|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#841 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Cytat:
zrob sie na bostwo i baw się ja tez sie umowilam z chlopakiem ktorego ledwo co znam, ale co mi tam... bedzie dobrze
__________________
|
|
|
|
|
#842 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 57
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Dzięki Aako!
Nie ma co, trzeba znaleźć sobie zajęcie, wziąć się do roboty, cokolwiek. I słuchajcie, w końcu miałyśmy tych facetów, więc czemu miałybyśmy nie znaleźć kogoś 'lepszego'? Przecież 'mamy już trochę za uszami' po tych naszych doświadczeniach,nie? ![]() Pozdrawiam was dziewczyny!
__________________
Agnieszka |
|
|
|
#843 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 473
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
dziewczynki kochane ja tez sie zmusilam na jedno spotkanie z nowym facetem ale zdalam sobie sprawe ze nie jestem jeszcze gotowa bo zdolowalo mnie strasznie i chcialam jak najszybciej z niego uciec. takze poki co z nikim sie nie umawiam.
Agnieszko moim zdaniem wlasnie to ze sie z nim kontaktujesz sprawia ci najwiekszy bol, poniewaz daje ci nadzieje. napisalas, zadzwonilas, on cie olal... trudno... przynajmniej nie bedziesz kiedys miala do siebie pretensji ze nie zrobilas wszystkiego. ale teraz juz dosc ! nie kontaktuj sie z nim, nie odp, nie odbieraj. jezeli bedzie chcial zebys wrocila to zastaniesz go ktoregos dnia pod swoim domem ale nie czekaj na to. gwarantuje ci ze jak urwiesz z nim kontakt nebierzesz sily i zaczniesz sie bardziej szanowac. bo bycie konsekwentnym i nie narzucanie sie daje czlowiekowi sile. moja przyjaciolka powiedziala mi dzis: rob swoje, nie rob nic pod niego, a w momencie kiedy zaczniesz zyc dla siebie a o nim zapomnisz on sobie wtedy przypomni- bo zycie jest wlasnie takie przewrotne... a i jeszcze jedno _ Najlepsza zemsta jest szczesliwe zycie... dziekuje ze jestescie! |
|
|
|
#844 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: centrum
Wiadomości: 1 647
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Właśnie zastanawiam się nad tym kontaktowaniem. Mój eks zapytał "jak sie rozstaniemy to nie bedziesz mnie chciala widziec, nie?", potem wątpił w to czy będę mu w ogóle mówić "cześć" gdybyśmy się spotkali. To jedynie utwierdziło mnie w tym, że nie jest pewny rozstania, obawia się go i domyślam się jak to się skończy, ale nie chcę sobie robić nadziei.
I teraz zadają sobie pytanie - czy on zniknie z mojego życia na zawsze czy za jakiś czas się odezwie, spotkamy się, pogadamy, na stopniu koleżeńskim lub nie...? I sama już nie wiem czy wolałabym go nigdy nie spotkać czy utrzymywać z nim kontakt... |
|
|
|
#845 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 57
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Cytat:
Co do tego spotkania z innym od razu po rozstaniu, sama się przekonałam, że to nie dla mnie i dokładnie tak samo chciałam z tego spotkania właściwie uciec. Okropnie się czułam. Najlepiej będzie jak zrobię tak jak mówisz, zajmę się sobą, nic więcej pod niego (!robiłam tak już zbyt dług!) Obym wytrwała Jeszcze raz dzięki,Pozdrawiam
__________________
Agnieszka Edytowane przez anieszka1983 Czas edycji: 2007-11-11 o 08:58 Powód: czcionka |
|
|
|
|
#846 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Ja dziś mam tragiczny dzień dziewczyny. Jest sobota wieczorem a ja jestem sama. Kocham go nadal i wręcz brzydzę się innymi facetami. Pomijając fakt, że ciągle widzę w głowie jak on ma inna dziewcynę (nową) i ja ich widze na ulicy czy coś i umieram. Chce mi się płakać. Zachowuję się jak pies ogrodnika poprostu. Narazie nie chce wracać bo nadal, o czym świadczy to, że piszę tego posta nie umiem sama żyć. Niby chodzę do pracy, gdzieś wychodzę ale teraz nie ma to wartości.
