Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją. - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-06-08, 19:08   #31
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 080
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Jak możesz być tak lekko myślą będąc już matka
Po co ci drugie dziecko jak za pół roku możesz być trupem albo w najlepszym wypadku będziesz przechodzić chemioterapii
Tragedia a ty się ciąża przejmujesz
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 19:10   #32
natallka13
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 17
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Cytat:
Napisane przez Nuova Pokaż wiadomość
Mojej mamy koleżanka miała problemy z brzuchem, poszła na badania, wszystko było okej, a 3 miesiące później już nie żyła. Okazało się, że rak trzustki poszedł jak burza i rozwinął się "w sekundę".

Robiłaś morfologię ostatnio?
Tak, morfologie mam w porządku robie średnio raz na pół roku.
natallka13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 19:13   #33
klempaa
Zakorzenienie
 
Avatar klempaa
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: z kupy gruzu
Wiadomości: 18 317
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Cytat:
Napisane przez natallka13 Pokaż wiadomość
Tak, morfologie mam w porządku robie średnio raz na pół roku.
Niestety to o niczym nie świadczy.
__________________
Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę.
Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.


Śledź też pies! - blogujemy


klempaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 19:22   #34
natallka13
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 17
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;51677161]Jak możesz być tak lekko myślą będąc już matka
Po co ci drugie dziecko jak za pół roku możesz być trupem albo w najlepszym wypadku będziesz przechodzić chemioterapii
Tragedia a ty się ciąża przejmujesz[/QUOTE]
Masz racje...
natallka13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 19:23   #35
olenkasz
Zakorzenienie
 
Avatar olenkasz
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 5 801
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

nie no, jasne
co tam stan twojej macicy, ważne żeby bobas był

czy ty siebie czytasz?
olenkasz jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 19:27   #36
natallka13
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 17
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Cytat:
Napisane przez olenkasz Pokaż wiadomość
nie no, jasne
co tam stan twojej macicy, ważne żeby bobas był

czy ty siebie czytasz?
Tak i właśnie chyba ten temat sprowadził mnie na ziemie...
natallka13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 19:32   #37
Nuova
( ͡° ͜ʖ ͡°)
 
Avatar Nuova
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 5 436
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Nie ma co dokopywać Autorce, skoro już wszystko zrozumiała i pójdzie powtórzyć badania. Zostało tylko życzyć dużo zdrowia
Nuova jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 19:32   #38
Ashaai
Zakorzenienie
 
Avatar Ashaai
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 4 036
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Niektórym kobietom macierzyństwo chyba rzuca się na mózg... po prostu nie wierzę w to co czytam. Miło że zamiast o swoich dzieciach KTÓRE MASZ JUZ (!), myślisz tylko o tym planowanym. Ale jasne, jak nie daj bóg je osierocisz to rodzeństwo na pewno im się przyda.
Ogarnij się kobieto póki nie jest za późno i walcz o swoje zdrowie i normalne szczesliwe życie dla swoich dzieci.
__________________
Pani inżynier
[*] B. "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie"...
Ashaai jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 19:34   #39
natallka13
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 17
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Cytat:
Napisane przez Nuova Pokaż wiadomość
Nie ma co dokopywać Autorce, skoro już wszystko zrozumiała i pójdzie powtórzyć badania. Zostało tylko życzyć dużo zdrowia
Dziekuje. Teraz widzę jak nie wiele potrzebowałam żeby zrozumieć to co Wy piszecie. Zastanawiam sie tylko czemu mój mąż nie podchodzi do tego tak ja Wy obcy dla mnie ludzie i dla czego nie On był osobą która sprowadziła mnie na ziemie... :/
natallka13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 19:43   #40
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

