Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :) - Strona 53 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-01-02, 15:22   #1561
ja1003
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 170
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
Powiedzialabym prosto z mostu co mysle i bym sie nie przejmowala czy sie obrazi, czy nie.

Kitsi- a skad wiesz, ze go nie swedza te plamy?

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
A wiesz ile razy już mówiłam? Raz mi nerwy puściły to aż się zaczęłam drzeć, że ma sobie sama zrobić dziecko a nam dac spokój i co? Jak grochem o ścianę
ja1003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 15:29   #1562
Jess922
Zakorzenienie
 
Avatar Jess922
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 4 093
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
A wiesz ile razy już mówiłam? Raz mi nerwy puściły to aż się zaczęłam drzeć, że ma sobie sama zrobić dziecko a nam dac spokój i co? Jak grochem o ścianę
To ogranicz kontakty- Ty tam nie jezdzij, a jak ona bedzie chciala to powiedz ok, ale jak nie bedziesz robila co chcesz z moim dzieckiem. A jak przyjdzie i nie zmieni zachowania to ja bym powiedziala, ze wiecej ma nie przyjezdzac, bo sobie nie zyczysz, zeby tak sie zachowywala w stosunku do Twojego dziecka, szczegolnie jak nie ma doswiadczenia.

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 15:29 ---------- Poprzedni post napisano o 15:29 ----------

Moze troche drastycznie, ale co jak nic innego nie pomaga.

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
__________________
Synek
Jess922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 15:33   #1563
Kitsi
Zadomowienie
 
Avatar Kitsi
 
Zarejestrowany: 2015-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 129
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
Powiedzialabym prosto z mostu co mysle i bym sie nie przejmowala czy sie obrazi, czy nie.

Kitsi- a skad wiesz, ze go nie swedza te plamy?

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Tak mysle, bo ńie próbuje sie drapać ani nie dotyka tych miejsc, wiec chyba nic mu nie doskwiera...
__________________
synuś mamusi <3
Kitsi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 15:39   #1564
Jess922
Zakorzenienie
 
Avatar Jess922
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 4 093
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Kitsi Pokaż wiadomość
Tak mysle, bo ńie próbuje sie drapać ani nie dotyka tych miejsc, wiec chyba nic mu nie doskwiera...
A moze nie ma jeszcze tak skoordynowanych ruchow? Nie wiem,tez sie zastanawiam, czy Alana to swedzi.

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
__________________
Synek
Jess922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 16:05   #1565
Kitsi
Zadomowienie
 
Avatar Kitsi
 
Zarejestrowany: 2015-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 129
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
A moze nie ma jeszcze tak skoordynowanych ruchow? Nie wiem,tez sie zastanawiam, czy Alana to swedzi.

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Wydaje mi sie ze próbowałby sie dotykać, szczególnie ze on ma to na boku policzków, chociaz sama juz niewiem.

Nauczył sie bujać na bujaczku tak macha nogami ze wprawia ćaly bujaczek w ruch i siedzi i ma radochę juz tak od kilku dni
__________________
synuś mamusi <3
Kitsi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 16:18   #1566
mms_22
Zakorzenienie
 
Avatar mms_22
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 3 920
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez beaciorq Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czy wasze dzieci juz siedza? Przepraszam jesli temat już był ale nie bylam na bieżąco

Igorek próbuje wstawać poważnie... właśnie weszłam tu, żeby opisać Wam sytuację wczoraj siedziałam na łóżku z mężem i gadaliśmy... Iguś siedział w pozycji półleżącej między moimi nogami, oparty plekami o mój brzuch (wiecie o co chodzi, nie?) i na jeden raz dźwignął się do przodu i usiadł... postanowiłam nie robić nic, tylko go amortyzować, ale sam się trzymał rączkami moich ud i siedział stabilnie... i na jeden raz wykręcił tułów w lewą stronę, przytrzymał się mojej lewej nogi obiema rączkami i zaczął tak uginać i prostować nogi jakby chciał wstać oczywiście Mu się nie udało, bo od razu jak to zaczął robić wzięłam Go na ręce... po jakiejś godzinie powtórzyliśmy z mężem sytuację z ciekawości i robił to samo i dziś to samo wiadomo- nie wstanie sam, bo jeszcze nie potrafi, ale zdziwiło mnie to, że w ogóle w ten sposób próbował...

jeśli chodzi o to czy sam siedzi, to nie dźwignie się z pozycji półleżącej i chwilę utrzyma równowagę bo Skubany podpiera się na rączkach, ale nie długo...

ale zaczyna już pełzać jeszcze nie bardzo Mu to wychodzi, ale już kombinuje i próbuje "podciągać" się rączkami




no i od wczoraj nie chce smoczka... cieszyłabym się, gdyby nie to, że całą noc wisiał na cycku... no może nie całą, ale jak się tylko przebudził (a budził się co kilkadziesiąt minut) to nie zasnął dopóki nie włożył cyca do buzi już wolałam ten smoczek...

i z niekapka już ładnie pije wczoraj pił wodę źródlaną, a dzisiaj zrobiłam Mu sok z jabłek i też pił
__________________

Igorek


Edytowane przez mms_22
Czas edycji: 2016-01-02 o 16:19
mms_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 16:21   #1567
Kasiaaaa23
Rozeznanie
 
Avatar Kasiaaaa23
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 561
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

U nas leniwa sobota... Mieliśmy wizytę księdza z kolędą, poszło szybko i sprawnie, Iguś przespał

Dziewczyny powiedzcie mi czy temperament dziecka już się kształtuje? Chodzi mi o to czy skoro Iguś teraz jest taki nerwusek to już mu to zostanie?
Kasiaaaa23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 16:34   #1568
mms_22
Zakorzenienie
 
Avatar mms_22
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 3 920
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

słyszałyście o tych blizniakach? http://kobieta.onet.pl/dziecko/ciaza...mozliwe/z5g4b8
__________________

Igorek

mms_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 16:42   #1569
Jess922
Zakorzenienie
 
Avatar Jess922
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 4 093
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez mms_22 Pokaż wiadomość
słyszałyście o tych blizniakach? http://kobieta.onet.pl/dziecko/ciaza...mozliwe/z5g4b8
Slyszalam i widzialam, az mi sie zachcialo

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
__________________
Synek
Jess922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 17:03   #1570
ja1003
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 170
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
Slyszalam i widzialam, az mi sie zachcialo

