Rozstanie z facetem XXXII - Strona 120 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-11-29, 21:05   #3571
Gosiuch
Rozeznanie
 
Avatar Gosiuch
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 858
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
Myślę, że nic na siłę. Że pewnie to taki schemat.. W sensie wszystkie się porwałyśmy na to badoo ,ale to pierwsze porozstaniowe "rozczarowania" teraz będą. Po jakimś czasie odpuścimy sobie, zrezygnowane, i kogoś poznamy

Ja poznałam na badoo całkiem fajnego chłopaka. Ale wątpię, coby z tego coś było.. W sensie nawet bym nie chciała. Zwłaszcza, że dzieli nas trochę kilometrów.. Także

W ogóle dzisiaj się trochę wkurzyłam, ale no nieważne..
Proszę mi tu rozczarowań nie wróżyć bo za parę dni jak znajdę chwilę to rejestruję się na tych wszystkich portalach i spotykam samych cudownych facetów (siła przyciągania, mam nadzieję że zadziała)

Co Cię tak wkurzyło?
__________________
"Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i cudzą nikczemność...
Wybierz sobie jakiś cel, jakikolwiek i zacznij nowe życie(...) byleś czegoś pragnął i coś robił.
Rozumiesz?"

Lalka Bolesława Prusa


Koniec zakrętów. Wychodzę na prostą.
Gosiuch jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-29, 22:24   #3572
Lizzy Grant
Raczkowanie
 
Avatar Lizzy Grant
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 94
Unhappy Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Witam Dziewczynki

piszę do Was bo potrzebuję pocieszenia właśnie rozstałam się z facetem po 4 latach i roku wspólnego mieszkania.... on rzucił mnie przez fb rzecz rozbiła się głównie o wyjazd za granicę, on bardzo chciał, ja tak średnio, ale zawsze powtarzałam mu, że dla niego jestem w stanie spróbować bo bardzo go kocham....a on finalnie stwierdził, że po kolejnej dyskusji coś w nim pękło i że poczuł że jedynym wyjściem jest rozstać się... ja zachowuje się jak idiotka bo proszę, błagam go o spotkanie, przepraszam, płaszczę się, chce wszystko naprawić, wystarczyłoby żeby palcem pstryknął a ja bym boso w nocy pobiegła te 300 km... (teraz w takiej odległości mieszkamy). jestem głupia, wiem ale nadal bardzo go kocham... poszłabym za nim w ogień... od 10 miesięcy choruję na depresję, od dwóch leczę ją, nie mogłam jeść, schudłam 10 kg, byłam na skraju samobójstwa a kiedy zaczęłam z tego powolutku wychodzić on mnie rzuca przez fejsbuka jak gówniarz.. bez przerwy wyje, nie śpię i znowu nie jem. dziś mieliśmy kolejną ciężką rozmowę, tak płakałam że aż ciągneło mnie na wymioty czuje że zaraz oszaleje z bólu...

Ogólnie układało się nam super, mimo że obydwoje mamy dość trudne charaktery, on jeszcze gorszy-uparty, zamknięty w sobie, zakompleksiony. Dał mi najlepsze lata, wszystko mi go przypomina, mam jeszcze od niego pełno rzeczy, prezentów. Nie mogę tego odżałować, był kochany, wierny, nosił mnie na rękach, a nagle takie coś...

Myślicie że warto się z nim spotykać? ja bym mimo wszystko chciała, może coś ruszy, cały czas mam nadzieję

niech mnie ktoś przytuli
Lizzy Grant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-29, 22:44   #3573
chmura lamp neonowych
chaos maker
 
Avatar chmura lamp neonowych
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 399
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Do mnie eks napisał. Nie odpisałam. Nie zamierzam.

Wiem, że zaraz będzie chciał znów wrócić, a ja znów będę mu musiała odmówić. Dlaczego on się tak stara, czego on ode mnie chce? Próbowaliśmy serio tyyle razy i tyyle razy kończyło się tak samo, że nie mam już nawet wyrzutów sumienia, że go nie chcę i coś tracę.

No i teraz, obalam cytat: "Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Jeśli wróci, jest twoje. Jeśli nie, nigdy twoje nie było." Pozwalałam "odchodzić" eksowi parę razy, w końcu odszedł na dobre, za każdym razem wracał i za tym chciał, ale za każdym razem znów odchodził. Więc "jeśli wróci, jest TOKSYCZNE I NIE WIE, CZEGO CHCE."

---------- Dopisano o 22:44 ---------- Poprzedni post napisano o 22:37 ----------

Cytat:
Napisane przez Lizzy Grant Pokaż wiadomość
Witam Dziewczynki

piszę do Was bo potrzebuję pocieszenia właśnie rozstałam się z facetem po 4 latach i roku wspólnego mieszkania.... on rzucił mnie przez fb rzecz rozbiła się głównie o wyjazd za granicę, on bardzo chciał, ja tak średnio, ale zawsze powtarzałam mu, że dla niego jestem w stanie spróbować bo bardzo go kocham....a on finalnie stwierdził, że po kolejnej dyskusji coś w nim pękło i że poczuł że jedynym wyjściem jest rozstać się... ja zachowuje się jak idiotka bo proszę, błagam go o spotkanie, przepraszam, płaszczę się, chce wszystko naprawić, wystarczyłoby żeby palcem pstryknął a ja bym boso w nocy pobiegła te 300 km... (teraz w takiej odległości mieszkamy). jestem głupia, wiem ale nadal bardzo go kocham... poszłabym za nim w ogień... od 10 miesięcy choruję na depresję, od dwóch leczę ją, nie mogłam jeść, schudłam 10 kg, byłam na skraju samobójstwa a kiedy zaczęłam z tego powolutku wychodzić on mnie rzuca przez fejsbuka jak gówniarz.. bez przerwy wyje, nie śpię i znowu nie jem. dziś mieliśmy kolejną ciężką rozmowę, tak płakałam że aż ciągneło mnie na wymioty czuje że zaraz oszaleje z bólu...

Ogólnie układało się nam super, mimo że obydwoje mamy dość trudne charaktery, on jeszcze gorszy-uparty, zamknięty w sobie, zakompleksiony. Dał mi najlepsze lata, wszystko mi go przypomina, mam jeszcze od niego pełno rzeczy, prezentów. Nie mogę tego odżałować, był kochany, wierny, nosił mnie na rękach, a nagle takie coś...

Myślicie że warto się z nim spotykać? ja bym mimo wszystko chciała, może coś ruszy, cały czas mam nadzieję

niech mnie ktoś przytuli
Uspokójcie się, wyciszcie emocje. I pogadajcie na poważnie.
Chociaż jeżeli ktoś zrywa z takiego powodu i MIMO TEGO, że się finalnie zgodziłaś na wyjazd, to chyba nie chce z tobą być, a to tylko głupi pretekst i tyle. :/ Trochę za mało poważny ten powód, jak na zerwanie. "Że po kolejnej dyskusji coś pękło".
__________________
"I didn't ask for this pain, it just came over me(...)
I'm so suprised you want to dance with me now,
I was just getting used to living life without you around."


"Boję się (...), że on zniknie, wiesz,
ten ktoś, kogo pokocham całym sercem bladym,
chociaż mówią, że go już nie mam."

