Koty - część XI - Strona 66 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Forum dla miłośników zwierząt domowych. Szukasz porady w temacie psów, kotów, żółwi, chomików itp.? Forum wiZOOż to miejsce dla ciebie.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-05-27, 10:32   #1951
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
W końcu to żaden problem wejść pod roletę, która nie ma tych szyn na bokach, taką luźną zwisającą. A kot chce oglądać świat, a nie podziwiać piękno rolety Także zawsze część rolet (po tej stronie pokoju, w której aktualnie nie jesteśmy ) mamy podciągniętą do połowy czy chociaż 1/4, żeby mogły sobie wyglądać.

My mamy takie zwykłe, nie dzień-noc.



Nie zawsze reakcja jest tym dobrym wyjściem, myślałam, że jesteś tego świadoma
Poza tym nie jestem za karceniem kotów, (które daje więcej szkody niż pożytku na dłuższą metę) nigdy bym ich nie uderzyła, nie nakrzyczałabym na nie. Pozytywne wzmacnianie ma dużo większą siłę.

Karcenie to nie tylko kary cielesne czy krzyki.
Mam dwie metody na koty: pstryknięcie palcami - to jeden znak, że nie wolno, a drugi to głośne: nie!
Nigdy nie uderzyłam kota.

---------- Dopisano o 10:32 ---------- Poprzedni post napisano o 10:28 ----------

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Rozwaliłaś mnie
Można na przykład wyjść do pracy, tadaaa!
Albo pojechać w odwiedziny na święta i wyjść z rodziną do kościoła (nie mam rolet u siebie, tylko u rodziców, u mnie jest ciemno, za oknem drzewa, więc nie potrzebuję).

Wpadnij do mnie i oducz Danielsa otwierania szafek. Kupię Ci samochód.

PS. Nie otwiera, gdy jestem w domu, więc musisz posiadać umiejętność teleportacji.

Przykre byłoby zasłanianie kotu widoku na świat, przecież to naturalna potrzeba, której nie można pozbywać zwierzaka, który nie wychodzi z domu.

Rolety są zasłonięte w nocy czyli wtedy kiedy jestem w domu i mogę reagować. Jeśli zasłaniam je w dzień to koty są na balkonie. Można trochę je odsłonić, 10-15 cm wystarczy kotu do obserwacji.


Malla, niedługo wprowadzisz się do nowego mieszkania. Pozwolisz kotu zdemolować nową, drogą kuchnię?
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 10:32   #1952
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Przykre byłoby zasłanianie kotu widoku na świat, przecież to naturalna potrzeba, której nie można pozbywać zwierzaka, który nie wychodzi z domu.
Dokładnie. Też dlatego mamy zasłony w sypialni i są dwie pieczenie na jednym ogniu: nam światło nie przeszkadza, a koty mogą sobie siedzieć na parapecie i oglądać co się dzieje Życie ze zwierzęciem (z kimkolwiek tak naprawdę) to sztuka kompromisów, a nie wymuszania swojego widzi-mi-się
Oduczyłam Bisiaka wskakiwania na blat podczas nakładania im jedzenia. W jaki sposób? Nie, nie biłam jej, nie psikałam jej wodą, nie krzyczałam na nią. Znoszenie raz po raz nie dawało rezultatu przez 1,5 roku (chociaż wskakiwała coraz mniej, coraz mniej, także pewnie za rok by już przestała). Podstawiłam niedaleko blatu stołek. I Bisiu zamiast wskakiwać na blat to wskakuje sobie na stołek, grzecznie czeka
A zwracanie uwagi kiedy kot psoci może tylko utwierdzać go w tym, że ma psocić - tak było z porannym pukaniem w rolety. Czemu to robiły? Bo wtedy człowieki się budziły i może więc podadzą żarcie? Reakcja - wstanie, odstawienie ich z dala od okien - powodowała wzmożoną chęć hałasowania, bo robiliśmy to, co one chciały - wstawaliśmy. Brak reakcji spowodował, że robiły to coraz rzadziej, bo nie było efektu
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 10:35   #1953
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Koty - część XI

