|
|
#2941 | ||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
moja koleżanka miała podobnie, spotykała się z zaborczym wybuchowym facetem, wręcz cholerykiem, ale na szczęście jej obecny chłopak jest dużo spokojniejszy i w normalny sposób okazuje jej swoją miłość. Cytat:
|
||||
|
|
|
#2942 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
i odsyłam tutaj : http://www.netkobiety.pl/t19808.html |
|
|
|
|
#2943 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Doprawdy.. Ja to zastanawiam się co robi pan psycholog na wątku dla kobiet, który nazywa się "Rozstanie z facetem"?
Co do zakończenia rozdziału, muszę się poniekąd zgodzić - o ile łatwiej by było gdyby laski tutaj się nie komunikowały/nie pisały z byłym i nie odpisywały mu na wiadomości. Ale każdy musi sam do tego dojrzeć a nie za pomocą sfrustrowanego faceta, który niepotrzebnie narzuca swoje zdanie na kobiecym wątku.
__________________
A tam, od jutra. |
|
|
|
#2944 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 858
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Ale naprawdę nie rozumiem czemu uważasz, że aby zamknąć za sobą pewien etap trzeba wchodzić w kolejny związek. Oczywiście, są przypadki kiedy dopiero wejście w drugą relację definitywnie kończy poprzednią, nie zaprzeczam. Ale to raczej wyjątek od reguły. Ja np. jestem teraz sama a rozdział za sobą mam zamknięty, a że czasami coś "przecieka" szparą pod drzwiami... No cóż, uszczelniam ją ![]() I nie potrzebuję teraz, od razu, na już nowego faceta. Ale gdyby na dany moment pojawił się ktoś na czyj widok serce zabiłoby szybciej, biorę okazję od ręki ![]() Polecasz "wzięcie spraw w swoje ręce" - jasne, ja też to polecam. Ale właśnie... "swoje ręce", a nie kładzenie swojego losu i szczęścia w ręce nowego faceta, by ten zrobił wszystko za nas i sam nas wyleczył. Mam nadzieję, że zrozumiałeś mój punkt widzenia. 500 wiadomość na wizażu
__________________
"Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i cudzą nikczemność...
Wybierz sobie jakiś cel, jakikolwiek i zacznij nowe życie(...) byleś czegoś pragnął i coś robił. Rozumiesz?" Lalka Bolesława Prusa |
|
|
|
|
#2945 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 274
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
No skoro już tu jest, to ja go bardzo proszę by nas nie oceniał, bo moja złość na Eksa w końcu znajdzie gdzieś swoje ujście ![]() Ja uważam, że każdy ma prawo przeżywać swoje rozstanie tak, jak jest mu najlepiej. My tu nikogo nie oceniamy i nie narzucamy zachowań, po prostu się wspieramy na naszych etapach związku, a facet, który nie ma co robić i śledzi wnikliwie kobiecy wątek... sorry, ale jakoś wolę polegać na swoich przekonaniach.
|
|
|
|
|
#2946 | |||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Ależ właśnie o tym piszesz, o klinie, czyli o zabijaniu żalu przez poznanie kogoś nowego. Jak widać w tym wątku po ilości zajętych eksów, którzy wydzwaniają do swoich byłych, to wcale nie jest dobra metoda także dla facetów.
