|
|
#3691 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 2
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Dziewczyny dam Wam dobrą radę - zamknijcie przeszłość raz na zawsze, zbierzcie się w garść i korzystajcie z uroków życia. Żałobę po związku każda z nas przechodziła, ale trzeba żyć dalej i mieć oczy szeroko otwarte, bo nie znasz dnia ani godziny kiedy ktoś wartościowy pojawi się na Twojej drodze!
![]() Prawda jest taka, że pisanie i nawiązywanie kontaktu z eks zaraz po rozstaniu jest najgłupszym pomysłem z możliwych. Facet odkrywa, że stracił kogoś ważnego dopiero po dłuższym czasie, miesiącu a nawet roku. Jeśli jesteście sobie pisani, to prędzej czy później znowu na siebie wpadniecie i będziecie szczęśliwi. A jeśli nie, to trzeba ruszyć dalej - z podniesioną głową, szacunkiem do siebie samej i nadzieją na lepsze jutro!
__________________
"Nie narzekaj, że masz pod górę skoro zmierzasz na szczyt!"
Edytowane przez ChocolateHeart Czas edycji: 2014-12-04 o 17:19 |
|
|
|
#3692 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 9
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Dziś po umówionym czasie na "dajmy sobie czas na przemyślenie czy jesteśmy w stanie o to walczyć" co było jego pomysłem... spotkaliśmy się.
Dowiedziałam się, że nie jest w stanie przeskoczyć tego... Powiedziałam mu, że najwidoczniej z jego strony to nie była miłość... i tyle. Teraz to koniec i teraz to czuje... Brakuje mi tego naszego życia... Jak go zobaczyłam to tak strasznie chciałam żeby mnie przytulił i powiedział, że damy radę... ehh... nie wiem po co mu był ten czas...
|
|
|
|
#3693 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 476
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
malmag nie martw się. Od dziś możesz zacząć wszystko od nowa
|
|
|
|
#3694 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 9
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Ciągle żyłam nadzieją, że jednak damy radę to uratować...
na razie nie chcę nic zaczynać
|
|
|
|
#3695 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 94
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
[QUOTE=[B]come_away[/B];49186314]Wiem, ze trudno jest sobie wyobrazic, ze najblizsza Tobie do tej pory osoba, moze przestac sie odzywac tak calkiem, ze mysl o braku kontaktu z nia jest strasznie bolesna, ale uwierz mi, ze najbardziej niszczacy jest wlasnie ten kontakt w tym momencie. On juz nie jest ta troskliwa, dobra osoba, gdyby tak bylo, nie bylibyscie w tej sytuacji, w ktorej sie znajdujecie. Tym bardziej, jesli pisze ot tak, bez jakiegos celu, to wydaje mi sie, ze kieruje sie raczej swoim 'widzimisie'. Sam do konca nie radzi sobie z sytuacja, wiec robi to, co jest wygodne dla niego, nie myslac nawet o Twoich uczuciach. Ze to moze dawac Tobie zludna nadzieje. Mimo ze to zakonczyl, nie puszcza tej emocjonalnej smyczy. Trzyma Ciebie na niej, nie ma na wzgledzie Twojego dobra. Bo gdyby chcial byc z Toba, to by probowal rozwiazac problem tam, gdzie sie pojawil. On sie z tego ukladu wycofal, tylko nie umie przyjac na klate konsekwencji swoich decyzji, tworzac wlasnie to 'nie wiadomo co', Twoje zmieszanie i wielki bol. Nie daje Tobie ruszyc z miejsca. Tak nie robi osoba, ktora kocha.
