|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
chaos maker
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 399
|
Dziwne problemy z fizycznością, akceptacją ciała itd. /proszę o wiele odpowiedzi/
Nie jest to może wielki, straszny i ciężki problem, ale dość męczący, rzekłabym: z gatunku upierdliwych.
Otóż, nie wiem, co jest ze mną nie tak, mam trochę dziwne problemy ze sferą intymną, z fizycznością. NIE WŁASNĄ, CUDZĄ. Ogólnie jestem człowiekiem, któremu nie jest "wszystko jedno", z kim się dotknie czy pocałuje, nie przepadam za chociażby lekkim dotykiem (typu w rękę, objęciem) ludzi, od których mnie "odrzuca" albo nie znam ich dobrze. Dla mnie to nieprzyjemne, więc z reguły nie dotykam obcych, nigdy nie lubiłam tych buziaków w policzek na powitanie itd. Zauważyłam, że dziwnie mam też z facetami, ale bardziej w kwestii bliższego kontaktu fizycznego. Najpierw się z kimś spotykam, podoba mi się, lubię go przytulać czy pocałować, ale jak dochodzi do sytuacji, że jesteśmy nadzy, to jestem jakaś dziwna, jakbym się wstydziła. TYLKO, ŻE NIE SIEBIE, SWOJEGO CIAŁA - jestem w stanie się rozebrać całkowicie i mnie to nie krępuje. Boję się (wstydzę?) ciała drugiej osoby, jego niedoskonałości. Że na przykład ktoś ma gdzieś tłuszcz, pieprzyki, bliznę i dla mnie to jest jakieś takie osobiste, momentami nieestetyczne, że nie chcę na to patrzeć. To znaczy, tak jest na POCZĄTKU. Później, jeżeli rozwinę z tą osobą jakąś bliższą więź emocjonalną, np. zacznę się zakochiwać, zacznie mi zależeć, to wtedy te niedoskonałości nie będą grały roli, przyzwyczaję się, uznam je za ładne/nie przeszkadzające. To samo dotyczy pieszczot, seksu. Dopóki nie nawiąże się u mnie z kimś głębsza relacja psychiczna, to nie jest łatwo mi się podniecić, czuję się jak w jakiejś farsie, nie wiem, jak mam kogoś dotykać, jestem "drewniana". Mija mi to kiedy się przyzwyczaję do drugiej osoby. Rzadko kiedy spotykam kogoś, kto od razu mnie tak niesamowicie podnieca, że poszłabym z nim do łóżka bez wahania i to jest zazwyczaj wtedy coś typu relacji "iskra była i zgasła za chwilę". Mam całą masę koleżanek, które żyją w relacji typu "seks-przyjaciel", nie kochają tego faceta, a mogą z nim uprawiać seks, nie wstydzą się jego ciała. A ja nic nie czuję, dopóki nie dojdzie do tego wszystkiego także sfera uczuciowa, emocjonalna. Może ja jakoś dziwnie to wszystko pojmuję? Czy ktoś z was też tak ma? Z takim podejściem jest mi ciężej, bo muszę się długo do kogoś przekonywać, oswajać z jego ciałem, a nie każdy wytrzymuje taki czas "czekania", aż ja się ogarnę i pokonam jakąś dziwną, wewnętrzną barierę.
__________________
"I didn't ask for this pain, it just came over me(...) I'm so suprised you want to dance with me now, I was just getting used to living life without you around." "Boję się (...), że on zniknie, wiesz,
ten ktoś, kogo pokocham całym sercem bladym, chociaż mówią, że go już nie mam." |
|
|
|
|
#2 | ||
|
sissy that walk
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 668
|
Dot.: Dziwne problemy z fizycznością, akceptacją ciała itd. /proszę o wiele odpowiedz
Cytat:
__________________
Cytat:
|
||
|
|
|
|
#3 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 868
|
Dot.: Dziwne problemy z fizycznością, akceptacją ciała itd. /proszę o wiele odpowiedz
Jedyne wyjście - chodzić do łóżka albo jak się zakochasz i/lub bedziesz naprawdę napalona. Nie rozumiem Twojego postu, robisz to na siłę czy jak? Układy typu FF nie są dla każdego.