Życie to coś więcej niż wskakiwanie ze związku w związek i o tym ma przypominać ten wątek. Cytat:
Wpadłeś tu nie wiadomo skąd i wysuwasz dziwne teorie, choć nic o specyfice tego wątku nie wiesz, a już kompletnie nic o kobiecej psychice ![]() Dziewczyny osiągają tu sukces, jeśli nie myślą o swoim eksie z kołataniem serca. Jedne dochodzą do tego momentu imprezowaniem, inne sportem, jeszcze inne zapisaniem na kolejne studia. Połowa poszła do fryzjera Najważniejsze jest jednak podbudowanie samooceny i zrozumienie, że to koniec.Cytat:
Cytat:
Mają w sobie tyle żalu i nadziei, że nie widzą, jak bardzo robią z siebie idiotki narzucając się swoim eksom. Chcą walczyć, bo dzień przed rozstaniem słyszały "kocham cię", a od małego wmawiano im, że o miłość trzeba walczyć.Potrzeba czasu, by ochłonąć z najsilniejszych emocji i przestać działać impulsywnie. Widzę po sobie, że z wiekiem emocje są równie silne, tylko inaczej się je znosi. Dla mnie rozstanie = brak kontaktu, jego strata, bo znam swoją wartość. Zauważ jednak, jak dużo bywalczyń to młode osoby po pierwszym poważniejszym związku, które jeszcze nie wiedzą, jak to jest cierpieć i jak to jest budować coś nowego, nie raz skazane są na codzienny widok eksa w szkole. Nie możesz ich wszystkich traktować tak samo.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|||
|
|
|
#2947 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 44
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Przepraszam, że nie napiszę nic do Was teraz odnośnie wiadomości powyżej, ale stało się coś strasznego.
ON wisiał mi kasę, mówił że odda itp. Akurat tu mu wierzę, ale mam konto w pewnej grze gdzie operuje się normalnymi pieniędzmi, podarował mi tam kiedys 200zł, za 60 coś sobie wykupiłam, reszta została. One zniknęły! Tylko on wiedział, że je mam...jestem strasznie wku.wiona |
|
|
|
#2948 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 8
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Dziewczyny, zerwaliśmy.
Spotkaliśmy zeby omówić tę przerwe i w trakcie doszliśmy do wspólnego wniosku, że nie ma sensu. Właściwie on doszedł, ja przytakiwałam. Kurcze, miałam nadzieję, że do niego dojdzie, że zrozumie, że się zmieni. A odszedł. Potem poszliśmy na kumpelskie piwo, moja najgłupsza inicjatywa w świecie. I, zupełnie nieplanowanie, rozpłakałam się, poprosiłam go o miesiąc przerwy i żebyśmy potem, po ochłonięciu, zdecydowali. Zgodził się, on sam twierdzi, że jeszcze coś do mnie czuje. Totalnie się poniżyłam, aż ciężko mi w to uwierzyć. Ale trochę ochłonęłam, chociaż wciąż ryczę, jak bóbr i myślę sobie - kurde, po co mi za miesiąc, gdybyśmy wrócili do siebie, taki chłopak? No, po co? Niezdecydowany, niedojrzały. Umówiłam się z chłopakiem, z którym przyjaźniliśmy się przed moim związkiem na sok, umówiłam się z kolegą na piwo. Chcę tę żałobę przejść tak dobrze, jak się da. Ale i tak jest okropnie. |
|
|
|
#2949 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
men33 - wrzucanie wszystkich do jednego wora i prawienie moralizatorskim tonem, że to jest najlepszy punkt widzenia, to zdecydowanie nie jest dobra metoda na osoby udzielające się w tym wątku. Weź sobie do głowy posty Malli, doucz się o mnogości charakterów, wrażliwości i metod na radzenie sobie z bólem, stresem, poczuciem straty, a potem umoralniaj. Ja wiem że z punktu widzenia osoby pragmatyczniej to co się dzieje w tym wątku woła o pomstę do nieba
ale pragmatyzm musi iść w jednym szeregu z empatią i wiedzą na temat, w jakim się udzielasz.Cytat:
Nikt Ci nie dał prawa do obrażania uczestników dyskusji. Nie rozpędzaj się tak.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#2950 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() Wydaje mi się, że jego zgoda na tę przerwę to standardowe umywanie rączek od odpowiedzialności. Wie, że przez ten czas nie będziesz mu truć głowy, żeby nie dać mu argumentu do powiedzenia "stop". Zyskał w ten sposób czas i spokój.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#2951 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 42
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Mimo że z J rozstałam się wczoraj, to po długich rozmyślaniach stwierdziłam, że nie mam zamiaru zamykać się w domu. Chodzę normalnie na uczelnię, uczę się dwa razy więcej (żeby o nim nie myśleć), spotykam się ze znajomymi i robię wszystko żeby ni być samą w domu.
