Mamusie styczniowe 2016, cz. V - Strona 104 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-11-03, 12:13   #3091
viki1988
Zakorzenienie
 
Avatar viki1988
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 8 851
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez hariett Pokaż wiadomość
Kasia wszystkiego dobrego

Kamilka bardzo się cieszę, że się udał zabieg! Oby dalsze też miały pozytywny wynik.

Doszła moja chusta Wczoraj wysłana priorytetem Pocztą Polska, dziś w moich rękach Jest śliczna :3 Ale już czuję, że na jednej się nie skończy Ale z tym może zaczekam do urodzenia dziecka

No i wczoraj kupiliśmy ramę łóżka w Ikea Na sprzedaży okazyjnej (?) była wystawiona leciutko porysowana, ale nie rozklekotana i przeceniona o około 200zł dokładnie taka, jaką mieliśmy w planach. Już pozostaje tylko kupić podkładkę pod materac i sam materac. Ale to może jak skończymy remont

Swoją drogą, w tym i pewnie jeszcze przyszłym tygodniu dojdzie do mnie jeszcze... 14 paczek. Kilka do samodzielnego odbioru, ale tak się cieszę, bo będę miała już prawie komplet wyprawkowy
Łooo 14 paczek, poszalałaś co takiego pozamawiałaś?

Ja się witam dziś w 29 tc
__________________
21.06.2014r.
28.01.2016r.
viki1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:14   #3092
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

ok, nadrobiłam już wszystkie wypowiedzi.

Przede wszystkim - Wszystkiego najlepszego Kasiu.

Kinga -
przykro mi z powodu problemów z jedzeniem. Nie pocieszę, ale sama borykam się z dużymi obostrzeniami (nic z mlekiem nie mogę, nawet czekolady), a do ok. 5tego miesiąca nie mogłam jeść nic surowego. Może to nie to samo, ale może świadomość, że rzadko kiedy ciąże bywają łaskawe jakoś CI pomoże

Przesyłam też kciuksy za każdą dziś potrzebującą.

PS. przyszedł kombinezonik to udany dzień!
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:16   #3093
hariett
Zadomowienie
 
Avatar hariett
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 654
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez kinga1701 Pokaż wiadomość
Tylko szkoda, że samemu trzeba za to zapłacić.
No, to jest pewien minus
__________________

hariett jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:17   #3094
6963c1fb65109977f9c6bf649cbcc3d41e8cdb1e_65c0253828816
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 683
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

KTG za 150 złotych? Nie no bez przesady Ja odkąd spotykam się z tą położną (a to było chyba od 24 tygodnia) to idę do niej tylko właśnie na KTG z tym, że u niej ono trwa jakieś 15 minut, a nie jak w szpitalu godzinę. Teoretycznie KTG powinno robić się albo tuż przed terminem, albo po przyjęciu do szpitala, albo jak ciąża przenoszona.
6963c1fb65109977f9c6bf649cbcc3d41e8cdb1e_65c0253828816 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:26   #3095
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

[1=6963c1fb65109977f9c6bf6 49cbcc3d41e8cdb1e_65c0253 828816;53327858]KTG za 150 złotych? Nie no bez przesady Ja odkąd spotykam się z tą położną (a to było chyba od 24 tygodnia) to idę do niej tylko właśnie na KTG z tym, że u niej ono trwa jakieś 15 minut, a nie jak w szpitalu godzinę. Teoretycznie KTG powinno robić się albo tuż przed terminem, albo po przyjęciu do szpitala, albo jak ciąża przenoszona. [/QUOTE]
KTG robili mi już parokrotnie. moje dziecko wybitnie tego nie lubi :P zawsze ucieka i trzeba manewrować sondami. ale nigdy bym nie pomyślała, że mam zrobić to prywatnie, do tego tak wcześnie bez powodu...

tak właściwie, czy wszystkie odczuwacie ogromną euforię związaną z dzieckiem...? ja mimo bycia w 7mym miesiącu jeszcze nie do końca się cieszę z zaistniałej sytuacji. Może dlatego, że moja ciąża jest dość nieprzyjemna (pierwsze 5 miesięcy przeleżane w łóżku, lub przesiedziane na siłę w pracy, bo kosmiczne migreny, a kolejne dwa przeleżane bo niewydolność szyjki...).

Czuję się w tym wszystkim bardzo zagubiona :/ i jednocześnie, pełna wyrzutów sumienia, bo pewnie każdy by skakał z radości na moim miejscu, a ja mam czelność grymasić.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:26   #3096
Ewusia_marchew
Zakorzenienie
 
Avatar Ewusia_marchew
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 20 527
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez malwi89 Pokaż wiadomość


Ewusia poczekam co mama polozna powie
dobry pomysł
Cytat:
Napisane przez kinga1701 Pokaż wiadomość


Kupiła czy dostała od firm nie wnikam, ale ma chyba 3 komplety takie całe z ochraniaczami więc za każdym razem będzie "idealnie"
no chyba że tak
Cytat:
Napisane przez kamilka Pokaż wiadomość
Kinga skurcze mam a zabieg moze je jeszcze spotęgować
oj
Cytat:
Napisane przez viki1988 Pokaż wiadomość

Ja się witam dziś w 29 tc


ja dziś zaczynam 32 tc, jak zwykle zapomniałam
__________________
Na ratunek koniom

