|
|
#91 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
[1=ce453443562697063682673 4dc4cc81c1d23e519_62b0fbf 266bee;51633529]Ale chyba każdy ma prawo rozporządzać swoimi pieniędzmi, prawda? Słabe jest podejście, że jeśli ktoś więcej zarabia to musi dać kilka setek więcej. Zapraszanie lepiej zarabiających by dostać więcej w kopercie to dopiero buractwo.
[/QUOTE] no dokładnie xD bogaci ludzie najczęściej są bogaci, bo te pieniądze szanują i potrafią nimi rozsądnie dysponować. to, że ktoś ma auto za 100 tysięcy nie znaczy że musi tysiąc w kopertę wkładać, jeśli to daleka rodzina albo znajomy xD no ludzie. |
|
|
|
|
#92 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
A jeszcze dodajmy, że w coś się trzeba ubrać.
I nie przyjmuje argumentów 'każda ma jakąś sukienkę', bo ja np. w tym roku żywcem NIE miałam i kupić musiałam. Podpowiadam: pożyczenie też nie weszło w grę, bo znajoma w moim rozmiarze naznosiła mi siatę kiecek, w której w każdej wyglądąłam źle, bo ona ma inną figurę. W ciucholandach nic nie trafiłam. Kupiłam i tak tanią kieckę, bo 95zł, no ale jednak, jest to kolejny wydatek. |
|
|
|
|
#93 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#94 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 795
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#95 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
No ja akurat tego nie doliczałam, bo fryzurę zrobiłam sobie sama + malowałam się też sama. Akurat tego nie rozpatruję w ramach KONIECZNOŚCI, chyba że ktoś żywcem nie potrafi się malować
|
|
|
|
|
#96 | |
|
zuy mod
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
Generalnie zwykle za taką imprezą kryją się dodatkowe koszty dla gościa - trzeba dojechać, ubrać się, kupić kwiaty/wino... Zgadzam się też z drabiną, zaglądanie komuś do portfela jest słabe.
__________________
L'amore scalda il cuore. Do. Or do not. There is no try. 23.05.2011
22.05.2017 02.12.2017 |
|
|
|
|
|
#97 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Małopolska/ Łódzkie
Wiadomości: 776
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
daję zawsze 400 zł
przecież wiadomo w większość przypadków, że szykuje się wesele znacznie wcześniej niż PM zapraszają, ja teraz np. odkładam sobie z pensji 50 zł miesięcznie aby mieć "na kopertę" bo we wrześniu czeka mnie wesele 100 km od domu, bliskiego kuzyna i co mam mu nic nie dać, bo muszę tam dojchać i się ubrać ? śmieszne---------- Dopisano o 22:47 ---------- Poprzedni post napisano o 22:45 ---------- wychodzę z założenia że jeśli kogoś nie stać na danie koperty, to niech chociaż kupi coś porządnego za te 100 zł ... bo jednak z kwiatkami to się idzie do cioci na imieniny a nie na czyjeś świętowanie nowej drogi życia
__________________
Kontrola - najlepszą formą zaufania ![]() Mam swoje zdanie na dany temat ,nie zawsze musimy mieć takie same ![]() zamykam kolekcję półmaratonów czas na ... Edytowane przez barbarossan Czas edycji: 2015-06-03 o 22:49 |
|
|
|
|
#98 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
wiesz, że są np samotne matki które muszą nie daj boże spłacać długi byłego męża? wiesz, że są osoby które zapożyczają się na leczenie bo nawet na to im nie starcza? wiesz, że sobą osoby które żyją w mega dołku tylko po to by skończyć studia? |
|
|
|
|
|
#99 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 736
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Daję tyle, na ile mnie stać, a że nie stać mnie na wiele, no to z reguły 200-300zł na parę (ale 300 zdarzyło mi się chyba tylko raz).
