"Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-05-31, 23:34   #1
BansheeR
Przyczajenie
 
Avatar BansheeR
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 3

"Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie


Witam,
To mój pierwszy wpis na forum, więc jeśli pomyliłam miejsce, w którym powinnam prosić o radę to z góry przepraszam.
Mam 19 lat, mój chłopak jest ode mnie starszy o 7, jesteśmy ze sobą już dwa lata i jestem z nim szczęśliwa. Rozśmiesza mnie prawie do łez, widujemy się prawie codziennie, sypiamy ze sobą od ponad roku i planujemy zamieszkać razem. Nawet już oglądaliśmy mieszkanie. Oboje pracujemy, więc mamy pieniądze na częste wypady ze znajomymi na piwo. I tu zaczyna się problem. Mamy wspólnych znajomych, więc zawsze i wszędzie wychodzimy razem. Na początku wszystko było ok, ale od niedawna zauważyłam, że na tych naszych posiadówkach mój chłopak jest jakiś nieobecny, nie uczestniczy w rozmowie, siedzi tylko i pije piwo, czasem powie coś śmiesznego i tyle. Gdy pytam o co chodzi, mówi że wszystko ok. Gdy jesteśmy u niego w domu niekiedy widać, że nudzi się jak mops, ale gdy pytam czy gdzieś wychodzimy to odpowiada, że mu się nie chce i szuka wymówek. Przedwczoraj coś w nim pękło - dlatego piszę. Byliśmy w knajpie ze znajomymi, dużo piliśmy, a ja następnego dnia miałam iść do pracy, on miał wolne. Prosiłam żebyśmy wracali przed 23:00, zgodził się. Podczas spotkania znowu to samo, siedział dosyć smętnie. Wróciłam z toalety, a on zaproponował mi, żebym siadła z drugiej strony stolika, nie obok niego, stwierdziłam "czemu nie"? Momentalnie się ożywił, zaczął rozmawiać z ludźmi, cała uwaga wręcz skupiała się na nim. Zbliżała się 23:00 więc już wychodziliśmy, a on do mnie powiedział: to ja Cię odprowadzę i sobie wrócę, bo się z chłopakami ustawiliśmy. Powiedziałam, że absolutnie nie, bo już dużo wypił i się zaczęło. Sprzeczaliśmy się w drodze powrotnej, w końcu zdenerwowany zadzwonił do kumpli, że nigdzie nie idzie (okazało się wtedy że pożyczył specjalnie na to pieniądze!). Teraz robiło się już tylko gorzej. W połowie drogi stanął naprzeciw mnie, powiedział, że jestem nienormalna, odwrócił się i chciał iść, ale chwyciłam go za rękę pytając, czy on się słyszy i widzi co robi, a on się wykręcił i chciał chwycić mnie za ramię, ale go odepchnęłam, bo widziałam jak drugą rękę zaciska w pięść, mówił: "[moje imię] przestań", na serio się go przestraszyłam.. Chciał znów mnie chwycić, ale znów odepchnęłam jego rękę i krzyczałam co on robi. Potem zrobiło się tylko gorzej. Odwrócił się i szedł szybkim krokiem, krzyczał: "Świetnie, nie mogę się doczekać jak będziemy mieszkać razem, wtedy już w ogóle mnie zamknij w czterech ścianach i [tu już nie słyszałam]". Krzyczałam za nim żeby tu wrócił, ale zniknął za rogiem, a ja myślałam, że to już nasz koniec. Z rozpaczy i wściekłości skopałam kosz na śmieci i padłam bez sił na chodnik rycząc jak małe dziecko... Bardzo go kocham, wiecie? Myślałam, że to koniec. Ale on wrócił po mnie za chwilę, podniósł z ziemi i przytulił. Zaczął przepraszać, widziałam w jego oczach przerażenie, trzęsły mu się ręce, mówił, że nie wie co w niego wstąpiło, jakby to nie był on. Usiedliśmy na schodach, rozmawialiśmy, przepraszał i wycierał mi łzy. W końcu jakoś wróciliśmy do domu i poszliśmy spać. Następnego dnia od rana patrzył na mnie z taką troską w oczach jakby miał mnie już nigdy nie zobaczyć. Porozmawialiśmy jeszcze raz, na trzeźwo. Cały dzień tulił mnie do siebie i całował w każdej możliwej sekundzie. Dzisiaj już mniej, ale też widziałam jak gryzie go sumienie. A ja czuję, że moje uczucia do niego troszkę się zmieniły. Kocham go i chcę z nim być, a czuję się jakby ze mną zerwał tamtej nocy. Patrzę na niego, uśmiecham się, ale w środku czuję, że coś jest ewidentnie nie tak. Przecież mnie nie uderzył - myślę sobie. "Ale ledwo się powstrzymywał" - odpowiada mi coś wewnątrz.
Proszę Was o napisanie swojego zdania, zadawajcie pytania śmiało, na wszystko odpowiem. Co robię nie tak? Może brakuje mu swobody, wolności? To przez to, że zawsze z nim wychodzę? Że nie mam "własnych" znajomych? A może to z nim jest coś nie w porządku?
Proszę, piszcie.
BansheeR jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-05-31, 23:41   #2
phony
Wtajemniczenie
 