Klara 17.10.2014
Konrad 26.12.2015




Ewusia_marchew jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:28   #3097
iola14
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 980
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez magda1706 Pokaż wiadomość
Pewnie KTG jest finansowane od któregos miesiąca a przed tem trzeba płacić albo lekarz chce naciągnąć Malwi na kasę
[1=6963c1fb65109977f9c6bf6 49cbcc3d41e8cdb1e_65c0253 828816;53327858]KTG za 150 złotych? Nie no bez przesady Ja odkąd spotykam się z tą położną (a to było chyba od 24 tygodnia) to idę do niej tylko właśnie na KTG z tym, że u niej ono trwa jakieś 15 minut, a nie jak w szpitalu godzinę. Teoretycznie KTG powinno robić się albo tuż przed terminem, albo po przyjęciu do szpitala, albo jak ciąża przenoszona. [/QUOTE]

Z ciekawości zagłębiłam się w rozporządzenie ministra zdrowia. KTG jest refundowane po 40 tyg. co dwa dni, albo gdy są ku temu wskazania. Wiadomo, że lekarze potrafią dużo rzeczy naciągnąć i zlecają je wcześniej, więc tym bardziej nie rozumiem czemu malwi miałaby za to płacić
__________________
❤❤❤ Maja ❤❤❤
❤❤❤ Grześ ❤❤❤
❤❤❤ Madzia ❤❤❤
iola14 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:31   #3098
czarnulax
Zakorzenienie
 
Avatar czarnulax
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 14 010
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

kamilka super, że zabieg się udał Szkoda, że są kolejne przeszkody, ale mam nadzieje, że będzie dobrze
kinga między innymi nie pojechałam tylko dlatego, że wzięłam drugą nospę, położyłam się i zasnęłam. Chyba musiało wszystko puścić, bo inaczej na pewno bym nie zasnęła
magdusia a co u Ciebie? Bo coś ostatnio Cię mało.
kasia wszystkiego najlepszego jeśli w nicku to data urodzenia, to nie ma źle, jestem z tego samego rocznika
viki graty!
__________________
I ślubuję Ci...
czarnulax jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:31   #3099
Jerzyczka
Wtajemniczenie
 
Avatar Jerzyczka
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 2 570
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
KTG robili mi już parokrotnie. moje dziecko wybitnie tego nie lubi :P zawsze ucieka i trzeba manewrować sondami. ale nigdy bym nie pomyślała, że mam zrobić to prywatnie, do tego tak wcześnie bez powodu...

tak właściwie, czy wszystkie odczuwacie ogromną euforię związaną z dzieckiem...? ja mimo bycia w 7mym miesiącu jeszcze nie do końca się cieszę z zaistniałej sytuacji. Może dlatego, że moja ciąża jest dość nieprzyjemna (pierwsze 5 miesięcy przeleżane w łóżku, lub przesiedziane na siłę w pracy, bo kosmiczne migreny, a kolejne dwa przeleżane bo niewydolność szyjki...).

Czuję się w tym wszystkim bardzo zagubiona :/ i jednocześnie, pełna wyrzutów sumienia, bo pewnie każdy by skakał z radości na moim miejscu, a ja mam czelność grymasić.

Moje pierwsze miesiace byly ciezkie ze wzgledu na mdlosci i wlasnie migreny i wtedy to stwierdzilam, ze ciaza dla mnie powinna sie zaczynac od 5tego miesiaca ja czuje ogromna radosc, nie moge sie doczekac mojego synka, ale ta euforia przeplata sie z ogromnym strachem czy to aby odpowiednia pora, czy dobrze zrobilismy, czy damy rade i czy taka zmiana w zyciu to jest wlasnie to. Ale wtedy sobie przypominam, ze juz od dawna myslalam o dziecku i powinnam sie cieszyc, ze wyszlo jak wyszlo, czyli.. za pierwszym razem, wlasciwie bez starania sie mysle, ze kazda z nas ma wieksze lub mniejsze watpliwosci, nie powinnas miec wyrzutow sumienia. Czujesz co czujesz, masz do tego swiete prawo.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Jerzyczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:31   #3100
6963c1fb65109977f9c6bf649cbcc3d41e8cdb1e_65c0253828816
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 683
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
KTG robili mi już parokrotnie. moje dziecko wybitnie tego nie lubi :P zawsze ucieka i trzeba manewrować sondami. ale nigdy bym nie pomyślała, że mam zrobić to prywatnie, do tego tak wcześnie bez powodu...

tak właściwie, czy wszystkie odczuwacie ogromną euforię związaną z dzieckiem...? ja mimo bycia w 7mym miesiącu jeszcze nie do końca się cieszę z zaistniałej sytuacji. Może dlatego, że moja ciąża jest dość nieprzyjemna (pierwsze 5 miesięcy przeleżane w łóżku, lub przesiedziane na siłę w pracy, bo kosmiczne migreny, a kolejne dwa przeleżane bo niewydolność szyjki...).

