Mamusie grudniowe 2015 cz.8 - Strona 66 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-10-23, 09:17   #1951
rudaska
Zakorzenienie
 
Avatar rudaska
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 6 027
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez agrita8 Pokaż wiadomość
Oooo rudaska, a to diabetolog pozmienial Ci diete? Chyba tez tak powinnam zrobic. Na czym mniej więcej te zmiany polegaly? Bo u mnie to jakies wariactwo...
Jak zobaczył moje pomiary z 3 dni na takiej diecie od nich to stwierdził, że mam rozregulowaną gospodarkę insuliną. Rano jest u mnie z insuliną gorzej, po południu już ok, więc:
- 1 raz jem do 8.30, ale to nie jest normalne śniadanie tylko taka mała przekąska, np. mały owoc, albo malutka kromka najlepiej z tłuszczem masło, oliwa i białko. Żadnego nabiału serów rano nie mogę. potem po mniej więcej 2 godzinach jem normalne śniadanie i po godzinie dopiero mierzę cukier
- dla mnie te porcje które były podane w diecie były za małe, wiec trzymam się tylko ilości węglowodanów. Bo jak widziałam ze mam na kolację zjeść plaster szynki albo pół plasterka sera no to ja was proszę.
- po południu i wieczorem z insuliną jest już ok, wiec jak mi się chce coś słodkiego to jem owoce z jogurtem orzechami i pestkami słonecznika, albo omlet z dwoma łyżeczkami dżemu
- ostatni posiłek jem tak ok 22, 23 jak idę spać po północy
I odkąd się tego trzymam to widzę że cukier mam mniej więcej na tym samym poziomie
Cytat:
Napisane przez sylwoha Pokaż wiadomość
I oststnie dni to serio sobie pofolgowalama- ale mam jakies niepochamowane checi na slodkie- to moze byc z cukrzycy?
Wczeoaj np to mije ciasto na sniadanie obiad i kolacje :p plus miedzyczasie chalka
Wiec co ja sie dziwie ze cukier skacze
Nie jestem specjalistą ale wydaje mi się że tak, bo cukier ci szybko rośnie, potem spada, i znów masz ochotę się dosłodzić. Poza tym często cera się pogarsza, chce się dużo pić (ja pamiętam że piłam jak smok, nawet o tym tu kiedyś pisałam, że mnie to martwi).
__________________
25.12.2015 Igor
17.09.2017 Olgierd
rudaska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:19   #1952
Ani_qa
Zakorzenienie
 
Avatar Ani_qa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 016
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez acapella Pokaż wiadomość
Robiłam te próby wątrobowe i wsio jest ok, jestem spokojna. Nie wiem tylko skąd to swędzenie, może suche powietrze, kaloryfery itp. Ale tylko wieczorem i w nocy...
W ogóle w nocy łapią mnie naprawdę bolesne skurcze i bolą mnie pachwiny, nie mogę się przewrócić z boku na bok. Czy to jest normalne zupełnie, po prostu objaw późnej ciąży czy coś nie tak?
U mnie od bólu pachwin zaczął się ból spojenia, który zresztą mam do teraz i też mi ciężko się przez te przekręcić na łóżku

Cytat:
Napisane przez Koritsi_a Pokaż wiadomość
Ja miałam po porodzie hemiroida. Pomógł procto hemolan. W ciąży wróciły. Procto glyvenol który można w ciąży kiepski. Dużo gorzej działał. Ale to tylko raz jak miałam zaparcia. Więcej nie wróciło.
Cytat:
Napisane przez Aartaa Pokaż wiadomość
Hemoroidy-nie, ale żylaki mnie w tej ciazy pogrążają... Rowniez okolic intymnych...to jest absolutnie straszne, pamietam, ze któraś z nas tez ma...... Te na szczescie po pierwszej ciazy zniknęły same właściwie od razu, jak tylko po porodzie ustąpiło przekrwienie tych okolic. Teraz mam gorsze, i nadzieje na ten samoistny efekt większa....
Ja właśnie do końca nie jestem pewna co mam, ale coś mam- albo żylak, albo hemoroid nie krwawi i nie boli, ale jest... i wyszło mi po szpitalu, wtedy miałam cały dzień zaparcia, na drugi dzień mniejsze... kupiłam sobie jakąś maść... mam nadzieję, że to zniknie

Cytat:
Napisane przez gumisiowa_ Pokaż wiadomość
Cześć mamusie
Sporo mnie tu nie było, nawet nie smiem nadrabiać. Widzę że tematy coraz poważniejsze
Melduję, że u nas wszystko w porządku, dzisiaj mielismy wizytę i usg 3trym, no wiec Karolek waży 2476g i ma się wspaniale mama również nie narzeka u nas 33tydzien, mamy 10,5kg na plusie Chyba już czas skompletować wyprawkę
Cudne wieści! I jaki śliczny maluszek

Cytat:
Napisane przez czubasek20 Pokaż wiadomość
Hej

Witam sie w 33 tygodniu juz z domku.
Wczoraj bylam tak padnieta ze tylko lezalam i podczytywalam. Dzis obudzialam sie przed 6 ale zasnelam
Jade zaraz zawiezc mala do przedszkola i klade sie do lozka. Moze sovie material ba jutrzejszy zjazd poczytam
Fajnie, że już wróciliście

