Trójkąt czyli ja, tż i marihuana - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-02-09, 10:19   #31
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

aż chce się użyć pewnego słowa na literę "p". podpowiem - czasownik.
łatwiej znaleźć tysiąc wymówek niż zastanowić się, co dalej i jak rozwiązać kwestię wyprowadzki. twoje życie, męcz się.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-09, 10:19   #32
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez kalincia Pokaż wiadomość
Czyje jest to mieszkanie, powiesz wreszcie?
Wynajmowane, umowa na niego.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-09, 10:27   #33
malaczarodziejkaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 15
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez skazana_na_bluesa Pokaż wiadomość
aż chce się użyć pewnego słowa na literę "p". podpowiem - czasownik.
łatwiej znaleźć tysiąc wymówek niż zastanowić się, co dalej i jak rozwiązać kwestię wyprowadzki. twoje życie, męcz się.

Kobieto czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Postaw sie na moim miejscu, nie pisze, ze tego nie zrobię, ze sie nie wyprowadzę, ale Ty bardziej próbujesz mnie ocenić niż dać dobra radę. Nie łatwo i nie każdy ma możliwość wyjsć w 5 minut i zacząć nowe życie. Nie mowię o przywiązaniu etc tylko nie mam możliwości finansowej, aby sie w tym momencie utrzymać.


Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Tak, potrzebujesz czasu, a nie że "nie da się". To całkiem co innego, niż tłumaczenie się tym, że np. jest się uzależnioną od przebywania z facetem. Ograniczają Cię finanse, musisz się rozejrzeć za czymś na swoją kieszeń, poszukać rozwiązania (oczywiście im szybciej, tym lepiej; powrót do matki, jeżeli nie ma obiekcji, to również jakieś rozwiązanie) - jak najbardziej. Natomiast wyrzuć za okno inne wytłumaczenia, bo one Cię hamują.

Masz racje, przeanalizuje możliwość wynajmu chociażby pokoju, z pomocą przyjaciół powinnam dać sobie radę. Konstruktywna ocena, dziekuje
malaczarodziejkaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-09, 10:28   #34
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Wynajmowane, umowa na niego.
No to przy zarobkach 1200 zł pokój jakiś wynająć się da. Lepsze to, niż życie z narkomanem pod jednym dachem.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-09, 10:29   #35
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 112
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Ale nikt ci nie napisał, że masz w przeciągu 5 minut się spakować i wyprowadzić.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-09, 10:30   #36
allmode
Wtajemniczenie
 
Avatar allmode
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 736
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Poszukaj czegoś na miarę swoich zarobków - choćby pokoju. Szukaj pracy (wiem, że jest ciężko). Przecież nie będziesz całe życie do kogoś przypięta jak rzep z powodu tego, że zarabiasz 1200 zł.
A przede wszystkim uciekaj. Nie szukaj wymówek, nie baw się w ratownika.
Poszukaj jakiegoś ośrodka terapii uzależnień, porozmawiaj z kimś. Współuzależnienie też jest groźne.
allmode jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-09, 10:30   #37
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez kalincia Pokaż wiadomość
No to przy zarobkach 1200 zł pokój jakiś wynająć się da. Lepsze to, niż życie z narkomanem pod jednym dachem.
Oczywiście, że tak. Tym bardziej, że zawsze się jednak może zdarzyć jakaś głupia chwila zapomnienia i wpadka. Ileż tu już było historii, że para się miała rozstawać, nie układało się, a tu zonk - w przeddzień rozstania ciąża. Dlatego ze złego związku należy się ewakuować praktycznie od razu, a nie czekać nie wiadomo na co.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2015-02-09, 10:31   #38
BiegnijLola
Raczkowanie
 
Avatar BiegnijLola
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 275
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