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Hehe, mi też, tylko w głowie mam cały czas zyczenia noworoczne mojego męża "i obyś urodziła w 2017" także, ja chyba muszę poczekać

W ogóle to mój mąż albo coś przeskrobał, albo ode mnie czegoś oczekuje bo dostałam dziś od niego komplet biżuterii Jak zapytałam z jakiej to okazji to mi powiedział "żebyś ładnie wygladała przed państwem" (rodzina żony mojego chrzestnego, oni są z tych ę i ą)

Edytowane przez ja1003
Czas edycji: 2016-01-02 o 17:09
ja1003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 17:18   #1571
sandeo
Zadomowienie
 
Avatar sandeo
 
Zarejestrowany: 2015-01
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 1 254
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
Slyszalam i widzialam, az mi sie zachcialo

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka

Mi tez od jakiegoś tygodnia chodzi po głowie myśl a moze by tak drugie dziecko...?
__________________
sandeo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 17:20   #1572
mms_22
Zakorzenienie
 
Avatar mms_22
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 3 920
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Jeśli chodzi o "dobre rady siostry", to moja też mi mówi, że za bardzo zdziwiam, że np Małemu nie daje kaszki itp... Tylko Ona nie robi tego na zasadzie "ja wiem co jest lepsze", tylko tak szczerze próbuje mi doradzić, bo sama ma dziecko (a drugie w drodze )


jeszcze wtrącę słówko o rozszerzaniu diety... im dłużej o tym myślę, tym bardziej jestem przekonana, że najwyższy czas przestać się tak spinać... Ok, z glutenem poczekam miesiąc minimum, bo tyle się na ten temat naczytałam, że wolę delikatnie do tego podejść, ale jeśli chodzi o słoiczki, kaszki, zupki itp, to powoli zacznę wszystko Małemu podawać... nie w dużych ilościach, bo nie chodzi mi o to, żeby Go zapychać, tylko po trochę, żeby próbował i się przyzwyczajał...

w sumie natchnęła mnie do tego mama, która według mnie ma dużo racji w tym, co mówi... Bo faktycznie dawniej mało kto się stresował rozszerzaniem diety... mało kto wczytywał się w jakieś poradniki czy zalecenia... matki działały instynktownie i podawały dzieciom to co uważały za słuszne... Moja mama to w ogóle wystawiła oczy, jak jej mówiłam o wprowadzaniu glutenu... szczerze mówiąc nie bardzo wiedziała o czym mówię... i wcale nie dlatego, że ostatnie dziecko urodziłą 21 lat temu... od 3 lat praktycznie ona zajmuje się synkiem siostry, która szybko wróciła do pracy... i też nie zajmuje się nim według zaleceń who, tylko instynktownie...
no i w jednym trzeba przyznać jej rację - dawniej zdecydowanie mniej dzieci miało jakieś alergie czy coś... zgodzę się - teraz w jedzeniu jest mnóstwo chemii... ale parenaście lat temu też było...
i nic dziwnego, że teraz tyle alergików, skoro przez kilka miesięcy ogranicza się dziecku wszystko,a później w krótkim czasie bombarduje różnymi alergenami...

Już sama nie wiem co o tym myśleć, ale wydaje mi się, że im bardziej dziecko chcemy przed czymś uchronić, tym robimy Mu większą krzywdę... pamiętam, że kilka dziewczyn tu (już mniejsza z tym które, bo nawet nie pamiętam) napisały mi, że źle robię wkładając smoczek Igusia do swojej buzi po tym jak spadnie Mu gdzieś w miejscu publicznym, że źle robię całując Go w usta...bo zarazki i wg... i co, Igorek ma obecnie 5 mies i jeszcze nie miał żadnej pleśniawki czy krostki w buzi... (ptfu, ptfu - żeby nie zapeszyć), a koleżanki synek, który jest w mega sterylnych warunkach trzymany - ciągle ma pleśniawki...

i ze wszystkim tak jest.... ok, zgodzę się z tym, że do wszystkiego trzeba podchodzić z głową (bo np podanie zupki 3 mies dziecku byłoby przesadą), ale też nie ma co za bardzo się spinać i panikować... ja sama nie pozwoliłabym teraz Igusiowi na wiele rzeczy, które robią inne matki (np wkłądanie 5mies dziecka do chodzika a znam taki przykład) ale skoro widzę, że dziecko jest chętne (czy to do jedzenia, siedzenia itp) i nic Mu się nie dzieje, to czemu nie...

dobra, bo miało być słówko, a zaraz książkę napiszę
oczywiście możecie się ze mną nie zgodzić, ja tylko wyrażam swoje zdanie

---------- Dopisano o 17:20 ---------- Poprzedni post napisano o 17:19 ----------

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
Slyszalam i widzialam, az mi sie zachcialo

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
Hehe, mi też, tylko w głowie mam cały czas zyczenia noworoczne mojego męża "i obyś urodziła w 2017" także, ja chyba muszę poczekać

W ogóle to mój mąż albo coś przeskrobał, albo ode mnie czegoś oczekuje bo dostałam dziś od niego komplet biżuterii Jak zapytałam z jakiej to okazji to mi powiedział "żebyś ładnie wygladała przed państwem" (rodzina żony mojego chrzestnego, oni są z tych ę i ą)
Cytat:
Napisane przez sandeo Pokaż wiadomość
Mi tez od jakiegoś tygodnia chodzi po głowie myśl a moze by tak drugie dziecko...?

no dajcie żyć
__________________

Igorek

mms_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 17:25   #1573
Kitsi
Zadomowienie
 
Avatar Kitsi
 
Zarejestrowany: 2015-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 129
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
Slyszalam i widzialam, az mi sie zachcialo

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Cytat:
Napisane przez sandeo Pokaż wiadomość
Mi tez od jakiegoś tygodnia chodzi po głowie myśl a moze by tak drugie dziecko...?
Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
Hehe, mi też, tylko w głowie mam cały czas zyczenia noworoczne mojego męża "i obyś urodziła w 2017" także, ja chyba muszę poczekać

W ogóle to mój mąż albo coś przeskrobał, albo ode mnie czegoś oczekuje bo dostałam dziś od niego komplet biżuterii Jak zapytałam z jakiej to okazji to mi powiedział "żebyś ładnie wygladała przed państwem" (rodzina żony mojego chrzestnego, oni są z tych ę i ą)