W piątek idę z koleżanką na lodowisko i potem u niej nocuję a w sobotę nocuje u mnie przyjaciółka i całą noc pijemy wino i wieszamy psy na niedobrych facetów ![]() Myślę, że to najlepsza metoda, nie zamykać się w domu tylko wyjść do ludzi. Mimo, że na lodowisko się trochę zmuszam to i tak lepsze to, niż siedzenie w pokoju i rozmyślanie
|
|
|
|
#2952 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 263
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Witam Was Dziewczyny.
Czytałam ten wątek w kwietniu, czytam ponowny raz, ale tym razem potrzebuje się wygadać, potrzebuje obiektywnych osób. Od 3 lat mieszkam z facetem, to była miłość od pierwszego wejrzenia, zamieszkaliśmy razem po 3 mc znajomości. Było nam dobrze, ale jak można się domyśleć zaczęła się monotonność, problemy dnia codziennego, które każda z nas na pewno zna. Kilka większych kłótni, rozstanie, wyprowadzka. Ja wynajęłam pokój, on kawalerkę. Po dwóch tygodniach telefon, płacz, spotkanie,wszystko wróciło, było jeszcze piękniej niż na początku. Mieliśmy mieszkać osobno, ale mieliśmy psa, który z Nim mieszkał, on miał służby 24h, ja przyjeżdzałam do psa, czasem z walizką, nocowałam. Bywałam coraz częściej,po 3 miesiacach wielki błąd, wprowadziłam się do niego. To była moja sugestia i to wszystko zepsuło. Zaczęło być gorzej, już brak wychodzenia, randek. Pojawił się kolejny ogromny problem, moja życiowa tragedia - uzależniliśmy się od pewnej substancji. Ona zabrała nam uczucia, otępiła. Była tyko praca, dom i każdy wolny dzień to nasze wspólne uzależnienie. Zawsze byłam pewna tej miłości i nawet gdy on krzyczał, był zły, nie rozmawiał ze mną to dałabym sobie ręke uciąć, że kocha. On przez 3 lata spotkał się tylko max 5 razy z jakąś dawną koleżanką w gronie znajomych, a ja zawsze robiłam mu wyrzuty. Byłam tak zazdrosna, a nie miałam powodów. Ostatnio było źle, w końcu wykrzyczał, że nie kocha mnie, że pocałowac koleżanke, że udawał miłość do mnie, że mam się wyprowadzić. ŻE BYŁ ZE MNĄ Z LITOŚCI. Nie mogła w to uwierzyć. Znalazłam pokój,właśnie się pakuje, pomału ogarniam. On jest u kolegi tymczasowo. Telefon. Płacz tak silnego faceta, mało uczuciowego jak on. Mówi, że kocha, że to wszystko dla naszego dobra, rozstanie, bo inaczej nasze uzależnienie nas zniszczy. Oboje wiemy, że sie kochamy, ja nie czuje złości, że w pewnym sensie mnie zdradził, powiedział mi takie straszne słowa, a ja ani troch nie czuje złości, czuje, miłość, nadzieje. Rozmawiamy, kilka decyzji, będziemy mieszkać osobno, kolejny raz...chcemy się widzieć, codziennie rozmawiać przez telefon. Mamy w sobie tyle emocji. Co chwile myśle co innego... Co do naszego uzależnienia, ja wiem, że się skończyło, zabrało mi miłość, namąciło w życiu, odebrało radość, szczęście. Nie wiem co myśleć, kocham, poniżam się, pozwalam, aby to on decydował, ale jestem tak bardzo go pewna... Na pewno chcę się zająć sobą, basen, ścianka wspinaczkowa, chce zadbać o siebie, ale nie wyobrażam sobie przyszłości bez niego, cierpię po raz drugi, nawet nie chce tego mówić znajomym, bo każdy pomyśli jaka naiwna idiotka ze mnie. Ale co zrobić skoro ja nie chce oddać tej miłości? Skoro ja chce naprawiać i 10 razy, aż oboje zmądrzejemy, do skutku.
