Marcowe Mamy 2015 cz. VIII - Strona 145 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-02-21, 03:51   #4321
marta24171
Rozeznanie
 
Avatar marta24171
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 675
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cześć dziewczyny,jakoś spać nie mogę więc stwierdziłam że najlepsze na zabicie czasu jest nadrobienie zaległości na wizażu.
My nadal w dwupaku,co 3 dni jeżdżę na ktg które wychodzi książkowo.

Od tygodnia do samego porodu ma mam męża w domu,załatwił sobie taką opiekę na mnie w pracy,bo inaczej to jutro pojechałby na poligon i wrócił za miesiąc

---------- Dopisano o 03:51 ---------- Poprzedni post napisano o 03:45 ----------

Cytat:
Napisane przez JoaMro Pokaż wiadomość
To może korzystając z wolnej chwili uda mi się coś sklecić o porodzie poki pamietam Bedzie pamiątka.

16.02 w 38 tyg. ciąży zgłosiłam się na pierwsze planowe KTG, które miałam mieć wsześniej niż przeciętnie, bo cukrzyca i inne przygody ciążowe sprawiły, że mój lekarz uznał to za stosowne. KTG wyszło takie sobie i zostałam na oddziale na obserwacje. Dalsze badania powychodziły dobrze. Miałam rozwarcie na 3 cm bez specjalnych skurczów z domu. Dlatego zaproponowano mi indukcję porodu kolejnego dnia. A właściwie próbę, bo zostałam poinformowana, że w 38 tyg może jeszcze nic z tego nie wyjść. Ale też, że jeżeli moje rozwarcie przekroczy 4 cm, to właściwie już będą robić wszystko, żeby poród postępował.

I tak o 8:30 zostałam podłączona do oksytocyny, ze stałym zapisem KTG i nieśmiało poinformowana, że jeżeli poród postąpi (w co nie wierzyłam) tak już będzie do końca (czyli leżenie). Do 14:00 miałam skurcze do 100%, które mnie bolały ale bez przesady, rozwarcie miałam 4-5cm i trochę się zatrzymało, ale na sale porodowa wjechalo lozecako dla Jasia i wtedy zrozumialam, ze jednek sie chyba urodzi tego dnia

Przyszla polozna i powiedziala, ze chca mi przebic pecherz plodowy, po tym skurcze beda silniejsze i czesto i jak chce zzo to jest to ostatania chwila. No to chcialam, mimo, ze do tej pory mnie az tak nie bolalo. Po przebiciu pecherza zaczal sie koszmar od razu. Blagalam anestezjologa w myslach, zeby przyszedl szybciej. Zalozono mi cewnik do zzo ale nie podano od razu leku, bo powiedzieli, ze te skurcze musza sie ustabilizowac inaczej akcja siadzie.

A mnie bolalo bardzo i coraz mocniej. Po jakichs 30 min od tego zakladania cewnika do zzo, nadal bez lekow czulam juz takie skurcze, ze gwiazdy mialam w oczach i wydawalo mi sie ze to sa skurcze parte! I za chwile sie potwierdzilo - pelne rozwarcie, glowka nisko. Czyli z 5 do 10 cm zajęło mojej szyjce jakieś 45 min. Podobno blisko rekordu Mialam cewnik do zzo, leku mi nie podano do tej pory, puszczono troche na koncowke ale w sumie to juz roznicy mi nie robilo.

Jas urodzil sie o 16:50, wazyl 2890g.

I moj swiat stał się niewyobrażalnie inny
Bólu nie zazdroszczę,bo wiem co czulas,już mam jeden poród za sob i do tego krzyżowy,ale masz już swojego skarba przy sobie,wiesz że jest zdrowy i nie długo pójdziecie do domciu i będziecie się sobą cieszyć
__________________
Starsze szczęście 31.12.2009 Maja
Młodsze szczęście 03.03.2015 Weronika
marta24171 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 04:36   #4322
mama d
Raczkowanie
 
Avatar mama d
 
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 432
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Ale wy macie produkcje - nie ma szans na nadrobienie :-(

Coś dzisiaj spać nie mogę Od 3:00 kulam się po łóżku więc teraz jak jest 4:30 zwlekłam się bo nudno w tym łóżku z pochrapującym tż
mama d jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 05:41   #4323
antoxa
Rozeznanie
 
Avatar antoxa
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 567
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez JoaMro Pokaż wiadomość
To może korzystając z wolnej chwili uda mi się coś sklecić o porodzie poki pamietam Bedzie pamiątka.

16.02 w 38 tyg. ciąży zgłosiłam się na pierwsze planowe KTG, które miałam mieć wsześniej niż przeciętnie, bo cukrzyca i inne przygody ciążowe sprawiły, że mój lekarz uznał to za stosowne. KTG wyszło takie sobie i zostałam na oddziale na obserwacje. Dalsze badania powychodziły dobrze. Miałam rozwarcie na 3 cm bez specjalnych skurczów z domu. Dlatego zaproponowano mi indukcję porodu kolejnego dnia. A właściwie próbę, bo zostałam poinformowana, że w 38 tyg może jeszcze nic z tego nie wyjść. Ale też, że jeżeli moje rozwarcie przekroczy 4 cm, to właściwie już będą robić wszystko, żeby poród postępował.