Szalone

Ja czekam az Jasiek bedzie juz taki starszy kumaty, a nie taki gapcio, a gdzie znow w pieluchy. Prędzej moj maz chce niz ja, jego ciśnienie złapało ze stary.. Bez przesady w tym roku skończył 30, chyba nie taki stary,co?
__________________
synuś mamusi <3

Edytowane przez Kitsi
Czas edycji: 2016-01-02 o 17:27
Kitsi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 17:29   #1574
Jess922
Zakorzenienie
 
Avatar Jess922
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 4 093
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez sandeo Pokaż wiadomość
Mi tez od jakiegoś tygodnia chodzi po głowie myśl a moze by tak drugie dziecko...?
Juz? ja robilam dzisiaj test bo niedobrze mi.ostatnio bylo, ale na szczescie negatywny

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
__________________
Synek
Jess922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 17:42   #1575
ja1003
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 170
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez mms_22 Pokaż wiadomość
Jeśli chodzi o "dobre rady siostry", to moja też mi mówi, że za bardzo zdziwiam, że np Małemu nie daje kaszki itp... Tylko Ona nie robi tego na zasadzie "ja wiem co jest lepsze", tylko tak szczerze próbuje mi doradzić, bo sama ma dziecko (a drugie w drodze )


jeszcze wtrącę słówko o rozszerzaniu diety... im dłużej o tym myślę, tym bardziej jestem przekonana, że najwyższy czas przestać się tak spinać... Ok, z glutenem poczekam miesiąc minimum, bo tyle się na ten temat naczytałam, że wolę delikatnie do tego podejść, ale jeśli chodzi o słoiczki, kaszki, zupki itp, to powoli zacznę wszystko Małemu podawać... nie w dużych ilościach, bo nie chodzi mi o to, żeby Go zapychać, tylko po trochę, żeby próbował i się przyzwyczajał...

w sumie natchnęła mnie do tego mama, która według mnie ma dużo racji w tym, co mówi... Bo faktycznie dawniej mało kto się stresował rozszerzaniem diety... mało kto wczytywał się w jakieś poradniki czy zalecenia... matki działały instynktownie i podawały dzieciom to co uważały za słuszne... Moja mama to w ogóle wystawiła oczy, jak jej mówiłam o wprowadzaniu glutenu... szczerze mówiąc nie bardzo wiedziała o czym mówię... i wcale nie dlatego, że ostatnie dziecko urodziłą 21 lat temu... od 3 lat praktycznie ona zajmuje się synkiem siostry, która szybko wróciła do pracy... i też nie zajmuje się nim według zaleceń who, tylko instynktownie...
no i w jednym trzeba przyznać jej rację - dawniej zdecydowanie mniej dzieci miało jakieś alergie czy coś... zgodzę się - teraz w jedzeniu jest mnóstwo chemii... ale parenaście lat temu też było...
i nic dziwnego, że teraz tyle alergików, skoro przez kilka miesięcy ogranicza się dziecku wszystko,a później w krótkim czasie bombarduje różnymi alergenami...

Już sama nie wiem co o tym myśleć, ale wydaje mi się, że im bardziej dziecko chcemy przed czymś uchronić, tym robimy Mu większą krzywdę... pamiętam, że kilka dziewczyn tu (już mniejsza z tym które, bo nawet nie pamiętam) napisały mi, że źle robię wkładając smoczek Igusia do swojej buzi po tym jak spadnie Mu gdzieś w miejscu publicznym, że źle robię całując Go w usta...bo zarazki i wg... i co, Igorek ma obecnie 5 mies i jeszcze nie miał żadnej pleśniawki czy krostki w buzi... (ptfu, ptfu - żeby nie zapeszyć), a koleżanki synek, który jest w mega sterylnych warunkach trzymany - ciągle ma pleśniawki...

i ze wszystkim tak jest.... ok, zgodzę się z tym, że do wszystkiego trzeba podchodzić z głową (bo np podanie zupki 3 mies dziecku byłoby przesadą), ale też nie ma co za bardzo się spinać i panikować... ja sama nie pozwoliłabym teraz Igusiowi na wiele rzeczy, które robią inne matki (np wkłądanie 5mies dziecka do chodzika a znam taki przykład) ale skoro widzę, że dziecko jest chętne (czy to do jedzenia, siedzenia itp) i nic Mu się nie dzieje, to czemu nie...

dobra, bo miało być słówko, a zaraz książkę napiszę
oczywiście możecie się ze mną nie zgodzić, ja tylko wyrażam swoje zdanie

---------- Dopisano o 17:20 ---------- Poprzedni post napisano o 17:19 ----------








no dajcie żyć
Moja mama mówi to samo. Jak na początku przyszła i widziała, że nie przemywam pępka spirytusem to zrobiła wielkie oczy. Kiedyś się przemywało i nic nikomu nie było. Pierwsze łyżeczki ze słoiczka dałam Małemu jak miał 3,5 mies (fakt, że wcześniej lekarka sama to zaproponowała). Może wcześnie, ale kiedyś też wcześniej rozszerzano dietę i dzieciom w sumie nic się nie stało. Michał ładnie jadł więc z 1-2 łyżeczek dziennie przeszłam do całych słoiczków. No i o zgrozo ja ze smoczkiem robie to samo bo o ile w domu mam dostęp do wody to np. na zakupach, albo w Kościele nie zawsze mam łazienkę pod nosem, a tym bardziej przegotowaną wodę i co mam zrobić jak dziecko zaczyna marudzić i chce smoczka? Też wkładam do buzi i mu daję. OK, są zawieszki, ale jak sie spiesze to nie zawsze pamiętam żeby zabrać. Staram się czytać i Wasze rady i rady naukowców, ale też trochę instynktownie do tego podchodzę. Zaczęłam od jabłuszka bo tak zaleciła lekarka, dałam marchewkę, potem mix tego i tego, teraz powoli dam inne rzeczy, a jak sie "oswoi" to może z tą kaszką też spróbuje, choć podejrzewam, że to tak szybko nie będzie bo się boję, że Go zapcham deserkami/obiadkami/kaszkami i nie będzie chciał mleka, a to że jest na piersi, choć czasem mnie "przytłacza", w gruncie rzeczy bardzo sobie cenię.
I to tyle. Jak już było mówione x-razy: każda robi jak uważa bo przecież nikt za nas nie wychowa dzieci, a każda chce dla swojego Aniołka jak najlepiej