Albo moje koty są jakieś wybitnie grzeczne albo jednak wychowanie kota daje jakieś efekty?
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 10:38   #1954
201608251020
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Dokładnie. Też dlatego mamy zasłony w sypialni i są dwie pieczenie na jednym ogniu: nam światło nie przeszkadza, a koty mogą sobie siedzieć na parapecie i oglądać co się dzieje Życie ze zwierzęciem (z kimkolwiek tak naprawdę) to sztuka kompromisów, a nie wymuszania swojego widzi-mi-się
Oduczyłam Bisiaka wskakiwania na blat podczas nakładania im jedzenia. W jaki sposób? Nie, nie biłam jej, nie psikałam jej wodą, nie krzyczałam na nią. Znoszenie raz po raz nie dawało rezultatu przez 1,5 roku (chociaż wskakiwała coraz mniej, coraz mniej, także pewnie za rok by już przestała). Podstawiłam niedaleko blatu stołek. I Bisiu zamiast wskakiwać na blat to wskakuje sobie na stołek, grzecznie czeka
A zwracanie uwagi kiedy kot psoci może tylko utwierdzać go w tym, że ma psocić - tak było z porannym pukaniem w rolety. Czemu to robiły? Bo wtedy człowieki się budziły i może więc podadzą żarcie? Reakcja - wstanie, odstawienie ich z dala od okien - powodowała wzmożoną chęć hałasowania, bo robiliśmy to, co one chciały - wstawaliśmy. Brak reakcji spowodował, że robiły to coraz rzadziej, bo nie było efektu
czyli że jak Yoshiko robi "podkop" pod sypialnię to... nie reagować?
201608251020 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 10:41   #1955
Vivienne
... choć nie Westwood
 
Avatar Vivienne
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Polska B
Wiadomości: 27 798
Dot.: Koty - część XI

Moje nie wlaza pod rolety, ale tez specjalnie ich tego nie oduczalam.

Po nocy strasznie. Ja wygladam jak zombie, a Lunka panikuje. Kubrak wlozylismy jej rano. Oczywiscie walka.

Teraz zreszzta tez wyrywa sie, drze sie, piszczy. Ugryzla mnie. Lunka nigdy nikogo nie pogryzla! Juz zeskoczyla z łózka, nie zdazylam jej zlapac . Nie wiem czy tak ja boli czy ten kubrak ja wkurza... po 12 jedziemy do weta. Chce, zeby juz bylo po wszystkim...
__________________
Dopóki nie skorzystałem z Internetu,
nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów

Stanisław Lem


Edytowane przez Vivienne
Czas edycji: 2015-05-27 o 10:42
Vivienne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 10:44   #1956
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Albo moje koty są jakieś wybitnie grzeczne albo jednak wychowanie kota daje jakieś efekty?
Moje też są bardzo grzeczne Nic nie zrzucają ze stołów, nie psują nic, nie drapią mebli, nie wspinają się po zasłonach, nie otwierają szafek w kuchni. I wychowujemy je (w ramach ich natury), oczywiście, ale nie karaniem

---------- Dopisano o 10:44 ---------- Poprzedni post napisano o 10:41 ----------

Cytat:
Napisane przez paollino Pokaż wiadomość
czyli że jak Yoshiko robi "podkop" pod sypialnię to... nie reagować?
Koty nie lubią mieć ograniczonej przestrzeni - zwłaszcza, jeśli wcześniej miały możliwość spania z człowiekiem na przykład - także nie wiem. Ja bym ją wpuściła, weź pościel z lyocellu, jest gładka (ale nie tak śliska jak satyna, której nie lubię) i nie zbiera sierści, łatwo ją wyrolkujesz Świetnie się w niej śpi, latem chłodzi
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 10:53   #1957
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez paollino Pokaż wiadomość
czyli że jak Yoshiko robi "podkop" pod sypialnię to... nie reagować?

Trzeba iść na kompromis, czyli pozwolić kotu robić to na co ma ochotę. A jak już się z nim żyć nie da w mieszkaniu to go oddać


U nas pryskanie Feliway pomagało.

Cytat:
Napisane przez Vivienne Pokaż wiadomość
Moje nie wlaza pod rolety, ale tez specjalnie ich tego nie oduczalam.

Po nocy strasznie. Ja wygladam jak zombie, a Lunka panikuje. Kubrak wlozylismy jej rano. Oczywiscie walka.

Teraz zreszzta tez wyrywa sie, drze sie, piszczy. Ugryzla mnie. Lunka nigdy nikogo nie pogryzla! Juz zeskoczyla z łózka, nie zdazylam jej zlapac . Nie wiem czy tak ja boli czy ten kubrak ja wkurza... po 12 jedziemy do weta. Chce, zeby juz bylo po wszystkim...