To jest tak, że on może naprawdę wierzyć w to, że uzależniony nie jest. Bo to jest po prostu wyparcie. Miałam doczynienia z takim człowiekiem. Nie był to mój partner, więc sytuacja całkiem inna. Ale nie będziesz w stanie mu pomóc (chociaż staniesz na rzęsach i z tyłka wyrosną ci tulipany) jeśli on sam nie zacznie chcieć sobie pomóc. Żadne terapie-srapie i inne ☠☠☠☠☠☠☠ety, nawet nie masz co myśleć o takich rzeczach jeśli facet sam nie przyzna że ma problem. Coś musi się stać i wstrząsnąć nim, inaczej: resztę życia spędzisz z typem wydającym waszą wspólną kasę na jaranie. Zastanów się nad tym.
BiegnijLola jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-09, 10:41   #39
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez BiegnijLola Pokaż wiadomość
To jest tak, że on może naprawdę wierzyć w to, że uzależniony nie jest. Bo to jest po prostu wyparcie. Miałam doczynienia z takim człowiekiem. Nie był to mój partner, więc sytuacja całkiem inna. Ale nie będziesz w stanie mu pomóc (chociaż staniesz na rzęsach i z tyłka wyrosną ci tulipany) jeśli on sam nie zacznie chcieć sobie pomóc. Żadne terapie-srapie i inne ☠☠☠☠☠☠☠ety, nawet nie masz co myśleć o takich rzeczach jeśli facet sam nie przyzna że ma problem. Coś musi się stać i wstrząsnąć nim, inaczej: resztę życia spędzisz z typem wydającym waszą wspólną kasę na jaranie. Zastanów się nad tym.


Właśnie dlatego pisałam, że odejście od niego jest jedyną dla niego szansą. Jeśli w takiej sytuacji nie zechce tego zmienić, to nigdy tego nie zrobi. To pierwsza rada dla osób będących z nałogowcami - zostaw go, żeby zrozumiał, że niszczy sobie życie. Niektórzy zrozumieli. Chociaż niewielu.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-09, 10:44   #40
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Jak finanse są przeszkodą, to trzeba albo szukać czegoś na swoją kieszeń, albo szukać lepszej pracy/pracy dodatkowej żeby dorobić.

---------- Dopisano o 11:44 ---------- Poprzedni post napisano o 11:42 ----------

Cytat:
Napisane przez allmode Pokaż wiadomość
Poszukaj czegoś na miarę swoich zarobków - choćby pokoju. Szukaj pracy (wiem, że jest ciężko). Przecież nie będziesz całe życie do kogoś przypięta jak rzep z powodu tego, że zarabiasz 1200 zł.
No właśnie, nawet nie mając problemu z facetem narkomanem, warto szukać lepszej pracy w takiej sytuacji, żeby nie być całe życie od kogoś zależnym.
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-09, 10:50   #41
201706190936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 164
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez malaczarodziejkaa Pokaż wiadomość
Kobieto czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Postaw sie na moim miejscu, nie pisze, ze tego nie zrobię, ze sie nie wyprowadzę, ale Ty bardziej próbujesz mnie ocenić niż dać dobra radę. Nie łatwo i nie każdy ma możliwość wyjsć w 5 minut i zacząć nowe życie. Nie mowię o przywiązaniu etc tylko nie mam możliwości finansowej, aby sie w tym momencie utrzymać.
Nie do mnie ale:

a czy ty czytasz swoje posty na bieżąco? powiedz mi jak mamy odbierać kogoś kto tyle lat tkwi w toksycznej relacji a na koniec kwituje że jest uzależniony (finansowo) od mieszkania z narkomanem w jednym mieszkaniu?

stare powiedzenie sprawdza się idealnie "jak się chce - znajdzie się sposób, jak się nie chce - znajdzie się powód"

ja nie życzę ci źle, ale podejdź do tego na chłodno i z głową, mam nadzieję że szybko się usamodzielnisz
201706190936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2015-02-09, 11:16   #42
Ercola
Zadomowienie
 
Avatar Ercola
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 020
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Jestem osobą liberalną, jeżeli chodzi o palenie jointów. Jednak jak we wszystkim trzeba umieć zachować umiar. Twój TŻ już dawno tą granicę przekroczył skoro pali codziennie. Niestety widzę po niektórych znajomych którzy wpadli w wir codziennego jarania, że wpłynęło to na nich negatywnie. Huśtawki nastrojów, rozleniwienie, brak motywacji do działania. Jeżeli u Twojego TŻ to trwa już 12 lat (!) niestety nie łudziłabym się, ze on nagle zechce coś zmienić Będzie tylko gorzej. Doradzam ewakuację.
__________________
Nie wiem jak Ty, ale ja żyję RAPEM.