I śmieszy mnie gadanie, że jak "para studentów" to oczywiście, biedni tacy, 200 zł to w ogóle kupa kasy, szok, że aż tyle dali, ale jak "oboje pracujący" to już powinni dać więcej. I nikt nie pomyśli, że "oboje pracujący" mają na głowie życie, kredyt, swoje zdrowie i inne tego typu rzeczy, które w czasach studenckich często były pokrywane przez rodziców. Niektórym paradoksalnie lepiej się powodzi na studiach, bo np. całe stypendiów czy kasę z pracy dorywczej mają tylko na swoje przyjemności. Każda sytuacja jest indywidualna i czasem ktoś, kto wydaje się być zamożny, może tak naprawdę mieć trudną sytuację finansową. Rozpatrywanie gości na wesele pod kątem kasy jest słabe. Na pewno byłoby mi przykro, gdyby bliska mi osoba nie przyszła na wesele ze względów finansowych. Ślub planuję pod kątem tego, czy mnie stać, a nie czy mi się zwróci. I fajnie widzieć w tym wątku, że wiele osób ma takie samo podejście ![]() ---------- Dopisano o 23:00 ---------- Poprzedni post napisano o 22:55 ---------- Cytat:
Albo zachorujesz na coś, musisz wykupić drogie leki, opłacić prywatnie lekarza, bo na nfz np. termin za 1,5 roku. Albo tracisz pracę. Albo miliard innych rzeczy. I zastanów się, kto tu jest śmieszny.
__________________
"Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu."
|
|
|
|
|
|
#100 |
|
and cigarettes
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 963
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Na przykład co? W jakimś wątku kiedyś, jakaś użytkowniczka wyliczyła takie uniwersalne prezenty, które każdemu się przydadzą. Były tam ozdobne poszewki na poduszki, stojak na noże, stojak na przyprawy, ręczniki... Żadnej z tych rzeczy nie chciałabym dostać.
|
|
|
|
|
#101 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#102 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 795
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#103 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 827
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
właśnie się okazało, że przydałyby mi się sztućce. Ale na to 100 zł nie starczy.
Za to książki jak najbardziej. Tylko wymaga dobrej znajomości obdarowanego.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir *** Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy. T.Pratchett |
|
|
|
|
#104 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
[1=1999a18a2ffdaccef542471 663304a63305f1c5c;5163386 7]O to to. Sama stoję przed tym dylematem bo zmieniałam pracę i zaczynam w ten poniedziałek a wesele mamy w połowie sierpnia. Gdybym mogła to drukowałabym dolary a że nie mogę, to dam tyle ile mogę. Szczerze? Wolałabym kupić sobie spodnie czy ładną sukienkę do pracy natomiast o dacie wesela dowiedziałam się w momencie małego zakrętu życiowego i jak kogoś to bawi to trudno
[/QUOTE]no dokładnie jezu, wszystko może się schrzanić samochód - to nawet się w setkach nie liczy, czasem w tysiącach choroba - to już w ogóle pomijam nie wiem, spalisz coś w kuchni i musisz zrobić mały remont no przecież wypadków jest mnóstwo, a ciułanie i ciułanie i ciułanie i chodzenie w starych rzeczach żeby komuś dać prezent, no nie ogarniam. |
|
|
|
|
#105 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 678
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
ile powinnam dać koleżance u której będę świadkiem? organizuję jej też panieński
idę sama (każdy świadek bez pary), ja niepracująca studentka 150-200 będzie ok ? wesele 150km ode mnie, muszę dojechać, młodzi oferują nocleg w sumie wypadałoby dać więcej, bo świadek + nocleg, ale z drugiej strony musze dojechać 150km + nie będę przecież brać kasy od rodziców na kopertę... |
|
|
|
|
#106 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 165
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Dopiero czytając wizaż zdziwiłam się że moje 500 zł od pary to jakieś wow - pieniądze, zwłaszcza że dawałam je kiedy jeszcze właśnie studiowałam i miałam dorywcze pół etatu. Uznawałam że od pary będzie ''w sam raz'' ale też żadna duża kasa (jak na wesele).