I tak o 8:30 zostałam podłączona do oksytocyny, ze stałym zapisem KTG i nieśmiało poinformowana, że jeżeli poród postąpi (w co nie wierzyłam) tak już będzie do końca (czyli leżenie). Do 14:00 miałam skurcze do 100%, które mnie bolały ale bez przesady, rozwarcie miałam 4-5cm i trochę się zatrzymało, ale na sale porodowa wjechalo lozecako dla Jasia i wtedy zrozumialam, ze jednek sie chyba urodzi tego dnia

Przyszla polozna i powiedziala, ze chca mi przebic pecherz plodowy, po tym skurcze beda silniejsze i czesto i jak chce zzo to jest to ostatania chwila. No to chcialam, mimo, ze do tej pory mnie az tak nie bolalo. Po przebiciu pecherza zaczal sie koszmar od razu. Blagalam anestezjologa w myslach, zeby przyszedl szybciej. Zalozono mi cewnik do zzo ale nie podano od razu leku, bo powiedzieli, ze te skurcze musza sie ustabilizowac inaczej akcja siadzie.

A mnie bolalo bardzo i coraz mocniej. Po jakichs 30 min od tego zakladania cewnika do zzo, nadal bez lekow czulam juz takie skurcze, ze gwiazdy mialam w oczach i wydawalo mi sie ze to sa skurcze parte! I za chwile sie potwierdzilo - pelne rozwarcie, glowka nisko. Czyli z 5 do 10 cm zajęło mojej szyjce jakieś 45 min. Podobno blisko rekordu Mialam cewnik do zzo, leku mi nie podano do tej pory, puszczono troche na koncowke ale w sumie to juz roznicy mi nie robilo.

Jas urodzil sie o 16:50, wazyl 2890g.

I moj swiat stał się niewyobrażalnie inny
Pomimo bólu zazdroszczę, że masz to już za sobą a co najważniejsze, że możesz już przytulić Jasia
__________________
Antoś
antoxa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 05:52   #4324
lesyeux
Zadomowienie
 
Avatar lesyeux
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: ...
Wiadomości: 1 392
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Witam się i ja o świcie
musiało mi cos zaszkodzić... głowa mnie pobolewa... i mam rozwolnienie....
Oczywiście przed momentem zwymiotowałam
piję gorącą herbatkę... oby ciut pomogło i zaraz chyba walnę sobie Apap


Cytat:
Napisane przez aaakarolina Pokaż wiadomość
ale te największe wydatki już chyba za nami

ja muszę też o tantum rosa jutro pamiętać koniecznie!
ja też wzięłam sobie zapisałam listę na geminii i ok 200zł pójdzie... jeszcze torba do wózka... kocyk+ podusia, oraz kosmetyki do szpitala dla mnie....

szok


JoaMaro dziękuje za opis super, ze jesteście juz razem na pewno uczucie nie wyobrażalne
__________________
Zosia ur. 26.02.2015r.
długa 55 cm waga 3000kg
lesyeux jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 06:30   #4325
nouvelle2
Zakorzenienie
 
Avatar nouvelle2
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 310
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Ja nie spie od 4 juz przewracalam się z boku na bok, probowalam zasnąć przed tv, aż w końcu zrezygnowałam i leżę w wannie. Jakieś myśli depresyjne mnie napadly i rozważania o problemach, wiec odpuszczam takie czarnowidztwo, wole wstać

---------- Dopisano o 06:28 ---------- Poprzedni post napisano o 06:27 ----------

JoaMro zazdroszczę Ci, że masz już synka przy sobie i w sumie Twój opis brzmi optymistycznie

---------- Dopisano o 06:30 ---------- Poprzedni post napisano o 06:28 ----------

Cytat:
Napisane przez lesyeux Pokaż wiadomość
Witam się i ja o świcie
musiało mi cos zaszkodzić... głowa mnie pobolewa... i mam rozwolnienie....
Oczywiście przed momentem zwymiotowałam
piję gorącą herbatkę... oby ciut pomogło i zaraz chyba walnę sobie Apap




ja też wzięłam sobie zapisałam listę na geminii i ok 200zł pójdzie... jeszcze torba do wózka... kocyk+ podusia, oraz kosmetyki do szpitala dla mnie....

szok


JoaMaro dziękuje za opis super, ze jesteście juz razem na pewno uczucie nie wyobrażalne
Ojej ale Ci się dzień kijowo zaczął :-( weź Apap i może jeszcze spróbuj zasnąć
__________________
https://instagram.com/tigitigs89/

we're not in Wonderland anymore, Alice.
nouvelle2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 06:30   #4326
87marta78
Zadomowienie
 
Avatar 87marta78
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 1 402
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

No i u mnie pobudka juz byla.badanie temperatury, tetna dziecka, pobranie moczu i krwi do badania. Noc straszna-mam strasznie chrapiaca pania obok siebie :/ moj Tz to przy niej pikus
87marta78 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 07:06   #4327
smv
Zakorzenienie
 
Avatar smv
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 5 478
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Ja tez juz na Nogach znów śniły mi się wojska ukraińskie i ruskie ze mnie ganialy ;/ joamro dobrze ze szybko poszło masz już synusia przy sobie
__________________
38/40 Szymuś- mój skarbek <3
smv jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 07:32   #4328
tout-petit-fille
Zadomowienie
 