Ercola jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-09, 11:48   #43
maszToCoChcesz
Zakorzenienie
 
Avatar maszToCoChcesz
 
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: podlasie
Wiadomości: 4 220
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Znam wiele osób palących na co dzień i nie zachowują się tak jak Twój tż. Myślę, że ma jakieś problemy, a trawka tylko pogłębia jego zaburzenia.
__________________
it's a fool's game
maszToCoChcesz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-09, 19:28   #44
201701261449
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 402
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Nie wierzę, że tylko "popróbował i odstawił".
Skoro ma takie schizy już, a rozmowa nie pomaga, a zależy Ci - przekonaj go, żeby odwiedził psychologa. Jeśli zapiera się, odejdź.
"Pracuję" czasem z uzależnioną młodzieżą. Każdy uzależniony ma takie wymówki i wykręty, że sama sobie nie poradzisz. A trawa to dla mnie narkotyk.
201701261449 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-09, 20:16   #45
Cherry Blossom Girl
nyan nyan ^^
 
Avatar Cherry Blossom Girl
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 956
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Tyle lat jarania spowodowało już nieodwracalne zmiany w mózgu. Ewakuuj się.
Cherry Blossom Girl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-09, 21:07   #46
Kamina11
Raczkowanie
 
Avatar Kamina11
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 101
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez Cherry Blossom Girl Pokaż wiadomość
Tyle lat jarania spowodowało już nieodwracalne zmiany w mózgu. Ewakuuj się.
Zgadzam się nawet jeśli by miał przestać brać (ale na to się nie zanosi, skoro on nie widzi problemu), to ten człowiek nie będzie normalnym partnerem, z którym można dzielić jakieś pojawiające się problemy, trudy życia. On z powodu swojej zrujnowanej psychiki będzie kimś, z kim będziesz mieć problemy i nie będziesz szczęśliwa.
Daj sobie szansę na normalne, szczęśliwe życie.
Kamina11 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-09, 22:50   #47
panistrusia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 460
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez malaczarodziejkaa Pokaż wiadomość
Tylko co mi poradzisz, wiedząc ze zarabiam 1200 zł, opłacam czesne za szkole i jestem zdana tylko i wyłącznie na siebie?

Hola, hola. To nie jest wina osób, które doradzają Ci wyprowadzkę, że nie masz planu B. Naprawdę podejmując decyzję o zamieszkaniu z kimś, o kim wiesz, że od 12 lat ćpa, nie brałaś, o święta naiwności!, scenariusza, że może być Ci ciężko żyć z jego nałogiem? A nawet jeśli, to co, wczoraj spadłaś z księżyca? Nie wiesz, że w związkach jest różnie i że zawsze trzeba mieć jakiś plan B?

Postawiłaś wszystko na jedną kartę, mimo iż miałaś wyraźne przesłanki co do tego, że może nie być kolorowo. Może wręcz przymknęłaś oko na to i owo, bo jak wyraźnie zaznaczyłaś chłopak bardzo dobrze zarabia a Ty jedynie 1200 a teraz dąsasz się na osoby, które doradzają Ci jak najszybszą wyprowadzkę. Jaka inna porada by Cię satysfakcjonowała, skoro ucieczka w podskokach nie wchodzi w grę?
panistrusia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-10, 07:03   #48
allmode
Wtajemniczenie
 