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;53204192]Ja dzisiaj zaczynam 32tc i z tej okazji mój wielki brzuchol [/QUOTE]Jaki duży brzuszek


Dzień dobry
Ja z rana pojechałam na zakupy. Właśnie zjadłam śniadanie i idę powiesić pranie.
Wezmę się też za przygotowanie wszystkiego do obiadu, żeby później tylko wstawić garnek
__________________
Ani_qa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:19   #1953
andriuszka77
Zadomowienie
 
Avatar andriuszka77
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Obieżyświat
Wiadomości: 1 667
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez ogolnie Pokaż wiadomość
1 stycznia teraz. No ale nie przywiązuje się do terminów zbytnio

Mój TŻ jaki biedny,znieczulenie zeszło i zaczęło boleć,taki blady leży i smutny,aż mi go szkoda
Niech szałwią buzie płucze, to pomaga szybciej się zagoić.

Cytat:
Napisane przez mujer Pokaż wiadomość
No choroby to jednak nie z braku czapki raczej
Ja nie noszę nawet zimą, jeśli takiej potrzeby nie czuję. TŻ mnie zwykle dręczy czapkami, ja to bardziej w kieszeni ją na wszelki wypadek, ewentualnie jak jest duży mróz. Bardziej potrzebuję ciepła od stóp i szyi niż głowy.
Najlepszą odporność miałam kiedy regularnie brałam zimne prysznice i trochę biegałam... zresztą bez czapki. Biegałam w opasce, bo mi słuchawki wypadały z uszu Także zimą.

Zwykle noszę się na cebulę i teraz tez wciskam się w jeden tylko cienki płaszczyk i nie narzekam
Choroba przeważnie wynika z nagromadzenia różnych czynników. A brak okrycia dla głowy podczas zimna i złej pogody to jeden z nich. Wcześniej czy później zaniedbania się skumulują i dadzą o sobie znać, głównie zatoki bardzo łatwo przeziębić, a leczenie potem jest trudne, uciążliwe i nie takie przyjemne. Niedoleczona infekcja potem wraca jak bumerang.
Lubię biegać przez cały rok, całą zimę biegałam, ale zawsze w czapce i odpowiednim stroju (nie chodzi o mega grubość ale żeby się ubierać warstwami). Biegacze są kilkukrotniej bardziej narażeni na przeziębienie zatok, stąd lekarze i trenerzy zalecają by zawsze chronić głowę. Do tego przy mrozie komin na szyję i buzię.
Ale każdy robi jak uważa, więc ja mówię tylko o sobie. Ubieranie na cebulę jak najbardziej, warstwy dobrze chronią nas przed zimnem.

Cytat:
Napisane przez mujer Pokaż wiadomość

Nijak się nie nastawiam, od początku chciałam rodzić w domu.

I ja się ze sobą nie cackam, natomiast wiem czego chcę, jak chcę i tyle. Co nie znaczy, że nie rozumiem sytuacji, w których istnieją jakieś konkretne potrzeby, choćby cc.

No na pewno poród w domu to luksus psychiczny, ale niesie duże ryzyko niestety;/ Tak naprawdę nigdy nie wiemy jak zachowa się nasz organizm podczas porodu. W szpitalu ta pomoc dla matki i dziecka w razie sytuacji zagrożenia życia, jest szybsza i bardziej fachowa. Kiedyś kobiety owszem rodziły w domu, ale nie oszukujmy się - śmiertelność była też dużo wyższa. Mnóstwo sierot potem chodziło po świecie, bo matka się wykrwawiła czy zaistniały groźne komplikacje.

Cóż, życzę Wam żebyśmy wszystkie trafiły na wyrozumiały, fachowy, pomocny i życzliwy personel podczas porodu.
andriuszka77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:25   #1954
mujer
Zadomowienie
 
Avatar mujer
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 1 976
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez andriuszka77 Pokaż wiadomość
Niech szałwią buzie płucze, to pomaga szybciej się zagoić.



Choroba przeważnie wynika z nagromadzenia różnych czynników. A brak okrycia dla głowy podczas zimna i złej pogody to jeden z nich. Wcześniej czy później zaniedbania się skumulują i dadzą o sobie znać, głównie zatoki bardzo łatwo przeziębić, a leczenie potem jest trudne, uciążliwe i nie takie przyjemne. Niedoleczona infekcja potem wraca jak bumerang.
Lubię biegać przez cały rok, całą zimę biegałam, ale zawsze w czapce i odpowiednim stroju (nie chodzi o mega grubość ale żeby się ubierać warstwami). Biegacze są kilkukrotniej bardziej narażeni na przeziębienie zatok, stąd lekarze i trenerzy zalecają by zawsze chronić głowę. Do tego przy mrozie komin na szyję i buzię.
Ale każdy robi jak uważa, więc ja mówię tylko o sobie. Ubieranie na cebulę jak najbardziej, warstwy dobrze chronią nas przed zimnem.