Dowalił się do mnie taki Jacek w saunie ale był masakryczny. Prawie mi się oświadczył po 20 minutach znajomości. Nienawidzę takich kolesi. Chciał mnie pocałować ale się nie zgodziłam. Nalegał więc powiedziałam, że niegługo poczuje moją pięść na twarzy. A teraz mu przykro, że go odrzuciłam. Nie umiał zrozumieć słowa NIE? Tragedia... Tęsknie za moim Łukaszem. Wiem, że powinnam się zająć czymś ale czym do ch...... ? Posprzątałam już wszystko, czytać już nie mogę, TV mi się znudziła, wydałam wszyyyyyystkie pieniądze. Ciekawe czy cierpi jak ja. 5 lat bycia razem. Boże. Czy ja kiedyś będę z kimś? Czy będę tego chciała w ogóle? To już 2 tygodnie a jest coraz gorzej. Poprzeklinałabym ale nie można....
__________________
Dziękuję za uwagę.
|
|
|
|
#847 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 4 121
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
HELLOKITTY, czasami potrzeba tych 5 lat, żeby okazało sie, ze to nie jest odpowiednia osoba. Być może wydaje Ci się teraz, że chciałabyś spędzić z nim resztę życia, ale istnieje wielu wspaniałych facetów! Nie dziw się, ze brzydzisz się innych skoro przez 5 lat byłaś tylko z jednym... Daj sobie czasu. Zajmij się na chwile sobą i zostać egoistką! Każda z nas po rozstaniu bardzo cierpiała... nawet do teraz...
Serduszko do góry!
|
|
|
|
#848 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Jakoś płakać mi się chce słysząc, że mi przejdzie... Nie wiem dlaczego. Problem w tym, że ja nie wiem czy on jest nieodpowiednim. Ale nie chcę kolejny raz cierpieć jeśli wrócę a to okaże się pomyłką. Nie chcę nawet wiedzieć czy jest taka możliwość. Ciężko. On pewnie dobrze się bawi dzisiaj a ja jestem w domu i mam myślenice. Mam też taką obawę, że więcej nie otworzę się przed nikim, że nie będzie to taki szczery związek bo będę się bała, że się rozstaniemy. To był mój pierwszy chłopak... Myślałam, że się pobierzemy....
__________________
Dziękuję za uwagę.
|
|
|
|
#849 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 4 121
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Nie jesteś sama!
Mój chlopak po 3-4 dniach w ktorych wyznawał mi milość znalazł inną pannę z którą pewnie teraz dobrze się bawi. Tez był to mój pierwszy poważny związek. Ale uświadomiłam sobie jedno... że ja mam prawo być szczęśliwa. Nawet bez niego... Też dostalam w tym wątku duże wsparcie... Dasz radę kochana! Nie jeden facet po ziemi chodzi! I nawet jeśli zakochasz się na nowo i będziesz super szczęśliwa to kiedy go spotkasz... zaboli cię serducho... Przynajmniej wiesz, że jesteś zdolna tak mocno kochać. |
|
|
|
#850 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Dziękuję Veiovis
Mam nadzieję, że będzie lepiej. Czekam z utęsknieniem na to jak będzie lepiej ale chyba po prostu za dużo o tym rozmyślam... Obym tylko nie znalazła pocieszenia w jedzeniu... Trzymajcie za mnie kciuki. Będę tu dzielić się z Wami postępami, mam nadzieję
__________________
Dziękuję za uwagę.
|
|
|
|
#851 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 4 121
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Ale nie da się wyrzucić prawdziwego uczucia w kilkanaście dni... I będziesz go miała w sobie do konca życia... I nie tylko jego! Bo znajdzie się inny szczęściarz
![]() Trzymamy kciuki! Jak najdą cię smutne myśli to pisz.