Bywało że czegoś tam sama sobie odmówiłam kosztem tej właśnie koperty- w sensie dodatkowego ciucha lub kosmetyków, a nie że nie dojadałam czy coś ;P Jeśli już ktoś mnie na swój ślub zapraszał, to zawsze były bardzo bliskie mi osoby- przyjaciółka od dzieciństwa lub ulubiona kuzynka, osoby które wiem że nigdy by mnie nie oceniły pod kątem koperty, które nie miały chorych wymogów ani nie traktowały swoich ślubów jak okazji do zarobienia. Gdybym mogła dać jeszcze więcej to bym dała, dlatego że to byli (są) bliscy mi ludzie, którym bardzo dobrze życzę i jeśli kasa miałaby ułatwić im ''wspólny start'' to dlaczego nie? ---------- Dopisano o 00:10 ---------- Poprzedni post napisano o 00:00 ---------- Generalnie jak się ma ten jeden ślub rocznie, czy nawet dwa to jeszcze nie jest tak źle. Spotkałam się z sytuacją że znajoma obskoczyła w ciągu jednego roku z pięć wesel - (kilka ze swojej rodziny a reszta najbliżsi narzeczonego), jak to ogarnęli finansowo to nie wiem. Mieszkają za granicą teraz ;P Natomiast przyjaciółce w ubiegłym roku było bardzo przykro że jedni nasi wspólni znajomi nie przyszli na ślub właśnie z powodu kasy- powiedzieli im wprost że mają dwa tygodnie wcześniej ślub osoby z rodziny i ''sami rozumiecie''. Ludzie tak robią. Wolą nie przyjść gdy czują że ich ''nie stać''.
__________________
''Bóg ustanowił granice ludzkiej mądrości, nie zakreślił jedynie granic jej głupocie - a to nie jest uczciwe'' - Konrad Adenauer |
|
|
|
|
#107 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 18 628
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#108 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 330
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
[1=ce453443562697063682673 4dc4cc81c1d23e519_62b0fbf 266bee;51634383]Moim zdaniem ok. Może kup jakiś prezent? Po prezencie rzadko widać, ile kosztował.[/QUOTE]
Prezent tylko i wyłącznie w wypadku, kiedy się młodych świetnie zna i wie, czego potrzebują. |
|
|
|
|
#109 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 165
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
Jesteśmy przyjaciółkami. Generalnie wiesz że dolary mi z nieba nie lecą, ale źle też nie jest. Nie kupię sobie 3 nowych par spodni aby tobie w kopercie dać 3 stówki więcej niż się po mnie spodziewasz, ale- wciąż mam co wciągnąć na tyłek.Jednorazowy wydatek- kupię je sobie za dwa miesiące. Tak cię strasznie lubię i uznaję że to jedyna taka okazja żeby wyskoczyć z lepszym prezentem dla ciebie (was) MIMO że ty się ani nie spodziewasz ani absolutnie ci na tym nie zależy bo jesteś spoko i wiesz na ile sobie mogę pozwolić. Byłabyś mną zniesmaczona że ''ciułam''? ;P Jakaś takie zbiorowe potępienie panuje na wizażu odnośnie odrobinę lepszej kasy dla pary młodej tak jakby to byli jacyś obcy ludzie nastawieni na wydarcie kasy. Do ludzi z podejściem ''zaprosili mnie bo wypada, bo jesteśmy dalszą rodziną ale nie widzieliśmy się 12 lat, albo takich którzy na dzień dobry wyceniają ile oczekują''- nie poszłabym. Ale jak już idę to się nawet chcę postarać. ---------- Dopisano o 01:12 ---------- Poprzedni post napisano o 01:09 ---------- Cytat:
tyle masz, tyle chcesz dać, moim zdaniem spoko. Najważniejsze że będziesz
__________________
''Bóg ustanowił granice ludzkiej mądrości, nie zakreślił jedynie granic jej głupocie - a to nie jest uczciwe'' - Konrad Adenauer |
||
|
|
|
|
#110 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 18 628
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
Poza tym serio nie rozumiem podejścia, że trzeba koniecznie dawać kasę, jeśli nie zna się młodych świetnie. W ogóle dziwny jest nacisk na dawanie "prezentu" w banknotach. Znam też osoby, które na ślub dostały wyłącznie kasę (bo o to prosiły) i teraz tego żałują, bo nie mają żadnej "pamiątki". |
|
|
|
|
|
#111 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 2 528
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Raz tylko dałam prezent, ale młodzi nie mieli urządzonego mieszkania i dokładnie wiedziałam, co im się spodoba.