Czuję się w tym wszystkim bardzo zagubiona :/ i jednocześnie, pełna wyrzutów sumienia, bo pewnie każdy by skakał z radości na moim miejscu, a ja mam czelność grymasić.
A moje też chyba za tym nie przepada, raz w ogóle nie udało zrobić się pomiaru bo non stop się wierciło i ta sonda nie mogła uchwicić czystego bicia serduszka. Idę na następne w przyszłym tygodniu to zobaczymy

Kurde ja powiem, że się mega cieszę i na prawdę nie mogę się już doczekać - i na pewno też dużą rolę odegrał fakt, że ciążę (przynajmniej do tego momentu) przeszłam totalnie bez jakichkolwiek przykrych objawów. Wierzę w to, że i Ty w końcu poczujesz spokój i radość jak dzieciaczek będzie już koło Ciebie.

Zabijcie mnie po prostu! Ja oczywiście z wygody korzystałam z wizażu tylko przez telefon, nigdy mi się nie chciało wchodzić przez komputer. I teraz dopiero teraz zauważyłam ile mnie ominęło! Dotka pewnie z kilka miesięcy temu wysłała mi zaproszenie do klubu, a ja dopiero teraz je zaakceptowałam, dlaczego? Bo na telefonie takiej opcji brak. Aaaa... idę oglądać Wasze brzuchy Jakikolwiek to brzmi
6963c1fb65109977f9c6bf649cbcc3d41e8cdb1e_65c0253828816 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:35   #3101
czarnulax
Zakorzenienie
 
Avatar czarnulax
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 14 010
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

ewusia graty
__________________
I ślubuję Ci...
czarnulax jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:42   #3102
iola14
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 980
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
KTG robili mi już parokrotnie. moje dziecko wybitnie tego nie lubi :P zawsze ucieka i trzeba manewrować sondami. ale nigdy bym nie pomyślała, że mam zrobić to prywatnie, do tego tak wcześnie bez powodu...

tak właściwie, czy wszystkie odczuwacie ogromną euforię związaną z dzieckiem...? ja mimo bycia w 7mym miesiącu jeszcze nie do końca się cieszę z zaistniałej sytuacji. Może dlatego, że moja ciąża jest dość nieprzyjemna (pierwsze 5 miesięcy przeleżane w łóżku, lub przesiedziane na siłę w pracy, bo kosmiczne migreny, a kolejne dwa przeleżane bo niewydolność szyjki...).

Czuję się w tym wszystkim bardzo zagubiona :/ i jednocześnie, pełna wyrzutów sumienia, bo pewnie każdy by skakał z radości na moim miejscu, a ja mam czelność grymasić.
Wydaje mi się, że każda z nas ma jakieś obawy. U mnie znowu dotyczą tego czy ja to wszystko ogarnę po porodzie. Mam 13-sto miesięcznego syna, którego trzeba przebrać, nakarmić, wykąpać, uspać itd. W momencie gdy urodzi się córka nie wiele się zmieni i jestem tym faktem przerażona. W dodatku z dnia na dzień czuję się coraz bardziej ociężała i coraz trudniej mi za nim biegać, a to jest łobuz okropny Nie masz co mieć wyrzutów sumienia bo wszystko się ułoży

Ewusia
__________________
❤❤❤ Maja ❤❤❤
❤❤❤ Grześ ❤❤❤
❤❤❤ Madzia ❤❤❤
iola14 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:42   #3103
Magdusiaaa
Wtajemniczenie
 
Avatar Magdusiaaa
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 2 496
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez czarnulax Pokaż wiadomość
magdusia a co u Ciebie? Bo coś ostatnio Cię mało.
Czarnulka jakoś ostatnio chyba jesienna zamula mnie dopadła. Ogolnie samopoczucie nie najlepsze coś mnie próbuje złapać ale póki co się nie daje. I zaczął się mały remont sypialni. A tak to wszystko w porządku i z mała i póki co z TZ-tem też. Wczoraj nawet wyszliśmy na krótki spacer
A tak poza tym wczoraj zrobiłam wyniki i czekam na czwartkowa wizytę
Obiecuje poprawę i już postaram się więcej udzielac :-*
Chociaż staram się być z Wami na bieżąco żeby pozniej nie nadrabiać 3 dni
__________________


Serduszko malutkie


Edytowane przez Magdusiaaa
Czas edycji: 2015-11-03 o 12:44
Magdusiaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:47   #3104
hariett
Zadomowienie
 
Avatar hariett
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 654
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
KTG robili mi już parokrotnie. moje dziecko wybitnie tego nie lubi :P zawsze ucieka i trzeba manewrować sondami. ale nigdy bym nie pomyślała, że mam zrobić to prywatnie, do tego tak wcześnie bez powodu...

tak właściwie, czy wszystkie odczuwacie ogromną euforię związaną z dzieckiem...? ja mimo bycia w 7mym miesiącu jeszcze nie do końca się cieszę z zaistniałej sytuacji. Może dlatego, że moja ciąża jest dość nieprzyjemna (pierwsze 5 miesięcy przeleżane w łóżku, lub przesiedziane na siłę w pracy, bo kosmiczne migreny, a kolejne dwa przeleżane bo niewydolność szyjki...).