|
|
|
|
#852 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Kiedy nie chcę chyba do końca życia. Codziennie rozmawiam z jego mamą w pracy, nie da się tego uniknąć. Chciałabym mieć teraz kogoś na kim mogę się oprzeć - przyjaciela, ale męskiego. Może już marzę o nowej miłości? Nie wiem. Mam mętlik w głowie. Chciałabym się odbić ale nie mam z kim wyjść się zabawić. Zycie jest porąbane
__________________
Dziękuję za uwagę.
|
|
|
|
#853 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 15
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Cytat:
tez nie wiem co mam myslec ale jak ona sie pewnie juz pozbierala (a minął tydzień) to tez musze jakos... Ktos na forum ma taki podpis "COCO JUMBO i do przodu" próbuje sobie to powtarzac...
|
|
|
|
|
#854 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 343
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
BARTOLKU fajni ze napisales, bo to znak, ze nie tylko kobietki tak sie czasem motają zanim dojdą do siebie. Witamy, pisz jak tylko bedziesz miał dołka!
A u mnie dzis 2 dzień. Wczoraj poszłam na disco z kuzynką. Było ok, choc czasem sie łapałam na myslach, ze teraz by mnie on fajnie przytulał, ze cos tam...Potem jednak opamietałam sie, ze przez ten rok byl ze mna tylko na 1 dyskotece wiec co sobie wkręcam!!! Poszalałam, poznałam młodszych-bo tacy byli-ale byli- facetów. Kilka komplemencików i jakos tak widze, ze nie jestem taka ostatnia.Wytańczyłam sie, jeen mnie nawet odprowadził do domu.Przyznam , ze całowalismy sie-taka mała zemsta w myślach na R. No i co. Zaczynam widziec, ze moge bawic sie bez niego, z innymi,ze moze to jakos bedzie.....Dobrze ze nie siedzialam w domu.W koncu cos dla mojego ego a nie dla tego mojego ex-e g o i s t y ! Zobaczymy co bedzie dalej.....A! zapomnialam napisac, ze on milczy wiec mi to nawet ulatwia. |
|
|
|
#855 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 15
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
staram sie nadrabiac zaległosci z kolegami i sie ciesze ze bedzie szkola to chociaz jakos czas minie bo tak w domu siedziec samemu to nudno.
jeszcze dodam ze trafilem na forum jak cos szukałem dla niej hm.. ale ciesze sie ze moge pisac z wami
Edytowane przez BARTOL Czas edycji: 2008-07-23 o 23:50 |
|
|
|
#856 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 8 708
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Cytat:
.Cóż widzę, że faceci też potrafią cierpieć po rozstaniu (wybacz ale jestem wyjątkowo anty do was nastawiona, chyba robie się cyniczna ). To dopiero tydzień po waszym rozstaniu, wspomnienia i rozmyslania nie raz dadzą Ci jeszcze w kość, ale nie pozostaje Ci nic innego niż iść przed siebie, być silnym i powoli zaczać sobie układać życie od nowa. Jeśli mogłabym coś doradzić, to odradzam od razu wskakiwanie w nowy związek, bo jednak wbrew pozorom klin klinem nie jest na dłuższą mete dobrym rozwiązaniem Powodzenia życze i kiedy będzie Ci źle to pisz tutaj, dziewczyny na pewno w jakis sposób Ci pomogą ![]() EDIT: Do miłości jej nie zmusisz, skoro masz kolegów, to spędzaj z nimi czas i nadrabiaj zaległości
|
|
|
|
|
#857 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 15
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
nie chce powiedziec prawdy i wyjasnic ale skoro tak woli..
Edytowane przez BARTOL Czas edycji: 2008-07-23 o 23:52 |
|
|
|
#858 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 8 708
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Najgorsze co może spotkac człowieka po rozstaniu, to brak szczerej rozmowy. Ja tez przez to przeszłam.
To co pisałam o życiu i patrzeniu przed siebie, mówię z własnego doświadczenia. Mi również nie było i nadal nie jest łatwo, ale robie wszystko żeby być szczęsliwą. I wcale nie musi to być u boku faceta
|
|
|
|
#859 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 15
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
widocznie tak musialo byc he..
