ślub, problem nie do przeskoczenia - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2016-01-06, 10:42   #1
Shanraya
Raczkowanie
 
Avatar Shanraya
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 110

ślub, problem nie do przeskoczenia


Półtora roku temu zaręczyliśmy się z Tż. Nie były to zaręczyny marzeń, ot dał mi pierścionek i tle. Miałam o to żal, no ale trudno, stało się.
Jakieś pół roku temu zaczęliśmy rozmawiać o ślubie. Przegadaliśmy wszystkie opcje. Ja ani on nie lubimy wesel. Jednak ja jestem bardzo zżyta ze swoją rodziną, przyjaciółmi. Tż najchętniej wziął by ślub tylko we dwoje lub tylko z rodzicami. Dla mnie opcja z rodzicami odpada. Nasi rodzice się nie znaja, zresztą dla mnie byłaby to ślubna katastrofa, nie wchodzi w grę.
Po wielu rozmowach doszliśmy do wniosku, że trzeba zrobić małe przyjęcie a jak przyjęcie to powinna być muzyka. Zrobiło się z tego małe wesele na ok 50-60 osób. Najbliższa rodzina i przyjaciele, żadnych "zbędnych" gości. Wszystko zostało ustalone jeszcze we wrześniu. Termin wybrany na piątek bo w listopadzie ciężko już o sobotnie terminy ( tak, tak Tż zwlekał aż do listopada). Jednak od tego czasu nic się dalej nie dziej. Tż nie przekonany do wesela. Dla niego to będzie katastrofa, nie uda się, goście się nie będą bawili, on będzie małpką w zoo, wyjdzie na hipokrytę bo nie lubi wesel itd. Nie wytrzymałam, powiedziałam, że przecież możemy inaczej to zorganizować. On na to, że on to wyjedźmy gdzieś tylko we dwoje. Zgodziłam się, chociaż nie powiem, nie pasuje mi do końca taka opcja.
Co zrobiłybyście na moim miejscu?
Nie marzę o wielkim przyjęciu, sama nie lubię ogromnych wesel, pierwszych tańców, oczepin itp. Dlatego wymyśliłam przyjęcie z tańczeniem bez tych wszystkich "dodatków", zbędnych udziwnień. Po prostu, przychodzimy, podpisujemy papier (ślub cywilny), idziemy do sali, tam obiad, muzyka itd. Teraz Tż się wycofuje i to w momencie, kiedy już moi rodzice wiedzą, niektórzy znajomi też. 2 lata było gadane o ślubie.
Mogłabym wziąć cichy ślub ale jak by to było na zasadzie "bądź moją żoną tu i teraz", akcja spontan, ok, ale tak jak teraz. Niby wszystko załatwione a ja zamiast wybierać sukienkę, zastanawiam się czy uprzeć się przy tym przyjęciu, czy go odwołać i faktycznie jechać gdzieś, podpisać papier. Tylko czy będę z tego zadowolona?
Mam tak niesamowity mętlik w głowie. Problem nie do przeskoczenia. Przez to wszystko zaczęłam się zastanawiać, czy ja w ogóle z tym facetem chcę być. Ciągle coś wychodzi, nie wiem na czym stoję, nic nie można ustalić na 100%.
Nie wiem w ogóle po co założyłam ten wątek, chyba chciałam się wyżalić.
Shanraya jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:00   #2
vouvray
Zadomowienie
 