Avatar tout-petit-fille
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Z nienacka
Wiadomości: 1 000
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

JoaMro dzięki za opis

Podobno z oksy zwlekają, żeby wreszcie jej nie podać. Ale u Ciebie, jak piszesz, podali na końcu, więc nie mieli niecnych planów

Ja dziś sobie spałam w salonie, odkąd wstałam przed 1 z powodu zgagi i przeszłam do salonu pod TV, tak już tu zostałam. Z przerwą na

Mała jest już spora, a brzuch mam tak wysoko, że mogłabym się w czoło uderzyć przy schylaniu i przez to te zgagi nieszczęsne.
__________________
Mój skarbeczek Nikola 26.02.2015

tout-petit-fille jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 07:33   #4329
nouvelle2
Zakorzenienie
 
Avatar nouvelle2
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 310
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

A ja z powodu bezsenności mam domowe spa, kąpiel z olejkami zaliczona, maska na włosach i buzi jest, balsamik był, teraz zabieram się za pazurki coś trzeba o tej godzinie robić
__________________
https://instagram.com/tigitigs89/

we're not in Wonderland anymore, Alice.
nouvelle2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 07:36   #4330
zielone_oko
Zakorzenienie
 
Avatar zielone_oko
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 7 076
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez JoaMro Pokaż wiadomość
To może korzystając z wolnej chwili uda mi się coś sklecić o porodzie poki pamietam Bedzie pamiątka.

16.02 w 38 tyg. ciąży zgłosiłam się na pierwsze planowe KTG, które miałam mieć wsześniej niż przeciętnie, bo cukrzyca i inne przygody ciążowe sprawiły, że mój lekarz uznał to za stosowne. KTG wyszło takie sobie i zostałam na oddziale na obserwacje. Dalsze badania powychodziły dobrze. Miałam rozwarcie na 3 cm bez specjalnych skurczów z domu. Dlatego zaproponowano mi indukcję porodu kolejnego dnia. A właściwie próbę, bo zostałam poinformowana, że w 38 tyg może jeszcze nic z tego nie wyjść. Ale też, że jeżeli moje rozwarcie przekroczy 4 cm, to właściwie już będą robić wszystko, żeby poród postępował.

I tak o 8:30 zostałam podłączona do oksytocyny, ze stałym zapisem KTG i nieśmiało poinformowana, że jeżeli poród postąpi (w co nie wierzyłam) tak już będzie do końca (czyli leżenie). Do 14:00 miałam skurcze do 100%, które mnie bolały ale bez przesady, rozwarcie miałam 4-5cm i trochę się zatrzymało, ale na sale porodowa wjechalo lozecako dla Jasia i wtedy zrozumialam, ze jednek sie chyba urodzi tego dnia

Przyszla polozna i powiedziala, ze chca mi przebic pecherz plodowy, po tym skurcze beda silniejsze i czesto i jak chce zzo to jest to ostatania chwila. No to chcialam, mimo, ze do tej pory mnie az tak nie bolalo. Po przebiciu pecherza zaczal sie koszmar od razu. Blagalam anestezjologa w myslach, zeby przyszedl szybciej. Zalozono mi cewnik do zzo ale nie podano od razu leku, bo powiedzieli, ze te skurcze musza sie ustabilizowac inaczej akcja siadzie.

A mnie bolalo bardzo i coraz mocniej. Po jakichs 30 min od tego zakladania cewnika do zzo, nadal bez lekow czulam juz takie skurcze, ze gwiazdy mialam w oczach i wydawalo mi sie ze to sa skurcze parte! I za chwile sie potwierdzilo - pelne rozwarcie, glowka nisko. Czyli z 5 do 10 cm zajęło mojej szyjce jakieś 45 min. Podobno blisko rekordu Mialam cewnik do zzo, leku mi nie podano do tej pory, puszczono troche na koncowke ale w sumie to juz roznicy mi nie robilo.

Jas urodzil sie o 16:50, wazyl 2890g.

I moj swiat stał się niewyobrażalnie inny
Szybko Ci to poszlo
jejku zazdroszcze Maleństwa obok
__________________
.
zielone_oko jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 07:38   #4331
nouvelle2
Zakorzenienie
 
Avatar nouvelle2
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 310
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez tout-petit-fille Pokaż wiadomość
JoaMro dzięki za opis

Podobno z oksy zwlekają, żeby wreszcie jej nie podać. Ale u Ciebie, jak piszesz, podali na końcu, więc nie mieli niecnych planów

Ja dziś sobie spałam w salonie, odkąd wstałam przed 1 z powodu zgagi i przeszłam do salonu pod TV, tak już tu zostałam. Z przerwą na

Mała jest już spora, a brzuch mam tak wysoko, że mogłabym się w czoło uderzyć przy schylaniu i przez to te zgagi nieszczęsne.
A bierzesz coś na tą zgage? Jakiś lek?
__________________
https://instagram.com/tigitigs89/

we're not in Wonderland anymore, Alice.
nouvelle2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 07:41   #4332
tout-petit-fille
Zadomowienie
 