Edytowane przez chmura lamp neonowych
Czas edycji: 2014-11-29 o 22:46
chmura lamp neonowych jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-29, 22:45   #3574
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

A no kolega eksa do mnie napisał, chciał się spotkać bo wczoraj popili z eksem.. I opowiadał jak to eks dostał stypendium, że pewnie spędzą razem Sylwestra itd.

Powiedziałam mu, żeby sobie odpuścił bo nie chcę słuchać o tym człowieku..
__________________
A tam, od jutra.
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-29, 22:55   #3575
Lizzy Grant
Raczkowanie
 
Avatar Lizzy Grant
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 94
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez chmura lamp neonowych Pokaż wiadomość
Do mnie eks napisał. Nie odpisałam. Nie zamierzam.

Wiem, że zaraz będzie chciał znów wrócić, a ja znów będę mu musiała odmówić. Dlaczego on się tak stara, czego on ode mnie chce? Próbowaliśmy serio tyyle razy i tyyle razy kończyło się tak samo, że nie mam już nawet wyrzutów sumienia, że go nie chcę i coś tracę.

No i teraz, obalam cytat: "Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Jeśli wróci, jest twoje. Jeśli nie, nigdy twoje nie było." Pozwalałam "odchodzić" eksowi parę razy, w końcu odszedł na dobre, za każdym razem wracał i za tym chciał, ale za każdym razem znów odchodził. Więc "jeśli wróci, jest TOKSYCZNE I NIE WIE, CZEGO CHCE."

---------- Dopisano o 22:44 ---------- Poprzedni post napisano o 22:37 ----------



Uspokójcie się, wyciszcie emocje. I pogadajcie na poważnie.
Chociaż jeżeli ktoś zrywa z takiego powodu i MIMO TEGO, że się finalnie zgodziłaś na wyjazd, to chyba nie chce z tobą być, a to tylko głupi pretekst i tyle. :/ Trochę za mało poważny ten powód, jak na zerwanie. "Że po kolejnej dyskusji coś pękło".
dziękuję
ja właśnie też się tego boję...że to pretekst. chociaż rzeczywiście był czas, że marudziłam o ten wyjazd, mówiłam że boję się że tego nie wytrzymamy bo ileś czasu bylibyśmy oddzielnie itp...teraz widzę że może niepotrzebnie to mówiłam...tylko, że on wtedy nie dawał żadnych znaków że w jakikolwiek sposób go to wkurza, irytuje, boli, czy coś. po prostu cisza. dopiero teraz. że wszystko się nawarstwiło i ma dość.
dodam jeszcze może, że mamy po 24 lata i to mój pierwszy poważny chłopak. zawsze miałam nadzieję, że ostatni
Lizzy Grant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-29, 23:30   #3576
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez Lizzy Grant Pokaż wiadomość
dziękuję
ja właśnie też się tego boję...że to pretekst. chociaż rzeczywiście był czas, że marudziłam o ten wyjazd, mówiłam że boję się że tego nie wytrzymamy bo ileś czasu bylibyśmy oddzielnie itp...teraz widzę że może niepotrzebnie to mówiłam...tylko, że on wtedy nie dawał żadnych znaków że w jakikolwiek sposób go to wkurza, irytuje, boli, czy coś. po prostu cisza. dopiero teraz. że wszystko się nawarstwiło i ma dość.
dodam jeszcze może, że mamy po 24 lata i to mój pierwszy poważny chłopak. zawsze miałam nadzieję, że ostatni
Wiem, biedna.. Wiem jak to jest. Mój też był pierwszym i skrycie miałam nadzieję, że to będzie ten ostatni. Ale życie pisze różne scenariusze - zazwyczaj przykre i brutalne..

Nie ma co gdybać co by się zrobiło, gdyby. Że może niepotrzebnie się coś powiedziało. Wiem, że trudno się tak przestawić, ale już niczego nie zmienisz prawdopodobnie.

Jeśli masz problemy ze sobą, to teraz radzę tym bardziej "przysiąść" do tego. Odwiedzić psychologa, psychiatrę, wyciszyć się. Spędzić czas ze sobą, poprosić o wsparcie przyjaciół i rodzinę. Będzie Ci to potrzebne.
Nie można budować szczęścia na facecie. Poczuj się sama ze sobą dobrze.

Wiadomo ,że będzie bolało. Że potrzebujesz czasu na ochłonięcie. Jak już się nie da cofnąć decyzji to wypłacz się, wypoć w łóżku ile się da. Po pewnym czasie przestaniesz odczuwać taką potrzebę ciągłego płaczu i nastaną lepsze dni. Obiecuję.
__________________
A tam, od jutra.
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-29, 23:32   #3577
come_away
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 51
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez Lizzy Grant Pokaż wiadomość
Witam Dziewczynki

piszę do Was bo potrzebuję pocieszenia właśnie rozstałam się z facetem po 4 latach i roku wspólnego mieszkania.... on rzucił mnie przez fb rzecz rozbiła się głównie o wyjazd za granicę, on bardzo chciał, ja tak średnio, ale zawsze powtarzałam mu, że dla niego jestem w stanie spróbować bo bardzo go kocham....a on finalnie stwierdził, że po kolejnej dyskusji coś w nim pękło i że poczuł że jedynym wyjściem jest rozstać się... ja zachowuje się jak idiotka bo proszę, błagam go o spotkanie, przepraszam, płaszczę się, chce wszystko naprawić, wystarczyłoby żeby palcem pstryknął a ja bym boso w nocy pobiegła te 300 km... (teraz w takiej odległości mieszkamy). jestem głupia, wiem ale nadal bardzo go kocham... poszłabym za nim w ogień... od 10 miesięcy choruję na depresję, od dwóch leczę ją, nie mogłam jeść, schudłam 10 kg, byłam na skraju samobójstwa a kiedy zaczęłam z tego powolutku wychodzić on mnie rzuca przez fejsbuka jak gówniarz.. bez przerwy wyje, nie śpię i znowu nie jem. dziś mieliśmy kolejną ciężką rozmowę, tak płakałam że aż ciągneło mnie na wymioty czuje że zaraz oszaleje z bólu...

Ogólnie układało się nam super, mimo że obydwoje mamy dość trudne charaktery, on jeszcze gorszy-uparty, zamknięty w sobie, zakompleksiony. Dał mi najlepsze lata, wszystko mi go przypomina, mam jeszcze od niego pełno rzeczy, prezentów. Nie mogę tego odżałować, był kochany, wierny, nosił mnie na rękach, a nagle takie coś...

