|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#931 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 745
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Cytat:
zgadzam się z Toba jak się kogoś kocha to się wybacza,ja wybaczyłam choć nie zapomniałam tego co zrobił mój TŻ ... |
|
|
|
|
#932 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 8 708
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Anitko tutaj już nie chodzi o miłość, ale o godność i zachowanie poczucia własnej wartości. Czy w przyszłości jak Twojemu kochanemu "zdarzy się" popieścić z inną koleżanką, co uważam również za ewidentną zdradę, też mu to wybaczysz
|
|
|
|
#933 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 3 033
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
a czego bys nie wybaczyla??
__________________
Rzadko inteligencja idzie w parze z urodą, ale u mnie się tak jakoś złożyło ![]() |
|
|
|
#934 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 745
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
drugi raz mu tego nie wybacze
|
|
|
|
#935 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 745
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
|
|
|
|
#936 | ||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 009
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Cytat:
Zresztą ja bym nie chciała i niewybaczyłabym tego,że się pieścil z inną,napawa mnie to obrzydzeniem,że on dotykał inna a potem będzie doytkal mnie. ![]() Cytat:
![]() Jasne,jasne jedzie mi tu czołg. ![]()
|
||
|
|
|
#937 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 8 708
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Coś mi sie tutaj nie zgadza. Pamietam jak wczesniej pisałaś, że TŻ nie raz Cie zdradził, a teraz twierdzisz, że tylko raz i "tylko" się pieścił z kolezanką Czyli, gdyby nastepnym razem Cie zdradził, czy w jakis inny sposób upokorzył to byś wybaczyła, a "dopiero" gdyby podniósł na Ciebie ręke to bys nie wybaczyła
|
|
|
|
#938 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 8 081
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
tak czytam sobie te wszystkie posty dotyczące powrotu anitki do jej faceta, rzucenia przez nią szkoły, utrzymywania ją przez faceta i ten wasz atak napewno nie dodaje jej skrzydeł do walki o szczęscie.
ja rownież nie wybaczyłabym zdrady ani tym bardziej uderzenia, ale każdy z nas co innego jest w stanie wybaczyć. Wy ani ja NIE, a ona TAK. to jest jej życie i ona ma prawo o nim decydować. myslenie o slubie w takiej sytuacji jest bardzo abstrakcyjne i myśle że anitka tak własnie o tym slubie myśli, fakt upkorzyła się troche przed tym gościem ale ja też upokrzyłam sie prosząc aby moj eks wrócił. Kiedy sie kocha naprawdę takie sprawy nie są istotne. ona walczy o to uczucie i dązy do szczescia. tacy jesteśmy. to jest nas zyciowy cel. wszystkich. ona uważa szczescie za bycie z nim. tylko z opowieści wiemy jak zachowuje sie jej chlopak nie mamy pelnego obrazu dlatego nie oceniajcie. takie teksty jak "jedzie mi tu czołg" są po prostu nie na miejscu szczegolnie w atmosferze tego wątku. są chamskie a nie po to tu jesteśmy żeby po kimś jezdzić. to jest jej zycie a każdy uczy się na swoich blędach, nie wiecie jak jest naprawdę może tak jak mówicie a może inaczej... ja życze Ci Anitko żeby wszystko się wyprostowało w twoim życiu i abyś tego szczęscia uświadczyła. ps.dodam tylko ze moj post nie ma charakteru konfliktowego
__________________
|
|
|
|
#939 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 009
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
aaako,pijesz troche do mnie.
No coż,być może tylko ślepa miłość jest w stanie wszystko wybaczyć,dużo przeszłam i przejrzałam na oczy i już naiwna nie jestem,z czego się bardzo ciesze.I tym sposobem widze błędy tych bardzo zakochanych nastolatek,które myśląc,że mają chłopaka(1) to już musi być miłość na zawsze.Zresztą rozumiem je doskonale,bo też miałam takie myslenie.No,ale to nie moje życie tylko Anity,więc ja jej mówić co ma robić nie będe.Jedynie moge wyrazić swoje zdanie,co właśnie poczyniłam.
|
|
|
|
#940 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa - Vienna
Wiadomości: 6 305
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Ja sie własnie rozstałam z moim facetem, z moja pierwsza miłoscia. Wychodze z tego zwiazku bardzo przerazona i zdezorientowana. Mój były pobił mnie 5 razy. Z każdą kolejną taką sytuacja robił to bardziej dotkliwie, a za piatym razem próbował mnie zgwałcić i zabić. Nie miałam z nim żadnych szans.
