![]() |
#3751 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 201
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Chmura - to jest szok jak kolejny raz się potwierdza jakich miałyśmy podobnych exów i podobne związki...
Dziś już mi o niebo lepiej. Ale powiem co dziś odwaliłam. Pisałam Wam o prawdopodobnym udziale exa w imprezie sportowej. Ha, poszłam dziś kurka na metę i obserwowałam ![]() ![]() ![]() Też się boję świąt i sylwka, już miałam pierwsze jaskółki przyszłego nastroju... Ale dziś już było ok, co mnie niesamowicie cieszy. Jak wracałam i przechodziłam koło jednego miejsca, z którym mam bardzo smutne wspomnienie miałam ochotę położyć się tam i rozpłakać, czułam się niemal jak pierwszego dnia, taki żal. Potem dzień się odwrócił o 180 stopni, wieczór spędziłam cudownie i jest mi teraz błogo. Mam 3 opcje spędzenia sylwka, chyba na razie wygrywa najspokojniejsza - noc u przyjaciółki i maraton filmowy, drinki, fajerwerki, jej piesek itp. |
![]() ![]() |
![]() |
#3752 | |
chaos maker
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 399
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Mój był jeszcze hipokrytą. Bo jak mu mówiłam, że nie chcę kontaktu na razie, bo on kogoś ma i mi z tym nieprzyjemnie, to nie słuchał. Jak mu napisałam na "odczep się", że z kimś piszę (w sumie prawda, ale nic z tego nie wyszło :x), to sam stwierdził, że nie chce ze mną rozmawiać, bo mu dziwnie z myślą o mnie i kimś innym, i że zrozumiał, że to koniec, że mu przeszły uczucia i trzeba iść dalej. Ja nadal nie wiem, co z sylwkiem, ale mam nadzieję, że coś się wydarzy, dostanę fajne propozycje itd. Przede mną pracowity tydzień (EH, ale trzeba radzić sobie z życiem, w sumie to i dobrze, bo odrywa od myślenia!) i przed świętami 2 (mam nadzieję dobre) imprezy, więc humor mi się może poprawi! A co do pójścia eksa na imprezę sportową, to wiedział, że tam będziesz? Czy tak poszłaś po prostu, bo nie mogłaś się powstrzymać? Ja czasem się nie mogę powstrzymać przed zajrzeniem na jego tablicę na facebooku.
__________________
"I didn't ask for this pain, it just came over me(...) I'm so suprised you want to dance with me now, I was just getting used to living life without you around." "Boję się (...), że on zniknie, wiesz,
ten ktoś, kogo pokocham całym sercem bladym, chociaż mówią, że go już nie mam." |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3753 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 52
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Witam. Co prawda to wątek o porzuceniu przez facetów, ale nie widzę analogicznego dla facetów, więc trochę się "wyżalę" tutaj. Może mi jakoś zrobi się lepiej.