Moze jeszcze nie jestes gotowa urwac ten kontakt, moze jeszcze doglebnie nie poczulas, ze on sprowadza Ciebie w dol, a nie ku lepszemu, ale zaufaj mi, ze im szybciej go urwiesz tym predzej zaczniesz sie podnosic. Kazda dziewczyna tutaj moze to potwierdzic. Kontakt tylko wytraca z rownowagi, jaka osiagamy albo - tak jak w Twoim przypadku - gdy tej rownowagi jeszcze nie ma, mocno utrudniaja dojscie do niej. Odetnij sie od eksa, jego 'radzenie sobie' w tej sytuacji, zostaw jemu. Nie pozwol zrzucac na siebie dodatkowego balastu. On juz nie jest osoba, ktora sobie wyobrazasz. Zawalcz o swoje lepsze samopoczucie, bo zaslugujesz na te szanse, by moc zaczac jak najpredzej stawac na nogi, zeby odzyskiwac sile do walki z tym, z czym jeszcze musisz sie uporac. ---------- Dopisano o 02:14 ---------- Poprzedni post napisano o 02:03 ---------- Dzięki za te słowa. Wiem, że masz rację, ale wiesz co jest najgorsze? Że ja nie wiem nawet, czy to jest mój eks czy nadal jesteśmy razem. Nie wiem. Jedno mówi, drugie robi. Czekam na to spotkanie żeby się dowiedzieć na czym stoję, nie chcę już dłużej rozmawiać przez fb i sms. Po prostu nie. Tak się nie robi. Niech mi powie prosto w twarz, że mnie nie chce, chyba, że magicznie zmienił zdanie, ale czy jest sens wtedy... Dziś mi coś odpalił, że czuje, że mi chyba już nie zależy. Odp, że nie to, że nie zależy, tylko nie chce go nagabywać i że chyba powinien się cieszyć z tego powodu i że to chyba dobrze. Odpisał, że chyba tak, chyba, bo on nie jest niczego pewien przez to wszystko. To kto go ma oświecać, ja? Do szału zaczyna mnie doprowadzać ta sytuacja
Edytowane przez Lizzy Grant Czas edycji: 2014-12-04 o 22:25 |
|
|
|
#3696 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 858
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Cytat:
![]() I będę trzymać kciuki w sobotę
__________________
"Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i cudzą nikczemność...
Wybierz sobie jakiś cel, jakikolwiek i zacznij nowe życie(...) byleś czegoś pragnął i coś robił. Rozumiesz?" Lalka Bolesława Prusa |
||
|
|
|
#3697 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 39
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Hej dziewczyny!
Wczoraj miałam takiego doła, że masakra jakaś usiadłam w ciemnym pokoju na fotelu i myślałam o nim i w sumie nie tylko o nim, też o tym jakby było mi z kimś innym.Miałam ochotę do niego napisać, nie potrafiłam się powstrzymać! Ale wiecie co zrobiłam? Zaczęłam czytać rozmowę sprzed kilku miesięcy z dziewczyną, z która mnie zdradził! Wtedy znów go zaczęłam nienawidzić, może nie na długo, ale nawet pomogło. Fakt, że tak cholernie mnie to bolało, łzy płynęły po policzkach jak głupie, wiedziałam że się trochę "katuję" tym, ale to chyba było najlepsze rozwiązanie kiedy kładłam się spać znowu zaczęłam o nim myśleć, więc znów to samo, ale dołożyłam, jeszcze zdjęcia jak się z nią całował.Jak on mógł mi to zrobić!? Do cholery, nie rozumiem go, pieprzony dupek. Tak bardzo go kocham ale wiem, że nie mogę z nim być. Po tym jak mu wybaczyłam, nie potrafiłam mu zaufać, mógł przez chwilę nie odbierać telefonu, a ja zaraz miałam masę strasznych myśli ![]() Jeszcze jak leżałam w łóżku, przyjaciółka napisała, że ON znów napisał jej smsa, żalił się że ma samochód zepsuty, musi wydać kupę kasy na naprawę i nawet nie może przyjechać żeby mnie chociaż zobaczyć. Z jednej strony chciałabym go zobaczyć i tak mocno się do niego przytulić, ale boję się, że bym mu wybaczyła i do niego wróciła, a na to nie mogę sobie pozwolić. Może za jakiś czas będę na tyle silna i obojętna, żeby się z nim spotkać i chociaż porozmawiać, ale na razie NIE, nie mogę, za bardzo mnie krzywdził
|
|
|
|
#3698 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 858
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Swoją drogą zobacz, może ten zepsuty samochód to kara za Twoje krzywdy - karma ![]() Dziewczyny, jaki ogólnie macie nastrój? Bo ja od wczoraj fatalny. Siedzę i co chwila ryczę. Tęsknie za nim cholernie. Chyba nigdy wcześniej tak nie tęskniłam. Nie wiem, może to po prostu samotność daje mi się we znaki.
__________________
"Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i cudzą nikczemność...
