|
|
#871 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 330
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
[1=ce453443562697063682673 4dc4cc81c1d23e519_62b0fbf 266bee;51687553]Nie no, spoko, ja rozumiem. U mnie 19 osób to tylko moje, żadnego tż. Po prostu weselisko na 200 osób jest dla mnie lekko abstrakcyjne, trudno mi sobie takie wyobrazić
[/QUOTE]Po zsumowaniu rodzeństwa mamy i taty wychodzi mi 10 ciotek i wujków. Każdy ma meza/zone=20. I dzieci oczywiście. I niektóre z tych dzieci tez maja dzieci. Co gorsza (no dobra, nie gorsza, bo to świetne miec zżytą rodzinę), mieszkamy wszyscy w promieniu 100km, spotykamy sie często i lubimy nawzajem. Jakbym robila wesele "tradycyjnie" to samej mojej najbliższej rodziny wychodzi 80 osób. U TŻ okolo 60, bo jego rodzice tez mają dość liczne rodzeństwo. A z kolei byłam ostatnio na ślubie, gdzie ze strony rodziny PM byly... Trzy osoby. Cala rodzina. Nie było kogo więcej zaprosić. Takze wiesz. Różne są rodziny to i wesela różne. Edytowane przez 201609102148 Czas edycji: 2015-06-09 o 16:20 |
|
|
|
|
#872 |
|
wasza koleżanka
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 138
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Moi rodzice są z rodzin wielodzietnych i mam masę kuzynów i kuzynek, uzbierałam raz dwa 100 osób.
__________________
karmacoma
|
|
|
|
|
#873 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: garnek złota na końcu tęczy
Wiadomości: 60 400
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
__________________
Z tobą chcę oglądać rzeki, co samotnie płyną Gwiazdy nad łąkami w środku lasu i jagód czarnych... Tyranozaury |
|
|
|
|
|
#874 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
powiem ci że to żaden wyczyn
wystarczy brat mamy z żoną = 2 osoby maja 3 dzieci, które mają mężów/żony co daje juz rze 8 osób a każde z tych dzieci ma po dwójce dzieci... co daje już 14 osób. na samą ciotkę. z palcem w oku stówa może być |
|
|
|
|
#875 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 13 250
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
w przypadku rodzeństwa swojego czy rodziców i to ze strony panny młodej i młodego, to faktycznie ta stówa się może uzbierać.
ale jak widzę wesela np. na 200 osób i więcej (a byłam na takim) i na ślubnym też widuję takie liczby, to zawsze mam w głowie to
|
|
|
|
|
#876 |
|
wasza koleżanka
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 138
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
podobnie jak u farmy: mieszkamy od siebie nie tak daleko i spotykamy się dwa razy do roku, pomagamy sobie, składamy życzenia na urodziny i wysyłamy kartki. Z kuzynami i kuzynkami robimy raz do roku spotkania na grillu albo w klubie. Dla mnie są bliscy, zależy co przez to rozumiesz, nie gadamy codziennie przez telefon
__________________
karmacoma
|
|
|
|
|
#877 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Ja mialam male, skromne, jednodniowe wesele, takie chcielismy i na takie bylo nas stac.
I najgorszy byl wybor: kogo zaprosic. Naprawde w pewnym momencie myslalam powaznie o tym, zeby nie robic zadnego wesela, bo bylam zla, ze nie moge zaprosic wszystkich. Wyszloby tak wiecej niz 100
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
|
|
|
|
#878 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 4 272
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Na naszym weselu było 120 osób, 30 odmówiło przyjścia.