Avatar tout-petit-fille
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Z nienacka
Wiadomości: 1 000
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

nouvelle2 po takich przyjemnych zabiegach może zrobisz się senna i pośpisz jeszcze trochę

A mi się królowa obudziła. Zjadłam marchewkę i już mi się tam przeciąga mały sprawca bezsenności i męczarni
__________________
Mój skarbeczek Nikola 26.02.2015

tout-petit-fille jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 07:42   #4333
nouvelle2
Zakorzenienie
 
Avatar nouvelle2
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 310
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Wyzarlam ciastka zbożowe ze szpitalnej torby
Cytat:
Napisane przez tout-petit-fille Pokaż wiadomość
nouvelle2 po takich przyjemnych zabiegach może zrobisz się senna i pośpisz jeszcze trochę

A mi się królowa obudziła. Zjadłam marchewkę i już mi się tam przeciąga mały sprawca bezsenności i męczarni
E raczej zabiorę się za odkurzanie, ale poczekam jeszcze, żeby wszystkich nie obudzić
__________________
https://instagram.com/tigitigs89/

we're not in Wonderland anymore, Alice.
nouvelle2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 07:44   #4334
tout-petit-fille
Zadomowienie
 
Avatar tout-petit-fille
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Z nienacka
Wiadomości: 1 000
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez nouvelle2 Pokaż wiadomość
A bierzesz coś na tą zgage? Jakiś lek?
Nie biorę nic.. przez całą ciążę nie łyknęłam ani jednej tabletki (poza witaminami ciążowymi), nie wypiłam żadnego leku z apteki, moją największą zbrodnią był nasivin soft do nosa

Wczoraj na noc wypiłam siemię lniane i napar z majeranku i by było ok gdyby nie to, że przed samiutkim położeniem się spać zjadłam kanapkę, bo aż mi słabo było z głodu. I wtedy się zaczęło. Jak wreszcie się zespawałam, było miło na żołądku i przez całą noc nic.

Ale do sypialni nie wróciłam, bo na chwilę zaszłam po koc i doszłam do wniosku, że takiego chrapania TŻ to ja NIE ZNIESIE
__________________
Mój skarbeczek Nikola 26.02.2015

tout-petit-fille jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 07:44   #4335
201711130954
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 216
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

JoaMro, gratuluję! i zazdroszczę, ja na swoją pociechę muszę poczekać

Wczoraj byliśmy na IP w związku z tymi bólami i wodami. Jedyne co mi zrobili to podłączyli pod ktg (które i tak nic nie wykazało), a lejące się coś zostało całkowicie olane, bo "szyjka bez zmian, rozwarcia nie ma, jest ok". Mało tego, pielęgniarki wielce zbulwersowane bo "na pogotowie to się przyjeżdża jak są skurcze regularne!" . Ktg trwało baaardzo długo, bo jak już miałam skończyć to panią pielęgniarkę olśniło że papier się skończył - musiałam przeleżeć więc drugie tyle, gdzie myślałam że umrę bo tak mnie plecy bolały. A pani w czasie ktg wyszła z drugą panią przymierzać bluzki z Kanady
Po zapytaniu lekarza dyżurnego o to, czy jest szansa że maluch się przewróci do położenia główkowego usłyszałam że nie, w tym tygodniu ciąży to nierealne, w późniejszych tygodniach robi się usg sprawdzające (taaaa, termin na 26.03 a wizyta 19.03, gdzie lekarz nie ma w gabinecie usg gdybym wiedziała to sama poprosiłabym o skierowanie) ale to na razie najmniejsze moje zmartwienie

Nigdy więcej nfz, nigdy!
201711130954 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 07:51   #4336
tout-petit-fille
Zadomowienie
 
Avatar tout-petit-fille
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Z nienacka
Wiadomości: 1 000
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez nouvelle2 Pokaż wiadomość
Wyzarlam ciastka zbożowe ze szpitalnej torby

E raczej zabiorę się za odkurzanie, ale poczekam jeszcze, żeby wszystkich nie obudzić
Ojezu przypomniałaś mi, że w szpitalnej torbie mam smakołyki, a właśnie siedzę głodna i myślę co tu jeszcze pochłonąć.. Nieeeeeeeeeeeee zroooobię tegooooo................. ......................... ......................... ......................... ......................... .......... chyba że zrobię i potem sobie odkupię

---------- Dopisano o 07:51 ---------- Poprzedni post napisano o 07:46 ----------

Cytat:
Napisane przez panna mimbla Pokaż wiadomość
JoaMro, gratuluję! i zazdroszczę, ja na swoją pociechę muszę poczekać

Wczoraj byliśmy na IP w związku z tymi bólami i wodami. Jedyne co mi zrobili to podłączyli pod ktg (które i tak nic nie wykazało), a lejące się coś zostało całkowicie olane, bo "szyjka bez zmian, rozwarcia nie ma, jest ok". Mało tego, pielęgniarki wielce zbulwersowane bo "na pogotowie to się przyjeżdża jak są skurcze regularne!" . Ktg trwało baaardzo długo, bo jak już miałam skończyć to panią pielęgniarkę olśniło że papier się skończył - musiałam przeleżeć więc drugie tyle, gdzie myślałam że umrę bo tak mnie plecy bolały. A pani w czasie ktg wyszła z drugą panią przymierzać bluzki z Kanady
Po zapytaniu lekarza dyżurnego o to, czy jest szansa że maluch się przewróci do położenia główkowego usłyszałam że nie, w tym tygodniu ciąży to nierealne, w późniejszych tygodniach robi się usg sprawdzające (taaaa, termin na 26.03 a wizyta 19.03, gdzie lekarz nie ma w gabinecie usg gdybym wiedziała to sama poprosiłabym o skierowanie) ale to na razie najmniejsze moje zmartwienie

Nigdy więcej nfz, nigdy!

