Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI - Strona 46 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-04-01, 20:16   #1351
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
jak skoncze spiewac "kotki dwa" to napisze, bo nie mam az takiej podzielnosci uwagi. Jeszcze..


Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość
Jojla, zapraszam, mam jeszcze 8 w zamrażarce odłożonych.

Kurde, wszystko nie tak. Pokłóciłam się z mężem o jego późne powroty z pracy. Mieliśmy dzisiaj jechac po zakupy na święta. Zakupó ofkors nie będzie, bo pan małżonek wrócił o 19 i jest zmęczony. Ja mu o zakupach mówiłam już 3 dni temu, a on mi na to - że on się na nic nie umawiał. Skończyło się na tym, że straciłam nad sobą kompletnie panowanie. Dodatkowo cały dzień musialam wysłuchiwac mojej mamy, która uważa, że jestem dla niej niemiła, podłsuchuje moje rozmowy telefoniczne i wszystko komentuje. Mam ochotę się czasem wystrzelić gdzieś w kosmos, tak mam tego wszystkiego dość.
juz lece

nie dziwię się, że się wkurzyłaś o te zakupy.
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 20:53   #1352
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

A, bo już mi się nałożyło wszystko. Ciągle małża w domu nie ma, bo nadrabia zaległości w pracy po urlopie. W domu z kolei moja mama ma do mnie wieczne ale że jestem dla niej niemiła, czepia się, że siedzę przed kompem i mi ciągle nawija za uszami, że już słuchać nie mogę, wieczne pretensje tylko. Już nie mam cierpliwości do tego wszystkiego, czy raczej - ich wszystkich. Tylko kot się nie czepia, pomijam dzisiejszy spacer po pierogach.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 20:56   #1353
h0pe
Wtajemniczenie
 
Avatar h0pe
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 2 269
GG do h0pe
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

hello
nadrobiłam ostatni tydzień. uf

gryzia jak tam budowa? no i kciuki za staranka

jojla, jak oczko madzi?

dwa kolory oszczędzaj się! sama wiesz, ze nie ma zartow... sama najlepiej sie przekonujesz ze zdrowie najwazniejsze , wiec co wyprawiasz w swieta masz odpoczywać, przed nimi również. Nadwyrężając się co chwila tylko przeciągasz rekonwalescencję... wydobrzej, to będziesz fikać cieszę się że wyniki badań są dobre!


Monia, trzymaj się, niełatwy moment z tz, trzymam kciuki by się poukładało, szczególnie tż w głowie..
A dla J.dużo dużo zdróweczka i pogodnych dni,
dla mamusi też.

Renia,
jaki piekny brzuszek! i gratuluję trzeciego trymestru, ale mi leci twooja Ciąża! to już tak niedaleko...

madzionella, słodka
przytulam. Przykro mi z powodu Waszych strat... życzę Wam dużo siły i wiary!

alfa dbaj o siebie chudzinko... mam nadzieje ze nadrabiasz na tym l4


berbie ,nie wiem czy jeszcze temat ze smoczkami aktualny ale ja zrobiłam tak, że kupiłam różne kształty z tych tańszych, babyOno, były po parę złotych i mój mały zaakceptował (w miarę) ten płaski. i chyba taki ma lovi właśnie. i jeśli będę teraz wymieniać to kupię ten z lovi. co prawda my prawie nie smoczkujemy, ale jak widzę że ma potrzebę ssania a cyca już było za dużo, to mu czasem daję do zasypiania albo uspokojenia się. możesz spróbować z tymi kształtami.

pani, ale Olunia grzeczniutka M. też cudowny jako braciszek. Wymarzony... A ciebie jak czytałam ile potrafisz zrobić przy dwójce dzieci to bez kitu, popadam w czarną rozpacz nad swoim nieogarnięciem. buziaki dla Was.


