|
|
#2856 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 237
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
Cytat:
Prawda z tym allegro ciężko coś sprzedać. Ja od kilku miesięcy nie mogłam nic sprzedać. Ostatnio tylko jakoś poszły mi 4 rzeczy w jednym tygodniu a teraz znowu nic.
|
|
|
|
|
#2857 | ||
|
Okrutna, podła i zła
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: K-ce
Wiadomości: 15 518
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
#2858 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Polska :)
Wiadomości: 18 444
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
debilne pytania na porządku dziennym, ja nie odpisuje
__________________
http://newlookstyleblog.blogspot.com bloguję i ja ![]() ![]() INSTAGRAM: https://www.instagram.com/newlookstyle ZAPRASZAM!! |
|
|
|
#2859 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 28 448
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
|
|
|
|
#2860 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Polska :)
Wiadomości: 18 444
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
[1=6790786c74369d4f1da9b9a f17e3ae6ae81b8ee1_685c7f8 421cef;48889668]ja też
[/QUOTE]wyrzucam do kosza i tyle
__________________
http://newlookstyleblog.blogspot.com bloguję i ja ![]() ![]() INSTAGRAM: https://www.instagram.com/newlookstyle ZAPRASZAM!! |
|
|
|
#2861 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 10 514
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
Zajrzyjcie do klubu.
__________________
'Cause for all we know we might be dead by tomorrow. |
|
|
|
#2862 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 6 583
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
Hej, a ja wczoraj miałam tak chamską i agresywną klientkę, że się przez babę poryczałam
Jak ktoś jest takim agresorem, to powinien siedzieć w domu i brać leki, a nie robić chryję w sklepie
|
|
|
|
#2863 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Polska :)
Wiadomości: 18 444
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
[1=b82ed09e83d6cc96f3cec4b 39c6008ed9e8c5acd_5dd3308 25eb9e;48889816]Hej, a ja wczoraj miałam tak chamską i agresywną klientkę, że się przez babę poryczałam
Jak ktoś jest takim agresorem, to powinien siedzieć w domu i brać leki, a nie robić chryję w sklepie [/QUOTE]o matko
__________________
http://newlookstyleblog.blogspot.com bloguję i ja ![]() ![]() INSTAGRAM: https://www.instagram.com/newlookstyle ZAPRASZAM!! |
|
|
|
#2864 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 769
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
[1=b82ed09e83d6cc96f3cec4b 39c6008ed9e8c5acd_5dd3308 25eb9e;48889816]Hej, a ja wczoraj miałam tak chamską i agresywną klientkę, że się przez babę poryczałam
Jak ktoś jest takim agresorem, to powinien siedzieć w domu i brać leki, a nie robić chryję w sklepie [/QUOTE] Co dokładnie zrobiła/powiedziała jesli to nie tajemnica?
|
|
|
|
#2865 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 6 583
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
Cytat:
Zawołałam managera, to po prostu tak ujadała, nie dała dojść do słowa. Jak próbowałam powiedzieć mojemu managerowi, że wszystko ok, że mam zgodę na zrobienie tej wymiany, tylko muszę puścić przez system, to ona do mnie "a wiesz, że jak dorośli rozmawiają, to dzieci nie mają prawa głosu?". Mi po prostu nerwy puściły, powiedziałam, że nie będę jej obsługiwać i opuściłam stanowisko. Poszłam na korytarz i się poryczałam. Potem jak wróciłam, to mój manager mi opowiadał, że go popchnęła i tak się darła, że było ją słychać na innym piętrze w sklepie. No po prostu szok. Pracowałam z różnymi ludźmi, ale takiego chamstwa to jeszcze nie widziałam. Powiedziano mi, że następnym razem mam się nie dać zestresować, tylko wezwać ochronę i już.