Beznadzieja. Nóż się w kieszeni otwiera. Nie dość, że stare kwoki powinny zająć się Tobą zamiast tandetnymi zapewne szmatami, w które zaczęły wpychać swoje grube, włochate i spocone cielska, to jeszcze miały czelność być zbulwersowane Twoim przyjazdem...? Przecież takie osoby trzeba zeszmacać na wejściu, bo widzę, że się towarzystwo rozpanoszyło.
Kobieta przyjeżdża zestresowana z lekką ulgą, że zaraz jej pomogą, a na wstępie jad i syk.

Oj nie podarowalibyśmy z TŻ takim *^%%$@. Zezłościłam się.
__________________
Mój skarbeczek Nikola 26.02.2015

tout-petit-fille jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 08:09   #4337
niunia_ona
Zakorzenienie
 
Avatar niunia_ona
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 9 252
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Jestem w dwupaku xd
__________________

Julia na świecie


biust 88/85
pd b 82,5/82
brzuch 90/88
talia 77
biodra 91/87
udo 54/52
lydka 36/35,5
niunia_ona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 08:09   #4338
201711130954
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 216
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

A zapomniałam też dodać, że kiedy zgłosiłam swoje objawy to "pielęgniarki" tudzież "położne" zapytały:

"A nie mogła pani w internecie poczytać? Jest internet, są książki..."
201711130954 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 08:09   #4339
kasia_adm
Rozeznanie
 
Avatar kasia_adm
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 903
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Witam, gratulacje na mamuś i maluszków na świecie.
Próbuję nadrobić ale ciężko
Mieliśmy wczoraj przeprowadzkę, witam z naszego domu
Wczoraj zmarła moja babcia, odeszła we śnie. A dziś miała wyjść ze szpitala.
Dzieci przychodzą na świat, a inni odchodzą ..
Marciapowodzenia.
__________________
28.10.2005 Mateusz
01.08.2013 cp
20.03.15 Maja
kasia_adm jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 08:10   #4340
aaakarolina
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 2 272
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez JoaMro Pokaż wiadomość
To może korzystając z wolnej chwili uda mi się coś sklecić o porodzie poki pamietam Bedzie pamiątka.

16.02 w 38 tyg. ciąży zgłosiłam się na pierwsze planowe KTG, które miałam mieć wsześniej niż przeciętnie, bo cukrzyca i inne przygody ciążowe sprawiły, że mój lekarz uznał to za stosowne. KTG wyszło takie sobie i zostałam na oddziale na obserwacje. Dalsze badania powychodziły dobrze. Miałam rozwarcie na 3 cm bez specjalnych skurczów z domu. Dlatego zaproponowano mi indukcję porodu kolejnego dnia. A właściwie próbę, bo zostałam poinformowana, że w 38 tyg może jeszcze nic z tego nie wyjść. Ale też, że jeżeli moje rozwarcie przekroczy 4 cm, to właściwie już będą robić wszystko, żeby poród postępował.

I tak o 8:30 zostałam podłączona do oksytocyny, ze stałym zapisem KTG i nieśmiało poinformowana, że jeżeli poród postąpi (w co nie wierzyłam) tak już będzie do końca (czyli leżenie). Do 14:00 miałam skurcze do 100%, które mnie bolały ale bez przesady, rozwarcie miałam 4-5cm i trochę się zatrzymało, ale na sale porodowa wjechalo lozecako dla Jasia i wtedy zrozumialam, ze jednek sie chyba urodzi tego dnia

Przyszla polozna i powiedziala, ze chca mi przebic pecherz plodowy, po tym skurcze beda silniejsze i czesto i jak chce zzo to jest to ostatania chwila. No to chcialam, mimo, ze do tej pory mnie az tak nie bolalo. Po przebiciu pecherza zaczal sie koszmar od razu. Blagalam anestezjologa w myslach, zeby przyszedl szybciej. Zalozono mi cewnik do zzo ale nie podano od razu leku, bo powiedzieli, ze te skurcze musza sie ustabilizowac inaczej akcja siadzie.

A mnie bolalo bardzo i coraz mocniej. Po jakichs 30 min od tego zakladania cewnika do zzo, nadal bez lekow czulam juz takie skurcze, ze gwiazdy mialam w oczach i wydawalo mi sie ze to sa skurcze parte! I za chwile sie potwierdzilo - pelne rozwarcie, glowka nisko. Czyli z 5 do 10 cm zajęło mojej szyjce jakieś 45 min. Podobno blisko rekordu Mialam cewnik do zzo, leku mi nie podano do tej pory, puszczono troche na koncowke ale w sumie to juz roznicy mi nie robilo.