---------- Dopisano o 17:42 ---------- Poprzedni post napisano o 17:40 ----------

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
Juz? ja robilam dzisiaj test bo niedobrze mi.ostatnio bylo, ale na szczescie negatywny

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Ja tam bym sie cieszyła
ja1003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 17:47   #1576
Jess922
Zakorzenienie
 
Avatar Jess922
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 4 093
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
Moja mama mówi to samo. Jak na początku przyszła i widziała, że nie przemywam pępka spirytusem to zrobiła wielkie oczy. Kiedyś się przemywało i nic nikomu nie było. Pierwsze łyżeczki ze słoiczka dałam Małemu jak miał 3,5 mies (fakt, że wcześniej lekarka sama to zaproponowała). Może wcześnie, ale kiedyś też wcześniej rozszerzano dietę i dzieciom w sumie nic się nie stało. Michał ładnie jadł więc z 1-2 łyżeczek dziennie przeszłam do całych słoiczków. No i o zgrozo ja ze smoczkiem robie to samo bo o ile w domu mam dostęp do wody to np. na zakupach, albo w Kościele nie zawsze mam łazienkę pod nosem, a tym bardziej przegotowaną wodę i co mam zrobić jak dziecko zaczyna marudzić i chce smoczka? Też wkładam do buzi i mu daję. OK, są zawieszki, ale jak sie spiesze to nie zawsze pamiętam żeby zabrać. Staram się czytać i Wasze rady i rady naukowców, ale też trochę instynktownie do tego podchodzę. Zaczęłam od jabłuszka bo tak zaleciła lekarka, dałam marchewkę, potem mix tego i tego, teraz powoli dam inne rzeczy, a jak sie "oswoi" to może z tą kaszką też spróbuje, choć podejrzewam, że to tak szybko nie będzie bo się boję, że Go zapcham deserkami/obiadkami/kaszkami i nie będzie chciał mleka, a to że jest na piersi, choć czasem mnie "przytłacza", w gruncie rzeczy bardzo sobie cenię.
I to tyle. Jak już było mówione x-razy: każda robi jak uważa bo przecież nikt za nas nie wychowa dzieci, a każda chce dla swojego Aniołka jak najlepiej

---------- Dopisano o 17:42 ---------- Poprzedni post napisano o 17:40 ----------



Ja tam bym sie cieszyła
Ja moze i tez gdybym miala ustabilizowana sytuacje zawodowa

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 17:47 ---------- Poprzedni post napisano o 17:44 ----------

Cytat:
Napisane przez mms_22 Pokaż wiadomość
Jeśli chodzi o "dobre rady siostry", to moja też mi mówi, że za bardzo zdziwiam, że np Małemu nie daje kaszki itp... Tylko Ona nie robi tego na zasadzie "ja wiem co jest lepsze", tylko tak szczerze próbuje mi doradzić, bo sama ma dziecko (a drugie w drodze )


jeszcze wtrącę słówko o rozszerzaniu diety... im dłużej o tym myślę, tym bardziej jestem przekonana, że najwyższy czas przestać się tak spinać... Ok, z glutenem poczekam miesiąc minimum, bo tyle się na ten temat naczytałam, że wolę delikatnie do tego podejść, ale jeśli chodzi o słoiczki, kaszki, zupki itp, to powoli zacznę wszystko Małemu podawać... nie w dużych ilościach, bo nie chodzi mi o to, żeby Go zapychać, tylko po trochę, żeby próbował i się przyzwyczajał...

w sumie natchnęła mnie do tego mama, która według mnie ma dużo racji w tym, co mówi... Bo faktycznie dawniej mało kto się stresował rozszerzaniem diety... mało kto wczytywał się w jakieś poradniki czy zalecenia... matki działały instynktownie i podawały dzieciom to co uważały za słuszne... Moja mama to w ogóle wystawiła oczy, jak jej mówiłam o wprowadzaniu glutenu... szczerze mówiąc nie bardzo wiedziała o czym mówię... i wcale nie dlatego, że ostatnie dziecko urodziłą 21 lat temu... od 3 lat praktycznie ona zajmuje się synkiem siostry, która szybko wróciła do pracy... i też nie zajmuje się nim według zaleceń who, tylko instynktownie...
no i w jednym trzeba przyznać jej rację - dawniej zdecydowanie mniej dzieci miało jakieś alergie czy coś... zgodzę się - teraz w jedzeniu jest mnóstwo chemii... ale parenaście lat temu też było...
i nic dziwnego, że teraz tyle alergików, skoro przez kilka miesięcy ogranicza się dziecku wszystko,a później w krótkim czasie bombarduje różnymi alergenami...

Już sama nie wiem co o tym myśleć, ale wydaje mi się, że im bardziej dziecko chcemy przed czymś uchronić, tym robimy Mu większą krzywdę... pamiętam, że kilka dziewczyn tu (już mniejsza z tym które, bo nawet nie pamiętam) napisały mi, że źle robię wkładając smoczek Igusia do swojej buzi po tym jak spadnie Mu gdzieś w miejscu publicznym, że źle robię całując Go w usta...bo zarazki i wg... i co, Igorek ma obecnie 5 mies i jeszcze nie miał żadnej pleśniawki czy krostki w buzi... (ptfu, ptfu - żeby nie zapeszyć), a koleżanki synek, który jest w mega sterylnych warunkach trzymany - ciągle ma pleśniawki...

i ze wszystkim tak jest.... ok, zgodzę się z tym, że do wszystkiego trzeba podchodzić z głową (bo np podanie zupki 3 mies dziecku byłoby przesadą), ale też nie ma co za bardzo się spinać i panikować... ja sama nie pozwoliłabym teraz Igusiowi na wiele rzeczy, które robią inne matki (np wkłądanie 5mies dziecka do chodzika a znam taki przykład) ale skoro widzę, że dziecko jest chętne (czy to do jedzenia, siedzenia itp) i nic Mu się nie dzieje, to czemu nie...

dobra, bo miało być słówko, a zaraz książkę napiszę
oczywiście możecie się ze mną nie zgodzić, ja tylko wyrażam swoje zdanie