Avatar vouvray
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 403
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Nie wiem, co o tym myśleć Autorko. Pomiędzy hucznym weselem, a całkowitym brakiem wesela przyjęcie na 50 osób wydaje mi się idealnym kompromisem. Ja rozumiem doskonale Twoją potrzebę spędzenia tego dnia ze swoimi najbliższymi, bo sama nie umiałabym inaczej. Nigdy by mnie nie zadowolił ślub tylko we dwójkę nawet jakby to było na Bali (podczas wyjazdu) albo co gorsza z samymi rodzicami, czułabym się niezręcznie, a przecież chodzi o to, żeby ten dzień zapamiętać jak najlepiej.
Nie bardzo rozumiem czemu mu nie odpowiada przyjęcie na 50 osób? Nie widzę w tym hipokryzji. Skoro nie zaprosicie żadnych gości pod tytułem ,,bo wypada'' to naprawdę nie wiem, co ma to z hipokryzją wspólnego.
Na Twoim miejscu przemyślałabym Autorko, czy w ogóle pasujecie do siebie. Zaręczyny były kiepskie (a pewnie wiedział o jakich marzysz), ze ślubem tez kombinuje, żeby było dobrze tylko dla niego. Może po prostu rozmijacie się w wielu kwestiach?
vouvray jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:03   #3
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Właściwie dlaczego opcja wy+rodzice jest ślubną katastrofą? Co z tego, że się nie znają? I tak musicie mieć jeszcze świadków (no chyba że to będą rodzice).

Ja bym w takim przypadku zrobiła ślub + obiad tylko dla rodziny. Bez żadnych tańców i muzyki. Dla przyjaciół można zrobić zupełnie niezależną imprezę w innym terminie. Albo nawet kilka imprez/spotkań dla różnych paczek znajomych.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:07   #4
Shanraya
Raczkowanie
 
Avatar Shanraya
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 110
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

My plus rodzice, było by dla mnie tragedią. Nie wyobrażam sobie tego. Pierwsze spotkanie naszych rodziców na ślubie. Byłoby niezręcznie. Ja chcę żeby było miło, żeby był to wyjątkowy dzień a nie męczarnia z naszymi rodzicami. Nie lubię spędzać czasu ze swoimi rodzicami, z jego też nie bardzo. Mam też świadomość, że oni są z różnych światów i wątpliwe, żeby się polubili a już na pewno byłoby drętwo. Taka opcja nie spowodowałaby, żebym miło wspominała ten ślub, więc odpada. Już wolałabym tylko we dwójkę.

Edytowane przez Shanraya
Czas edycji: 2016-01-06 o 11:08
Shanraya jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:08   #5
Djuno
Regulator reniferów
 
Avatar Djuno
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 3 155
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

[1=18d73f41c1c01aef8fdf04b 5e3282c14752c25f5_62181c6 d1d29a;54024860]Ja bym w takim przypadku zrobiła ślub + obiad tylko dla rodziny. Bez żadnych tańców i muzyki. Dla przyjaciół można zrobić zupełnie niezależną imprezę w innym terminie. Albo nawet kilka imprez/spotkań dla różnych paczek znajomych.[/QUOTE]
Ale dlaczego ona ma rezygnować z wymarzonego przyjęcia? Bo narzeczony ma focha?

Mnie to tak wygląda, jakby on na siłę robił wszystko, żeby ślubu nie było, ale ja brzydko ludzi zwykle podejrzewam. Piątek? Nafochani goście? Pan młody małpą w zoo?
__________________
Bo wy wszyscy naiwnie myślicie, że istnieje jakaś norma. Że wy ją tworzycie. Że do niej należycie.
A gdzieś tam, za murem są oni - nienormalni.
Djuno jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:11   #6
morbidesse
Rozeznanie
 
Avatar morbidesse
 
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: Gdzieś na końcu świata
Wiadomości: 874
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Ja na Twoim miejscu obstawiałabym przy swoim. Dlaczego masz rezygnować z wymarzonego ślubu na rzecz faceta, który nie liczy się z Twoimi marzeniami, planami i ma gdzieś wypracowany kompromis ( ślub na 50 osób, na który przecież sam się zgodził) ?

