Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-10-31, 20:34   #1
baddieBey94
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 6
Unhappy

Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców


Mam 21 lat, jestem na 2.roku (wymarzonych) studiów. Ze swoim chłopkiem jestem od prawie 3. lat. Okres spóźnia się już 32 dni! Myślalam, ze to ze stresu, bo ten miesiac był szalony, nie raz tak bylo (chociaz opoznienie to zawsze bylo maks 10-15 dni) dzis zrobilam test - wyszedl pozytywny. Muszę być w ok. 4-5 tygodniu.Moj chlopak tez studiuje dziennie, mieszkamy w tym samym miescie, kazde z nas u swoich rodzicow...Nie mam pojecia co robic... Jego rodzice to konserwatyści, katolicy itp. Od razu pewnie zacznie się gadka o ślubie, co absolutnie nie wchodzi w grę na chwilę obecną. U mnie w rodzinie to drazliwy temat... moja mama urodzila mnie kiedy miala niecałe 19 lat, wziela slub, potem rozwod, nie skonczyla szkoly... w koncu ulozyla sobie zycie, ale wiem, ze jej musialo byc ciezko. Ciezko tez bylo mi jako malej dziewczynce, ale to nie temat o tym.

Wiem, ze musze porozmawiac z chlopakiem, jutro mu powiem, nie chce tego zalatwiac przez telefon. Nie wiem jak to wszystko bedzie... o studia sie nie martwie (na czas ciazy), bo zajec nie mam bardzo duzo, studia humanistyczne, wiec nie ma zadnych labolatoriow, czy warsztatow, na ktorych obecnosc jest konieczna. Kwestia wspolnego mieszkania.. Nie wyobrazam sobie, ze ja siedze z dzieckiem 24/7, a chlopak przychodzi nas czasem odwiedzic i tyle... Wiem, ze byloby mi po prostu smutno, ale wiem, ze tak moze sie skonczyc. Finanse? Moj chlopak jest chetny do pracy, ale tez studiuje dziennie

Wiem, ze decydujac sie na seks, w jakis sposob kazdy jest swiadomy tego ryzyka, ale dopoki nie zobaczy sie tych dwoch kresek, czlowiek jest beztroski i nieswiadomy. Zabezpieczalismy sie, ale wiadomo... nie ma nic pewnego na 100%.

Lubie dzieci, ale najgorsze w tym wszystkim jest to, ze nigdy nie widzialam siebie w roli matki (to chyba przez moje dziecinstwo), bo wiem, ze kompletnie sie do tego nie nadaje. Jednak aborcji nawet nie chce slyszec.

Przez rozne zawirowania po prostu nie ma przy mnie zadnej przyjaciolki, ktora moglaby mnie wesprzec w tym czasie... Czuje, ze jednak przez wszystko bede musiala przejsc w pewnym sensie sama...
baddieBey94 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 20:49   #2
Dotka90
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: stąd
Wiadomości: 36 821
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Jeżeli okres spóźnia Ci się 32 dni, to nie jesteś w 4-5 tygodniu, a raczej w 8-9.

Przede wszystkim idź do lekarza i pogadaj z chłopakiem. Musicie wspólnie wypracować jakieś rozwiązanie. To, że jest chętny do pracy, ALE studiuje dziennie - no cóż, taka sytuacja, że trzeba pomyślec o zmianie trybu studiów, albo pogodzić studia dzienne z pracą.
Dotka90 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 20:52   #3
Rogalicja
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 54
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Głowa do góry
najważniejsze to powiedzieć chłopakowi, skoro jesteście ze sobą taki długi czas to pewnie zareaguje pozytywnie. studia da się ogarnąć, najwyżej dokończycie zaocznie, nie ma naprawdę w tym nic dziwnego i złego.
gorzej z rodzicami i ich reakcją, ale w sumie przejdziecie przez to razem. to, że w rodzinie był taki przypadek i nie skończyło się to rewelacyjnie nie oznacza że Tobie się nie uda
najbardziej martwiłaby mnie kwestia mieszkania i finansów. ale mnóstwo ludzi ma dzieci, nawet w moim akademiku tak jest i jakoś sobie radzą macie trochę czasu żeby pomyśleć co dalej
Rogalicja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 20:56   #4
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 18 345
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez baddieBey94 Pokaż wiadomość
Mam 21 lat, jestem na 2.roku (wymarzonych) studiów. Ze swoim chłopkiem jestem od prawie 3. lat. Okres spóźnia się już 32 dni! Myślalam, ze to ze stresu, bo ten miesiac był szalony, nie raz tak bylo (chociaz opoznienie to zawsze bylo maks 10-15 dni) dzis zrobilam test - wyszedl pozytywny. Muszę być w ok. 4-5 tygodniu.Moj chlopak tez studiuje dziennie, mieszkamy w tym samym miescie, kazde z nas u swoich rodzicow...Nie mam pojecia co robic... Jego rodzice to konserwatyści, katolicy itp. Od razu pewnie zacznie się gadka o ślubie, co absolutnie nie wchodzi w grę na chwilę obecną. U mnie w rodzinie to drazliwy temat... moja mama urodzila mnie kiedy miala niecałe 19 lat, wziela slub, potem rozwod, nie skonczyla szkoly... w koncu ulozyla sobie zycie, ale wiem, ze jej musialo byc ciezko. Ciezko tez bylo mi jako malej dziewczynce, ale to nie temat o tym.