Czuję się w tym wszystkim bardzo zagubiona :/ i jednocześnie, pełna wyrzutów sumienia, bo pewnie każdy by skakał z radości na moim miejscu, a ja mam czelność grymasić.
Ja uważam że Twoja reakcja jest naturalna i normalna. Trudno mi uwierzyć że żadnej kobiecie nie zdarzyło się choć raz narzekać (chociaż w duchu) z powodu ciąży, szczególnie jeśli przebiega ona z utrudnieniami.
A uczucie euforii (skakanie z radości itp.) jest trochę przereklamowane - przecież większość z nas się bardzo cieszy, ale to jest przeplatane ciągłym strachem o dziecko, o swoje ciało, o związek (przecież ciąża i dziecko to wielki sprawdzian dla partnerów), o dotychczasowe życie, pracę, finanse, kwestie mieszkania (część się przeprowadza, remontuje, myśli o czymś własnym)...
To nie jest jak w filmach, że zachodzisz w ciążę, głaszczesz brzuszek z błogim uśmiechem, dostajesz mnóstwo komplementów, płaczesz z partnerem ze wzruszenia na USG u świetnego lekarza, który pokazuje Ci paluszki i również się wzrusza, ludzie organizują Ci udane, wcale nie alkoholowe baby shower i dostajesz wymarzone, piękne prezenty, wyprawkę robisz bez problemu i to same najlepsze, piękne rzeczy, przez całą ciążę jesteś wyjątkowo aktywna fizycznie i piękna jak z reklamy oraz nic Cie ani razu nie zaboli, a na końcu jedziesz zdziwiona z partnerem do szpitala, krzyczysz raz i już masz dziecko w ramionach. No chyba że ktoś tak ma, to ma bana na narzekanie
__________________

hariett jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:53   #3105
kasia01987
Wtajemniczenie
 
Avatar kasia01987
 
Zarejestrowany: 2015-10
Lokalizacja: Oświęcim
Wiadomości: 2 925
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez viki1988 Pokaż wiadomość
Łooo 14 paczek, poszalałaś co takiego pozamawiałaś?

Ja się witam dziś w 29 tc
Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
ok, nadrobiłam już wszystkie wypowiedzi.

Przede wszystkim - Wszystkiego najlepszego Kasiu.

PS. przyszedł kombinezonik to udany dzień!
dziękuje mi teściowa dziś jakiś kombinezon z "grzeboka" kupiła^^ po wizycie u gina pojade do niej i zobaczymy czy coś ciekawego

Cytat:
Napisane przez czarnulax Pokaż wiadomość
kamilka super, że zabieg się udał Szkoda, że są kolejne przeszkody, ale mam nadzieje, że będzie dobrze
kinga między innymi nie pojechałam tylko dlatego, że wzięłam drugą nospę, położyłam się i zasnęłam. Chyba musiało wszystko puścić, bo inaczej na pewno bym nie zasnęła
magdusia a co u Ciebie? Bo coś ostatnio Cię mało.
kasia wszystkiego najlepszego jeśli w nicku to data urodzenia, to nie ma źle, jestem z tego samego rocznika
viki graty!

87 to rocznik^^ nie ma źle-fakt ale słońce dobrze tez nie
kasia01987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:54   #3106
baby montana
Zakorzenienie
 
Avatar baby montana
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 260
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Nebula-wolne zarty,ja radość poczulam moze z 5 razy od czasu jak jestem w ciazy. Ale ja jestem skomplikowanym przypadkiem.
Tutaj zwolnienie do konca ciazy nie istnieje,tzn.istnieje ale nie lekarskie tylko ze wzgledu na ryzyko zawodowe,musialabym wrocic do pracy zeby spróbować je dostać a jakby sie nie udalo to do samego porodu pracowac. Dziekuje,postoje :-D dzisiaj zwolnienie juz czekalo wydrukowanr haha,mogłoby tak co tydzień byc
__________________
'zapytaj się siebie, czy chcesz mieć "poważaną" pracę, czy być szczęśliwa'

http://www.youtube.com/watch?v=h7NEQT3tQu8 soy orgullosa de vivir en ese lugar unico, en CANARIAS <3

mi vida en cholas czyli moje życie na Wyspach Kanaryjskich - 12 dni w Kostaryce
baby montana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 12:59   #3107
hariett
Zadomowienie
 
Avatar hariett
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 654
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez viki1988 Pokaż wiadomość
Łooo 14 paczek, poszalałaś co takiego pozamawiałaś?
Nie wszystko dzieciowe ale idzie do mnie:
-zamówienie z Gemini
-zamówienie z zooplus
-kocyk od Milutkiej
-przewijak i pieluchy
-koszule nocne
-prześcieradła i ochraniacz na materac
-becik
-ręczniki
-torba do wózka
-mufka do wózka
-proszek antybakteryjny
-pieluchy wielo nr 1
-pieluchy wielo nr 2
-komiks "Niebieskie lata"

Dużo małych i ciut większych paczek, ale niestety zrobienie paru, ale dużych nie opłacało mi się zupełnie, nawet biorąc pod uwagę koszty wysyłki.

Baby czyli dostałaś to wolne? Super!
__________________

hariett jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 13:13   #3108
kinga1701
Zakorzenienie
 
Avatar kinga1701
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 6 447
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Baby czyli dziś obyło się bez problemów ze zwolnienie, chociaż raz

Ja z mojej ciąży cieszę się każdego dnia coraz bardziej

Uprałam śpiworek, rożek, kombinezony i ręczniki. Może jeszcze kocyki dziś wrzucę.
kinga1701 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 13:14   #3109
Ewusia_marchew
Zakorzenienie
 
Avatar Ewusia_marchew
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 20 527
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość

tak właściwie, czy wszystkie odczuwacie ogromną euforię związaną z dzieckiem...? ja mimo bycia w 7mym miesiącu jeszcze nie do końca się cieszę z zaistniałej sytuacji. Może dlatego, że moja ciąża jest dość nieprzyjemna (pierwsze 5 miesięcy przeleżane w łóżku, lub przesiedziane na siłę w pracy, bo kosmiczne migreny, a kolejne dwa przeleżane bo niewydolność szyjki...).

