|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 2
|
DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
Cześć dziewczyny!
![]() Mam faceta z którym jestem już od ponad 5 miesięcy, układa nam się nie najgorzej (nie nazwałabym tego idyllą, ale tragicznie też nie jest ). Jest jednak pewien problem. Mój TŻ wychował się w rodzinie niczym w krainie mlekiem i miodem płynącej z drobną różnicą, że mleko zamienić na piwo a miód na wódkę. W związku z tym miał dość trudne dzieciństwo. Trudny ma też charakter. Największym problemem jest to, że cierpi na syndrom DDA. Pewnie wiele z Was miało z nim styczność więc nie muszę tłumaczyć 'z czym to się je'. Generalnie nie żyje się z tym łatwo. Do tego dochodzi fakt, że sam lubi wypić. Mój chłopak przede wszystkim musi czuć się akceptowany. Przez grupę, kumpli rzecz jasna. Szacunek, aprobata, uznanie to jego priorytety. Jest to spore utrudnienie w związku jak się domyślacie, bo czasami mam wrażenie, że słucha się kolegów bezwarunkowo. Musi również mieć kontrolę. Nadmierną kontrolę. Jest bardzo nieufny jeżeli chodzi o mnie, wiem, że boi się iż go zostawię. Wydaje mi się, że może to wynikać nie tyle co z nieufności, ale niskiej samooceny. Jest bardzo impulsywny. Trudno radzi sobie ze stresem, agresją. Wszelkie konflikty załatwia pięścią. Konflikty z kumplami, ojcem lecz nie ze mną. Pytałam go wiele razy czy podczas sporej kłótni mógłby mnie uderzyć, na co oburzony stwierdził, że nigdy nie uderzyłby dziewczyny. Wierzę mu w to, bo były już kłótnie nie raz, dostał ode mnie w twarz i nie tylko.. (nie jestem jakąś furiatką, ale po prostu należało mu się to wtedy jak psu buda), lecz nigdy nawet nie spróbował mi oddać. Zauważyłam też, że mój TŻ (co może Wam się wydać śmieszne..) nadużywa słów 'kocham Cię' oraz wszelkiego rodzaju zapewnień o swoim oddaniu itp. To jeszcze byłoby nic takiego, ale gdy odpowiadam mu, że ja go też kocham, często 'gasi mnie' nieufnym 'mhm'. Nie wiem do końca o czym to świadczy i jakie może mieć podłoże nie jestem po psychologii, ale wydaje mi się to dość.. dziwne. Z tego względu iż generalnie faceci nie słyną z nadmiernego okazywania uczuć, prawda? ;P Kolejną kwestią jest nadmierna potrzeba odczuwania adrenaliny. Po prostu ryzykuje.. bardzo. Głównie w swojej pracy. Boję się, że przez to kiedyś stanie mu się coś poważnego, bo też nie jest szczególnie odpowiedzialny. Aby Wam przybliżyć trochę jego charakter dodam jeszcze, że jeżeli chodzi o role w rodzinie DDA zdecydowanie przedstawia on postać 2 czyli tzw. 'kozioł ofiarny', tutaj poczytacie o tym więcej. -> http://www.psychologyhub.eu/artykuly...w-rodzinie-dda Z przykrością muszę stwierdzić, że ten profil opisuje go doskonale.. Dlatego piszę z zapytaniem - czy może któraś z pań tutaj musiała sobie radzić z podobnym problemem? Czy pomoc we własnym zakresie wchodzi w grę, czy potrzebna jest terapia? (Druga strona medalu jest taka, że mój TŻ i tak prawdopodobnie stwierdzi iż żadna nie jest mu potrzebna i się oczywiście na nią nie wybierze..). Co ja, jako jego dziewczyna mogę zrobić?:< Pytam, bo jest to osoba na której mi zależy i chciałabym z nią spędzić pewnie resztę życia;/ A przede wszystkim w miarę możliwości pomóc. Dziękuję z góry za wszelkie odpowiedzi i rady;> |
|
|
|
|
#2 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
|
Dot.: DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
Jestem zwolennikiem teorii, że DDA bez terapii rzadko kiedy sobie poradzi, szczególnie jeśli odbiera świat w ten sposób jak Twój TŻ.
Jednak zamiast tak dogłębnie analizować jego zachowania radziłabym też zastanowić się nad sobą bo 5-miesięczna relacja w której dochodzi do rękoczynów to dla mnie jakaś porażka. |
|
|
|
|
#3 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 16 560
|
Dot.: DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#4 | |
|
wańka wstańka
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 455
|
Dot.: DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
Cytat:
autorko tego chłopaka ciągniesz w dół zamiast mu pomóc czy budować z nim związek.
__________________
nauczycielu, zajrzyj
|
|
|
|
|
|
#5 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 7 266
|
Dot.: DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#6 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 610
|
Dot.: DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
|
|
|
|
|
#7 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 635
|
Dot.: DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
Uderzenie należało mu się jak psu buda? Nie wierzę w to, co czytam.
|
|
|
|
|
#8 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 2
|
Dot.: DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
Nie wiem czy panie sobie tu wyobrażają dantejskie sceny rodem z gali MMA, był to lekki tzw. strzał' 'z liścia'.
Zdaje sobie sprawę, że był to mój błąd popełniony z bezsilności i pod wpływem impulsu, a wyrzuty sumienia mam do teraz. Nie jest to bynajmniej zachowanie notoryczne czy stały sposób rozwiązywania problemów. |
|
|
|
|
#9 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 15 290
|
Dot.: DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
Jeśli ktoś bezsilność wyraża agresją to niczym nie różni się od tej patologicznej rodziny alkoholika.