Myślicie że warto się z nim spotykać? ja bym mimo wszystko chciała, może coś ruszy, cały czas mam nadzieję

niech mnie ktoś przytuli
Niestety wiazac sie z kims musimy zdawac sobie sprawe z ryzyka, ze kiedys zwiazek moze sie skonczyc. Nigdy nie mozmy byc pewni swoich uczuc, wybiegajac z nimi w przyszlosc, bo czuc potrafimy tylko dzisiaj. I tylko dzis mozemy sie tym cieszyc. Ale rozumiem Twoje rozgoryczenie, kazda z nas, mysle. Rozumiem, ze to wielki szok, nie przygotowal Cie na to. Tym mniej dojrzale z jego strony bylo to, ze zachowal sie, jakby to jak najszybciej chcial urwac, nie zwracajac uwagi na to, ze zaslugujesz na wytlumaczenie, na spotkanie twarza w twarz. Stchorzyl.
Mowisz, ze oszalejesz z bolu - prawie 4 miesiace temu czulam to samo. Nie bylam w stanie normalnie funkcjonowac, dawalam rade tylko odmozdzac sie przed tv, choc i tak plakalam. Nie potrafilam sobie wyobrazic tego, jak moje zycie po zwiazku moze wygladac. Eks byl bardzo wazna jego czescia. Przyjacielem, jakiego nigdy nie mialam. Jednak po czasie widze, ze przez ostatnie miesiace naszego zwiazku, ta wiez gdzies sie urwala.
Wchodz na to forum i pisz wszystko, co chcesz pisac. Szczegolnie to, co bys chciala teraz powiedziec eksowi - nie plaszcz sie przed nim, bo tracisz w ten sposob szacunek do siebie. Rozumiem, ze problemy z depresja nie pomagaja, jednak, jak sie domyslam, masz kontakt z psychiatra, terapeuta?
Za jakis czas bedzie dobrze. Wiem, ze trudno w to uwierzyc. Ale z czasem bol jest mniejszy. Lepiej radzisz sobie z jego przezywaniem. Ja zauwazylam u siebie roznice po kilku dniach - nie, zdecydowanie nie bylo dobrze, ale z takiego zawieszenia ruszylam troche z miejsca. I kazdy ma swoje tempodochodzenia do siebie. Duzo pomoglo mi spotykanie sie ze znajomymi i spedzanie czasu z mama.
Pamietaj, ze jestes wartosciowa, godna szacunku kobieta i zaslugujesz na wiele. Widocznie on nie byl w stanie tego Tobie dac. Ten moment, to moze byc poczatek czegos lepszego w Twoim zyciu - ale prawdopodobnie przyjmiesz to do siebie za jakis czas. Teraz jest czas na odczuwanie zaloby, nie boj sie tego. Dasz rade to przetrwac wszystkie dalysmy/dajemy rade. Zdawaj relacje, co tam u Ciebie.
Przesylam duzo usciskow
come_away jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-29, 23:34   #3578
chmura lamp neonowych
chaos maker
 
Avatar chmura lamp neonowych
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 399
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez Lizzy Grant Pokaż wiadomość
dziękuję
ja właśnie też się tego boję...że to pretekst. chociaż rzeczywiście był czas, że marudziłam o ten wyjazd, mówiłam że boję się że tego nie wytrzymamy bo ileś czasu bylibyśmy oddzielnie itp...teraz widzę że może niepotrzebnie to mówiłam...tylko, że on wtedy nie dawał żadnych znaków że w jakikolwiek sposób go to wkurza, irytuje, boli, czy coś. po prostu cisza. dopiero teraz. że wszystko się nawarstwiło i ma dość.
dodam jeszcze może, że mamy po 24 lata i to mój pierwszy poważny chłopak. zawsze miałam nadzieję, że ostatni
Ekhm. Już się dawno nauczyłam, że jak ktoś cię serio KOCHA, to marudzenie nie zepsuje miłości. Takie zwykłe oczywiście.
__________________
"I didn't ask for this pain, it just came over me(...)
I'm so suprised you want to dance with me now,
I was just getting used to living life without you around."


"Boję się (...), że on zniknie, wiesz,
ten ktoś, kogo pokocham całym sercem bladym,
chociaż mówią, że go już nie mam."
chmura lamp neonowych jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-29, 23:57   #3579
Lizzy Grant
Raczkowanie
 
Avatar Lizzy Grant
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 94
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Dziewczyny, bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie <3 jesteście kochane

wiem, że mówicie mądrze, że macie racje. Ale tak trudno to zrozumieć. Któraś pytała czy mam kontakt z terapeutą, mam ale niestety do tego wszystkiego straciłam w październiku pracę , i nie mam kasy na wizyty prywatne a na terapię państwowo mogę dopiero od stycznia leki przyjmuje, psychiatrę mam co miesiąc. Biorę Asertin.

Któraś z Was pisała też, że niczego nie można być pewnym, że uczucie będzie trwało długo... to prawda, właśnie boleśnie się o tym przekonuje
Jak też o tym żeby się przed nim nie płaszczyć...też macie rację, nie ma co... już pierwsza się do niego nie odzywam, o nic nie proszę. Tylko bardziej się tym pogrążam zapewne.

Wiecie, teraz mieszkam na malutkiej wsi, nie mam tu nikogo prócz mamy, z przyjaciółkami kontakt tylko telefoniczny, ewentualnie jakieś spotkanie w weekend. Czuję się i tak samotna, a teraz jeszcze to... Boję się, że jeżeli naprawdę to się skończy (nadal się łudzę...), to już nigdy z nikim nie będę, nikt nigdy mnie nie pokocha, ani ja jego, nigdy nikogo nie poznam... tu gdzie mieszkam autentycznie ludzi nie ma a ja tak bardzo boję się samotności, tak bardzo chciałabym mieć rodzinę, dzieciaczki... Patrzę jak na fb koleżanki wstawiają zdj ze ślubów, wesel i pęka mi serce On też obiecywał mi ślub i dzieci... I po co? Dziewczyny, po cholerę? Po co coś obiecywać i zostawiać jak starą zużytą zabawkę, mimo, że tak naprawdę nic mu nie zrobiłam?
Byłam zawsze wierna, o innym nawet nie śniłam, kochałam go, wspierałam, uczyłam się gotować choć tego nie znoszę, nigdy go nie oszukałam, oddałam mu całe serce, dziewictwo, całą siebie... Za jakie grzechy
Lizzy Grant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 00:16   #3580
come_away
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 51
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez chmura lamp neonowych Pokaż wiadomość
Do mnie eks napisał. Nie odpisałam. Nie zamierzam.

Wiem, że zaraz będzie chciał znów wrócić, a ja znów będę mu musiała odmówić. Dlaczego on się tak stara, czego on ode mnie chce? Próbowaliśmy serio tyyle razy i tyyle razy kończyło się tak samo, że nie mam już nawet wyrzutów sumienia, że go nie chcę i coś tracę.

No i teraz, obalam cytat: "Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Jeśli wróci, jest twoje. Jeśli nie, nigdy twoje nie było." Pozwalałam "odchodzić" eksowi parę razy, w końcu odszedł na dobre, za każdym razem wracał i za tym chciał, ale za każdym razem znów odchodził. Więc "jeśli wróci, jest TOKSYCZNE I NIE WIE, CZEGO CHCE."
Czy Twoj eks nadal jest z tamta babka?

---------- Dopisano o 00:16 ---------- Poprzedni post napisano o 00:01 ----------

Cytat:
Napisane przez Lizzy Grant Pokaż wiadomość
Dziewczyny, bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie <3 jesteście kochane

wiem, że mówicie mądrze, że macie racje. Ale tak trudno to zrozumieć. Któraś pytała czy mam kontakt z terapeutą, mam ale niestety do tego wszystkiego straciłam w październiku pracę , i nie mam kasy na wizyty prywatne a na terapię państwowo mogę dopiero od stycznia leki przyjmuje, psychiatrę mam co miesiąc. Biorę Asertin.