a ja się dziwię, że sama nie pomyślałaś o swoim zdrowiu. usłyszałaś od lekarza, że masz podejrzenie raka i w zasadzie machnęłaś na to ręką, zamiast zmienić lekarza/wiercić mu dziurę w brzuchu aż będziesz wszystko wiedziała.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 19:43   #41
bb410bd1fbb42d2edea92b1ada01ce79bf3cfb02_603add0278cd5
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 3 381
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Cytat:
Napisane przez natallka13 Pokaż wiadomość
Dziekuje. Teraz widzę jak nie wiele potrzebowałam żeby zrozumieć to co Wy piszecie. Zastanawiam sie tylko czemu mój mąż nie podchodzi do tego tak ja Wy obcy dla mnie ludzie i dla czego nie On był osobą która sprowadziła mnie na ziemie... :/
A powiedziałaś mu, że jest u Ciebie podejrzenie raka?
bb410bd1fbb42d2edea92b1ada01ce79bf3cfb02_603add0278cd5 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 19:49   #42
natallka13
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 17
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

[1=bb410bd1fbb42d2edea92b1 ada01ce79bf3cfb02_603add0 278cd5;51677628]A powiedziałaś mu, że jest u Ciebie podejrzenie raka?[/QUOTE]
Tak, na poczatku sie przejal pocieszal a za chwile zapomnial o temacie i wcale nie mam zamiaru go tlumaczyc...
natallka13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 19:54   #43
Dotka90
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Dla mnie to wszyscy w trójkę się dobraliście jak w korcu maku.
Ty, Twój mąż i Twój lekarz.
Dotka90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 20:01   #44
natallka13
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 17
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

No bywa i tak, nie każdy ma kolorowo
natallka13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 20:09   #45
Dotka90
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Weź się otrząśnij i nie wypisuj dyrdymałów. Nie każdy ma kolorowo, bo co? Bo nie każdy potrafi myśleć? Czy zadbać o siebie? Czy nie każdy ma normalnego partnera, który też dba o nasze zdrowie?

Błagam Cię, nie każdy ma kolorowo. Racja - nie znam NIKOGO po usłyszeniu diagnozy 'rak szyjki macicy' daje się 4 m-ce zwodzić za nos lekarzowi, a w międzyczasie i tak myśli tylko o tym, żeby sobie dziecko machnąć, zamiast o tym, żeby wydać parę stówek na prywatnego lekarza i diagnostykę.
Dotka90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 20:19   #46
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Cytat:
Napisane przez Dotka90 Pokaż wiadomość
Weź się otrząśnij i nie wypisuj dyrdymałów. Nie każdy ma kolorowo, bo co? Bo nie każdy potrafi myśleć? Czy zadbać o siebie? Czy nie każdy ma normalnego partnera, który też dba o nasze zdrowie?

Błagam Cię, nie każdy ma kolorowo. Racja - nie znam NIKOGO po usłyszeniu diagnozy 'rak szyjki macicy' daje się 4 m-ce zwodzić za nos lekarzowi, a w międzyczasie i tak myśli tylko o tym, żeby sobie dziecko machnąć, zamiast o tym, żeby wydać parę stówek na prywatnego lekarza i diagnostykę.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 20:19   #47
natallka13
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 17
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Cytat:
Napisane przez Dotka90 Pokaż wiadomość
Weź się otrząśnij i nie wypisuj dyrdymałów. Nie każdy ma kolorowo, bo co? Bo nie każdy potrafi myśleć? Czy zadbać o siebie? Czy nie każdy ma normalnego partnera, który też dba o nasze zdrowie?