Wiem, ze musze porozmawiac z chlopakiem, jutro mu powiem, nie chce tego zalatwiac przez telefon. Nie wiem jak to wszystko bedzie... o studia sie nie martwie (na czas ciazy), bo zajec nie mam bardzo duzo, studia humanistyczne, wiec nie ma zadnych labolatoriow, czy warsztatow, na ktorych obecnosc jest konieczna. Kwestia wspolnego mieszkania.. Nie wyobrazam sobie, ze ja siedze z dzieckiem 24/7, a chlopak przychodzi nas czasem odwiedzic i tyle... Wiem, ze byloby mi po prostu smutno, ale wiem, ze tak moze sie skonczyc. Finanse? Moj chlopak jest chetny do pracy, ale tez studiuje dziennie

Wiem, ze decydujac sie na seks, w jakis sposob kazdy jest swiadomy tego ryzyka, ale dopoki nie zobaczy sie tych dwoch kresek, czlowiek jest beztroski i nieswiadomy. Zabezpieczalismy sie, ale wiadomo... nie ma nic pewnego na 100%.

Lubie dzieci, ale najgorsze w tym wszystkim jest to, ze nigdy nie widzialam siebie w roli matki (to chyba przez moje dziecinstwo), bo wiem, ze kompletnie sie do tego nie nadaje. Jednak aborcji nawet nie chce slyszec.

Przez rozne zawirowania po prostu nie ma przy mnie zadnej przyjaciolki, ktora moglaby mnie wesprzec w tym czasie... Czuje, ze jednak przez wszystko bede musiala przejsc w pewnym sensie sama...
zanim powiesz komukolwiek zastanow sie czego ty chcesz?
czy chcesz urodzic?
czy chcesz urodzic i oddac?
czy chcesz zrobic aborcje?

potem powiedz chlopakowi.
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 20:58   #5
pfffh
Zadomowienie
 
Avatar pfffh
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Dziki Wschód
Wiadomości: 1 975
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Na pewno będzie Ci ciężko pogodzić studia z ciążą a potem wychowywaniem dziecka. Jak byłam na studiach moje dwie koleżanki zaszły. Jedna rzuciła studia bo nie dala rady ale druga dzięki samozaparciu i pomocy ojca dziecka skończyła studia w terminie. Dobrze by bylo jakbyś miała jednak oparcie w rodzinie. Bo pomoc by była nieoceniona. Porozmawiaj z mamą. Chcesz urodzic wiec bedziesz musiala sobie radzic. Jak bedziesz dobrze znosić ciazowy stan to dasz rade przez ten rok przejść. Urodzisz pewnie lipiec/sierpien więc nawet gdyby czekala cie sesja poprawkowa to dasz rade. A potem powinnas chyba pomyslec o przeniesieniu na zaoczne. A poki co trzymaj się
__________________
"Mówimy o Polsce. Tam nic i nigdy nie jest normalne" A. Sapkowski "Narrenturm"
pfffh jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 20:58   #6
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez kennedy Pokaż wiadomość
zanim powiesz komukolwiek zastanow sie czego ty chcesz?
czy chcesz urodzic?
czy chcesz urodzic i oddac?
czy chcesz zrobic aborcje?

potem powiedz chlopakowi.
Dobra rada.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 21:03   #7
black_white_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 429
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Odpowiedz sobie na pytania które zadała koleżanka wcześniej. Ja mam nadzieje że chcesz urrodzić i wychować na pewno sobie jakoś poradzicie. mam koleżanke która urodziła w wieku 20 lat. Jej facet miał 1200 czy 1300 wypłaty (komornik) a ona 500 macierzyńskiego i musieli wynajmować mieszkanie. Tez im łatwo nie było ale koniec koncow pomogli im rodzice po jakims czasie, jak juz oswoili sie z myślą ze beda dziadkami. Zazwyczaj tak jest Na poczatku obrazeni a pozniej zakochani w malenstwie Macie siebie i to jest najważniejsze wiec na pewno sobie poradzicie, a teraz masz już nie tylko swojego chłopaka a także synka lub córeczke którą nosisz pod sercem Powodzenia
black_white_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 21:14   #8
SylwiaKaja
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 592
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

W sumie to od nowego roku wejdzie nowelizacja ustawy o świadczeniach rodzinnych zgodnie z którą przez 52 tygodnie każda matka ma dostawać 1000 zł świadczenia rodzicielskiego. Zawsze to coś na początek, gdybyś postanowiła urodzić dziecko. A potem zmiana studiów na zaoczne i praca. Choć komfortowo pewnie nie będzie.
SylwiaKaja jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 21:36   #9
Mileva_
Zakorzenienie
 
Avatar Mileva_
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

No cóż, rodzicom będziesz musiała powiedzieć tak czy inaczej, chyba, że wolisz by zauważyli sami. Autorko - czego właściwie od nas oczekujesz? Bo skoro wiesz, że chcesz urodzić, to sprawa jest dość jasna.