Obstawiam kubrak. Ile ma szwów? Jak ranka? Dawałaś jej już jeść?
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 10:55   #1958
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Trzeba iść na kompromis, czyli pozwolić kotu robić to na co ma ochotę. A jak już się z nim żyć nie da w mieszkaniu to go oddać
Myślałam, że wszyscy rozumieją znaczenie słowa kompromis, nie sądziłam, że ktoś tutaj może go nie znać i nie zrozumieć.
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 10:59   #1959
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Rolety są zasłonięte w nocy czyli wtedy kiedy jestem w domu i mogę reagować.
O rany, efekt takiego działania powinien być odwrotny - koty coś niszczą, więc wstajesz, pobudzasz ich aktywność, a co za tym idzie, niszczą dalej, specjalnie, abyś wstała, zadziałała, nawet jeśli nie jest to nic przyjemnego.
Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
A zwracanie uwagi kiedy kot psoci może tylko utwierdzać go w tym, że ma psocić - tak było z porannym pukaniem w rolety. Czemu to robiły? Bo wtedy człowieki się budziły i może więc podadzą żarcie? Reakcja - wstanie, odstawienie ich z dala od okien - powodowała wzmożoną chęć hałasowania, bo robiliśmy to, co one chciały - wstawaliśmy. Brak reakcji spowodował, że robiły to coraz rzadziej, bo nie było efektu
Właśnie.
Chyba że robią to nie po to, byś wstała, tylko dlatego, że to dla nich fajna zabawa. Wtedy nie przestaną niezależnie od tego, czy wstaniesz, czy nie, ponieważ...
Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Oduczyłam Bisiaka wskakiwania na blat podczas nakładania im jedzenia. W jaki sposób? Nie, nie biłam jej, nie psikałam jej wodą, nie krzyczałam na nią. Znoszenie raz po raz nie dawało rezultatu przez 1,5 roku (chociaż wskakiwała coraz mniej, coraz mniej, także pewnie za rok by już przestała). Podstawiłam niedaleko blatu stołek. I Bisiu zamiast wskakiwać na blat to wskakuje sobie na stołek, grzecznie czeka
...najlepszą metodą jest atrakcyjna alternatywa.

Kociego zachowania jednak nie przewidzisz i może się zdarzyć, że kot, który nigdy nie skakał wysoko, nagle znajdzie się na karniszu i podrze firankę zeskakując.
Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Malla, niedługo wprowadzisz się do nowego mieszkania. Pozwolisz kotu zdemolować nową, drogą kuchnię?
Planuję zamontować ciężkie drzwi i zamki Mam jednego włamywacza i nie zamierzam walczyć z wiatrakami, tak samo jak nie mogę mieć kwiatków doniczkowych, więc ich nie mam zamiast męczyć się z rozsypaną ziemią i wyrzyganymi liśćmi.

Nie mam wpływu na to, co koty robią, gdy mnie nie ma w domu. Wiedzą, że nie mogą wskoczyć na blat przy mnie, ale widzę po odciskach łapek, że nie przejmują się niczym, gdy mnie nie ma - blat jest po drodze na parapet, leżą na nim czasem okruszki albo owoce w koszu, które można powąchać.

Rozróżniaj brak wychowania od naturalnych potrzeb zwierzaka oraz jego charakteru. Kot to nie pies, tresura wygląda inaczej, spodziewane efekty też są inne.
Cytat:
Napisane przez Vivienne Pokaż wiadomość
Teraz zreszzta tez wyrywa sie, drze sie, piszczy. Ugryzla mnie. Lunka nigdy nikogo nie pogryzla! Juz zeskoczyla z łózka, nie zdazylam jej zlapac . Nie wiem czy tak ja boli czy ten kubrak ja wkurza... po 12 jedziemy do weta. Chce, zeby juz bylo po wszystkim...
Stawiam na kubrak. Koraty też nie lubią
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 11:02   #1960
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Rozróżniaj brak wychowania od naturalnych potrzeb zwierzaka oraz jego charakteru. Kot to nie pies, tresura wygląda inaczej, spodziewane efekty też są inne.
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 11:14   #1961
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Koty - część XI

Dostosowanie mieszkania do potrzeb i możliwości zwierzęcia to podstawa. Tak samo jak określenie nieprzekraczalnych granic. Wychowanie to też zabawa. To czas, który poświęcamy zwierzęciu. Jeśli kot musi demolować żebyśmy zwrócili na niego uwagę to coś jest nie halo? Za mało zabawy, za mało mu poświęcamy czasu? Kot to nie maskotka na półce.
Tak samo w przypadku psów: tresura zawsze jest w formie zabawy z nagrodą, nie kary.


Znajoma oddała niedawno Brytka, bo nie dało się z nim żyć w mieszkaniu. Nawet nie próbowała go oduczyć złych zachowań, bo przecież kota się nie wychowuje.


Teraz jest kolejny Bri do oddania: też się nie może odnaleźć w rodzinie, w której mieszka. Został zapasiony ponad normę. Myśleli, ze kotek dokucza, bo głodny

---------- Dopisano o 11:14 ---------- Poprzedni post napisano o 11:12 ----------

Jeśli naturalną potrzebą kota jest demolowanie mebli to nie wiem jak te biedne dzikie koty sobie radziły do tej pory?
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 11:21   #1962
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Dostosowanie mieszkania do potrzeb i możliwości zwierzęcia to podstawa. Tak samo jak określenie nieprzekraczalnych granic. Wychowanie to też zabawa. To czas, który poświęcamy zwierzęciu. Jeśli kot musi demolować żebyśmy zwrócili na niego uwagę to coś jest nie halo? Za mało zabawy, za mało mu poświęcamy czasu? Kot to nie maskotka na półce.
Tak samo w przypadku psów: tresura zawsze jest w formie zabawy z nagrodą, nie kary.


