Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-08-16, 15:55   #91
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
dziewczyny współczuję przejść. całuski dla Kasi i Arka.
cały czas pamiętam co się ze mną działo jak Krzyś postanowił zejść ze schodów

zaraz jedziemy. nie wiem czy będę miała z wami kontakt więc
Udanego odpoczynku
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-16, 16:46   #92
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Perse, Zeberko - współczuję przeżyć z dziećmi

Berbie - jedziesz sama z Krzysiem? udanego wypoczynku!

========================= =========================
do dziś nie sądziłam, że można się aż tak cieszyć z koopy zrobionej przez dziecko po prawie 5 dobach mój syn walnął takiego koopala, że nie wiedziałam jak się zabrać do mycia więc wylądował pod zlewem a później musiała być kąpiel hurra
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-16, 16:57   #93
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Rena super

Berbie udanego wyjazdu!

Ja od piątku jestem nie do życia. Narzekałam że objawy słabe
Najchętniej cały czas bym spala lub leżała. Okropne zawroty głowy mam.
Dziecko matki nie ma
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-16, 17:31   #94
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Najchętniej cały czas bym spala lub leżała. Okropne zawroty głowy mam.
Dziecko matki nie ma
to chyba się nie zastanawiasz nad propozycją mamy?! oszczędzaj się!
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-16, 18:09   #95
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Perse, Zeberka - biedne dzieciaki.

Kucyk - jal urodzila sie Dominika moja mama kilka razy zabrala Jakuba na pol dnia. Mozna odetchnac nie zastanawiaj sie.

Berbie - udanego wyjazdu!

Pani - jak zyjesz?

__________

My nad jeziorem. Placzka uspiona, gardzi dzis cycem... (a biorac pod uwage jej wage srednio jej mozna nie jesc..), Jakub bawi sie w piachu nad brudna woda. Rodzice odpoczywaja od nas

