|
|
#4111 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-12
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 115
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
To brzmi strasznie...skąd się tacy biorą? Nie mam pojecia...
|
|
|
|
#4112 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Dziewczyny, jak się kompletnie odciąć od faceta?
Chodzi mi o to, że po milion razy dziennie wchodzę na jego profil na facebooku, mam go w "bliskich znajomych", przez co śledzę każdy jego ruch na tym portalu. Poza tym dzięki aplikacji w Spotify wiem nawet jaką muzykę w danym momencie słucha. Nie umiem nawet zostawić gdzieś telefon na 10 minut tylko ciągle go noszę przy tyłku, bo "może napisze smsa". Paranoja, wiem, ale nie wiem jak temu zaprzestać. Próbowałam już parę razy usunąć go z tych wszystkich list, poblokować na fb, ale po paru godzinach robię to znowu bo nie umiem wytrzymać. |
|
|
|
#4113 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 5 192
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
|
|
|
|
|
#4114 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 144
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Hej, można się dołączyć? Dziś mija miesiąc od czasu, jak ostatecznie zerwałam relację z byłym - mamy zakręcona historię związkowo - powrotów, pseudoprzyjaźni i innych toksyków. Acz nie będę go w czarnych barwach malować - naprawdę jest też w tym sporo mojej winy. Miesiąc temu powiedziałam dość, zerwałam kontakt, miałam kryzys, ale wreszcie dochodzę do siebie.
Fakt, że do zerwania relacji przygotowywałam się od dawna (podświadomie), parę razy próbowałam, ale wystarczyło że napisał i moja silna wola nie dawała rady. Aż w końcu coś we mnie pękło (po klótni) i wreszcie się udało. |
|
|
|
#4115 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-12
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 115
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
nimueg, witamy na pokładzie!
Pamiętaj, że my kobiety jesteśmy silniejsze psychicznie od mężczyzn i damy sobie radę! Także nie łam się i głowa do góry!
|
|
|
|
#4116 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 144
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Łamać się nie łamie, bo to jedna z lepszych decyzji, jakie podjęłam w tym roku. Jedynie czego żałuję, że wcześniej tego nie zrobiłam.
![]() Poza tym nie byliśmy w związku, tylko próbowaliśmy się przyjaźnić - ale było w tej relacji sporo wzajemnych pretensji, sporo dystansu, fochów i wypominania z jego strony i moich prób naprawy naszych relacji - chorobliwie wręcz nie mogłam sobie odpuścić przez długi czas. Z byłymi powinno się od razu, definitywnie zerwać kontakt - a nie ciągnąć latami, jakąś wypaczoną wersje dawnej relacji. Edytowane przez 201604301932 Czas edycji: 2014-12-25 o 00:05 |
|
|
|
#4117 | ||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
ale że przynajmniej jestem jedyną jego eks, która nie ma go za drania tj. on tak myśli, że nie mam go za drania...Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
||||
|
|
|
#4118 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 11
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Witam wszystkich