Edytowane przez b82ed09e83d6cc96f3cec4b39c6008ed9e8c5acd_5dd330825eb9e Czas edycji: 2014-11-11 o 15:45 |
|
|
|
|
#2866 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: kraków/chrzanów
Wiadomości: 6 445
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
[1=b82ed09e83d6cc96f3cec4b 39c6008ed9e8c5acd_5dd3308 25eb9e;48889924]Ogólnie była strasznie problematyczna. Kupiła kurtkę dla swojego faceta, ale zgubiła paragon. Zwróciła ją u nas w sklepie i manager (który już nie pracuje u nas) powiedział jej, że nawet jak ta nowa kurtka nie będzie pasować, to może ją wymienić na coś innego, mimo braku paragonu. Z tym, że jak się nie ma paragonu, to można wymienić taki produkt na drugi, o tej samej cenie. Wynalazła sobie dwie rzeczy, ale to dalej nie była kwota, która powinna być. Ja już to wszystko miałam w systemie, więc musiałam kasować te jej paragony itp. No i kobita w końcu się rozmyśliła i ona chce tą swoją kurtkę z powrotem. Tylko, że w międzyczasie ta kurtka spadła na podłogę i sie trochę pobrudziła, to powiedziała, że chce nową. OK, moja managerka jej przyniosła nową, ale ja muszę wszystko puścić przez system. Muszę zrobić zwrot starej kurtki i zdjąć alarm z nowej. Nieważne, że to ten sam produkt, rozmiar, no ale inna kurtka i wszystko się musi w systemie zgadzać. To nie dała mi dokończyć mojej pracy, nie dała sobie przetłumaczyć, że muszę to zrobić w taki sposób, tylko kłóciła się ze mną, krzyczała na mnie, że jej nie rozumiem i zaczęła mi mówić jak mam robić swoją robotę
Zawołałam managera, to po prostu tak ujadała, nie dała dojść do słowa. Jak próbowałam powiedzieć mojemu managerowi, że wszystko ok, że mam zgodę na zrobienie tej wymiany, tylko muszę puścić przez system, to ona do mnie "a wiesz, że jak dorośli rozmawiają, to dzieci nie mają prawa głosu?". Mi po prostu nerwy puściły, powiedziałam, że nie będę jej obsługiwać i opuściłam stanowisko. Poszłam na korytarz i się poryczałam. Potem jak wróciłam, to mój manager mi opowiadał, że go popchnęła i tak się darła, że było ją słychać na innym piętrze w sklepie. No po prostu szok. Pracowałam z różnymi ludźmi, ale takiego chamstwa to jeszcze nie widziałam. Powiedziano mi, że następnym razem mam się nie dać zestresować, tylko wezwać ochronę i już.[/QUOTE]Współczuję. . Paskudna baba.. brak słów.
__________________
http://instagram.com/marta_taborska |
|
|
|
#2867 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Polska :)
Wiadomości: 18 444
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
[1=b82ed09e83d6cc96f3cec4b 39c6008ed9e8c5acd_5dd3308 25eb9e;48889924]Ogólnie była strasznie problematyczna. Kupiła kurtkę dla swojego faceta, ale zgubiła paragon. Zwróciła ją u nas w sklepie i manager (który już nie pracuje u nas) powiedział jej, że nawet jak ta nowa kurtka nie będzie pasować, to może ją wymienić na coś innego, mimo braku paragonu. Z tym, że jak się nie ma paragonu, to można wymienić taki produkt na drugi, o tej samej cenie. Wynalazła sobie dwie rzeczy, ale to dalej nie była kwota, która powinna być. Ja już to wszystko miałam w systemie, więc musiałam kasować te jej paragony itp. No i kobita w końcu się rozmyśliła i ona chce tą swoją kurtkę z powrotem. Tylko, że w międzyczasie ta kurtka spadła na podłogę i sie trochę pobrudziła, to powiedziała, że chce nową. OK, moja managerka jej przyniosła nową, ale ja muszę wszystko puścić przez system. Muszę zrobić zwrot starej kurtki i zdjąć alarm z nowej. Nieważne, że to ten sam produkt, rozmiar, no ale inna kurtka i wszystko się musi w systemie zgadzać. To nie dała mi dokończyć mojej pracy, nie dała sobie przetłumaczyć, że muszę to zrobić w taki sposób, tylko kłóciła się ze mną, krzyczała na mnie, że jej nie rozumiem i zaczęła mi mówić jak mam robić swoją robotę
Zawołałam managera, to po prostu tak ujadała, nie dała dojść do słowa. Jak próbowałam powiedzieć mojemu managerowi, że wszystko ok, że mam zgodę na zrobienie tej wymiany, tylko muszę puścić przez system, to ona do mnie "a wiesz, że jak dorośli rozmawiają, to dzieci nie mają prawa głosu?". Mi po prostu nerwy puściły, powiedziałam, że nie będę jej obsługiwać i opuściłam stanowisko. Poszłam na korytarz i się poryczałam. Potem jak wróciłam, to mój manager mi opowiadał, że go popchnęła i tak się darła, że było ją słychać na innym piętrze w sklepie. No po prostu szok. Pracowałam z różnymi ludźmi, ale takiego chamstwa to jeszcze nie widziałam. Powiedziano mi, że następnym razem mam się nie dać zestresować, tylko wezwać ochronę i już.[/QUOTE]Współczuje Ci
__________________
http://newlookstyleblog.blogspot.com bloguję i ja ![]() ![]() INSTAGRAM: https://www.instagram.com/newlookstyle ZAPRASZAM!! |
|
|
|
#2868 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 6 583
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
Dzięki dziewczyny... Ludzie czasem myślą, że jak zapłacą parę funtów, to im wszystko wolno. Ja naprawdę jestem supermiła dla klientów i często na rzęsach staję, jak coś im nie pasuje, ale takiego chamstwa nie jestem w stanie tolerować i już.