Mam 26 lat, moja była 24. Rzuciła mnie 4 miesiące temu po 4,5 letnim związku. Poznaliśmy się w akademiku na studiach, ona była moją pierwszą poważną dziewczyną, ja jej pierwszym facetem (w liceum z kimś kręciła przez miesiąc, ale on chciał tylko seksu więć się skończyło zanim zaczęło). Przez 3,5 roku byliśmy praktycznie jak papużki nierozłączki, wszyscy mówili o nas świetna para, bo nigdy się nie kłóciliśmy, świetnie się dogadywaliśmy, wszystko robiliśmy razem. Praktycznie od samego początku związku mieszkaliśmy się ze sobą. Jedyny okres rozłąki jaki miewaliśmy to okres wakacyjny. Wtedy widywaliśmy się tylko kilka dni w miesiącu, bo mieszkaliśmy dosyć daleko od siebie. Ja w wakacje pracowałem przez 6 dni, ona też, więc widywalibyśmy się tylko na parę godzin i powrót. Ale dawaliśmy radę. W wakacje w zeszłym roku ona się troszkę pochorowała, ja pisałem pracę magisterską, więc praktycznie cały ten okres spędziliśmy razem. Opiekowaliśmy się domem mojej siostry, bo ona wyjechała na dłuższe wakacje ze szwagrem. Potem we wrześniu się obroniłem i znalazłem pracę w okolicy mojego domu rodzinnego, więc musiałem się wyprowadzić z akademika. Widywaliśmy się w weekendy i dni wolne u niej w w akademiku (wspólna decyzja), bo tak nam było najłatwiej. Ja miałem do niej 70 km i świetne połączenie autobusowe. Do jej domu rodzinnego miałem 200 km i w sumie 5h jazdy w jedną stronę, bo musiałbym najpierw dojechać do Lodzi (tam studiowaliśmy), żeby się przesiąść. Do tego non stop gadaliśmy przez tel, gg i facebooka. Przez miesiąc było ok, ale potem zauważyłem, że ona cały czas była przybita, wkurzona na mnie, ale mówiła, że to nic takiego, że mi się wydaje. Później była równia pochyła, starałem się jakoś zaradzić, ale widziałem że ona z każdym dniem coraz bardziej się ode mnie odsuwa mimo że mówiła, że mnie bardzo kocha. No i nadeszły te wakacje. Pojechaliśmy razem na wesele jej brata, a tydzień później mnie rzuciła. W następnym tygodniu mieliśmy razem jechać na wakacje nad morze. Powiedziała, że od roku nic do mnie nie czuje, że bała się zerwać, ale jak zobaczyła swojego brata przed ołtarzem to uświadomiła sobie, że nigdy nie będzie ze mną tak szczęśliwa jak jej szwagierka z jej bratem i postanowiła to skończyć. Dla mnie to był taki szok, jakby mi ktoś nagle usunął grunt pod nogami. Miesiąc później moja była rozmawiała z naszą wspólną przyjaciółką. Powiedziała, że dziewczyna która się do niej wprowadziła doprowadziła ją do załamania nerwowego, bo ciągle gadała jakie to ona ma życie kurewskie i mojej ex się udzieliło to myślenie. Rzeczy, które we mnie lubiła, nagle zaczęły ją denerwować i z każdym dniem było coraz gorzej, bo kiedy ja się wyprowadziłem to okazało się, że praktycznie oprócz mnie to ona w akademiku nikogo nie zna, nie ma się do kogo otworzyć, wyżalić, a ta wspólna przyjaciółka też się wyprowadziła do chłopaka, znalazła pracę i kontakt z nią się urwał. Powiedziała jej, że kiedy tak leżała sama beze mnie w łóżku, to zaczęła rozmyślać nad naszym związkiem. Że były rzeczy - głupotki, na które nigdy nie zwracała uwagi, a teraz zaczęły ją denerwować. Powiedziała, że po miesiącu mieszkania z nową współlokatorką była tak podbita psychicznie, że postawiła krzyżyk na nasz związek, ale ciągnęła to dalej, bo bała się mojej reakcji. Przyjaciółka zapytała ją, czy jest szansa, że jeszcze się zejdziemy, ona powiedziała, że musiałaby za mną zatęsknić. Zaczął się semestr. Miałem nadzieję, że zatęskni i wróci. Podpytałem też znajomych w akademiku o nią. Powiedzieli mi, że ona praktycznie nie wychodzi z pokoju, czasem idzie na zajęcia, z