|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 3
|
"Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Witam,
To mój pierwszy wpis na forum, więc jeśli pomyliłam miejsce, w którym powinnam prosić o radę to z góry przepraszam. Mam 19 lat, mój chłopak jest ode mnie starszy o 7, jesteśmy ze sobą już dwa lata i jestem z nim szczęśliwa. Rozśmiesza mnie prawie do łez, widujemy się prawie codziennie, sypiamy ze sobą od ponad roku i planujemy zamieszkać razem. Nawet już oglądaliśmy mieszkanie. Oboje pracujemy, więc mamy pieniądze na częste wypady ze znajomymi na piwo. I tu zaczyna się problem. Mamy wspólnych znajomych, więc zawsze i wszędzie wychodzimy razem. Na początku wszystko było ok, ale od niedawna zauważyłam, że na tych naszych posiadówkach mój chłopak jest jakiś nieobecny, nie uczestniczy w rozmowie, siedzi tylko i pije piwo, czasem powie coś śmiesznego i tyle. Gdy pytam o co chodzi, mówi że wszystko ok. Gdy jesteśmy u niego w domu niekiedy widać, że nudzi się jak mops, ale gdy pytam czy gdzieś wychodzimy to odpowiada, że mu się nie chce i szuka wymówek. Przedwczoraj coś w nim pękło - dlatego piszę. Byliśmy w knajpie ze znajomymi, dużo piliśmy, a ja następnego dnia miałam iść do pracy, on miał wolne. Prosiłam żebyśmy wracali przed 23:00, zgodził się. Podczas spotkania znowu to samo, siedział dosyć smętnie. Wróciłam z toalety, a on zaproponował mi, żebym siadła z drugiej strony stolika, nie obok niego, stwierdziłam "czemu nie"? Momentalnie się ożywił, zaczął rozmawiać z ludźmi, cała uwaga wręcz skupiała się na nim. Zbliżała się 23:00 więc już wychodziliśmy, a on do mnie powiedział: to ja Cię odprowadzę i sobie wrócę, bo się z chłopakami ustawiliśmy. Powiedziałam, że absolutnie nie, bo już dużo wypił i się zaczęło. Sprzeczaliśmy się w drodze powrotnej, w końcu zdenerwowany zadzwonił do kumpli, że nigdzie nie idzie (okazało się wtedy że pożyczył specjalnie na to pieniądze!). Teraz robiło się już tylko gorzej. W połowie drogi stanął naprzeciw mnie, powiedział, że jestem nienormalna, odwrócił się i chciał iść, ale chwyciłam go za rękę pytając, czy on się słyszy i widzi co robi, a on się wykręcił i chciał chwycić mnie za ramię, ale go odepchnęłam, bo widziałam jak drugą rękę zaciska w pięść, mówił: "[moje imię] przestań", na serio się go przestraszyłam.. Chciał znów mnie chwycić, ale znów odepchnęłam jego rękę i krzyczałam co on robi. Potem zrobiło się tylko gorzej. Odwrócił się i szedł szybkim krokiem, krzyczał: "Świetnie, nie mogę się doczekać jak będziemy mieszkać razem, wtedy już w ogóle mnie zamknij w czterech ścianach i [tu już nie słyszałam]". Krzyczałam za nim żeby tu wrócił, ale zniknął za rogiem, a ja myślałam, że to już nasz koniec. Z rozpaczy i wściekłości skopałam kosz na śmieci i padłam bez sił na chodnik rycząc jak małe dziecko... Bardzo go kocham, wiecie? Myślałam, że to koniec. Ale on wrócił po mnie za chwilę, podniósł z ziemi i przytulił. Zaczął przepraszać, widziałam w jego oczach przerażenie, trzęsły mu się ręce, mówił, że nie wie co w niego wstąpiło, jakby to nie był on. Usiedliśmy na schodach, rozmawialiśmy, przepraszał i wycierał mi łzy. W końcu jakoś wróciliśmy do domu i poszliśmy spać. Następnego dnia od rana patrzył na mnie z taką troską w oczach jakby miał mnie już nigdy nie zobaczyć. Porozmawialiśmy jeszcze raz, na trzeźwo. Cały dzień tulił mnie do siebie i całował w każdej możliwej sekundzie. Dzisiaj już mniej, ale też widziałam jak gryzie go sumienie. A ja czuję, że moje uczucia do niego troszkę się zmieniły. Kocham go i chcę z nim być, a czuję się jakby ze mną zerwał tamtej nocy. Patrzę na niego, uśmiecham się, ale w środku czuję, że coś jest ewidentnie nie tak. Przecież mnie nie uderzył - myślę sobie. "Ale ledwo się powstrzymywał" - odpowiada mi coś wewnątrz. Proszę Was o napisanie swojego zdania, zadawajcie pytania śmiało, na wszystko odpowiem. Co robię nie tak? Może brakuje mu swobody, wolności? To przez to, że zawsze z nim wychodzę? Że nie mam "własnych" znajomych? A może to z nim jest coś nie w porządku? Proszę, piszcie. |