Od siebie powiem tyle, żebyś nie odpuszczała sobie studiów, chyba, że nie będzie innego wyjścia. Moja koleżanka nie wróciła po urodzeniu dziecka i bardzo żałuje.

Cytat:
Napisane przez black_white_ Pokaż wiadomość
na pewno sobie jakoś poradzicie.
Na pewno? A skąd masz tę pewność? Za każdym razem mnie bawi ta wiara w przyszłych - niedoszłych rodziców, którą manifestują ludzie, którzy nie będą mieli żadnej styczności z ich problemami ani nie będą uczestniczyli w jakiejkolwiek formie pomocy.

Wytłuszczone - największy kretynizm w tego typu wątkach. A wiesz, że nie każdemu pasuje i wystarczy to słynne "jakoś"? Jakoś może być i będzie zawsze.
Mileva_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 21:44   #10
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 327
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Rozważ dziekankę. Bo pierwszy rok życia dziecka jest naprawdę ciężki. A potem można jakoś dać radę.
Dziecko przez 1 rok może płakać 24 godziny na dobę. Naprawdę. Miałam takie maleństwo za ścianą. Także możesz nie dać na studiach rady z braku snu.
Musicie to brać pod uwagę.
Da się na studiach z dzieckiem. Miałam taką koleżankę, która wpadła, ale bez wsparcia rodziny jest ciężko i wymaga to sporego wsparcia ze strony partnera.

---------- Dopisano o 21:44 ---------- Poprzedni post napisano o 21:43 ----------

Rozważcie też ewentualny ślub, choćby cywilny i wtedy można szukać wsparcia dla rodziny ze strony uczelni. Czyli i dla was i dla dziecka. Także lokalowego jeśli będzie taka potrzeba.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 21:51   #11
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 827
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez Rogalicja Pokaż wiadomość
skoro jesteście ze sobą taki długi czas to pewnie zareaguje pozytywnie.
Ha, ha.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 21:57   #12
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez kennedy Pokaż wiadomość
zanim powiesz komukolwiek zastanow sie czego ty chcesz?
czy chcesz urodzic?
czy chcesz urodzic i oddac?
czy chcesz zrobic aborcje?

potem powiedz chlopakowi.
Podpisuję się wszystkimi kończynami.

na miejscu autorki to wiadomo, co bym zrobiła. Nie wyobrażam sobie takiego życia.
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 22:03   #13
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez Elfir Pokaż wiadomość
Ha, ha.
Prima aprilis w Halloween, co nie?
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 22:58   #14
cherry_flamme
Zakorzenienie
 
Avatar cherry_flamme
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 7 364
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez kennedy Pokaż wiadomość
zanim powiesz komukolwiek zastanow sie czego ty chcesz?
czy chcesz urodzic?
czy chcesz urodzic i oddac?
czy chcesz zrobic aborcje?

potem powiedz chlopakowi.
Jakkolwiek popieram nieograniczony dostęp do aborcji, to te rady uważam za trochę "dziwne". Jednak nie każda dziewczyna w nieplanowanej ciąży myśli o aborcji, ewentualnie o oddaniu. Skoro Autorka w ogóle nie poruszyła tych kwesti, to widocznie nawet nie bierze ich pod uwagę

Autorko, powiedz jutro chłopakowi i na spokojnie zastanówcie sie, co dalej. Nie dziw się, jeżeli na początku nie będzie płakał ze szczęścia, bo to jednak będzie dla niego szok, ale biorąc pod uwagę Wasz staż, powinno być dobrze
Jeżeli Wasi rodzice są w dobrej sytuacji materialnej, to pewnie finansowo pomogą. Skoro studiujesz humanistyczny kierunek, to zastanów się, czy jest sens studiować dalej i czy nie mogłabyś znaleźć sensownej pracy bez konieczności posiadania dyplomu. A jeżeli jest sens, to czy nie lepiej dla Ciebie byłoby przejść na tryb zaoczny? Wasi rodzice pewnie jeszcze pracują, więc dzieckiem się nie zajmą, opiekunka jest droga, a studiując w weekendy, w tygodniu byłabyś dyspozycyjna. To też odnosi się do Twojego chłopaka- może finansowo lepiej by wyszliscie, gdyby on w tygodniu pracował, a w weekendy studiował?

Teraz widzę, że napisała, że aborcję wyklucza.
__________________
Najtrudniejszy jest koniec miesiąca.

Zwłaszcza 30 ostatnich dni.

Edytowane przez cherry_flamme
Czas edycji: 2015-10-31 o 23:01
cherry_flamme jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 23:07   #15
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 827
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

napisała przecież, że aborcję wyklucza.

Po prostu chce od nas poklepania po plecach i dodania odwagi przed powiedzeniem rodzicom.