Edytowane przez BARTOL Czas edycji: 2008-07-23 o 23:52 |
|
|
|
#860 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 343
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Mnie tez pociesza to ze od jutra mam prace w przedszkolu i dzieki temu-mam nadzieje jakos sobie dam rade. Najgorsze chwile to takie kiedy jestem sama w domu.Kiedy ktos jest to zawsze sie cos dzieje a tak....Nie moge powiedziec, ze to do mnie nie wraca. 2 dzien w porownaniu d roku to serio marnie.Jeszcze teraz 9.09 bylby rowny roczek, a tak bedzie lipton. ale co tam, nasze 2 ostatnie miesiecznice to i tak byl teatr i płacz. Tak bardzo bym chciala by sie okazal innym czlowiekiem, kochał mnie....Niestety zniszczyl to tymi esami,brakiem czułosci,chamskimi słowami do mnie-takimi ze az sie bałam. Nasze wakacje-hmmm...uczucie ze jest sie na siłe, jakos tak desperacko ratujac te resztki....Matko, jest mi szkoda poczatków ale ciesze sie ze jest spokój.....
na twarzy usmiech a w sercu ból...............
|
|
|
|
#861 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 15
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Nie martw sie zaczniesz prace to i myslec nie bedzie kiedy
Tak staram sobie przypominac jak sie bawilem jak nie bylo jej w moim zyciu, tez spróbuj moze pomoze no i Coco Jumbo i do przodu
Edytowane przez BARTOL Czas edycji: 2008-07-23 o 23:53 |
|
|
|
#862 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 473
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
a moj ex lada dzien wraca. jak ktos zna moja historie tobedzie wiedzial o co chodzi. coraz gorzej ze mna, w nocy budzi mnie strach. boje sie bo wiem ze wroci i sie juz do mnie nie odezwie. czuje to. czuje ze to jest nieodwracalne...
|
|
|
|
#863 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 745
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
a mnie od czasu kiedy tutaj jestem meczą koszmary,śni mi się co chwile że mój facet mnie zostawia dla innej ... boje się tego że on może zrobić mi jakieś świństwo ....:/
|
|
|
|
#864 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 62
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Kochana ja mam koszmary do dnia dzisiejszego na ten sam temat.... A teraz tymbardziej bede miala, bo wyjezdza do pracy do Hiszpanii i zobacze Go dopiero na swieta..... I jak tu ufac...
|
|
|
|
#865 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 745
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
|
|
|
|
#866 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 343
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
No a u mnie praca i praca i chyba ona bedzie jakims lekarstwem...oby. Dzis nie mialam czasu mysleć, kolejne dni pewnie też upłyną pod znakiem pracy i dobrze. Mam dość i nie mam już łez. jest mi lepiej bez niego mimo ze serduszko tęskni i mam taki żal....Trzeba czasu. Powodzenia wszystkim
|
|
|
|
#867 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 23
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Jestem załamana. Przed chwilą mój chłopak po dwóch latach bycia ze sobą powiedział ze mnie nie kocha. Na weekend było nam przeciez tak dobrze... Wiecie co, poczułam sie jak jakas ku**a.