No na pewno poród w domu to luksus psychiczny, ale niesie duże ryzyko niestety;/ Tak naprawdę nigdy nie wiemy jak zachowa się nasz organizm podczas porodu. W szpitalu ta pomoc dla matki i dziecka w razie sytuacji zagrożenia życia, jest szybsza i bardziej fachowa. Kiedyś kobiety owszem rodziły w domu, ale nie oszukujmy się - śmiertelność była też dużo wyższa. Mnóstwo sierot potem chodziło po świecie, bo matka się wykrwawiła czy zaistniały groźne komplikacje.

Cóż, życzę Wam żebyśmy wszystkie trafiły na wyrozumiały, fachowy, pomocny i życzliwy personel podczas porodu.
Owszem, jest nagromadzeniem czynników, ale brak czapki naprawdę nie jest taki istotny. Te badania, z których wynikało, że się tyle ciepła traci przez głowę, to była ściema.
Jak ktoś potrzebuje i lubi nosić czapę - to git, jasne, chodzi o komfort własny i własne zdanie. Natomiast nie ma co się napinać i dręczyć swoje dzieci, że brak czapki spowoduje chorobę, bo to jakaś marna składowa. I dam sobie głowę za to uciąć akurat

Kiedyś śmiertelność porodów domowych wynikała z wielu innych czynników, a nie tylko tego, że poród odbywał się w domu. To zawsze niesie ryzyko, ale naprawdę czasy się zmieniły i porody domowe wyglądają teraz zupełnie inaczej niż te wiele lat temu.
Oczywiście, wiadomo jakie jest ryzyko, większość kobiet ze strachu rodzi w szpitalach.
mujer jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:33   #1955
andriuszka77
Zadomowienie
 
Avatar andriuszka77
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Obieżyświat
Wiadomości: 1 667
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez dolinka881 Pokaż wiadomość
Z tymi położnymi to też nie ma co przesadzać- one są w pracy, a Wy dziewczyny pracujące z klientem wiecie jak bywa.. my też będziemy pewnego rodzaju klientem jakby nie patrzeć. Dla nas to jest stan wyjątkowy i wydaje nam się, że piwinno się nas traktować jak nie wiadomo kogo (sama zawsze po cichu liczę, ze ktoś mnie gdzieś przepuści:p), no ale niestety realia są inne. Trzeba rodzic w prywatnej klinice (wiadomo, że jak płacisz możesz wymagać), albo liczyć się z najgorszym:p
No ale tu też płacimy co msc opłacamy składki zdrowotne, nikt w szpitalu nie pracuje charytatywnie, każdy dostaje wynagrodzenie na swoją pracę Ja też się bulwersuję, że podejście do ciężarnych jest takie ... ,,fabryczne", ale co zrobisz, jak to powiedziała "mądra" baba z polityki ,,sory, taki mamy klimat".
Czasami ciężko doświadczyć podejścia ,,po ludzku", choć są pracownicy służby zdrowia bardzo fajni i pomocni, wyrozumiali, zależy po prostu na kogo się trafi.

---------- Dopisano o 08:33 ---------- Poprzedni post napisano o 08:27 ----------

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;53204192]Ja dzisiaj zaczynam 32tc i z tej okazji mój wielki brzuchol
[/QUOTE]

Witam się z lokatorem brzuszka Gryzi Ale masz ładny domek
Ciotka pozdrawia
andriuszka77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:39   #1956
Madziejka*
Raczkowanie
 
Avatar Madziejka*
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 326
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Dzień dobry Dziewczyny z pochmurnego i
mokrego Krakowa

Wysłane z mojego E2105 przy użyciu Tapatalka
Madziejka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:43   #1957
andriuszka77
Zadomowienie
 
Avatar andriuszka77
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Obieżyświat
Wiadomości: 1 667
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez mujer Pokaż wiadomość
Owszem, jest nagromadzeniem czynników, ale brak czapki naprawdę nie jest taki istotny. Te badania, z których wynikało, że się tyle ciepła traci przez głowę, to była ściema.
Jak ktoś potrzebuje i lubi nosić czapę - to git, jasne, chodzi o komfort własny i własne zdanie. Natomiast nie ma co się napinać i dręczyć swoje dzieci, że brak czapki spowoduje chorobę, bo to jakaś marna składowa. I dam sobie głowę za to uciąć akurat

Kiedyś śmiertelność porodów domowych wynikała z wielu innych czynników, a nie tylko tego, że poród odbywał się w domu. To zawsze niesie ryzyko, ale naprawdę czasy się zmieniły i porody domowe wyglądają teraz zupełnie inaczej niż te wiele lat temu.
Oczywiście, wiadomo jakie jest ryzyko, większość kobiet ze strachu rodzi w szpitalach.
Z czapką mnie nie przekonasz hehe moje mają nosić :P

A nota bene ubrań na zimę to mogę Wam polecić firmę, z której bardzo lubię kupować ubrania (brzmi jak reklama, ale nie jest sponsorowana), mają dużo ciekawych ciuchów dla biegaczy czy do łażenia po górach. Odzież jest świetnej jakości, niektóre koszulki mam już po 4 lata, prane, targane po wyprawach i nadal są w świetnej kondycji.

http://attiq.net/

Mam tez kominy od nich, bluzy, spodnie i sobie chwalę, tak samo mąż. Nawet jak z rozmiarem nie trafiliśmy to z wymianą nie było problemu, rzetelna firma. Mogę polecić jak szukacie. Mają też profil na Allegro ale kupując przez sklep można z czasem zniżki nabyć.