Bo w to, że chłopak/rodzice/rodzice chłopaka pozwolą jej oddać dziecko do adopcji nie wierzę kompletnie.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 23:42   #16
Sabbath
Wiedźma
 
Avatar Sabbath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 11 954
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez kennedy Pokaż wiadomość
zanim powiesz komukolwiek zastanow sie czego ty chcesz?
czy chcesz urodzic?
czy chcesz urodzic i oddac?
czy chcesz zrobic aborcje?

potem powiedz chlopakowi.
Wiem, że to nie ten przypadek (autorka napisała, ze aborcję wyklucza), ale pozwolę sobie napisać coś ważnego w tej sprawie.
Dziecko to nie tylko sprawa kobiety. Ja wiem, że kobieta nosi i rodzi, ale nie tylko ona jest rodzicem i nie tylko ona ma prawo do decyzji w tej sprawie. Ma prawo do wsparcia i w ogóle zrozumienia dla swoich obaw i dla swoich celów. Ale to nie jest wina ojca, że to nie on nosi dziecko. Nie można go karać brakiem wpływu na los jego dziecka tylko dlatego, że natura nie pozwala mu urodzić. Poza przypadkami skrajnymi, kiedy ojciec traci prawo decyzji (na przykład w przypadku gwałtu czy pedofilii), o donoszeniu bądź niedonoszeniu ciąży, a także o losie już urodzonego dziecka powinni decydować oboje rodzice.

Cytat:
Napisane przez Elfir Pokaż wiadomość
Po prostu chce od nas poklepania po plecach i dodania odwagi przed powiedzeniem rodzicom.
To ja poklepię.

Przeszłam to. Wpadliśmy na studiach - trochę nietypowo, bo ja miałam pewność, zę nie mogę mieć dzieci, więc kwestia ewentualnej niefrasobliwości odpada. Fakt jednak jest taki, ze nagle byłam w ciąży.

Miałam szczęście, bo mój partner okazał się wspaniałym wsparciem. Miałam też szczęście, bo już pracował.

Urodziłam dziecko nie przerywając studiów. I znów - miałam szczęście, bo rodziłam w czasie sesji, więc nawet nie opuściłam zajęć. Ale miałam też pecha, bo to była sesja z siedmioma egzaminami, z których zawaliłam tylko jeden. Zawaliłam to znaczy zdałam na 4+.

Potem trochę zwolniłam tempo - zaczęłam robić tylko rok studiów w rok. Było ciężko. Kiedy pisałam magisterkę, młody ząbkował. Matka wyjechała na dwa miesiące, żeby nie być w tyn samym mieście w razie gdybym potrzebowała pomocy, bo to moje dziecko i mój kłopot. Wróciła jak oddałam pracę.

Co z tego wyniosłam?
Przekonanie, że świat nie wali się tak łatwo.
Wiedzę, że dziecko, kiedy śpi, nie przeszkadza w nauce. A kiedy nie śpi, lubi kiedy czyta mu się na głos o badaniach klinicznych i uszkodzeniach mózgu.
Świadomość, że istnieją żłobki.
Że nawet źli rodzice miękną kiedy ich niekochane dzieci mają wnuki.
A kumple ze studiów przytachają Ci notatki, ponoszą bobasa i zrobią obiad jak trzeba.

Uspokój się i pomyśl - tylu ludzi ma dzieci. Czemu Ty miałabyś nie dać rady? Nigdy, przenigdy nie będziesz miała tyle wolnego czasu, co na studiach. Owszem, ominą Cię imprezy, ale to jest przejściowe. Życie nie kończy się wraz z urodzeniem dziecka.

Porozmawiaj z partnerem. Mam nadzieję, że on stanie na wysokości zadania, bo to jest połowa problemów z głowy. We dwoje dacie radę całemu światu.
Potem razem powiedzcie rodzicom. Przedstawicie im gotowy plan. nie na zasadzie "Łolaboga cionsza, co robić co robić?!" tylko: "Spodziewamy się dziecka, planujemy, że na razie X zrezygnuje ze studiów dziennych i pójdzie do pracy, postaramy się o wsparcie uczelni, weźmiemy/nie weźmiemy skromny ślub. Kochani rodzice, będziecie dziadkami."
I zachowajcie spokój.
To nie jest koniec świata.

Edytowane przez Sabbath
Czas edycji: 2015-10-31 o 23:45
Sabbath jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 23:45   #17
maliko972
Raczkowanie
 
Avatar maliko972
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 261
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Sabbath, cudowny post
Rodzice początkowo będą w szoku, ale przeżyją to i na pewno Wam pomogą.
Trzymajcie się oboje
maliko972 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-10-31, 23:57   #18
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 827
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez Sabbath Pokaż wiadomość
o donoszeniu bądź niedonoszeniu ciąży, a także o losie już urodzonego dziecka powinni decydować oboje rodzice.
A jak wyglądałby kompromis jeśli on chce dziecka a ona nie i nawet bycie w ciąży odpada?
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-01, 00:06   #19
Sabbath
Wiedźma
 
Avatar Sabbath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 11 954
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez Elfir Pokaż wiadomość
A jak wyglądałby kompromis jeśli on chce dziecka a ona nie i nawet bycie w ciąży odpada?
Tak jak każdy kompromis - wymaga negocjacji. Jeśli to jest dziecko z normalnej relacji (w sensie dobrowolnego seksu), to należy pamiętać, że on będzie ojcem.