Jeśli naturalną potrzebą kota jest demolowanie mebli to nie wiem jak te biedne dzikie koty sobie radziły do tej pory?
Tak. Dlatego też szanuje się jego naturę i nie robi z niego psa, kota podłogowego, który ma tylko leżeć i jeść.

Czyj kot demoluje meble, że się powołujesz na ten przykład?
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 12:01   #1963
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Dostosowanie mieszkania do potrzeb i możliwości zwierzęcia to podstawa.
Gorzej, jak ktoś wynajmuje mieszkanie i nie ma zgody np. na osiatkowanie balkonu (okno można osiatkować łatwo bez wiercenia), zamontowanie półek, zdjęcie żaluzji czy wiercenie w ścianie, aby zamontować drapak.

Bury nigdy nie zaczepiał firanek, poza kuwetą się nie załatwiał, nie strąca przedmiotów z półek, gdy po nich stąpa. Znam osobiście devonkę, która uwielbia wspinaczki po firankach, dwa drapaki do sufitu jej nie wystarczą, znam też i ragdolle, które całymi dniami leżą, ale jak tylko się ruszą, to zaraz coś strącą, stłuką - taki charakter.
Poprzesuwane meble i dywany czy strącone pranie to u mnie efekt kocich gonitw. Mam bardzo aktywne i biegające koty, dlatego we własnym mieszkaniu chcę zainwestować w dobrą podłogę, aby jej zaraz nie porysowały. Mebli też nie zamierzam mieć oklejonych tapetą jak obecnie, bo każdy zadzior prosi się o złapanie w zęby i zdarcie. Chcę kupić łóżko z zabudowanym dołem, aby kocur nie wchodził pod nie i nie drapał od spodu, leżąc na grzbiecie. Mam jeszcze 2 lata na obmyślenie planu
Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Jeśli kot musi demolować żebyśmy zwrócili na niego uwagę to coś jest nie halo? Za mało zabawy, za mało mu poświęcamy czasu? Kot to nie maskotka na półce.
Są ludzie, którzy tego nie rozumieją, bo kojarzą z dzieciństwa grube koty wylegujące się na piecu u babci, a nie smukłe szoguny wspinające się po firankach.
Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Znajoma oddała niedawno Brytka, bo nie dało się z nim żyć w mieszkaniu. Nawet nie próbowała go oduczyć złych zachowań, bo przecież kota się nie wychowuje.
Nie użyłabym słowa "wychowanie" względem kota. Bardziej odpowiednie jest określenie "socjalizacja", czyli dostosowanie obu stron do wspólnego życia. Niektórzy myślą, że jak dadzą kotu klapsa, to przestanie coś robić, bo dziecko przestało. A to tak nie działa.
Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Teraz jest kolejny Bri do oddania: też się nie może odnaleźć w rodzinie, w której mieszka. Został zapasiony ponad normę. Myśleli, ze kotek dokucza, bo głodny
Moja mama też myślała, że jak Niuńka za nią łazi i ględzi, to jest głodna. Na szczęście bardzo łatwo zmieniła swoje myślenie.
Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Jeśli naturalną potrzebą kota jest demolowanie mebli to nie wiem jak te biedne dzikie koty sobie radziły do tej pory?
Jak Daniels do mnie przyjechał, to drapał dywany, bo w DT nie miał drapaka. Szybko się oduczył, bo dostał lepszą alternatywę - drapaki, kartony. Jeśli kot demoluje dom pod nieobecność człowieka, to trzeba dać mu coś, na czym wyładuje energię: sprzęty, zabawki, drugiego kota, męczyć go przed wyjściem. Dzikie koty nie mają tego problemu, ostrzą pazurki na drzewach, podgryzają trawę, skaczą za motylkami...
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.

Edytowane przez Malla
Czas edycji: 2015-05-27 o 12:02
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 12:56   #1964
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Gorzej, jak ktoś wynajmuje mieszkanie i nie ma zgody np. na osiatkowanie balkonu (okno można osiatkować łatwo bez wiercenia), zamontowanie półek, zdjęcie żaluzji czy wiercenie w ścianie, aby zamontować drapak.

Drapak nie musi być montowany. Nie musi być nawet do sufitu.