Edytowane przez moni_ka.g
Czas edycji: 2015-08-16 o 18:10
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 05:59   #96
Hope4ever
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 3
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Witam Was aniołkowe mamy.
W piątek 14 sierpnia zawalił mi się świat
Na pierwszym usg 14 lipca mój lekarz prowadzący zrobił mi usg i potwierdził ciąże, widoczne ciałko żólte, wszystko w jak najlepszym porządku, widziałam echo serca i moje szczęście nie miało się ku końcowi. Wg daty miesiączki był to 6 tydzień a wg. usg 7 tydzień.
Po 3-4 tygodniach miałam się zgłosić z wynikami do niego aczkolwiek wyjechał na 3 tygodniowy urlop i zmuszona byłam pójść do jakiegoś lekarza,który go zastępuje w klinice. Facet nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, powiedziałabym nawet, że taki niechluj. Nic nie wspominał o jakichś wynikach, nie chciał ich oglądać i od razu połozył mnie na fotel. Wg miesiączki to był 10w5d a wg. długości crl 8w3d. Powiedział, że jest trochę za wcześnie na usg prenatalne (bo takie mi robił) no ale jak juz jestem to zaczął badaie.
Ok, wiem, że bardzo często pojawiają sie rozbieżności w datach i, że nie należy się tym przejmować ale....powiedzial,że nie słychać bicia serca. Podłozył mi pod pupe wałek by móc coś zobaczyć,powiedzial, że ciąża jest mała. Usg trwało może z 8 minut przez powłoki brzuszne i przez pochwę po czym stwierdzil,że ciąża jest obumarła, że zatrzymała się na 8 tygodniu, że on nie słyszy bicia serca i,że najprawdopodobniej poronię. Zapytałam go a co jeśli owulacja była później i, że rzeczywiście jestem teraz nie w 10 a w 8 tygodniu to odpowiedział, że i tak powinien słyszeć akcję serca. Nie pamietam za bardzo co później mówił, wszystko było jak za mgłą a ja chciałam jak najszybciej z tamtąd uciec. Pamiętam, że mówił, że to często sie zdarza przy pierwszych ciążach, że z drugą na pewno będzie lepiej, że na pewno dostanę krwawienia i poronię. Powiedzial bym to skonsultowala z innym lekarzem ale on jest jednak pewny,że do tego krwawienia dojdzie.
Po skonczonym badaniu odciął jakies zdjęcie i wyrzucił je do kosza,podejrzewam, ze było to własnie zdjecie zarodka..... a ja dostałam zdjęcie przydatków (prawidłowych) i cos jeszcze ale nie wiem co. Nic mi nie objaśniał, nic mi nie pokazywał dlaczego co z czym i w ogóle.
W rejestracji umówiłam się do innego lekarza na środę 19 sierpnia ale też nie do mojego prowadzącego bo jeszcze będzie na urlopie a z tym raczej nie wolno zwlekać.
Kiedys byłam juz kilka razy u tego lekarza, który przyjmie mnie we środę ale w innym miejscu w mieście i nie uważam go za jakiś autorytet z dziedziny ultrasonografii i ginekologii no ale trudno nie bylo innego wyjscia to umówilam się do niego.
Dziewczyny jak myślicie czy jest jakaś szansa,że ciąża była za mała i jeszcze nie było slychać akcji serca? Czytałam na wielu forach, że niektore kobietki usłyszały serce w 8-9 a nawet w 10 tc. Przecież na pierwszym usg widziałam wykres bijącego serca..... Myślicie, że przez te 5 dni może się coś zmienić? Jakie są wasze doświadczenia w tym temacie?
Dopowiem, że facet robił mi usg na wydaje mi sie dobrym sprzęcie w prywatnej klinice. We środę też będe miała robione usg na tym samym sprzęcie. Psychicznie bardziej pewna bym była, gdyby tą straszną wiadomość potwierdził mój prowadzący, który jest ekspertem w tych sprawach ale nie będe czekać aż dwóch tygodni bo może być to dla mnie niebezpieczne.
Niby dwa tygodnie temu poroniłam a póki co nie krwawię, czasami czuje kłucie w prawym jajniku z,którego była własnie owulacja i z,którego powstał zarodek i takie lekkie ciągnięcie w dole brzucha. Niby objawy jak na rozciągającą się,rosnącą macice ale równie dobrze może moja macica przygotowywać się do złuszczenia zarodka....
Nie nastawiam się pozytywnie,jestem przygotowana na najgorsze,dziś nawet jadę kupić koszulę nocną do szpitala i nie łudze się, że facet się pomylił ale jakaś tam mini mini tląca się iskierka nadzieji tli się we mnie

Edytowane przez Hope4ever
Czas edycji: 2015-08-17 o 06:07
Hope4ever jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 07:00   #97
muffi24
Zadomowienie
 
Avatar muffi24
 
Zarejestrowany: 2015-04
Lokalizacja: Wrocław :)
Wiadomości: 1 855
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Cześć Hope Bardzo mi przykro z powodu tego co Cię spotkało.

Ciężko jest się wypowiedzieć co powie kolejny lekarz. Niestety jeśli serduszko biło wcześniej to bardzo niepokojące że teraz go nie widać. Badanie też trwało dosyć długo, u mnie w 13 tyg (potwierdziło 4 lekarzy) wystarczyły 2 minuty na potwierdzenie zatrzymania serduszka. Może się też okazać że niestety potrzebny będzie zabieg, dlatego nie masz jeszcze krwawienia.

Wiem że masz jeszcze nadzieję i życzę Ci żeby stał się cud!

Jak się czujesz, podejrzewam że męczy cię bezsenność, skoro piszesz o tej porze? Masz wsparcie rodziny?