Nie do końca łapię "bycie w ciąży odpada" w takim momencie. Przecież ona jest już w ciąży. Jeśli nie jest to pozycja negocjacyjna jest zupełnie inna.

---------- Dopisano o 00:06 ---------- Poprzedni post napisano o 00:05 ----------

Cytat:
Napisane przez maliko972 Pokaż wiadomość
Sabbath, cudowny post
Rodzice początkowo będą w szoku, ale przeżyją to i na pewno Wam pomogą.
Trzymajcie się oboje
Pewnie, ze przeżyją.
Moja matka twierdziła, że bycie babcią jest o wiele fajniejsze, niż bycie matką.
Sabbath jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-01, 00:24   #20
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 827
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez Sabbath Pokaż wiadomość
Nie do końca łapię "bycie w ciąży odpada" w takim momencie. Przecież ona jest już w ciąży. Jeśli nie jest to pozycja negocjacyjna jest zupełnie inna.
No to co, że jest? Nie musi być dłużej.

W takiej sytuacji nie da się wypracować żadnego kompromisu. Jedna ze stron musi całkowicie zrezygnować ze swojego stanowiska.
Więc nie idealizuj.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-01, 00:36   #21
Sabbath
Wiedźma
 
Avatar Sabbath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 11 954
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez Elfir Pokaż wiadomość
No to co, że jest? Nie musi być dłużej.

W takiej sytuacji nie da się wypracować żadnego kompromisu. Jedna ze stron musi całkowicie zrezygnować ze swojego stanowiska.
Więc nie idealizuj.
Elfir, ciąża to jest pikuś w porównaniu z całym procesem wychowywania dziecka.
Sytuacja, w której ona donosi ciążę, potem zrzeknie się dziecka na jego korzyść i umyje ręce to jest kompromis. Można zawrzeć taką umowę prawną - że ona donosi, a on zrzeka się alimentów i wszelkich roszczeń - i ja to widziałam w praktyce. Choć nie w Polsce, bo w Polsce mamy szariat.

Inna kwestia, że egzekwowane tego przed sądem może być trudne.

Nie idealizuję. Szanuję ludzi bez względu na płeć i jestem zwolenniczką dialogu zamiast myślenia tylko o sobie. Z większością ludzi to działa.

Czy ty uważasz, że właściwym rozwiązaniem jest całkowite pozbawianie ojców prawa do decydowania o losach przyszłego potomstwa aż do momentu narodzin?
Sabbath jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-01, 00:47   #22
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 827
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez Sabbath Pokaż wiadomość
Elfir, ciąża to jest pikuś w porównaniu z całym procesem wychowywania dziecka.
Sytuacja, w której ona donosi ciążę, potem zrzeknie się dziecka na jego korzyść i umyje ręce to jest kompromis.
Nie. To zrobienie tak, jak on chce.

Ja tam nawet w ciąży nie chciałabym chodzić. Okropieństwo porodu odpada kompletnie.
Chyba już to wychowywanie byłoby mniej traumatyczne.


Ja uważam, że w tej kwestii po prostu nie ma żadnych szans na kompromis, jeśli strony mają skrajnie różne oczekiwania. Wówczas podejmuje decyzję ta strona, która jest górą w posiadanych możliwościach realizacji swojego celu. W przypadku ciąży to kobieta zawsze jest górą.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett

Edytowane przez Elfir
Czas edycji: 2015-11-01 o 00:49
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-01, 01:03   #23
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

A ja w kwestii praktycznej - biegusiem do apteki po kwas foliowy, a potem do gina (bo to faktycznie już ten 8-9 tydzień).

Edytowane przez ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Czas edycji: 2015-11-01 o 01:04
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-01, 01:55   #24
Damayanti
DAMAYANTI TROLLING INC.
 
Avatar Damayanti
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Chicago
Wiadomości: 3 394
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez Elfir Pokaż wiadomość
Nie. To zrobienie tak, jak on chce.

Ja tam nawet w ciąży nie chciałabym chodzić. Okropieństwo porodu odpada kompletnie.
Chyba już to wychowywanie byłoby mniej traumatyczne.


Ja uważam, że w tej kwestii po prostu nie ma żadnych szans na kompromis, jeśli strony mają skrajnie różne oczekiwania. Wówczas podejmuje decyzję ta strona, która jest górą w posiadanych możliwościach realizacji swojego celu. W przypadku ciąży to kobieta zawsze jest górą.
Zgadzam się, że w takiej sytuacji niemożliwy jest kompromis.