chciałabym dołączyć i wyżalić sieę swoją historia.Jestem załamana , dzisiaj wigilia wszyscy razem ,a Ja samotna. Rzucił mnie w dzisiejszy dzień , albo inaczej ja się przyczyniłam do tego odczytując jego wiadomość a w zasadzie piękne życzenia z dopiskiem " kocham i całuje" do jego byłej narzeczonej. 2 i pół roku razem byliśmy . Na każdym kroku kłamał ,bo ciągle był z nią w kontakcie, " ale to mnie kocha nad życie i nie wie po co to robił wszysstko", prosił o szanse ja je dawałam, wyzywał od pi... i ku.. jak mu coś nie pasowało bo miałam pretensje- darowałam wszystko, wszystko wybaczałam najgorsze rzeczy. Dawałam sobą pomiatać. Dla niego wróciłam do wsi po studiach zostawiając wszystko w tyle i co? gdzie się znalazłam nikogo tu nie mam oprocz rodziny, wszyscy mówili za 1 razem nie wracaj do niego, ale ja głupia uległam. Nie potrafie żyć i te świeta teraz sztuczny uśmiech, a ja ciągle w głowie zamiast nienawiści to miłość. Co ja mam zrobić nie mam wewnętrznej siły na to wszystko... Mam wrażenie, że od zawsze byłam pocieszeniem jego byłej narzeczonej, żalił się od początku na nią, a potem jak mieli znów kontakt ze sobą to komentował to tym "że czas leczy rany" i nie ma już do niej żalu. Ona w pierwsze święta tzn sylwestra dwa lata temu pisała kocham cię do niego, zawsze była jedną nogą w naszym związku. Mimo to tkwiłam w tym,a on zrywał- wracał jak pies, że to mnie kocha,że to ja jestem jedyną i dla mnie wszystko i co chwilę było dobrze i potem znowu to samo. Jak miałam pretensje o nią "bezpodstawne" to wpadał w szał wyzywał mnie, a jak go uderzyłam w twarz za wyzwiska to oddawał i mówił ,że równouprawnienie ...potem przepraszał, a jak zobaczył, że wybaczam to potem nawet się nie starał w tym bo to była dla niego norma, bo przecież ja "i tak zaraz będę za nim płakać, a to moja wina bo ja doprowadzam do tego swoimi pretensjami". Było chwilę dobrze, ale jak zobaczyłam dzisiaj tą wiadomość to mi nogi się ugieły , umarłam. Kazał wypier..... z jego życia , zniknąć itd itp. Po kilku godzinach pisał, że on to zniszczył i nie wie dlaczego do niej napisał i ,że kocha mnie, ale go to przerasta. On jest chory chyba, bo to normalne nie jest. Nie mam sił. A ja taka naiwna w tym i jak ofiara losu..... (
|
|
|
|
#4119 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 658
|
Witam Dziewczyny,
Dołączę i ja do wątku...już 3 raz na wizażu. Moja historia w skrócie, dwa lata temu poznałam R. początek wielka miłość, później jego wyjazd na 9 miesięcy i rozłąka podczas której zaczęło się psuć. Wtedy pierwszy raz mnie zostawił po powrocie do Polski, dwa miesiące jakoś zdołałam się ogarnąć ale R. przypomniał sobie o mnie ( jak się później okazało nie wyszło mu z jakąś inną) a ja wierząc w jego nagłą zmianę wróciłam. Nie będę ukrywać były to najlepsze miesiące spędzone razem, całe lato, jesień i nagle 6 grudnia zostawił mnie ponownie po tym jak nie wrócił na noc do naszego mieszkania. Tłumaczył się, że nie wie co czuje, nie wie czy chce być ze mną, ma dużo spraw na głowie nie chce mnie ranić. Nie wierzyłam, że znowu to zrobił. Przy wyprowadzce nie pożegnał się, nie zamienił ze mną zdania, wolał imprezować, zostawił tylko kartkę, że kocha mnie ale nie może sobie teraz pozwolić żeby kogokolwiek kochać. Podejrzewam, że zostawił mnie dla pewnej koleżanki ale to tylko moje domysły, zresztą jakie to ma znaczenie. Nauczona doświadczeniem, nie piszę, nie dzwonię, nie mamy żadnego kontaktu ale w głębi chce mi się wyć z rozpaczy i żalu. Wmawiam sobie, że te gorsze chwile gdy chcę napisac, gdy nie chce mi się wstać i żyć to tylko stan umysłu i jakoś dam radę. Ale jest ciężko. Co więcej poznałam wspaniałego faceta, przeciwieństwo R. ale jaką ja mogę z nim relacje zbudować jak moje serce to jedna wielka rana? Dziewczyny życzę Wam, dużo siły, ja nie przypuszczałam, że będe musiała przez to znowu przechodzić, byłam szczęśliwa, byliśmy, tak mi się wydawało. A teraz każdej nocy mi się śni, i jak tu żyć ![]() Buziaki i Wesołych mimo wszystko Świąt!