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Bury nigdy nie zaczepiał firanek, poza kuwetą się nie załatwiał, nie strąca przedmiotów z półek, gdy po nich stąpa. Znam osobiście devonkę, która uwielbia wspinaczki po firankach, dwa drapaki do sufitu jej nie wystarczą, znam też i ragdolle, które całymi dniami leżą, ale jak tylko się ruszą, to zaraz coś strącą, stłuką - taki charakter.
Poprzesuwane meble i dywany czy strącone pranie to u mnie efekt kocich gonitw. Mam bardzo aktywne i biegające koty, dlatego we własnym mieszkaniu chcę zainwestować w dobrą podłogę, aby jej zaraz nie porysowały. Mebli też nie zamierzam mieć oklejonych tapetą jak obecnie, bo każdy zadzior prosi się o złapanie w zęby i zdarcie. Chcę kupić łóżko z zabudowanym dołem, aby kocur nie wchodził pod nie i nie drapał od spodu, leżąc na grzbiecie. Mam jeszcze 2 lata na obmyślenie planu
Urządzając mieszkanie nie myślałam nawet o kotach, ale wiele rzeczy się sprawdziło. Brak dywanów, firanek, zasłonek, zamknięte szafki, wszystko jest schowane, bo tak lubię. Łóżko mamy właśnie bez możliwości wejścia pod nie.
Nie sprawdziła się skórzana kanapa, ani dla nas, bo jest zimna, ani dla kotów, bo ją porysowały. Świetnie sprawdziło się obicie z alkantary na fotelach.
Kanapę mamy na "nogach" - kładliśmy pod nią suszarkę żeby blokowała dostęp i możliwość drapania. W tej chwili już nie ma z tym problemu. Oduczyły się w wiekiem.
Podłogi... chyba tylko gres drewniane są już porysowane przez koty. Lakier nie ma szans z kocimi pazurami.
Zamknięta kuchnia to też jakiś pomysł. Czasem ciężki do zrealizowania w małym mieszkaniu.



Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Są ludzie, którzy tego nie rozumieją, bo kojarzą z dzieciństwa grube koty wylegujące się na piecu u babci, a nie smukłe szoguny wspinające się po firankach.

Nie użyłabym słowa "wychowanie" względem kota. Bardziej odpowiednie jest określenie "socjalizacja", czyli dostosowanie obu stron do wspólnego życia. Niektórzy myślą, że jak dadzą kotu klapsa, to przestanie coś robić, bo dziecko przestało. A to tak nie działa.

Moja mama też myślała, że jak Niuńka za nią łazi i ględzi, to jest głodna. Na szczęście bardzo łatwo zmieniła swoje myślenie.

Jak Daniels do mnie przyjechał, to drapał dywany, bo w DT nie miał drapaka. Szybko się oduczył, bo dostał lepszą alternatywę - drapaki, kartony. Jeśli kot demoluje dom pod nieobecność człowieka, to trzeba dać mu coś, na czym wyładuje energię: sprzęty, zabawki, drugiego kota, męczyć go przed wyjściem. Dzikie koty nie mają tego problemu, ostrzą pazurki na drzewach, podgryzają trawę, skaczą za motylkami...






Koty to niezwykle inteligentne istoty. Doskonale wiedzą czego od nich oczekujemy. Co im wolno, a co jest nieakceptowalne. Jeśli w porę i konsekwentnie reagujemy - nie będzie problemu.

Wiele osób tego nie rozumie. Ale to temat rzeka...
Dzisiaj ludzie nie mają czasu (i chęci) dla dzieci, a co mówić o kotach...

Nasze koty są bardzo, bardzo aktywne. Ciągle biegają i skaczą. Bawią się same i z nami. Lasery, piłki, wędki, mąż ciągle wymyśla im nowe zabawki. Teraz jest nowy drapak.


To, że my tu jesteśmy: czytamy, piszemy, świadczy o tym, że zależy nam na kotach. Niestety większości ludzi nawet nie przyjdzie do głowy żeby szukać jakiegoś rozwiązania.
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 13:30   #1965
stasiek
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 2 197
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Znam osobiście devonkę, która uwielbia wspinaczki po firankach
o to moj kot. Mebli nigdy mi nie niszczyl, ale z firanka nie ma zmiluj.
__________________
stasiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 14:03   #1966
Vivienne
... choć nie Westwood
 
Avatar Vivienne
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Polska B
Wiadomości: 27 798
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Obstawiam kubrak. Ile ma szwów? Jak ranka? Dawałaś jej już jeść?
Kubrak na pewno. .. chodzila do tylu, przewracala sie, potem uparcie probowala go zdjąć. Teraz przynajmniej do przodu chodzi. Juz zdazyla wysoko wskoczyc nim któreś z nas w ogole zdazylo mrugnac...


Ranka wyglada ladnie. Nie jest duza. Ale nie wiem ile jest szwow.