80 osób to sama najbliższa rodzina bez ściemy Reszta to byli znajomi i sąsiedzi. Góralskie wesela takie są ![]() ---------- Dopisano o 20:34 ---------- Poprzedni post napisano o 20:32 ---------- A, przez "najbliższa rodzina" rozumiem to, że mieszkamy wszyscy "w kupie", około 200 - 300 metrów od siebie
|
|
|
|
|
#879 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
no zaraz, nie ma przymusu ani zakazu zarzynać się aby dać przyjacielowi czy znajomej grubszą kopertę podobnie jak nie ma 1 słusznej koncepcji wesela
jest różnica gdy ktoś własne widzimisie usiłuje koniecznie przenieść na obyczajowe normy i wmawia światu co na pewno tutaj byłoby właściwe a co nie ![]() 20 tys zł (w koncu wesele to imprezka w której chodzi o 2 osoby ) to ponad 5 lat po 300 zł miesięcznie, ludzie tyle potrafią wydawać np. na kosmetyki , albo np. o takich papierosach nie wspominając
Edytowane przez Hultaj Czas edycji: 2015-06-09 o 21:50 |
|
|
|
|
#880 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 059
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
ale macie wielkie rodziny! :O u nas będziemy my, mama partnera, jego dziadkowie (2) i ciotka z wójkiem (2). I nasi przyjaciele. Ale żeby setkę uzbierać to bym musiała chyba się fejsbukiem posiłkować :P dla mnie najbliźsi to są naprawdę ci tacy tylko od serca
|
|
|
|
|
#881 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 68
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
http://wieszjak.polki.pl/eksperci/25...w-Krajski.html https://krajski.wordpress.com/?s=%C5%9Blub Doktor prowadzi tego bloga i wydaje książki o savoir-vivre. Przygotowując się do swojego ślubu czasem na niego zaglądałam. Niestety, ale ludzie w Polsce są niezamożni i nie stać nas na życie w pełni z zasadami savoir-vivre. Moim zdaniem żenujące jest gdy się szykuje arystokratyczne wesele z fontannotryskami, a potem liczy na zwrot w postaci gotówki... Albo zbytki, na które nas stać albo nie.
Cytaty z bloga eksperta, które rozwieją przewijające się tu wątpliwości: "Coś samemu zrobić â taki autentyczny prezent od serca. Wiele podręczników savoir vivre zaleca taki typ prezentu przy różnych okazjach." "Kwestia ślubnych prezentów musi być rozwiązana racjonalnie. Celem tych prezentów jest przecież, między innymi, sprawienie radości młodym. Nie można jednak z tego racjonalizmu robić skrajnego pragmatyzmu i zastępować wszystkich prezentów (i kwiatów) kopertami z gotówką (niektórzy dziś również zamiast kwiatów dają gotówkę). Gotówkę, podkreślmy powinno się dodawać do prezentów w sytuacji, gdy młodzi są bardzo biedni i brakuje im na podstawowe sprawy (np. wynajęcie mieszkania). Nie można z tego robić reguły głosząc zasadę â wszystkie młode pary są biedne i przede wszystkim potrzebują gotówki. Na tej zasadzie należałoby nie robić w ogóle wesela i ubierać się na ślub jak np. do pracy i robić tylko krótkie spotkanie przy wodzie mineralnej, w ramach którego rodzina i znajomi wręczyliby koperty (dodatkowy zysk pieniądze oszczędzone na weselu i na ubraniu). Gdzie tu są granice? Jaki prezent pieniężny można uznać za znaczny? Tego nie da się jednoznacznie określić, ponieważ w różnych środowiskach są różne pojęcia tej znaczności. Podczas swoich wojaży mam kontakty z różnymi ludźmi. Jeden mówi mi: âMój syn zaczął pracę od skromnej pensji 3000 złâ. Drugi mówi mi: âMój syn wyjechał do dużego miasta i już na początek ma wspaniałą pensję 2000 złâ. Prezenty pieniężne dają starsi, którzy stoją już mocno, finansowo, na nogach. Młodzi porozumiewają się z para młodą i kupują im to co sprawi im radość. Jeżeli ich na to nie stać robią składkę. Znajomi syna wiedzieli, gdy brał ślub, że ostatnio marzył o cyfrowym aparacie fotograficznym i ośmioro studentów na ten aparat się złożyło. Przed kupieniem prezentu można się dyskretnie wywiedzieć lub nawet wprost zapytać o potrzeby i marzenia i to w taki sposób, by nie dopuścić do sytuacji powielenia się prezentów (anegdotyczna sytuacja â młodzi dostają 5 młynków do kawy). Kwestia