__________________
Dajcie czasowi czas... |
|
|
|
#4120 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
aidklau89, przykro mi to mówić, ale wygląda na to, że jako kolejna miałaś do czynienia z toksykiem. Poniżał Cię, chciał w Tobie wzbudzić poczucie winy. Nie wydaje mi się, żeby on kogokolwiek szanował. Pamiętaj, że teraz nie wolno Ci do niego wracać, powinnaś urwać kontakt, usunąć numer, zablokować go na fb! Jeśli się ta to nawet nie tylko usunąć numer ale nawet zablokować. Nie możesz więcej wierzyć jego błaganiom, musisz się od tego uwolnić.
Dziś obiecałam sobie, że nie płaczę. Płakałam przez ostatnie 3 dni i już mnie oczy od tego bolały. Bardzo wciąż za nim tęsknię, tak bym chciała, żeby on do mnie napisał, sama zaczynam szukać pretekstu, żeby do niego napisać Może ktoś poleci jakiś dobry film, ale taki bez nadmiernego romantyzmu? Muszę sobie znaleźć jakieś zajęcie |
|
|
|
#4121 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Przeżyłam Wigilię o dziwo w nastroju nienawiści wobec eksa. Zaczęłam go zwyczajnie nienawidzić przez ten okres. I szczerze? Mam nadzieję, że tak już zostanie na zawsze.
Kiedyś wzbraniałam się przed tym, bo przecież to głównie moja wina, że mnie zostawił. Ale w sumie on też obiecywał, że przetrwa ze mną wszystko i w ogóle. Wiem, że mnie kiedyś kochał. Ale obawiam się, że od jakiegoś czasu już nic nie czuł i jeszcze na koniec mnie okłamał kiedy na spokojnie zapytałam od kiedy mnie nie kocha. Frajer. Zaczynam pałać do niego paskudnym uczuciem.Wiem, że gorsze to niż obojętność, ale zdecydowanie lepsze niż pozytywne uczucie.
__________________
A tam, od jutra. |
|
|
|
#4122 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 11
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
She is pink dzięki za dobre słowa Tu polecam film naprawdę się uśmiejesz http://www.filmweb.pl/film/Za+jakie+...Ce-2014-714022
Wiem ,że muszę się uwolnić od tego bo nigdy to się nie skończy, bo On znowu bierze na litość i wypisuje sms, że przeprasza ,że był beznadziejny, ale to tylko puste słowa. Jak tak będzie to naprawdę będę musiała zablokować numer. Czy ktoś się orientuje jak to działa w sieci orange? Jedyne co mnie trzyma przy tym,żeby nie dać się to świadomość mojego poczucia gdybyśmy wrócili do siebie, życie w strachu i domysłach. Życzę każdej Dziewczynie wielkiej siły przede wszystkim i prawdziwej miłości. Każda z Nas zasługuje na to, żeby jej przyszły facet na rękach nosił!!!!! ))
|
|
|
|
#4123 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Dzięki za film
obejrzę sobie wieczorkiem. Najlepsze, że film ten też polecał eks ostatnio na fb miałam dziś nie płakać, ale jednak trochę łez mi poleciało. Pamiętam, jak pisał pracę magisterską i uczył się do egzaminów i mi pisał, że wolałby ten czas spędzać ze mną. A teraz kiedy go ma mnóstwo, to spędza go z nią. Chyba najgorsze w rozstaniu jest to, że osoba, która dla nas jest tak bliska, z którą wiążemy wiele nadziei musi się stać dla nas zupełnie obca bardzo tęsknię za okresem, kiedy z nim byłam.
|
|
|
|
#4124 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 42
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
|
|
|
|
|
#4125 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 200
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Ale się wątek ożywił nam na święta. No, dobrze, że jest, można się wygadać.
Najgorszy dzień za mną, teraz już z górki ![]() Wczoraj już byłam bliska płaczu wieczorem, ale siostra do mnie przyszła i do pierwszej sobie rozmawiałyśmy, więc wigilia minęła bez łez
|
|
|
|
#4126 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 11
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Niestety tak jest, że w przeciągu minut ktoś może stać się obcym. Ale czas leczy rany na pewno i nadejdzie taki dzień, kiedy będziemy się śmiać z tego jakie głupie byłyśmy.