u nas ok. Dalej jestem max nie ogarnięta ogarniam w stu procentach małego. Siebie może w trzydziestu. umyję się, ubiorę, z jedzeniem gorzej. Sama wpędzam się w mamusinego synunia bo nie umiem się od niego odkleić. Łapię się na tym że zapominam o ciąży, porodzie, tylko jakby taki przeskok, ja sprzed niedawna i -wydawałoby się nierealne- marzenia o dziecku, i -pstryk- patrzę, mam je na rękach, nie wierzę! i tak nie dowierzam ciągle. Chciałabym nie pisać o tym że to terrorysta i jestem jego zakładniczką, ale tak jest. Tak się zakochałam że ciągle tylko go całuję i powtarzam za każdym razem jak go kocham. Kiedy mi to minie...
matka -kwoka ze mnie okropna. codziennie konfrontuję jakieś tam swoje mrzonki i cwaniackie założenia sprzed ciąży z rzeczywistością. Maluśki zdrowy. czasem marudny jak głodny. Dziś dodatkowo ciężki do usypiania i odkładania ale mam nadzieję że to tak chwilowo. I wiele jest takich pierdół o których mogłabym się przy swojej tendencji do rozpisywania rozwodzić, ale nie ma sensu zawalać stronicy. mimo niewyspania, nieogarnięcia, przepadnięcia -nie oddam żadnej minuty!

Edytowane przez h0pe
Czas edycji: 2015-04-01 o 21:02
h0pe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 20:57   #1354
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Wszystkie moje plany na jutro wzięły w łeb, miałam upiec mięcho i zrobić sernik na zimno. Lista zakupów długa że hej, sama tego nie przytargam do domu, a mamy o pomoc prosić nie zamierzam. Urządził mnie mężulo, nie ma co.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 21:01   #1355
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
berbie ,nie wiem czy jeszcze temat ze smoczkami aktualny ale ja zrobiłam tak, że kupiłam różne kształty z tych tańszych, babyOno, były po parę złotych i mój mały zaakceptował (w miarę) ten płaski. i chyba taki ma lovi właśnie. i jeśli będę teraz wymieniać to kupię ten z lovi. co prawda my prawie nie smoczkujemy, ale jak widzę że ma potrzebę ssania a cyca już było za dużo, to mu czasem daję do zasypiania albo uspokojenia się. możesz spróbować z tymi kształtami.

u nas ok. Dalej jestem max nie ogarnięta ogarniam w stu procentach małego. Siebie może w trzydziestu. umyję się, ubiorę, z jedzeniem gorzej. Sama wpędzam się w mamusinego synunia bo nie umiem się od niego odkleić. Łapię się na tym że zapominam o ciąży, porodzie, tylko jakby taki przeskok, ja sprzed niedawna i -wydawałoby się nierealne- marzenia o dziecku, i -pstryk- patrzę, mam je na rękach, nie wierzę! i tak nie dowierzam ciągle. Nie będę pisać o tym że to terrorysta i jestem jego zakładniczką. Tak go kocham że ciągle tylko go całuję i powtarzam za każdym razem jak go kocham. Kiedy mi to minie...
matka -kwoka ze mnie okropna. codziennie konfrontuję jakieś tam swoje mrzonki i cwaniackie założenia z przed ciąży z rzeczywistością.
Maluśki zdrowy. czasem marudny jak głodny. Dziś dodatkowo ciężki do usypiania i odkładania ale mam nadzieję że to tak chwilowo. I wiele jest takich pierdół o których mogłabym się przy swojej tendencji do rozpisywania rozwodzić, ale nie ma sensu zawalać stronicy.
hope my przerobiliśmy chyba wszystkie możliwe kształty smoczków. ale żaden nie przekonał Krzysia.
pisz jak najwięcej o Kubusiu. jak idzie karmienie? jak Twoje piersi? tż odnalazł się w roli taty?
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 21:01   #1356
pikaso
Zadomowienie
 