Wysłane z mojego C1505 przy użyciu Tapatalka
muffi24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 07:08   #98
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Cytat:
Napisane przez Hope4ever Pokaż wiadomość
Witam Was aniołkowe mamy.
W piątek 14 sierpnia zawalił mi się świat
Na pierwszym usg 14 lipca mój lekarz prowadzący zrobił mi usg i potwierdził ciąże, widoczne ciałko żólte, wszystko w jak najlepszym porządku, widziałam echo serca i moje szczęście nie miało się ku końcowi. Wg daty miesiączki był to 6 tydzień a wg. usg 7 tydzień.
Po 3-4 tygodniach miałam się zgłosić z wynikami do niego aczkolwiek wyjechał na 3 tygodniowy urlop i zmuszona byłam pójść do jakiegoś lekarza,który go zastępuje w klinice. Facet nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, powiedziałabym nawet, że taki niechluj. Nic nie wspominał o jakichś wynikach, nie chciał ich oglądać i od razu połozył mnie na fotel. Wg miesiączki to był 10w5d a wg. długości crl 8w3d. Powiedział, że jest trochę za wcześnie na usg prenatalne (bo takie mi robił) no ale jak juz jestem to zaczął badaie.
Ok, wiem, że bardzo często pojawiają sie rozbieżności w datach i, że nie należy się tym przejmować ale....powiedzial,że nie słychać bicia serca. Podłozył mi pod pupe wałek by móc coś zobaczyć,powiedzial, że ciąża jest mała. Usg trwało może z 8 minut przez powłoki brzuszne i przez pochwę po czym stwierdzil,że ciąża jest obumarła, że zatrzymała się na 8 tygodniu, że on nie słyszy bicia serca i,że najprawdopodobniej poronię. Zapytałam go a co jeśli owulacja była później i, że rzeczywiście jestem teraz nie w 10 a w 8 tygodniu to odpowiedział, że i tak powinien słyszeć akcję serca. Nie pamietam za bardzo co później mówił, wszystko było jak za mgłą a ja chciałam jak najszybciej z tamtąd uciec. Pamiętam, że mówił, że to często sie zdarza przy pierwszych ciążach, że z drugą na pewno będzie lepiej, że na pewno dostanę krwawienia i poronię. Powiedzial bym to skonsultowala z innym lekarzem ale on jest jednak pewny,że do tego krwawienia dojdzie.
Po skonczonym badaniu odciął jakies zdjęcie i wyrzucił je do kosza,podejrzewam, ze było to własnie zdjecie zarodka..... a ja dostałam zdjęcie przydatków (prawidłowych) i cos jeszcze ale nie wiem co. Nic mi nie objaśniał, nic mi nie pokazywał dlaczego co z czym i w ogóle.
W rejestracji umówiłam się do innego lekarza na środę 19 sierpnia ale też nie do mojego prowadzącego bo jeszcze będzie na urlopie a z tym raczej nie wolno zwlekać.
Kiedys byłam juz kilka razy u tego lekarza, który przyjmie mnie we środę ale w innym miejscu w mieście i nie uważam go za jakiś autorytet z dziedziny ultrasonografii i ginekologii no ale trudno nie bylo innego wyjscia to umówilam się do niego.
Dziewczyny jak myślicie czy jest jakaś szansa,że ciąża była za mała i jeszcze nie było slychać akcji serca? Czytałam na wielu forach, że niektore kobietki usłyszały serce w 8-9 a nawet w 10 tc. Przecież na pierwszym usg widziałam wykres bijącego serca..... Myślicie, że przez te 5 dni może się coś zmienić? Jakie są wasze doświadczenia w tym temacie?
Dopowiem, że facet robił mi usg na wydaje mi sie dobrym sprzęcie w prywatnej klinice. We środę też będe miała robione usg na tym samym sprzęcie. Psychicznie bardziej pewna bym była, gdyby tą straszną wiadomość potwierdził mój prowadzący, który jest ekspertem w tych sprawach ale nie będe czekać aż dwóch tygodni bo może być to dla mnie niebezpieczne.
Niby dwa tygodnie temu poroniłam a póki co nie krwawię, czasami czuje kłucie w prawym jajniku z,którego była własnie owulacja i z,którego powstał zarodek i takie lekkie ciągnięcie w dole brzucha. Niby objawy jak na rozciągającą się,rosnącą macice ale równie dobrze może moja macica przygotowywać się do złuszczenia zarodka....
Nie nastawiam się pozytywnie,jestem przygotowana na najgorsze,dziś nawet jadę kupić koszulę nocną do szpitala i nie łudze się, że facet się pomylił ale jakaś tam mini mini tląca się iskierka nadzieji tli się we mnie
Witaj
Skoro na wcześniejszym usg było serduszko, to teraz też być powinno. Zarodek oczywiście może być mniejszy ale serduszko nie pojawia się i znika
Skonsultuj się - zawsze dobrze mieć dwie niezależne opinie, gdy pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości.