Koleżanka bliska spotykała się kiedyś z takim dupkiem, dla którego wszystko robiła. Chuda była, ale chudła bardziej bo on na niej wymuszał to, poniżała się wszystko za nim wyjechała za granicę i oczywiście- została na lodzie. Myślała, że nigdy z tego nie wyjdzie, że nigdy nie zapomni. A dzisiaj...Dzisiaj ma wspaniałego narzeczonego, który jakby mógł to by jej nieba uchylił naprawdę i do tego jest przystojny, zabawny, wpatrzony w nią jak w obrazek. i Tak powinno być. I głęboko wierzę, że Nas to też czeka. ))
|
|
|
|
#4127 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Wcale nie jest mi lepiej z tym, że mu napisałam, żeby usunął do mnie numer i że muszę zastanowić się nad sensem dalszego kontaktu...Choć wiem, że tak to by sam pewnie mnie olał i by przestał do mnie pisać, przynajmniej upokorzenia uniknęłam. Ale by mi było jednak miło, gdyby on od czasu do czasu się do mnie odezwał. On był najlepszą rzeczą, jaka mnie spotkała
![]() Teraz też już wiem, że tak naprawdę żałoba po rozstaniu zaczyna się wtedy, gdy całkowicie urywa się kontakt. Dlatego i ja dopiero teraz zaczynam przeżywać to, co powinnam przeżywać parę miesięcy temu. Miałam nie płakać dziś, ale szklanka w oczach jest. Myślałam, że będzie mi nieco łatwiej, skoro ostatnio tak na niego byłam wkurzona. Miałam wręcz go dość i nie mogłam doczekać się, jak już będzie po. Edytowane przez She is pink Czas edycji: 2014-12-25 o 12:48 |
|
|
|
#4128 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 170
|
Mi też jest dzisiaj lepiej tak lżej
Czasem sobie myślę tak....kurcze przecież fajna ze mnie dziewczyna(choć trochę to nieskromnie brzmi) mam mimo wszystko fajne, szczęśliwe życie i ile ten facet traci ! Zwłaszcza teraz kiedy 2015 rok będzie dla mnie z roznych powodów wyjątkowy i inny niż wszystkie, on teraz skończył szkole i praktycznie nic się u niego nie dzieje a dla mnie zaczyna się teraz najlepszy czas, moglbyc przy tym ze mną ale nie chciał więc jego strata ! Tak strasznie chciałabym żeby kiedyś się obudził i zobaczył jak świetnie układami sobie zycie i pozalowal że nie jest teraz ze mną albo chociaż żeby zobaczył że świetnie sobie radzę bez niego. |
|
|
|
#4129 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 11
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Na pewno pożałuje
) Faceci na początku po rozstaniu cieszą się wolnością i biorą co mogą, ale z biegiem czasu to ich dopada żaal wtedy kiedy my już jesteśmy daleko. My cierpimy na początku bardzo, aale z każdym dniem może być coraz lepiej i MUSI. Czy ktoś wie jak mam zablokować numer? bo nie wytrzymam on mnie nęka cały czas specjalnie po milion smsów specjalnie to robi , a ja już nie mogę.. |
|
|
|
#4130 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 659
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#4131 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Ja nie sądzę, żeby mój żałował. Sam twierdzi, że niczego w życiu nie żałuje. Może komuś popsuję humor, ale oni raczej będą starali się o kogoś nowego niż wracali do przeszłości. Zdarza się tak, że czasem ludzie do siebie wracają po kilku miesiącach, czy nawet po latach, ale nie ma co się na nic nastawiać, bo skupiamy się na czymś, co może nie nadejść. Lepiej rozwijać się i skupiać się na sobie lub ewentualnie na kimś innym i nie liczyć na to, że eks kiedyś pożałuje.
|
|
|
|
#4132 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 73
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Proszę wytłumacz mi jak przebiega to stopniowe odcinanie się?