Zawsze uważałam, że kobieta powinna mieć prawo wyboru. Ale raczej odnosiłam to do wszelakich instytucji, lekarzy etc, którzy taką dziewczynę odsyłają od annasza do kajfasza. Ojciec jakoś mi umykał z tych moich rozmyśleń. Ale jak się głębiej zastanowię i pomyślę, że ja jestem facetem i dziewczyna chce usunąć moje dziecko to chyba bym...no, nie napiszę co bym zrobiła.
Może to dlatego, że jestem starsza, dziecko to prawdopodobnie kwestia najbliższych kilku lat więc inaczej na to patrzę. No i sama ciąże już nie tak straszna

edit.
Chociaż podobno facet tak naprawdę czuje, że jest ojcem dopiero jak dziecko się urodzi, do tego czasu to taki "wirtualny twór"
Więc może trauma mniejsza? I takiemu facetowi łatwiej się z tym pogodzić, niż kobiecie, która przez 9 miesiecy jest w ciąży, potem musi dziecko oddać, dochodzi większa presja społeczeństwa...
Nie wiem, mogę pleść głupoty, nie chciało mi się przeszukiwać internetów. :P

Autorko, a dlaczego piszesz o braku wsparcia od rodziców? Przecież jeszcze nie wiedzą.

Edytowane przez Damayanti
Czas edycji: 2015-11-01 o 02:01
Damayanti jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-01, 08:43   #25
golgie
Zakorzenienie
 
Avatar golgie
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Wroclaw
Wiadomości: 11 138
GG do golgie
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez Sabbath Pokaż wiadomość
Wiem, że to nie ten przypadek (autorka napisała, ze aborcję wyklucza), ale pozwolę sobie napisać coś ważnego w tej sprawie.
Dziecko to nie tylko sprawa kobiety. Ja wiem, że kobieta nosi i rodzi, ale nie tylko ona jest rodzicem i nie tylko ona ma prawo do decyzji w tej sprawie. Ma prawo do wsparcia i w ogóle zrozumienia dla swoich obaw i dla swoich celów. Ale to nie jest wina ojca, że to nie on nosi dziecko. Nie można go karać brakiem wpływu na los jego dziecka tylko dlatego, że natura nie pozwala mu urodzić. Poza przypadkami skrajnymi, kiedy ojciec traci prawo decyzji (na przykład w przypadku gwałtu czy pedofilii), o donoszeniu bądź niedonoszeniu ciąży, a także o losie już urodzonego dziecka powinni decydować oboje rodzice.



To ja poklepię.

Przeszłam to. Wpadliśmy na studiach - trochę nietypowo, bo ja miałam pewność, zę nie mogę mieć dzieci, więc kwestia ewentualnej niefrasobliwości odpada. Fakt jednak jest taki, ze nagle byłam w ciąży.

Miałam szczęście, bo mój partner okazał się wspaniałym wsparciem. Miałam też szczęście, bo już pracował.

Urodziłam dziecko nie przerywając studiów. I znów - miałam szczęście, bo rodziłam w czasie sesji, więc nawet nie opuściłam zajęć. Ale miałam też pecha, bo to była sesja z siedmioma egzaminami, z których zawaliłam tylko jeden. Zawaliłam to znaczy zdałam na 4+.

Potem trochę zwolniłam tempo - zaczęłam robić tylko rok studiów w rok. Było ciężko. Kiedy pisałam magisterkę, młody ząbkował. Matka wyjechała na dwa miesiące, żeby nie być w tyn samym mieście w razie gdybym potrzebowała pomocy, bo to moje dziecko i mój kłopot. Wróciła jak oddałam pracę.

Co z tego wyniosłam?
Przekonanie, że świat nie wali się tak łatwo.
Wiedzę, że dziecko, kiedy śpi, nie przeszkadza w nauce. A kiedy nie śpi, lubi kiedy czyta mu się na głos o badaniach klinicznych i uszkodzeniach mózgu.
Świadomość, że istnieją żłobki.
Że nawet źli rodzice miękną kiedy ich niekochane dzieci mają wnuki.
A kumple ze studiów przytachają Ci notatki, ponoszą bobasa i zrobią obiad jak trzeba.

Uspokój się i pomyśl - tylu ludzi ma dzieci. Czemu Ty miałabyś nie dać rady? Nigdy, przenigdy nie będziesz miała tyle wolnego czasu, co na studiach. Owszem, ominą Cię imprezy, ale to jest przejściowe. Życie nie kończy się wraz z urodzeniem dziecka.

Porozmawiaj z partnerem. Mam nadzieję, że on stanie na wysokości zadania, bo to jest połowa problemów z głowy. We dwoje dacie radę całemu światu.
Potem razem powiedzcie rodzicom. Przedstawicie im gotowy plan. nie na zasadzie "Łolaboga cionsza, co robić co robić?!" tylko: "Spodziewamy się dziecka, planujemy, że na razie X zrezygnuje ze studiów dziennych i pójdzie do pracy, postaramy się o wsparcie uczelni, weźmiemy/nie weźmiemy skromny ślub. Kochani rodzice, będziecie dziadkami."
I zachowajcie spokój.
To nie jest koniec świata.
Dziękuję za ten mądry post

Autorko, koniecznie powiedz partnerowi i zastanówcie się jak poinformować rodziców. Dziecko wszystko zmienia, nie oszukujmy się. Początki pewnie będą totalnym przemeblowaniem życia, ale poukładacie to sobie-jesteście dorośli, a rodzice pewnie też, na ile będą mogli, będą się starać wesprzeć. Nie oczekujcie na początku wielkiej radości, bo pewnie będzie to dla nich niezły szok i będą musieli się z tym ,,przespać". Życzę powodzenia i głowa do góry

---------- Dopisano o 08:43 ---------- Poprzedni post napisano o 08:39 ----------

Cytat:
Napisane przez Sabbath Pokaż wiadomość
Tak jak każdy kompromis - wymaga negocjacji. Jeśli to jest dziecko z normalnej relacji (w sensie dobrowolnego seksu), to należy pamiętać, że on będzie ojcem.