|
|
|
|
|
#4 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 970
|
Dot.: Dziwne problemy z fizycznością, akceptacją ciała itd. /proszę o wiele odpowiedz
nie wszyscy są tacy wyzwoleni, że tak na "lajcie" idą z kimś do łóżka jest fajnie i drepczą dalej, nie każdemu odpowiadają chwilowe, krótkotrwałe związki. Oczywiście powiedzą ci zaraz, że jesteś nienormalna, że może lekarz, że to że tamto. Jesteś normalna i wszystko z tobą w porządku, podkreślam to od razu. Powodem do martwienia się byłby fakt, że ten stan nieśmiałości czy jak to nazwać się utrzymuje jeszcze dłużej. Ale u ciebie to mija jak się oswoisz. Nie porównuj się do koleżanek, każdy jest inny, jest indywidualnością a jego psychika rządzi się innym prawami. To że Stasia z bloku B uprawiała seks w wieku 17lat nie znaczy, że ty jesteś opóźniona w rozwoju bo ona już to robiła a ty nie. Jak cię facet będzie kochał, będzie mu na tobie zależało to poczeka i cię poganiać nie będzie. To kwestia zaufania, może dla ciebie takie zbliżenie to coś więcej niż tylko fizyczność, i to jest całkiem normalne. Tobie potrzebne są do tego jeszcze uczucia a nie tylko chęć bzyknięcia się z kimś. nie widzę w tym nic złego.
Edytowane przez Heru19 Czas edycji: 2015-06-21 o 16:31 |
|
|
|
|
#5 |
|
lokalna gwiazda
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 19 803
|
Dot.: Dziwne problemy z fizycznością, akceptacją ciała itd. /proszę o wiele odpowiedz
Jestem bardzo podobna do ciebie. I też myślałam, że jestem dziwna. Ale po prostu na pewne rzeczy potrzeba nam czasu - co z tego, że innym to przychodzi łatwiej. Ja sądzę, że takie podejście / jeśli to można tak nazwać/ chroni nas przed robieniem głupot. Bo nie ulegamy impulsom, których możemy żałować.
|
|
|
|
|
#6 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 970
|
Dot.: Dziwne problemy z fizycznością, akceptacją ciała itd. /proszę o wiele odpowiedz
Cytat:
![]()
|
|
|
|
|
|
#7 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 500
|
Dot.: Dziwne problemy z fizycznością, akceptacją ciała itd. /proszę o wiele odpowiedz
Chodzi ci o facetów czy piszesz tak ogólnie? Bo wszyscy zwrócili ci uwagę na FF.
Pieprzyki koleżanki też cię brzydza? Nadwaga kolegi? |
|
|
|
|
#8 | |
|
chaos maker
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 399
|
Dot.: Dziwne problemy z fizycznością, akceptacją ciała itd. /proszę o wiele odpowiedz
Cytat:
Że dopóki nic się między nami nie dzieje, jest moim kumplem itd., to nie przeszkadza mi, że ma nadwagę czy coś tam. Nawet jak się TYLKO całujemy. Tylko, jak dochodzi do sytuacji, że np. zaczynamy się rozbierać. Przeraża mnie obca niedoskonałość mimo tego, że sama sobie zdaję sprawę z tego, że ja też mogę być nieestetyczna. Później to mija, ale jak nawiążę jakąś więź duchową: zacznę kogoś bardzo lubić, zacznie mi imponować, zakocham się. Jak się zakocham, to nawet to, co mnie "brzydziło" czy "odrzucało" zaczyna mi się wydawać najpiękniejsze na świecie, moje itd. Tylko, że to jest proces, który trwa i utrudnia. I to bywa do przesady: nawet facet ma super ciało, ale ma jakiś jeden nieestetyczny szczegół i ja go omijam wzrokiem. Tak samo mam, jak na przykład mało kogoś znam i zobaczę go w piżamie albo z papierem toaletowym. To jest jakieś takie intymne, jakby taka sfera w którą nie chcę wkraczać, wydaje mi się obca, wstydliwa? I nie mam tak, że z tego powodu kończę znajomość, tylko staram się to przełamywać i fakt, po pewnym czasie mija, przyzwyczajam się do pieprzyków czy czegoś tam innego. I uprzedzając: mam normalny dom, w którym nic co ludzkie nie jest obce, nikt mnie nie wychowywał na osobę wstydliwą czy dziwną.