Błagam Cię, nie każdy ma kolorowo. Racja - nie znam NIKOGO po usłyszeniu diagnozy 'rak szyjki macicy' daje się 4 m-ce zwodzić za nos lekarzowi, a w międzyczasie i tak myśli tylko o tym, żeby sobie dziecko machnąć, zamiast o tym, żeby wydać parę stówek na prywatnego lekarza i diagnostykę.
Jeśli to uważasz za pomoc to lepiej nikomu nie pomagaj, zalozylam temat bo byc moze potrzebowałam troche wiecej wsparcia, zostalo mi wytlumaczone co do diagnozy, przyjelam to jutro ide do lekarza. Ale po co drwic sobie z ludzi? Tak jak Ty to robisz. Dla Ciebie pare stówek to pryszcz a dla mnie rata kredytu mieszkaniowego bo niestety nie mialam kolorowego dzieciństwa nie odziedziczylam 10 mieszkań ani nie mam mega bogatego męża, ale mam i jestem szczesliwa, Nie zyje na najwyzszym poziomie, bo dla przecietnych ludzi w tym kraju to nie mozliwe, a Ty mowisz do mnie jak Ksieżna Diana do robola. Nie musisz wywyzszać się na forum a przy najmniej nie u mnie w temacie sugerujac ludziom różne rzeczy... Jest to przykre bo sądząc po doswiadczeniu jestes tu długo i zamiast podejsc do drugiego czlowieka z szacunkiem piszesz jak rozwydrzone dziecko bogatych rodziców. Nie jest to mile. tyle w temacie
natallka13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 20:25   #48
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

przesadzasz kobito. Dotka napisała ci prawdę. jeśli nie masz kilku stówek na badania, które mogą zaważyć o twoim życiu to zastanów się lepiej, czy stać was na kolejne dziecko.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 20:27   #49
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 069
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Ale spójrz. Natalio, na to, co piszesz z właściwej perspektywy: piszesz o marzeniach o kolejnym dziecku jako rzeczy dla was najważniejszej, a 100 razy ważniejsze jest Twoje zdrowie, także dlatego, ze Ty już dziecko masz.
I ponieważ przechodziłam przez raka, bo mąż chorował- to wiem jedno: różne są "ciągi dalsze", mąż ma dobre wyniki, a jego kolega, który w tym samym czasie na raka zachorował- od 2 miesięcy nie żyje.
Dlatego najważniejsze TERAZ powinno być Twoje zdrowie, przejście badań, zmiana lekarza, a nie starania wielkie o kolejne dziecko.

Edytowane przez madana
Czas edycji: 2015-06-08 o 20:30
madana jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 20:27   #50
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 16 080
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Nie masz paru stowek na lekarza a decydujesz się na kolejne dziecko?
Nie wiesz ile dziecko kosztuje?
Skoro cienko u ciebie z kasa to się zastanów po co ci druga ciąża .nie będziesz mogła pracować przez jakiś czas pampersy mleko ubranka to są niebotyczne koszta a ty przecież masz kredyt do spłaty i nie pochodzisz z z bogatej rodziny ani twój mąż bogaty nie jest
Masz już dziecko twój mąż tez (mieszka z wami to dziecko czy płaci alimenty?bo to kolejne koszta)i skup się na swoim zdrowiu i inwestowaniu w nie i dziecko które juz jest a nie na gwałt chcesz robić następne gdzie z kasa krucho. ..
To musi być troll

Edytowane przez 7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014
Czas edycji: 2015-06-08 o 20:30
7623cb0b746b4d40e529fc123bf669aade741778_65822f07d8014 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 20:38   #51
Dotka90
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Cytat:
Napisane przez natallka13 Pokaż wiadomość
Jeśli to uważasz za pomoc to lepiej nikomu nie pomagaj, zalozylam temat bo byc moze potrzebowałam troche wiecej wsparcia, zostalo mi wytlumaczone co do diagnozy, przyjelam to jutro ide do lekarza. Ale po co drwic sobie z ludzi? Tak jak Ty to robisz. Dla Ciebie pare stówek to pryszcz a dla mnie rata kredytu mieszkaniowego bo niestety nie mialam kolorowego dzieciństwa nie odziedziczylam 10 mieszkań ani nie mam mega bogatego męża, ale mam i jestem szczesliwa, Nie zyje na najwyzszym poziomie, bo dla przecietnych ludzi w tym kraju to nie mozliwe, a Ty mowisz do mnie jak Ksieżna Diana do robola. Nie musisz wywyzszać się na forum a przy najmniej nie u mnie w temacie sugerujac ludziom różne rzeczy... Jest to przykre bo sądząc po doswiadczeniu jestes tu długo i zamiast podejsc do drugiego czlowieka z szacunkiem piszesz jak rozwydrzone dziecko bogatych rodziców. Nie jest to mile. tyle w temacie
Trololololo.