Avatar phony
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 165
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Możliwe, że go zabluszczyłaś i chłopakowi siadło. Pogadajcie ze sobą, skąd my mamy wiedzieć co mu nie pasuje.
__________________
Bohemian like you
phony jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-05-31, 23:46   #3
BansheeR
Przyczajenie
 
Avatar BansheeR
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 3
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Problem w tym, że gdy chcę z nim porozmawiać to mówi, że wszystko jest w porządku i żebym nie szukała problemów. Ale przecież widzę, że jest inny niż był. Gdyby rozmowa z nim wystarczyła, nie pisałabym o tym tutaj.
BansheeR jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-05-31, 23:52   #4
phony
Wtajemniczenie
 
Avatar phony
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 165
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

To go przyciśnij. My mu w głowie nie siedzimy, w dodatku znamy tylko twoją wersję, a może być tak, że z jego punktu widzenia całą ta sytuacja wyglądała inaczej.
__________________
Bohemian like you
phony jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-05-31, 23:57   #5
I ona
Zakorzenienie
 
Avatar I ona
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 5 490
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Naprawdę skopałaś kosz na śmieci i powaliłaś się rycząc na ziemię w miejscu publicznym dlatego że facet Ci odburknął coś i sobie poszedł? Albo dziecinada albo bardzo ale to bardzo dziwne zachowanie i to nie jego a Twoje.
I ona jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-05-31, 23:59   #6
201604130936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 16 487
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Co w niego wstapilo, eeeee co w ciebie wstapilo. Bunt 3 latka?
201604130936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-05-31, 23:59   #7
Buzzerka
Zakorzenienie
 
Avatar Buzzerka
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 5 929
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Po tym poście wyłania mi się obraz mamy i synka: 'absolutnie nie', 'krzyczałam za nim, żeby tu wrócił' i inne kwiatki, które wskazują na to, że go osaczyłaś. Może się mylę. Poza tym chyba masz problem z panowaniem nad emocjami, co?
__________________

To, że się do Ciebie uśmiecham, wcale nie musi oznaczać, że Cię lubię.
Mogę, na przykład, wyobrażać sobie, że stoisz w płomieniach

Mała Mi


"Dobrze jest umieć odróżniać życie od procesu powolnego umierania."
Buzzerka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 00:04   #8
vanniaa
Zadomowienie
 
Avatar vanniaa
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: srodziemnomorskie
Wiadomości: 1 338
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Cytat:
Napisane przez BansheeR Pokaż wiadomość
Krzyczałam za nim żeby tu wrócił, ale zniknął za rogiem, a ja myślałam, że to już nasz koniec. Z rozpaczy i wściekłości skopałam kosz na śmieci i padłam bez sił na chodnik rycząc jak małe dziecko...

Co robię nie tak? Może brakuje mu swobody, wolności? To przez to, że zawsze z nim wychodzę? Że nie mam "własnych" znajomych? A może to z nim jest coś nie w porządku?
Proszę, piszcie.
Mnie z calej twojej wypowiedzi uderzyla twoja reakcja. Krzyczalas zeby TU wrocil, brzmi jakbys krzyczala do psa, sorry ale takie skojarzenia mi do glowy przyszlu. Skopalas smietnik?! Dla mnie to w ogole jakas abstrakcja, ja bym sie ciebie bala.