Już nie marudzę |
|
|
|
#2869 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Polska :)
Wiadomości: 18 444
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
[1=b82ed09e83d6cc96f3cec4b 39c6008ed9e8c5acd_5dd3308 25eb9e;48890050]Dzięki dziewczyny... Ludzie czasem myślą, że jak zapłacą parę funtów, to im wszystko wolno. Ja naprawdę jestem supermiła dla klientów i często na rzęsach staję, jak coś im nie pasuje, ale takiego chamstwa nie jestem w stanie tolerować i już.
Już nie marudzę katastrofa
__________________
http://newlookstyleblog.blogspot.com bloguję i ja ![]() ![]() INSTAGRAM: https://www.instagram.com/newlookstyle ZAPRASZAM!! |
|
|
|
#2870 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 10 096
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
serio są TACY klienci ? masakra
__________________
---
![]() |
|
|
|
#2871 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 6 400
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
[1=b82ed09e83d6cc96f3cec4b 39c6008ed9e8c5acd_5dd3308 25eb9e;48889924]Ogólnie była strasznie problematyczna. Kupiła kurtkę dla swojego faceta, ale zgubiła paragon. Zwróciła ją u nas w sklepie i manager (który już nie pracuje u nas) powiedział jej, że nawet jak ta nowa kurtka nie będzie pasować, to może ją wymienić na coś innego, mimo braku paragonu. Z tym, że jak się nie ma paragonu, to można wymienić taki produkt na drugi, o tej samej cenie. Wynalazła sobie dwie rzeczy, ale to dalej nie była kwota, która powinna być. Ja już to wszystko miałam w systemie, więc musiałam kasować te jej paragony itp. No i kobita w końcu się rozmyśliła i ona chce tą swoją kurtkę z powrotem. Tylko, że w międzyczasie ta kurtka spadła na podłogę i sie trochę pobrudziła, to powiedziała, że chce nową. OK, moja managerka jej przyniosła nową, ale ja muszę wszystko puścić przez system. Muszę zrobić zwrot starej kurtki i zdjąć alarm z nowej. Nieważne, że to ten sam produkt, rozmiar, no ale inna kurtka i wszystko się musi w systemie zgadzać. To nie dała mi dokończyć mojej pracy, nie dała sobie przetłumaczyć, że muszę to zrobić w taki sposób, tylko kłóciła się ze mną, krzyczała na mnie, że jej nie rozumiem i zaczęła mi mówić jak mam robić swoją robotę
Zawołałam managera, to po prostu tak ujadała, nie dała dojść do słowa. Jak próbowałam powiedzieć mojemu managerowi, że wszystko ok, że mam zgodę na zrobienie tej wymiany, tylko muszę puścić przez system, to ona do mnie "a wiesz, że jak dorośli rozmawiają, to dzieci nie mają prawa głosu?". Mi po prostu nerwy puściły, powiedziałam, że nie będę jej obsługiwać i opuściłam stanowisko. Poszłam na korytarz i się poryczałam. Potem jak wróciłam, to mój manager mi opowiadał, że go popchnęła i tak się darła, że było ją słychać na innym piętrze w sklepie. No po prostu szok. Pracowałam z różnymi ludźmi, ale takiego chamstwa to jeszcze nie widziałam. Powiedziano mi, że następnym razem mam się nie dać zestresować, tylko wezwać ochronę i już.[/QUOTE]Współczuję. Uszy do góry U mnie takie sytuacje to chleb powszedni. Musisz wyrobić w sobie grubą skórę przy pracy z ludźmi.