Avatar allmode
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 736
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez panistrusia Pokaż wiadomość
Postawiłaś wszystko na jedną kartę, mimo iż miałaś wyraźne przesłanki co do tego, że może nie być kolorowo. Może wręcz przymknęłaś oko na to i owo, bo jak wyraźnie zaznaczyłaś chłopak bardzo dobrze zarabia
Ale trzeba założyć, że chłopak przestanie zarabiać. Bo nie wierzę, że nikt nie widzi, w jakim on jest stanie. I z takim sitem zamiast mózgu przestanie już niedługo poprawnie wykonywać swoje obowiązki. Mam nadzieję, że nie jest w żaden sposób odpowiedzialny za ludzkie życie i bezpieczeństwo.
On nie zaczął palić w trakcie trwania związku. On już był dość "zaawansowanym" ćpunem, jak autorka się z nim związała. I od ośmiu lat równia pochyła.
Wiązanie z kimś takim przyszłości i traktowanie jako zaplecza finansowego to jak siedzenie na bombie.
allmode jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-10, 07:47   #49
201706190936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 164
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Niestety to chyba kolejny wątek w którym autorka znika bo słyszy to czego się nie spodziewała. Klasyk.
Autorko postanowiłaś już coś?
201706190936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2015-02-10, 09:34   #50
Kamina11
Raczkowanie
 
Avatar Kamina11
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 101
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Autorko - mam nadzieję, że podjęłaś decyzję o tym, żeby się rozstać z nim i wyprowadzić od niego. Nie musisz już, teraz wyprowadzać się od niego, daj sobie czas, żeby znaleźć w miarę tani pokój, żeby to ogarnąć. Może poproś o pomoc znajomych np.
Jeśli Ci się wydaje, że nie dasz rady się z nim rozstać, że nie dasz rady bez niego żyć, że serce Ci pęknie - nic takiego się nie stanie. Wiadomo, na początku będzie bardzo bolało, będziesz cierpieć.. Ale pamiętaj, że to JEDYNE rozsądne wyjście. On nie da rady w przyszłości być wspierającym partnerem, to jemu trzeba będzie pomagać, jego trzeba będzie wspierać. Zresztą najlepiej znasz jego zrujnowany mózg, a pomyśl, co jeszcze mogło się podziać w jego mózgu z powodu narkotyków, niektóre uszkodzenia wychodzą po iluś tam latach np.

Powiem Ci z własnego doświadczenia - sama prawie 2 miesiące temu zerwałam z narkomanem. On brał twarde, przede mną ukrywał wszystko, ale się rypło. Okrutnie ciężko było mi go zostawić, bo go bardzo kochałam, poza tym to diabelsko inteligentny, bardzo przystojny, dowcipny, czuły facet i takie tam, byłam w nim strasznie zakochana.
Ale poczytałam trochę, i uświadomiłam sobie, że uzależnionemu nie da się "pomóc". Jak on w końcu sobie nie uświadomi, że jest uzależniony, jak sobie nie uświadomi ogromu strat, jakie dragi powodują w jego życiu - czyli jak tu ktoś napisał, nie przeżyje np. jakiegoś wstrząsu, który powie mu: "cholera, dragi rujnują mi życie, nie chcę już ich brać, chcę przestać!" - to będzie trwać w nałogu.
Rozstałam się z nim, bo nawet gdyby cudownym trafem rzucił dragi z powodu naszego rozstania (co wydaje mi się nie nastąpiło), to co to za życie z kimś, kto ma totalny rozpiernicz w mózgu. Być może pojawiłyby się u niego jakies straszne lęki, depresja, on nie będzie radził sobie z emocjami, nie da rady być dla mnie oparciem, bo to ja będę musiała bardziej być dla niego matką, opiekunką. Pewnych uszkodzeń w mózgu wywołanych przez dragi nie odwrócisz.
Także - na początku będziesz cierpieć, najlepiej uciąć zupełnie kontakt z nim, im mniej kontaktu, tym szybciej uczucia wygasną. Ja po dwóch miesiącach jeszcze trochę tęsknię za moim byłym narkomanem, postanowiłam nie odzywać się do niego w ogóle, nie odbierać jego telefonów, i to uczucie jest już 100 razy słabsze niż krótko po rozstaniu, gdy byłam w rozpaczy, non stop płakałam i byłam w rozsypce.
Wszystko da się przeżyć - nie odbieraj sobie szansy na normalne życie.
Bo z tego, co nam napisałaś, jego stan jest fatalny i wpakujesz się w niezłe bagno, jeśli z nim zostaniesz.