Wybierz sobie jakiś cel, jakikolwiek i zacznij nowe życie(...) byleś czegoś pragnął i coś robił. Rozumiesz?" Lalka Bolesława Prusa |
|
|
|
|
#3699 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 39
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Taa silna, ale ile muszę za to wycierpieć ![]() Przed chwilą napisał, uwaga cytuję "Hej tak mi jest ciężko i trudno bez Ciebie żyć. Wiem, że już drugi raz Cię zawiodłem pewnie już nie chcesz mnie znać. Całymi dniami i nocami myślę tylko o Tobie bo Cię kocham, KOCHAM CIĘ CHOLERNIE MOCNO!!!!!!! xxx(imię mojej przyjaciółki) powiedziała, że nie mam do Ciebie na razie nie pisać ani dzwonić, przepraszam nie wytrzymałem " KoniecKurna dziewczyny powiedzcie i co on wyprawia? W sobotę napisał, że mnie kocha ale tak to nie ma sensu i sama o tym dobrze wiem, a dziś co?? No ku*wa co ja mam zrobić??? Przecież to nawet niemożliwe, że on już zrozumiał co stracił, to po prostu nierealne, jutro będzie dopiero tydzień od rozstania (które pewnie dopiero do niego dotarło w poniedziałek jak wytrzeźwiał). Napisał do mnie bo co? Bo kumple w tygodniu nie mają czasu? Bo samochód ma zepsuty i z kumplami nie może jeździć?? Boże Kochany dlaczego to wszystko jest takie trudne??? On na pewno nie cierpi tak jak ja, chociaż w najmniejszym stopniu ![]() ---------- Dopisano o 15:21 ---------- Poprzedni post napisano o 15:17 ---------- Cytat:
A co do nastroju to nie pytaj. Też strasznie, cholernie za nim tęsknie. Ciągle chciałabym do niego napisać, pod byle jakim pretekstem. Nie możesz się zadręczać ciągle myślami o nim. Może spotkaj się ze znajomymi? Obejrzyj jakiś świetny film, cokolwiek. Wiem, łatwo się mówi, sama jestem w podobnej sytuacji, a wcale nie mam ochoty na spotkania ze znajomymi, najlepiej położyłabym się na moim łóżku, płakał i czekała aż przejdzie
|
||
|
|
|
#3700 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 858
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
__________________
"Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i cudzą nikczemność...
Wybierz sobie jakiś cel, jakikolwiek i zacznij nowe życie(...) byleś czegoś pragnął i coś robił. Rozumiesz?" Lalka Bolesława Prusa |
|
|
|
|
#3701 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 13
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Jego mama nie pracowała, nie poszła na studia ani nic. Siedziała w domu i zajęła się wychowywaniem dzieci. Wiem, że to pewnie główny czynnik tego jak się teraz zachowuje( że ja jestem jego przynieś,podaj, pozamiataj) Jest mi dzisiaj strasznie smutno. Po ostatniej kłótni było w porządku i wsumie próbowałam chwytać z tego okresu (dwóch dni, jego zmiana na lepsze zwykle tyle trwa po kłótni) jak najwięcej. Znalazłam pracę. Wstaję o 5, przychodze o 15-16 . Jestem po prostu padnięta. Wchodzę do mieszkania, jedynie o czym marzę to o tym, aby wziąć prysznic i położyć się do łóżka. Wchodzę do pokoju, a tam smród jak w palarni. Wchodzę do łazienki (obiecał, ze posprząta) brud niesamowity. Taki, że szafki zaczęły się nawet kleić . Chciało mi sie płakać. Czułam w sobie ogromną złość . Zaczęłam sprzątać. Gdy już całe mieszkanie wysprzątałam i położyłam się do łóżka, aby 'ocieplić' nasze stosunki przyszedł i się przytulił jak gdyby nigdy nic .:/ No kurde. I mi się dziwi , ze go odpycham? Że jestem niemiła? Jak mam się uśmiechać i całować jak zmordowana przychodzę do mieszkania w którym nawet nie mogę odpocząć. Jeszcze mi się oberwało, że miałam minę taką, że on i jego kolega bali się do mnie odezwać. Dzisiaj znów płakałam. Dobrze wiedział, że płaczę bo miałam przy tym katar . I on zmów takim ironicznym głosem (a może mi sie tylko zdawało, że ironiczny? ) zapytał