Lady juz uszka Lunce wymyla
Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Koraty też nie lubią
Wczoraj u weta jaks koles: Jaki piekny brytyjczyk!
My: pokerface
On: a nie, to rosyjski, piekny!
My: pokerface
On: to rosyjski?
Ja: nie, korat.
On: a co to?
My: pokerface

__________________
Dopóki nie skorzystałem z Internetu,
nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów

Stanisław Lem

Vivienne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 14:10   #1967
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Koty - część XI

Nie wiem o co chodzi z kubrakiem? Moja chodziła jak w gipsie
A jak gdzieś wskoczyła to miauczała żeby ją zdjąć. Będzie dobrze
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 14:18   #1968
Vivienne
... choć nie Westwood
 
Avatar Vivienne
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Polska B
Wiadomości: 27 798
Dot.: Koty - część XI

Przynajmniej miauczy. Ta od razu skacze

A lejduska bodyguard chodzi za nia jak cień
__________________
Dopóki nie skorzystałem z Internetu,
nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów

Stanisław Lem

Vivienne jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 14:41   #1969
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Drapak nie musi być montowany. Nie musi być nawet do sufitu.
Jak ktoś ma kota wspinającego się po firankach, to dla niego alternatywą będzie wspinaczka po długim pieńku, a nie podrapywanie tęczowej gąsieniczki.

Nie mam sufitowego drapaka, ponieważ moim kotom nie jest niezbędny, ale na pewno zainwestuję w coś dużego i stabilnego.
Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Urządzając mieszkanie nie myślałam nawet o kotach, ale wiele rzeczy się sprawdziło. Brak dywanów, firanek, zasłonek, zamknięte szafki, wszystko jest schowane, bo tak lubię. Łóżko mamy właśnie bez możliwości wejścia pod nie.
Mam dywany, firanki i zasłony, bo nie są drapane. Miałam 2 szafki na ubrania na klucz, do jednej montowałam kłódkę, bo trzymam w niej worki karmy.
Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Kanapę mamy na "nogach" - kładliśmy pod nią suszarkę żeby blokowała dostęp i możliwość drapania. W tej chwili już nie ma z tym problemu. Oduczyły się w wiekiem.
U mnie blokowanie nie przyniosło efektu. Jak tylko zostawię szparę, to jest drapanko. Odstraszacze płynne i zapachowe też nie pomagają.
Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Podłogi... chyba tylko gres drewniane są już porysowane przez koty. Lakier nie ma szans z kocimi pazurami.
Moja znajoma ma 2 duże dachowce i nieporysowane podłogi z drewna. Trudno mi w to było uwierzyć. Podłoga kosztowała duuużo.
Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Zamknięta kuchnia to też jakiś pomysł. Czasem ciężki do zrealizowania w małym mieszkaniu.
Obecnie nie mam drzwi do kuchni, we własnym będę mieć niestety aneks. Akurat koty w kuchni mi nie przeszkadzają, zamykanie pomieszczeń przydaje się tylko do łapanki albo resocjalizacji.
Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Koty to niezwykle inteligentne istoty. Doskonale wiedzą czego od nich oczekujemy. Co im wolno, a co jest nieakceptowalne. Jeśli w porę i konsekwentnie reagujemy - nie będzie problemu.
Tymczasem w Utopii...
Cytat:
Napisane przez Vivienne Pokaż wiadomość
Lady juz uszka Lunce wymyla
Kochana
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 14:58   #1970
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Jak ktoś ma kota wspinającego się po firankach, to dla niego alternatywą będzie wspinaczka po długim pieńku, a nie podrapywanie tęczowej gąsieniczki.

Nie mam sufitowego drapaka, ponieważ moim kotom nie jest niezbędny, ale na pewno zainwestuję w coś dużego i stabilnego.

Mam dywany, firanki i zasłony, bo nie są drapane. Miałam 2 szafki na ubrania na klucz, do jednej montowałam kłódkę, bo trzymam w niej worki karmy.

U mnie blokowanie nie przyniosło efektu. Jak tylko zostawię szparę, to jest drapanko. Odstraszacze płynne i zapachowe też nie pomagają.

Moja znajoma ma 2 duże dachowce i nieporysowane podłogi z drewna. Trudno mi w to było uwierzyć. Podłoga kosztowała duuużo.

Obecnie nie mam drzwi do kuchni, we własnym będę mieć niestety aneks. Akurat koty w kuchni mi nie przeszkadzają, zamykanie pomieszczeń przydaje się tylko do łapanki albo resocjalizacji.

Tymczasem w Utopii...

Kochana

Malla są jeszcze drapaki pomiędzy gąsienicą, a sufitowym: stojące. Nie popadaj w skrajności.


Szafki widziałam i umiejętności Burego


Odstraszasz się nie sprawdził. Lepiej działa Feliway w sprayu: na drapanie, miauczenie pod drzwiami.