__________________
Wszystko napisane przed "ale", jest nieważne. |
|
|
|
#2872 | |
|
Okrutna, podła i zła
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: K-ce
Wiadomości: 15 518
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
[1=b82ed09e83d6cc96f3cec4b 39c6008ed9e8c5acd_5dd3308 25eb9e;48889924]Ogólnie była strasznie problematyczna. Kupiła kurtkę dla swojego faceta, ale zgubiła paragon. Zwróciła ją u nas w sklepie i manager (który już nie pracuje u nas) powiedział jej, że nawet jak ta nowa kurtka nie będzie pasować, to może ją wymienić na coś innego, mimo braku paragonu. Z tym, że jak się nie ma paragonu, to można wymienić taki produkt na drugi, o tej samej cenie. Wynalazła sobie dwie rzeczy, ale to dalej nie była kwota, która powinna być. Ja już to wszystko miałam w systemie, więc musiałam kasować te jej paragony itp. No i kobita w końcu się rozmyśliła i ona chce tą swoją kurtkę z powrotem. Tylko, że w międzyczasie ta kurtka spadła na podłogę i sie trochę pobrudziła, to powiedziała, że chce nową. OK, moja managerka jej przyniosła nową, ale ja muszę wszystko puścić przez system. Muszę zrobić zwrot starej kurtki i zdjąć alarm z nowej. Nieważne, że to ten sam produkt, rozmiar, no ale inna kurtka i wszystko się musi w systemie zgadzać. To nie dała mi dokończyć mojej pracy, nie dała sobie przetłumaczyć, że muszę to zrobić w taki sposób, tylko kłóciła się ze mną, krzyczała na mnie, że jej nie rozumiem i zaczęła mi mówić jak mam robić swoją robotę
Zawołałam managera, to po prostu tak ujadała, nie dała dojść do słowa. Jak próbowałam powiedzieć mojemu managerowi, że wszystko ok, że mam zgodę na zrobienie tej wymiany, tylko muszę puścić przez system, to ona do mnie "a wiesz, że jak dorośli rozmawiają, to dzieci nie mają prawa głosu?". Mi po prostu nerwy puściły, powiedziałam, że nie będę jej obsługiwać i opuściłam stanowisko. Poszłam na korytarz i się poryczałam. Potem jak wróciłam, to mój manager mi opowiadał, że go popchnęła i tak się darła, że było ją słychać na innym piętrze w sklepie. No po prostu szok. Pracowałam z różnymi ludźmi, ale takiego chamstwa to jeszcze nie widziałam. Powiedziano mi, że następnym razem mam się nie dać zestresować, tylko wezwać ochronę i już.[/QUOTE]No cóż..poradnia zdrowia psychicznego. ---------- Dopisano o 15:57 ---------- Poprzedni post napisano o 15:56 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#2873 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Polska :)
Wiadomości: 18 444
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
__________________
http://newlookstyleblog.blogspot.com bloguję i ja ![]() ![]() INSTAGRAM: https://www.instagram.com/newlookstyle ZAPRASZAM!! |
|
|
|
#2874 |
|
Okrutna, podła i zła
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: K-ce
Wiadomości: 15 518
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
.
|
|
|
|
#2875 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 6 400
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
codzienność.
Ostatnio ochrona biegła na ratunek koleżance, bo pani nie rozumiała, że może wziąć do przymierzenia 6 rzeczy, a nie 30... "wymieniała" rzeczy, wyrzucając je na ślepo z kabiny, łącznie z wieszakami na głowę koleżanki.
__________________
Wszystko napisane przed "ale", jest nieważne. |
|
|
|
#2876 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Lokalizacja: Polska :)
Wiadomości: 18 444
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
Cytat:
cooooo??????????????????? ????????????????????