__________________
...i znów zmierzch... kolejny dzień dobiega końca... choćby nie wiem jaki był piękny, jego miejsce zajmie noc... Edytowane przez Nice Sprite Czas edycji: 2014-11-11 o 23:31 |
|
|
|
#2953 | |
|
chaos maker
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 399
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Jak dla mnie, to dajcie sobie spokój i przestańcie stosować tę substancję, spróbujcie. Będzie ciężko, ale jeżeli to miłość, to walczcie. Albo psycholog. Jak się okaże, że nie możecie przestać/nie dogadujecie się/nie zależy komuś, to rozstanie.
__________________
"I didn't ask for this pain, it just came over me(...) I'm so suprised you want to dance with me now, I was just getting used to living life without you around." "Boję się (...), że on zniknie, wiesz,
ten ktoś, kogo pokocham całym sercem bladym, chociaż mówią, że go już nie mam." |
|
|
|
|
#2954 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 1 353
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Hej dziewczyny.
Po poniedziałkowym spotkaniu z kolegą N. o eksie myślałam... nawet nie wiem ile razy, ale spokojnie można policzyć na palcach jednej ręki. Dużo mi to dało, bardzo długo rozmawialiśmy najpierw przy chińszczyźnie, a później przy piwie u mnie w domu i po tym zaczęłam odbierać inaczej niektóre sprawy, bardzo dużo mi to dało. Zrozumiałam, że do siebie nie pasowaliśmy, że oboje mieliśmy inny pogląd na świat, inne zainteresowania, które nas dzieliły zamiast łączyć, śmiem sądzić, że byliśmy ze sobą... na siłę. Nie wiem kiedy po raz ostatni tak dobrze mi się rozmawiało jak z N., bo na pewno nie z eksem, który potrafił wydukać dwa zdania na zupełnie nieistotne tematy. Nawet nie wiem kiedy zleciał nam cały dzień, zasiedział się do 23, a o 7 musiał być na treningu. ![]() Dzisiaj mija tydzień od rozstania i jasne, że nadal jest mi ciężko, ale widocznie tak miało być. Idealizowałam go, robiłam z niego księcia na białym koniu i ciągle chodziłam z przeświadczeniem, że to on jest taki dobry, opiekuńczy i kochany, a ja mu nigdy nie dorównam w tej miłości i lataniu nad nim. W rzeczywistości był żabą, która zamieniła się... w jeszcze brzydszą żabę. W poniedziałek jadę na mecz koszykówki, w końcu! Jak chciałam wyciągnąć eksa to tylko marudził i marudził, że go to nie interesuje. Nie interesuje, a NBA mógł oglądać do 5 rano. Wreszcie poczułam, że mogę robić co tylko chcę i nikt mnie nie będzie oceniał z tego i robił kwaśnych min. Jestem wolna.
__________________
|
|
|
|
#2955 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 91
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Hej dziewczyny!