|
|
|
|
|
#4133 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Na początku wielu facetów popada w wir nowych znajomości i myślą tylko jak tu wyrwać jakąś nową laske. Po jakimś czasie jednak często okazuje się , że jeszcze wcale o nas nie zapomnieli. Banalne i każda z nas zna to na pamięć ale wydaje mi się , że w wielu przypadkach prawdziwe. Nie każdy facet jednak żałuje aż tak żeby na prawdę coś w sobie zmienić i na nowo starać się o byłą dziewczynę. Nie którym szybko przechodzi, inni chcą naprawić to co było( z różnym skutkiem). Ja nie mam nadziei na to , że jeszcze kiedyś będziemy razem mimo , że nadal coś do niego czuje to nie wiem czy potrafiłabym mu zaufać poza tym nie sądzę żeby on chciał ze mną jeszcze być. Jednak bardzo chciałabym żeby kiedyś mnie zobaczył, przypomniał sobie wszystko i wtedy poczuł , że stracił fajną laske. Żeby wiedział jak bardzo mnie zranił i jak bardzo go kochałam , żeby po prostu na prawdę pożałował. Możliwe , że on ma teraz dziewczynę , nie wiem czy to coś poważnego czy nie, w każdym razie nie życzę mu szczęścia wiem że to wredne ale nie życzę. ---------- Dopisano o 15:09 ---------- Poprzedni post napisano o 15:05 ---------- Cytat:
ile jesteś po rozstaniu ? Edytowane przez ineedyouu Czas edycji: 2014-12-25 o 15:06 |
||
|
|
|
#4134 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 73
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Powiem Ci tak, że nasza dobra relacja trwała jakieś 8-9 miesięcy, po czym on stwierdził, że to nie to. Od początku mowil, że związek na odległość nie wchodzi w grę (1500 km), a mimo to widywaliśmy się raz w miesiącu i była wielka miłość. Ciagle utrzymywaliśmy kontakt, od lipca do teraz, spotykaliśmy się, ale nie było już tej "miłości". On mowil, że nie chce mi dawać zielonego światla na związek na odległość bo widywać się raz na 3 miesiące jest chore;, że jestem jedyną dziewczyną z którą ma taki kontakt, że mnie bardzo lubi bla bla bla, ale nie jest gotowy na związek, bo kontrola go przeraża i jako dziecko nie miał nigdy wolności, to teraz korzysta z tego. Mieliśmy się spotkać w zeszłą niedzielę, napisał, że lepiej nie, bo nie chce żebym znowu wzmocniła moje uczucia do niego. Napisałam co o tym myślę (umawialiśmy się na film i jedzenie ot tak już z dobre 6 tyg wcześniej). Napisał mi, że mam skończyć te wyrzuty.
Ok, odczytałam, nie odpisałam. Po czym po 13h napisał, żebyśmy sie spotkali, pogadali itp. Nie było mnie na fb, wiec nie widziałam wiadomości. W pon znowu napisał, przyszło mi powiadomienie na telefonie, weszłam na fb wieczorem i nie wiedziałam, że pisał mi w niedzielę. I tak jakby z wyrzutem, ze odpisuje mu po 1,5 dniach. Ostatniecznie napisałam co o tym myślę, chociaż teraz wiem, że trochę przesadziłam (w sensie nie obraziłam go, ale rzeczywiście trochę z wyrzutami i pretensjami pisałam, bo ciagle gdzieś tam lekko coś jeszcze do niego czuję). Napisal: "a dobra tam, to trzymaj się " i tyle. Nie wchodziłam na fb, to nie wiem czy pisał czy nie. Zazwyczaj nie odzywałam się kilka dni to sam pisał albo dzwonił. Nadal trochę cieżko mi się pogodzić z tym, że kiedyś był i rozmawialiśmy codziennie po 16 godzin, opowiadał o wszystkim, dzielił sie swoim życiem, a teraz jest tak nijak. Ale trudno. Już nie płacze, żyje normalnie, robię swoje, nawet poznałam kogoś i rozmawiamy. Podobają mi się inni faceci, nawiązuje z nimi kontakt wzrokowy, flirtuje, widzę w nich potencjalnych przyszłych mężczyzn. Także chyba nie jest tak źle. Czytam książki o rozstaniu, kochaniu, uwierzeniu w siebie i robię sobie notatki. Jestem jeszcze zazdrosna czasami, sprawdzam jego insta, myślę o nim, ale to już powoli opada. On chciał sie kolegować, a ja potrzebuję czasu osobno, żeby przepracować emocje i to co było.