Avatar pikaso
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 087
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość


u nas ok. Dalej jestem max nie ogarnięta ogarniam w stu procentach małego. Siebie może w trzydziestu. umyję się, ubiorę, z jedzeniem gorzej. Sama wpędzam się w mamusinego synunia bo nie umiem się od niego odkleić. Łapię się na tym że zapominam o ciąży, porodzie, tylko jakby taki przeskok, ja sprzed niedawna i -wydawałoby się nierealne- marzenia o dziecku, i -pstryk- patrzę, mam je na rękach, nie wierzę! i tak nie dowierzam ciągle. Nie będę pisać o tym że to terrorysta i jestem jego zakładniczką. Tak go kocham że ciągle tylko go całuję i powtarzam za każdym razem jak go kocham. Kiedy mi to minie...
matka -kwoka ze mnie okropna. codziennie konfrontuję jakieś tam swoje mrzonki i cwaniackie założenia z przed ciąży z rzeczywistością.
Maluśki zdrowy. czasem marudny jak głodny. Dziś dodatkowo ciężki do usypiania i odkładania ale mam nadzieję że to tak chwilowo. I wiele jest takich pierdół o których mogłabym się przy swojej tendencji do rozpisywania rozwodzić, ale nie ma sensu zawalać stronicy.
Kochana nigdy. Cieszę się, że u was wszystko w porządku i mały ma się dobrze. Trzymajcie się dla ciebie i dla młodego.
pikaso jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 21:17   #1357
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Hope budowa ok - kończą parter murować

Pikaso a co u Ciebie?
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 21:25   #1358
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
A ciebie jak czytałam ile potrafisz zrobić przy dwójce dzieci to bez kitu, popadam w czarną rozpacz nad swoim nieogarnięciem.
bez kitu ogarniam jak T. w żłobie

cudownie się Cię czyta

Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość
Tylko kot się nie czepia, pomijam dzisiejszy spacer po pierogach.


Dwakolory, rozpieszczaj się
Słodka, przytulam. bardzo mi przykro.


Ola chyba chora strach wyjść z domu (wichura), strach iść do przychodni (co tam złapie), strach nie zrobić nic...
Oczka jej ropieją, ma katarek. Boję się, że ją czymś Torres poczęstował.
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 21:31   #1359
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Ola chyba chora strach wyjść z domu (wichura), strach iść do przychodni (co tam złapie), strach nie zrobić nic...
Oczka jej ropieją, ma katarek. Boję się, że ją czymś Torres poczęstował.
a położna już do was nie przychodzi?
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 21:32   #1360
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
synuś mamusi


u mnie to samo


i bardzo dobrze - czasem trzeba


no i super!


========================= ==================
witam się w III trymestrze
wow





Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość
Jojla, zapraszam, mam jeszcze 8 w zamrażarce odłożonych.

Kurde, wszystko nie tak. Pokłóciłam się z mężem o jego późne powroty z pracy. Mieliśmy dzisiaj jechac po zakupy na święta. Zakupó ofkors nie będzie, bo pan małżonek wrócił o 19 i jest zmęczony. Ja mu o zakupach mówiłam już 3 dni temu, a on mi na to - że on się na nic nie umawiał. Skończyło się na tym, że straciłam nad sobą kompletnie panowanie. Dodatkowo cały dzień musialam wysłuchiwac mojej mamy, która uważa, że jestem dla niej niemiła, podłsuchuje moje rozmowy telefoniczne i wszystko komentuje. Mam ochotę się czasem wystrzelić gdzieś w kosmos, tak mam tego wszystkiego dość.
kurde twòj tz przeginaCzemu tak pozno wraca z pracy?






Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
bez kitu ogarniam jak T. w żłobie

cudownie się Cię czyta



Dwakolory, rozpieszczaj się
Słodka, przytulam. bardzo mi przykro.