Przypomina mi to moją historię, też w tym czasie dowiedziałam się, że serduszko nie bije. Nie poroniłam sama, dwa tygodnie po tym jak usłyszałam wyrok miałam zabieg w szpitalu.

Mimo wszystko, trzymam kciuki, żeby to jednak była pomyłka i żebyś wróciła tu z dobrymi wieściami

Przytulam mocno
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 07:31   #99
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Hope4ever nadzieja umiera ostatnia, ale jest tak, jak napisała Jojla... Jeśli serduszko było słychać/widać na wcześniejszym usg a teraz nie, to niestety znaczy, że ono przestało bić. Do tego wielkość zarodka, która świadczy o tym, że ciąża zatrzymała się w 8 tygodniu. Ja taką informację usłyszałam 2 razy, 2 razy czekałam na cud i 2 razy on się nie wydarzył przytulam, wiem co teraz czujesz wszystkie tu wiemy, rozgość się...

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 07:40   #100
Hope4ever
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 3
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Dziewczyny macie rację,serce od tak nie pojawia się i znika niestety,dlatego się nie łudze.
We środę oboje z mężem idziemy na "ogłoszenie wyroku".
Muffi24 tak mam ogromne wsparcie w rodzicach i w mężu. Mimo,że go to dobilo to stara się być twardy dla mnie i odkąd się dowiedzielsmy o tym koszmarze to zabiera mnie na wycieczki po okolicach i robi wszystko byłe bym o tym nie myślała,jest bardzo kochany.
Picieszajacy jest fakt,ze ta tragedia nie ostudzila w nas chęci posiadania dziecka i już po pierwszym okresie zaczniemy znowu starania,psychicznie jestem na to gotowa,nie będę czekać.
Gryzelda,jojla,muffi dziękuje. Szkoda,że na właśnie takiej tematyce forum ale tak....wszystko na to wskazuje,że się tu rozgoszcze.
Widzę,że niektórym aniolkowym mamom udalo się ponownie zajsc w ciążę i szczęśliwie ją donosić. Po jakim czasie od zabiegu/poronieniu wam się udało?