|
|
|
|
#2 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 165
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Możliwe, że go zabluszczyłaś i chłopakowi siadło. Pogadajcie ze sobą, skąd my mamy wiedzieć co mu nie pasuje.
__________________
Bohemian like you |
|
|
|
|
#3 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 3
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Problem w tym, że gdy chcę z nim porozmawiać to mówi, że wszystko jest w porządku i żebym nie szukała problemów. Ale przecież widzę, że jest inny niż był. Gdyby rozmowa z nim wystarczyła, nie pisałabym o tym tutaj.
|
|
|
|
|
#4 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 165
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
To go przyciśnij. My mu w głowie nie siedzimy, w dodatku znamy tylko twoją wersję, a może być tak, że z jego punktu widzenia całą ta sytuacja wyglądała inaczej.
__________________
Bohemian like you |
|
|
|
|
#5 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 5 490
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Naprawdę skopałaś kosz na śmieci i powaliłaś się rycząc na ziemię w miejscu publicznym dlatego że facet Ci odburknął coś i sobie poszedł? Albo dziecinada albo bardzo ale to bardzo dziwne zachowanie i to nie jego a Twoje.
|
|
|
|
|
#6 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 16 487
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Co w niego wstapilo, eeeee co w ciebie wstapilo. Bunt 3 latka?
|
|
|
|
|
#7 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 5 929
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Po tym poście wyłania mi się obraz mamy i synka: 'absolutnie nie', 'krzyczałam za nim, żeby tu wrócił' i inne kwiatki, które wskazują na to, że go osaczyłaś. Może się mylę. Poza tym chyba masz problem z panowaniem nad emocjami, co?
__________________
To, że się do Ciebie uśmiecham, wcale nie musi oznaczać, że Cię lubię. Mogę, na przykład, wyobrażać sobie, że stoisz w płomieniach Mała Mi "Dobrze jest umieć odróżniać życie od procesu powolnego umierania." |
|
|
|
|
#8 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: srodziemnomorskie
Wiadomości: 1 338
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Cytat:
Moze wlasnie brakuje mu swobody? Moze traktujesz go jak swoja wlasnosc, oczekujaesz, ze ma robic to co mu kazesz, a kazda niesubordynacja z jego strony konczy sie skopaniem smietnika? |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 16 487
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Hm. Chce wrócić do kolegów, z którymi nie ma okazji pobyć bez ciebie, jutro ma wolne. Ty wzamian kopiesz smietnik, wrzeszczysz i kladziesz się na ziemi. Moze faktycznie brakuje mu swobody...
|
|
|
|
|
#10 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 165
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Też mi się wydaje, że jesteś kobietą bluszczem i to że twój facet siedzi przygaszony wynika z tego że go zdominowałaś, może w trakcie rozmowy ze znajomymi wpadasz w samozachwyt, a jego gasisz jak tylko się wtrąca (nawet nieświadomie to robisz). Zrobiłaś z niego pantoflarza, w dodatku przy kolegach oznajmiłaś mu, że "absolutnie!" (a to jest spore upokorzenie, zwłaszcza dla faceta), traktujesz go jak swoją własność i jakąś część składową twojej osoby
__________________
Bohemian like you |
|
|
|
|
#11 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 165
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Uuu z tego wpisu to się wyłania obraz ciebie jako furiatki, a nie faceta o dwóch twarzach.