Któraś z Was pisała też, że niczego nie można być pewnym, że uczucie będzie trwało długo... to prawda, właśnie boleśnie się o tym przekonuje
Jak też o tym żeby się przed nim nie płaszczyć...też macie rację, nie ma co... już pierwsza się do niego nie odzywam, o nic nie proszę. Tylko bardziej się tym pogrążam zapewne.

Wiecie, teraz mieszkam na malutkiej wsi, nie mam tu nikogo prócz mamy, z przyjaciółkami kontakt tylko telefoniczny, ewentualnie jakieś spotkanie w weekend. Czuję się i tak samotna, a teraz jeszcze to... Boję się, że jeżeli naprawdę to się skończy (nadal się łudzę...), to już nigdy z nikim nie będę, nikt nigdy mnie nie pokocha, ani ja jego, nigdy nikogo nie poznam... tu gdzie mieszkam autentycznie ludzi nie ma a ja tak bardzo boję się samotności, tak bardzo chciałabym mieć rodzinę, dzieciaczki... Patrzę jak na fb koleżanki wstawiają zdj ze ślubów, wesel i pęka mi serce On też obiecywał mi ślub i dzieci... I po co? Dziewczyny, po cholerę? Po co coś obiecywać i zostawiać jak starą zużytą zabawkę, mimo, że tak naprawdę nic mu nie zrobiłam?
Byłam zawsze wierna, o innym nawet nie śniłam, kochałam go, wspierałam, uczyłam się gotować choć tego nie znoszę, nigdy go nie oszukałam, oddałam mu całe serce, dziewictwo, całą siebie... Za jakie grzechy
Swiat nie konczy sie na jednym facecie, gwarantuje to Tobie. Jesli dalas rade poznac poprzedniego, to czemu mialabys nie spotkac kolejnego? Ja tez jeszcze niedawno tak twierdzilam, ze po moim eks, juz zapewne nic mnie nie czeka, po prostu nie moglam odpuscic mysli, jakie to bylo wyjatkowe. Po czasie jednak mniej idealizujesz. Magia zaczyna tracic na wartosci, i dochodzisz do wniosku, ze nie bylo to az tak niesamowite, ze nie daloby sie tego powtorzyc. Nie mam na mysli stowrzyc cos takiego samego, ale rownie waznego. A moze i wazniejszego?
Ale to takie gadanie bardziej na przyszlosc. Teraz jest Twoj czas, na to, bys Ty poswiecila sobie uwage, zbierala sie kawalek po kawalku. Musisz znalezc w sobie na tyle sily, by chciec walczyc o siebie. Bo nie ma nikogo bardziej pewnego, ze to zrobi, niz Ty.

Edytowane przez come_away
Czas edycji: 2014-11-30 o 00:02
come_away jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 00:20   #3581
Lizzy Grant
Raczkowanie
 
Avatar Lizzy Grant
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 94
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez come_away Pokaż wiadomość
Czy Twoj eks nadal jest z tamta babka?

---------- Dopisano o 00:16 ---------- Poprzedni post napisano o 00:01 ----------


Swiat nie konczy sie na jednym facecie, gwarantuje to Tobie. Jesli dalas rade poznac poprzedniego, to czemu mialabys nie spotkac kolejnego? Ja tez jeszcze niedawno tak twierdzilam, ze po moim eks, juz zapewne nic mnie nie czeka, po prostu nie moglam odpuscic mysli, jakie to bylo wyjatkowe. Po czasie jednak mniej idealizujesz. Magia zaczyna tracic na wartosci, i dochodzisz do wniosku, ze nie bylo to az tak niesamowite, ze nie daloby sie tego powtorzyc. Nie mam na mysli stowrzyc cos takiego samego, ale rownie waznego. A moze i wazniejszego?
Ale to takie gadanie bardziej na przyszlosc. Teraz jest Twoj czas, na to, bys Ty poswiecila sobie uwage, zbierala sie kawalek po kawalku. Musisz znalezc w sobie na tyle sily, by chciec walczyc o siebie. Bo nie ma nikogo bardziej pewnego, ze to zrobi, niz Ty.
dziękuję <3 miło przeczytać coś tak optymistycznego.
A zdradź tajemnice, jesteś już w nowym związku?
Muszę znaleźć siłę, wiem, ale jak na razie jest to bardzo trudne co najśmieszniejsze, studiowałam psychologię, a sama sobie pomóc nie potrafię...
Lizzy Grant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 00:33   #3582
chmura lamp neonowych
chaos maker
 
Avatar chmura lamp neonowych
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 399
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez come_away Pokaż wiadomość
Czy Twoj eks nadal jest z tamta babka?
NIE. Zerwał z nią, bo "to nie to".
Jak z nią był, też do mnie pisał, płakał, że chce wrócić itd.
__________________
"I didn't ask for this pain, it just came over me(...)
I'm so suprised you want to dance with me now,
I was just getting used to living life without you around."


"Boję się (...), że on zniknie, wiesz,
ten ktoś, kogo pokocham całym sercem bladym,
chociaż mówią, że go już nie mam."
chmura lamp neonowych jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 00:44   #3583
come_away
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 51
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez Lizzy Grant Pokaż wiadomość
dziękuję <3 miło przeczytać coś tak optymistycznego.
A zdradź tajemnice, jesteś już w nowym związku?
Muszę znaleźć siłę, wiem, ale jak na razie jest to bardzo trudne co najśmieszniejsze, studiowałam psychologię, a sama sobie pomóc nie potrafię...
Jak to mowia szewc bez butow chodzi, ale mysle, ze jak dojdziesz do pewnego punktu, ze poczujesz, ze musisz zawalczyc o siebie, to bedziesz potrafila wykorzystac tez to, czego sie uczylas na studiach. Zreszta mamy tez na rynku duzo poradnikow z tym, jak dojsc z soba do ladu. Moze nie sa lekiem, ale daja do myslenia. Poza tym masz tez pomoc specjalistow, a poki nie sa pod reka, zostajemy my
Nie jestem w zwiazku, ale mam umowione spotkanie z pewnym panem w tygodniu. W sumie nie wiem, co o tym myslec - boje sie myslec o tym, jak o randce, nie mam zielonego pojecia, co bedzie, jesli obydwoje sie sobie spodobamy, nie wiem, czy jestem gotowa na cos nowego (typowe, zamiast isc po prostu na spotkanie, to jak wiekszosc kobiet, juz zaczynam bawic sie w analizy ). Ale wazne dla mnie jest chyba to, ze juz nie tylko nie mysle tak czesto o bylym i nie tylko potrafi mi sie facet spodobac, ale cos robie, by wrocic do rozwijania relacji damsko-meskich:p

---------- Dopisano o 00:44 ---------- Poprzedni post napisano o 00:38 ----------

Cytat:
Napisane przez chmura lamp neonowych Pokaż wiadomość
NIE. Zerwał z nią, bo "to nie to".
Jak z nią był, też do mnie pisał, płakał, że chce wrócić itd.
Pamietam. Dobrze, ze przynajmniej nie bawi sie do tej pory w oszukiwanie innej osoby. A Tobie gratuluje wytrwalosci w decyzji i tego, ze potrafilas zobaczyc to, co dla Ciebie najlepsze. Ja jeszcze pare tygodni temu myslalam, co bym zrobila, gdyby eks chcial wrocic - raczej bym nie wrocila, ale nie bylo w tym tyle pewnosci. Ostatnio nawet przyszla mi mysl, ze dobrze, ze sie rozstalismy. Czuje, ze jestem blisko wyleczenia w calosci.
come_away jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 00:52   #3584
chmura lamp neonowych
chaos maker
 