prezentów to nie jest kwestia gotówki, ale kwestia wysiłku włożonego w to, by sprawić radość. Można ją sprawić na wiele różnych sposobów. Savoir vivre nie zaleca postępowania zgodnego z etykieta, gdy mamy pewność, że takie postępowanie spotka się z negatywną reakcją jego adresatów. Jeżeli młodym radość sprawi wyłącznie gotówka to dajmy im gotówkę, a co sobie pomyślimy przy tej okazji to już nasza prywatna sprawa." "Są takie pary młode, że traktują swój ślub jako pretekst do skłonienia innych do podjęcia działalności charytatywnej. Nie jest to łatwy problem do rozwiązania. Dlaczego wiązać ślub z działalnością charytatywną? Jaka tutaj jest logika? Trochę to wygląda na taki czysty pragmatyzm. Czysty pragmatyzm to coś wulgarnego i barbarzyńskiego. Na świecie jest wielu biednych i potrzebujących, ale nie można doprowadzać do takiej sytuacji, że nigdy np. nie kupimy żonie kwiatów czy nie kupi sobie ona perfum, bo⌠np. dzieci głodują w Afryce. Ma to sens w skrajnych wypadkach, gdy dzieje się jakaś olbrzymia tragedia. Takie zachowania podejmowano np. po powstaniach narodowych, gdy wiele rodzin wymagało natychmiastowej pomocy i trudno było sprostać wszystkim ich potrzebom. Jeżeli państwo młodzi w sposób wyraźny nie życzą sobie kwiatów, to ich im, zgodnie z ich życzeniem, nie damy. Jeśli tylko nas skłaniają do darowizny na rzecz potrzebujących dołączenie kwiatów będzie miłym gestem. Nie żałujemy. Dajemy i potrzebującym i kupujemy kwiaty dla młodych." "Przypomina to upowszechniającą się wciąż sytuację związana ze ślubem, gdzie zamiast kwiatów daje się gotówkę czy np. wino. Ludzie są coraz bardziej praktycznie i pragmatyczni. Eleganckie to jednak nie jest." "Świadek nie ma jakiegoś specjalnego obowiązku w perspektywie prezentów. Jego prezent to już kwestia jego dochodów, chęci i pomysłów. Może być symboliczny." "Wielu młodych nie rozumie, że wesele to bardziej uroczystość rodziny niż ich, ze muszą się podporządkować rodzicom i brać pod uwagę ich zobowiązania rodzinne i towarzyskie (zaprosić wskazane przez nich osoby) oraz zachowywać się cały czas w sposób narzucony przez weselną etykietę (np. panna młoda nie może odmówić nikomu tańca; może jedynie udać się, jeśli nie chce tańczyć, na krótki odpoczynek, do swojego pokoju (apartamentu dla nowożeńców). Niestety Pani Kasia musi tez przez to wszystko przejść. Panna młoda musi być cały czas obecna i cały czas musi reagować pozytywnie na wszystko (z wyjątkiem krótkich przerw powiedzmy po pół godziny, które może spędzi, jako odpoczynek w apartamencie dla nowożeńców lub winnym odosobnionym miejscu). Można jedynie ograniczyć te obowiązki ogłaszając, że zamiast wesela będzie obiad weselny i ograniczyć czas jego trwania do 2-3 godzin (wtedy jest bez tańców). Na to jednak muszą zgodzić się tak rodzice pana młodego jak i rodzice panny młodej. Jeśli wola rodziców nie zostanie spełniona może to przez lata owocować bardzo negatywnie, i to nie tylko ze strony teściów, ale również ze strony innych członków obu rodzin. Szczęśliwy to będzie miesiąc miodowy i potem kilkadziesiąt następnych lat." "Obyczaj ubierania się przez pannę młodą na ślub w suknię âślubnąâ, która nie nadaje się już na inne okazje jest zwyczajem arystokracji i powielanie go w polskim (i nie tylko) obyczaju jest jakoś nieracjonalne. Dlaczego nie może to być np. elegancka suknia, w której kobieta będzie potem błyszczeć na sylwestra czy na jakimś szczególnie uroczystym przyjęciu. Specjalne suknie na ślub wymagają specjalnej oprawy, by wszystko do siebie pasowało i nic się nie âgryzłoâ, wymagają fraków lub żakietów, pałacowych wnętrz itp., itd. W Polsce te zasady się nagminnie, w powszechnym obyczaju, łamie." "Zobowiązania rodzinne to, w świetle savoir vivre, zobowiązania bezpośrednie. Na wesele zaprasza się, według wskazań etykiety, w pierwszym rzędzie osoby, z którymi łączą nas więzy rodzinne (niezależnie od tego jakie są więzy emocjonalne). Savoir vivre nakazuje też w inny sposób podtrzymywać i pielęgnować