Edytowane przez ElleMadeleine Czas edycji: 2014-12-25 o 15:51 |
|
|
|
#4135 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
1500 km to rzeczywiście bardzo duzo . Cieszę się, że tak sobie radzisz tak trzymaj, głowa do góry poznasz jeszcze kogoś z kim będziesz się widywać częściej niż raz w miesiącu i kto będzie na prawdę cię kochał
|
|
|
|
|
#4136 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 73
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Wierzę w to. I dziękuję! Powoli nie mam już żalu i gniewu, życzę mu wszystkiego dobrego.
|
|
|
|
|
#4137 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-12
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 115
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
A ponoć to my, KOBIETY jesteśmy niezdecydowane...dokąd ten świat zmierza.
Edytowane przez Czas1992 Czas edycji: 2014-12-25 o 17:56 |
|
|
|
#4138 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 7
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
A
Edytowane przez agaciak200 Czas edycji: 2014-12-28 o 21:45 |
|
|
|
#4139 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 491
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
jestem na skraju zalamania
mam problemy z kompem,w ogole nie moge uruchomic swojego profilu i nawet nie mam sie komu wyplakac,nie mam do kogo napisac.On zawsze byl przy mnie i teraz tak bardzo go potrzebuje choc nawet gdybym do niego teraz napisala,to zostalabym potraktowana chlodno,bo on nie jest informatykiem i mi nic na to nie poradzi a wspierac juz mnie nie moze,bo ja dla niego jestem nikim
|
|
|
|
#4140 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 170
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII
Cytat:
Nie możesz wymagać od 18-latka dojrzałość niestety. Chłopak zac. howuje się adekwatnie do wieku, oczywiście nie próbuje go usprawiedliwić, to że ma 18 lat nie znaczy że ma być chamem ale niestety w tym wieku raczej o poważnym związku się nie myśli tymbardziej chłopak, dla niego ważniejsza teraz jest zabawa i być może dusi się w tym związku. To nie Twoja wina, jesteś dojrzalsza od niego i masz inne wymagania co do związku . Zastanów się czy chcesz się męczyć dalej z niedojrzalym chłopcem czy dać sobie szansę poznać kogoś innego ---------- Dopisano o 21:26 ---------- Poprzedni post napisano o 21:20 ---------- Cytat:
A my ! Co prawda ramienia Ci nie jestem w stanie użyczyc ale jestem z Tobą całym sercem i sciskam mocno! Wiem, jak ci ciężko i rozumiem. Idzie nowy rok może sobie coś postanowić? Spróbuj zostawić to wszystko za sobą, zamknąć ten rozdział w końcu będzie 2015 te wszystkie zle rzeczy wydarzyły się w 2014 , zakończ to i zacznij na nowo ! Z całego serca Ci tego życzę i wierze że ci się uda ! Edytowane przez ineedyouu Czas edycji: 2014-12-25 o 20:28 |
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:17.





Pamiętaj, że my kobiety jesteśmy silniejsze psychicznie od mężczyzn i damy sobie radę! 
ale że przynajmniej jestem jedyną jego eks, która nie ma go za drania tj. on tak myśli, że nie mam go za drania...
Wiem, że mnie kiedyś kochał. Ale obawiam się, że od jakiegoś czasu już nic nie czuł i jeszcze na koniec mnie okłamał kiedy na spokojnie zapytałam od kiedy mnie nie kocha. Frajer. Zaczynam pałać do niego paskudnym uczuciem.



Proszę wytłumacz mi jak przebiega to stopniowe odcinanie się?