Czuję się w tym wszystkim bardzo zagubiona :/ i jednocześnie, pełna wyrzutów sumienia, bo pewnie każdy by skakał z radości na moim miejscu, a ja mam czelność grymasić.
ja odczuwam euforię
Wiadomo że pomieszaną ze strachem, ale wyłącznie o to żeby dziecko szczęśliwie się urodziło i było zdrowe, o nic więcej sie nie martwię (tzn nie martwią mnie zmiany w życiu czy potencjalne niedogodności). Długo się starałam o ciążę, pierwszą ciążę straciłam, wiec jest to dla mnie największy, wyczekany cud. Na dzień dzisiejszy nie mogę sobie wyobrazić większego szczęścia, na samą myśl o porodzie i tym że zobaczę wreszcie mojego Synka płaczę ze szczęścia

Wiadomo że czasem się źle czuje, czy źle znoszę dietę, ale wystarczy ze pomyślę sobie dla kogo to robię i od razu wszystko łatwiej znieść

Cytat:
Napisane przez czarnulax Pokaż wiadomość
ewusia graty


zapomniałam dodać że to znaczy że 8 miesiąc się zaczyna, czad
Cytat:
Napisane przez iola14 Pokaż wiadomość

Ewusia

Cytat:
Napisane przez hariett Pokaż wiadomość
Ja uważam że Twoja reakcja jest naturalna i normalna. Trudno mi uwierzyć że żadnej kobiecie nie zdarzyło się choć raz narzekać (chociaż w duchu) z powodu ciąży, szczególnie jeśli przebiega ona z utrudnieniami.
A uczucie euforii (skakanie z radości itp.) jest trochę przereklamowane - przecież większość z nas się bardzo cieszy, ale to jest przeplatane ciągłym strachem o dziecko, o swoje ciało, o związek (przecież ciąża i dziecko to wielki sprawdzian dla partnerów), o dotychczasowe życie, pracę, finanse, kwestie mieszkania (część się przeprowadza, remontuje, myśli o czymś własnym)...
To nie jest jak w filmach, że zachodzisz w ciążę, głaszczesz brzuszek z błogim uśmiechem, dostajesz mnóstwo komplementów, płaczesz z partnerem ze wzruszenia na USG u świetnego lekarza, który pokazuje Ci paluszki i również się wzrusza, ludzie organizują Ci udane, wcale nie alkoholowe baby shower i dostajesz wymarzone, piękne prezenty, wyprawkę robisz bez problemu i to same najlepsze, piękne rzeczy, przez całą ciążę jesteś wyjątkowo aktywna fizycznie i piękna jak z reklamy oraz nic Cie ani razu nie zaboli, a na końcu jedziesz zdziwiona z partnerem do szpitala, krzyczysz raz i już masz dziecko w ramionach. No chyba że ktoś tak ma, to ma bana na narzekanie
dokładnie życie to nie bajka
Cytat:
Napisane przez baby montana Pokaż wiadomość
Nebula-wolne zarty,ja radość poczulam moze z 5 razy od czasu jak jestem w ciazy. Ale ja jestem skomplikowanym przypadkiem.
Tutaj zwolnienie do konca ciazy nie istnieje,tzn.istnieje ale nie lekarskie tylko ze wzgledu na ryzyko zawodowe,musialabym wrocic do pracy zeby spróbować je dostać a jakby sie nie udalo to do samego porodu pracowac. Dziekuje,postoje :-D dzisiaj zwolnienie juz czekalo wydrukowanr haha,mogłoby tak co tydzień byc
super ze masz zwolnienie
__________________
Na ratunek koniom

Klara 17.10.2014
Konrad 26.12.2015




Ewusia_marchew jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 13:18   #3110
ruda3d
Zakorzenienie
 
Avatar ruda3d
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 213
GG do ruda3d
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Kasia, najlepszego! Ale tym marudzeniem na wiek bluźnisz i normalnie przełożyłabym Cię przez kolano A co będzie za 10 lat??? Jesteś bardzo młoda a za 10 lat będziesz nadal młoda - jesli tylko przestaniesz narzekać

Nebula doskonale Cię rozumiem, ja się cieszę z ciąży, ale jednocześnie jestem.pelna obaw, i nigdy się tak nie bałam jak w ciąży. Jak się dowiedziałam o ciąży to też miałam mieszane uczucia, mimo, że staraliśmy się o dziecko kilka lat. To jest ogtomna zmiana - po pierwsze w naszych organizmach, potem w zyciu. A na etapie ciąży jako matki czujemy się w 100% odpowiedzialne za jej przebieg, więc borykamy się z rezygnacją z niektorych aktywnosci, nie zaspakajamy niektórych potrzeb, targają nami sprzeczne uczucia - od uczucia odpowiedzialności do poczucia winy... Do tego hormony. I tak naprawdę nikt inny nie może nas w pełni zrozumieć. Jasne - radość też jest, ale ciągle taka ostrożna, przynajmniej u mnie, ciagle niepewna. Paradoksalnie mniej boję się etapu po ciąży - czy slusznie? Nie wiem