---------- Dopisano o 17:20 ---------- Poprzedni post napisano o 17:19 ----------








no dajcie żyć
Mi tez mowia, ze juz mam dawac inne rzeczy, ze nic mu nie bedzie. Ja sie jednak nie wdaje w dyskusje, mowie, ze nie daje i koniec

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
__________________
Synek
Jess922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 18:11   #1577
majka242007
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 818
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez mms_22 Pokaż wiadomość
Jeśli chodzi o "dobre rady siostry", to moja też mi mówi, że za bardzo zdziwiam, że np Małemu nie daje kaszki itp... Tylko Ona nie robi tego na zasadzie "ja wiem co jest lepsze", tylko tak szczerze próbuje mi doradzić, bo sama ma dziecko (a drugie w drodze )


jeszcze wtrącę słówko o rozszerzaniu diety... im dłużej o tym myślę, tym bardziej jestem przekonana, że najwyższy czas przestać się tak spinać... Ok, z glutenem poczekam miesiąc minimum, bo tyle się na ten temat naczytałam, że wolę delikatnie do tego podejść, ale jeśli chodzi o słoiczki, kaszki, zupki itp, to powoli zacznę wszystko Małemu podawać... nie w dużych ilościach, bo nie chodzi mi o to, żeby Go zapychać, tylko po trochę, żeby próbował i się przyzwyczajał...

w sumie natchnęła mnie do tego mama, która według mnie ma dużo racji w tym, co mówi... Bo faktycznie dawniej mało kto się stresował rozszerzaniem diety... mało kto wczytywał się w jakieś poradniki czy zalecenia... matki działały instynktownie i podawały dzieciom to co uważały za słuszne... Moja mama to w ogóle wystawiła oczy, jak jej mówiłam o wprowadzaniu glutenu... szczerze mówiąc nie bardzo wiedziała o czym mówię... i wcale nie dlatego, że ostatnie dziecko urodziłą 21 lat temu... od 3 lat praktycznie ona zajmuje się synkiem siostry, która szybko wróciła do pracy... i też nie zajmuje się nim według zaleceń who, tylko instynktownie...
no i w jednym trzeba przyznać jej rację - dawniej zdecydowanie mniej dzieci miało jakieś alergie czy coś... zgodzę się - teraz w jedzeniu jest mnóstwo chemii... ale parenaście lat temu też było...
i nic dziwnego, że teraz tyle alergików, skoro przez kilka miesięcy ogranicza się dziecku wszystko,a później w krótkim czasie bombarduje różnymi alergenami...

Już sama nie wiem co o tym myśleć, ale wydaje mi się, że im bardziej dziecko chcemy przed czymś uchronić, tym robimy Mu większą krzywdę... pamiętam, że kilka dziewczyn tu (już mniejsza z tym które, bo nawet nie pamiętam) napisały mi, że źle robię wkładając smoczek Igusia do swojej buzi po tym jak spadnie Mu gdzieś w miejscu publicznym, że źle robię całując Go w usta...bo zarazki i wg... i co, Igorek ma obecnie 5 mies i jeszcze nie miał żadnej pleśniawki czy krostki w buzi... (ptfu, ptfu - żeby nie zapeszyć), a koleżanki synek, który jest w mega sterylnych warunkach trzymany - ciągle ma pleśniawki...

i ze wszystkim tak jest.... ok, zgodzę się z tym, że do wszystkiego trzeba podchodzić z głową (bo np podanie zupki 3 mies dziecku byłoby przesadą), ale też nie ma co za bardzo się spinać i panikować... ja sama nie pozwoliłabym teraz Igusiowi na wiele rzeczy, które robią inne matki (np wkłądanie 5mies dziecka do chodzika a znam taki przykład) ale skoro widzę, że dziecko jest chętne (czy to do jedzenia, siedzenia itp) i nic Mu się nie dzieje, to czemu nie...

dobra, bo miało być słówko, a zaraz książkę napiszę
oczywiście możecie się ze mną nie zgodzić, ja tylko wyrażam swoje zdanie [COLOR="Silver"]
:
Zgadzam się z Tobą.
Przy Mai też nie wiedzialam co to wprowadzanie glutenu, jadła ogórki w zalewie z ostrej papryki w wieky 5miesiecy, jak juz dobrze siedziała(pewnie z 8mies) wcinala pierniki w czekoladzie. Slouczki dawałam zgodnie z wiekiem i nie przestrzegalam wprowadzania pohedynczego smaku. Maja ma się dobrze, jest mądrą, normalną dziewczynką. Nigdy jej nic nie zaszkodziło. Uwielbia wszystkie warzywa i owoce (prócz suszonych i wedzonych śliwek), nie lubi slodyczy, nie ma parcia na chipsy.

Teraz z Adasiem jestem może bardziej oczytana, tu od was też wiele się uczę... Ale bez przesady.
Smoczek może i ok zawsze myje gdy mi spadnie na podłogę. Po mimo że czyste to jednak pastuje je itp do kuchni mam sekundę więc... W sklepie czy u lekarza jeszcze mi nie spadł ale pewnie wzielabym do dzioba i tyle. Caluje Adasia w usta. Rzadko bo rzadko ale jednak. Raczej upodobalam sobie szyjkę tłustą, policzki, czółko.
Jeśli dziecko widzę że chce siedzieć to je sadzam. Podpieram poducha. Jest w pozycji jak na lezaczku.
Daje mu spróbować jedzenie ze stołu ktore my jemy. Nie często, czasem, jak widzę że się trzęsie. Odrobinkę na palcu. By sobie pomemlał.
Nie palę się z wprowadzeniem glutenu i mięsa. Dziś nawet z lekarka na ten temat rozmawialam. Mowi że mozna poczekac jak skonczy 6mies i dac królika. Ponoć najlepiej zacząć od niego.
Dużo robie wg intuicji. Dużo doczytuje lub proszę o wasze zdanie. Ale... Gdybym miała robić wszystko wg zaleceń to bym chyba ocipiała. Non top pewnie bym siedziała w książkach i internecie by przypadkiem dziecku krzywdy nie zrobić. Nie wiem czy mialabym dzieki temu zdrowe relacje w domu poprawiajac co sekundę kogos mówiąc ze to źle czy tamto niedobrze. Nie wydziwiam. Nie zabraniam nikomu brac dziecka na ręce, jeśli ma tylko umyte, nie wali fajami na kilometr. Jesli Adam ma tylko ochotę to ok. Jesli ochoty nie ma od razu płacze i go odbieram. Nie robie problemu gdy tesciowa z ciotka wygrywają sobie dziecko z rąk, skoro on sie chichra to chyba ok nie?
I tak, sterylne warunki nie są dobre dla dziecka. Mam koleżankę ktora sterylnie wychowywala smyka do poki nie poszedl do przedszkola. Jest niesamowitym alergikiem, wiecznie chorym dzieciaczkiem.
Co do chodzika to uważam że nikomu do szczęścia potrzebny nie jest a juz na pewno nie dziecku (ale to tylko moje zdanie)
Adaś też nie miał plesniawek. I mam nadzieję że miec nie będzie.
majka242007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 18:30   #1578
ja1003
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 170
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez majka242007 Pokaż wiadomość
Zgadzam się z Tobą.
Przy Mai też nie wiedzialam co to wprowadzanie glutenu, jadła ogórki w zalewie z ostrej papryki w wieky 5miesiecy, jak juz dobrze siedziała(pewnie z 8mies) wcinala pierniki w czekoladzie. Slouczki dawałam zgodnie z wiekiem i nie przestrzegalam wprowadzania pohedynczego smaku. Maja ma się dobrze, jest mądrą, normalną dziewczynką. Nigdy jej nic nie zaszkodziło. Uwielbia wszystkie warzywa i owoce (prócz suszonych i wedzonych śliwek), nie lubi slodyczy, nie ma parcia na chipsy.