Jas urodzil sie o 16:50, wazyl 2890g.

I moj swiat stał się niewyobrażalnie inny
dzięki za opis ból był na pewno ogromny, ale poszło naprawdę szybko! zazdroszczę, że masz już małego
cieszcie się teraz wspólnymi siłami i dawaj nam znać koniecznie! i jakieś fotki poprosimy

Cytat:
Napisane przez 87marta78 Pokaż wiadomość
No i u mnie pobudka juz byla.badanie temperatury, tetna dziecka, pobranie moczu i krwi do badania. Noc straszna-mam strasznie chrapiaca pania obok siebie :/ moj Tz to przy niej pikus
zawsze się znajdą jakieś tak chrapiące, że spać się nie da chociaż ja też w ciąży zaczęłam chrapać, ostatnio mąż mnie nagrał żebym uwierzyła

Cytat:
Napisane przez nouvelle2 Pokaż wiadomość
Wyzarlam ciastka zbożowe ze szpitalnej torby

E raczej zabiorę się za odkurzanie, ale poczekam jeszcze, żeby wszystkich nie obudzić
dlatego ja przekąsek jeszcze nie kupiłam, bo wiem, że bym zjadła na bank
a co do odkurzania to Ty sobie lepiej odpuść po przygodach z plecami

Cytat:
Napisane przez panna mimbla Pokaż wiadomość
JoaMro, gratuluję! i zazdroszczę, ja na swoją pociechę muszę poczekać

Wczoraj byliśmy na IP w związku z tymi bólami i wodami. Jedyne co mi zrobili to podłączyli pod ktg (które i tak nic nie wykazało), a lejące się coś zostało całkowicie olane, bo "szyjka bez zmian, rozwarcia nie ma, jest ok". Mało tego, pielęgniarki wielce zbulwersowane bo "na pogotowie to się przyjeżdża jak są skurcze regularne!" . Ktg trwało baaardzo długo, bo jak już miałam skończyć to panią pielęgniarkę olśniło że papier się skończył - musiałam przeleżeć więc drugie tyle, gdzie myślałam że umrę bo tak mnie plecy bolały. A pani w czasie ktg wyszła z drugą panią przymierzać bluzki z Kanady
Po zapytaniu lekarza dyżurnego o to, czy jest szansa że maluch się przewróci do położenia główkowego usłyszałam że nie, w tym tygodniu ciąży to nierealne, w późniejszych tygodniach robi się usg sprawdzające (taaaa, termin na 26.03 a wizyta 19.03, gdzie lekarz nie ma w gabinecie usg gdybym wiedziała to sama poprosiłabym o skierowanie) ale to na razie najmniejsze moje zmartwienie

Nigdy więcej nfz, nigdy!
ehhh aż się wierzyć nie chce, kobieta w końcówce ciąży, a one takie teksty
może uda Ci się gdzieś prywatnie na usg zapisać??


dzień dobry Wszystkim
jeszcze niekt nie dał znać, że urodził??a miałam nadzieję jak wchodziłam
ja już u rodziców, zaraz będzie śniadanko, fajnie, że nie muszę robić
na 17 usg, zobaczę w końcu małą mam nadzieję, że nie fiknęła i przytyła troszkę, ale nie za dużo
słońce świeci od samego rana pięknie, ale się będzie dobrze na spacery chodziło
__________________
Iga ♥♥♥
04.03.2015
aaakarolina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 08:11   #4341
niunia_ona
Zakorzenienie
 
Avatar niunia_ona
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 9 252
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez panna mimbla Pokaż wiadomość
JoaMro, gratuluję! i zazdroszczę, ja na swoją pociechę muszę poczekać

Wczoraj byliśmy na IP w związku z tymi bólami i wodami. Jedyne co mi zrobili to podłączyli pod ktg (które i tak nic nie wykazało), a lejące się coś zostało całkowicie olane, bo "szyjka bez zmian, rozwarcia nie ma, jest ok". Mało tego, pielęgniarki wielce zbulwersowane bo "na pogotowie to się przyjeżdża jak są skurcze regularne!" . Ktg trwało baaardzo długo, bo jak już miałam skończyć to panią pielęgniarkę olśniło że papier się skończył - musiałam przeleżeć więc drugie tyle, gdzie myślałam że umrę bo tak mnie plecy bolały. A pani w czasie ktg wyszła z drugą panią przymierzać bluzki z Kanady
Po zapytaniu lekarza dyżurnego o to, czy jest szansa że maluch się przewróci do położenia główkowego usłyszałam że nie, w tym tygodniu ciąży to nierealne, w późniejszych tygodniach robi się usg sprawdzające (taaaa, termin na 26.03 a wizyta 19.03, gdzie lekarz nie ma w gabinecie usg gdybym wiedziała to sama poprosiłabym o skierowanie) ale to na razie najmniejsze moje zmartwienie

Nigdy więcej nfz, nigdy!
Ja gdy idę do swojego szpitala to nigdy nie tak nie potraktowano. Jeszcze sama lekarka mówiła ze lepiej sprawdzać niż potem żałować.. No ale wszystko zależy od ludzi.. Masakra ze tak Cię potraktowali normalnie do telewizji z nimi. Łaski nie robią. Bo za darmo tam nie siedzą..
__________________

Julia na świecie


biust 88/85
pd b 82,5/82
brzuch 90/88
talia 77
biodra 91/87
udo 54/52
lydka 36/35,5
niunia_ona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 08:12   #4342
aaakarolina
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 2 272
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez panna mimbla Pokaż wiadomość
A zapomniałam też dodać, że kiedy zgłosiłam swoje objawy to "pielęgniarki" tudzież "położne" zapytały:

"A nie mogła pani w internecie poczytać? Jest internet, są książki..."
ja to bym chyba gdzieś zgłosiła...jak tak można powiedzieć
a to jest jedyny szpital, w którym możesz rodzić??