Ola chyba chora strach wyjść z domu (wichura), strach iść do przychodni (co tam złapie), strach nie zrobić nic...
Oczka jej ropieją, ma katarek. Boję się, że ją czymś Torres poczęstował.
ojej biedna Olusia

Wysłane z mojego GT-S5830i
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 21:44   #1361
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Iza, on mówi, ze to niby dlatego, że ma zaległości - w związku z moim egzaminem i potem szpitalem nie było go 1,5 tygodnia. Mają w pracy jakieś awarie, plus zmiana struktury organizacyjnej. Trochę dużo, ok, rozumiem - ale człowiek nie maszyna, nie wytrzyma takiego tempa i kiedyś przypłaci to zdrowiem
Swoją drogą, moje ulubione wytłumaczenie: "Siedzę w pracy bo lubię". :P Na szczęście teraz go nie słyszę i pewnie długo nie usłyszę.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka

Edytowane przez Madzionella
Czas edycji: 2015-04-01 o 22:12
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 21:55   #1362
ciociami
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 315
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Madzionella a zakupy przez internet?
Te co potrzebujesz na jutro.

---------- Dopisano o 20:55 ---------- Poprzedni post napisano o 20:53 ----------

Hope super sie czyta o Twoim synku i o tym jaka jesteś zakochana.
__________________
Aniołki
7 lipiec 2012(8tc)
2 maj 2013(30tc)
ciociami jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 21:58   #1363
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
Tak się zakochałam że ciągle tylko go całuję i powtarzam za każdym razem jak go kocham. Kiedy mi to minie...
pewnie nigdy super, że wszystko u Was dobrze

Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość
Wszystkie moje plany na jutro wzięły w łeb, miałam upiec mięcho i zrobić sernik na zimno. Lista zakupów długa że hej, sama tego nie przytargam do domu, a mamy o pomoc prosić nie zamierzam. Urządził mnie mężulo, nie ma co.
a nie możesz podjechać autem, zrobić zakupy a mąż wytarga z samochodu do domu?? ja tak robię...

Kubek - co u Was???????jak Tymek??????

---------- Dopisano o 21:58 ---------- Poprzedni post napisano o 21:56 ----------

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Ola chyba chora strach wyjść z domu (wichura), strach iść do przychodni (co tam złapie), strach nie zrobić nic...
Oczka jej ropieją, ma katarek. Boję się, że ją czymś Torres poczęstował.
a może wizyta domowa?? zdrówka
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 22:11   #1364
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Ciociami - o widzisz, sierota jestem, nie pomyślałam o potędze internetu. Zaraz muszę obczaić, czy jest w ogóle szansa na dostawę jutro.

Rena - no właśnie nie bardzo, bo mąż zabiera do pracy swój, a mama mi swojego za nic nie pożyczy. Mam prawko od 6 lat, w pracy jeżdżę czasem na rozprawy do miast oddalonych i 300 km od mojego miejsca zamieszkania bez problemu samochodem, ale moja rodzicielka twierdzi, że nie umiem jeździć i nie ma do mnie zaufania. Jak sobie nie kupie swojego autka, to nie pojeżdżę.

Obczaiłam - najbliższy wolny termin - piątek 19-21. Kosmos. TŻ ma minusa jak stąd do Gdańska i z powrotem.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka

Edytowane przez Madzionella
Czas edycji: 2015-04-01 o 22:16
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 22:13   #1365
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Panika Może wizyta domowa lekarza? Nam pomogła Neomecyna na oczka, ale to lekarz musi receptę dać. Zdrówka dla Was
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 22:51   #1366
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Madzonella - ja jestem zwolenniczką większych zakupów przez internet, nie muszę nikogo o nic prosić, tylko sobie rozpakować, ale fakt, trzeba to planować dużo wcześniej. u mnie na weekend czy przed świętami już ciężko o wolny termin dostawy. Wieczorem odebrałam bieżące zakupy z tesco, ale o świątecznych jeszcze nie myślałam..
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 23:30   #1367
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
jojla, jak oczko madzi?
Po 3 tygodniach przemywania i zmianie kropelek sytuacja opanowana