te więzy (tak, by były również więzy emocjonalne). Jest tu pewna mądrość, którą warto się kierować." "Zauważmy jedną oczywistą rzecz. Wszystko to jest z biedy. Proponowanie przez państwa młodych gościom, by zamiast kwiatów dawali jakieś praktyczne prezenty świadczy o tym, że ci państwo młodzi są biedni i muszą się liczyć z każdym groszem oraz na wiele rzeczy ich nie stać. Próbują zatem wykorzystać ślub i wesele, by zdobyć te rzeczy, by na czymś zaoszczędzić. Musimy więc albo im współczuć, że są tacy biedni i nawet w tak podniosłym momencie muszą myśleć o oszczędnościach i rezygnować z tego, co jest stałym, tradycyjnym elementem ślubu i wesela albo możemy podejrzewać, że âzłoto ich zaślepiłoâ i stali się chorobliwie skąpi. Jeśli zamiast kwiatów państwo młodzi dopominają się karmy dla niedźwiedzi lub datków na jakiś charytatywny cel to znaczy, że jakoś się pogubili. Na tej zasadzie mogliby przecież też oznajmić gościom, że dadzą im tylko najtańszą jedną potrawę, a oszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczą na cel charytatywny. To jest działalność charytatywna cudzym kosztem za pośrednictwem wymuszenia. Tego zaś nie trzeba chyba komentować. Zgadzam się z Panem Michałem, że coś takiego jak lista prezentów, choć stało się to prawie uświęconym zwyczajem, może budzić wątpliwości. Musimy sobie uświadomić, że wymusiło ją życie, że przeważnie państwo młodzi to ludzie, którzy wkraczają na nową drogę życia bez grosza i koniecznie potrzebują różnych bardzo praktycznych rzeczy. Jest to sytuacja bolesna i trzeba ją brać pod uwagę. Gdyby nie byli w takiej potrzebie goście mogliby dać ujście swojej fantazji i swojemu sercu i dawać prawdziwe prezenty-niespodzianki, które sprawiałyby radość poprzez np. swe piękno. Jeżeli państwo młodzi nie mają kłopotów materialnych, są zamożni, a wystawiają listę prezentów to jest to, mówiąc delikatnie, najdelikatniej, brak zaufania do gości i brak wiary w ich dobre gusty (kupią coś brzydkiego lub coś co nam nie będzie potrzebne), zwycięstwo pragmatyzmu nad tymi wszystkimi wartościami, które wyznaczają wielkość i piękno naszego życia czyniąc je prawdziwie ludzkim. Ludziom zamożnym nikt rozsądny nie dałby żelazka czy miksera w prezencie ślubnym. Im trzeba dać jakąś piękna rzecz, której sami nie mogliby kupić w najbliższym sklepie, rzecz, która niekoniecznie musi być droga (np. namalowany przez siebie obraz czy piękny bibelot zdobyty gdzie na jakimś pchlim targu za grosze)." "Ostatnio kilka osób napisało do mnie i zadzwoniło w tej samej sprawie. Zostali zaproszeni na ślub, a na zaproszeniu została umieszczona informacja, aby zamiast kwiatów przynieść coś innego: książki, karmę dla bezdomnych kotów, dowody wpłaty na jakiś charytatywny cel. Tym, którzy komponowali zaproszenie i wymyślili coś takiego zabrakło wyraźnie dwóch trzech rzeczy: szacunku dla tradycji i obyczaju, wglądu na uczucia innych, cnoty wielmożności. Jest taka tradycja i obyczaj, że wręcza się młodym kwiaty. Jest też taki obyczaj, że panna młoda ma specjalną suknię ślubną, że goście ubierają się elegancko, że wesele to uroczyste przyjęcie w ładnym, eleganckim wnętrzu, podczas którego serwuje się jakoś wyszukany posiłek. Jeśli ktoś rezygnuje z kwiatów na rzecz karmy dla kotów, to dlaczego nie ma zrezygnować z sukni ślubnej i garnituru pana młodego (młodzi mogą przecież brać ślub w dżinsach, a za pieniądze, które wydałoby się⌠na ślubną suknię i garnitur pana młodego można kupić karmę dla kotów. Jeśli ktoś rezygnuje z kwiatów na rzecz książek, to dlaczego nie ma zrezygnować z wystawnego wesela. Goście mogą przecież dostać barszczyk z torebki i pizzę (kupiona w hurtowni mrożonek), a za pieniądze, które wydałoby się na wystawne wesele można kupić książki itp., itd. Przebieg ślubu i wesela jest dokładnie określony przez etykietę z wielu powodów. Etykieta, między innymi, określa tu pewien ceremoniał, który nadaje tym wydarzeniom wyjątkowy i uroczysty charakter. Etykieta zmierza też do tego, by wszyscy na