Moze wlasnie brakuje mu swobody? Moze traktujesz go jak swoja wlasnosc, oczekujaesz, ze ma robic to co mu kazesz, a kazda niesubordynacja z jego strony konczy sie skopaniem smietnika?
vanniaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 00:06   #9
201604130936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 16 487
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Hm. Chce wrócić do kolegów, z którymi nie ma okazji pobyć bez ciebie, jutro ma wolne. Ty wzamian kopiesz smietnik, wrzeszczysz i kladziesz się na ziemi. Moze faktycznie brakuje mu swobody...
201604130936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 00:08   #10
phony
Wtajemniczenie
 
Avatar phony
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 165
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Też mi się wydaje, że jesteś kobietą bluszczem i to że twój facet siedzi przygaszony wynika z tego że go zdominowałaś, może w trakcie rozmowy ze znajomymi wpadasz w samozachwyt, a jego gasisz jak tylko się wtrąca (nawet nieświadomie to robisz). Zrobiłaś z niego pantoflarza, w dodatku przy kolegach oznajmiłaś mu, że "absolutnie!" (a to jest spore upokorzenie, zwłaszcza dla faceta), traktujesz go jak swoją własność i jakąś część składową twojej osoby
__________________
Bohemian like you
phony jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 00:26   #11
HealthOne
Zadomowienie
 
Avatar HealthOne
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 165
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Uuu z tego wpisu to się wyłania obraz ciebie jako furiatki, a nie faceta o dwóch twarzach.
Chyba miał cię z deczka dosyć. Powinnaś wrócić do tego domu wtedy i dać mu spokój. Chciał pogadać i posiedzieć jeszcze z kumplami a ty zachowałaś się jak jego mamusia. Też bym się wkurzyła.
__________________
''Bóg ustanowił granice ludzkiej mądrości, nie zakreślił jedynie granic jej głupocie - a to nie jest uczciwe'' - Konrad Adenauer
HealthOne jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 00:51   #12
201605090949
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 3 484
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Biedny facet[*].
201605090949 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 00:59   #13
cud nie kobieta
Ante Pante
 
Avatar cud nie kobieta
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 2 197
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Cytat:
Napisane przez I ona Pokaż wiadomość
Naprawdę skopałaś kosz na śmieci i powaliłaś się rycząc na ziemię w miejscu publicznym dlatego że facet Ci odburknął coś i sobie poszedł? Albo dziecinada albo bardzo ale to bardzo dziwne zachowanie i to nie jego a Twoje.
świetnie podsumowanie
__________________
chill
cud nie kobieta jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 01:42   #14
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Moja reakcja na twoje zachowanie to: WTF?!
Czemu chlopak nie mogl w spokoju wrocic do znajomych, skoro nastepny dzien mial wolny? No mnie by cos strzelilo, gdybym byla traktowana jak male dziecko i nie mogka pobyc sama ze znajomymi. Tez sadze, ze jestes bluszczem, ktory go dusi swoja osoba.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 01:44   #15
Windermere
Raczkowanie
 
Avatar Windermere
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 186
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Jak przeczytałam ten wpis, to.. Bez urazy, ale aż sie zdziwiłam, ze na końcu nie ma adnotacji, ze autorem przytoczonej historii jest Paulo Coelho )

Brakuje tylko ustępu, ze w chwili obecnej siedzisz pogrążona w otchlaniach rozpaczy, rozpaczliwie usiłując znalesc odpowiedz na pytanie o Wasze losy, smętny akompaniament dla Twoich rozważań stanowi szloch , a lód Twojego serca podbija chłód lez zeslizgujacych sie niepostrzeżenie z twarzy...
__________________
" O najtrudniejszych sprawach najtrudniej powiedzieć. Słowa powodują, ze rzeczy, które były nieskończenie wielkie, kiedy były w Twojej głowie,po wypowiedzeniu kurczą sie. Zdobywasz sie na odwagę i wyjawiasz je, a ludzie dziwnie na ciebie patrzą, w ogóle nie rozumiejąc.Mysle, ze to jest najgorsze."


Edytowane przez Windermere
Czas edycji: 2015-06-01 o 01:51
Windermere jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 02:14   #16
Rhapsody1
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 384
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Kolejna z miłości jakoby oszlała.

Jakby cię tam zostawił to zapewne poryczałabyś, na drugi dzień byś go przeprosiła sama. A zdanie " uczucie moje się zmieniło " zamieniłoby się w " kocham go bardzo, nie moge bez niego żyć".

Gdybym był jego kumplem to dostał by lepa na czoło za to. Bo to że cię przeprosił to fajne z jego strony, ale jak to kobieta. Wyczułaś szalę po swojej stronie i zamiast ogarnąć dupę i pogadać, ustalić coś co ci nie pasuje i dojść do porozumienia.
To ewidentnie szukasz w tym zdarzeniu jeszcze większej aprobaty samej siebie, żeby jeszcze bardziej być bluszczem.