Trzymam za Ciebie mocno kciuki
Kamina11 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-10, 10:14   #51
zlotniczanka
plum plum
 
Avatar zlotniczanka
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 384
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez Senses Woman Pokaż wiadomość
Niestety to chyba kolejny wątek w którym autorka znika bo słyszy to czego się nie spodziewała. Klasyk.
Autorko postanowiłaś już coś?
bo wszyscy liczą, że usłyszą: Jesteś taka dzielna, kochaj go dalej, to się zmieni, w sumie to on nie jest taki zły, narzekasz niepotrzebnie.
__________________
May the Force be with You!

zlotniczanka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-02-10, 10:32   #52
kalincia
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 025
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Kamina 11, dobrze,że to autorce napisałaś, rady z własnego doświadczenia są najcenniejsze. Może napisz jej to na priv, bo ona pewnie się na nas obraziła i już tu nie zagląda.
kalincia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-03-10, 09:53   #53
malaczarodziejkaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 15
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cześć dziewczyny, serdecznie
dziekuje za wszystkie konstruktywne opinie. Dzisiaj mam wizytę z terapeuta osob uzależnionych. W miedzy czasie szukam pokoju w innym mieście i nowej pracy. Dam znać jak było na spotkaniu. Dziekuje, ze jesteście
malaczarodziejkaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-03-11, 22:04   #54
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 873
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

To znaczy, że się rozstaliście?
Lexie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-03-12, 08:14   #55
201706190936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 164
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez malaczarodziejkaa Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny, serdecznie
dziekuje za wszystkie konstruktywne opinie. Dzisiaj mam wizytę z terapeuta osob uzależnionych. W miedzy czasie szukam pokoju w innym mieście i nowej pracy. Dam znać jak było na spotkaniu. Dziekuje, ze jesteście
No my cały czas jesteśmy, a czy ty nadal jesteś z nim?
201706190936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-03-12, 13:24   #56
malaczarodziejkaa
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 15
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez lexie Pokaż wiadomość
To znaczy, że się rozstaliście?

Oficjalnie jeszcze nie. Wizyta u Terapeuty została przełożona na 24 marca nie z mojego powodu. Wczoraj nie wytrzymałam i wszystko pękło we mnie. Napisałam w dzień SMS o treści, że jestem zawiedziona naszymi relacjami, brakiem komunikacji. Rozpisałam sie po czym dostałam tylko smutna minkę, po pracy poszłam odwiedzić mamę i siostrę (poinformowałam o tym tz). Wróciłam do domu czekam na mnie w kuchni zapłakany z pustymi dwoma butelkami od piwa na stole. Chciał porozmawiac, ale nic z tej rozmowy nie wyszło, ponieważ wypominał tylko nasze wcześniejsze problemy, to ze jak z nim sie wcześniej rozstałam to spotykałam sie z innym chłopakiem. W toku jego slow rzuciłam do niego: czy jestes uzależniony? Usłyszałam: dobra niech Ci kur@ bedzie tak jestem, ale nie tak ze nie moge sobie z tym poradzic, a pale zdecydowanie więcej bo Ty mnie do tego doprowadzasz i relacje miedzy nami. Pytam sie czy pójdzie na terapie, usłyszałam, ze nie jest debilem a na terapie moze iść pary i zobaczę, ze to ze mna jest problem. Oraz, ze nie bede mu mowić, czy ma jarac czy nie bo jara od zawsze moze kiedyś przestanie lub nie, i ze właśnie idzie to zrobic. Spytałam sie czy jest pewny? Odpowiedział, ze tak! Wyszedł, a ja? Wzięłam swoje lekarstwa do torebki, szczoteczkę do zębów i poszłam do mamy. W miedzy czasie dostałam telefon od niego czy to znaczy, ze sie wyprowadziłam, odpowiedziałam ze nie... no to wracaj do domu, a jak nie to masz sie jutro wyprowadzic, rozłączył sie. Po 10 minutach dostałam SMS: " wiedziałem, ze tak bedzie szkoda ze napierw nie poprosiłem, abys nie wykonała przelewy za rachunki...". Zero kontaktu z jego strony do dzis, jutro mam umówiona wizytę u psychologa.