mnie czy mam katar czy płaczę? Powiedziałam, że mam katar, a on mi tylko rzucił papier totaletowy i powiedział 'to masz ' . :/ I dalej sobie tak siorbie. Mija z 15minut, podchodzi do mnie , patrzy i mówi 'no i płaczesz? czemu?" W sumie się nie odezwałam, bo nie mialam siły, a on poczekał minutę i sobie poszedł do pokoju drugiego. Później powiedział 'przecież zapytałem, wieczności nie będę czekać na odpowiedź'. A jednak pomimo tego wszystkiego widzę w sobie tylko winę. Nie wiem czemu. Obwiniam się i czuję do siebie wstręt, że tak się zachowuje, że niszczę ten związek , że znów wróciłam do przeszlośći i przez kłamstwa , które były kiedyś nie mogę mu ponownie zaufać. On ciągle ma wymówki. Ciągle słyszę, że właśnie miał się za to zabrać (sprzątanie) . Albo, że dopiero co wstał, albo , że oglądał serial, albo , że jadł. I akurat zawsze jak ja zaczynam krzyki to on miał zaczynać ale ja jak zwykle nie mogę być cierpliwa. Nie rozumiem tego trochę. Ja po 10h w pracy potrafie znaleźć w sobie tyle siły, aby wysprzątać to mieszkanie, a on siedząć w mieszkaniu nie może znaleźć tej godziny . Wiem, że to jest początek końca. Czuję w kościach, że to kwestia czasu, aż się pożegnamy na zawsze. I boli mnie to. Boli mnie to, że z tak głupich powodów się rozstaniemy. W końcu kłótnie rozchodzą się o sprzątanie. I oto, że woli gry niż spędzanie czasu ze mną (albo wyolbrzymiam jak on to mówi, sama już nie wiem ) . I najważniejsze - wróciłam do przeszłości, nie mogę iść do przodu . Psuje to totalnie Nie wiem jak sobie dam radę. Zostawiłam wszystko dla niego. Wyjechałam do obecego miasta , zostawiłam przyjaciół i rodzine daleko. Nie mam nawet z kim wyjść na głupie zakupy aby się jakoś rozerwać. Wiadomo, że przyjaciółki nie będą wisiały na telefonie non stop . Poza tym nawet nie chce im mówić o tych problemach bo jedynie co usłyszę to 'A NIE MÓWIŁAM " (wszyscy byli przeciwni abym do niego wróciła) . Rodziców nie chce martwić. I tak w obcym mieście jestem sama . NIe wiem czy to przez moje złe nastawienie do tego miasta(nigdy nie chciałam tu przyjeżdżać ale on zadecydował, że tu będzie mieszkał, aja pojechałam za nim ) nie mogę nikogo polubić. W każdym widzę jakieś wady. Każdy mnie drażni. Nie lubię moich nowych znajomych ze studiów, z pracy. Wszytstko jest takie do dupy. ---------- Dopisano o 20:31 ---------- Poprzedni post napisano o 20:23 ---------- Jeszcze sobie może dodam, że jak myślę o tym, że on za kilka lat weźmie ślub i to nie ja będę kobietą obok niego, to mnie mdli. Jak pomyślę sobię, że jakaś inna kobieta siedzi na jego kanapie w domu rodzinnym, a jego rodzice pytają się czy czegoś by się może napiła to mnie mdli. Jak pomyślę , że będzie się codzinnie kładł spać obok innej kobiety i ją jeszcze przytulał to mnie po prostu ku*wica bierze .Nie wspomnę już o seksie . Jestem w totalnej dupie emocjonalnej . Nie wiem jakim cudem tak dobrze sobie radziłam przez pół roku bez niego. Nie wiem jak moglam się smiać i cieszyć z życia. Dochodzę do wniosku, że naprawdę się wtedy sama siebie oszukiwałam i gdzieś głęboko ,głęboko liczyłam, że to jeszcze nie koniec . I powiem Wam coś mega głupiego. On mi się tak podoba, że mnie tak zawstydza, że czuję się przy nim mega brzydka i jak na mnie patrzy to się cała rumienie . Po 4latach nadal tak na mnie działa. ![]() ---------- Dopisano o 21:03 ---------- Poprzedni post napisano o 20:31 ---------- Wiem, że może ciężko w to uwierzyć, bo czytając moje poprzednie wypowiedzi można stwierdzić, że jestem taką niezdarą, ryczką, niepewną siebie dziewczyną, mega zakomplesioną, takim dzieciaczkiem który sie boi się iść pierwszego dnia do przedszkola ale ja kiedys bylema mega pewna siebie, ciagle usmiechnieta, wielu ludzi nawet to denerwowalo ze podchodze do zycia tak na luzie, ze ciagle bym tylko zartowala i sie wyglupiala. Teraz jestem inna, przygnebiona, wrazliwa i to mega, wszystko mnie wzrusza, latwo mnie urazic, ktos mi powie ze mam pieprzyk w złym miejscu i pewnie bym sie rozbeczała jak głupia . Co sie ze mna stało? Tesknie za dawną sobą Edytowane przez Ameliax2 Czas edycji: 2014-12-05 o 20:36 |