Edytowane przez andriuszka77
Czas edycji: 2015-10-23 o 09:51
andriuszka77 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:57   #1958
Ani_qa
Zakorzenienie
 
Avatar Ani_qa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 016
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez Madziejka* Pokaż wiadomość
Dzień dobry Dziewczyny z pochmurnego i
mokrego Krakowa
__________________
Ani_qa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:58   #1959
rudaska
Zakorzenienie
 
Avatar rudaska
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 6 027
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Gryzelda dopiero na kompie widziałam twój okrąglutki brzuszek
My wczoraj zaczęliśmy 32 tydzień i wygląda to tak
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg WP_20151023_002.jpg (48,3 KB, 30 załadowań)
__________________
25.12.2015 Igor
17.09.2017 Olgierd
rudaska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 10:04   #1960
dolinka881
Zadomowienie
 
Avatar dolinka881
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 1 922
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez andriuszka77 Pokaż wiadomość
No ale tu też płacimy co msc opłacamy składki zdrowotne, nikt w szpitalu nie pracuje charytatywnie, każdy dostaje wynagrodzenie na swoją pracę Ja też się bulwersuję, że podejście do ciężarnych jest takie ... ,,fabryczne", ale co zrobisz, jak to powiedziała "mądra" baba z polityki ,,sory, taki mamy klimat".
Czasami ciężko doświadczyć podejścia ,,po ludzku", choć są pracownicy służby zdrowia bardzo fajni i pomocni, wyrozumiali, zależy po prostu na kogo się trafi.[COLOR="Silver"]
No my płacimy, ale ile z tych pieniędzy widzą położne? Jak obserwuję co teraz się dzieje w środowisku pielegniarskim, to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Chyba trzeba być wdzięcznym, że w ogóle któraś raczy być przy naszym porodzie..
Ja tam wychodzę z założenia, że idę tam urodzić dziecko i to jego zdrowie jest najwiekszym priorytetem, a nie mój honor i duma. Na troskę i pocieszenie liczę od TZ-a
Nie wiem już czy to w tym wywiadzie czy gdzieś indziej przeczytałam, że jedna kobieta uparła się na poród naturalny, mimo, że personel naciskał na cesarke i przez to dziecko dostało tylko 4 punkty, a poród i tak zakończył się cesarką..
dolinka881 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 10:11   #1961
Madziejka*
Raczkowanie
 
Avatar Madziejka*
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 326
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Ja nie wyobrażam sobie biegania bez czegoś na głowie: czapka, buff czy kaptur. Miałabym murowane problemy z zatokami. Teraz już noszę luźne i cienkie czapki, córka tak samo. Nigdy nie zakładałam czapki dziecku w domu, nie widziałam takiej potrzeby.

Wysłane z mojego E2105 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 10:11 ---------- Poprzedni post napisano o 10:05 ----------

Ładne te rzeczy z attica ale dla mnie za drogie niestety.

Wysłane z mojego E2105 przy użyciu Tapatalka
Madziejka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 10:15   #1962
Ani_qa
Zakorzenienie
 
Avatar Ani_qa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 016
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez rudaska Pokaż wiadomość
Gryzelda dopiero na kompie widziałam twój okrąglutki brzuszek
My wczoraj zaczęliśmy 32 tydzień i wygląda to tak
Jaki śliczny, zgrabny brzusio

Cytat:
Napisane przez dolinka881 Pokaż wiadomość
No my płacimy, ale ile z tych pieniędzy widzą położne? Jak obserwuję co teraz się dzieje w środowisku pielegniarskim, to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Chyba trzeba być wdzięcznym, że w ogóle któraś raczy być przy naszym porodzie..
Ja tam wychodzę z założenia, że idę tam urodzić dziecko i to jego zdrowie jest najwiekszym priorytetem, a nie mój honor i duma. Na troskę i pocieszenie liczę od TZ-a
Nie wiem już czy to w tym wywiadzie czy gdzieś indziej przeczytałam, że jedna kobieta uparła się na poród naturalny, mimo, że personel naciskał na cesarke i przez to dziecko dostało tylko 4 punkty, a poród i tak zakończył się cesarką..
Tak, to było w wywiadzie... Swoją drogą uważam to za skrajną nieodpowiedzialność.
Rozumiem, że ktoś ma takie czy inne wymagania jeśli chodzi o poród- każda z nas je ma. Ale musimy pamiętać, że tutaj chodzi głównie o dobro dziecka. Czasem przez takie chore wyobrażenie (nie, nie czasem- zazwyczaj) wysoką cenę płacą nasze dzieci...
__________________
Ani_qa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 10:15   #1963
halwaya
Zakorzenienie
 
Avatar halwaya
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 4 279
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Melduje sie z dwiema wiadomościami. Jedna bardzo dobra, druga bardzo zla.

Dobra: zaczęłam wlasnie 3 tygodniowy urlop a zaraz po nim zaczynam macierzyński

A ta zła.. od wczoraj u nas nie ma wifi. Więc jestem odcięta od świata. Buuu.. nie wiem kiedy naprawia.. Buu.. nie nadrobie was potem.
__________________
Eva ur. 13.11.2012
Iga ur. 21.11.2015


halwaya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 10:17   #1964
Ani_qa
Zakorzenienie
 
Avatar Ani_qa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 016
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez halwaya Pokaż wiadomość
Melduje sie z dwiema wiadomościami. Jedna bardzo dobra, druga bardzo zla.