ślubie i weselu byli radośni, zadowoleni, by nikt nie był obrażony czy choćby zraniony czy zirytowany, by te wydarzenia nie powodowały żadnych reperkusji, kwasów, negatywnych skutków. Wspomniane kwiaty stanowią Ne tylko element ceremoniału, ale ich pojawienie się jako stałego, ślubnego âelementu gryâ gwarantuje pozytywny odbiór tych wydarzeń przez gości. Brak kwiatów może kogoś oburzyć, zirytować, spowodować wiele innych negatywnych emocji. Dlatego nie należy z nich rezygnować. Wielmożność to cnota polegająca na umiejętności wydawania pieniędzy na to, co nie jest pragmatyczne, niezbędne, ale co jest estetyczne, piękne, uroczyste, romantyczne itd. Ludziom często brakuje wielmożności w życiu codziennym. Żałują na ubrania, perfumy, biżuterię, kwiaty, dobre wina, wykwitnie potrawy kawiarnie, restauracje, taksówki, hotele, pierwszą klasę w pociągu itd. W tych samych ludziach najczęściej jednak odzywa się wielmożność, gdy chodzi o ślub i wesele, o ślubną suknie i garnitur, o kwiaty itd. Chcą w tym momencie ceremoniału, piękna, wykwintności, romantyzmu. I bardzo dobrze." Edytowane przez angelicja Czas edycji: 2015-06-09 o 22:53 |
|
|
|
|
#882 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#883 |
|
Ash nazg durbatulûk
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 836
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Każdy robi wesele jak mu pasuje. Jedni marzą od dziecka o wielkim weselichu, drudzy o skromnej uroczystości.
![]() Moja siostra bierze za rok ślub i nasi rodzice finansują jej koszt "talerzyków". Resztę wydatków płaci już sama ze swoim narzeczonym. Jeżeli rodzice chcą wspomóc w finansowaniu wesela to czemu nie? Gości będzie miała 120 - i tak, to jest najbliższa rodzina + Ci u których siostra sama była na weselu i z którymi ma kontakt. Jeżeli ktoś ma liczną rodzinę, to tak niestety wychodzi.
|
|
|
|
|
#884 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 109
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#885 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 16 487
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Sprawdziła teraz na potrzeby tego watku. Poza tym, wez przy cytowaniu jakoś zaznaczaj, o jaki fragment ci chodzi.
|
|
|
|
|
#886 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 109
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
---------- Dopisano o 00:50 ---------- Poprzedni post napisano o 00:47 ---------- A tak powracając do wątku to u mnie w rodzinie za parę daje się 200-300 zł |
|
|
|
|
|
#887 | |
|
Ante Pante
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 2 197
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
__________________
chill |
|
|
|
|
|
#888 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 16 487
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
Napisala, że teraz sprawdzila, to chyba teraz, a ja Pani zwyczajnie zwrocilam na to uwage. Jakaś Pani jest drazliwa Edytowane przez 201604130936 Czas edycji: 2015-06-10 o 00:55 |
|
|
|
|
|
#889 | ||
|
zuy mod
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
przypominam zasady netykiety: Cytat:
__________________
L'amore scalda il cuore. Do. Or do not. There is no try. 23.05.2011
22.05.2017 02.12.2017 |
||
|
|
|
|
#890 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 109
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
A co 200_300 zł za parę do dużo? Pytam tych co wyprawiali wesele . Ja pisze ze strony gościa
---------- Dopisano o 01:10 ---------- Poprzedni post napisano o 01:05 ---------- Nie jestem wkurzona itp tylko poczułam jakiś" skok na mnie ":-D z twojej strony, a moim zdaniem każdy może swoje zdanie na temat wątku wypowiedzieć |
|
|
|
|
#891 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 16 487
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#892 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 109
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
wiem,że to wizaż ale mam pozytywne podejście do wielu spraw oraz życia.