Czuje się się okropnie. Wczoraj cały dzien rozmawialam z byłym, oczywiscie jakby nigdy nic, jak koledzy. Teraz czuję wielką złość jakbym nie miała szacunku do siebie, godności. Oczywiściw robię to, bo w głębi licze, że do siebie wrocimy dzis sie obudziłam i od rana mysle i wspominam, że jak ja moge się godzić na raki kontakt i kumpelskie gadanie po tym wszystkom jaki był kiedyś, po tych pięknych słowach dziś jak sobie to wszystko wspominalam to bylo to jakbym sobie to wymyslila, jakbym teraz gadała z całkiem innym człowiekiem nie wiem co mam robić... Wiem ze jak napisze bede cciala z nim gadac, żeby w końcu mu się odmieniło ((( czuję się beznadziejna ((
|
|
|
|
#2956 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 263
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
U mnie dziś po pracy będzie ciężko. Z moim, nie wiem w sumie, czy eks, będziemy mnie pakować, spać w jednym łóżku, a jutro już będę w nowym miejscu, sama. Nie wyobrażam sobie nawet mojego życia za tydzień...
__________________
...i znów zmierzch... kolejny dzień dobiega końca... choćby nie wiem jaki był piękny, jego miejsce zajmie noc... |
|
|
|
#2957 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 228
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
---------- Dopisano o 10:19 ---------- Poprzedni post napisano o 10:13 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#2958 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Cytat:
Ja oprócz widywania się ze znajomymi, to cały czas mimo wszystko za nim tęsknie, a z drugiej strony kusi mnie, żeby do niego napisać i naprawdę wyjaśnić sytuację: czemu pisze a potem olewa i ustalić czy gadamy ze sobą normalnie czy nie. Ale wiem, że by z tego zadrwił. Zatem wydłużam swoją listę powodów, dla których nie powinnam do niego pisać. |
||
|
|
|
#2959 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#2960 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Malla, dzięki Ci za te słowa, pasują również do mojej sytuacji. Dopiszę je do swojej listy
ehh...ciężkie jest ćwiczenie silnej woli, ale myślę że przyda mi się to nie tylko w sprawach damsko-męskich
|
|
|
|
#2961 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 8
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Jak dla mnie, nie ma nic lepszego świeżo po rozstaniu, niż babskie wieczory i narzekanie z przyjaciółkami na facetów Też staram się się trochę wychodzić, w ciągu ostatniego dnia odświeżyłam kilka kontaktów, głównie z kolegami, bo jak byłam w związku, większość nawet nie podchodziła. No i - szukam partnera na studniówkę Po fakcie zrozumiałam, jak głupio, że zdecydowałam się na tę przerwę. Niby przerwa, więc trochę razem, ale przecież osobno. Boję się, ża cały ten czas będę się łudzić, a na końcu on i tak mnie zostawi. W sumie - nie ma nawet do czego wracać. Dziewczyny, też czujecie się takie wolne po zerwaniu? Nie wiem, czy ze mną jest coś nie tak, czy to może początkowa faza. Wszyscy znajomi dziwią się, bo podobno wyglądam znowu na szczęśliwą, tak, jak kiedyś. Cały czas rozmawiamy, na wielu lekcjach siedzimy w jednej ławce. Ostatnio, będąc z nim, rozmowy mnie nudziły. Teraz znów są ciekawe, nie ma tej rutyny. Cieszę się, że jest, jak jest, ale brak jego bliskości rozdziera mi serce. Czuję się cholernie rozdarta. Edytowane przez faxtiour Czas edycji: 2014-11-12 o 12:08 |
|
|
|
|
#2962 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 28
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cześć dziewczyny. U mnie dzisiaj nie najlepiej, chociaż ogromny kamień spadł mi z serca.