Edytowane przez Hope4ever
Czas edycji: 2015-08-17 o 08:04
Hope4ever jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 08:06   #101
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Witaj, przykro mi, że Cię to spotkało Różnie, w zależności od wysokości ciąży, czasami juz po pierwszej @,czasamo trzeba odczekać 3 cykle, a czasami pół roku.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 08:15   #102
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Cytat:
Napisane przez Hope4ever Pokaż wiadomość
Witam Was aniołkowe mamy.
W piątek 14 sierpnia zawalił mi się świat
Na pierwszym usg 14 lipca mój lekarz prowadzący zrobił mi usg i potwierdził ciąże, widoczne ciałko żólte, wszystko w jak najlepszym porządku, widziałam echo serca i moje szczęście nie miało się ku końcowi. Wg daty miesiączki był to 6 tydzień a wg. usg 7 tydzień.
Po 3-4 tygodniach miałam się zgłosić z wynikami do niego aczkolwiek wyjechał na 3 tygodniowy urlop i zmuszona byłam pójść do jakiegoś lekarza,który go zastępuje w klinice. Facet nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, powiedziałabym nawet, że taki niechluj. Nic nie wspominał o jakichś wynikach, nie chciał ich oglądać i od razu połozył mnie na fotel. Wg miesiączki to był 10w5d a wg. długości crl 8w3d. Powiedział, że jest trochę za wcześnie na usg prenatalne (bo takie mi robił) no ale jak juz jestem to zaczął badaie.
Ok, wiem, że bardzo często pojawiają sie rozbieżności w datach i, że nie należy się tym przejmować ale....powiedzial,że nie słychać bicia serca. Podłozył mi pod pupe wałek by móc coś zobaczyć,powiedzial, że ciąża jest mała. Usg trwało może z 8 minut przez powłoki brzuszne i przez pochwę po czym stwierdzil,że ciąża jest obumarła, że zatrzymała się na 8 tygodniu, że on nie słyszy bicia serca i,że najprawdopodobniej poronię. Zapytałam go a co jeśli owulacja była później i, że rzeczywiście jestem teraz nie w 10 a w 8 tygodniu to odpowiedział, że i tak powinien słyszeć akcję serca. Nie pamietam za bardzo co później mówił, wszystko było jak za mgłą a ja chciałam jak najszybciej z tamtąd uciec. Pamiętam, że mówił, że to często sie zdarza przy pierwszych ciążach, że z drugą na pewno będzie lepiej, że na pewno dostanę krwawienia i poronię. Powiedzial bym to skonsultowala z innym lekarzem ale on jest jednak pewny,że do tego krwawienia dojdzie.
Po skonczonym badaniu odciął jakies zdjęcie i wyrzucił je do kosza,podejrzewam, ze było to własnie zdjecie zarodka..... a ja dostałam zdjęcie przydatków (prawidłowych) i cos jeszcze ale nie wiem co. Nic mi nie objaśniał, nic mi nie pokazywał dlaczego co z czym i w ogóle.
W rejestracji umówiłam się do innego lekarza na środę 19 sierpnia ale też nie do mojego prowadzącego bo jeszcze będzie na urlopie a z tym raczej nie wolno zwlekać.
Kiedys byłam juz kilka razy u tego lekarza, który przyjmie mnie we środę ale w innym miejscu w mieście i nie uważam go za jakiś autorytet z dziedziny ultrasonografii i ginekologii no ale trudno nie bylo innego wyjscia to umówilam się do niego.
Dziewczyny jak myślicie czy jest jakaś szansa,że ciąża była za mała i jeszcze nie było slychać akcji serca? Czytałam na wielu forach, że niektore kobietki usłyszały serce w 8-9 a nawet w 10 tc. Przecież na pierwszym usg widziałam wykres bijącego serca..... Myślicie, że przez te 5 dni może się coś zmienić? Jakie są wasze doświadczenia w tym temacie?
Dopowiem, że facet robił mi usg na wydaje mi sie dobrym sprzęcie w prywatnej klinice. We środę też będe miała robione usg na tym samym sprzęcie. Psychicznie bardziej pewna bym była, gdyby tą straszną wiadomość potwierdził mój prowadzący, który jest ekspertem w tych sprawach ale nie będe czekać aż dwóch tygodni bo może być to dla mnie niebezpieczne.
Niby dwa tygodnie temu poroniłam a póki co nie krwawię, czasami czuje kłucie w prawym jajniku z,którego była własnie owulacja i z,którego powstał zarodek i takie lekkie ciągnięcie w dole brzucha. Niby objawy jak na rozciągającą się,rosnącą macice ale równie dobrze może moja macica przygotowywać się do złuszczenia zarodka....
Nie nastawiam się pozytywnie,jestem przygotowana na najgorsze,dziś nawet jadę kupić koszulę nocną do szpitala i nie łudze się, że facet się pomylił ale jakaś tam mini mini tląca się iskierka nadzieji tli się we mnie
Witaj
Zgadzam sie z dziewczynami jak było serdudzko i nie ma to jest zle:-(

Mi sie udało zajsc w kolejna ciaze dopiero po roku.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 08:23   #103
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Witaj Hope4ever!