|
|
|
|
|
|
#893 | |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
jakiś straszny wysyp trolli ostatnio. ---------- Dopisano o 01:25 ---------- Poprzedni post napisano o 01:22 ---------- zluzuj gacie.
__________________
-27,9 kg |
|
|
|
|
|
#894 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 109
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Aha to rozumiem tak, że bym napisała "u mnie w rodzinie nic się nie daje to by było ok? Śmieszne. U mnie tyle mnie więcej się daje. To był przykład pary młodej, bezdzietnej, której się źle nie powodzi. I to dla Ciebie takie straszne? ---------- Dopisano o 01:27 ---------- Poprzedni post napisano o 01:25 ---------- Cytat:
W gaciach się nie śpi jest to nie zdrowe nie wiesz?
|
|
|
|
|
|
#895 | |
|
and cigarettes
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 963
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
Chodzi o to, że new woman in town, którą pani zacytowała sprawdziła chwilę przed napisaniem posta w internecie orientacyjną cenę prezentu, który dostała, by zobrazować, że można dać różne pieniądze, prezenty w różnej cenie, a państwo młodzi i tak się ucieszą. Pani ją wyśmiała i zarzuciła kłamstwo ("niby nie zależy jej na kasie, a cenę sprawdziła"). To Pani naskoczyła na kogoś innego. Najpierw na new woman in town, potem na harleykę, która tylko próbowała wyprowadzić Panią z błędu, jakoby new woman in town sprawdzała cenę chwilę po weselu, by tylko obgadać gości. Edytowane przez coffee Czas edycji: 2015-06-10 o 02:19 |
|
|
|
|
|
#896 | |
|
RENTGEN RZĄDZI!
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
A wątek kopertowy chyba zostanie wątkiem roku
__________________
Jestę hejterę, snobę, trollę i wizażystkom ![]() Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.... Bądź uprzejmy, zachowuj się profesjonalnie, ale zawsze miej w głowie plan zabójstwa każdej napotkanej osoby |
|
|
|
|
|
#897 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 974
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Wybaczcie, ale ten tekst 'znawcy' mnie powalił.
Jak już chcesz te książki, to nie wyprawiaj wesela, a za zaoszczędzone pieniądze se kup. A może ja chcę pamiątkę? Chcę poświęcony na wyszukanie tytułu czas? Chcę odrobiny gustu każdego z bliskich, którzy spojrzą na literaturę przez pryzmat własnych opinii, wybiorą coś, co oni uznają za stosowne? Chcę przygryzanie ołówka podczas wymyślania dedykacji? Chcę kolejne lata patrzenia na półkę i myślenia 'ciocia Jadzia, o a ta od Krzysia, a przy tej Kowalscy prawie się pokłócili, którą wybrać, hehe'? Niby taki mądry człowiek, a jedna na czym umiał się skupić to hajs. W sumie, super wpisał się we współczesne społeczeństwo. |
|
|
|
|
#898 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 68
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
Wg s-v masz mieć dużo kasy i jej nie żałować, dlatego trudno tych reguł przestrzegać będąc biednym. To reguły dla elity intelektualnej, ale jednocześnie zamożnej. Jest to przykre, ale tak po prostu jest. Będąc niezamożnym można jedynie starać się nie popełniać wielkich gaf, ale pewnego pułapu się nie osiągnie. Sama mądrość nie wystarcza by się określić mianem człowieka s-v. |
|
|
|
|
|
#899 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 9 860
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#900 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 330
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:17.



[/QUOTE]