nikim na korytarzu nie rozmawia, a z koleżanką z która często wracała do domu, przestała się odzywać i poznawać ją na ulicy. Nie ma odbytych praktyk, ma problemy z finansami (pochodzi z biednej rodziny), a nie ma pracy, w sesji nie wszystko zaliczyła i ma problemy zdrowotne - często wypada jej dysk, a dodatkowo ma jakieś problemy z tarczycą. My nie mieliśmy przed sobą tajemnic, więc miałem dostęp do jej gg, fb, telefonu itp. Nie jestem z tego dumny, ale ciekawość wzieła górę w połowie listopada i okazało się, że faktycznie to prawda. Na fb z nikim nie rozmawiała, na gg też, z akademika nie wychodziła (ma smartfona, więc znałem jej lokalizację), rzadko chodziła na zajęcia, a jak normalnie jeździła do domu co 2 tygodnie tak teraz wyjeżdzała w czwartek i przyjeżdżała w poniedziałek rano. Sprawdziłem jej billingi, oprócz ciągłego dzwonienia do mamy i siostry to praktycznie jedynie z kim się kontaktowała to koleżanka z jej grupy. Ściągnąłem z jej telefonu kopię smsów. Wszystkie miały treść na temat studiów, na którą mamy, dzisiaj nie ide itp. Więc zacząłem męczyć przyjaciółkę, żeby się z nią spotkała raz jeszcze i pogadała. Ex nie chciała się z nią spotkać, zwodziła ją. Do wczoraj. Była miała wtedy urodziny, nasza przyjaciółka napisała do niej czy nie ma ochoty na jakąś wspólną imprezkę i była się zgodziła. Na popijawie zaczęły przez chwilę rozmawaić o nas. Była powiedziała jej, że dalej nikogo nie ma, ale nie ma szans, żebyśmy się zeszli. Ona temat zamknęła, bo beze mnie odżyła. Obydwie + młodsza siostra byłej, bawiły się świetnie, aż do północy. Wtedy wyszły na korytarz, bo jej siostra przeholowała alko i zasnęła. Kilka pokoi dalej była ajakś impreza na którą przez przypadek trafiły. No i na niej poznała jakiegoś chłopaka z jej piętra. Przegadała z nim prawie całą noc i od rana jest podobno zupełnie inną osobą. Jak dostałem dzisiaj takiego newsa, to aż mi się niedobrze zrobiło. Wiem, że ona już nie wróci. Że powinienem to olać. Mieć ją głęboko w poważaniu, ale nie mogę przestać o niej myśleć. Ciągle za nią tęsknie, a jak sobie pomyślę, że ktoś może kłaść na niej łapska, to aż mnie nosi. Nie potrafię zrozumieć, jak można w ciągu miesiąca przestać kogoś kochać i postawić krzyżyk na związek. Odkąd zaczęło się między nami psuć to robiłem wszystko, żeby przenieść się z powrotem do niej, ale ze względu na małe doświadczenie, moje rozmowy kwalifikacyjne kończyły się tekstem zadzwonimy do pana. To zerwanie źle na mnie wpłynęło. Schudłem 6 kg w 2 miesiące, do tego sypiam 4-5h dziennie, budzę się w środku nocy i nie mogę już zasnąć. Do tego, teraz pracuje w małym mieście, gdzie nikogo nie znam. W mojej pracy są sami faceci koło 40 z dzieciakami, więc nawet nie mam z kim gdzieś wyjść, żeby kogoś poznać. A starzy znajomi są rozstrzeleni po całej Polsce i EU, a ci co są blisko to wiecznie zapracowani i zajęci swoimi związkami. Doskwiera mi samotność i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Chciałbym kogoś poznać i zapomnieć o niej. Rzuciłem się w wir pracy, ale obowiązuje mnie sztywny czas pracy 8-16 i koniec, prace mam odłożyć. Jak spotykam jakieś kobiety to z reguły fajnie się nam rozmawia, ale ciągle trafiam na osoby w związku albo mężatki/zaręczone. Próbowałem bawić w badoo, ale jak patrze na te wytapetowane dziunie z dzióbkami to odechciewa mi się tam zaglądać. A jak ktoś jest zainteresowany moją osobą, to najczęściej okazuje się, że to ktoś z drugiego końca Polski ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3754 |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 893