Kiedyś myślałam,że gdy mój chłopak raz podniesie na mnie ręke od razu od niego odejdę. To wcale nie jest takie proste. Ja wyjechałam do obcego miasta, z dala od rodziny i znajomych. Z początku troskliwy i wspaniały mężczyzna zmienił się nie do poznania. Wtedy wyszło szydlo z worka-jest alkocholikiem Nie kontrolował się po wódce. Wtedy wystarczyło że telefon mi zadzwonił, czas mojej racy się przedłużył i już awantura. Gdy wytrzeźwiał płakał i przepraszał. Nigdy wcześniej nie przypuszczałam,że coś takiego mnie spotka. Byłam w szoku. Nic nikomu nie mówiłam, aż nie dało się ukryć sladów. Wtedy też przyjechał w odwiedziny mój przyjaciel i on mnie zabrał. Czasem trudno jest przewidzieć jak się zachowamy w danej sytuacji.
__________________
Nieprzyzwoicie uparta i troszkę złośliwa ![]() |
|
|
|
#941 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 8 708
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Jak widać nie każdy się uczy na swoich błędach
![]() aako nasze wypowiedzi nie miały za zadnie jej dopiec, tylko w jakiś mozliwy sposób otworzyć oczy. Cóż, zgadzam się z Tobą, że to jest jej życie i właściwie tyle wiemy o niej i o jej życiu z TŻ ile nam napisze. Póki co, nie były to dobre rzeczy ![]() Ja jej również życzę szczęscia, ale nadziwić się nie mogę, że jest aż do takiego stopnia naiwna |
|
|
|
#942 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 745
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
no to co ja mam zrobić odejść od niego
nie poradze sobie sama w życiu bez niego
|
|
|
|
#943 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa - Vienna
Wiadomości: 6 305
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Cytat:
Ale nigdy nie mów (ani nawet tak nie mysl!) że sobie bez niego nie poradzisz bo to bujda... Więcej wiary w siebie
__________________
Nieprzyzwoicie uparta i troszkę złośliwa ![]() |
|
|
|
|
#944 | ||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 009
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
#945 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Okolice Poznania
Wiadomości: 4 440
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
A co on oddycha za Ciebie?
Przypomniał mi się opis pewnej wizażanki: ''Niektóre kobiety to nawet wysr*** sie nie potrafią bez faceta'' Ty jesteś takim typem. Pamiętaj też, że np. Twój przyszły mąż też kiedyś umrze i to prawdopodobnie wcześniej, niż Ty. Zostaniesz sama. I co wtedy? Tez sobie w życiu nie poradzisz? |
|
|
|
#946 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 009
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Cytat:
,ale myśle że dobrze zrobiłaś iż nie jesteście już razem. On prędzej czy póżniej wykończył by cie fizycznie jak i psychicznie(zresztą już to robił),z takim kimś nie warto być skoro dochodzą do tego problemy alkoholowe,a pomyśl sobie co by było kiedyś,jakbyście mieli dzieci one by chyba najbardziej cierpiały,na męke mamy.Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszło,zobaczysz. Trzymaj się. |
|
|
|
|
#947 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 745
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Cytat:
|
|
|
|
|
#948 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Warszawa/Kraków
Wiadomości: 1 745
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
ehh czy na tym świecie są jeszcze normalni,wartościowi faceci coś mi się wydaje że nie,zawsze spotykam na swojej drodze samych dupków ...
