|
|
#31 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 39
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Cytat:
Z tego co wyczytałaś może się wydawać, że jedyne co robi to umyje po sobie talerz albo nakarmi psa i oczekuje podziękowań. Radzę uważniej czytać, bo napisał to dlatego, żeby jasno przedstawić, że takie podstawowe czynności bez problemu wykonuje. Jak napisałam wyżej, nieraz robi coś przez kilka godzin, zawsze idzie pomagać w robotach, które jego tata sobie wymyśla, większość to rzeczy zupełnie z dupy, które jego tata wziął na siebie z nudy i wymaga od syna, żeby mu w tym pomagał. Robić coś przez kilka h, jeździć wszędzie z rodzicami gdzie chcą, a potem zostać zwyzywanym i usłyszeć, że się nic nie robi Musiałam się tu udzielić, bo krew mnie zalewa jak takie coś czytam.
|
|
|
|
|
|
#32 | |
|
plum plum
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 373
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Cytat:
W ogóle kocham logikę wizażu. Tu prowadzenie domu urasta do heroicznego poświęcenia i wymaga nie wiadomo jakiego wysiłku. Gdzie indziej, jak ktoś się skarży, że prowadzi dom, to słyszy w odpowiedzi, że przecież to epoka pralek i mikrofali, więc pół godziny dziennie to w maksie na ogarnięcie chaty. A 8h to nie jest moment, jak rodzice są w miarę ok zorganizowani i nie ślepią się non stop w telewizor, to w tym czasie i kawę z sąsiadem wypiją i książkę poczytają, i o zgrozo, coś w domu zrobią. Mi się szczerze wydaje, że tu nie chodzi w ogóle o obowiązki. Autorowi pewnie głupio to napisać, ale czuje się pewnie mniej kochany niż siostra. On całe życie był zdrowy, pewnie jest mu to wypominane, może nawet ma jakieś wyrzuty sumienia względem niej. Znam kilka rodzin z podobnym problemem, gdzie zdrowe dziecko dostawało podwójną porcję żali i złości rodziców, za siebie i brata/siostrę. Zresztą, to można wyczytać między wierszami, że autor to by chętnie i dom cały wyremontował, by zasłużyć na aprobatę rodziców, ale ciągłe wyzwiska i kłótnie po prostu sprawiają, że mu się odechciewa.
__________________
May the Force be with You!
|
|
|
|
|
|
#33 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 055
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Na pewno dziecinstwo juz za toba i duzymi krokami wkraczasz w dorosle zycie.
Niestety po pracy malo kto przychodzi do domu i lezy...W domu zawsze jest cos do zrobienia.Oto przyklady zwyklych prac domowych: robienie zakupow,gotowanie,zmywani e naczyn,wyrzucanie smieci,odkurzanie,mycie podlog,scieranie kurzy,pranie( nie tylko ubran), prasowanie,ukladanie w szafie.Dbanie o czystosc w lazience tzn.mycie wanny,lustra,kafelek, ubikacji,zmiana recznikow.Raz na jakis czas mycie okien,pranie firanek,rozmrozenie i umycie lodowki.Rzadziej naprawa czegos itd. Niektore prace wykonuje sie codziennie, inne raz w tygodniu a jeszcze inne raz w miesiacu. To jest niewdzieczna praca,bo za nia nikt nie placii nie mozna od niej uciec" na chorobowe" i jest niestety niezbedna.Radosc z czystego domu przychodzi od razu lub z wiekiem a czasem w ogole sie nie pojawia (ale to juz rzadziej). Postaraj sie odkryc korzysci jakie daje praca w domu.Zamiast burdelu w twoim pokoju masz-porzadek.Zadowolenie z wlasnej pracy,z siebie,pozytywne nastawienie rodzicow a co za tym idzie duma rodzicow z syna.Moze nie pochwala ale nie beda juz ciebie obrazac.Tak mysle .Bo coz innego mozna w tej sytuacji doradzic?Kazde pojscie na udry,zle sie skonczy. |
|
|
|
|
#34 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Cytat:
'Chetnie by' - to niech zrobi i zobaczy efekty. Nie rozumiem rozliczania tej biednej kobiety z 40h spokoju w tygodniu, gdzie musi i tak duzo zrobić, to jest przykre. Jeśli ojciec nic nie robi to by chociaż syn te matke odciazyl, a nie zwala na nia więcej, bo to niemeskie. Musi się faktycznie uaktywnic w domu i tyle, czy go docenia, czy nie, tak jest w życiu. |
|
|
|
|
|
#35 | |
|
plum plum
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 373
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Cytat:
Kiedy syn ma odciążyć matkę, jak jeździ z ojcem do jakiś prac?