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
adin123:
Wyobrażamy sobie, że to dla Ciebie bardzo ciężkie przeżycie. Byłeś z tą dziewczyną długo i planowaliście wspólną przyszłość a teraz wszystkie plany zostały zburzone i tak jak mówisz - grunt usunął Ci się pod nogami. Nie pocieszę Cię, że Twój ból będzie jeszcze trochę trwał, ale musisz uwierzyć, że to kiedyś minie. Każde tu jesteśmy w dokładnie tym samym położeniu. Nasze historie może i się różnią, może i mamy inne staże, ale każda z nas przeżywa tu to samo. Każda budzi się z bólem i tęsknotą po rozstaniu. Ale z każdym dniem ten ból jest coraz mniejszy. Wszystkie byłyśmy kiedyś na tym etapie co Ty, że to były początku. Ale czas na szczęście szybko leci i z każdym tygodniem będzie coraz lepiej. Ja byłam z facetem ponad trzy lata. Też były plany, wielka miłość.. I się skończyło. To był potworny szok. Zwłaszcza, że pierwsza miłość ma to do siebie, że odciska piętno na naszych duszach. Ale człowiek się przyzwyczaja. Chociażby dlatego, że musi. Wiem, że Ci trudno, ale ona postawiła już krzyżyk na Waszym związku i to dawno. Nic nie dzieje się z dnia na dzień. Musisz zdać sobie sprawę, że te słowa, że ona od roku się w tym związku źle czuje - nie kocha, jest nieszczęśliwa.. To wcale nie musi być kłamstwo. Nikt kto jest szczęśliwy nie przekreśla związku i miłości! Bolesne strasznie, ale musisz się otrząsnąć, zacząć żyć dla siebie i przyzwyczajać się, że jej już nie będzie. Będzie dobrze. To brzmi jak wyświechtane frazesy, ale jeśli mówi to osoba, która została rzucona 4 miesiące temu, to to musi być prawda. ![]() Ale jak jesteście sobie pisani, to nic nie musisz robić, bo jeszcze się odnajdziecie - prędzej czy później.
__________________
A tam, od jutra. |
![]() ![]() |
![]() |
#3755 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Mój były jest na randce pożegnalnej przed jego służbowym wyjazdem, a ja siedzę w domu i oglądam film Sekret. Trochę śmiechu przy tym mam, jest to dość sztuczne, ale na pewno zapamiętam słowa, że jak możemy oczekiwać, że ktoś będzie lubił z nami spędzać czas, jeśli my sami nie możemy ze sobą wytrzymać.
|
![]() ![]() |
![]() |
#3756 | |
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 847
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Uwierz mi, to jest kwestia podejścia. Jak chcesz się taplać we własnym bagienku to nigdy z niego nie wyjdziesz. A jak sobie postanowisz, że nie będziesz rozmyślał o byłej, to wtedy nie będziesz rozmyślać o byłej. Zapisz się na siłownię, rozwijaj swoje hobby, nie żyj tylko pracą. Wtedy zwiększysz swoje szanse na poznanie nowych ludzi, będziesz się rozwijać, zajmiesz czymś swoje myśli.
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only) |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3757 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 52
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Wiem, że to kiedyś minie, ale chciałbym, żeby to minęło szybciej. Na razie to były moje najgorsze i najdłuższe 4 miesiące życia i ból po rozstaniu mi się nie zmniejsza
![]() Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3758 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 893
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Musisz to zrozumieć, że tak się dzieje. Cóż, ja wiem, że jest ciężko, ale naprawdę - nikogo nie zmusisz do miłości. Musisz się odciąć i przestać kontrolować ją i jej życie. To do niczego nie prowadzi. Musisz za to tę kontrolę wprowadzić na sobie i starać się o niej nie myśleć, nie czekać na jej powrót. Ona już prawdopodobnie nie wróci. Nie ma już Was.. Niestety.