Spotkaliśmy się. Musieliśmy porozmawiać i to wszystko wyjaśnić. Jednak bardzo dużo nas łączyło przez te 2,5 roku. Siedzieliśmy u niego. Uznaliśmy, że mamy różne poglądy na niektóre kwestie i ciężko by nam było to pogodzić. Dużo rzeczy było ważnych dla mnie,takich, które dla niego nie miały zupełnie znaczenia i odwrotnie. Było ciężko. Płakaliśmy duzo razem, ale zdania nie zmieniliśmy. Uznalismy, że tak bedzie najlepiej. A potem zaczeliśmy rozmawiać, tak zwyczajnie o tym co się u nas działo przez te 2 tygodnie i nie mogliśmy się nagadać. Było super. Potem zrobił mi naleśniki i gadalismy dalej. Uznalismy, że za dobrze się rozumiemy i nie chcemy z tego rezygnować. Spróbujemy zostać przyjaciółmi, chociaż może na początku być mega ciężko. W poniedziałek poszliśmy do kina. Było fajnie, normalnie. Zero spięć. Normalna rozmowa, dużo się śmialiśmy. Byłam naprawdę zadowolona. Potem tylko w kinie złapał mnie na chwilę za rękę i wracaliśmy przytuleni. Muszę wam powiedzieć, że już dawno nie traktował mnie z taką czułością. Nie pamiętam kiedy ostatnio mnie tak przytulał, głaskał po włosach. Wczoraj byliśmy ze znajomymi na piwie. Fajnie było do momentu kiedy nie zostaliśmy sami. Zdaliśmy sobie sprawę, że musi wracać do pracy,do tamtego miasta, i że nie zobaczymy się przez 2 tygodnie. Że to będzie pierwszy weekend, który spędzi tam sam, beze mnie. Ciężko było się pożegnać. Znowu mnie przytulał i mówił, że bardzo przy mnie się zmienił, że zobaczył, że może być lepszy i że w wieku 25 lat jestem jedyną osobą której wyznał miłość. Że jestem piękna, mądra i nie wyobraża mnie sobie z kims innym. Mówił, że mu pęka serce jak patrzy na mój płacz i plakał ze mną. Ciężko było okrutnie, ale się pożegnaliśmy. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że był przy okazji moim przyjacielem i rozumiał mnie jak nikt. Zawsze mieliśmy masę ciekawych tematów i wspólną pasję o której mogliśmy gadać godzinami. Strasznie będzie mi tego brakowało. Edytowane przez effies Czas edycji: 2014-11-12 o 12:32 |
|
|
|
#2963 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 228
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Błagam Was o pomoc.
Zdecydowałam sobie, że chcę wejść w ten związek. Po prostu tak go kocham, że nie potrafię już się wycofać i boję się, że znów będzie tak samo jak przez te ostatnie dwa miesiące. Pisałam gdzieś o tym wcześniej, ale napiszę jeszcze raz w skrócie jak to było. Spotkałam się przypadkiem z byłym, rozmawialiśmy, zakochałam się w nim na nowo, ale nie dawałam po sobie tego poznać. Doradziłyście mi tutaj, że lepiej się w to nie pakować. Więc tak też zrobiłam. Napisałam mu, że to wszystko nie ma sensu, że popełniliśmy masę błędów i że wolę poczekać na kogoś, z kim będę naprawdę szczęśliwa. On, że mi na to nie pozwoli. Nagle zaczął się starać. Potem weszliśmy na trudniejsze tematy, zaczęły się poważne rozmowy i nagle zachorował. Nie wiem ile w tym prawdy. Nie potrafię się już z tego wycofać, ale ciągle odnoszę wrażenie, że ma mnie gdzieś. Często milczy sobie, albo napisze coś raz dziennie w stylu, że jest chory. Albo że nasz kolega ma jakiś tam status i że na pewno jest on o mnie, że na pewno się z nim spotykam. Nie wiem co mam robić. Chciałabym, żeby mu zależało tak jak tydzień temu, ale on chyba wyczuł, że ma mnie na wyciągnięcie ręki i taka jest prawda. Znów moje życie kręci się wokół niego. Mieliśmy się dziś spotkać i porozmawiać o problemach ale on ''nie wie jak będzie się czuł". Wiem, że powinnam kopnąć go w dupę i poczekać na kogoś wyjątkowego, ale przez te 3 spotkania wszystko się zmieniło, uświadomiłam sobie, że chciałabym coś zmienić w tym związku i że jeżeli oboje ustalimy sobie wszystko, naprawimy błędy to wtedy dojdziemy do porozumienia, że może być pięknie, że nauczymy się rozwiązywać problemy. Chciałam z nim o tym porozmawiać ale z nim się nie da. Mam wrażenie, że ma mnie gdzieś. A ja tylko głupia patrzę w ten telefon i patrzę. I rzucam się na niego jak oszalała, żeby tylko sprawdzić czy to on. Nie wiem już co ja robię, czy dobrze robię i czy nie powinnam tego zakończyć. Ale za mocno go kocham. |