Cytat:
Napisane przez h0pe Pokaż wiadomość
u nas ok. Dalej jestem max nie ogarnięta ogarniam w stu procentach małego. Siebie może w trzydziestu. umyję się, ubiorę, z jedzeniem gorzej. Sama wpędzam się w mamusinego synunia bo nie umiem się od niego odkleić. Łapię się na tym że zapominam o ciąży, porodzie, tylko jakby taki przeskok, ja sprzed niedawna i -wydawałoby się nierealne- marzenia o dziecku, i -pstryk- patrzę, mam je na rękach, nie wierzę! i tak nie dowierzam ciągle. Chciałabym nie pisać o tym że to terrorysta i jestem jego zakładniczką, ale tak jest. Tak się zakochałam że ciągle tylko go całuję i powtarzam za każdym razem jak go kocham. Kiedy mi to minie...
matka -kwoka ze mnie okropna. codziennie konfrontuję jakieś tam swoje mrzonki i cwaniackie założenia sprzed ciąży z rzeczywistością. Maluśki zdrowy. czasem marudny jak głodny. Dziś dodatkowo ciężki do usypiania i odkładania ale mam nadzieję że to tak chwilowo. I wiele jest takich pierdół o których mogłabym się przy swojej tendencji do rozpisywania rozwodzić, ale nie ma sensu zawalać stronicy. mimo niewyspania, nieogarnięcia, przepadnięcia -nie oddam żadnej minuty!
Ależ cudnie się to czyta!
Z ogarnianiem siebie to często wciąż mam problem
Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość
Wszystkie moje plany na jutro wzięły w łeb, miałam upiec mięcho i zrobić sernik na zimno. Lista zakupów długa że hej, sama tego nie przytargam do domu, a mamy o pomoc prosić nie zamierzam. Urządził mnie mężulo, nie ma co.


Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Ola chyba chora strach wyjść z domu (wichura), strach iść do przychodni (co tam złapie), strach nie zrobić nic...
Oczka jej ropieją, ma katarek. Boję się, że ją czymś Torres poczęstował.
Może pediatra by przyszedł na wizytę domową?
Zdrówka dla Oli
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-01, 23:46   #1368
ciociami
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 315
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Madzionella jakim prawem sie specjalizujesz?
Jakie terminy dostaw... aż mnie zatkało.
__________________
Aniołki
7 lipiec 2012(8tc)
2 maj 2013(30tc)
ciociami jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 01:06   #1369
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Madzionella mój TŻ też późno wraca i moja mama też mnie dzisiaj wnerwiła Już dzisiaj wieczorem dzwoni na mnie (!) wkurzona, bo jutro zamierzam wyjść z domu (w sensie że z A.) Chciałam iść ogarnąć grób przed rocznicą, zresztą zamówiłam kwiatki, no ale mama ma już wizję, że jutro znowu będzie zła pogoda i na zapas jest na mnie zła
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 05:02   #1370
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

witam

Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość
Iza, on mówi, ze to niby dlatego, że ma zaległości - w związku z moim egzaminem i potem szpitalem nie było go 1,5 tygodnia. Mają w pracy jakieś awarie, plus zmiana struktury organizacyjnej. Trochę dużo, ok, rozumiem - ale człowiek nie maszyna, nie wytrzyma takiego tempa i kiedyś przypłaci to zdrowiem
Swoją drogą, moje ulubione wytłumaczenie: "Siedzę w pracy bo lubię". :P Na szczęście teraz go nie słyszę i pewnie długo nie usłyszę.
chyba by mnie szlag trafił po takim tekscie