__________________
A tam, od jutra. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3759 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() Ja też oglądając to czułam się troszkę jak w psychiatryku i miejscami prychałam jak idiotka. Ale coś do mnie jednak trafiło. ![]() W ogóle to poznałam dzisiaj fajnego chłopaka na Badoo, gadamy już kilka godzin na fb , zapomniałam na chwilę o ex, poprawił mi humor. A miałam kasować.. Edytowane przez Ma Rysia Czas edycji: 2014-12-07 o 22:21 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3760 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 52
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Wiem o tym. Staram się jak mogę nie myśleć, ale przez 4 miesiące temat ciągle jakoś powraca. Dlatego staram się robić wszystko, żeby o tym nie myśleć, ale w pewnym momencie przychodzi czas na sen. A tego już nie kontroluję. Wiem, że to jest jej decyzja i ja tego nie odwrócę, choćby nie wiem co.
Zapomniałem jeszcze dodać, że zanim się poznaliśmy to on często miała takie odjazdy, że potrafiła się zamykać w pokoju i przez cały weekend płakać. Ustało to w momencie jak zaczęliśmy się ze sobą spotykać. Ona sama zresztą powiedziała, że ze mną spędziła najlepszy okres swojego życia. Dlatego to tak bardzo boli. Miałem cichą nadzieję, że jak przestanie być zdołowana to wróci. Nie kontaktowałem się z nią, w nadziei, że zatęskni. No, ale widzę, że samotność jej nie przeszkadza ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3761 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 893
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() Ja skasowałam, bo mój fajny kolega chyba przestał być zainteresowany jakimkolwiek kontaktem i zamknął się w sobie.. ![]() Wkurzyłam się i pożegnałam pana ozięble, że widzę, że nie chce mieć kontaktu więc papa. To napisał mi, żebym go nie wkurzała, bo chce ,ale był zajęty przez ten tydzień a teraz po tygodniu jest zmęczony i czasami rozmowa się nie klei, ale to nie powód by kończyć znajomość. Yyy.. Jakoś nie zauważyłam, żeby tak było wcześniej.. Tylko zaczął się odsuwać i tyle. Pff.. Faceci. Nie rozumiem tego. ![]()
__________________
A tam, od jutra. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3762 | |
chaos maker
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 399
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
__________________
"I didn't ask for this pain, it just came over me(...) I'm so suprised you want to dance with me now, I was just getting used to living life without you around." "Boję się (...), że on zniknie, wiesz,
ten ktoś, kogo pokocham całym sercem bladym, chociaż mówią, że go już nie mam." Edytowane przez chmura lamp neonowych Czas edycji: 2014-12-07 o 23:30 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3763 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
ten Twój kolega faktycznie dziwoląg. Może dla sportu chciał z kimś pogadać i szuka następnej? Tego nie pomalujesz TO JE FACET ![]() A jeśli chodzi o tego Pana z którym piszę - piszemy jakbyśmy się znali sto lat. Dawno mi się z nikim tak nie rozmawiało. Nie wiem czy pamiętacie mojego "przyjaciela" co to nie wiedział sam czego chce, ostatnio wyrzuciłam mu parę żali i dodałam, że zaczynam chodzić na randki... i nie mamy kontaktu ponad tydzień. ![]() ---------- Dopisano o 00:23 ---------- Poprzedni post napisano o 00:12 ---------- Jak się daje znaki oczami? Bo może mnie coś w życiu ominęło ![]() Edytowane przez Ma Rysia Czas edycji: 2014-12-07 o 23:35 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3764 | |
chaos maker
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 399
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
__________________
"I didn't ask for this pain, it just came over me(...) I'm so suprised you want to dance with me now, I was just getting used to living life without you around." "Boję się (...), że on zniknie, wiesz,