Nie do końca łapię "bycie w ciąży odpada" w takim momencie. Przecież ona jest już w ciąży. Jeśli nie jest to pozycja negocjacyjna jest zupełnie inna.

---------- Dopisano o 00:06 ---------- Poprzedni post napisano o 00:05 ----------



Pewnie, ze przeżyją.
Moja matka twierdziła, że bycie babcią jest o wiele fajniejsze, niż bycie matką.
Moja mama i teściowa mówią dokładnie tak samo, twierdzą, że to jak bycie mamą, ale na całkowitym luzie, w sensie, że nic nie muszą, opiekują się kiedy chcą, a kiedy chcą wracają do domu i mają święty spokój
__________________
teraz szczęścia mam(y) dwa:
JULIA
MARCIN

Moja fragrantica


WYMIANA
golgie jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-01, 09:26   #26
_Matilde_
Biała Dama
 
Avatar _Matilde_
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 6 404
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Napisane przez pfffh Pokaż wiadomość
Na pewno będzie Ci ciężko pogodzić studia z ciążą a potem wychowywaniem dziecka. Jak byłam na studiach moje dwie koleżanki zaszły. Jedna rzuciła studia bo nie dala rady ale druga dzięki samozaparciu i pomocy ojca dziecka skończyła studia w terminie. Dobrze by bylo jakbyś miała jednak oparcie w rodzinie. Bo pomoc by była nieoceniona. Porozmawiaj z mamą. Chcesz urodzic wiec bedziesz musiala sobie radzic. Jak bedziesz dobrze znosić ciazowy stan to dasz rade przez ten rok przejść. Urodzisz pewnie lipiec/sierpien więc nawet gdyby czekala cie sesja poprawkowa to dasz rade. A potem powinnas chyba pomyslec o przeniesieniu na zaoczne. A poki co trzymaj się
Jeszcze można wziąć dziekankę
__________________
Weź głęboki wdech
Życie wokół ciebie słodkie jest jak bananowy dżem


Webook
Filmweb
Last.fm
_Matilde_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-01, 09:27   #27
baddieBey94
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 6
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Dziękuję wam za każdy post, szczególnie dziękuję Sabbath

Co do rozważań na temat "pozbycia się problemu", to aborcja nie wchodzi w grę, a TYM BARDZIEJ urodzenie dziecka i oddanie go. Nie żyję w patologicznej biedzie, czy toksycznym związku, gdzie taką decyzję mogłabym zrozumieć. Z partnerem bardzo się kochamy i bardzo bym chciała żeby dziecko połączyło nas jeszcze bardziej, bo wiem, że on dla mnie jest właśnie tym jedynym.

Nie oczekuję, że on będzie skakał z radości, kiedy się dowie... skoro ja sama przepłakałam wczorajszy dzień i noc.

Niestety nie mogę przenieść się na studia zaoczne, taki tryb moich studiów nie istnieje na mojej uczelni. U chłopaka jest to możliwe. Nie chciałabym przerywać studiów, uwielbiam się uczyć, mam(miałam?) pomysł na siebie, co dalej i bardzo się boję, że nie uda mi się tego osiągnąć, że wszędzie będę już skreślona. Wierzę, że wykładowcy z mojego instytutu, będą nie tylko tolerancyjni, ale i pomocni. Były u nas dziewczyny w ciąży, które czasem wpadały do instytutu z dzieciaczkiem i każdy wykładowca był po prostu "kupiony" Każdy pomagał, dawał lektury, konspekty zajęć.. ostatecznie wezmę dziekankę.

Wiem jak to jest z małym dzieckiem. Kiedy miałam 15 lat urodziła mi się siostra, więc mam pojęcia jak to mniej-więcej wygląda. Jednak moja mama miała ogromne szczęście, bo mała w ogóle nie budziła się w nocy.

Ale wiem też, że nawet jeśli dziecko jest bardzo grzeczne - musi zajmować twoje myśli przez 24h. Szczególnie na początku, kiedy nie bardzo można je z kimś zostawić.

Mówicie o ślubie... to byłoby rozsądne i nawet nie wbrew sobie, bo przecież się kochamy. Jednak gdyby taka propozycja padła, nie wiem czy bym się zgodziła. Chyba boję się tego, co było z moją mamą i moim ojcem. Potem to za człowiekiem się ciągnie całe życie. Slub zawsze zdarzymy wziąć.