Wysłane z mojego GT-S5830i
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 09:41   #1371
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość
Rena - no właśnie nie bardzo, bo mąż zabiera do pracy swój, a mama mi swojego za nic nie pożyczy. Mam prawko od 6 lat, w pracy jeżdżę czasem na rozprawy do miast oddalonych i 300 km od mojego miejsca zamieszkania bez problemu samochodem, ale moja rodzicielka twierdzi, że nie umiem jeździć i nie ma do mnie zaufania. Jak sobie nie kupie swojego autka, to nie pojeżdżę.
no to rano odwieź męża do pracy, jedź na zakupy a później go odbierzesz ja tak właśnie zrobiłam we wtorek zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;50897543]Madzionella mój TŻ też późno wraca i moja mama też mnie dzisiaj wnerwiła Już dzisiaj wieczorem dzwoni na mnie (!) wkurzona, bo jutro zamierzam wyjść z domu (w sensie że z A.) Chciałam iść ogarnąć grób przed rocznicą, zresztą zamówiłam kwiatki, no ale mama ma już wizję, że jutro znowu będzie zła pogoda i na zapas jest na mnie zła [/QUOTE]
niezła jest
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 10:08   #1372
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Rena,Tymek aktualnie ok.
Choc w niedziele znow goraczka a w poniedziałek 13 kup

Od wczoraj jestesmy we wro, musiałam go przewietrzyć
Na swieta jednak wracamy do domu, bo musze do pracy...


Tak jakos nam leci, ze nie mam kompletnie czasu na wizaż.
Ale czesto o was mysle


Buziaki!

Pani, a wizyta domowa nie wchodzi w grę?

---------- Dopisano o 10:08 ---------- Poprzedni post napisano o 10:06 ----------

Jak T juz dojdzie do sobie po chorobach to musze mu badania zrobic,czy u Wastez zima? U mamy na ogrodzie mozna jeDzic na sankach
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 10:26   #1373
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
czy u Wastez zima?
rano było więcej śniegu niż w wigilię.

dziękuję dziewczynki.

mamy skirowanie do szpitala. czekam aż Młoda wstanie i idziemy heh.
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 10:38   #1374
Alfahelisa
Zakorzenienie
 
Avatar Alfahelisa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Panika powodzenia
Jak mowimy o pogodzie to oczywiscie moj małżonek ubral mlpdemu adidasy tyle dobrze że z domu do auta z auta do żłobka ciuchy oczywiście ja przygotowuje, ale kurcze nie wpadlam że on nigdy nie zagląda za okno (rolet nie podnosi) a czasem nawet na termometr nie popatrzy (mamy elektroniczny z odczytem zdalnym w domu) i ubierze młodemu wiosenne buty
oczywiście nie wrócił mu zmienić, a ja spałam wtedy
__________________
"Tego dnia
Upadł duch
Wygięła się do wewnątrz
Bezpowrotnie elipsa ma"
Aniołek 7t4d [*] 25.05.2011 i nic już nie będzie takie samo
Wiktor 13.07.2012 kochany szczęściarz urodzony 13ego w piątek
Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka
Alfahelisa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 10:45   #1375
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość
A, bo już mi się nałożyło wszystko. Ciągle małża w domu nie ma, bo nadrabia zaległości w pracy po urlopie. W domu z kolei moja mama ma do mnie wieczne ale że jestem dla niej niemiła, czepia się, że siedzę przed kompem i mi ciągle nawija za uszami, że już słuchać nie mogę, wieczne pretensje tylko. Już nie mam cierpliwości do tego wszystkiego, czy raczej - ich wszystkich. Tylko kot się nie czepia, pomijam dzisiejszy spacer po pierogach.
mieszkacie na stałe z mamą?
Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Rena,Tymek aktualnie ok.
Choc w niedziele znow goraczka a w poniedziałek 13 kup
oby był to koniec chorowania
Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
mamy skirowanie do szpitala. czekam aż Młoda wstanie i idziemy heh.
jak to? na długo? czemu?
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 11:24   #1376
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Pani...kurde, współczuje...Daj znać co sie dzieje

Berbie maksio też wisi przy mojej nogawce bardzo czesto. Nie mogę sie zbytnio ruszyć , mam siedzieć z nim i sie bawić na podłodze I trwa to mniej więcej od stycznia A jak zdrówko Krzysia? Nie katarzy już?
dalej śpi z sutkiem w buzi?

Kubek, kciuki żeby żadne choróbska już do Was nie przyszły.

Słodka bardzo mi przykro

Monika...brak słów przykro mi bardzo. Mam nadzieje że sie facet ogarnie i opamięta!!