Cytat:
Napisane przez kasia_adm Pokaż wiadomość
Witam, gratulacje na mamuś i maluszków na świecie.
Próbuję nadrobić ale ciężko
Mieliśmy wczoraj przeprowadzkę, witam z naszego domu
Wczoraj zmarła moja babcia, odeszła we śnie. A dziś miała wyjść ze szpitala.
Dzieci przychodzą na świat, a inni odchodzą ..
Marciapowodzenia.
gratuluję przeprowadzki!
przykro mi z powodu babci, ale dobrze, że odeszła we śnie...trzymaj się
__________________
Iga ♥♥♥
04.03.2015
aaakarolina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 08:17   #4343
niunia_ona
Zakorzenienie
 
Avatar niunia_ona
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 9 252
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

A no i dziś było Lamowanie aż dwa razy i nic nie nie ruszyło. Tylko mloda chyba spać przez to nie mogła he he no się wypinala xd

---------- Dopisano o 08:17 ---------- Poprzedni post napisano o 08:13 ----------

Cytat:
Napisane przez JoaMro Pokaż wiadomość
To może korzystając z wolnej chwili uda mi się coś sklecić o porodzie poki pamietam Bedzie pamiątka.

16.02 w 38 tyg. ciąży zgłosiłam się na pierwsze planowe KTG, które miałam mieć wsześniej niż przeciętnie, bo cukrzyca i inne przygody ciążowe sprawiły, że mój lekarz uznał to za stosowne. KTG wyszło takie sobie i zostałam na oddziale na obserwacje. Dalsze badania powychodziły dobrze. Miałam rozwarcie na 3 cm bez specjalnych skurczów z domu. Dlatego zaproponowano mi indukcję porodu kolejnego dnia. A właściwie próbę, bo zostałam poinformowana, że w 38 tyg może jeszcze nic z tego nie wyjść. Ale też, że jeżeli moje rozwarcie przekroczy 4 cm, to właściwie już będą robić wszystko, żeby poród postępował.

I tak o 8:30 zostałam podłączona do oksytocyny, ze stałym zapisem KTG i nieśmiało poinformowana, że jeżeli poród postąpi (w co nie wierzyłam) tak już będzie do końca (czyli leżenie). Do 14:00 miałam skurcze do 100%, które mnie bolały ale bez przesady, rozwarcie miałam 4-5cm i trochę się zatrzymało, ale na sale porodowa wjechalo lozecako dla Jasia i wtedy zrozumialam, ze jednek sie chyba urodzi tego dnia

Przyszla polozna i powiedziala, ze chca mi przebic pecherz plodowy, po tym skurcze beda silniejsze i czesto i jak chce zzo to jest to ostatania chwila. No to chcialam, mimo, ze do tej pory mnie az tak nie bolalo. Po przebiciu pecherza zaczal sie koszmar od razu. Blagalam anestezjologa w myslach, zeby przyszedl szybciej. Zalozono mi cewnik do zzo ale nie podano od razu leku, bo powiedzieli, ze te skurcze musza sie ustabilizowac inaczej akcja siadzie.

A mnie bolalo bardzo i coraz mocniej. Po jakichs 30 min od tego zakladania cewnika do zzo, nadal bez lekow czulam juz takie skurcze, ze gwiazdy mialam w oczach i wydawalo mi sie ze to sa skurcze parte! I za chwile sie potwierdzilo - pelne rozwarcie, glowka nisko. Czyli z 5 do 10 cm zajęło mojej szyjce jakieś 45 min. Podobno blisko rekordu Mialam cewnik do zzo, leku mi nie podano do tej pory, puszczono troche na koncowke ale w sumie to juz roznicy mi nie robilo.

Jas urodzil sie o 16:50, wazyl 2890g.

I moj swiat stał się niewyobrażalnie inny
Super. Brzmi bardzo optymistycznie. Masz już za sobą. Skarba na świecie. Gratulacje kochana. Musi być to coś pięknego mieć już dziecko przy sobie.. Gdy się widzi dziecko zapomina o bólu tak mówią znajome moje. Jeszcze raz gratuluję
__________________

Julia na świecie


biust 88/85
pd b 82,5/82
brzuch 90/88
talia 77
biodra 91/87
udo 54/52
lydka 36/35,5
niunia_ona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 08:21   #4344
201711130954
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 216
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez aaakarolina Pokaż wiadomość
ja to bym chyba gdzieś zgłosiła...jak tak można powiedzieć
a to jest jedyny szpital, w którym możesz rodzić??