Tak jak dziewczyny piszą, jeżeli serduszko biło a teraz nie, to szans nie ma Nie trzeba być wybitnym lekarzem żeby zobaczyć bijące serce.
Ja zaszłam w ciążę po pół roku. Mam synusia 14 miesięcy i teraz jestem w trzeciej ciąży.
Trzymaj się
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 08:24   #104
krolewna1986
Wtajemniczenie
 
Avatar krolewna1986
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 635
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Cytat:
Napisane przez Hope4ever Pokaż wiadomość
Witam Was aniołkowe mamy.
W piątek 14 sierpnia zawalił mi się świat
Na pierwszym usg 14 lipca mój lekarz prowadzący zrobił mi usg i potwierdził ciąże, widoczne ciałko żólte, wszystko w jak najlepszym porządku, widziałam echo serca i moje szczęście nie miało się ku końcowi. Wg daty miesiączki był to 6 tydzień a wg. usg 7 tydzień.
Po 3-4 tygodniach miałam się zgłosić z wynikami do niego aczkolwiek wyjechał na 3 tygodniowy urlop i zmuszona byłam pójść do jakiegoś lekarza,który go zastępuje w klinice. Facet nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, powiedziałabym nawet, że taki niechluj. Nic nie wspominał o jakichś wynikach, nie chciał ich oglądać i od razu połozył mnie na fotel. Wg miesiączki to był 10w5d a wg. długości crl 8w3d. Powiedział, że jest trochę za wcześnie na usg prenatalne (bo takie mi robił) no ale jak juz jestem to zaczął badaie.
Ok, wiem, że bardzo często pojawiają sie rozbieżności w datach i, że nie należy się tym przejmować ale....powiedzial,że nie słychać bicia serca. Podłozył mi pod pupe wałek by móc coś zobaczyć,powiedzial, że ciąża jest mała. Usg trwało może z 8 minut przez powłoki brzuszne i przez pochwę po czym stwierdzil,że ciąża jest obumarła, że zatrzymała się na 8 tygodniu, że on nie słyszy bicia serca i,że najprawdopodobniej poronię. Zapytałam go a co jeśli owulacja była później i, że rzeczywiście jestem teraz nie w 10 a w 8 tygodniu to odpowiedział, że i tak powinien słyszeć akcję serca. Nie pamietam za bardzo co później mówił, wszystko było jak za mgłą a ja chciałam jak najszybciej z tamtąd uciec. Pamiętam, że mówił, że to często sie zdarza przy pierwszych ciążach, że z drugą na pewno będzie lepiej, że na pewno dostanę krwawienia i poronię. Powiedzial bym to skonsultowala z innym lekarzem ale on jest jednak pewny,że do tego krwawienia dojdzie.
Po skonczonym badaniu odciął jakies zdjęcie i wyrzucił je do kosza,podejrzewam, ze było to własnie zdjecie zarodka..... a ja dostałam zdjęcie przydatków (prawidłowych) i cos jeszcze ale nie wiem co. Nic mi nie objaśniał, nic mi nie pokazywał dlaczego co z czym i w ogóle.
W rejestracji umówiłam się do innego lekarza na środę 19 sierpnia ale też nie do mojego prowadzącego bo jeszcze będzie na urlopie a z tym raczej nie wolno zwlekać.
Kiedys byłam juz kilka razy u tego lekarza, który przyjmie mnie we środę ale w innym miejscu w mieście i nie uważam go za jakiś autorytet z dziedziny ultrasonografii i ginekologii no ale trudno nie bylo innego wyjscia to umówilam się do niego.
Dziewczyny jak myślicie czy jest jakaś szansa,że ciąża była za mała i jeszcze nie było slychać akcji serca? Czytałam na wielu forach, że niektore kobietki usłyszały serce w 8-9 a nawet w 10 tc. Przecież na pierwszym usg widziałam wykres bijącego serca..... Myślicie, że przez te 5 dni może się coś zmienić? Jakie są wasze doświadczenia w tym temacie?
Dopowiem, że facet robił mi usg na wydaje mi sie dobrym sprzęcie w prywatnej klinice. We środę też będe miała robione usg na tym samym sprzęcie. Psychicznie bardziej pewna bym była, gdyby tą straszną wiadomość potwierdził mój prowadzący, który jest ekspertem w tych sprawach ale nie będe czekać aż dwóch tygodni bo może być to dla mnie niebezpieczne.
Niby dwa tygodnie temu poroniłam a póki co nie krwawię, czasami czuje kłucie w prawym jajniku z,którego była własnie owulacja i z,którego powstał zarodek i takie lekkie ciągnięcie w dole brzucha. Niby objawy jak na rozciągającą się,rosnącą macice ale równie dobrze może moja macica przygotowywać się do złuszczenia zarodka....
Nie nastawiam się pozytywnie,jestem przygotowana na najgorsze,dziś nawet jadę kupić koszulę nocną do szpitala i nie łudze się, że facet się pomylił ale jakaś tam mini mini tląca się iskierka nadzieji tli się we mnie