Teraz z Adasiem jestem może bardziej oczytana, tu od was też wiele się uczę... Ale bez przesady.
Smoczek może i ok zawsze myje gdy mi spadnie na podłogę. Po mimo że czyste to jednak pastuje je itp do kuchni mam sekundę więc... W sklepie czy u lekarza jeszcze mi nie spadł ale pewnie wzielabym do dzioba i tyle. Caluje Adasia w usta. Rzadko bo rzadko ale jednak. Raczej upodobalam sobie szyjkę tłustą, policzki, czółko.
Jeśli dziecko widzę że chce siedzieć to je sadzam. Podpieram poducha. Jest w pozycji jak na lezaczku.
Daje mu spróbować jedzenie ze stołu ktore my jemy. Nie często, czasem, jak widzę że się trzęsie. Odrobinkę na palcu. By sobie pomemlał.
Nie palę się z wprowadzeniem glutenu i mięsa. Dziś nawet z lekarka na ten temat rozmawialam. Mowi że mozna poczekac jak skonczy 6mies i dac królika. Ponoć najlepiej zacząć od niego.
Dużo robie wg intuicji. Dużo doczytuje lub proszę o wasze zdanie. Ale... Gdybym miała robić wszystko wg zaleceń to bym chyba ocipiała. Non top pewnie bym siedziała w książkach i internecie by przypadkiem dziecku krzywdy nie zrobić. Nie wiem czy mialabym dzieki temu zdrowe relacje w domu poprawiajac co sekundę kogos mówiąc ze to źle czy tamto niedobrze. Nie wydziwiam. Nie zabraniam nikomu brac dziecka na ręce, jeśli ma tylko umyte, nie wali fajami na kilometr. Jesli Adam ma tylko ochotę to ok. Jesli ochoty nie ma od razu płacze i go odbieram. Nie robie problemu gdy tesciowa z ciotka wygrywają sobie dziecko z rąk, skoro on sie chichra to chyba ok nie?
I tak, sterylne warunki nie są dobre dla dziecka. Mam koleżankę ktora sterylnie wychowywala smyka do poki nie poszedl do przedszkola. Jest niesamowitym alergikiem, wiecznie chorym dzieciaczkiem.
Co do chodzika to uważam że nikomu do szczęścia potrzebny nie jest a juz na pewno nie dziecku (ale to tylko moje zdanie)
Adaś też nie miał plesniawek. I mam nadzieję że miec nie będzie.
Ja po urodzeniu chciałam wszystko tak jak piszą "mądrzy ludzie". Nie dałam sobie nic powiedzieć. Jak mama pytała czemu nie myję Michała mydłem, czemu nie używam spirytusu, albo mam "dziwne przyssawki" do karmienia to ją traktowałam jak "wroga". Na szczęście mi przeszło, choć czasem zamknęłabym się z Małym i nikogo do niego nie dopuszczała.
Ja Michała całuje w usta. Wcześniej Go "uprzedzam". Mówie mu "Michałku, buziaczek", a On otwiera usteczka. Mąż się śmieje, ze chodzic nie bedzie jeszcze umiał, ale całowac sie tak

Podglądam mojego męża na kamerce i strasznie mu zazdroszcze tych nart.
ja1003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 18:41   #1579
MsLullaby
Zakorzenienie
 
Avatar MsLullaby
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 573
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

W takich sytuacjach chwale sobie życie na emigracji, nikt mi się nie wtrąca
__________________
Bartuś
9.09.2013

Adrianek
30.07.2015
MsLullaby jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 18:53   #1580
Jess922
Zakorzenienie
 
Avatar Jess922
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 4 093
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Ja Alana caluje w usta miliony razy dziennie, smoczek wkladam do buzi jak spadnie i nic mu nie jest. Tez sie jakos strasznie nie trzese nad nim. I powiem szczerze, ze gdybym sie tu nie udzielala to pewnie juz bym dawla sloiczki, ale dobrze, ze ktos mnie uswiadomil, ze nie nalezy sie spieszyc. Podam je chyba jak skonczy 5miesiecy, jeszcze nie zdcydowalam.