Avatar chmura lamp neonowych
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 399
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez come_away Pokaż wiadomość
Pamietam. Dobrze, ze przynajmniej nie bawi sie do tej pory w oszukiwanie innej osoby. A Tobie gratuluje wytrwalosci w decyzji i tego, ze potrafilas zobaczyc to, co dla Ciebie najlepsze. Ja jeszcze pare tygodni temu myslalam, co bym zrobila, gdyby eks chcial wrocic - raczej bym nie wrocila, ale nie bylo w tym tyle pewnosci. Ostatnio nawet przyszla mi mysl, ze dobrze, ze sie rozstalismy. Czuje, ze jestem blisko wyleczenia w calosci.
Nie jest to proste, bo czasem przechodzi mi przez głowę myśl: "co, jeżeli on się stara, a ja odrzucam to bezmyślnie", a później przychodzi mi do głowy cytat z Einsteina "Obłęd: powtarzać w kółko tę samą czynność oczekując innych rezultatów" (już kilka razy mieliśmy sytuację, że on nie był pewien, ja przeczekałam, on się starał, wróciło do normy, ale później znów nie był pewien itp.) no i kogoś, kto napisał, że "dobre rzeczy bronią się same". I przypominam sobie jego niezdecydowanie, jego słowa (zanim się z nim rozstałam) i fakt, że żeby ZROZUMIEĆ, że mnie chce, musiał "zaliczyć" inną laskę, bo był ciekawy seksu z kimś innym.
I to wszystko pokazuje mi, że mnie nie kochał. A mi zależy na byciu z kimś, dla kogo jestem naprawdę ważna.
W ogóle, to wszyscy mu radzą, żeby się nie starał do mnie wrócić.
No nic, mam nadzieję, że mu przejdzie, że kogoś wkrótce pozna. Bo mimo, że niby jestem wyleczona, to niefajnie jest brać telefon do ręki, a tam jakiś sms, choćby najzwyklejszy typu: "Co tam słychać, myślę o tobie." Od razu się przypomina.

To super, że jesteś blisko wyleczenia w całości! Mi często przychodzą myśli, że fajnie, że się rozstaliśmy. Bo teraz bym pewnie płakała, bo coś tam zrobił nie tak...
__________________
"I didn't ask for this pain, it just came over me(...)
I'm so suprised you want to dance with me now,
I was just getting used to living life without you around."


"Boję się (...), że on zniknie, wiesz,
ten ktoś, kogo pokocham całym sercem bladym,
chociaż mówią, że go już nie mam."
chmura lamp neonowych jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 00:53   #3585
Lizzy Grant
Raczkowanie
 
Avatar Lizzy Grant
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 94
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez come_away Pokaż wiadomość
Jak to mowia szewc bez butow chodzi, ale mysle, ze jak dojdziesz do pewnego punktu, ze poczujesz, ze musisz zawalczyc o siebie, to bedziesz potrafila wykorzystac tez to, czego sie uczylas na studiach. Zreszta mamy tez na rynku duzo poradnikow z tym, jak dojsc z soba do ladu. Moze nie sa lekiem, ale daja do myslenia. Poza tym masz tez pomoc specjalistow, a poki nie sa pod reka, zostajemy my
Nie jestem w zwiazku, ale mam umowione spotkanie z pewnym panem w tygodniu. W sumie nie wiem, co o tym myslec - boje sie myslec o tym, jak o randce, nie mam zielonego pojecia, co bedzie, jesli obydwoje sie sobie spodobamy, nie wiem, czy jestem gotowa na cos nowego (typowe, zamiast isc po prostu na spotkanie, to jak wiekszosc kobiet, juz zaczynam bawic sie w analizy ). Ale wazne dla mnie jest chyba to, ze juz nie tylko nie mysle tak czesto o bylym i nie tylko potrafi mi sie facet spodobac, ale cos robie, by wrocic do rozwijania relacji damsko-meskich:p
supcio, będę trzymać kciuki za to, żebyś miło spędziła czas i żeby Pan okazał się być cool kurde, aż się uśmiechnęłam. Nie analizuj, po prostu idź i baw się dobrze

Szewc bez butów chodzi, fakt, też to często powtarzam ogólnie ten rok był dla mnie tragiczny... warunek na studiach, problemy z magistrem, śmierć ukochanej babci która wychowywała mnie z mamą (nie zdążyłam się nawet pożegnać ), potem moja depresja która objawiała się głównie kłopotami z żołądkiem, wędrówki po lekarzach, nikt nie potrafił pomóc, bardzo cierpiałam... potem zwolnienie z pracy bo już nie jestem studentką a oni chcieli tylko studentów żeby dawać zlecenia, a teraz TO.... po prostu tyle w tym roku się na mnie zwaliło, że chyba jeszcze trochę i zwariuję do końca
Lizzy Grant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 12:11   #3586
ineedyouu
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 170
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Hej dziewczyny wczoraj byłam na imprezie Andrzejkowej na której był tez on...chyba się zaraz zmył bo go widziałam tylko przez chwilę ale pierwszy raz od 2 miesięcy i do tego był z ...dziewczyną. Podejrzewam że byli razem bo się obejmowali. NIENAWIDZĘ GNOJA ! Bożee ! jak on mógł mi mówić że dłuugo nie znajdzie sobie nikogo, że nie jest gotowy na związek, że nie dojrzał, że może za jakiś czas spróbujemy, a teraz po 2 miesiacach lata z inną !? NO JAK ! i udawał że mnie nie widzi, a widział na pewno bo przechodziłam centralnie obok niego patrząc mu się w twarz. Rany...tak cięzko mi uwierzyć że taka świnia z niego. Możliwe że to ona była powodem rozstania i mógł się z nią spotykać jeszcze jak był ze mną. Bo pod koniec związku nagle nie miał czasu przyjechać do mnie 1 raz w tygodniu...
CO ZA GNÓJ !