__________________
May the Force be with You!
|
|
|
|
|
|
#36 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 012
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Niezmiernie rozbraja mnie nietwierdzenie, ze syn powinien odciążyć matkę bo siostra jest niepełnosprawna.
To nie autor zadecydował o urodzeniu i odchowaniu niepełnosprawnej, a jeśli to niepełnosprawność nabyta, to i tak nie autora obowiazkiem jest zajmowanie się siostrą, on nie jest jej opiekunem. Oprócz obowiązków domowych ma on zapewne naukę , plu wypadałoby żeby młody człowiek łyknął trochę życia nie zasuwał między mopem a zmienieniem pieluch siostrze. Powinien ogarniać po sobie, dbać o porządek w pokoju, pomagać w obowiazkach domowcyh i tyle. Chora siostra to odpowiedzianosć jego rodziców, a nie jego samego. ---------- Dopisano o 17:25 ---------- Poprzedni post napisano o 17:24 ---------- Jakby dziewczyna npisąła, ze nie ma czasu dla siebie bo jej rodzice każą sie opikeować rodzeństwem i wyzywają ją od najgporszych to rada yłaby "wyprowadź sie" ale że autor jest facetem to pewno jets lenim i nierobem
__________________
Mój telefon zna inne wyrazy i inną ortografię. Bardzo za niego przepraszam. |
|
|
|
|
#37 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Cytat:
A babcia moja jest chodliwa i bardzo silna, tylko charakter ma 'trudny'
|
|
|
|
|
|
#38 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 615
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Cytat:
Wyslane z dziadowskiego telefonu, wybaczcie. |
|
|
|
|
|
#39 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Bez nikt mu nie kaze się zajmować siostra, ma tylko wyprać wlasne majtki, powiesic je, zdjac, wlozyc do szuflady.
|
|
|
|
|
#40 | |
|
plum plum
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 373
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Cytat:
Nawet prawnie jest to zaakcentowane, że dziecko ma bezwzględne prawo do szacunku i opieki (takie pełnoletnie i uczące się również), natomiast żadna ustawa nie wspomina, że można go tej opieki pozbawić, bo nie wynosi śmieci.
__________________
May the Force be with You!
|
|
|
|
|
|
#41 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 6 245
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Nie rozumiem najazdu na autora. Co prawda jak slysze, ze "takie rzeczy to kobieta powinna robic" to mnie krew zalewa, ale skads sie to bierze. I smiem przypuszczac, ze to od rodzicow ma to przekonanie, bo tatus kibla nie umyje, ani obiadu nie ugotuje. A jakby mama od malego angazowala chlopaka do pomocy to wiedzialby, ze takie obowiazki nie naleza tylko do kobiet. Domyslam sie jednak, ze autor nie wiedzialby nawet jak sie zabrac za posprzatanie lazienki, a juz umycie sedesu jest fuj i be i oblesne. No niestety, dziecko sie wychowuje, a nie czeka, ze jak osiagnie 18 lat to juz bedzie dorosle i bedzie pomagalo. Czego Jas sie nie nauczy tego jan nie bedzie umial. I jestem przekonana, ze jakby go rodzice uczyli takich rzeczy od poczatku to nie byloby teraz takiego problemu.
A to ublizanie.. przykre bardzo.. |
|
|
|
|
#42 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Musi, pewnie ze musi. Ale sytuacja jest trudna, nie z jego winy (o czym musi pamietac), ale jest. Czasem nerwy moga puscic, ale nie caly czas i nie kiedy faktycznie cos robi w domu.
|
|
|
|
|
#43 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 1 223
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Cytat:
Mogę się założyć, że to wygląda tak: "Synu, kurna, pomóż matce posprzątać, bo zasuwa, cholera jasna, ile razy mam powtarzać %^%&$^%^% ruszyłbyś się &&^&*%%&!!&**#" - rzekł ojciec sprzed telewizora/znad gazety/z tapczanu |
|
|
|
|
|
#44 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 39
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
|
|
|
|
|
#45 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 615
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
|
|
|
|
|
#46 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 16 487
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
|
|
|
|
|
#47 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 9 860
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Cytat:
Cytat:
Edytowane przez 201605301111 Czas edycji: 2015-06-22 o 18:58 |
||
|
|
|
|
#48 |
|
Konto usunięte
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Ale z tego co pisał, to ojciec sam sobie wynajduje zajęcia, typu naprawianie płota sąsiadowi czy dłubanie w garażu, autor nigdzie nie napisał, że tatuś zajmuje się domem, w sensie sprząta, gotuje, prasuje itd.