Dziewczyny nie wiem co dalej, tak cholernie jestem bezradna. Martwię sie o niego, nie wiem czy mam dzis wracać do domu czy do mamy... Nie wiem ((
malaczarodziejkaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-03-12, 13:50   #57
jesienny_lisc
Zakorzenienie
 
Avatar jesienny_lisc
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 4 443
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez malaczarodziejkaa Pokaż wiadomość
Chciał porozmawiac, ale nic z tej rozmowy nie wyszło, ponieważ wypominał tylko nasze wcześniejsze problemy, to ze jak z nim sie wcześniej rozstałam to spotykałam sie z innym chłopakiem. W toku jego slow rzuciłam do niego: czy jestes uzależniony? Usłyszałam: dobra niech Ci kur@ bedzie tak jestem, ale nie tak ze nie moge sobie z tym poradzic, a pale zdecydowanie więcej bo Ty mnie do tego doprowadzasz i relacje miedzy nami. Pytam sie czy pójdzie na terapie, usłyszałam, ze nie jest debilem a na terapie moze iść pary i zobaczę, ze to ze mna jest problem. Oraz, ze nie bede mu mowić, czy ma jarac czy nie bo jara od zawsze moze kiedyś przestanie lub nie, i ze właśnie idzie to zrobic.
Typowa gadka uzależnieńca. Szczególnie podkreślone.

I oczywiście, że nie wracaj do niego, odetnij się na dobre.

Zawsze mnie to zdumiewa, że różni uzależnieńcy, nie znający się wcale, uzależnieni od różnych substancji gadają kropka w kropkę to samo.
jesienny_lisc jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2015-03-12, 14:04   #58
JanePanzram
Zakorzenienie
 
Avatar JanePanzram
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 5 479
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Możesz zadzwonić tu: telefon zaufania ws. narkomanii Możesz też zadzwonić do Monaru i umówić się na wizytę z terapeutą. Oni spotykają się również z osobami, które mają w rodzinie narkomana. Ci ludzie mieli po tysiąc razy do czynienia z podobnymi historiami, a ty będziesz miała z kim porozmawiać, poradzić się, dowiedzieć się cokolwiek. Polecam akurat Monar, bo to najbardziej znane i najłatwiejsze do znalezienia, ale może być dowolne inne miejsce specjalizujące się w narkomanii.

Wieloletnie palenie marihuany ma wpływ na psychikę (co ci potwierdzi byle osoba znająca wieloletniego palacza). Maryśka to psychodelik - a jako taka może mieś na psychikę wpływ destrukcyjny (przy czym w tym się różni od innych narkotyków - że przy niej dłużej się na skutki pracuje, nie miesiącami, tylko latami częstego palenia - ale i tak się człowiek ich dorobi). Spłycenie charakteru, zdziecinnienie, omamy i objawy psychotyczne. No przeróżne to ma skutki.