Cytat:
Napisane przez vouvray Pokaż wiadomość
Nie wiem, co o tym myśleć Autorko. Pomiędzy hucznym weselem, a całkowitym brakiem wesela przyjęcie na 50 osób wydaje mi się idealnym kompromisem. Ja rozumiem doskonale Twoją potrzebę spędzenia tego dnia ze swoimi najbliższymi, bo sama nie umiałabym inaczej. Nigdy by mnie nie zadowolił ślub tylko we dwójkę nawet jakby to było na Bali (podczas wyjazdu) albo co gorsza z samymi rodzicami, czułabym się niezręcznie, a przecież chodzi o to, żeby ten dzień zapamiętać jak najlepiej.
Nie bardzo rozumiem czemu mu nie odpowiada przyjęcie na 50 osób? Nie widzę w tym hipokryzji. Skoro nie zaprosicie żadnych gości pod tytułem ,,bo wypada'' to naprawdę nie wiem, co ma to z hipokryzją wspólnego.
Na Twoim miejscu przemyślałabym Autorko, czy w ogóle pasujecie do siebie. Zaręczyny były kiepskie (a pewnie wiedział o jakich marzysz), ze ślubem tez kombinuje, żeby było dobrze tylko dla niego. Może po prostu rozmijacie się w wielu kwestiach?
Też się zastanawiam czy do siebie pasujecie Autorko. Skoro zaczynasz się zastanawiasz czy chcesz z Nim być to nie jest dobrze. Może po prostu macie diametralnie inne światopoglądy, których nie da się połączyć ? Poza tym, czy chcesz być z facetem, z którym nie da się niczego ustalić i który zmienia zdanie jak chorągiewka na wietrze ?

---------- Dopisano o 12:11 ---------- Poprzedni post napisano o 12:10 ----------

Cytat:
Napisane przez Djuno Pokaż wiadomość
Ale dlaczego ona ma rezygnować z wymarzonego przyjęcia? Bo narzeczony ma focha?

Mnie to tak wygląda, jakby on na siłę robił wszystko, żeby ślubu nie było, ale ja brzydko ludzi zwykle podejrzewam. Piątek? Nafochani goście? Pan młody małpą w zoo?
Otóż to :thumbup:
__________________







„Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się.”
Winston Churchill

morbidesse jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:12   #7
Machiko
Raczkowanie
 
Avatar Machiko
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 38
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Skoro zaręczyny były słabe a przygotowania do ślubu odwlekane przez narzeczonego to ja bym się zastanowiła, czy on aby na pewno chce zakładać rodzinę. Czy to nie było przypadkiem tak, że trochę go do tych deklaracji przymusiłaś?
Machiko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:15   #8
deff
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 22
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Wygląda to tak, jakby on nie bardzo się palił do tego ślubu. To chyba taka taktyka bezpiecznego wycofywania się, bo jeśli nie chce się z Tobą rozstać, to przecież nie powie wprost, że przerasta go przejście na kolejny etap.
deff jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:15   #9
Djuno
Regulator reniferów
 
Avatar Djuno
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 3 155
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Cytat:
Napisane przez Machiko Pokaż wiadomość
Skoro zaręczyny były słabe a przygotowania do ślubu odwlekane przez narzeczonego to ja bym się zastanowiła, czy on aby na pewno chce zakładać rodzinę. Czy to nie było przypadkiem tak, że trochę go do tych deklaracji przymusiłaś?
Och te biedne chłopy, zmuszane do ślubu, bez własnego zdania i własnej woli.
Jak ktoś jest tchórzem i nie potrafi sam zakończyć związku, który go nie kręci, ale pasuje mu chwilowo stała dziewczyna na seks i pranie gaci, to się nie nazywa przymuszenie do ślubu, tylko lenistwo i brak kręgosłupa.
__________________
Bo wy wszyscy naiwnie myślicie, że istnieje jakaś norma. Że wy ją tworzycie. Że do niej należycie.
A gdzieś tam, za murem są oni - nienormalni.
Djuno jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:19   #10
7d825fa9fec57cf5623273fe7eca2ef8f2442710_5d59d871e15d0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 6 013
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Cytat:
Napisane przez Machiko Pokaż wiadomość
Skoro zaręczyny były słabe a przygotowania do ślubu odwlekane przez narzeczonego to ja bym się zastanowiła, czy on aby na pewno chce zakładać rodzinę. Czy to nie było przypadkiem tak, że trochę go do tych deklaracji przymusiłaś?
No nie wiem, niekoniecznie. Moze po prostu nie uznaje/nie lubi zareczyn, nie lubi slubow i jedyne co chce to podpisac papier w urzedzie i isc do domu.
I wtedy faktycznie autorka go pewnie do tych zareczyn przymusila, teraz byc moze do wesele rowniez, nie czuje tego, dlatego ma gdzies organizacje i cala reszta.
Chociaz wiadomo to zalezy od tego jakie naprawe ma poglady.