A znajoma ma dywany? Moja podłoga też kosztowała dużo - co ma cena do kocich pazurów?. A koty jak biorą rozpęd to tylnymi pazurami robią w niej dziury. Chcesz zdjęcia?
Średnio mnie to martwi, bo drewno można za kilka lat wycyklinować i położyć nowy lakier.
Tak samo ze skórzaną kanapą: jeden boczek naprawiłam już sama


Pisałaś coś wcześniej o solidnych drzwiach. Myślałam, że chcesz zamykaną kuchnię żeby Bury frontów nie drapał?
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins

Edytowane przez Kusum
Czas edycji: 2015-05-27 o 15:02 Powód: 1
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 15:04   #1971
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Jak ktoś ma kota wspinającego się po firankach, to dla niego alternatywą będzie wspinaczka po długim pieńku, a nie podrapywanie tęczowej gąsieniczki.

Nie mam sufitowego drapaka, ponieważ moim kotom nie jest niezbędny, ale na pewno zainwestuję w coś dużego i stabilnego.

Mam dywany, firanki i zasłony, bo nie są drapane. Miałam 2 szafki na ubrania na klucz, do jednej montowałam kłódkę, bo trzymam w niej worki karmy.

Moja znajoma ma 2 duże dachowce i nieporysowane podłogi z drewna. Trudno mi w to było uwierzyć. Podłoga kosztowała duuużo.

Obecnie nie mam drzwi do kuchni, we własnym będę mieć niestety aneks. Akurat koty w kuchni mi nie przeszkadzają, zamykanie pomieszczeń przydaje się tylko do łapanki albo resocjalizacji.
Florki się co prawda nie wspinają po zasłonach (a moglyby, są do tego idealne ), ale to koty wysokościowe. Dlatego mają dużo przestrzeni nad podłogą do użytku

Też mam drewnianą podłogę i nie jest podrapana

Nam też koty w kuchni nie przeszkadzają, zwykle siedzą na lodówce lub szafkach pod sufitem nad lodówką.

---------- Dopisano o 15:04 ---------- Poprzedni post napisano o 15:01 ----------

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość

Pisałaś coś wcześniej o solidnych drzwiach. Myślałam, że chcesz zamykaną kuchnię żeby Bury frontów nie drapał?
Chyba chodziło o solidne drzwi do szafek Mamy takie, Florki sobie nie otworzą. Mamy same szaufady plus jedną szafkę, do tego szafki na ścianach otwierane do góry.
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 15:12   #1972
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Florki się co prawda nie wspinają po zasłonach (a moglyby, są do tego idealne ), ale to koty wysokościowe. Dlatego mają dużo przestrzeni nad podłogą do użytku

Też mam drewnianą podłogę i nie jest podrapana

Nam też koty w kuchni nie przeszkadzają, zwykle siedzą na lodówce lub szafkach pod sufitem nad lodówką.

---------- Dopisano o 15:04 ---------- Poprzedni post napisano o 15:01 ----------



Chyba chodziło o solidne drzwi do szafek Mamy takie, Florki sobie nie otworzą. Mamy same szaufady plus jedną szafkę, do tego szafki na ścianach otwierane do góry.

Masz jasne podłogi. Może aż tak nie widać? Na ciemnych widać każdą rysę i każdy paproszek.


Drzwi do szafek? Jak Bury drapie fronty to nie wiem z czego je zrobić? Albo z blachy albo okleić sznurkiem żeby miał drapak
Widzialam gdzieś taką zamrażarkę na barf: oklejona drapakami i na górze leżaneczka
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 15:25   #1973
Kretka666
Zakorzenienie
 
Avatar Kretka666
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 22 330
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Masz jasne podłogi. Może aż tak nie widać? Na ciemnych widać każdą rysę i każdy paproszek.


Drzwi do szafek? Jak Bury drapie fronty to nie wiem z czego je zrobić? Albo z blachy albo okleić sznurkiem żeby miał drapak
Widzialam gdzieś taką zamrażarkę na barf: oklejona drapakami i na górze leżaneczka
Ciemne podłogi tak mają, wszystko widać Na mojej pod światło widać trochę delikatnych rys (poza miejscami przesuwania mebli, itd., gdzie są większe przetarcia), ale nie wiem ile z tego to stare zarysowania, a ile to kocie.

Drapakowe szafki - niezła myśl Okleić wykładziną wystarczy
Dobry pomysł, może wykorzystam, co na się miejsce marnować ^^
__________________
Mydła, oleje, no poo
Kretka666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 15:35   #1974
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Koty - część XI

Zdjęcie by LoveLorien - mam nadzieję, że się nie pogniewa. Pomysł genialny
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 10897898_573748726092711_5831490847360166953_n.jpg (90,9 KB, 23 załadowań)
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 15:47   #1975
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Drzwi do szafek? Jak Bury drapie fronty to nie wiem z czego je zrobić? Albo z blachy albo okleić sznurkiem żeby miał drapak
Na szczęście nie drapie szafek ani innych mebli.