Chyba miał cię z deczka dosyć. Powinnaś wrócić do tego domu wtedy i dać mu spokój. Chciał pogadać i posiedzieć jeszcze z kumplami a ty zachowałaś się jak jego mamusia. Też bym się wkurzyła.
__________________
''Bóg ustanowił granice ludzkiej mądrości, nie zakreślił jedynie granic jej głupocie - a to nie jest uczciwe'' - Konrad Adenauer |
|
|
|
|
#12 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 3 484
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Biedny facet[*].
|
|
|
|
|
#13 | |
|
Ante Pante
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 2 197
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Cytat:
świetnie podsumowanie
__________________
chill |
|
|
|
|
|
#14 |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Moja reakcja na twoje zachowanie to: WTF?!
Czemu chlopak nie mogl w spokoju wrocic do znajomych, skoro nastepny dzien mial wolny? No mnie by cos strzelilo, gdybym byla traktowana jak male dziecko i nie mogka pobyc sama ze znajomymi. Tez sadze, ze jestes bluszczem, ktory go dusi swoja osoba.
__________________
-27,9 kg |
|
|
|
|
#15 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 186
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Jak przeczytałam ten wpis, to.. Bez urazy, ale aż sie zdziwiłam, ze na końcu nie ma adnotacji, ze autorem przytoczonej historii jest Paulo Coelho
)Brakuje tylko ustępu, ze w chwili obecnej siedzisz pogrążona w otchlaniach rozpaczy, rozpaczliwie usiłując znalesc odpowiedz na pytanie o Wasze losy, smętny akompaniament dla Twoich rozważań stanowi szloch , a lód Twojego serca podbija chłód lez zeslizgujacych sie niepostrzeżenie z twarzy...
__________________
" O najtrudniejszych sprawach najtrudniej powiedzieć. Słowa powodują, ze rzeczy, które były nieskończenie wielkie, kiedy były w Twojej głowie,po wypowiedzeniu kurczą sie. Zdobywasz sie na odwagę i wyjawiasz je, a ludzie dziwnie na ciebie patrzą, w ogóle nie rozumiejąc.Mysle, ze to jest najgorsze." Edytowane przez Windermere Czas edycji: 2015-06-01 o 01:51 |
|
|
|
|
#16 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 384
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Kolejna z miłości jakoby oszlała.