|
|
|
#2964 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 8
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Moim zdaniem lepiej odpuścić, bo dalej będziesz cierpieć. |
|
|
|
|
#2965 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 200
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Przecież nic się nie zmieniło, jest, jak było. Oszukujesz się. |
|
|
|
|
#2966 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 91
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() A co będzie, jak na przykład pojawią się dzieci? Zobaczą jak tatuś leje mamusię, a Ty co im powiesz? "A my się tak tylko z tatusiem bawimy"??? Jak dla mnie to nie kochasz sama siebie i nie masz do siebie szacunku, nie wierzysz, że zasługujesz na coś dobrego w życiu. Za 20 lat obudzisz się z ręką w nocniku i będziesz żałować, że mnie czy nas, wizażanek, nie posłuchałaś. Wybacz ostre słowa. To tylko moje zdanie. Nikt się z nim zgadzać nie musi. |
|
|
|
|
#2967 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Ja w ogóle już tu napisałam wcześniej, że najlepszą terapią powinno być dla Ciebie przetłumaczenie sobie, że byłoby Ci przykro i byłabyś wściekła, gdyby Twój ojciec traktował tak Twoją matkę. Wyobrażasz sobie, że ją bije po twarzy, rzuca na ziemię, wyzywa? Wyobraź to sobie. Boli, co? To teraz sobie wyobraź, że masz dziecko i Twój "ukochany" się tak zachowuje wobec niego. Pozwoliłabyś na to? Tkwiła w tym dalej? Weź się dobrze zastanów.
__________________
A tam, od jutra. |
|
|
|
|
#2968 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 228
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Dziewczyny, wiem, że to zabrzmi tak jak tłumaczenie się. Ale wierzę w to, że ludzie dojrzewają, a jeśli nie to chciałabym mu pomóc. Tak bardzo go kocham
Wiem, że jestem strasznym przypadkiem. Ale bez niego żyłam, by przeżyć, wszystko nie miało sensu. A gdy spotkałam się z nim wszystko się zmieniło, byłam strasznie szczęśliwa.
|
|
|
|
#2969 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 192
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
NIE MOŻESZ MY POMÓC, nie pomożesz facetowi, którego bawi danie ci w twarz jak coś ci nie pasuje i możesz się pokładać z rozpaczy, a on będzie to miał gdzieś, bo jesteś dla niego co najwyżej workiem treningowym, który nigdy sobie nie odejdzie. |
|
|
|
|
#2970 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 91
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Avney, proszę Cię, dla twojego własnego dobra, odetnij się od tego sadysty!!
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:26.






moja koleżanka miała podobnie, spotykała się z zaborczym wybuchowym facetem, wręcz cholerykiem, ale na szczęście jej obecny chłopak jest dużo spokojniejszy i w normalny sposób okazuje jej swoją miłość. 

Najważniejsze jest jednak podbudowanie samooceny i zrozumienie, że to koniec.



ale pragmatyzm musi iść w jednym szeregu z empatią i wiedzą na temat, w jakim się udzielasz.


dzis sie obudziłam i od rana mysle i wspominam, że jak ja moge się godzić na raki kontakt i kumpelskie gadanie po tym wszystkom jaki był kiedyś, po tych pięknych słowach 