polskie znaki i przecinki mi uciekły. łapać skurczybyki! |
|
|
|
|
#49 | |
|
plum plum
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 373
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Cytat:
__________________
May the Force be with You!
|
|
|
|
|
|
#50 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 6 245
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
|
#51 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 4 264
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Nie macie wrażenia, że był już taki wątek? Skądś kojarzę te przynoszone ze szkoły krzesła.
Najprościej będzie, jeśli będziesz robił wszystko tak, żeby oboje widzieli, że coś robisz. A podczas awantury spokojnie im przypomnij wykonane ostatnio prace. I zmień trochę nastawienie do domowych obowiązków, bo każda normalna kobieta od ciebie ucieknie. Jedynym typowo kobiecym zadaniem jest urodzenie dziecka. I kropka. Zwróć trochę większą uwagę na swoje zachowanie. Taki typ ludzi jak twoi rodzice jest najgorszy- jak się rozpędzą, to nie myślą, tylko wyzywają i gadają głupoty. Niestety, niektórzy ludzie uważają, że dziecka szanować nie trzeba. Pozostaje ci być lepszym rodzicem dla swoich ewentualnych dzieci. |
|
|
|
|
#52 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 4 592
|
Dot.: Normalni czy nienormalni RODZICE ?
Ja nie wiem ,może się nie znam ale pokażcie mi 18 -latka ,który z własnej nieprzymuszonej woli ,mieszkając z rodzicami będzie robił pranie,prasował,gotował itd. Owszem,jeśli się mu każe i pokaże palcem zrobi ale z własnej inicjatywy?Przeważnie i tak jest u mnie ,ma zakres obowiązków ,które ma zrobić ,o resztę proszę czasem raz czasem w nieskończoność
I ta gadka o typowo kobiecych zajęciach taka szczeniacka jeszcze i życie mu zweryfikuje.Dużo starszych osób nie może zrozumieć olewactwa, np :po co to naprawiać ,lepiej kupić nowe, po co to składać ,zaraz będzie mi potrzebne,przewróciło się niech leży...I wydaje mi sie ,że ojciec autora należy do takich osób ,przy czym jest na dodatek majsterkowiczem i pewnie chciałby ,żeby syn miał takie samo podejście. Autorowi może nawet wydaje się ,że dużo robi ,co niekoniecznie jest prawdą i nie znaczy ,że należy go zwyzywać ,choć ja też nieraz lecę tekstem o leniu.Życie... Jako rodzic staram się znaleźć złoty środek i kiedy jest coś do zrobienia ,w czym oczekuje pomocy ,tak organizuję pracę lub daję jakiś czas na jej wykonanie ,żeby mógł wyjść , czy też zdążyć na czas kiedy się umówi( nie mam na myśli takich domowych obowiązków jak sprzątanie ,tylko prace ,które się trafiają okazyjnie).Widziałam po swoim mężu ,że jemu trudniej było pogodzić się ,że chłopak nie jest już na każde jego zawołanie ,bo zaczyna mieć zwyczajnie swoje życie,wtedy wkraczam ja i pytam ,czy już nie pamięta siebie z czasów młodości ,że przecież też chciał gdzieś wyskoczyć? Edytowane przez robcia Czas edycji: 2015-06-23 o 09:58 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:39.




Z tego co wyczytałaś może się wydawać, że jedyne co robi to umyje po sobie talerz albo nakarmi psa i oczekuje podziękowań. Radzę uważniej czytać, bo napisał to dlatego, żeby jasno przedstawić, że takie podstawowe czynności bez problemu wykonuje. Jak napisałam wyżej, nieraz robi coś przez kilka godzin, zawsze idzie pomagać w robotach, które jego tata sobie wymyśla, większość to rzeczy zupełnie z dupy, które jego tata wziął na siebie z nudy i wymaga od syna, żeby mu w tym pomagał. Robić coś przez kilka h, jeździć wszędzie z rodzicami gdzie chcą, a potem zostać zwyzywanym i usłyszeć, że się nic nie robi

.Bo coz innego mozna w tej sytuacji doradzic?







Po prostu chciałam napisać coś od siebie, żeby sytuacja była klarowna.