Wykorzystujesz sytuację i tyle. To coś w stylu, facet nie da rady wpaść, ma ważne spotkanie. Dziewczyna na początku zawiedziona, ale nie wkurzona na chłopaka. W momencie jak on zaczyna w stylu " gniewasz się na mnie ? " " nie jesteś zła"?

W mózgu pojawia się " oho trzeba zareagować wyświrowaniem ". I zaczyna się foch, i robienie dziury w całym bo przecież poczuł się winny.


Przykład książkowy i każdy na to daje się nabierać - do czasu.


A cała sytuacja, żenada. Podobne sceny miałem w swoim życiu, tyle że partnerka nie kopała w śmietnik, tylko szła do domu jak na ścięcie. Zwyczajnie olewać, a próby bluszczowania zamieniać w żart, 0 agresji. Kpić z tego, wtedy sama zauważy jakie to żałosne.


Psa sobie kup dziewczyno
Rhapsody1 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 02:22   #17
coffee
and cigarettes
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 963
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Cytat:
Napisane przez BansheeR Pokaż wiadomość
Zbliżała się 23:00 więc już wychodziliśmy, a on do mnie powiedział: to ja Cię odprowadzę i sobie wrócę, bo się z chłopakami ustawiliśmy. Powiedziałam, że absolutnie nie, bo już dużo wypił i się zaczęło. Sprzeczaliśmy się w drodze powrotnej, w końcu zdenerwowany zadzwonił do kumpli, że nigdzie nie idzie (okazało się wtedy że pożyczył specjalnie na to pieniądze!). Teraz robiło się już tylko gorzej. W połowie drogi stanął naprzeciw mnie, powiedział, że jestem nienormalna, odwrócił się i chciał iść, ale chwyciłam go za rękę pytając, czy on się słyszy i widzi co robi, a on się wykręcił i chciał chwycić mnie za ramię, ale go odepchnęłam, bo widziałam jak drugą rękę zaciska w pięść, mówił: "[moje imię] przestań", na serio się go przestraszyłam.. Chciał znów mnie chwycić, ale znów odepchnęłam jego rękę i krzyczałam co on robi. Potem zrobiło się tylko gorzej. Odwrócił się i szedł szybkim krokiem, krzyczał: "Świetnie, nie mogę się doczekać jak będziemy mieszkać razem, wtedy już w ogóle mnie zamknij w czterech ścianach i [tu już nie słyszałam]". Krzyczałam za nim żeby tu wrócił, ale zniknął za rogiem, a ja myślałam, że to już nasz koniec. Z rozpaczy i wściekłości skopałam kosz na śmieci i padłam bez sił na chodnik rycząc jak małe dziecko...
Oboje jesteście agresywni, macie problemu z panowaniem nad sobą... Lepiej bądźcie ze sobą, przynajmniej z nikim innym się nie zwiążecie i nikogo innego nie będzie raczyć swoimi problemami emocjonalnymi i cyrkami na środku ulicy.
coffee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 06:19   #18
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Cytat:
Napisane przez harleyka Pokaż wiadomość
Hm. Chce wrócić do kolegów, z którymi nie ma okazji pobyć bez ciebie, jutro ma wolne. Ty wzamian kopiesz smietnik, wrzeszczysz i kladziesz się na ziemi. Moze faktycznie brakuje mu swobody...
Myślisz...? Nie wiem..

Autorko Twoje zachowanie mnie przerazilo, serio. Jeśli go tak zawsze traktujesz (bluszczowato jednym słowem) to ja sie nie dzieje, ze chlopu sie wylalo. Nie wiem czym spowodowane było to "absolutnie nie" ale to dla mnie chore.
A juz Twoja histeria... Wiesz co gdybym Cie zobaczyla wtedy na ulicy to bym pod 112 zadzwoniła..
Dlaczego ty nie masz swoich znajomych i wisisz na chłopaku?.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 07:46   #19
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość
Myślisz...? Nie wiem..