Jako dziecko bogatych rodziców, żona bogatego męża, wlaścicielka 10 mieszkań i Księżna Diana w jednym, zaprawdę powiadam Ci ja: brednie piszesz.

A tak serio, to nie piszę do Ciebie jak do zadnego robola, tylko kobito, piszesz, że 'nie każdy ma kolorowo'. A co to ma do rzeczy? Napisałam Ci: nie każdy ma kolorowo bo co, bo jest świadomy własnego zdrowia? Bo idzie prywatnie na badania? Bo ma partnera, który o nas dba?

I wybacz, ale Frida Ci dobrze mówi, jak Ty nie masz 200zł na lekarza, to sorry, nie wiem z czego chcesz kolejne dziecko utrzymać.

A co do wsparcia - no niestety, nie umiem go dać komuś, kto tak bezmyślnie lekceważy swoje zdrowie i życie, mając w tyłku własne dzieci (!), bo jest zaślepiony tylko wizją kolejnego dziecka.

I komuś, kto wypisuje, że się nie diagnozował dalej, bo koleżanka miała raka i dziecko urodziła. Halo, tu ziemia! Na raka szyjki macicy umiera MNÓSTWO kobiet, a Ty myślisz o jednorożcach na tęczy i małym słodkim bobasie.

Poza tym jak widzisz, nie tylko mnie zaszokowała ta bezmyślność i brak podjęcia jakichkolwiek kroków.

Więc mimo księżnej Diany i tych 10 mieszkań, to jednak ziarenko racji chyba mam.
Dotka90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 20:53   #52
natallka13
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 17
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Cytat:
Napisane przez Dotka90 Pokaż wiadomość
Trololololo.

Jako dziecko bogatych rodziców, żona bogatego męża, wlaścicielka 10 mieszkań i Księżna Diana w jednym, zaprawdę powiadam Ci ja: brednie piszesz.

A tak serio, to nie piszę do Ciebie jak do zadnego robola, tylko kobito, piszesz, że 'nie każdy ma kolorowo'. A co to ma do rzeczy? Napisałam Ci: nie każdy ma kolorowo bo co, bo jest świadomy własnego zdrowia? Bo idzie prywatnie na badania? Bo ma partnera, który o nas dba?

I wybacz, ale Frida Ci dobrze mówi, jak Ty nie masz 200zł na lekarza, to sorry, nie wiem z czego chcesz kolejne dziecko utrzymać.

A co do wsparcia - no niestety, nie umiem go dać komuś, kto tak bezmyślnie lekceważy swoje zdrowie i życie, mając w tyłku własne dzieci (!), bo jest zaślepiony tylko wizją kolejnego dziecka.

I komuś, kto wypisuje, że się nie diagnozował dalej, bo koleżanka miała raka i dziecko urodziła. Halo, tu ziemia! Na raka szyjki macicy umiera MNÓSTWO kobiet, a Ty myślisz o jednorożcach na tęczy i małym słodkim bobasie.

Poza tym jak widzisz, nie tylko mnie zaszokowała ta bezmyślność i brak podjęcia jakichkolwiek kroków.

Więc mimo księżnej Diany i tych 10 mieszkań, to jednak ziarenko racji chyba mam.
ok przepraszam moze troche nad interpretuje to co piszesz, nie mam matki nie mam ojca, mam dziecko, meza ktory jak widac nie dostatecznie mnie wspiera i marze o drugim dziecku nie umiem nad tym zapanowac. nikt nigdy nie tlumaczyl mi jakim zagrozeniem jest rak. tak jak powiedzialam nawet lekarz tego nie zrobil. duzo pracuje mam nie wiele czasu tylko dla siebie, dla tego myslalam ze tu znajde wsparcie, temat choroby zrozumiałam, jestem w stanie cos z tym zrobic. Chciałam tu sie troche odstresowac, a poki co jak czytam co wszyscy pisza chce mi sie ryczeć bo jak wynika z tego moje szczescie to tylko pozory. jestem slabą kobieta. trudno żebyście to wiedziały i ok.
natallka13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 21:00   #53
Dotka90
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