Byłam dzisiaj u internistki z przeziębieniem i piszę co mogę stosować, może komuś pomoże: sinupret, prenalen, syrop z cebuli, wodę morską do nosa, isla do gardła, inhalacje z wody z solą. Ja jeszcze piję rumianek z miodem/sokiem z malin/cytryną/imbirem - w różnych konfiguracjach. To taki zestaw na lekką intencję gornych dróg oddechowych z zatokowym charakterem.
__________________



Edytowane przez ruda3d
Czas edycji: 2015-11-03 o 13:19
ruda3d jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 13:24   #3111
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez hariett Pokaż wiadomość
Ja uważam że Twoja reakcja jest naturalna i normalna. Trudno mi uwierzyć że żadnej kobiecie nie zdarzyło się choć raz narzekać (chociaż w duchu) z powodu ciąży, szczególnie jeśli przebiega ona z utrudnieniami.
A uczucie euforii (skakanie z radości itp.) jest trochę przereklamowane - przecież większość z nas się bardzo cieszy, ale to jest przeplatane ciągłym strachem o dziecko, o swoje ciało, o związek (przecież ciąża i dziecko to wielki sprawdzian dla partnerów), o dotychczasowe życie, pracę, finanse, kwestie mieszkania (część się przeprowadza, remontuje, myśli o czymś własnym)...
To nie jest jak w filmach, że zachodzisz w ciążę, głaszczesz brzuszek z błogim uśmiechem, dostajesz mnóstwo komplementów, płaczesz z partnerem ze wzruszenia na USG u świetnego lekarza, który pokazuje Ci paluszki i również się wzrusza, ludzie organizują Ci udane, wcale nie alkoholowe baby shower i dostajesz wymarzone, piękne prezenty, wyprawkę robisz bez problemu i to same najlepsze, piękne rzeczy, przez całą ciążę jesteś wyjątkowo aktywna fizycznie i piękna jak z reklamy oraz nic Cie ani razu nie zaboli, a na końcu jedziesz zdziwiona z partnerem do szpitala, krzyczysz raz i już masz dziecko w ramionach. No chyba że ktoś tak ma, to ma bana na narzekanie
Dzięki dziewczyny za odzew. Nie będę cytować wszystkich Waszych wypowiedzi, ale wszystkie są dla mnie istotne. cieszę się, że nie jestem osamotniona z tym poczuciem wątpliwości.
Fakt, też planowaliśmy z mężem dziecko już jakiś czas (czas najwyższy! mam 29 lat), ale ze względu na liczne przeprowadzki i mój zawód odkładaliśmy to o kolejny rok, kolejne pół... aż w końcu stwierdziliśmy, że co będzie to będzie. no i w momencie, w którym niby sprawy się poukładały (ja znalazłam pracę, zdążyłam podpisać umowę i się dowiedziałam, że jestem w ciąży :/) , prawie się obroniłam (dr) taki news. Moja mama twierdzi, że jest idealnie. Ja niewspółmiernie podzielam jej entuzjazm :P a mąż się chyba cieszy bardziej niż ja.
Ale prawdą jest, że ciążę wyobrażałam sobie tak, jak zacytowana wypowiedź hariett :P myślałam, że będę taka super fit mama, chodząca na jogę, robiąca przetwory z jesiennych jabłuszek skąpanych w słońcu, a tu wielki klops. ale pomału chyba odzyskuję wiarę w siebie i słuszność podjętej decyzji

---------- Dopisano o 13:24 ---------- Poprzedni post napisano o 13:21 ----------

Cytat:
Napisane przez Ewusia_marchew Pokaż wiadomość
ja odczuwam euforię
Wiadomo że pomieszaną ze strachem, ale wyłącznie o to żeby dziecko szczęśliwie się urodziło i było zdrowe, o nic więcej sie nie martwię (tzn nie martwią mnie zmiany w życiu czy potencjalne niedogodności). Długo się starałam o ciążę, pierwszą ciążę straciłam, wiec jest to dla mnie największy, wyczekany cud. Na dzień dzisiejszy nie mogę sobie wyobrazić większego szczęścia, na samą myśl o porodzie i tym że zobaczę wreszcie mojego Synka płaczę ze szczęścia

Wiadomo że czasem się źle czuje, czy źle znoszę dietę, ale wystarczy ze pomyślę sobie dla kogo to robię i od razu wszystko łatwiej znieść
Piękne jest to co napisałaś. wzruszyłam się życzę CI by wszystko było ok z Twoim synkiem. w ogóle wszystkim tego życzę :P Ale osobom, które już traciły, w szczególności
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 13:28   #3112
kinga1701
Zakorzenienie
 
Avatar kinga1701
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 6 447
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez Ewusia_marchew Pokaż wiadomość
Wiadomo że czasem się źle czuje, czy źle znoszę dietę, ale wystarczy ze pomyślę sobie dla kogo to robię i od razu wszystko łatwiej znieść
Dokładnie, właśnie dla kogo to robimy to jest najważniejsze. Ja mimo wczorajszego załamania, mimo codziennych zastrzyków, które od ponad tygodnia sprawiają mi straszny ból, czasami aż mąż wyjmie strzykawkę wcześniej bo już wytrzymać nie mogę, codziennie przyjmuje je z płaczem z bólu, ale za chwilę moje maleństwo się poruszy i zamiast płakać cieszę się, że go mam. Codziennych tabletek które muszę aplikować dopochwowo itp. To jest dla mnie największy cud, wystaramy, wyczekiwany jaki mógł nam się przydarzyć. Mimo początkowych trudności i strachu o każdy kolejny dzień.