Mam w tym roku cztery wesela i chyba zbankrutuje, bo jeszcze muszę doliczyć bilety lotnicze a właśnie rzuciłam pracę. Dam mało, ale trudno... max 200. Na wszystkich muszę być. ---------- Dopisano o 01:33 ---------- Poprzedni post napisano o 01:27 ---------- Bardzo się zgadzam. |
|
|
|
|
#112 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Małopolska/ Łódzkie
Wiadomości: 776
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
I OD RAZU TSUNAMI W TATRACH ktoś kto nie chce dać kasy zawsze wymyśli powód - proste. Wątpię aby te wszystkie pary które dają po 200 zł tylko, nagle wybijały jedynki, łamały nogi, traciły pracę, wymieniały auta. Zdarzają się takie wyjątki oczywiście, ale o takich sytuacjach para młoda pewnie wie ( poczta pantoflowa) Po prostu w większości przypadków tacy ludzi idą z postawą " dam im 200 zł niech się odpi.dolą, muszę iść do fryzjera, kupić sukienkę, mężowi buty i niech sobie policzą ile straciłam" Jak idziesz na urodziny koleżanki, znajomego to dasz im tylko flaszkę? po prostu prezenty powinny być odpowiednie do okazji. Jak idziesz na komunie to co dajesz 30 zł ? śmieszne jest to i tyle. Mnie byłoby po prostu WSTYD dać 200 zł, serio ... już lepiej kupić jakiś prezent, potrzebny prezent. Tak trudno zapytać się pary czego potrzebują? Dowiedzieć się? Przecież nie idziecie do obcych ludzi. Zaraz ktos mi powie że mamusia mi daje kasę do koperty i cwaniakuję. Otóż nie. Właśnie teraz jadę do pracy ( dorywczej do 22 ) a jutro normalnie do stałej od 6 rano właśnie po to aby nie odczuć koperty i będę mega szczęśliwa że mogłam dać im więcej od siebie, bo chciałam, bo znalazłam rozwiązanie przy stałej pensji 1100 zł
__________________
Kontrola - najlepszą formą zaufania ![]() Mam swoje zdanie na dany temat ,nie zawsze musimy mieć takie same ![]() zamykam kolekcję półmaratonów czas na ... Edytowane przez barbarossan Czas edycji: 2015-06-04 o 08:00 |
|
|
|
|
|
#113 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 330
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
[1=ce453443562697063682673 4dc4cc81c1d23e519_62b0fbf 266bee;51634517]
Poza tym serio nie rozumiem podejścia, że trzeba koniecznie dawać kasę, jeśli nie zna się młodych świetnie. W ogóle dziwny jest nacisk na dawanie "prezentu" w banknotach. Znam też osoby, które na ślub dostały wyłącznie kasę (bo o to prosiły) i teraz tego żałują, bo nie mają żadnej "pamiątki".[/QUOTE] Nie nacisk, a pragmatyzm. Widzisz, państwo młodzi to najczęściej ludzie na dorobku, ktorym pewnie się nie przelewa. Każdy grosz sie przyda do urządzenia mieszkania, może do wkładu na kredyt. Kiedyś prezenty byly spoko, bo niczego nie bylo, a jak cos bylo, to takie same do wszystkich, wiec nie bylo sensu wybrzydzać. Teraz jest taki wybór, ze kupienie czegokolwiek w 100% zgodne z gustem i pasującego do domu jest praktycznie niemożliwe. Za to kasa przyda się zawsze, zwłaszcza jak ktos ma 25-30 lat, wlaśnie urządza mieszkanie i niedługo pojawi się dziecko, czyli taki standard. |
|
|
|
|
#114 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 6 832
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
I to jest bardzo dobry pomysł. Wg mnie nie iść do kogoś na wesele - bo nie ma się z czym pójść, to jest wielka przesada. I to jest gorzej potem odbierane niż mniejsza zawartość koperty bądź podarunek!!!