__________________
http://newlookstyleblog.blogspot.com bloguję i ja ![]() ![]() INSTAGRAM: https://www.instagram.com/newlookstyle ZAPRASZAM!! |
|
|
|
|
#2877 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 6 583
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
Cytat:
Aż ciężko uwierzyć czasem, że jak patrzysz na taką osobę, to z pozoru wydaje się być zdrowa psychicznie.
|
|
|
|
|
#2878 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 10 514
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
O matko,co ja czytam
![]()
__________________
'Cause for all we know we might be dead by tomorrow. |
|
|
|
#2879 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 3 769
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
[1=b82ed09e83d6cc96f3cec4b 39c6008ed9e8c5acd_5dd3308 25eb9e;48889924]Ogólnie była strasznie problematyczna. Kupiła kurtkę dla swojego faceta, ale zgubiła paragon. Zwróciła ją u nas w sklepie i manager (który już nie pracuje u nas) powiedział jej, że nawet jak ta nowa kurtka nie będzie pasować, to może ją wymienić na coś innego, mimo braku paragonu. Z tym, że jak się nie ma paragonu, to można wymienić taki produkt na drugi, o tej samej cenie. Wynalazła sobie dwie rzeczy, ale to dalej nie była kwota, która powinna być. Ja już to wszystko miałam w systemie, więc musiałam kasować te jej paragony itp. No i kobita w końcu się rozmyśliła i ona chce tą swoją kurtkę z powrotem. Tylko, że w międzyczasie ta kurtka spadła na podłogę i sie trochę pobrudziła, to powiedziała, że chce nową. OK, moja managerka jej przyniosła nową, ale ja muszę wszystko puścić przez system. Muszę zrobić zwrot starej kurtki i zdjąć alarm z nowej. Nieważne, że to ten sam produkt, rozmiar, no ale inna kurtka i wszystko się musi w systemie zgadzać. To nie dała mi dokończyć mojej pracy, nie dała sobie przetłumaczyć, że muszę to zrobić w taki sposób, tylko kłóciła się ze mną, krzyczała na mnie, że jej nie rozumiem i zaczęła mi mówić jak mam robić swoją robotę
Zawołałam managera, to po prostu tak ujadała, nie dała dojść do słowa. Jak próbowałam powiedzieć mojemu managerowi, że wszystko ok, że mam zgodę na zrobienie tej wymiany, tylko muszę puścić przez system, to ona do mnie "a wiesz, że jak dorośli rozmawiają, to dzieci nie mają prawa głosu?". Mi po prostu nerwy puściły, powiedziałam, że nie będę jej obsługiwać i opuściłam stanowisko. Poszłam na korytarz i się poryczałam. Potem jak wróciłam, to mój manager mi opowiadał, że go popchnęła i tak się darła, że było ją słychać na innym piętrze w sklepie. No po prostu szok. Pracowałam z różnymi ludźmi, ale takiego chamstwa to jeszcze nie widziałam. Powiedziano mi, że następnym razem mam się nie dać zestresować, tylko wezwać ochronę i już.[/QUOTE]Aż przykro czytać Dziwna kobieta, chociaż to mało powiedziane. Jakby ją 2 minuty miały zbawić. Ale skoro przepychała się z menedżerem to ewidentnie ma problem z emocjami.---------- Dopisano o 16:05 ---------- Poprzedni post napisano o 16:03 ---------- Cytat:
Nie dość, że nie szanuje pracownika i jego zdrowia to również rzeczy, które nie są jej. Taką babę, bo inaczej jej się nazwać nie da, to powinni za włosy wyciągnąć z przymierzalni i dać zakazać wchodzenia do galerii handlowej
|
|
|
|
|
#2880 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 6 400
|
Dot.: Miłośniczki Zary - część XLVI
Nie opowiadam wam codziennie, ale taki kwiatki to standard.
__________________
Wszystko napisane przed "ale", jest nieważne. |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Moda
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:26.



Kurcze marzy mi się torebka z lilou albo tousa. Potrzebuje jakiejś jasnej ale za nim uzbieram to się zejdzie
No i pewnie założyłabym kilka razy a i tak myślałabym cały czas o tej droższej









Aż ciężko uwierzyć czasem, że jak patrzysz na taką osobę, to z pozoru wydaje się być zdrowa psychicznie.

Dziwna kobieta, chociaż to mało powiedziane. Jakby ją 2 minuty miały zbawić. Ale skoro przepychała się z menedżerem to ewidentnie ma problem z emocjami.