Dobra: zaczęłam wlasnie 3 tygodniowy urlop a zaraz po nim zaczynam macierzyński

A ta zła.. od wczoraj u nas nie ma wifi. Więc jestem odcięta od świata. Buuu.. nie wiem kiedy naprawia.. Buu.. nie nadrobie was potem.
wreszcie wolna!

Ojej :/ mam nadzieję, że szybko naprawią... a nadrobieniem się nie martw, ważne, żebyś szybko wróciła tutaj
__________________
Ani_qa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 10:25   #1965
rudaska
Zakorzenienie
 
Avatar rudaska
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 6 027
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez halwaya Pokaż wiadomość
Melduje sie z dwiema wiadomościami. Jedna bardzo dobra, druga bardzo zla.

Dobra: zaczęłam wlasnie 3 tygodniowy urlop a zaraz po nim zaczynam macierzyński

A ta zła.. od wczoraj u nas nie ma wifi. Więc jestem odcięta od świata. Buuu.. nie wiem kiedy naprawia.. Buu.. nie nadrobie was potem.
najważniejsze, że już jesteś w domu i w końcu zasłużony urlop. Dałaś radę dziewczyno! A wifi niech wraca jak najszybciej, napiszemy ci streszczenie
Cytat:
Napisane przez Ani_qa Pokaż wiadomość
Jaki śliczny, zgrabny brzusio

Tak, to było w wywiadzie... Swoją drogą uważam to za skrajną nieodpowiedzialność.
Rozumiem, że ktoś ma takie czy inne wymagania jeśli chodzi o poród- każda z nas je ma. Ale musimy pamiętać, że tutaj chodzi głównie o dobro dziecka. Czasem przez takie chore wyobrażenie (nie, nie czasem- zazwyczaj) wysoką cenę płacą nasze dzieci...
Aniqa dzięki .
Kiedyś było coś o depresji. Chciałam wam napisać, że moja znajoma z pracy, która rodziła we wrześniu też miała cesarkę, choć bardzo nie chciała i się upierała, własnie po to żeby udowodnić sobie i wszystkim dookoła, że da radę. Ale w końcu zgodziła się bo zagrożenie było zbyt duże, cesarka z resztą była umówiona od razu, nawet nie ryzykowali sn. Teraz z tego powodu jest trochę podłamana, może to nie depresja ale jest zdołowana że to jednak cc, teściowa jej pomaga bo sama by chyba nie dała rady. W trakcie ciąży też nasłuchała się wiele niefajnych rzeczy na temat swojej ciąży, że za stara na ciążę, że cukrzyca to jej wina - bo za stara i nieodpowiedzialna i chyba to wszystko się skumulowało i teraz zamiast sie mega cieszyć, ma poczucie że nie jest mamą tak na 100%. I mam nadzieję że sobie z tym poradzi jak najszybciej
__________________
25.12.2015 Igor
17.09.2017 Olgierd
rudaska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 10:26   #1966
mujer
Zadomowienie
 
Avatar mujer
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 1 976
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez dolinka881 Pokaż wiadomość
No my płacimy, ale ile z tych pieniędzy widzą położne? Jak obserwuję co teraz się dzieje w środowisku pielegniarskim, to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Chyba trzeba być wdzięcznym, że w ogóle któraś raczy być przy naszym porodzie..
Ja tam wychodzę z założenia, że idę tam urodzić dziecko i to jego zdrowie jest najwiekszym priorytetem, a nie mój honor i duma. Na troskę i pocieszenie liczę od TZ-a
Nie wiem już czy to w tym wywiadzie czy gdzieś indziej przeczytałam, że jedna kobieta uparła się na poród naturalny, mimo, że personel naciskał na cesarke i przez to dziecko dostało tylko 4 punkty, a poród i tak zakończył się cesarką..
Ale tu nie chodzi o skrajności w sumie, bo zawsze się znajdzie jakaś mama, co się uprze nie wiem, rodzić przez okno Tak samo znajdzie się taka, co się od razu każe uśpić i ma wszystko gdzieś, albo taka, co się rozkaże pociać na kawałki dla dobra dziecka. Takie przykłady dobrze się podaje do wywiadów, a tak naprawdę jest takich jednak statystycznie niewiele. Po prostu położne je pamiętają. Reszta kobiet posłusznie poddaje się w trakcie porodu procedurom.
Nawet moja dentystka narzekała na poród, choć siedzi w branży medycznej i bardzo była przygotowana, a trzeci poród mówi, że był koszmarny i że gdyby taki jej się przydarzył pierwszy, to pewnie by miała poważną traumę. A koszmarny z powodu personelu (mniejsza już o szczegóły).