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
__________________
Synek
Jess922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 19:12   #1581
MsLullaby
Zakorzenienie
 
Avatar MsLullaby
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 573
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Ja pewnie jak zacznę rozszerzać dietę to będę musiała gotować dla Adriana i dla Bartka bo Bartuś tez będzie chciał to samo
__________________
Bartuś
9.09.2013

Adrianek
30.07.2015
MsLullaby jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 19:13   #1582
kasperka
Zakorzenienie
 
Avatar kasperka
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: De
Wiadomości: 5 710
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez MsLullaby Pokaż wiadomość
Dzięki dziewczyny za rady. Pytałam bo Adrian robi kupki z piana, ma suche plamki na udach i nie ma wieczoru bez problemów z brzuchem. Myślę ze głównym problemem jest to ze on pije tylko to pierwsze mleko gdzie jest najwięcej laktozy i później juz nie chce, je tak cały dzień a potem cały wieczór i noc nadrabia i może jak odstawie mleko krowie to się troszkę sytuacja poprawi...
Co do rozwoju to Adrian tak szaleje, ze juz próbuje pełzac, i robi pozycję do raczkowania

Mój też
Leżał na macie na brzuchu, wyszłam na sekundke do kuchni, a on poza matą
Jakoś musiał pełzać do tyłu
kasperka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 19:16   #1583
MsLullaby
Zakorzenienie
 
Avatar MsLullaby
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 573
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez kasperka Pokaż wiadomość
Mój też
Leżał na macie na brzuchu, wyszłam na sekundke do kuchni, a on poza matą
Jakoś musiał pełzać do tyłu
Ja bym się może tak nie dziwila gdyby nie fakt ze Bartuś zaczął pełzac kolo dziewiątego miesiąca
__________________
Bartuś
9.09.2013

Adrianek
30.07.2015
MsLullaby jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 19:25   #1584
Kitsi
Zadomowienie
 
Avatar Kitsi
 
Zarejestrowany: 2015-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 129
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Ja mam bardzo wporzadku mamę, tylko patrzy, pomaga jak poproszę, nie narzuca sie i niemądrzy. Uwielbiam jak ktoś ma takie podejście <3 teściowej nie mam wiec nie mam kłopotu. A siostra ma córkę starsza o7ms od Jaska wiec często rozmawiamy o dzieciach, ale ona nic mi narzuca.ma podobne podejście, chociaz nasze dzieci sa kompletnym przeciwieństwem, Jasiek jest w górnym centylu, Helena w tym najniższym, obecnie waza tyle samo tyle ze ona wydaje sie lżejsza bo juz chodzi, i jak sie ja bierze na ręce to sie trzyma za ramiona.
Ogolnie to bardzo wam współczuje, wyobrażam sobie jakie to musi być w☠☠☠☠iajace zaciskajcie zęby, i ochrzaniajcie

---------- Dopisano o 19:18 ---------- Poprzedni post napisano o 19:16 ----------

Cytat:
Napisane przez MsLullaby Pokaż wiadomość
Ja bym się może tak nie dziwila gdyby nie fakt ze Bartuś zaczął pełzac kolo dziewiątego miesiąca
Ja czuje ze Jasiek tez tak zacznie, mały leń PO TATUSIU!!

---------- Dopisano o 19:25 ---------- Poprzedni post napisano o 19:18 ----------

Musze wam sie trochę pożalić... Dopadł mnie dzis dół, sprawdziłam i wracam na uczelnie 23.02... Tak sie zaczyna letni semestr.masakra.jest ma tak przykro, nie chce wracać na te studia.ale z drugiej strony boje sie ze za pare lat bede żałowała ze nie skończyłam...boje sie ze cos mi uciekńie.ze Jasiek bedzie dorastał a mi cos przeleci przez palce, on nigdy nie bedzie taki malutki, chciałabym być w każdej jego chwili.

No niewiem co robić poprostu ;(

A, chodzi o studia mgr, zrobiłam jeden semestr, wlasciwie zostały mi dwa bo u nas magisterka jest 3semestrowa.
__________________
synuś mamusi <3
Kitsi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 19:30   #1585
moniska139
Zadomowienie
 
Avatar moniska139
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 943
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez MsLullaby Pokaż wiadomość
Ja pewnie jak zacznę rozszerzać dietę to będę musiała gotować dla Adriana i dla Bartka bo Bartuś tez będzie chciał to samo
Ja mam kilka słoiczków w zapasie to wszystkie owocowe juz Filip zjadł
moniska139 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 19:41   #1586
ja1003
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 170
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Kitsi Pokaż wiadomość
Ja mam bardzo wporzadku mamę, tylko patrzy, pomaga jak poproszę, nie narzuca sie i niemądrzy. Uwielbiam jak ktoś ma takie podejście <3 teściowej nie mam wiec nie mam kłopotu. A siostra ma córkę starsza o7ms od Jaska wiec często rozmawiamy o dzieciach, ale ona nic mi narzuca.ma podobne podejście, chociaz nasze dzieci sa kompletnym przeciwieństwem, Jasiek jest w górnym centylu, Helena w tym najniższym, obecnie waza tyle samo tyle ze ona wydaje sie lżejsza bo juz chodzi, i jak sie ja bierze na ręce to sie trzyma za ramiona.
Ogolnie to bardzo wam współczuje, wyobrażam sobie jakie to musi być w☠☠☠☠iajace zaciskajcie zęby, i ochrzaniajcie

---------- Dopisano o 19:18 ---------- Poprzedni post napisano o 19:16 ----------



Ja czuje ze Jasiek tez tak zacznie, mały leń PO TATUSIU!!

---------- Dopisano o 19:25 ---------- Poprzedni post napisano o 19:18 ----------

Musze wam sie trochę pożalić... Dopadł mnie dzis dół, sprawdziłam i wracam na uczelnie 23.02... Tak sie zaczyna letni semestr.masakra.jest ma tak przykro, nie chce wracać na te studia.ale z drugiej strony boje sie ze za pare lat bede żałowała ze nie skończyłam...boje sie ze cos mi uciekńie.ze Jasiek bedzie dorastał a mi cos przeleci przez palce, on nigdy nie bedzie taki malutki, chciałabym być w każdej jego chwili.