|
|
|
|
#3702 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 846
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Kurcze, tyle nowych dziewczyn tutaj... Na pocieszenie powiem Wam, że wszystko będzie dobrze
musicie mi uwierzyć ja jestem 5 miesięcy po zakończeniu 6 letniego związku i jest mi naprawdę cudownie, nareszcie korzystam z życia trzeba tylko chcieć się ogarnąć. I dać sobie nieco czasu. Trzymam za Was kciuki :-*
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only) |
|
|
|
#3703 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Nie powinno się czuć brzydkim przy ukochanej osobie. Takie odczucie niższości świadczy o tym, że w związku MOCNO nie gra. Że to nie TO.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
#3704 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Mój eks chyba wyczuł, że zamierzam mieć fajną , wolną sobotę bo "narzucił mi się" we śnie.. I tak oto zaczęłam trochę markotnie dzień
![]() Ale bardzo dziwne. Śnił mi się, że się kąpaliśmy w basenie, nago w jeziorze a mój pierwszy sen był niezwiązany z nim i śniło mi się, że byłam w Chorwacji z przyjaciółką i jakimiś ludźmi z wydziału i się kąpałam w takiej pięknej, czystej wodzie. Także woda.. Wszędzie woda. Ciekawe co to oznacza..
__________________
A tam, od jutra. |
|
|
|
#3705 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 200
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Dziś mija u mnie 3 miesiące.
Od dwóch dni mam gorszy nastrój, wspomnienia do mnie wracają. Myślę, że ma na to pływ fakt, iż chyba nic nie będzie z tej nowej znajomości, zaczynam ich porównywać, że z exem od pierwszego spotkania czułam się swobodnie i cudownie, a z tym nie i myślę o zakończeniu tego (może nawet dziś). Poza tym zbliżają się święta i choć jeszcze tego nie odczuwam, to przypominają mi się te chwile zimą w naszym mieszkaniu. Tak naprawdę to wiem, że wracam myślą do własnego wyobrażenia naszego związku niż tego, jaki on był naprawdę. Powtarzam sobie, że po prostu trzeba to przeczekać. Najbardziej to się cieszę, że dużo pracuję, a będę jeszcze więcej, wtedy w ogóle jestem w całkowitej równowadze i po prostu cieszę się tym, co robię. |
|
|
|
#3706 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Ameliax2, Twój facet będzie tak się zachowywał do każdej dziewczyny. W każdej będzie szukał służącej, bo takie ma wzorce z domu i dla niego to normalne. Może i znajdzie się któraś która będzie próbowała to zmienić, ale to praca z wiatrakami. On sobie musi szukać dziewczyny, która lubi prace domowe i wystarczy tylko tyle, że jej misio jest w domu. Nie musi z nią rozmawiać, wystarczy, że po prostu jest. I żyją ze sobą jak współlokatorzy. A Ty dziewczyno jesteś młoda, pełna życia, czas zacząć dobrze się bawić, bo jeszcze będzie czas na bycie panią domu
Mój Eks ostatnio zaczął ze mną flirtować, po czym stwierdził, że tak sobie tylko żartuje |
|
|
|
#3707 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
U mnie mijają ponad dwa miesiące, jakoś sobie żyję raz lepiej, raz gorzej jednak nie ma dnia żebym nie pomyslała, nie zatęskniła... Powiedzcie mi dziewczyny czy to kiedyś minie ? Czy przyjdzie taki czas ,że on będzie mi już obojętny, przestanę o nim codziennie myśleć i czuć ból...