Autorko Twoje zachowanie mnie przerazilo, serio. Jeśli go tak zawsze traktujesz (bluszczowato jednym słowem) to ja sie nie dzieje, ze chlopu sie wylalo. Nie wiem czym spowodowane było to "absolutnie nie" ale to dla mnie chore.
A juz Twoja histeria... Wiesz co gdybym Cie zobaczyla wtedy na ulicy to bym pod 112 zadzwoniła..
Dlaczego ty nie masz swoich znajomych i wisisz na chłopaku?.
Ja też.
I z ostrzeżeniem dla autorki- tak, ludzie w takich sytuacjach serio dzwonia na 112 i informuja o konieczności przysłania kogoś z psychiatryka, albo chociaz pogotowie z zastrzykiem na uspokojenie, bo osoba ma atak histerii.

Kiedys tak zrobiłam, jakas zakochana parka w atakach miłości i wrzaskach demolowała przystanek autobusowy przed oknami mojego mieszkania. Zadzwoniłam na policję , patrol przyjechał i tamtym od razu przeszła faza na kopanie po przystanku i nomen omen- koszu na śmieci.

Swoja drogą ciekawe, ze za grzechy miłości zbiera się jak widzę koszom na śmieci, nader często
__________________
Cava

Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 08:28   #20
dorociakot
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 99
Wink Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Moim zdaniem mimo, że macie wspólnych znajomych to każdy facet powinien czasami wyjść na piwo w męskim towarzystwie .

U mnie to tak działa, nawet sama wysyłam chłopaka na męskie pogaduchy bo nie tylko my kobiety potrzebujemy babskich plotek przy winie. Oni tez muszą odreagować stres związany z pracą, uczelnią. On ma Cię często, a nawet planujecie mieszkać razem, związek to nie więzienie, ja oczekuje od mojego chłopaka, że mi ufa i wychodzę do koleżanek ( oczywiście wszystko w rozsądnych granicach alkoholowych i godzinowych) i też chcę by mój chłopak miał kontakt z kumplami.

Nie chce by patrzyli na mnie i myśleli " o to ta co go sobie zamknęła w czterech ścianach i trzyma pod pantoflem". Ustalcie zasady osobnego wychodzenia ( Tobie to też się przyda). Puszczaj go, a wtedy zobaczysz czy jest wart Twojego zaufania, jaki jest po takich spotkaniach w stosunku do Ciebie, faceta nie poznajesz tylko gdy spędzacie czas ze sobą, ale też gdy jesteście osobno proponuję nie trzymać go tak krótko, bo ucieknie, albo będzie z Tobą z litości i strachu po tym jak zobaczył Twój atak na śmietnik
dorociakot jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 08:34   #21
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Tyle lat w metryce, tyle lat na Wizażu i wciąż jeszcze są wątki powodujące opad szczęki

Tylko tego śmietnika szkoda.

Cytat:
Napisane przez ZaleszczotekKsiazkowy Pokaż wiadomość
Biedny facet[*].
E tam biedny, 26latek nie potrafi wprost i na trzeźwo powiedzieć partnerce co mu w związku nie pasuje?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 08:38   #22
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Cytat:
Napisane przez klempaa Pokaż wiadomość
Myślisz...? Nie wiem..

Autorko Twoje zachowanie mnie przerazilo, serio. Jeśli go tak zawsze traktujesz (bluszczowato jednym słowem) to ja sie nie dzieje, ze chlopu sie wylalo. Nie wiem czym spowodowane było to "absolutnie nie" ale to dla mnie chore.
A juz Twoja histeria... Wiesz co gdybym Cie zobaczyla wtedy na ulicy to bym pod 112 zadzwoniła..
Dlaczego ty nie masz swoich znajomych i wisisz na chłopaku?.
112 to numer na oddział zamknięty?
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 08:58   #23
ef54e0a2a1d8c328bd9581b7d386552d742cc4ca
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 3 232
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Treść usunięta
ef54e0a2a1d8c328bd9581b7d386552d742cc4ca jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 09:00   #24
Buzzerka
Zakorzenienie
 
Avatar Buzzerka
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 5 929
"Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

.
__________________

To, że się do Ciebie uśmiecham, wcale nie musi oznaczać, że Cię lubię.
Mogę, na przykład, wyobrażać sobie, że stoisz w płomieniach

Mała Mi


"Dobrze jest umieć odróżniać życie od procesu powolnego umierania."

Edytowane przez Buzzerka
Czas edycji: 2015-06-01 o 09:01 Powód: Pomyłka, dlatego edytowane.
Buzzerka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 09:03   #25
konesko
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 85
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Ja się cieszę, gdy mój wychodzi. Dostaje buziaka na drogę i dobre słowo

On wyraźnie powiedział, że czuje się zamknięty w czterech ścianach - w ten sposób, że nie ma własnego świata, bo wszędzie z nim chodzisz, nie w sensie, że nigdzie nie wychodzicie.