---------- Dopisano o 13:28 ---------- Poprzedni post napisano o 13:24 ----------

Nebula maluszek Ci wynagrodzi, wszystkie złe strony bycia w ciąży, jak się tylko urodzi. Zobaczysz takie maleństwo i zapomnisz o wszystkim co było złe.

Edytowane przez kinga1701
Czas edycji: 2015-11-03 o 13:25
kinga1701 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 13:29   #3113
kasia01987
Wtajemniczenie
 
Avatar kasia01987
 
Zarejestrowany: 2015-10
Lokalizacja: Oświęcim
Wiadomości: 2 925
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez ruda3d Pokaż wiadomość
Kasia, najlepszego! Ale tym marudzeniem na wiek bluźnisz i normalnie przełożyłabym Cię przez kolano A co będzie za 10 lat??? Jesteś bardzo młoda a za 10 lat będziesz nadal młoda - jesli tylko przestaniesz narzekać

.

Pomarudzić mogę:P to już nawet o wiek nie chodzi ale o to jak to zapierdziela^^;d a przy dziecku podobno jeszcze bardziej
kasia01987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 13:30   #3114
mojakaren
Zakorzenienie
 
Avatar mojakaren
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 3 486
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

malwi89 jesli faktycznie sytuacja jest bez zmian i możesz pomóc sobie tymi lekami co do tej pory to faktycznie bez sensu do szpitala. Tylko teraz żebyś ogarnęła z tym KTG bo może w szpitalu byłoby za darmochę, a tak bulić kase to też niezbyt fajnie, zwłaszcza, że to drogie sprawy...

kamilka
dobrze, że jesteś i że zabieg udany. Ale te dziadoskie torbiele szybko rosną

Ewusia wow 7 posiłków - duuużo Mi ostatnio jakos spadł apetyt, staram się jeść 5 razy dziennie, ale bez większej potrzeby...

hariet gratuluję zakupu łóżka
No i zazdroszczę tych nadchodzacych paczek

Co do euforii związanej z ciązą to po pierwszym szoku TŻta i moim oraz po wylanych łzach, że jak to się stało i dlaczego i że nie planowaliśmy itd. teraz odczuwamy permanentną radość z faktu, że Jasiek jest z nami w brzuchu u mnie jedyne co się pojawia to takie myślenie, że jeszcze tyyyyle czasu do porodu i już bym chciała być po. Myślałam, że jestem jakas dziwna, ale ostatnio aplikacja mi pokazywała, że na tym etapie często pojawia się takie "znudzenie" ciążą. I u mnie w tej chwili to chyba najlepsze okreslenie
__________________
27 IX 2014

jesteśmy jedno
jedno ze stali

1+1=3
mojakaren jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 13:30   #3115
viki1988
Zakorzenienie
 
Avatar viki1988
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 8 851
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez Ewusia_marchew Pokaż wiadomość

ja dziś zaczynam 32 tc, jak zwykle zapomniałam
Cytat:
Napisane przez czarnulax Pokaż wiadomość
viki graty!
Dzięki dziewczyny wow 32 tc - to już przestaje być śmieszne
Cytat:
Napisane przez Jerzyczka Pokaż wiadomość
Moje pierwsze miesiace byly ciezkie ze wzgledu na mdlosci i wlasnie migreny i wtedy to stwierdzilam, ze ciaza dla mnie powinna sie zaczynac od 5tego miesiaca ja czuje ogromna radosc, nie moge sie doczekac mojego synka, ale ta euforia przeplata sie z ogromnym strachem czy to aby odpowiednia pora, czy dobrze zrobilismy, czy damy rade i czy taka zmiana w zyciu to jest wlasnie to. Ale wtedy sobie przypominam, ze juz od dawna myslalam o dziecku i powinnam sie cieszyc, ze wyszlo jak wyszlo, czyli.. za pierwszym razem, wlasciwie bez starania sie mysle, ze kazda z nas ma wieksze lub mniejsze watpliwosci, nie powinnas miec wyrzutow sumienia. Czujesz co czujesz, masz do tego swiete prawo.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Ja mam podobnie jak Ty, też w zasadzie za 1 razem się udało i w zasadzie wątpliwości mnie dopadają do teraz własnie czy to dobry moment, a w sumie mogliśmy jeszcze rok poczekac, mimo że to ja "chciałam bardziej"
Cytat:
Napisane przez hariett Pokaż wiadomość
Nie wszystko dzieciowe ale idzie do mnie:
-zamówienie z Gemini
-zamówienie z zooplus
-kocyk od Milutkiej
-przewijak i pieluchy
-koszule nocne
-prześcieradła i ochraniacz na materac
-becik
-ręczniki
-torba do wózka
-mufka do wózka
-proszek antybakteryjny
-pieluchy wielo nr 1
-pieluchy wielo nr 2
-komiks "Niebieskie lata"