__________________
"I didn't ask for this pain, it just came over me(...) I'm so suprised you want to dance with me now, I was just getting used to living life without you around." "Boję się (...), że on zniknie, wiesz,
ten ktoś, kogo pokocham całym sercem bladym, chociaż mówią, że go już nie mam." Edytowane przez chmura lamp neonowych Czas edycji: 2015-06-21 o 22:09 |
|
|
|
|
|
#9 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 3 200
|
Dot.: Dziwne problemy z fizycznością, akceptacją ciała itd. /proszę o wiele odpowiedz
Cytat:
miałam podobnie ale z stopami męskimi , nie lubię ich i jedynie stopy ukochanego faceta mogą mi się podobać .nie wyobrażałam sobie iść z obcym facetem do łóżka i obcować z jego stopami, nie chciałam widzieć ich na basenie , na plaży . teraz jestem bardziej otwarta na sex i już wizja stóp mnie nie przeraża.
|
|
|
|
|
|
#10 |
|
histoire abracadabrante
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
|
Dot.: Dziwne problemy z fizycznością, akceptacją ciała itd. /proszę o wiele odpowiedz
Ja też mam podobnie. Jak byłam młodsza czułam lęk... przed penisem
![]() M.in. to przyczyniło się do tego, że mimo kilku związków nie uprawiałam seksu (żadnego)
|
|
|
|
|
#11 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 243
|
Dot.: Dziwne problemy z fizycznością, akceptacją ciała itd. /proszę o wiele odpowiedz
Ja nie mam problemu z tym co widzę, tylko z tym co czuję.
![]() Jak mi nie odpowiada zapach, to nie mam ochoty w jakikolwiek sposób być blisko kogoś - przytulać, o czymś bardziej intymnym już nie wspominam. I ja nie mam na myśli braku higieny (to jest oczywiste), tylko naturalny zapach połączony z perfumami, albo i bez nich. Feromony
__________________
Twoja... Leczę się z egoizmu. |
|
|
|
|
#12 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 10
|
Dot.: Dziwne problemy z fizycznością, akceptacją ciała itd. /proszę o wiele odpowiedz
Ja bym mogła to odnieść do siebie trochę. Ale nie do końca.
Bo mnie u niektórych ludzi takie niedoskonałości po prostu brzydzą. Kiedyś miałam chłopaka, który miał bliznę na palcu i na początku okej, ale potem jakoś mnie tak zaczęło to brzydzić, nie mogłam tego znieść. Nienawidziłam jak mnie dotykał tą ręką. Aż już bylam tak zdesperowana, ze się z nim rozstałam. Wiem, ze to moja wina, mój problem, bo to ja mam spaczone wyidealizoswane wizje. Ale cóż taka jestem. Nie żałuję. Mam banię zrytą i koniec. |
|
|
|
|
#13 | |
|
lokalna gwiazda
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 19 803
|
Dot.: Dziwne problemy z fizycznością, akceptacją ciała itd. /proszę o wiele odpowiedz
Cytat:
Ale przed założeniem można wyprać lub wywietrzyć.
|
|
|
|
|
|
#14 |
|
chaos maker
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 399
|
Dot.: Dziwne problemy z fizycznością, akceptacją ciała itd. /proszę o wiele odpowiedz
Dzięki za odpowiedzi!!!
I wiecie co? Wyjaśniło się. To nie ze mną jest nie tak, tylko okazało się, że facet nie ten i nie umiałam się przy nim zrelaksować, wyluzować, no i nam nie wyszło.
__________________
"I didn't ask for this pain, it just came over me(...) I'm so suprised you want to dance with me now, I was just getting used to living life without you around." "Boję się (...), że on zniknie, wiesz,
ten ktoś, kogo pokocham całym sercem bladym, chociaż mówią, że go już nie mam." |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:21.