Dobierał się tylko do tej z karmą - ma ślady pazurków u dołu od prób otwierania i jak zrobił się zadzior na naklejce (szafka 30-letnia z okleiną), to ją zdarł. Dlatego wiem, że nie będę miała nigdy tapet. Inne szafki otwiera z łatwością, więc nie noszą śladów zniszczeń.

Chodziło mi o ciężkie drzwi do szafek i szuflady, nie takie tekturowe, jak mam obecnie na wynajmowanym. Nie zachęcające do otwarcia. I tak sobie prędzej czy później poradzi, dlatego żarcie będzie zawsze pod kluczem.

Na wszelki wypadek, jakbym brała trzeciego kota albo tymczasa, chcę mieć sypialnię zamykaną na klucz.
Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Malla są jeszcze drapaki pomiędzy gąsienicą, a sufitowym: stojące. Nie popadaj w skrajności.
Obecnie mam 5 drapaków i żaden nie jest ani gąsienicą, ani sufitowym. Chodziło mi o innych ludzi.
Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Odstraszasz się nie sprawdził. Lepiej działa Feliway w sprayu: na drapanie, miauczenie pod drzwiami.
Jak popryskam feliwayem pod łóżkiem, to mi nie pomoże
Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
A znajoma ma dywany? Moja podłoga też kosztowała dużo - co ma cena do kocich pazurów?. A koty jak biorą rozpęd to tylnymi pazurami robią w niej dziury.
Nie ma dywanów, bo jest alergiczką (na koty się odczulała). Ma ciemną podłogę. Ma 2 duże, białe kocury, większe od Burego. Byłam u niej jesienią i widziałam na własne oczy, jednakże u siebie nastawiam się na to, że będą zniszczenia podłogi, więc jakieś dywaniki bym chciała.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 15:57   #1976
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Koty - część XI

Ponoć podłoga bambusowa dobrze się sprawdza przy zwierzętach.
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 15:58   #1977
jatula
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 211
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Purina ogólnie jest tania...
Z tanich i ciekawych dobrze się prezentuje Greenwoods. Nie ma jakiegoś powalającego składu, ale o niebo lepszy od parówkowej Puriny...
dzięki za radę
jatula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 15:59   #1978
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Koty - część XI

A jakie ma minusy? Jestem totalnie zielona w kwestii urządzania wnętrz... Dobrze, że mam jeszcze 2 lata!
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 18:48   #1979
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
A jakie ma minusy? Jestem totalnie zielona w kwestii urządzania wnętrz... Dobrze, że mam jeszcze 2 lata!
Zdazysz sie doktoryzowac Forum murator, gazety, net. A jak nie to moze pomoc projetkanta? Ja bym teraz skorzystala z fachowej pomocy kogos od kontaktow i swiatla. Na etapie budowy wszystko Ci dopasuja.
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-05-27, 18:49   #1980
ThePainfulLove
Raczkowanie
 
Avatar ThePainfulLove
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 84
Dot.: Koty - część XI

Cytat:
Napisane przez Kretka666 Pokaż wiadomość
Florki się co prawda nie wspinają po zasłonach (a moglyby, są do tego idealne ), ale to koty wysokościowe. Dlatego mają dużo przestrzeni nad podłogą do użytku

Nam też koty w kuchni nie przeszkadzają, zwykle siedzą na lodówce lub szafkach pod sufitem nad lodówką.

---------- Dopisano o 15:04 ---------- Poprzedni post napisano o 15:01 ----------



Chyba chodziło o solidne drzwi do szafek Mamy takie, Florki sobie nie otworzą. Mamy same szaufady plus jedną szafkę, do tego szafki na ścianach otwierane do góry.
Mój Gustaw o dziwo też po firankach nie skacze, w ogóle go nie interesują, uwielbia natomiast siedzieć na parapecie.
Natomiast jeśli chodzi o kuchnię to również lodówka to jego ulubione miejsce do siedzenia na blaty przy nas nie skacze ale jak nas nie ma w domu to wiadomo jak jest
Co do szafek też nie ma zwyczaju otwierać sam, jedynie jak ja otworzę szafkę to jest pierwszy żeby do niej wejść ale żeby sam to nie
Więc według mnie dużo zależy od charakteru kota :)

Czy kota siedmiomiesięcznego mogę już karmić karmami mokrymi dla dorosłych kotów czy lepiej jeszcze dla kociaków?

Edytowane przez ThePainfulLove
Czas edycji: 2015-05-27 o 18:55
ThePainfulLove jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-11-21 13:51:51


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:58.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.