No trudno, jest jak jest. Kseruj wyniki badań, zwłaszcza cytologii, leć prywatnie do lekarza, najlepiej w tym tygodniu + powtórz cytologię. I zawieście starania tymczasowo, bo ciąża to w tej chwili ostatnie, co powinno Ci się przytrafić, na razie powinnaś mieć inne priorytety.
Dotka90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 21:11   #54
natallka13
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 17
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Cytat:
Napisane przez Dotka90 Pokaż wiadomość
No trudno, jest jak jest. Kseruj wyniki badań, zwłaszcza cytologii, leć prywatnie do lekarza, najlepiej w tym tygodniu + powtórz cytologię. I zawieście starania tymczasowo, bo ciąża to w tej chwili ostatnie, co powinno Ci się przytrafić, na razie powinnaś mieć inne priorytety.
tak zrobie, dzieki.
natallka13 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 21:43   #55
Ashaai
Zakorzenienie
 
Avatar Ashaai
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 4 036
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Cytat:
Napisane przez natallka13 Pokaż wiadomość
i marze o drugim dziecku nie umiem nad tym zapanowac.


Ja bym mogła próbować to zrozumieć gdybyś Ty kobieto nie miała dziecka, ale MASZ!

Przepraszam bardzo, jeśli nie daj bóg (tfu tfu tfu!!) kolejne dziecko po urodzeniu wymagałoby jakiegoś specjalistycznego leczenia to co wtedy? Skoro Ty nie posiadasz finansów na swoją opiekę medyczną to jak chcesz zapewnić ją dziecku? Czy tylko sobie jej odmawiasz w imię małego bobo?

Jak już zadbasz o sprawy związane ze swoim zdrowiem, zastanów się nieco nad sobą... Brzmisz jak kobieta która bóg wie ile lat stara się bezskutecznie o dziecko i wciąż matką być nie może, podczas gdy Ty matką to już jesteś. A wizja kolejnego macierzyństwa Cię totalnie zaślepiła. Zadbaj o swoje małżeństwo, zdrowie, finanse. To dziecko to chyba najgorszy możliwy pomysł teraz. 'Pan bog może wie co robi'

Ale mi ciśnienie podniosłaś, tak wiele kobiet umiera na raka szyjki macicy, a Ty to sobie tak lekceważysz w imię nowego potomka
__________________
Pani inżynier
[*] B. "Psia dusza większa jest od psa i kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie"...

Edytowane przez Ashaai
Czas edycji: 2015-06-08 o 23:00
Ashaai jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 22:02   #56
daf502bc9430c04b8cbdbd94f51a8624bed02f84_61e0bd2ac4d4e
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 16 727
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Cytat:
Napisane przez Nuova Pokaż wiadomość
Mojej mamy koleżanka miała problemy z brzuchem, poszła na badania, wszystko było okej, a 3 miesiące później już nie żyła. Okazało się, że rak trzustki poszedł jak burza i rozwinął się "w sekundę".
Mogę zapytać co to były za problemy z brzuchem?
daf502bc9430c04b8cbdbd94f51a8624bed02f84_61e0bd2ac4d4e jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 22:17   #57
Gosiurek
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 792
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Dla mnie ta historia to bujda na resorach. Nie wierzę że w dobie pakietu onkologicznego i coraz bardziej rozpowszechnionej wiedzy o nowotworach, jakikolwiek lekarz zbagatelizowałby III grupę w cytologii.
Zresztą wszystkie wypowiedzi autorki nie trzymają się kupy
Gosiurek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 22:41   #58
Mojwa
zuy mod
 
Avatar Mojwa
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 23 212
GG do Mojwa
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Cytat:
Napisane przez Gosiurek Pokaż wiadomość
Dla mnie ta historia to bujda na resorach. Nie wierzę że w dobie pakietu onkologicznego i coraz bardziej rozpowszechnionej wiedzy o nowotworach, jakikolwiek lekarz zbagatelizowałby III grupę w cytologii.
Zresztą wszystkie wypowiedzi autorki nie trzymają się kupy
III grupa to jeszcze nie rak. I o ile mi wiadomo, pakiet onkologiczny nie ma z tym za wiele wspólnego. A że ludzie tacy istnieją też wierzę...