Edytowane przez ineedyouu
Czas edycji: 2014-11-30 o 12:12
ineedyouu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 12:34   #3587
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez ineedyouu Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny wczoraj byłam na imprezie Andrzejkowej na której był tez on...chyba się zaraz zmył bo go widziałam tylko przez chwilę ale pierwszy raz od 2 miesięcy i do tego był z ...dziewczyną. Podejrzewam że byli razem bo się obejmowali. NIENAWIDZĘ GNOJA ! Bożee ! jak on mógł mi mówić że dłuugo nie znajdzie sobie nikogo, że nie jest gotowy na związek, że nie dojrzał, że może za jakiś czas spróbujemy, a teraz po 2 miesiacach lata z inną !? NO JAK ! i udawał że mnie nie widzi, a widział na pewno bo przechodziłam centralnie obok niego patrząc mu się w twarz. Rany...tak cięzko mi uwierzyć że taka świnia z niego. Możliwe że to ona była powodem rozstania i mógł się z nią spotykać jeszcze jak był ze mną. Bo pod koniec związku nagle nie miał czasu przyjechać do mnie 1 raz w tygodniu...
CO ZA GNÓJ !
Ech, współczuję Ci To musiało być bolesne.. Kurczę, ale może po tym teraz będziesz silniejsza. Myślę, że jeszcze tylko tego potrzebuje do wyleczenia się.
Myślę, że mój były mnie oszukiwał z uczuciem od jakiegoś czasu, więc jak o tym pomyślę to aż się we mnie gotuje i od razu wyrzucam całą resztę (rzeczy i z siebie) która nas łączy..
__________________
A tam, od jutra.
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 13:13   #3588
ineedyouu
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 170
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
Ech, współczuję Ci To musiało być bolesne.. Kurczę, ale może po tym teraz będziesz silniejsza. Myślę, że jeszcze tylko tego potrzebuje do wyleczenia się.
Myślę, że mój były mnie oszukiwał z uczuciem od jakiegoś czasu, więc jak o tym pomyślę to aż się we mnie gotuje i od razu wyrzucam całą resztę (rzeczy i z siebie) która nas łączy..

Czuję straszny ból i nienawiść do niego za to co zrobił, wolałabym ich razem nie widziec ani o tym nie wiedzieć bo tak to przynajmniej łudziłam się, że on jeszcze czasem o mnie myśli albo choć troszkę żałuję , a teraz ma nową więc mnie ma na pewno głęboko... i bawi się w najlepsze, jest szczęśliwy z nią. Mam ochotę się zemścić , wbić mu szpile głęboko w serce. Cóż, mam nadzieje że życie go zweryfikuje. A JA CHCĘ W KOŃCU ZNALEŹĆ KOGOŚ WSPANIAŁEGO.
ineedyouu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 13:19   #3589
shinypearl
Wtajemniczenie
 
Avatar shinypearl
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 200
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez ineedyouu Pokaż wiadomość
Czuję straszny ból i nienawiść do niego za to co zrobił, wolałabym ich razem nie widziec ani o tym nie wiedzieć bo tak to przynajmniej łudziłam się, że on jeszcze czasem o mnie myśli albo choć troszkę żałuję , a teraz ma nową więc mnie ma na pewno głęboko... i bawi się w najlepsze, jest szczęśliwy z nią. Mam ochotę się zemścić , wbić mu szpile głęboko w serce. Cóż, mam nadzieje że życie go zweryfikuje. A JA CHCĘ W KOŃCU ZNALEŹĆ KOGOŚ WSPANIAŁEGO.
Słuchaj, on wcale nie ma jeszcze niczego w główce poukładanego. Gdybyś była mu totalnie obojętna, to by choć kiwnął głową, rzucił "cześć", nie mówię, że miałby Was sobie przestawiać. Nie zrozum mnie źle, nie chcę Ci wmówić, że on coś do Ciebie czuje, tylko spójrz na to chwilę trochę z boku - zareagował po linii najmniejszego oporu, bo zwyczajnie nie wiedział jak miał się zachować, facet zgłupiał, bo faktycznie trochę to krępująca sytuacja dla obu stron.
Nie ma co za bardzo rozkminiać tej sytuacji. Wiem, że lepiej byś się czuła, gdyby koło Ciebie re z stał jakiś adorator, ale co się odwlecze to nie uciecze. Głowa do góry, za tydzień podniesiesz się po tej sytuacji i wrócisz na dobre tory!
shinypearl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 13:46   #3590
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez ineedyouu Pokaż wiadomość
Czuję straszny ból i nienawiść do niego za to co zrobił, wolałabym ich razem nie widziec ani o tym nie wiedzieć bo tak to przynajmniej łudziłam się, że on jeszcze czasem o mnie myśli albo choć troszkę żałuję , a teraz ma nową więc mnie ma na pewno głęboko... i bawi się w najlepsze, jest szczęśliwy z nią. Mam ochotę się zemścić , wbić mu szpile głęboko w serce. Cóż, mam nadzieje że życie go zweryfikuje. A JA CHCĘ W KOŃCU ZNALEŹĆ KOGOŚ WSPANIAŁEGO.
Właśnie o tym mówię.. Wiem, że teraz boli, ale on Ci dał "przysługę" tym. To może brzmi absurdalnie, ale widzisz? Przynajmniej pozbyłaś się nadziei i złudzeń.
__________________
A tam, od jutra.
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 13:58   #3591
ineedyouu
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 170
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez shinypearl Pokaż wiadomość
Słuchaj, on wcale nie ma jeszcze niczego w główce poukładanego. Gdybyś była mu totalnie obojętna, to by choć kiwnął głową, rzucił "cześć", nie mówię, że miałby Was sobie przestawiać. Nie zrozum mnie źle, nie chcę Ci wmówić, że on coś do Ciebie czuje, tylko spójrz na to chwilę trochę z boku - zareagował po linii najmniejszego oporu, bo zwyczajnie nie wiedział jak miał się zachować, facet zgłupiał, bo faktycznie trochę to krępująca sytuacja dla obu stron.
Nie ma co za bardzo rozkminiać tej sytuacji. Wiem, że lepiej byś się czuła, gdyby koło Ciebie re z stał jakiś adorator, ale co się odwlecze to nie uciecze. Głowa do góry, za tydzień podniesiesz się po tej sytuacji i wrócisz na dobre tory!

Dziekuję chyba masz racje, bo poza tym że udawał, że mnie nie widzi to poźniej gdzieś zniknął i już go nie widziałam do końca imprezy, to oczywiście dobrze , wydaje mi się , że po prostu się zmył bo ja tam byłam.
ineedyouu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 15:12   #3592
Lizzy Grant
Raczkowanie
 
Avatar Lizzy Grant
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 94
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Hej dziewczynki, przyszłam znów trochę ponarzekać.
Nie śpię całe noce, zasypiam dopiero o 5-6, wczoraj udało się jakoś po 3 bo mama mi dała coś na sen. Jak już zasnę bez przerwy śni mi się on... bez przerwy. Potem budzę się i szukam go obok...

Dziewczyny...on cały czas do mnie pisze. Ja naprawdę nie wiem co się dzieje. On chyba sam nie wie czego chce... Powiedział też, że mnie nadal kocha i jeszcze długo będzie, ale po prostu coś w nim pękło. Dla mnie to nie jest wytłumaczenie... Aha, i mamy się spotkać w grudniu żeby pogadać. Powiedział że nie wie czy to cokolwiek zmieni ale pogadać możemy.