Jakby cię tam zostawił to zapewne poryczałabyś, na drugi dzień byś go przeprosiła sama. A zdanie " uczucie moje się zmieniło " zamieniłoby się w " kocham go bardzo, nie moge bez niego żyć". Gdybym był jego kumplem to dostał by lepa na czoło za to. Bo to że cię przeprosił to fajne z jego strony, ale jak to kobieta. Wyczułaś szalę po swojej stronie i zamiast ogarnąć dupę i pogadać, ustalić coś co ci nie pasuje i dojść do porozumienia. To ewidentnie szukasz w tym zdarzeniu jeszcze większej aprobaty samej siebie, żeby jeszcze bardziej być bluszczem. Wykorzystujesz sytuację i tyle. To coś w stylu, facet nie da rady wpaść, ma ważne spotkanie. Dziewczyna na początku zawiedziona, ale nie wkurzona na chłopaka. W momencie jak on zaczyna w stylu " gniewasz się na mnie ? " " nie jesteś zła"? W mózgu pojawia się " oho trzeba zareagować wyświrowaniem ". I zaczyna się foch, i robienie dziury w całym bo przecież poczuł się winny. Przykład książkowy i każdy na to daje się nabierać - do czasu. A cała sytuacja, żenada. Podobne sceny miałem w swoim życiu, tyle że partnerka nie kopała w śmietnik, tylko szła do domu jak na ścięcie. Zwyczajnie olewać, a próby bluszczowania zamieniać w żart, 0 agresji. Kpić z tego, wtedy sama zauważy jakie to żałosne. Psa sobie kup dziewczyno |
|
|
|
|
#17 | |
|
and cigarettes
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 963
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#18 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Cytat:
Autorko Twoje zachowanie mnie przerazilo, serio. Jeśli go tak zawsze traktujesz (bluszczowato jednym słowem) to ja sie nie dzieje, ze chlopu sie wylalo. Nie wiem czym spowodowane było to "absolutnie nie" ale to dla mnie chore. A juz Twoja histeria... Wiesz co gdybym Cie zobaczyla wtedy na ulicy to bym pod 112 zadzwoniła.. Dlaczego ty nie masz swoich znajomych i wisisz na chłopaku?.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się. Śledź też pies! - blogujemy ♥ |
|
|
|
|
|
#19 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Cytat:
I z ostrzeżeniem dla autorki- tak, ludzie w takich sytuacjach serio dzwonia na 112 i informuja o konieczności przysłania kogoś z psychiatryka, albo chociaz pogotowie z zastrzykiem na uspokojenie, bo osoba ma atak histerii. Kiedys tak zrobiłam, jakas zakochana parka w atakach miłości i wrzaskach demolowała przystanek autobusowy przed oknami mojego mieszkania. Zadzwoniłam na policję , patrol przyjechał i tamtym od razu przeszła faza na kopanie po przystanku i nomen omen- koszu na śmieci. Swoja drogą ciekawe, ze za grzechy miłości zbiera się jak widzę koszom na śmieci, nader często
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
|
|
|
|
|
#20 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 99
|
Moim zdaniem mimo, że macie wspólnych znajomych to każdy facet powinien czasami wyjść na piwo w męskim towarzystwie
.U mnie to tak działa, nawet sama wysyłam chłopaka na męskie pogaduchy bo nie tylko my kobiety potrzebujemy babskich plotek przy winie. Oni tez muszą odreagować stres związany z pracą, uczelnią. On ma Cię często, a nawet planujecie mieszkać razem, związek to nie więzienie, ja oczekuje od mojego chłopaka, że mi ufa i wychodzę do koleżanek ( oczywiście wszystko w rozsądnych granicach alkoholowych i godzinowych) i też chcę by mój chłopak miał kontakt z kumplami. Nie chce by patrzyli na mnie i myśleli " o to ta co go sobie zamknęła w czterech ścianach i trzyma pod pantoflem". Ustalcie zasady osobnego wychodzenia ( Tobie to też się przyda). Puszczaj go, a wtedy zobaczysz czy jest wart Twojego zaufania, jaki jest po takich spotkaniach w stosunku do Ciebie, faceta nie poznajesz tylko gdy spędzacie czas ze sobą, ale też gdy jesteście osobno proponuję nie trzymać go tak krótko, bo ucieknie, albo będzie z Tobą z litości i strachu po tym jak zobaczył Twój atak na śmietnik
|
|
|
|
|
#21 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Tyle lat w metryce, tyle lat na Wizażu i wciąż jeszcze są wątki powodujące opad szczęki
![]() Tylko tego śmietnika szkoda. E tam biedny, 26latek nie potrafi wprost i na trzeźwo powiedzieć partnerce co mu w związku nie pasuje?
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#22 | |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Cytat:
__________________
-27,9 kg |
|
|
|
|
|
#23 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 3 232
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Treść usunięta
|
|
|
|
|
#24 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 5 929
|
"Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
.