gratuluję przeprowadzki!
przykro mi z powodu babci, ale dobrze, że odeszła we śnie...trzymaj się
To zależy gdzie ostry dyżur, ale na każdej IP siedzą takie ...... ;/
Płakać mi się chce z tego wszystkiego, nie wiem czy mam się przygotować na cesarkę, czy w ogóle zdążę do wizyty 19.03 bo ciągle mnie boli, jak nie krocze to podbrzusze. Łzy mi się same do oczu cisną
201711130954 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 08:22   #4345
niunia_ona
Zakorzenienie
 
Avatar niunia_ona
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 9 252
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez panna mimbla Pokaż wiadomość
To zależy gdzie ostry dyżur, ale na każdej IP siedzą takie ...... ;/
Płakać mi się chce z tego wszystkiego, nie wiem czy mam się przygotować na cesarkę, czy w ogóle zdążę do wizyty 19.03 bo ciągle mnie boli, jak nie krocze to podbrzusze. Łzy mi się same do oczu cisną
Nie dziwie Ci się.. A do innego szpitala masz daleko?
__________________

Julia na świecie


biust 88/85
pd b 82,5/82
brzuch 90/88
talia 77
biodra 91/87
udo 54/52
lydka 36/35,5
niunia_ona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 08:24   #4346
201711130954
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 216
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez niunia_ona Pokaż wiadomość
Nie dziwie Ci się.. A do innego szpitala masz daleko?
Około 50 kilometrów...
201711130954 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 08:28   #4347
aaakarolina
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 2 272
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez panna mimbla Pokaż wiadomość
To zależy gdzie ostry dyżur, ale na każdej IP siedzą takie ...... ;/
Płakać mi się chce z tego wszystkiego, nie wiem czy mam się przygotować na cesarkę, czy w ogóle zdążę do wizyty 19.03 bo ciągle mnie boli, jak nie krocze to podbrzusze. Łzy mi się same do oczu cisną
nie denerwuj się kochana, nie możesz teraz
spróbuj załątwić gdzieś wcześniej usg, będziesz spokojniejsza! może następnym razem trafisz na jakieś lepsze położne...
__________________
Iga ♥♥♥
04.03.2015
aaakarolina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 08:31   #4348
niunia_ona
Zakorzenienie
 
Avatar niunia_ona
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 9 252
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez panna mimbla Pokaż wiadomość
Około 50 kilometrów...
No to sporo.. A też nie ma gwarancji ze tam gdzie pojedziesz ze będzie lepiej. Może rzeczywiście trafisz na lepszych ludzi kolejnym razem
__________________

Julia na świecie


biust 88/85
pd b 82,5/82
brzuch 90/88
talia 77
biodra 91/87
udo 54/52
lydka 36/35,5
niunia_ona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 08:34   #4349
tout-petit-fille
Zadomowienie
 
Avatar tout-petit-fille
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Z nienacka
Wiadomości: 1 000
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

kasia_adm najszczersze kondolencje
__________________
Mój skarbeczek Nikola 26.02.2015

tout-petit-fille jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-02-21, 08:34   #4350
aneta_s13
Rozeznanie
 
Avatar aneta_s13
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 515
Dot.: Marcowe Mamy 2015 cz. VIII

Cytat:
Napisane przez panna mimbla Pokaż wiadomość
Wczoraj byliśmy na IP w związku z tymi bólami i wodami. Jedyne co mi zrobili to podłączyli pod ktg (które i tak nic nie wykazało), a lejące się coś zostało całkowicie olane, bo "szyjka bez zmian, rozwarcia nie ma, jest ok". Mało tego, pielęgniarki wielce zbulwersowane bo "na pogotowie to się przyjeżdża jak są skurcze regularne!" . Ktg trwało baaardzo długo, bo jak już miałam skończyć to panią pielęgniarkę olśniło że papier się skończył - musiałam przeleżeć więc drugie tyle, gdzie myślałam że umrę bo tak mnie plecy bolały. A pani w czasie ktg wyszła z drugą panią przymierzać bluzki z Kanady
Po zapytaniu lekarza dyżurnego o to, czy jest szansa że maluch się przewróci do położenia główkowego usłyszałam że nie, w tym tygodniu ciąży to nierealne, w późniejszych tygodniach robi się usg sprawdzające (taaaa, termin na 26.03 a wizyta 19.03, gdzie lekarz nie ma w gabinecie usg gdybym wiedziała to sama poprosiłabym o skierowanie) ale to na razie najmniejsze moje zmartwienie

Nigdy więcej nfz, nigdy!
Współczuję Kochana, że tak Cię potraktowali ale nie martw się wszystko będzie dobrze.

Cytat:
Napisane przez kasia_adm Pokaż wiadomość
Witam, gratulacje na mamuś i maluszków na świecie.
Próbuję nadrobić ale ciężko
Mieliśmy wczoraj przeprowadzkę, witam z naszego domu
Wczoraj zmarła moja babcia, odeszła we śnie. A dziś miała wyjść ze szpitala.
Dzieci przychodzą na świat, a inni odchodzą ..
Marciapowodzenia.
Przykro mi...


Ja też dziś wstałam z bólem głowy, jestem po śniadaniu i jadę na zakupy... nie mogę wytrzymać w domu już
aneta_s13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-02-23 11:35:10


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:10.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.