__________________
10.08.2008 28.04.2012 Córcia 21.04.2018 <3 Edytowane przez dziuba85 Czas edycji: 2015-06-04 o 09:32 |
|
|
|
|
|
#115 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 657
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
[1=1999a18a2ffdaccef542471 663304a63305f1c5c;5163212 8]Spuść z tonu. Mieszkam w Warszawie i nie poczułam się urażona a Mojwa cytowała moją wypowiedź. Trochę luzu
[/QUOTE]Mieszkasz ale czy sie tam urodziłaś? Sorry musiałam hahahha Okej okej juz nie bede tutaj warszafkowac, dajmy sobie spokoj. Wiem jaka opinia krąży o nas, nawet w Londynie gdzie mieszkam od 5 lat. Ja daje od siebie 200zl, moi rodzice za siebie i siostrę chca dać 600 zł, chłopak ba którego wesele idziemy jest chrześniakiem mojej mamy.
__________________
http://www.youtube.com/watch?v=XZBgmb0Yapo |
|
|
|
|
#116 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 10 795
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
|
|
|
|
|
#117 |
|
wasza koleżanka
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 138
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
[1=1999a18a2ffdaccef542471 663304a63305f1c5c;5163572 6]Nie, nie urodziłam się i jestem słojem. Hahahaha.[/QUOTE]
xD
__________________
karmacoma
|
|
|
|
|
#118 |
|
zuy mod
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
[1=1999a18a2ffdaccef542471 663304a63305f1c5c;5163572 6]Nie, nie urodziłam się i jestem słojem. Hahahaha.[/QUOTE]
Sloiki! ![]() Nie żeby coś, ale Warszawa wbrew pozorom nie jest jedynym miastem w którym osiedlaja się ludzie z innych miejscowości, ale tylko Warszawiacy tak mocno to przezywaja
__________________
L'amore scalda il cuore. Do. Or do not. There is no try. 23.05.2011
22.05.2017 02.12.2017 |
|
|
|
|
#119 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 657
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Ja tez w sumie jestem slojem, tylko żarcie do Londynu a nie do Warszawy wiozę hahaha
__________________
http://www.youtube.com/watch?v=XZBgmb0Yapo |
|
|
|
|
#120 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 896
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Mam wrażenie, że czytam kompletnie różne fora. W wątku o wydatkach na kosmetyki bardzo często przewijają się kwoty 1000-1500 zł miesięcznie na ciuchy i kosmetyki, a tu, gdy przychodzi do dania komuś w kopertę 100-200 zł to już wyczyn. Wtf.
Ja też organizuję wesele, mam dużo gości dojezdnych, od tego wyśmiewanego talerzyka daję grubo ponad 200 zł + nocleg... Dużo gości odmówiło, pewnie właśnie ze względów kasy. Ale jeśli mam sobie uzmysławiać, że mogą się toczyć takie wywody : bo kosmetyczka, bo dojazd, bo coś tam coś tam, to robi mi się najzwyczajniej w świecie przykro. Edytowane przez farmaceutka88 Czas edycji: 2015-06-04 o 12:07 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:19.