Jestem w kropce. Nie mam pojęcia co robić.
Lizzy Grant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 15:28   #3593
marmera
Raczkowanie
 
Avatar marmera
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 91
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Ehhh dziewczyny, gdzie tu znaleźć kogoś fajnego?? Chciałabym się w kimś zakochać, albo tylko się kimś zainteresować, jestem wyleczona w 100% z eksa, wychodzę z przyjaciółmi (ale nie powiem, że moi znajomi to w 90% dziewczyny), udzielam się w kołach naukowych, rozwijam siebie... ale mi tak łatwo nie jest kogoś poznać, swojego eks i pierwszy związek tak naprawdę zaczęłam w 22 lat

Już zaczynam myśleć żeby założyć konto na badoo

Gdzie oni się pochowali?
marmera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 15:40   #3594
Fortuna1
Zakorzenienie
 
Avatar Fortuna1
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 690
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez ineedyouu Pokaż wiadomość
Czuję straszny ból i nienawiść do niego za to co zrobił, wolałabym ich razem nie widziec ani o tym nie wiedzieć bo tak to przynajmniej łudziłam się, że on jeszcze czasem o mnie myśli albo choć troszkę żałuję , a teraz ma nową więc mnie ma na pewno głęboko... i bawi się w najlepsze, jest szczęśliwy z nią. Mam ochotę się zemścić , wbić mu szpile głęboko w serce. Cóż, mam nadzieje że życie go zweryfikuje. A JA CHCĘ W KOŃCU ZNALEŹĆ KOGOŚ WSPANIAŁEGO.
Przykre to, ale dobrze się stało. Przynajmniej teraz masz wszystko czarno na białym, nie ma już złudzeń. A kogoś wspaniałego na pewno znajdziesz, ale w swoim czasie narazie skup się na sobie.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 15:40 ---------- Poprzedni post napisano o 15:38 ----------

Cytat:
Napisane przez marmera Pokaż wiadomość
Ehhh dziewczyny, gdzie tu znaleźć kogoś fajnego?? Chciałabym się w kimś zakochać, albo tylko się kimś zainteresować, jestem wyleczona w 100% z eksa, wychodzę z przyjaciółmi (ale nie powiem, że moi znajomi to w 90% dziewczyny), udzielam się w kołach naukowych, rozwijam siebie... ale mi tak łatwo nie jest kogoś poznać, swojego eks i pierwszy związek tak naprawdę zaczęłam w 22 lat

Już zaczynam myśleć żeby założyć konto na badoo

Gdzie oni się pochowali?
Sympatia?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Senza l'amore sarei solo un ciarlatano,
Come una barca che non esce mai dal porto.
Fortuna1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 16:22   #3595
Gosiuch
Rozeznanie
 
Avatar Gosiuch
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 858
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez Lizzy Grant Pokaż wiadomość
Hej dziewczynki, przyszłam znów trochę ponarzekać.
Nie śpię całe noce, zasypiam dopiero o 5-6, wczoraj udało się jakoś po 3 bo mama mi dała coś na sen. Jak już zasnę bez przerwy śni mi się on... bez przerwy. Potem budzę się i szukam go obok...

Dziewczyny...on cały czas do mnie pisze. Ja naprawdę nie wiem co się dzieje. On chyba sam nie wie czego chce... Powiedział też, że mnie nadal kocha i jeszcze długo będzie, ale po prostu coś w nim pękło. Dla mnie to nie jest wytłumaczenie... Aha, i mamy się spotkać w grudniu żeby pogadać. Powiedział że nie wie czy to cokolwiek zmieni ale pogadać możemy.

Jestem w kropce. Nie mam pojęcia co robić.
Co do snu to polecałabym brać coś ziołowego na uspokojenie przed snem. A jeśli okaże się to za słabe to udać się po prostu do lekarza. Niestety, kłopoty ze snem to znak że ze zdrowiem (także psychicznym) jest kiepsko. Trzeba z tym walczyć.
Na sny z byłym sama chciałabym znać lekarstwo Naprawdę, coraz bardziej zaczyna mnie to nudzić.

Wydaje mi się, że trzeba podjąć zdecydowaną decyzję, bo taki stan zawieszenia i pisanie od czasu to czasu to jest po prostu tortura.
Wbrew pozorom "pęknięcie" to wcale nie jest takie głupie wytłumaczenie...

Trzymaj się, cokolwiek się stanie zobaczysz że jeszcze będzie dobrze

Cytat:
Napisane przez marmera Pokaż wiadomość
Ehhh dziewczyny, gdzie tu znaleźć kogoś fajnego?? Chciałabym się w kimś zakochać, albo tylko się kimś zainteresować, jestem wyleczona w 100% z eksa, wychodzę z przyjaciółmi (ale nie powiem, że moi znajomi to w 90% dziewczyny), udzielam się w kołach naukowych, rozwijam siebie... ale mi tak łatwo nie jest kogoś poznać, swojego eks i pierwszy związek tak naprawdę zaczęłam w 22 lat

Już zaczynam myśleć żeby założyć konto na badoo

Gdzie oni się pochowali?
To nie myśl tylko zakładaj konto na badoo czy sympatii, zawsze się trochę rozerwiesz i może poznasz kogoś ciekawego
__________________
"Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i cudzą nikczemność...
Wybierz sobie jakiś cel, jakikolwiek i zacznij nowe życie(...) byleś czegoś pragnął i coś robił.
Rozumiesz?"

Lalka Bolesława Prusa


Koniec zakrętów. Wychodzę na prostą.
Gosiuch jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 16:35   #3596
szarlotka_88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 80
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez chmura lamp neonowych Pokaż wiadomość
Nie jest to proste, bo czasem przechodzi mi przez głowę myśl: "co, jeżeli on się stara, a ja odrzucam to bezmyślnie", a później przychodzi mi do głowy cytat z Einsteina "Obłęd: powtarzać w kółko tę samą czynność oczekując innych rezultatów" (już kilka razy mieliśmy sytuację, że on nie był pewien, ja przeczekałam, on się starał, wróciło do normy, ale później znów nie był pewien itp.) no i kogoś, kto napisał, że "dobre rzeczy bronią się same". I przypominam sobie jego niezdecydowanie, jego słowa (zanim się z nim rozstałam) i fakt, że żeby ZROZUMIEĆ, że mnie chce, musiał "zaliczyć" inną laskę, bo był ciekawy seksu z kimś innym.
I to wszystko pokazuje mi, że mnie nie kochał. A mi zależy na byciu z kimś, dla kogo jestem naprawdę ważna.
W ogóle, to wszyscy mu radzą, żeby się nie starał do mnie wrócić.
No nic, mam nadzieję, że mu przejdzie, że kogoś wkrótce pozna. Bo mimo, że niby jestem wyleczona, to niefajnie jest brać telefon do ręki, a tam jakiś sms, choćby najzwyklejszy typu: "Co tam słychać, myślę o tobie." Od razu się przypomina.
Ja też niby jestem wyleczona myślałam, że potrwa to dłużej. W sumie minęły dopiero 2 miesiące ale po jego ostatnich akcjach straciłam całkiem siły nawet na jakąkolwiek rozmowę z nim..

Mam bardzo podobną sytuację do Twojej, mój były też ze swoją nową zerwał 'bo to nie to' ale tak jak napisałaś musiał ją 'zaliczyć' żeby to zrozumieć -.- . Byłabyś w stanie mu to wybaczyć nawet jak zrobił to nie będąc z Tobą ? Ostatnio się nad tym zastanawiałam.. gdyby założyć tak TEORETYCZNIE, że on byłby zdecydowany na powrót, naprawdę się starał, minęłoby trochę czasu to czy byłabym w stanie się do niego zbliżyć .. ? I dochodzę do wniosku, że nie wiem. Chyba cały czas bym myślała o tym, że on ją dotykał, był z nią tak blisko, mówił jej to co mi, mimo że było to bez większych emocji i uczuć..