Kochana trzymaj się..bardzo mi przykro
__________________
Mężuś

Juliś 

Aniołek[*]30tc
krolewna1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 08:54   #105
Hope4ever
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 3
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;52436728]Witaj, przykro mi, że Cię to spotkało Różnie, w zależności od wysokości ciąży, czasami juz po pierwszej @,czasamo trzeba odczekać 3 cykle, a czasami pół roku.[/QUOTE]
Podejrzewam,że ilość czasu by odczekać z kolejną ciąża zależna jest od stopnia ciąży,która się poroniło. Jeżeli kobietaporonila w 22 tyg to pewnie powinna odczekać nieco dłużej ze staraniami. W moim przypadku był to początek ciąży bo zarodek nie rozwija się od 8 tyg. więc pewnie wcześniej będę mogła zacząć starania.
My zaczniemy już w pierwszym cykly-jestem na to gotowa.
Często po zabiegu wynik histopatologiczny nie jest w stanie wskazać przyczynę poronienia (w 80% przypadku) o ile wyniki ciezarnej były wszystkie w granicach normy. Lekarze mówią,że to natura wyeliminowała chory,słaby zarodek,który nie miałby szans na przetrwanie. Z ta wiadomością nieco łatwiej jest znieść gorycz straty bo nikt przecież nie chce chorego dzieciątka.
Hope4ever jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 09:30   #106
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Cytat:
Napisane przez Hope4ever Pokaż wiadomość
Podejrzewam,że ilość czasu by odczekać z kolejną ciąża zależna jest od stopnia ciąży,która się poroniło. Jeżeli kobietaporonila w 22 tyg to pewnie powinna odczekać nieco dłużej ze staraniami. W moim przypadku był to początek ciąży bo zarodek nie rozwija się od 8 tyg. więc pewnie wcześniej będę mogła zacząć starania.
My zaczniemy już w pierwszym cykly-jestem na to gotowa.
Często po zabiegu wynik histopatologiczny nie jest w stanie wskazać przyczynę poronienia (w 80% przypadku) o ile wyniki ciezarnej były wszystkie w granicach normy. Lekarze mówią,że to natura wyeliminowała chory,słaby zarodek,który nie miałby szans na przetrwanie. Z ta wiadomością nieco łatwiej jest znieść gorycz straty bo nikt przecież nie chce chorego dzieciątka.
Ja zaszłam w drugą ciążę po około 5 miesiącach ale ja długo po zabiegu (ponad 6 tygodni) nie miałam okresu, poza tym mam nieregularne cykle i dlatego tyle to trwało.
Teraz jestem mamą 7,5 miesięcznej Madzi
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 09:39   #107
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Hope4ever nie do końca to zależy od zaawansowania ciąży. Jeśli poronisz samoistnie to spokojnie kolejny cykl można się starać. Ale np. po łyżeczkowaniu już trzeba poczekać aż się endometrium odbuduje, a na to już trzeba ok. 3 cykli...