To, że idę rodzić dziecko (ale to brzmi ) tez nie oznacza, że mam się dać upokorzyć, że można mnie traktować źle i mam być jeszcze zadowolona, bo najważniejsze jest dziecko, a mi można urwać rękę, jak trzeba. Owszem, dobro dziecka jest priorytetem, ale kobieta to nie jest także chodzący inkubator, który ma jedynie dziecko wydalić i nieważne w jakich warunkach i co sobie ten inkubator czuje/myśli. Zwłaszcza, że stan inkubatora (w dużej mierze także ten psychiczny) oraz to, jak inkubator poród przeżyje ma ogromny wpływ na dziecko nie tylko w trakcie porodu, ale i wcześniej, więc nawet jak się inkubator zestresuje czy wnerwi, to też wbrew temu że "dziecię najważniejsze, mi róbcie, co chcecie", to tak naprawdę zaszkodzi małemu. Więc ta cała moja tyrada nie wynika z tego, że się trzęsę nad swym kroczem i spać po nocy nie mogę z tego powodu, to jest także, a może głównie sprawa tego, jak właśnie młody na tym wszystkim wyjdzie. Będzie trzeba, to się potem zregeneruję po swojemu. Jednak noworodki mają nieco bardziej przerypane.

Ale też, jak mówiłam i podkreślam - ja od służby zdrowia wiele nie oczekuję i wiele z niej nie korzystam, zwłaszcza tej publicznej. Jeśli poród jednak będę mieć w szpitalu i to z personelem, którego nie będę sobie mogła wybrać, to jestem na to przygotowana i sobie z tym poradzę, bynajmniej bez szarpania. Dobrze było mi się dowiedzieć, jak sytuacja wygląda, dzięki temu się nie zdziwię w razie czego.

Zdania i tak nie zmieniam, bo uważam, że powinno to wyglądać inaczej i kobiety mają prawo, a nawet powinny się domagać pewnych kwestii (pacjenci także, nie tylko kobiety w ciąży), zamiast kłaść uszątka, bo "dobro dziecka, co to nie wakacje, bo tak trzeba". Nie dość, że wcale tak nie trzeba, to dobro matki często przekłada się na dobro dziecka.
mujer jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 10:27   #1967
Fionka_31
Zakorzenienie
 
Avatar Fionka_31
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Elbląg
Wiadomości: 8 264
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Hej. Nie jestem w stanie was nadrobić. Wczoraj przepadlam. Ostatnie zajęcia w sr 3h - Najpierw szkolenie z pierwszej pomocy a później pogawedka z neonatologiem. Caly moja wizja porodu legla w gruzach. Zreszta widzę ze podobny temat wczoraj omawiałyście. Podejscie położnych do porodu.

Prawda jest taka ze one to traktują zadaniowo, troche więcej albo mniej jak w fabryce, ale z powołania służby nie pełnią.

I niestety tak jak ktoras napisala czasem sie drą bo rodzaca sobie cos ubzdura i nie współpracuje i szkodzi dziecku. Jedno jest jasne zalezy im na bezproblemowych szybkich porodach bo później mogą siedziec i nic nie robic, a jak sa komplikacje to niestety caly oddział stawiają na nogi.



No i tak to wygląda, ze znowu sie boje



Za niecałe 6h zaczynam weekend. Strasznie sie cieszę. Wczoraj po sr oproznialam szafę i komodę. Dzis tz je wywozi, konczy malowanie a jutro wstawiają szafę.

Znowu mamy syf w domu. Moje ciuchy w workach na śmieci w salonie Jeny ile ja tego mam!
__________________
08.04.2013 - start
od 16.09.2013 - siłowy
od 17.11.2014 - CF

Fionka_31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 10:58   #1968
cienwiatru
Wtajemniczenie
 
Avatar cienwiatru
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: najwygodniejsza kanapa na świecie
Wiadomości: 2 957
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez sylwoha Pokaż wiadomość
Obudzilam sie zlana potem z wielkim pragnieniem

Mierze cukeir a on.. 138 :/
Boze, wczoraj sobie pofolgowalam bo zjadlam kawalek coasta marchewkowego i lyk coli noca..

Nie ma ciula, dzis z waga i zegarkiem w reku jem- zobaczymy co to da.

I ide do lekarza po paski, mam nadzieje ze mi wypisze recepte.

Jestem tez zla, bo oststnie dni a dokladnie od wizyty u gina przytylam 1,8 ;(
Jak to mozliwe. Jezeli nie uda mi sie zwalic ta cukrzycowa dieta to mam na liczniku 6 kg do przodu

---------- Dopisano o 06:02 ---------- Poprzedni post napisano o 06:01 ----------

I wiem ze to nieduzo- ale jednak da sie nie tyc w ciazy- halwaya np nie orzytyla
kochana, jeżeli nie masz takiej kartki od diabetologa, że stwierdzono cukrzycę ciążową, to za 50 pasków zabulisz dużo kasy (przynajmniej u mnie tak jest), bo wystawiają wtedy receptę na 100 % a z taką informacją dla lekarza POZ jest tylko 30 % płatne. A twój gin nie wysyła cię do poradni cukrzycowej? Bo widzę, że masz problem z tym cukrem a on (bez obrazy) ale jest takim specjalistą od cukrzycy kobiet ciężarnych, że na oko stwierdza, że jest ok? że tylko dieta wystarcza?bo dieta to też różnie u różnych osób wygląda...