Tego uczy dopiero terapia, wcześniej dla DDA to chleb powszedni i zachowanie które nie odbiega specjalnie od normy, którą zna. |
|
|
|
|
#10 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 2 713
|
Dot.: DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
Cytat:
Należało mu się jak psu buda.... Noz karwasz, jak możesz coś takiego pisać ? Sama masz problem więc zajmij się najpierw sobą. A później niech facet zajmie się sobą Kolejna kwestia która mnie w twoich postach zaniepokoiła a propos twojego TŻ to : a) "lubi wypić" - u mnie skresliło by to faceta na starcie b) jest agresywny i załatwia konflikty pięścią - sorry, ale wiej gdzie pieprz rośnie. Spotykam takich facetów co to kozaki i się do bijatyki rwą i Uwierz mi że prędzej czy później, podniesie rękę na Ciebie. Może cię nie uderzyć,ale może chcieć i zacząć,ale się powstrzymać w ostatniej chwili. Dodaj do tego jeszcze alkohol - pijany,agresywny człowiek to mieszanka wybuchowa. Nie chcesz być ofiarą przemocy w związku,chyba co ? Nie jest to fajne,przyjemne a niestety jest możliwość ogromna ,że otrzymasz w takim zwiazku bycie współuzależniona i bredzisz wtedy musiała zgłosić się do terapeuty. Nie znam osoby,która by dobrze skończyła z alkoholikiem i przemocowcem,wybacz. |
|
|
|
|
|
#11 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 16 560
|
Dot.: DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
|
|
|
|
|
#12 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 796
|
Dot.: DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
On zdecydowanie nie nadaje się do związku. Niech najpierw pójdzie na terapię i te swoje problemy przepracuje.
Będąc z nim w związku szkodzisz sobie. Wiem, że go pewnie kochasz, uwielbiasz itp. ale naprawdę, ten związek będzie się dalej rozwijał w jakąś patologię. |
|
|
|
|
#13 |
|
nyan nyan ^^
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 2 955
|
Dot.: DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
Facet pilnie potrzebuje terapii gdyż nie tylko ma problemy emocjonalne związane z dzieciństwem, ale również nadmierny pociąg do alkoholu co nie wróży nic dobrego.
Jak na 5-miesięczny związek dzieją się u Was dantejskie sceny- nawet jeśli jest to "niewinny" strzał z liścia, przemoc to przemoc, nie ważne czy zostawia trwały ślad na ciele. Zamiast ratować chłopaka i zbawiać świat, najpierw doprowadź do ładu samą siebie. Faceta do terapii i tak nie zmusisz, sam musi sobie zdać sprawę z problemu i rozpracować wszelkie szkodliwe mechanizmy u terapeuty. Powinnaś zająć się sobą, zaangażowałaś się w problemy chłopaka by odwrócić uwagę od własnych problemów. |
|
|
|
|
#14 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 1
|
Dot.: DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
Autorko, jestem w 8-miesięcznym związku z DDA. W jego "rodzinie" dochodziło do rękoczynów - złamali kilkuletniemu dziecku nos. Ogólnie masakra, ciężko tego wszystkiego słuchać.
Napiszę, jak to wygląda u nas, może Ci to trochę otworzy oczy. Mój chłopak chodzi na terapię. Sam o tym zdecydował, stwierdził, że sam sobie nie poradzi. Jest świadomy, jakie mechanizmy u niego występują i walczy z nimi. Ma ogromną potrzebę akceptacji, ale nie pozwala na to, żeby to decydowało o jego zachowaniu. Oczywiście, czasami jest naprawdę ciężko i wpada w dołek, który potrafi trwać i tydzień, włącza mu się lęk przed odrzuceniem i ciężko z nim załapać kontakt, nie potrafi podjąć najprostszych decyzji. Ale nigdy mnie w to nie wciąga. Jeżeli nie chcę, to w tym nie uczestniczę. Czasami tylko przychodzi mi poprzeszkadzać, jak coś robię, bo potrzebuje uwagi. Przytula, zaczepia. Trochę jak małe dziecko. Nie kłócimy się, wszystko rozwiązujemy rozmową. W życiu nie podniósł na mnie głosu. Kiedy są jakieś nieporozumienia, to nie muszę się zastanawiać, czy mnie zaraz nie uderzy, bo nie jest w żadnym stopniu agresywny. Chyba najważniejsze: Mój chłopak pilnuje się z alkoholem. Narzucił sobie ograniczenie do jednego razu w tygodniu i tego się trzyma. Niby go nie ciągnie, ale woli nie ryzykować. Według mnie to Twój chłopak, dopóki nie dotrze do niego, że musi iść na terapię i dopóki na nią nie pójdzie, nie nadaje się do związku. Jest na najlepszej drodze do tego, żeby skończyć jak jego rodzice. Jak na razie, to on nie chce pomocy. Najlepsze co w tym momencie możesz zrobić, to odejść, dopóki sama nie wpadniesz w uzależnienie - od alkoholu, albo od niego. A jak nie, to chociaż go nie bij - w niczym to nie pomaga, a tylko powtarzasz wzorce, które zna z dzieciństwa. Musisz sobie uświadomić, że rola partnera w związku nie polega na byciu terapeutą. Możesz jedynie podsunąć mu pomysł terapii. Nic więcej. |
|
|
|
|
#15 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 2 713
|
Dot.: DDA, przesadzona potrzeba akceptacji, niepokojące zachowania
Bardzo mądra wypowiedź.
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:09.




). Jest jednak pewien problem. Mój TŻ wychował się w rodzinie niczym w krainie mlekiem i miodem płynącej z drobną różnicą, że mleko zamienić na piwo a miód na wódkę. W związku z tym miał dość trudne dzieciństwo. Trudny ma też charakter. 