Zadzwoń na taką infolinię, co ci podałam, albo jakąkolwiek inną specjalizującą się w narkotykach.
Jest to wg mnie niezbędne, jeśli postanowisz dalej się z nim szarpać. Oni po prostu ci podstawowe rzeczy powiedzą, bo na razie to będziesz się poruszać jak we mgle, bez żadnego punktu oparcia, jeśli tego nie zrobisz.
JanePanzram jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-03-12, 17:21   #59
tinpanalley
Zadomowienie
 
Avatar tinpanalley
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 490
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez JanePanzram Pokaż wiadomość
Możesz zadzwonić tu: telefon zaufania ws. narkomanii Możesz też zadzwonić do Monaru i umówić się na wizytę z terapeutą. Oni spotykają się również z osobami, które mają w rodzinie narkomana. Ci ludzie mieli po tysiąc razy do czynienia z podobnymi historiami, a ty będziesz miała z kim porozmawiać, poradzić się, dowiedzieć się cokolwiek. Polecam akurat Monar, bo to najbardziej znane i najłatwiejsze do znalezienia, ale może być dowolne inne miejsce specjalizujące się w narkomanii.

Wieloletnie palenie marihuany ma wpływ na psychikę (co ci potwierdzi byle osoba znająca wieloletniego palacza). Maryśka to psychodelik - a jako taka może mieś na psychikę wpływ destrukcyjny (przy czym w tym się różni od innych narkotyków - że przy niej dłużej się na skutki pracuje, nie miesiącami, tylko latami częstego palenia - ale i tak się człowiek ich dorobi). Spłycenie charakteru, zdziecinnienie, omamy i objawy psychotyczne. No przeróżne to ma skutki.

Zadzwoń na taką infolinię, co ci podałam, albo jakąkolwiek inną specjalizującą się w narkotykach.
Jest to wg mnie niezbędne, jeśli postanowisz dalej się z nim szarpać. Oni po prostu ci podstawowe rzeczy powiedzą, bo na razie to będziesz się poruszać jak we mgle, bez żadnego punktu oparcia, jeśli tego nie zrobisz.
bardzo cieszy mnie to, że są jeszcze ludzie, którzy nie dają sobie wmówić, że zioło to nieszkodliwa rozrywka i prawie że lek na wszystko. Też mam wśród znajomych osoby, które od lat palą i niestety nie są normalne, chociaż same uważają się za takich. No bo wiesz, "palę, bo lubię. Jak będę chciał, to przestanę, ale nie chcę".

---------- Dopisano o 18:21 ---------- Poprzedni post napisano o 18:18 ----------

Cytat:
Napisane przez malaczarodziejkaa Pokaż wiadomość
Oficjalnie jeszcze nie. Wizyta u Terapeuty została przełożona na 24 marca nie z mojego powodu. Wczoraj nie wytrzymałam i wszystko pękło we mnie. Napisałam w dzień SMS o treści, że jestem zawiedziona naszymi relacjami, brakiem komunikacji. Rozpisałam sie po czym dostałam tylko smutna minkę, po pracy poszłam odwiedzić mamę i siostrę (poinformowałam o tym tz). Wróciłam do domu czekam na mnie w kuchni zapłakany z pustymi dwoma butelkami od piwa na stole. Chciał porozmawiac, ale nic z tej rozmowy nie wyszło, ponieważ wypominał tylko nasze wcześniejsze problemy, to ze jak z nim sie wcześniej rozstałam to spotykałam sie z innym chłopakiem. W toku jego slow rzuciłam do niego: czy jestes uzależniony? Usłyszałam: dobra niech Ci kur@ bedzie tak jestem, ale nie tak ze nie moge sobie z tym poradzic, a pale zdecydowanie więcej bo Ty mnie do tego doprowadzasz i relacje miedzy nami. Pytam sie czy pójdzie na terapie, usłyszałam, ze nie jest debilem a na terapie moze iść pary i zobaczę, ze to ze mna jest problem. Oraz, ze nie bede mu mowić, czy ma jarac czy nie bo jara od zawsze moze kiedyś przestanie lub nie, i ze właśnie idzie to zrobic. Spytałam sie czy jest pewny? Odpowiedział, ze tak! Wyszedł, a ja? Wzięłam swoje lekarstwa do torebki, szczoteczkę do zębów i poszłam do mamy. W miedzy czasie dostałam telefon od niego czy to znaczy, ze sie wyprowadziłam, odpowiedziałam ze nie... no to wracaj do domu, a jak nie to masz sie jutro wyprowadzic, rozłączył sie. Po 10 minutach dostałam SMS: " wiedziałem, ze tak bedzie szkoda ze napierw nie poprosiłem, abys nie wykonała przelewy za rachunki...". Zero kontaktu z jego strony do dzis, jutro mam umówiona wizytę u psychologa.