---------- Dopisano o 10:54 ---------- Poprzedni post napisano o 10:49 ----------

Cytat:
Napisane przez sylwoha Pokaż wiadomość
Agrita mysle ze sprawe zalatwil lyk coli ktora kupil tz i sobie stala i kusila
A bylo to o 3 nad ranem

No jak nic musze pilnowac godzin pislkow i mysle ze bedzie w porzo. No i tego co jem.
Nie wiem czy mam cukrzyce-'gin twierdzi ze dieta dieta
No wiec zobaczymy co dieta da.
A u Ciebie co sie dzieje?
Sylwoha, jak byłam w środę na wizycie u diabetologa, to powiedziała, że jak się nie ma problemów z cukrem, to choćbym zjadła nie wiadomo co, to cukier powinien wyjść w normie. Ja wiem, że co lekarz to pewnie opinia, ale to już słyszałam kilka razy od kilku różnych lekarzy, bo ta moja cukrzyca to jest tak trochę stwierdzona na wyrost.

---------- Dopisano o 10:58 ---------- Poprzedni post napisano o 10:54 ----------

Gryzia, Rudaska, pięęęęęękne brzuszki widzę z rana
__________________
Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz... (Julian Tuwim)

Moje serca dwa:
J. 02.07.2011 r. (53 cm; 3000g)
I. 20.12.2015 r. (53 cm; 3250g)
cienwiatru jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 11:07   #1969
Fionka_31
Zakorzenienie
 
Avatar Fionka_31
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Elbląg
Wiadomości: 8 264
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez rudaska Pokaż wiadomość
Gryzelda dopiero na kompie widziałam twój okrąglutki brzuszek
My wczoraj zaczęliśmy 32 tydzień i wygląda to tak
zgrabniutki

---------- Dopisano o 11:03 ---------- Poprzedni post napisano o 11:02 ----------

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;53204192]Ja dzisiaj zaczynam 32tc i z tej okazji mój wielki brzuchol


Wysłane z Soniacza za pomocą Tapatalka [/QUOTE]

wow, pokaźny

---------- Dopisano o 11:07 ---------- Poprzedni post napisano o 11:03 ----------

jaki to wywiad? dajcie linka jeszcze raz

co robicie na obiad?
__________________
08.04.2013 - start
od 16.09.2013 - siłowy
od 17.11.2014 - CF

Fionka_31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 11:08   #1970
syylwuska
Zakorzenienie
 
Avatar syylwuska
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: gdzieś lecz nie wiadomo gdzie ;)
Wiadomości: 3 231
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

RUDASKA ślicznie wyglądacie

HALWAYA w końcu wolne

Może szybko naprawia, strescimy Ci jakby co


Wypilam proszki i zasnelam na siedząco na kanapie, godz spałam ale głowa nie boli
Tylko już 11 a ja dalej w piżamie, no ale zbieram się raz dwa i jadę do pracy zawieść l4 i przy okazji do sklepu


Wysłane z mojego LG-D802 przy użyciu Tapatalka
syylwuska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 11:09   #1971
kalusia87
Zakorzenienie
 
Avatar kalusia87
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Wiadomości: 3 622
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez Fionka_31 Pokaż wiadomość
zgrabniutki

---------- Dopisano o 11:03 ---------- Poprzedni post napisano o 11:02 ----------



wow, pokaźny

---------- Dopisano o 11:07 ---------- Poprzedni post napisano o 11:03 ----------

jaki to wywiad? dajcie linka jeszcze raz

co robicie na obiad?
http://natemat.pl/157489,zjem-lozysk...e-na-porodowce
__________________
Kubuś 14.12.2015
kalusia87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 11:12   #1972
Fionka_31
Zakorzenienie
 
Avatar Fionka_31
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Elbląg
Wiadomości: 8 264
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

gumisowa - słodki

halwaya ale mnie przestraszyłaś z tą złą wiadomością
zazdro, że urlop już zaczynasz

---------- Dopisano o 11:12 ---------- Poprzedni post napisano o 11:11 ----------

to link do pytania co robicie na obiad? zjem łożysko?
__________________
08.04.2013 - start
od 16.09.2013 - siłowy
od 17.11.2014 - CF

Fionka_31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 11:13   #1973
Ani_qa
Zakorzenienie
 
Avatar Ani_qa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 016
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez rudaska Pokaż wiadomość
najważniejsze, że już jesteś w domu i w końcu zasłużony urlop. Dałaś radę dziewczyno! A wifi niech wraca jak najszybciej, napiszemy ci streszczenie

Aniqa dzięki .
Kiedyś było coś o depresji. Chciałam wam napisać, że moja znajoma z pracy, która rodziła we wrześniu też miała cesarkę, choć bardzo nie chciała i się upierała, własnie po to żeby udowodnić sobie i wszystkim dookoła, że da radę. Ale w końcu zgodziła się bo zagrożenie było zbyt duże, cesarka z resztą była umówiona od razu, nawet nie ryzykowali sn. Teraz z tego powodu jest trochę podłamana, może to nie depresja ale jest zdołowana że to jednak cc, teściowa jej pomaga bo sama by chyba nie dała rady. W trakcie ciąży też nasłuchała się wiele niefajnych rzeczy na temat swojej ciąży, że za stara na ciążę, że cukrzyca to jej wina - bo za stara i nieodpowiedzialna i chyba to wszystko się skumulowało i teraz zamiast sie mega cieszyć, ma poczucie że nie jest mamą tak na 100%. I mam nadzieję że sobie z tym poradzi jak najszybciej
Najgorsze jest jak kobieta sobie ubzdura, że nie będzie matką w 100% jeśli dziecko urodzi przez CC... czasem jest to też wina otoczenia, bo taka kobieta się nasłucha i weźmie to wszystko do siebie.
Ja osobiście nie mam problemu z tym w jaki sposób urodzę. Oczywiście chciałabym sn, ale nie za wszelką cenę- a na pewno nie za taką, którą miałoby zapłacić moje dziecko.
Mam nadzieję, że koleżanka dojdzie do siebie... a najlepiej gdyby poszła do specjalisty bo szkoda i jej czasu i dziecka na obwinianie siebie za coś na co nie miała wpływu.