Chciałabym mieć się do kogo przytulić , z kim potrzymać za ręce , wyjść na spacer ale nie umiem sobie tego wyobrazić , jakoś tak sama nie wiem , nie umiem myśleć ,że mogłabym się teraz zakochać . Mam trochę problem z tym , że strasznie ''uczepiłam się'' myśli , że muszę kogoś mieć, tu i teraz ,nie chce być sama, on ma to ja też. I fakt , że nikogo nie mam, nikt do mnie nie pisze, nie adoruje i nawet żaden facet mi się ''w tym sensie'' nie podoba mnie dobija. Chciałabym wreszcie wyluzować ,a nie umiem. Edytowane przez ineedyouu Czas edycji: 2014-12-06 o 14:16 |
|
|
|
#3708 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Musiałam skontaktować się z ex w sprawie dostarczenia mi reszty rzeczy. Nie odzywał się przez dwa tygodnie a miał przecież dać znać, więc sama musiałam napisać. Ustaliliśmy, że rzeczy przywiezie mi jego ojciec w ten albo następny weekend. I on da mi znać sms'em kilka dni wcześniej.
Smutno mi. Wcześniej tak totalnie bliscy, dzisiaj wieje chłodem. Śniło mi się, że stanął w moich drzwiach. Głupie sny. Coś co budowałam dwa miesiące od paru dni się trochę rozsypało. Zastanawiam się czy zrobił nowej koleżance prezent, czy zabrał ją do kina. Wiedziałam, że coś za szybko mi ta akceptacja przyszła. |
|
|
|
#3709 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Ale musisz to przetrwać. Odda Ci te rzeczy i już będzie spokój. Zarządź od razu brak kontaktu i trzymaj się tego. A co do snów.. Ta.. Znam to.. Na to nie ma rady. Kiedyś będą nam się śnili i nie zrobi to na nas żadnego wrażenia, bo obudzimy się przy nowym, seksowniejszym TŻ
__________________
A tam, od jutra. |
|
|
|
|
#3710 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 858
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
__________________
"Pluń na wszystko, co minęło: na własną boleść i cudzą nikczemność...
Wybierz sobie jakiś cel, jakikolwiek i zacznij nowe życie(...) byleś czegoś pragnął i coś robił. Rozumiesz?" Lalka Bolesława Prusa |
|
|
|
|
#3711 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 846
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
To się wszystko zmienia z czasem...
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only) |
|
|
|
|
#3712 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Ehh...czasami czuje się tak dobrze a nie raz mam wrażenie jakby wszystko wydarzyło się zaledwie wczoraj...tak strasznie chce z tego wyjść, pozbyć się wspomnień, wyleczyć się, a momentami mam wrażenie że to nigdy nie nastąpi...
|
|
|
|
#3713 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Ja jestem 4 miesiące po rozstaniu a nadal zdarzają mi się kiepskie dni. Rzadko już myślę o byłym, ale też często mi się przewija przez myśli. U mnie to pierwsza miłość, wszystko pierwsze.. Muszę przez to przejść i tyle. Ostatnio wyrzuciłam wszystkie wspólne zdjęcia. Skasowałam też numer i w ogóle.
__________________
A tam, od jutra. |
|
|
|
|
#3714 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
U mnie też pierwsza miłość i to z drugiej strony pocieszające bo rzadko kiedy pierwsza jest ostanią
![]() Czuje że nadchodzący 2015rok będzie przełomowy w moim życiu mam tyle planów i pomysłów że głowa mała. Zaczęłam od dzisiaj ćwiczyć skalpel z Chodakowską mam nadzieję że wytrwam miesiąc bo zrobiłam zdjęcie swoich boczkow i oponki a ponoć po miesiącu mają już być efekty...zobaczymy ale jestem pełną nadziei że w końcu będę miała brzuszek o jakim marzylam
|
|
|
|
#3715 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Oprócz trzech sms'ów tak naprawdę nie ma żadnego kontaktu. Nie pytamy co u nas , nie wyrzucamy sobie nic, po prostu chłodne "Mój tata przywiezie Ci rzeczy za tydzień lub dwa, dam znać kiedy konkretnie."