Rena cudownie. Kiedy to zleciało?

Madzionella przykro mi że Ciebie też to spotkało Zostań z nami.

Perse znalazłaś zapięcie od tych spodni? Jak apetyt Artusia?

Iza...kurcze rzeczywiście masz dużo na głowie. Ja tylko opiekuje sie małym i wieczorem padam na pysk...

Dwakolory Odpoczywaj ile sie da! Pamiętam że zdrowie jest najważniejsze! Nie praca, nie ludzie. tylko Ty i Twoja rodzina!

Hope! Pisz jak najwięcej! Doceniaj każdą chwile
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 12:10   #1377
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Pani ale będziecie leżeć w szpitalu?

Kucyku, nie znalazłam.

Dostaję do głowy z tą pogodą. Jeszcze teraz się wystraszyłam tą chorobą Oli i nie wychodzimy, Artek już nie wie, co ze sobą zrobić

---------- Dopisano o 12:10 ---------- Poprzedni post napisano o 12:07 ----------

A apetyt Artka - dziękuję, różnie. Raz lepiej, raz gorzej. Ale jakoś się tym mało ostatnio przejmuję, odkąd odebrałam wyniki badań i odkąd widzę, że jak chce, to je. No i odkąd je te zupki.. Naprawdę ta książka zmieniła moje życie
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 12:26   #1378
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Monika, Rena ja zwykle jak potrzebuje większe zakupy, to pakuję małża w samochód i jedziemy jakiś hipermarket nawiedzić. Z internetowych zakupów raczej nie korzystam, bo mam pod nosem kilka dobrze zaopatrzonych sklepów. Sugestia z odwiezieniem Małża była niezła, tylko oczywiście zaspałam.

Małż się oczywiście pokajał i przeprosił, ale i tak dalej mam focha giganta. Poszło nam już nie tylko o te nieszczęsne zakupy, ale o całokształt, więc trochę czasu minie aż mi całkiem przejdzie. Zwłaszcza, że jeszcze pasowałoby porozmawiać i wyjaśnić sytuację. Na razie uniosłam się honorem i stwierdziłam, ze łaski bez, poradzę sobie sama. Listę okroję, kupię co niezbędne tak, żeby nie dźwigać za wiele, a reszty nie budiet. Świat się od tego nie zawali. Może unoszenie się honorem to nie jest najlepszy sposób na rozwiązywanie konfliktów małżeńskich, ale przynajmniej będę niezależna.

Rena - tak, mieszkamy z moją mamą i dziadkiem. Miało być tymczasowo, a to trwa już prawie 3 lata. Nie jest źle, ale w sytuacjach takich jak ta charakter mojej rodzicielki staje się dośc sporym problemem. Od zawsze miałam z nią mniejsze lub większe tarcia, za to z Małżem się dogadują świetnie. Plus jest taki, ze mama ma dom pod miastem, do którego jeździ na weekendy, ferie, świeta i generalnie jak tylko ma ciut wolnego. Więc nie jestesmy non stop skazani na swoje towarzystwo.

Ciociami - w tym momencie siedzę głównie w prawie cywilnym, spory gospodarcze, pozwy o zapłatę i te klimaty.

Odebrałam wyniki histopatologii. I szczerze mówiąc - nic z nich nie rozumiem, to jest ta część łaciny, której nie miałam na studiach. Czemu oni nie zrobią opisu po polsku?
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka

Edytowane przez Madzionella
Czas edycji: 2015-04-02 o 12:45
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 13:13   #1379
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
mamy skirowanie do szpitala. czekam aż Młoda wstanie i idziemy heh.
O kurcze aż tak?
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 13:39   #1380
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Kurcze, przez te wszystkie tarcia to nic mi się nie chce. Nawet po te głupie zakupy iść. Świąt mi się odechciało. Najchętniej zakopałabym się w jakiejś mysiej norze i nie wychodziła. Jeszcze pogoda okropna za oknem.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-08-13 19:17:58


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:06.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.