Cytat:
Napisane przez Fionka_31 Pokaż wiadomość
co robicie na obiad?
Polędwiczki wieprzowe duszone z cebulą
__________________
Ani_qa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 11:14   #1974
kalusia87
Zakorzenienie
 
Avatar kalusia87
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Wiadomości: 3 622
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez Fionka_31 Pokaż wiadomość
to link do pytania co robicie na obiad? zjem łożysko?
Do artykułu, no chyba że masz smaka
__________________
Kubuś 14.12.2015
kalusia87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 11:14   #1975
rudaska
Zakorzenienie
 
Avatar rudaska
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 6 027
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez Fionka_31 Pokaż wiadomość
gumisowa - słodki

halwaya ale mnie przestraszyłaś z tą złą wiadomością
zazdro, że urlop już zaczynasz

---------- Dopisano o 11:12 ---------- Poprzedni post napisano o 11:11 ----------



to link do pytania co robicie na obiad? zjem łożysko?
jedna z lepszych reakcji na ten link
__________________
25.12.2015 Igor
17.09.2017 Olgierd
rudaska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 11:15   #1976
Ani_qa
Zakorzenienie
 
Avatar Ani_qa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 016
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez syylwuska Pokaż wiadomość
Wypilam proszki i zasnelam na siedząco na kanapie, godz spałam ale głowa nie boli
Tylko już 11 a ja dalej w piżamie, no ale zbieram się raz dwa i jadę do pracy zawieść l4 i przy okazji do sklepu
Najważniejsze, że ból głowy przeszedł

A no i zapomniałam- brawa dla męża za wczorajszy kwiatek
Ja się chyba od mojego już nie doczekam
No, chyba, że na urodziny, ale to dopiero w czerwcu

Cytat:
Napisane przez Fionka_31 Pokaż wiadomość
halwaya ale mnie przestraszyłaś z tą złą wiadomością
Mnie Halwaya też przestraszyła
__________________
Ani_qa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 11:15   #1977
kalusia87
Zakorzenienie
 
Avatar kalusia87
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Wiadomości: 3 622
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez Ani_qa Pokaż wiadomość
Najgorsze jest jak kobieta sobie ubzdura, że nie będzie matką w 100% jeśli dziecko urodzi przez CC... czasem jest to też wina otoczenia, bo taka kobieta się nasłucha i weźmie to wszystko do siebie.
Ja osobiście nie mam problemu z tym w jaki sposób urodzę. Oczywiście chciałabym sn, ale nie za wszelką cenę- a na pewno nie za taką, którą miałoby zapłacić moje dziecko.
Mam nadzieję, że koleżanka dojdzie do siebie... a najlepiej gdyby poszła do specjalisty bo szkoda i jej czasu i dziecka na obwinianie siebie za coś na co nie miała wpływu.

Polędwiczki wieprzowe duszone z cebulą
No bo niestety jest takie głupie gadanie- że jeśli nie urodzi naturalnie to nie jest prawdziwą matką, itp
__________________
Kubuś 14.12.2015
kalusia87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 11:17   #1978
Ani_qa
Zakorzenienie
 
Avatar Ani_qa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 016
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Cytat:
Napisane przez kalusia87 Pokaż wiadomość
No bo niestety jest takie głupie gadanie- że jeśli nie urodzi naturalnie to nie jest prawdziwą matką, itp
Wiem, że tak ludzie uważają, ale nie można sobie dać tego wmówić... szkoda naszej głowy później na takie rzeczy...
To tak samo jak opinia, że poród CC jest lekki i szybko się jest 'na chodzie'
__________________
Ani_qa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 11:18   #1979
Fionka_31
Zakorzenienie
 
Avatar Fionka_31
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Elbląg
Wiadomości: 8 264
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

wybaczcie mój czarny humor
__________________
08.04.2013 - start
od 16.09.2013 - siłowy
od 17.11.2014 - CF

Fionka_31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 11:19   #1980
ogolnie
Zakorzenienie
 
Avatar ogolnie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: skądinąd
Wiadomości: 9 098
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz.8

Zrobiłam dziś sobie prezent i wydałam w rossmannie dla siebie 120zł
A i widziałam pampersy oryginalne,dwójki,cena standardowa 39gr sztuka. Obok te same,taka sama ilość nawet z napisem promocja i co? 64gr za sztukę
Robić ludzi w konia to umieją a jak ktoś nie patrzy na ceny jednostkowe to może się przejechać.
ogolnie jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-11-07 12:47:55


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:10.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.