Boję się samotności w tym czasie. Oczywiście wiem, że moj partner będzie musial pracować i nie wymagam od niego, że będzie przy mnie non stop. Wiem, że to może niedojrzałe, ale chciałabym mieć jedną przyjaciołkę, która by mi po prostu powiedziała "nie martw się!" - i tyle. Tak jak wspominalam przez rozne zawirowania nie mam kontaktu z przyjaciolkami, a te, ktore mi zostaly... no coz... na pewno w duchu by się smialy i pomyslaly, ze dobrze mi tak

Przykro mi, ze nie mam nawet nikomu o tym powiedziec... poza chlopakiem i rodzicami oczywiscie. Przykro mi, że o moim dziecku beda krazyly jakies plotki, tak jak zapewne krazyly o mnie, gdy moja mama byla ze mna w ciazy.

Wiem, ze to smieszne, ze martwie sie takimi "emocjonalnymi" sprawami, kiedy raczej powinnam myslec o tym za co sie utrzymamy itp...
baddieBey94 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-01, 09:47   #28
FHA
Raczkowanie
 
Avatar FHA
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 122
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Cytat:
Co do rozważań na temat "pozbycia się problemu", to aborcja nie wchodzi w grę, a TYM BARDZIEJ urodzenie dziecka i oddanie go. Nie żyję w patologicznej biedzie, czy toksycznym związku, gdzie taką decyzję mogłabym zrozumieć. Z partnerem bardzo się kochamy i bardzo bym chciała żeby dziecko połączyło nas jeszcze bardziej, bo wiem, że on dla mnie jest właśnie tym jedynym.
Piękne słowa.

Cytat:
Nie oczekuję, że on będzie skakał z radości, kiedy się dowie... skoro ja sama przepłakałam wczorajszy dzień i noc.
Twój chłopak na pewno inaczej to wszystko planował. Zaręczyny, ślub i dopiero założenie rodziny. No ale cóż, wpadka i jakoś trzeba z niej wybrnąć. Zostaniesz mamusią niech radość zagości w Twoim serduszku

Cytat:
Mówicie o ślubie... to byłoby rozsądne i nawet nie wbrew sobie, bo przecież się kochamy. Jednak gdyby taka propozycja padła, nie wiem czy bym się zgodziła. Chyba boję się tego, co było z moją mamą i moim ojcem. Potem to za człowiekiem się ciągnie całe życie. Slub zawsze zdarzymy wziąć.
Przecież nikt wam nie każe robić hucznego wesela. Zawierzcie małżeństwo kościelne a przyjęcie dla najbliższych zróbcie w domu. Urodziny się dziecko, skończycie studia to wtedy można myśleć o prawdziwym weselu.

Cytat:
Boję się samotności w tym czasie. Oczywiście wiem, że moj partner będzie musial pracować i nie wymagam od niego, że będzie przy mnie non stop. Wiem, że to może niedojrzałe, ale chciałabym mieć jedną przyjaciołkę, która by mi po prostu powiedziała "nie martw się!" - i tyle. Tak jak wspominalam przez rozne zawirowania nie mam kontaktu z przyjaciolkami, a te, ktore mi zostaly... no coz... na pewno w duchu by się smialy i pomyslaly, ze dobrze mi tak
Tego nie wiesz czy by się śmiały. Może jednak okażą wsparcie? Nie macie 15-16lat, jesteście dorosłe.. panikujesz

Cytat:
Przykro mi, ze nie mam nawet nikomu o tym powiedziec... poza chlopakiem i rodzicami oczywiscie. Przykro mi, że o moim dziecku beda krazyly jakies plotki, tak jak zapewne krazyly o mnie, gdy moja mama byla ze mna w ciazy.
Czasu nie cofniesz. Nie przejmuj się i bądź szczęśliwa że zostaniesz matką. Pokochasz to dziecko . Za kilka tygodni z chłopakiem udacie się do ginekologa, wtedy poczujesz to uczucie.

Cytat:
Wiem, ze to smieszne, ze martwie sie takimi "emocjonalnymi" sprawami, kiedy raczej powinnam myslec o tym za co sie utrzymamy itp...
Jak finansowo stoją rodzice chłopaka a Twoi?

// głos zabrał 19 latek

Edytowane przez FHA
Czas edycji: 2015-11-01 o 09:48
FHA jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-01, 09:52   #29
201609050930
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 398
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

.
201609050930 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-11-01, 09:54   #30
baddieBey94
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 6
Dot.: Nieplanowana ciąża, dzienne studia, brak wsparcia rodziców

Moi rodzice i jego zarabiają podobnie. Jednak ja mam jeszcze siostrę (6l.) więc dużo pieniędzy idzie na nią...wiadomo. Ja wszytskie ubrania/telefon/bilety autobusowe/książki na studia kupuje sama za alimenty (350zł/msc), które mi odpadną jeśli zdecydujemy się na ślub. Na pewno by nam mogli trochę pomóc, ale mój chłopak na pewno musiałby pójść do pracy na etat, teraz pracuje tylko w weekendy.

Co do ślubu - ja nawet nie myślałam o weselu! Nie chciałabym nawet skromnej uroczystości - narazie.
baddieBey94 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-11-14 15:02:10


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:36.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.