To kurczę boli. Rok temu w Mikołajki było miło, ex zrobił mi świetny prezent mimo tego, że dzieliła nas pewna odległość. I jak tak wszystko sobie przypominam to czuję w sobie jakiś cholerny głód. Przez chwilę poczułam się jak pies ogrodnika. Bo przecież chciałam tego rozstania. Może inaczej - nie chciałam ale wiedziałam, że tak będzie najlepiej. Nawet nie wiem jak mam zachować się w stosunku do jego ojca. Nie wiem czy wysyłać życzenia świąteczne jemu i jego rodzicom. |
|
|
|
#3716 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
__________________
A tam, od jutra. |
|
|
|
|
#3717 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Mi też jest źle, zwłaszcza w mikołajki ze swoją samotnością. Koleżanka dziś wzięła swojego chłopaka na obiad z okazji mikołajek. Pamiętam, że też kiedyś wzięłam eksa na kolację, to było w lutym, a potem jeszcze poszliśmy na nocny spacer do parku. A dziś nie miałam komu zrobić prezentu, sama też go nie dostałam, jeszcze pokłóciłam się znów z matką.
I jestem zła na siebie, że dałam się nabrać byłemu. On sobie podbudował ego i teraz z tym podbudowanym dzięki mnie ego wystartuje do innych. |
|
|
|
#3718 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Reasumując, zasługuję na kogoś lepszego. I mimo tego, że od kilku dni zwyczajnie tęsknię - wiem, że to minie, znam swoją wartość - nie potrzebuję chłopca, potrzebuję mężczyzny. A on? Mieszkając z nim, czułam się jak gość. Co ja mówię - jak sprzątaczka i pani od bzykania. Bo tak naprawdę nie poznał mnie nawet ze swoimi znajomymi z pracy, ja rzuciłam dla niego wszystko - pracę ( może nie była spełnieniem marzeń ale w najbardziej martwym okresie ja postanowiłam, że rzucę tę robotę bo misiek chce żebym się wprowadziła. Zostawiłam rodzinę, przyjaciół. I pojechałam tam sprzątać, gotować, prać , bzykać się i szukać pracy. Zero wyjść - chyba, że go męczyłam dwa dni, to zabrał mnie - do sklepu i z powrotem. Albo wtedy jak jego kumpel przyjechał w odwiedziny - na balety. Gdyby nie jego kuzynka która od czasu do czasu do mnie wpadała kiedy on był w pracy - zwariowałabym. Życzeń nie wyślę! ![]() I za czym ja tęsknię? ---------- Dopisano o 00:14 ---------- Poprzedni post napisano o 00:11 ---------- O masz Ci los, to samo u mnie. Edytowane przez Ma Rysia Czas edycji: 2014-12-07 o 00:17 |
|
|
|
|
#3719 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 94
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Dziewczyny, weźcie mnie trzymajcie bo pekne. ze smiechu.
siedzę sobie u przyjaciółki z jej mamą a tu wiadomość od księciunia, że koleżanka ze studiów nie ma gdzie nocować i przyjedzie do niego na dwa dni... k....a ręce mi opadły, ja mam do niego ZABRONIONE przyjeżdżac bo oj mamusia nie pozwala, bo awantury, nie będe z nią walczył blablabla.... nic się nie da zrobić, no koniec świata! ale żeby przyjechała jakaś głupia ps....ta (znam ją, idiotka jakich mało, co ciekawsze on mówił o niej to samo cały czas ) to już się awantur nie boi i nie ma problemu żeby nocowała, może jeszcze w jednym łóżku?powiedziałam mu dobitnie co o tym myślę, mam gdzieś co się stanie. pokazał jak mu baaaaardzo zależy na mnie. no wybitnie. dziewczyny weźcie mnie zabijcie zanim sama to zrobię |
|
|
|
#3720 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Lizzy Grant, no brak mi słów!!! co za idiota!!!
Ma Rysia, ja mogłabym być milsza dla mamy, bo to właśnie do niej płakałam zaraz po rozstaniu. A teraz ja po prostu swoją złość rozładowuje na niej. Swoją złość za to, że nadałam się wkręcić eksowi w ten flirt. Że dałam się nabrać. Tylko, że tak bardzo chciałam od niego usłyszeć coś miłego na swój temat odkąd powiedział mi o tej lasce, poczuć się jak kobieta w jego oczach. Teraz mogę sobie tylko śpiewać: "tak dobrze to znam, a znów tak mi wstyd, mówisz że to był tylko flirt"....ach jak ta piosenka do mnie pasuje. |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:23.












. Chciało mi sie płakać. Czułam w sobie ogromną złość . Zaczęłam sprzątać. Gdy już całe mieszkanie wysprzątałam i położyłam się do łóżka, aby 'ocieplić' nasze stosunki przyszedł i się przytulił jak gdyby nigdy nic .:/ No kurde. 