Dużo małych i ciut większych paczek, ale niestety zrobienie paru, ale dużych nie opłacało mi się zupełnie, nawet biorąc pod uwagę koszty wysyłki.
No co Ty nie opłacało się? kurde faktycznie strasznie dużo jakie wielo zamówiłaś? wrzucisz foty ja przyjdą?
__________________
21.06.2014r.
28.01.2016r.
viki1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 13:30   #3116
kinga1701
Zakorzenienie
 
Avatar kinga1701
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 6 447
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez ruda3d Pokaż wiadomość
Byłam dzisiaj u internistki z przeziębieniem i piszę co mogę stosować, może komuś pomoże: sinupret, prenalen, syrop z cebuli, wodę morską do nosa, isla do gardła, inhalacje z wody z solą. Ja jeszcze piję rumianek z miodem/sokiem z malin/cytryną/imbirem - w różnych konfiguracjach. To taki zestaw na lekką intencję gornych dróg oddechowych z zatokowym charakterem.
Ja od siebie mogę jeszcze dorzucić sok z kiszonej kapusty, ostatnio jak z położna rozmawiałam ona mi właśnie zaleciła sok z kiszonej kapusty na odporność, u nas jest dostępny w rosmannie i dm na półce z żywnością.
kinga1701 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 13:31   #3117
Nebula
Zakorzenienie
 
Avatar Nebula
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 5 131
GG do Nebula
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez kinga1701 Pokaż wiadomość
Dokładnie, właśnie dla kogo to robimy to jest najważniejsze. Ja mimo wczorajszego załamania, mimo codziennych zastrzyków, które od ponad tygodnia sprawiają mi straszny ból, czasami aż mąż wyjmie strzykawkę wcześniej bo już wytrzymać nie mogę, codziennie przyjmuje je z płaczem z bólu, ale za chwilę moje maleństwo się poruszy i zamiast płakać cieszę się, że go mam. Codziennych tabletek które muszę aplikować dopochwowo itp. To jest dla mnie największy cud, wystaramy, wyczekiwany jaki mógł nam się przydarzyć. Mimo początkowych trudności i strachu o każdy kolejny dzień.
jejku, co to za zastrzyki? tak mi przykro.
__________________
Lubisz metal? Poznaj Strain!
Nebula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 13:31   #3118
czarnulax
Zakorzenienie
 
Avatar czarnulax
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 14 010
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Ja się ciągle z ciąży bardzo cieszę. Mimo że nie opływa w samą słodycz. Od początku są jakieś problemy, prawie całą ciążę jestem przywiązana do łóżka. Wiedziałam, że różnie może być. jednak liczyłam, że będzie trochę łatwiej. Narzekać, narzekam, bo jedno drugiego nie wyklucza.

magdusia to super, że wszystko w porządku czyli z Tżtem się poukładało?
baby super, że się udało ze zwolnieniem.
__________________
I ślubuję Ci...
czarnulax jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 13:33   #3119
viki1988
Zakorzenienie
 
Avatar viki1988
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 8 851
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny za odzew. Nie będę cytować wszystkich Waszych wypowiedzi, ale wszystkie są dla mnie istotne. cieszę się, że nie jestem osamotniona z tym poczuciem wątpliwości.
Fakt, też planowaliśmy z mężem dziecko już jakiś czas (czas najwyższy! mam 29 lat), ale ze względu na liczne przeprowadzki i mój zawód odkładaliśmy to o kolejny rok, kolejne pół... aż w końcu stwierdziliśmy, że co będzie to będzie. no i w momencie, w którym niby sprawy się poukładały (ja znalazłam pracę, zdążyłam podpisać umowę i się dowiedziałam, że jestem w ciąży :/) , prawie się obroniłam (dr) taki news. Moja mama twierdzi, że jest idealnie. Ja niewspółmiernie podzielam jej entuzjazm :P a mąż się chyba cieszy bardziej niż ja.
Ale prawdą jest, że ciążę wyobrażałam sobie tak, jak zacytowana wypowiedź hariett :P myślałam, że będę taka super fit mama, chodząca na jogę, robiąca przetwory z jesiennych jabłuszek skąpanych w słońcu, a tu wielki klops. ale pomału chyba odzyskuję wiarę w siebie i słuszność podjętej decyzji
Ja czasem sobie myślę że chciałabym żeby maluch już się urodził - bo na początku będzie pewnie taki zapierdziel że nie będzie czasu na takie rozkminki w każdym razie na pewno nie jesteś sama, chociaż przymus leżenia pewnie niezbyt pomaga, bo to moment w którym myśli się za dużo
__________________
21.06.2014r.
28.01.2016r.
viki1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-11-03, 13:37   #3120
kinga1701
Zakorzenienie
 
Avatar kinga1701
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 6 447
Dot.: Mamusie styczniowe 2016, cz. V

Cytat:
Napisane przez Nebula Pokaż wiadomość
jejku, co to za zastrzyki? tak mi przykro.
Przeciwzakrzepowe biorę je od samiutkiego początku ciąży, codziennie. Mam już zrosty i siniaki i dlatego teraz tak boli. Tylko że i przed ciążą już brałam zastrzyki w brzuch nawet po kilka dziennie i po licząc wszystkie to już mam za sobą niedługo będzie 300 zastrzyków. Ale daje w jedną stronę żeby druga teraz troszkę odpoczęła i później zmiana i tak w kółko.
kinga1701 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-11-10 22:04:45


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:57.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.