Dziewczyny nie wiem co dalej, tak cholernie jestem bezradna. Martwię sie o niego, nie wiem czy mam dzis wracać do domu czy do mamy... Nie wiem ((
obejrzyj na YT spowiedź alkoholika-dziennikarza. On tam mówi, że najbardziej mu pomogło to, że ludzie przestali go niańczyć.
tinpanalley jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-03-12, 17:44   #60
zlotniczanka
plum plum
 
Avatar zlotniczanka
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 384
Dot.: Trójkąt czyli ja, tż i marihuana

Cytat:
Napisane przez malaczarodziejkaa Pokaż wiadomość
Oficjalnie jeszcze nie. Wizyta u Terapeuty została przełożona na 24 marca nie z mojego powodu. Wczoraj nie wytrzymałam i wszystko pękło we mnie. Napisałam w dzień SMS o treści, że jestem zawiedziona naszymi relacjami, brakiem komunikacji. Rozpisałam sie po czym dostałam tylko smutna minkę, po pracy poszłam odwiedzić mamę i siostrę (poinformowałam o tym tz). Wróciłam do domu czekam na mnie w kuchni zapłakany z pustymi dwoma butelkami od piwa na stole. Chciał porozmawiac, ale nic z tej rozmowy nie wyszło, ponieważ wypominał tylko nasze wcześniejsze problemy, to ze jak z nim sie wcześniej rozstałam to spotykałam sie z innym chłopakiem. W toku jego slow rzuciłam do niego: czy jestes uzależniony? Usłyszałam: dobra niech Ci kur@ bedzie tak jestem, ale nie tak ze nie moge sobie z tym poradzic, a pale zdecydowanie więcej bo Ty mnie do tego doprowadzasz i relacje miedzy nami. Pytam sie czy pójdzie na terapie, usłyszałam, ze nie jest debilem a na terapie moze iść pary i zobaczę, ze to ze mna jest problem. Oraz, ze nie bede mu mowić, czy ma jarac czy nie bo jara od zawsze moze kiedyś przestanie lub nie, i ze właśnie idzie to zrobic. Spytałam sie czy jest pewny? Odpowiedział, ze tak! Wyszedł, a ja? Wzięłam swoje lekarstwa do torebki, szczoteczkę do zębów i poszłam do mamy. W miedzy czasie dostałam telefon od niego czy to znaczy, ze sie wyprowadziłam, odpowiedziałam ze nie... no to wracaj do domu, a jak nie to masz sie jutro wyprowadzic, rozłączył sie. Po 10 minutach dostałam SMS: " wiedziałem, ze tak bedzie szkoda ze napierw nie poprosiłem, abys nie wykonała przelewy za rachunki...". Zero kontaktu z jego strony do dzis, jutro mam umówiona wizytę u psychologa.

Dziewczyny nie wiem co dalej, tak cholernie jestem bezradna. Martwię sie o niego, nie wiem czy mam dzis wracać do domu czy do mamy... Nie wiem ((
Moja droga, wyprowadź się do mamy. Zabierz od niego wszystko, co Twoje, bo nic z tych rzeczy możesz za tydzień nie zobaczyć. Rozumiem, że się o niego martwisz, ale kto pomartwi się o Ciebie? Zobacz jak on Cię traktuje. Jak zabawkę, jak przedmiot, automat do cyckania z kasy, do wyżywania się na nim. Mam nadzieję, że terapia Ci pomoże.
__________________
May the Force be with You!

zlotniczanka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-04-10 18:58:45


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:34.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.