Ja w drugą ciążę zaszłam po 7 miesiącach od pierwszej, znowu poroniłam. A w 3 po 5 miesiącach od drugiej i czekam na synka - 22tc leci

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 15:21   #108
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Cytat:
Napisane przez Hope4ever Pokaż wiadomość
Po jakim czasie od zabiegu/poronieniu wam się udało?
witaj bardzo mi przykro ja 5 razy poroniłam samoistnie i starałam się od razu (zachodziłam w ciążę różnie, ale nawet w pierwszym cyklu starań) a po 6tej ciąży miałam zabieg i odczekałam 1 cykl, choć lekarz mówił, że można się starać od razu - w 7mą ciążę zaszłam w 3 cyklu i tulę właśnie 2-miesięcznego synka
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 15:45   #109
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Renia jak koopa?
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 16:39   #110
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;52442355]Renia jak koopa? [/QUOTE]
wczoraj była wieeelka - tak jak pisałam tak duża, że nie wiedzieliśmy jak sobie z nią poradzić i M. wylądował pod zlewem a później była kąpiel a dziś cisza...trochę się spina na bączki, no i cały czas dziś jest głodny...
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 16:43   #111
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Progesteron dzisiejszy 8ng/ml Napisałam do dr i czekam na odp.
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 16:44   #112
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Kucyk a masz luteinę albo dupka? Kiedy wizyta?
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 16:50   #113
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;52443148]Kucyk a masz luteinę albo dupka? Kiedy wizyta?[/QUOTE]

Tak biorę duphaston 3 razy dziennie bo z pierwszą betą wyszedł wynik 7. Teraz dr powiedział że powinna być około 20 i wtedy zmniejszyć na 2 tabletki dziennie. Wg norm labu to wynik nieciążowy nawet.

---------- Dopisano o 16:50 ---------- Poprzedni post napisano o 16:50 ----------

Wizyta dopiero 4 września ale pewnie pójdę wcześniej..
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 17:00   #114
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Kucyk a nie jest tak, że duphaston nie wychodzi we krwi?
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 17:02   #115
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

No nie wychodzi. Ale to nie zmienia faktu, że chyba organizm powinien już załapać że w ciąży jestem i chodź trochę produkować progesteron sam.
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 17:12   #116
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

A nie miałaś niedomogi progesteronowej nigdy? Pamiętaj też, że progesteron się wydziela pulsacyjnie, więc może zrób jeszcze jutro jak masz możliwość?
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 17:36   #117
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

My jesteśmy w szpitalu. Artur 4 razy wymiotował, ja się wystraszylam, że to od uderzenia i pojechaliśmy, wprawdzie to nie od uderzenia, ale zdążył się już odwodnic i leży pod kroplowka. Bosko.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 17:42   #118
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;52443886]My jesteśmy w szpitalu. Artur 4 razy wymiotował, ja się wystraszylam, że to od uderzenia i pojechaliśmy, wprawdzie to nie od uderzenia, ale zdążył się już odwodnic i leży pod kroplowka. Bosko.[/QUOTE]

współczuję ogromnie. Dużo sił dla Was!

Maks miał dzisiaj taką histerie że chciałam pogotowie wzywać. Ale na szczęście przeszło. Chyba kotlecik z patelni to nie był dobry pomysł.

Gryzia, tak miałam zawsze bardzo niski progesteron w drugiej fazie cyklu. Ale w ciąży aż tak źle nie było.
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 17:55   #119
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;52443886]My jesteśmy w szpitalu. Artur 4 razy wymiotował, ja się wystraszylam, że to od uderzenia i pojechaliśmy, wprawdzie to nie od uderzenia, ale zdążył się już odwodnic i leży pod kroplowka. Bosko.[/QUOTE]
coś złapał czy jelitówka? zdrówka

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Maks miał dzisiaj taką histerie że chciałam pogotowie wzywać. Ale na szczęście przeszło. Chyba kotlecik z patelni to nie był dobry pomysł.
myślisz, że to przez to?!
a z tym progesteronem to spokojnie kochana...najważniejsze, że bierzesz dupka!
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-17, 18:02   #120
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII

Perse współczuję...

Kucyk każda ciąża inna, postaraj się nie martwić. Dodzwoniłaś się do dr?
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-05-24 15:40:32


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:02.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.