|
|
|
|
#949 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
hej Dziewczyny!! postanowiłam Wam opisać moją historię. Byłam z A. równy rok- dokładnie w pierwszą rocznicę bycia razem dostałam smsa, że to koniec. Nie chciał się tłumaczyć dlaczego- po prostu przestał się odzywać bez żadnych wyjaśnień. Okazało się, że poznał inną. przeżywałam to strasznie- byłam w dołku psychicznym, ciągle płakałam, swiat mi się zawalił. Potem choroba mamy odwróciła moje myśli od niego. Przez ok miesiąc kontakt urwał się całkowicie- potem zaczął pisać smsy. Po dwóch miesiącach przyjechał do mnie i mówił, że chce wrócić. Postanowiłam dać mu drugą szansę. Przeprowadził się do mojego miasta. Po dwóch miesiącach wyjechał do Anglii do pracy... Do 2tyg. związek zakończył się znowu przez sms. Ale tym razem mam go w nosie. Jakoś łatwiej to przechodzie- nie ma we mnie smutku ale jest ogromna złość. No i na dodatek jego była (przez którą związek się rozpadł za pierwszym razem) pisze mi smsy, że jedzie do niego do Anglii i że on jej pragnie... Nie mam już na niego siły. Skreśliłam go całkowicie. Odcięłam się... Szkoda tylko, że tak szybko się nie zapomina
__________________
Uczyłam się żyć bez Ciebie A Ty nagle pojawiasz się Wystarczy jedna iskra, wystarczy jeden gest By wybaczyć Ci wszystko, by znów poddać się... |
|
|
|
#950 |
|
Przyczajenie
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Witam was dziewczyny! Od dluzszego czasu przegladam te forum i czytam wasze posty. Nigdy tu nic nie pisalam, a dzisiaj przyszedl dzien w ktorym cos napisze
Jak sie domyslacie tez zostalam zraniona i rowniez mialam bardzo duze problemy z moim bylym facetem, gdyby tak nie bylo to nie czytalabym takich tematow na forum... Bylam z Adamem 4 lata... Zerwal ze mna 4 czerwca. Wiem, ze juz troszke czasu minelo, ale nadal nie moge zapomniec. On zerwal ze mna, bo poznal inna dziewczyne z ktora mnie zdradzil- byla od niego z miasta (Nas dzielilo 30 km). Jakos powoli zaczynam ukladac sobie zycie, ale tak srednio mi to wychodzi. Moje pierwsze dwa miesiace nie wygladaly ciekawie- alkohol, narkotyki, tabletki antydepresyjne ehhhh szkoda gadac. Najwazniejsze ze juz wyszlam z dolka psychicznego... W sumie powoli dochodze do wniosku, ze widocznie tak musialo byc i ze on nie byl dla mnie. Czytajac wasze posty, jak piszecie, ze nie mozecie bez swoich facetow zyc przypomina mi sie moja sytuacja- tez tak myslalam. Gdy on do mnie przyjechal i powiedzial, ze to koniec, ze mnie zdradzil to tez myslalam ze to nie tyle co koniec naszego zwiazku tylko koniec calego mojego zycia. Mialam mysli samobojcze.... Przezylam z nim spory kawal swojego zycia i nie wybobrazalam sobie zyc bez niego.Rozumiem co czujecie... Teraz z perspektywy czasu mysle, ze szkoda waszego czasu dla facetow ktorzy was zdradzaja i bija. Oni nie sa warci tego!!! Ja ciagle zyje nadzieja, ze kiedys spotkam swojego JEDYNEGO... Moze sama siebie oklamuje Pozdrawiam! |
|
|
|
#951 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 23
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
"Teraz z perspektywy czasu mysle, ze szkoda waszego czasu dla facetow ktorzy was zdradzaja i bija. Oni nie sa warci tego!!!
Ja ciagle zyje nadzieja, ze kiedys spotkam swojego JEDYNEGO... Moze sama siebie oklamuje Pozdrawiam!" He no cóż mi jest coraz ciężej i wiem ze on nie byl tego wart, ale jakoś mi nie przechodzi... Zastanawiam sie czy tego znowu nie naprawic. Nawet nie wiecie jak bardzo chciałabym juz zerwac z nim wszystkie kontakty, jednak nie moge, nie potrafię Nie wiem co mam robić... Nie moge ciagle plakać. Próbuje sie pocieszac, mowic sobie ze nie byl odpowiedni dla mnie, ze to jego wina, zebym sie nie narzucała,ale nie moge... Pozdrawiam was dziewuszki![]() ![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
#952 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
jak ktoś kiedyś pwoedział- Najlepszym lekarstwem na jedną miłość jest druga miłość... Gdy poznamy kogoś, o tym poprzednim łatwiej zapomnieć
__________________
Uczyłam się żyć bez Ciebie A Ty nagle pojawiasz się Wystarczy jedna iskra, wystarczy jeden gest By wybaczyć Ci wszystko, by znów poddać się... |
|
|
|
#953 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 8 708
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Anita przecież my Ci nie każemy zrywac z facetem! Chcemy Ci tylko otworzyć oczy na pewne sytuacje. Tak jak pisała atka powinnas go uwaznie obserwować i zastanowic sie, czy z takim osobnikiem chcesz spędzić resztę życia? Moim zdaniem zasługujesz na kogoś bardziej wartościowego
|
|
|
|
#954 |
|
BAN stały
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
zostałam sama.....
|
|
|
|
#955 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Dolare: Wszystkie tutaj zostałyśmy same więc jeśli chcesz podziel się z nami tym co Cię dręczy.