ten ktoś, kogo pokocham całym sercem bladym, chociaż mówią, że go już nie mam." |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3765 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3766 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 4
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Jeśli i ja mogę podzielić się swoją historią:
po 1,5 roku związku z exem zaszłam w nieplanowaną ciążę. I ja i on byliśmy wtedy w wieku 20 lat. Gdy synek urodził się przedwcześnie i miał problemy ze zdrowiem ex zaczął powoli się oddalać ( nie mieszkaliśmy razem, bo syn wymagał opieki hospicyjnej, którą mogłam mieć zapewniona tylko u siebie, meldunek i te sprawy). W końcu po 6 miesiącach bez powiadamiania kogokolwiek zniknął. Po miesiącu odezwał się, że jest za granicą i nas kocha i chce tam zarobić, żeby nas utrzymać. Raz na jakiś czas pisała, dopytywał sie co u nas. Odpisywałam zdawkowo informując go o postępach syna w związku z rehabilitacją i wszelkimi wizytami u specjalistów. Pomimo zapewnień środków na utrzymanie żadnych nie uświadczył syn. Gdy dzięki wsparciu rodziców wróciłam na studia dowiedziałam się, że on też wraca do Polski i na studia. Widywaliśmy się gdy wpadał raz na miesiąc do syna. Po roku takiej egzystencji zapragnął nagle wrócić do mnie, do nas... po wielu namowach z jego strony głupia zgodziłam się. Zamieszkaliśmy razem i przez 1,5 miesiąca było cudnie. Potem niestety zostałam sprzątaczką, kucharką, panią do bzykania i bankiem. Gdy próbowałam z nim rozmawiać na ten temat zaczynały się awantury. W końcu okazało się, że kogoś ma. Tego samego dnia spakowałam się i wyprowadziłam. W tym momencie kończę studia, mam cudownego 4-letniego malucha, a z exem nie mam żadnego kontaktu od sierpnia. I ciężko mi. Nie tylko z powodu samotności i czarnego myślenia, ze jako panna z dzieckiem nikogo nie znajdę. Ciężko mi zwłaszcza w sytuacjach gdy synek się pyta czemu tata nie przyjeżdża... To nie tak, że exa wciąż kocham, bo nie. Jestem po prostu sama a to mnie przeraża.
__________________
A jednak jeszcze wierzę w ludzi... |
![]() ![]() |
![]() |
#3767 | |||
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() U mnie bywa różnie, w tygodniu jestem raczej zmęczona obowiązkami, w weekendy staram się odreagować i imprezuję... Minęły ponad 4 miesiące, nie wspominam już, a jeżeli tęsknie to nie konkretnie za nim, a po prostu za poczuciem bliskości. Mój kontakt z nowym się rozluźnił po ostatniej rozmowie w której zgodziliśmy się wspólnie, że nic z tego nie będzie. Mama na mnie naskoczyła, bo przecież facet taki ułożony, ambitny, z własną firmą, że czego ja szukam... ![]() ![]() Ciężko mi dziewczyny. Sama nie wiem czy to przez pogodę, czy przez urwanie głowy na studiach, ale mi naprawdę ciężko. Brakuje mi tego, co z nim zbudowałam, a wiem, że potrwają jeszcze wieki zanim znajdę kogoś, kogo równie mocno pokocham i się otworzę. Doceniam bycie singielką, bo mam więcej wolnego czasu, otworzyłam się na ludzi, częściej wychodzę, spędzam czas z przyjaciółmi, ale przychodzą takie smutne wieczory, kiedy coś mnie ściska na wspomnienie tego, jak było mi z nim dobrze. Kiedyś jeszcze będzie tak dobrze, albo nawet lepiej, prawda? Cytat:
---------- Dopisano o 01:51 ---------- Poprzedni post napisano o 01:43 ---------- Cytat:
![]() ![]()
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy." |
|||
![]() ![]() |
![]() |
#3768 | |
BAN stały
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 476
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
|
|
![]() ![]() |
![]() |
#3769 | |||
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Cytat:
Ja chyba też poczekam na swoją kolej, o ile ona nadejdzie. Wychodzę do ludzi, staram się to robić jak najczęściej, ale jakoś nie miałam szczęścia i poznawanie kogoś nowego nie szło mi z łatwością. Przerwa pomiędzy moim ostatnim związkiem a poprzednim trwała 1,5 roku, a moja mama zanim poznała mojego tatę była 4 lub 5 lat sama. Cytat:
|
|||
![]() ![]() |
![]() |
#3770 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 201