No niewiem co robić poprostu ;(

A, chodzi o studia mgr, zrobiłam jeden semestr, wlasciwie zostały mi dwa bo u nas magisterka jest 3semestrowa.
Pewnie miałabym ten sam dylemat. Może to troche głupie porównanie, ale ja chciałam rzucić studia zaraz po ślubie. W tygodniu oboje pracowaliśmy, w weekend miałam chodzić na uczelnie. Codziennie chciało mi się płakać jak pomyślałam ile będziemy się widywać i tak między nami skończyłam te mgr tak "po łebkach". Chodziłam tylko na te zajęcia, na które musiałam, potem dowiedziałam się, że jestem w ciąży więc koleżanki na bieżąco przesyłały mi notatki, na szczęście żaden wykładowca przy wystawianiu ocen nie patrzył na obecność, albo udał, że wszyscy chodziliśmy. Fakt jest taki, że jak teraz przerwiesz to ciężko Ci będzie wrócić w przyszłości i tak na prawdę cały czas będziesz się tak "usprawiedliwiać". Bo tylko raz w życiu Jaś będzie stawiał pierwsze kroki, będzie nabywał nowe umiejętności, tylko raz będzie miał roczek, itd. A skąd wiesz, że później nie pojawi się drugi brzdąc i znowu będziesz miała "powod" żeby nie wracać?
Spróbuj zacisnąć zęby i to skończyć I spróbuj na to popatrzec z tej dobrej strony. 23.02 to juz praktycznie marzec, u nas w czerwcu była już sesja wiec masz 3mies, a w miedzy czasie na pewn sa jakies swieta, dziekanki, itd
ja1003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 19:50   #1587
Kitsi
Zadomowienie
 
Avatar Kitsi
 
Zarejestrowany: 2015-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 129
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
Pewnie miałabym ten sam dylemat. Może to troche głupie porównanie, ale ja chciałam rzucić studia zaraz po ślubie. W tygodniu oboje pracowaliśmy, w weekend miałam chodzić na uczelnie. Codziennie chciało mi się płakać jak pomyślałam ile będziemy się widywać i tak między nami skończyłam te mgr tak "po łebkach". Chodziłam tylko na te zajęcia, na które musiałam, potem dowiedziałam się, że jestem w ciąży więc koleżanki na bieżąco przesyłały mi notatki, na szczęście żaden wykładowca przy wystawianiu ocen nie patrzył na obecność, albo udał, że wszyscy chodziliśmy. Fakt jest taki, że jak teraz przerwiesz to ciężko Ci będzie wrócić w przyszłości i tak na prawdę cały czas będziesz się tak "usprawiedliwiać". Bo tylko raz w życiu Jaś będzie stawiał pierwsze kroki, będzie nabywał nowe umiejętności, tylko raz będzie miał roczek, itd. A skąd wiesz, że później nie pojawi się drugi brzdąc i znowu będziesz miała "powod" żeby nie wracać?
Spróbuj zacisnąć zęby i to skończyć I spróbuj na to popatrzec z tej dobrej strony. 23.02 to juz praktycznie marzec, u nas w czerwcu była już sesja wiec masz 3mies, a w miedzy czasie na pewn sa jakies swieta, dziekanki, itd
Ja mam do dokończenia dzienne, zaoczne sa płatne 750/ms wiec juz wole dzienne
W sumie cześć przedmiotów mam zrobione, wiec moze nie bede musiała być tak często na uczelni... Moze jakos dam radę.najgorzej to nauka do tej sesji...jak ja sie skupie jak w domu bede miała małego wariata który juz wszędzie bedzie sie przemieszczał ;( chociaz trudno.jak sie nie uda to chociaz nie bede sobie wypominać ze nie spróbowałam..
__________________
synuś mamusi <3
Kitsi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 19:56   #1588
ja1003
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 170
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Kitsi Pokaż wiadomość
Ja mam do dokończenia dzienne, zaoczne sa płatne 750/ms wiec juz wole dzienne
W sumie cześć przedmiotów mam zrobione, wiec moze nie bede musiała być tak często na uczelni... Moze jakos dam radę.najgorzej to nauka do tej sesji...jak ja sie skupie jak w domu bede miała małego wariata który juz wszędzie bedzie sie przemieszczał ;( chociaz trudno.jak sie nie uda to chociaz nie bede sobie wypominać ze nie spróbowałam..
az tyle?! u mnie semestr kosztował 2600 zł.
ja1003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 19:59   #1589
Kitsi
Zadomowienie
 
Avatar Kitsi
 
Zarejestrowany: 2015-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 129
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
az tyle?! u mnie semestr kosztował 2600 zł.
No niestety, dlatego jak juz jestem na dziennych to szkoda mi kasy zeby iść na zaoczne. Niby tam podobno maja łatwiej,bo wykładowcy sa inni i mniej przedmiotów, ale tutaj juz wszystkich znam chociaz
O, teraz sprawdziłam jednak 610/ms ale to i tak sporo, jak moge nie płacić nic
__________________
synuś mamusi <3

Edytowane przez Kitsi
Czas edycji: 2016-01-02 o 20:07
Kitsi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-02, 20:12   #1590
ja1003
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 170
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Kitsi Pokaż wiadomość
No niestety, dlatego jak juz jestem na dziennych to szkoda mi kasy zeby iść na zaoczne. Niby tam podobno maja łatwiej,bo wykładowcy sa inni i mniej przedmiotów, ale tutaj juz wszystkich znam chociaz
Mi też mówili, że na zaocznych to z palcem w d.pie, że sie zdaje bo w końcu płacisz tyle kasy, że obrona to pikuś. W rzeczywistości to nikt na to nie patrzył. Egzaminy były normalnie (choć na ostatnim semestrze połowa wykładowców odpuściła, a dziewczyny w zaawansowanej ciąży "nie mogły sie denerwować" więc te egzaminy były jakie były), już nie wspomnę jak oceniali (wyciągała 5 kartek - te osoby zdały na 5, 3 kartki - te na 4, 1 na 3, reszta oblała (na faktach, chodziłam do jednej z 5 razy, aż w końcu poszłam do dziekana z pismem, że chce wgląd do pracy bo wiem, że dobrze napisałam (oczywiście jak mówiliśmy jak ocenia to nie wierzył) to stwierdziła, że nastąpiła pomyłka )), zdarzało się, że sprawdzali obecność, na ćwiczeniach się chodziło do tablicy i rozwiązywało zadania, itd. A obrona? Hmm... Dali zagadnienia. Jak głupia czytałam książki (1 zagadnienie, a książek chyba z 5 na ten temat, które zaleciła), a jak weszłam dostałam kartkę z tymi samymi zagadnieniami i pani z komisji "proszę się wypowiedzieć na temat ...", jak widziała, że wiesz o czym mówisz to kazała przechodzić do następnego pytania, jak nie to maglowała ile wlazło. Już nie wspomnę o wstydzie jaki przeżyłam (nie wzięłam wkładek laktacyjnych i miałam śliczne dwie plamy na białej bluzce ). Aha! I w końcu nie dopuścili do obrony 5 osób. Także nie wiem czy zaoczne były łatwiejsze (licencjat kończyłam na dziennych).
ja1003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-01-21 17:26:38


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:23.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.