![]() Dzwonilam do niego, pisałam a on nic. Wiem ze musze sobie dać rade ze nie ja pierwsza, ale to tak starsznie boli... Ostatnio myślalam ze jestem w ciąży, gdy zrobiłam test i wyszły dwie kreski zadzwoniłam do niego(byliśmy akurat pokłoceni - 3 tygodnie z rzedu wolal "sam"spedzac sobote). Wiecie co zrobił?? Odłaczyl sie. Wiec wylaczylam telefon. Potem pisal ze mu sie bateria rozladowal i mnie nie zostawi... No faktycznie, po 2 tygodnich mnie zostawił. A mielismy razem zamieszkac od października... Jak mi przed chwila to powiedzial to go skopalam. Przewrócilam na ziemie i go kopałam. W sumie nalezy mu sie. Ja o niego dbałam skakałam a on był wobec mnie nie szczery, kłamal i oszukiwał. Bo jak mozna sie odkochac w jeden dzien?? Przepraszam ze sie wam tu żale, ale nie mam do kogo. A jak czlowiek sie wypłacze i wygada to mu lżej... Jak mi ciężko i smutno ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
#868 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 15
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
masakra, ja mialem tak samo
Edytowane przez BARTOL Czas edycji: 2008-07-23 o 23:53 |
|
|
|
#869 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 745
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Cytat:
nie można odkochać się tak szybko,wiesz faceci są dziwni i sami nie wiedzą czego chcą,raz mówią że kochają,że nie mogą żyć bez nas a na drugi dzień mają już inną dziewczyne ... heh ...nie odzywaj się do niego,może sobie wszystko przemyśli i odezwie się do Ciebie jesczze
|
|
|
|
|
#870 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 72
|
jak to jest z tymi facetami ?? jeden kocha i nie widzi zycia poza nami,a drugi.... ja tez mialam zamieszkac z moim facetem od pazdz.,ale widze,ze on dziwnym trafem to odwleka.Jak bylo daleko i tyle razy o tym gadalismy bylo ok,teraz nagle juz nie jest tak dobrze.Chyba to przemilcze.... ;//// ehhhh W obecnej sytuacji jestemy pokloceni,tzn. dzis mija 5 dzien jak sie nie odzywamy do siebie,a wiecie czemu/?? Wiadomo kazdy czlowiek popelnia bledy,ale jesli sie komus cos obiecuje i jest najblizsza sercu osoba to trzeba sie z tej obietnicy wywiazac,prawda??? Wiadomo,ze jesli sie bardzo kogos kocha,to rozne rzeczy mozna wybaczyc,ale jakis problem co jakis czas sie pojawia a ta osoba sie nie zmienia to troche zastanawiajace.Najgorsze jest zawiedzione zaufanie kobiety.... ;'((( to boli,naprawde,przynajmnie j mnie.Z kadnym facetem jest inaczej,to fakt,ja jestem juz z moim prawie 3 lata i zauwazylam ze w przeciewienstwie do mojego ex jestem przy nim calkiem inna,to nie to,ze on jest starszy,po prostu jakos sie tak ulozylo.Czasem ta zmiana niezbyt wychodzi mi na dobre,nie chodzi o to,ze ulegam,ale o to,ze to ja czuje jakbym za nim latala,a niby moi znajomi sadza,ze przy mnie zmienil sie na lepsze bo w naszym zwiazku zawsze rzadzilam ja,umialam nim tak pokierowac i ze jest ok.Czas leci,a ja czuje ze jest odwortnie,az do teraz.....ostatnio znowu zawiodl moje zaufanie i to bardzo,przyzwyczajony,ze to ja znowu sie odezwe,pomimo,ze to jego wina nie odzywa sie juz jak wspomnialam 5 dzien,czy to meska urazona duma,a moze strach przed dziewczyna,wstyd za siebie i dana sytuacje??? Jak mysliscie???Siedze bezczynnie w domu przez te dni i zast. sie gdzie popeln. blad ze teraz tak cierpie,mysl. ze zadzwoni,przeprosi i bedzie ok,ale nic .... A moze jemu po prostu przestalo zalezec??? Jak myslicie??? Ja juz sama nie wiem co myslec,za mna nieprzespane 2 noce,kociol mysli i tesknoota....ogromna ;'(( Jak postapic??? Co robic??? Postanowilam sobie ze juz sie nie ugne i od tej syt. nie odezwe sie pierwsza i tak robie,ale z drugiej strony cierpie.Nienawidze go za to,co zrobil,ale strasznie kocham jednoczesnie i co robic?? A moze on nie chce juz byc ze mna??? Boje sie tego.... ;'(((
__________________
Największą sztuką życia jest uśmiechać się zawsze i wszędzie... Nie żałować tego, co było... i nie bać się tego co będzie...
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:40.




Z najprzystojniejszym facetem jakiego znam









). 