__________________
To, że się do Ciebie uśmiecham, wcale nie musi oznaczać, że Cię lubię. Mogę, na przykład, wyobrażać sobie, że stoisz w płomieniach Mała Mi "Dobrze jest umieć odróżniać życie od procesu powolnego umierania." Edytowane przez Buzzerka Czas edycji: 2015-06-01 o 09:01 Powód: Pomyłka, dlatego edytowane. |
|
|
|
|
#25 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 85
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Ja się cieszę, gdy mój wychodzi. Dostaje buziaka na drogę i dobre słowo
![]() On wyraźnie powiedział, że czuje się zamknięty w czterech ścianach - w ten sposób, że nie ma własnego świata, bo wszędzie z nim chodzisz, nie w sensie, że nigdzie nie wychodzicie. A tak odnośnie tego prawie uderzenia. Moim zdaniem gdyby chciał, to Cię uderzył, a Twoje powstrzymanie nic by tu nie dało. Z moim czasem się biję dla żartów. I gdy akurat ma ochotę bardziej mnie "przycisnąć" to nie mam żadnych szans. |
|
|
|
|
#26 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 664
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Oookeeejjj, zachowania autorki w drodze do domu nie ogarniam, w sumie wszystko zostało powiedziane, włącznie z "śmietnika szkoda".
I to nie podlega dyskusji. Mentalne przedszkole.Poza tym tak szczerze mówiąc to dziwnie bym się czuła, gdyby mój facet zachowywał się przy mnie jak zaszczuty misio-pysio, po czym kiedy się oddalam: dusza towarzystwa. Autorko, może on się przy tobie boi do ludzi odezwać? ![]() Cytat:
Nie wiem, czy go gasisz, czy wyśmiewasz, czy zwyczajnie lekceważysz, ale on ewidentnie próbuje się zerwać ze smyczy. I to wcale nie dlatego, że "facet potrzebuje towarzystwa facetów" ale dlatego, że coś u was nie halo z przebywaniem między ludźmi. |
|
|
|
|
|
#27 |
|
ReklaMO(D)żerca.
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 9 866
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Ty- bluszczowata dziewiętnastka, która chce rządzić życiem swojego faceta.
On-stary koń, który daje sobą dyrygować i nie umie powiedzieć, co jest nie tak. Cudny związek, cudny! |
|
|
|
|
#28 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Chyba bym się spaliła ze wstydu, gdybym miała swojemu TŻowi na forum publicznym mamusiować i zakazywać dalszej zabawy bo za dużo wypił...
![]() Czy Ty go kopiesz w kostkę pod stolikiem, że jak się oddaliłaś, to się chłopak ożywił? ![]() No i histeria na koniec - godna Złotych Malin że też dopiero teraz Ci wygarnął, to podziwiam.
|
|
|
|
|
#29 |
|
plum plum
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 373
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
przeraża reakcja, naprawdę. Jak kiedyś postanowi wyjechać sam np na weekend do rodziny, to dostaniesz spazmów i rzucisz się pod pociąg? Ja rozumiem alkohol, ale jednak powinniście nad sobą bardziej panować. Może ogranicz alkohol.
Ogólnie pogadaj z facetem, ustalcie coś wspólnie, powiedz mu, że jeśli chce wychodzić sam to niech Ci to powie na trzeźwo, bo po alkoholu się nie nadajesz do rozmów. Odpuść mu z tym bluszczowaniem, bo się nerwicy dorobisz.
__________________
May the Force be with You!
|
|
|
|
|
#30 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 3 484
|
Dot.: "Druga twarz" ukochanego - proszę, pomóżcie
Cytat:
---------- Dopisano o 11:12 ---------- Poprzedni post napisano o 11:12 ---------- Też słuszna uwaga. |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:25.












świetnie podsumowanie
)
.

że też dopiero teraz Ci wygarnął, to podziwiam.