ALE na litość, III grupa to wyraźne wskazanie, zeby coś z tym zrobić! Powinnaś dostać skierowanie na kolposkopię, a nie jakieś radosne witaminy.

I zgadzam się z dziewczynami, które twierdzą, że nie stać Cię na dziecko. Dziewczyno, z czego je utrzymasz, wykarmisz, ubierzesz, jak nie masz 200 zł na swoje zdrowie?
__________________


L'amore scalda il cuore.




Do. Or do not. There is no try.

23.05.2011
22.05.2017
02.12.2017
Mojwa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-08, 23:36   #59
laisla
Zakorzenienie
 
Avatar laisla
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 21 812
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

[1=7623cb0b746b4d40e529fc1 23bf669aade741778_65822f0 7d8014;51678218]Nie masz paru stowek na lekarza a decydujesz się na kolejne dziecko?
Nie wiesz ile dziecko kosztuje?

Skoro cienko u ciebie z kasa to się zastanów po co ci druga ciąża .nie będziesz mogła pracować przez jakiś czas pampersy mleko ubranka to są niebotyczne koszta a ty przecież masz kredyt do spłaty i nie pochodzisz z z bogatej rodziny ani twój mąż bogaty nie jest
Masz już dziecko twój mąż tez (mieszka z wami to dziecko czy płaci alimenty?bo to kolejne koszta)i skup się na swoim zdrowiu i inwestowaniu w nie i dziecko które juz jest a nie na gwałt chcesz robić następne gdzie z kasa krucho. ..
To musi być troll[/QUOTE]
Taka była moja pierwsza myśl. Dokładnie wyliczono, ile kosztuje dziecko i nie jest to niebotyczna kwota kilku tysięcy, o której wspomina autorka, tylko troszkę więcej Już abstrahując od kwestii podstawowych, czyli ogarnięcia zdrowia, to w chwili, gdy kilka tysięcy stanowi mur nie do przejścia myślenie o ..trzecim dziecku mocno mnie dziwi.
Zarówno podejście do własnego zdrowia oraz podejście do zabezpieczenia materialnego zdradza postawę życia z dnia na dzień, bez zawracania sobie głowy myśleniem co będzie za miesiąc, rok czy pięć lat.

Edytowane przez laisla
Czas edycji: 2015-06-08 o 23:38
laisla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-09, 00:07   #60
Mijanou
Wizażowy Kot Igor
 
Avatar Mijanou
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
Dot.: Starania o dziecko czyli kobieta żyjąca nadzieją.

Olaboga!

Dziewczyno, a czy Ty pomyślałaś, co się stanie z Twoim żyjącym już synem, gdy (odpukać w niemalowane) zapadniesz na raka? W tym przypadku liczy się każdy dzień (moja Mama z rakiem wygrała, Tato przegrał), więc zamiast starać się o drugie dziecko to lepiej pomyśl o tym, które już na świat powołałaś i któremu winna jesteś opiekę. Natychmiast zabieraj wszelką dokumentację od ginekologa (nawiasem mówiąc Ty powinnaś mieć wyniki badań lub choć ich kserokopie) i szukaj innego. To, co robisz jest skrajnie nieodpowiedzialne wobec Twojego dziecka. Im wcześniej podejmiesz leczenie (jeśli okaże się ono konieczne), tym masz większą szansę wygrać z chorobą.

I, wybacz obcesowość, ale nie masz na prywatną wizytę a stać Cię na kolejne dziecko? Trochę nielogiczne. Nie-bardzo nielogiczne.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know?



Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209


Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw

No pasaran!
Mijanou jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-06-13 14:05:06


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:22.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.