Ja bym odpuscila slub jesli on naprawde tego nie chce. Ale wtedy niech sie zajmie organizacja wyjazdu, zrobi cokolwiek w tym kierunku.
7d825fa9fec57cf5623273fe7eca2ef8f2442710_5d59d871e15d0 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:19   #11
ptasie__mleczko
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 526
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

można zrobic jeszcze inaczej. Wyjechac gdzieś, ślub wy + rodzice a po powrocie np tydizień pozniej zrobic imprezę dla znajomych. Gdyby było cieplej to moglibyscie grilla zrobic, ale w listopadzie to troche odpada. Tu trzeba dojść do kompromisu, a nie upierać się przy swoim.
__________________
to jest MOJE zdanie. Nikt Ci nie każe się z nim zgadzać! Szanujmy odmienne poglądy
ptasie__mleczko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:19   #12
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

na kiedy macie wstępnie termin zaklepany?
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:20   #13
7d825fa9fec57cf5623273fe7eca2ef8f2442710_5d59d871e15d0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 6 013
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Cytat:
Napisane przez ptasie__mleczko Pokaż wiadomość
można zrobic jeszcze inaczej. Wyjechac gdzieś, ślub wy + rodzice a po powrocie np tydizień pozniej zrobic imprezę dla znajomych. Gdyby było cieplej to moglibyscie grilla zrobic, ale w listopadzie to troche odpada. Tu trzeba dojść do kompromisu, a nie upierać się przy swoim.
Autorka pisala ze nie lubi spedzac czasu ani ze swoimi rodzicami ani z rodzicami TZ. A ty proponujesz wspolny wyjazd i kontakt non stop przez tydzien. Swieeetna opcja! na pewno wyjazd bedzie wymarzony.
7d825fa9fec57cf5623273fe7eca2ef8f2442710_5d59d871e15d0 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:22   #14
Djuno
Regulator reniferów
 
Avatar Djuno
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 3 155
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

[1=7d825fa9fec57cf5623273f e7eca2ef8f2442710_5d59d87 1e15d0;54025074]Autorka pisala ze nie lubi spedzac czasu ani ze swoimi rodzicami ani z rodzicami TZ. A ty proponujesz wspolny wyjazd i kontakt non stop przez tydzien. Swieeetna opcja! na pewno wyjazd bedzie wymarzony. [/QUOTE]
Ale za to niezapomniany.
__________________
Bo wy wszyscy naiwnie myślicie, że istnieje jakaś norma. Że wy ją tworzycie. Że do niej należycie.
A gdzieś tam, za murem są oni - nienormalni.
Djuno jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:24   #15
Machiko
Raczkowanie
 