Kurde.. ostatnio mam tak mieszane uczucia jak myślę o tej całej sytuacji. Ciekawe co wymyśli za jakiś czas, czy sobie przypomni. W sumie dopiero mija tydzień ciszy, maksymalnie wytrzymał 2 tygodnie
szarlotka_88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 17:03   #3597
She is pink
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
A no kolega eksa do mnie napisał, chciał się spotkać bo wczoraj popili z eksem.. I opowiadał jak to eks dostał stypendium, że pewnie spędzą razem Sylwestra itd.

Powiedziałam mu, żeby sobie odpuścił bo nie chcę słuchać o tym człowieku..
Bardzo dobrze zrobiłaś. Wiem sama, że ciężko jest opanować naszą zwykłą ludzką ciekawość, a z drugiej strony mogłaś usłyszeć coś bolesnego. Dużo przeszłaś, żeby wyjść na lepsze, żeby być w lepszym stanie niż jeszcze 2-3 miesiące temu, a mogłabyś usłyszeć coś, to nie musiała by być duża rzecz, nawet drobnostka, ale wszystko to co budowałaś, mogłoby się zburzyć. Teraz Twój spokój jest najważniejszy!

Cytat:
Napisane przez ineedyouu Pokaż wiadomość
Czuję straszny ból i nienawiść do niego za to co zrobił, wolałabym ich razem nie widziec ani o tym nie wiedzieć bo tak to przynajmniej łudziłam się, że on jeszcze czasem o mnie myśli albo choć troszkę żałuję , a teraz ma nową więc mnie ma na pewno głęboko... i bawi się w najlepsze, jest szczęśliwy z nią. Mam ochotę się zemścić , wbić mu szpile głęboko w serce. Cóż, mam nadzieje że życie go zweryfikuje. A JA CHCĘ W KOŃCU ZNALEŹĆ KOGOŚ WSPANIAŁEGO.
Też bym wolała nie wiedzieć o istnieniu tej nowej laski, zwłaszcza że dowiedziałam się osobiście od niego. Więc to był cios w moje poczucie kobiecości. Ale cóż... tłumaczę sobie, że los tak chciał, bo z perspektywy dłuższego czasu, tak będzie dla mnie lepiej.

Cytat:
Napisane przez marmera Pokaż wiadomość
Ehhh dziewczyny, gdzie tu znaleźć kogoś fajnego?? Chciałabym się w kimś zakochać, albo tylko się kimś zainteresować, jestem wyleczona w 100% z eksa, wychodzę z przyjaciółmi (ale nie powiem, że moi znajomi to w 90% dziewczyny), udzielam się w kołach naukowych, rozwijam siebie... ale mi tak łatwo nie jest kogoś poznać, swojego eks i pierwszy związek tak naprawdę zaczęłam w 22 lat

Już zaczynam myśleć żeby założyć konto na badoo

Gdzie oni się pochowali?
Hoho...też bym to chciała wiedzieć. W ciągu tych dwóch weekendów zaliczyłam 2 imprezy, gdzie była szansa na poznanie kogoś nowego, ale jakoś ja się nikomu nie spodobałam, i mi też nikt. Zazdroszczę Wam, że wierzycie w to, że Wam się uda znaleźć tego ukochanego. Ja niestety nie mam takiej wiary, już zwątpiłam w to, że kogoś jeszcze poznam. Nie miałam szczęścia do ludzi

Z Eksem miałam tak, że od początku świetnie się z nim czułam i świetnie dogadywałam. Tęsknię za tym, jak było dobrze między nami, jak o mnie zabiegał, ale czasu nie cofnę. Na razie czuję do niego wciąż złość i chciałabym już poznać kogoś nowego, ale to chyba już niemożliwie...
She is pink jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 17:11   #3598
Lizzy Grant
Raczkowanie
 
Avatar Lizzy Grant
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 94
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez Gosiuch Pokaż wiadomość
Co do snu to polecałabym brać coś ziołowego na uspokojenie przed snem. A jeśli okaże się to za słabe to udać się po prostu do lekarza. Niestety, kłopoty ze snem to znak że ze zdrowiem (także psychicznym) jest kiepsko. Trzeba z tym walczyć.
Na sny z byłym sama chciałabym znać lekarstwo Naprawdę, coraz bardziej zaczyna mnie to nudzić.

Wydaje mi się, że trzeba podjąć zdecydowaną decyzję, bo taki stan zawieszenia i pisanie od czasu to czasu to jest po prostu tortura.
Wbrew pozorom "pęknięcie" to wcale nie jest takie głupie wytłumaczenie...

Trzymaj się, cokolwiek się stanie zobaczysz że jeszcze będzie dobrze


To nie myśl tylko zakładaj konto na badoo czy sympatii, zawsze się trochę rozerwiesz i może poznasz kogoś ciekawego
Ja i tal leczę się na depresję, wcześniej gdzieś o tym pisałam. A teraz jeszcze to... A już było lepiej dzięki, ale tak trudno mi teraz uwierzyć, że jeszcze kiedykolwiek będzie dobrze... Czuje jakby dusza ze mnie uleciała i zostało tylko takie martwe ciało. Myślisz, że powinnam się z nim spotkać?
Lizzy Grant jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 18:03   #3599
chmura lamp neonowych
chaos maker
 
Avatar chmura lamp neonowych
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 399
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

EKS WYSTOSOWAŁ DO MNIE DŁUGĄ WIADOMOŚĆ.

Że nie chce żyć beze mnie, bo go rozumiałam.
Że się nie umie zakochać w nikim innym, bo myśli o mnie.
Że chce do mnie wrócić, bo mu mnie brakuje.
Że dużo zrozumiał, że chciałby zapomnieć o wszystkim złym, co się stało i spróbować mnie kochać tak, jak kiedyś.
Że wie już teraz, że świetne ciało to nie wszystko.
Że będzie czekał na moją decyzję.

Zabijcie mnie.
__________________
"I didn't ask for this pain, it just came over me(...)
I'm so suprised you want to dance with me now,
I was just getting used to living life without you around."


"Boję się (...), że on zniknie, wiesz,
ten ktoś, kogo pokocham całym sercem bladym,
chociaż mówią, że go już nie mam."
chmura lamp neonowych jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-11-30, 18:25   #3600
Loisto
Rozeznanie
 
Avatar Loisto
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 846
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez chmura lamp neonowych Pokaż wiadomość
EKS WYSTOSOWAŁ DO MNIE DŁUGĄ WIADOMOŚĆ.

Że nie chce żyć beze mnie, bo go rozumiałam.
Że się nie umie zakochać w nikim innym, bo myśli o mnie.
Że chce do mnie wrócić, bo mu mnie brakuje.
Że dużo zrozumiał, że chciałby zapomnieć o wszystkim złym, co się stało i spróbować mnie kochać tak, jak kiedyś.
Że wie już teraz, że świetne ciało to nie wszystko.
Że będzie czekał na moją decyzję.

Zabijcie mnie.
Niech się udławi.
Moja droga, wejdź na swojego bloga i poczytaj swoje stare notki. Nie powinnaś wtedy mieć żadnych wątpliwości. Tak, blog służy także do takich rzeczy.
TERAZ mu Ciebie brakuje, a pojawi się inna lasia na horyzoncie i znowu zmieni zdanie.
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only)
Loisto jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-02-06 23:10:43


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:57.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.