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() ![]() U mnie po 3,5 dniach ogromnego doła, smutku i żalu znowu przyszedł czas, gdy mi dobrze i ex może się mnie cmoknąć w tylną część ciała ![]() Akacja z poznaniem kogoś w busie - szok! W ogóle dziwię się, że on sam nie podszedł, tylko nakłaniał Ciebie, chmuro, do zagadania... Powinien kuć żelazo póki gorące i się od razu umówić, a nie na smsach siedzieć. Tak w ogóle to wczoraj Ci odpowiedziałam na pytania przez priv. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3771 | |
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() Wiesz, shinypearl, mój też mi oznajmił, że przecież nie zamierza ze mną urywać kontaktu, że możemy się kumplować. Pisał do mnie codziennie aż przyszedł weekend - wtedy zamilkł, a potem widziałam, że imprezował w moim mieście ze swoimi starymi znajomymi. Faceci.. mówią/piszą co im ślina na język przyniesie, ja przestałam brać już na poważnie słowa innych. Liczą się dla mnie czyny.
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy." |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3772 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 665
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cześć dziewczyny
![]() długo wahałam się czy napisać posta w tym miejscu bo przecież do niedawna byłam szczęśliwą kobietą w długoletnim związku, ale sytuacja zmieniła się o 180 stopni.Zawaliło się wszystko jak domek z kart. Rozstałam się ze swoim wieloletnim narzeczonym, właściwie razem doszliśmy do wniosku, że nie ma sensu kontynuować związku. Ja pragnęłam stabilizacji, założenia rodziny bo w końcu mam swoje lata, natomiast narzeczony, nie był gotowy na ten krok, przynajmniej nie w tym momencie:-( nie wiem co mam dalej ze sobą robić, jestem kompletnie rozbita psychicznie ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
#3773 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 209
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
jeszcze cztery miesiące temu czytałam ten wątek regularnie .. byłam wtedy świeżo po rozstaniu, był to mój pierwszy związek i wszystko bardzo przeżywałam - chociaż wchodziłam tutaj codziennie nic nie pisałam, ale pomagało mi czytanie historii innych aby uporać się z własną - Dziewczyny teraz jednak chciałabym napisać coś o sobie i poznać opinie innych.
Byłam z chłopakiem dwa lata - nie było idealnie, teraz to wiem, ale wiadomo jak to jest z tą pierwszą miłością - trudno się rozstać i wydaje się, że to będzie już na zawsze... zerwanie wyszło z mojej inicjatywy, ale oboje wiedzieliśmy, że tak po prostu trzeba. Mimo to ja bardzo to przeżywałam, kiedy z dnia na dzień coś się kończy nie można nagle o wszystkim zapomnieć - przez dwa miesiące byłam w bardzo kiepskim stanie, ale nie poddawałam się, miałam chwile słabości kiedy wydzwaniałam do niego, ale to minęło - wyjechałam za granice z myślą, że teraz mam czas, który mogę poświecić tylko sobie .. ale.. wczoraj dowiedziałam się, że mój ex ożenił się ! miesiąc temu .. tuż po naszym rozstaniu poznał dziewczynę, zakochał i po prostu po jakiś 3 miesiącach się oświadczył - nie, ona nie jest w ciąży. teraz po prostu strasznie dziwnie mi z tym.. nie miałam pojęcia, że poznał kogoś.. kiedy ja to jeszcze wszystko przeżywałam, on umawiał się już z kimś innym ... wiem, że nie jest to już moja sprawa, że mamy już oddzielne życia, ale ta myśl, że jest się tą dziewczyną, z która było się dwa lata i nic, a kolejna po Tobie zostaje jego żoną po tak krótkim czasie ... nie daje mi to spokoju .. i jeszcze to cholerne uczucie, że on sobie ułożył życie a ja tylko wpakowałam się w relacje bez przyszłości i na własne życzenie mieszam sobie w głowie.. chyba jestem zazdrosna, że to nie ja jestem tą szczęśliwszą osobą po zerwaniu mimo, że to ja zerwałam ... Dziewczyny jak sobie poradzić z tym uczuciem i przestać się katować? już się tak dobrze trzymałam, naprawdę nie myślałam o nim ale ta wiadomość mnie rozbiła ...