Avatar Machiko
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 38
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Cytat:
Napisane przez Djuno Pokaż wiadomość
Och te biedne chłopy, zmuszane do ślubu, bez własnego zdania i własnej woli.
Jak ktoś jest tchórzem i nie potrafi sam zakończyć związku, który go nie kręci, ale pasuje mu chwilowo stała dziewczyna na seks i pranie gaci, to się nie nazywa przymuszenie do ślubu, tylko lenistwo i brak kręgosłupa.
Nie chodziło mi o to, że facet nie chce być z autorką. Może po prostu nie chcieć ślubu, bo woli z nią żyć tak jak dotychczas.
Machiko jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:24   #16
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Cytat:
Napisane przez Shanraya Pokaż wiadomość
My plus rodzice, było by dla mnie tragedią. Nie wyobrażam sobie tego. Pierwsze spotkanie naszych rodziców na ślubie. Byłoby niezręcznie. Ja chcę żeby było miło, żeby był to wyjątkowy dzień a nie męczarnia z naszymi rodzicami. Nie lubię spędzać czasu ze swoimi rodzicami, z jego też nie bardzo. Mam też świadomość, że oni są z różnych światów i wątpliwe, żeby się polubili a już na pewno byłoby drętwo. Taka opcja nie spowodowałaby, żebym miło wspominała ten ślub, więc odpada. Już wolałabym tylko we dwójkę.
Ale przecież przy opcji z tym przyjęciem, które zaplanowałaś też spotkaliby się pierwszy raz na ślubie.
Cytat:
Napisane przez Djuno Pokaż wiadomość
Ale dlaczego ona ma rezygnować z wymarzonego przyjęcia? Bo narzeczony ma focha?

Mnie to tak wygląda, jakby on na siłę robił wszystko, żeby ślubu nie było, ale ja brzydko ludzi zwykle podejrzewam. Piątek? Nafochani goście? Pan młody małpą w zoo?
Nie wiem dlaczego. Ja odpowiadam na zadane przez nią pytanie o to "Co zrobiłybyście na moim miejscu? " No to ja zrobiłabym właśnie to.
Poza tym nie wiem jakie to wymarzone przyjęcie, skoro sama przyznała, że wesel nie lubi (jej facet też), a z planów wynikło "małe wesele". Dla mnie na przykład, a wesel nie uznaję w ogóle, impreza na 50+ osób to jakiś koszmar. Może dla tego faceta też tak jest i po głębszym zastanowieniu się uznał, że jednak tego nie uniesie. Może jest totalnie nieromantycznym człowiekiem i w fakcie zaręczyn są dla niego absurdalne, a ślub jest tylko czynnością urzędową?
Największy problem w tym wątku to fakt, że autorka zastanawia się czy na pewno chce być z tym facetem, a nie jakieś tam wesela.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:27   #17
Djuno
Regulator reniferów
 
Avatar Djuno
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 3 155
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Cytat:
Napisane przez Machiko Pokaż wiadomość
Nie chodziło mi o to, że facet nie chce być z autorką. Może po prostu nie chcieć ślubu, bo woli z nią żyć tak jak dotychczas.
Dla mnie to jest to samo.
To są te wszystkie przechodzone związki, co to rozstanie po 6 latach, a jak trafi na tę właściwą, to nagle ślub po pół roku.

Jaka to jest miłość, jeśli on nie może zrozumieć jej potrzeb i nie chce mu się porządnie oświadczyć. I nie o to chodzi, czy z premedytacją zrobił na odwal, czy tak wyszło, bo on jej nie rozumie. W jednym przypadku uważa, że jej potrzeby są nieważne, w drugim są zwyczajnie niedobrani.
__________________
Bo wy wszyscy naiwnie myślicie, że istnieje jakaś norma. Że wy ją tworzycie. Że do niej należycie.
A gdzieś tam, za murem są oni - nienormalni.
Djuno jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:35   #18
charsi
Zadomowienie
 
Avatar charsi
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 505
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

niestety, ale zgadzam się z osobami, które piszą, że facet po prostu tego ślubu nie chce.
Zawarliście kompromis, coś już pozałatwialiście, a on teraz rzuca fochem, że wyjdzie na hipokrytę? Jakieś mętne te jego tłumaczenia, radzę się jeszcze zastanowić nad wspólną przyszłością
__________________
Cytat:
Wydawało nam się, że mamy wielkie problemy. Skąd mieliśmy wiedzieć, że jesteśmy szczęśliwi?
charsi jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:38   #19
7d825fa9fec57cf5623273fe7eca2ef8f2442710_5d59d871e15d0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 6 013
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Cytat:
Napisane przez Djuno Pokaż wiadomość
Dla mnie to jest to samo.
To są te wszystkie przechodzone związki, co to rozstanie po 6 latach, a jak trafi na tę właściwą, to nagle ślub po pół roku.