Jak ostatnio usłyszałam w jakimś romansidle kobiety porzucone czy też te, które odchodzą przeżywają różne fazy psychiczne. Faza pierwsza: Jestem beznadziejna, płacz, co ja teraz zrobię, nie chce mi się żyć, i t p Faza druga: Naprzemiennie: złość, płacz i ból, średnio, dobrze, złość, płacz i ból.... i t d. Faza trzecia: Raczej dobrze... Ja obecnie jestem w drugiej fazie i naprawdę myślę, że ta głupota się sprawdza. Czekam i wierzę, że nadejdzie faza nr 3 i może nawet zacznę się za kimś w końcu rozglądać.
__________________
Dziękuję za uwagę.
|
|
|
|
#956 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: centrum
Wiadomości: 1 647
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Jeśli chodzi o mnie to niby się jakoś trzymam, absolutnie nie mam myśli, że jestem beznadziejna itp., nie chciałam ze sobą skończyć. Pierwsza faza więc odpada.
Nie powiem, że jest raczej dobrze, bo nie jest, więc trzecią też wykluczam. Niczym Poirot dochodzę do wniosku, że najbliższa jest mi faza druga, co więcej - jeśli wygląda ona tak, że jest nieźle, nagle zaczynam ryczeć, a za chwilę znowu jest nieźle --> w takim razie wybieram 2.
|
|
|
|
#957 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Cytat:
Jesteś jeszce młoda dlatego tak myslisz, ale z wiekiem napewno wydoroslejesz Ale tak jak powiedziała Camilla z ta szkoła to zrobiłaś ogromne głupstwo!!!!! Z tego co czytałam to Twój TZ ma 20 lat czuli powienien sie uczyć??!!!Jak chcecie poradzić sobie w życiu bez wykrztałcenia??!!! Pomyśl o tym !!!! Powodzenia
__________________
Nasz ślub 02.06.2012r.Nasze szczęście * Oliwierek 21.IV.2013r. |
|
|
|
|
#958 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Moim zdaniem to zdrada jest gorsza niż policzek!!!!
__________________
Nasz ślub 02.06.2012r.Nasze szczęście * Oliwierek 21.IV.2013r. |
|
|
|
#959 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 23
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Ja pokazałam ze bez niego nie umie zyc... I teraz mam za swoje. Przy kazdej klotni spowodowanej z jego winy, to ja biegam i probuje naprawic. Jest przekonany, że i tak co by nie zrobił "głupia Beatka" przybiegnie i mu wybaczy, bo to przeciez on jest tutaj najwazniejszy... a ja sie nie licze. Wiele razy odchodzilam i głupia znowu wracałam. I teraz wiem ze to byl bład. Uzalezniłam sie od niego. I teraz cieżko mi z tego uzależnienia wyjsc... Nie pozwólcie dziewczyny rzadzic soba. Miejcie swoja godnosc i odwage odejsc gdy cos jest nie tak. Jak mawia moja mama :"Tego kwiatu jest pół światu" i chyba ma racje...
|
|
|
|
#960 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Rozstanie z facetem-czy któraś z Was to przeżywa? Część II.
Cytat:
Ja tez taka , byłam nadal troszke jestem, ale staram się to zmienić... bo wiem , ze tak nie powinno być
__________________
Nasz ślub 02.06.2012r.Nasze szczęście * Oliwierek 21.IV.2013r. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:32.






Zresztą ja bym nie chciała i niewybaczyłabym tego,że się pieścil z inną,napawa mnie to obrzydzeniem,że on dotykał inna a potem będzie doytkal mnie. 




No coż,być może tylko ślepa miłość jest w stanie wszystko wybaczyć,dużo przeszłam i przejrzałam na oczy i już naiwna nie jestem,z czego się bardzo ciesze.I tym sposobem widze błędy tych bardzo zakochanych nastolatek,które myśląc,że mają chłopaka(1) to już musi być miłość na zawsze.Zresztą rozumiem je doskonale,bo też miałam takie myslenie.No,ale to nie moje życie tylko Anity,więc ja jej mówić co ma robić nie będe.Jedynie moge wyrazić swoje zdanie,co właśnie poczyniłam.


nie poradze sobie sama w życiu bez niego
,ale myśle że dobrze zrobiłaś iż nie jesteście już razem. 