__________________
Nie można kochać innych, nie kochając siebie. |
![]() ![]() |
![]() |
#3774 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 665
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3775 |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 274
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cześć wszystkim
![]() ![]() U mnie coraz lepiej. Dziś widziałam że mój eks pomimo swojej wielkiej miłości do lalki i tak pisze do mojej koleżanki. Co za zbok. Wrrrrr. Słowo daję - nienawidzę typa. Kojarzycie tę piosenkę "Black Widow" Iggy Azalei? Dedykuję mu ją. Mam go dość! Wszystkiego co z nim było związane. Czuję się coraz lepiej ![]() P.s. im not pregnant ^^ <jupi> Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. ---------- Dopisano o 19:53 ---------- Poprzedni post napisano o 19:51 ---------- Wszyscy zdrajcy są nic niewarci!!! A zwłaszcza - NIEWARCI NASZYCH ŁEZ. Zapamiętać! Wbić do głowy ![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
![]() ![]() |
![]() |
#3776 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 187
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Swoją drogą, to dziwne, może on faktycznie spotykał się z nią wcześniej? Edytowane przez Ma Rysia Czas edycji: 2014-12-08 o 20:14 |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3777 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 893
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
[1=59948cd2ebf6af35ac1fc5f cbd1b9d76a13fc081_60625bf 257f97;49264187]Cześć wszystkim
![]() ![]() U mnie coraz lepiej. Dziś widziałam że mój eks pomimo swojej wielkiej miłości do lalki i tak pisze do mojej koleżanki. Co za zbok. Wrrrrr. Słowo daję - nienawidzę typa. Kojarzycie tę piosenkę "Black Widow" Iggy Azalei? Dedykuję mu ją. Mam go dość! Wszystkiego co z nim było związane. Czuję się coraz lepiej ![]() P.s. im not pregnant ^^ <jupi> Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. ---------- Dopisano o 19:53 ---------- Poprzedni post napisano o 19:51 ---------- Wszyscy zdrajcy są nic niewarci!!! A zwłaszcza - NIEWARCI NASZYCH ŁEZ. Zapamiętać! Wbić do głowy ![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.[/QUOTE] Gratuluję braku potomstwa ![]() Cytat:
Kurczę.. No właśnie. Bolesne. Serce by pękło. Ale może faktycznie się z nią spotykał wcześniej. Bo to bardzo dziwne.. ![]()
__________________
A tam, od jutra. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3778 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() Mój Eks ma takie klapki na oczach/ciśnienie w rozporku, że przez tę laskę, stał się kompletnie niekomunikatywny. To ja muszę za nim ganiać i go pilnować z dokumentami! Na szczęście dziś gadałam z moją szefową, która jest zazwyczaj dość ostra i non stop bardzo szczegółowo kontroluje moją pracę i powiedziała, że rozumie, że to dobrze dla mnie wyszło, bo od początku wiedziała, że on jest niedobry. Śmiałyśmy się, bo ona mi od początku mówiła, że będzie d...kiem. Ale to nie zmienia faktu, że zazdroszczę tej nowej, że się wczoraj z nim kochała, a ja się z nim jeszcze trochę będę użerać. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3779 | |
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 893
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]()
__________________
A tam, od jutra. |
|
![]() ![]() |
![]() |
#3780 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Nie zastanawiam się nad tym, bo wiem, że on nie zechce wrócić. Gdy byliśmy razem to byłam pewna, że chce zostać żoną tego człowieka, ale teraz mam w sobie tyle złości do niego.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:05.