A tak odnośnie tego prawie uderzenia. Moim zdaniem gdyby chciał, to Cię uderzył, a Twoje powstrzymanie nic by tu nie dało. Z moim czasem się biję dla żartów. I gdy akurat ma ochotę bardziej mnie "przycisnąć" to nie mam żadnych szans.
konesko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 09:24   #26
201701121500
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 664
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Oookeeejjj, zachowania autorki w drodze do domu nie ogarniam, w sumie wszystko zostało powiedziane, włącznie z "śmietnika szkoda". I to nie podlega dyskusji. Mentalne przedszkole.

Poza tym tak szczerze mówiąc to dziwnie bym się czuła, gdyby mój facet zachowywał się przy mnie jak zaszczuty misio-pysio, po czym kiedy się oddalam: dusza towarzystwa. Autorko, może on się przy tobie boi do ludzi odezwać?

Cytat:
Napisane przez phony Pokaż wiadomość
Też mi się wydaje, że jesteś kobietą bluszczem i to że twój facet siedzi przygaszony wynika z tego że go zdominowałaś, może w trakcie rozmowy ze znajomymi wpadasz w samozachwyt, a jego gasisz jak tylko się wtrąca (nawet nieświadomie to robisz). Zrobiłaś z niego pantoflarza, w dodatku przy kolegach oznajmiłaś mu, że "absolutnie!" (a to jest spore upokorzenie, zwłaszcza dla faceta), traktujesz go jak swoją własność i jakąś część składową twojej osoby
O właśnie.
Nie wiem, czy go gasisz, czy wyśmiewasz, czy zwyczajnie lekceważysz, ale on ewidentnie próbuje się zerwać ze smyczy. I to wcale nie dlatego, że "facet potrzebuje towarzystwa facetów" ale dlatego, że coś u was nie halo z przebywaniem między ludźmi.
201701121500 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 09:36   #27
kisielova
ReklaMO(D)żerca.
 
Avatar kisielova
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 9 866
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Ty- bluszczowata dziewiętnastka, która chce rządzić życiem swojego faceta.
On-stary koń, który daje sobą dyrygować i nie umie powiedzieć, co jest nie tak.
Cudny związek, cudny!
kisielova jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 10:51   #28
201608251020
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Chyba bym się spaliła ze wstydu, gdybym miała swojemu TŻowi na forum publicznym mamusiować i zakazywać dalszej zabawy bo za dużo wypił...
Czy Ty go kopiesz w kostkę pod stolikiem, że jak się oddaliłaś, to się chłopak ożywił?
No i histeria na koniec - godna Złotych Malin że też dopiero teraz Ci wygarnął, to podziwiam.
201608251020 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 11:34   #29
zlotniczanka
plum plum
 
Avatar zlotniczanka
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 373
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

przeraża reakcja, naprawdę. Jak kiedyś postanowi wyjechać sam np na weekend do rodziny, to dostaniesz spazmów i rzucisz się pod pociąg? Ja rozumiem alkohol, ale jednak powinniście nad sobą bardziej panować. Może ogranicz alkohol.
Ogólnie pogadaj z facetem, ustalcie coś wspólnie, powiedz mu, że jeśli chce wychodzić sam to niech Ci to powie na trzeźwo, bo po alkoholu się nie nadajesz do rozmów. Odpuść mu z tym bluszczowaniem, bo się nerwicy dorobisz.
__________________
May the Force be with You!

zlotniczanka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-01, 12:12   #30
201605090949
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 3 484
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
E tam biedny, 26latek nie potrafi wprost i na trzeźwo powiedzieć partnerce co mu w związku nie pasuje?
Podejrzewam, że mówił już mnóstwo razy, ale z braku odezwu i bezsilności postanowił dać sobie spokój z tłumaczeniami. Autorka jak już padło wyżej wydaje się być toksycznym bluszczem, a takie sytuacje zdaje się są u niej normą. Dziwi mnie tylko że facet jeszcze z nią jest po takich akcjach.

---------- Dopisano o 11:12 ---------- Poprzedni post napisano o 11:12 ----------

Cytat:
Napisane przez ef54e0a2a1d8c328bd9581b7d 386552d742cc4ca Pokaż wiadomość
Treść usunięta
Też słuszna uwaga.
201605090949 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-06-02 09:16:15


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:25.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.