Jaka to jest miłość, jeśli on nie może zrozumieć jej potrzeb i nie chce mu się porządnie oświadczyć. I nie o to chodzi, czy z premedytacją zrobił na odwal, czy tak wyszło, bo on jej nie rozumie. W jednym przypadku uważa, że jej potrzeby są nieważne, w drugim są zwyczajnie niedobrani.
Zrozumial jej potrzeby. Dal jej pierscionek, mimo ze uwazal to za glupote. Ale rozumiem ze to ma byc tak jak ksiezniczka chce- piekne zareczyny, slub z bajki, a facet nie ma nic do gadania, bo inaczej nie rozumie potrzeb. A gdzie te potrzeby faceta ja sie pytam? dlaczego one sa niewazne?
7d825fa9fec57cf5623273fe7eca2ef8f2442710_5d59d871e15d0 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:41   #20
Djuno
Regulator reniferów
 
Avatar Djuno
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 3 155
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

[1=7d825fa9fec57cf5623273f e7eca2ef8f2442710_5d59d87 1e15d0;54025339]Zrozumial jej potrzeby. Dal jej pierscionek, mimo ze uwazal to za glupote. Ale rozumiem ze to ma byc tak jak ksiezniczka chce- piekne zareczyny, slub z bajki, a facet nie ma nic do gadania, bo inaczej nie rozumie potrzeb. A gdzie te potrzeby faceta ja sie pytam? dlaczego one sa niewazne? [/QUOTE]
A jakie on ma potrzeby? Jak miał potrzebę się nie oświadczać, to mógł zakończyć związek, a nie niby się zgadzać, ale rzucać kłody pod nogi.

Jeśli ktoś uważa deklarację wspólnego życia za niepotrzebną głupotę, to powinien darować sobie związki z osobami, dla których ślub jest ważny, a nie odwalać łachę, a potem sabotować organizację wesela. Nie na tym polega miłość.
__________________
Bo wy wszyscy naiwnie myślicie, że istnieje jakaś norma. Że wy ją tworzycie. Że do niej należycie.
A gdzieś tam, za murem są oni - nienormalni.
Djuno jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:42   #21
Adrianna_8
Zakorzenienie
 
Avatar Adrianna_8
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 609
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Ja odnoszę wrażenie, że coś jest nie tak w waszym związku.

Nie wiem, czy został "przymuszony" do zaręczyn, czy sam to zrobił, ale kompletnie nie zadbał, aby zaspokoić jakieś Twoje potrzeby, spełnić marzenia odnośnie zaręczyn itp. Nie podobał Ci się sposób w jaki to zostało przeprowadzone. Po prostu nie postarał się.

Teraz natomiast kręci z weselem. Wydaje mi się, że przyjęcie na 50-60 osób jest dobrym kompromisem. Jeśli by mu na Tobie zależało, to zależałoby mu, żeby wypracować kompromis do końca i doprowadzić do tego wesela. A widać, że on się wycofuje, kręci. Nie wiem, czy coś z tego dobrego wyjdzie.
Adrianna_8 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:45   #22
201607111050
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 835
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Cytat:
Napisane przez Djuno Pokaż wiadomość
Ale dlaczego ona ma rezygnować z wymarzonego przyjęcia? Bo narzeczony ma focha?
Ona nie może a partner może? Ślub w kilka osób to też wymarzony ślub.

Średnim konsensusem wydaje mi się w tej sytuacji być wesele na 50 osób. Myślę, że TŻ łatwiej było by zaakceptować obiad z najbliższą rodziną niż małe wesele.
201607111050 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:45   #23
7d825fa9fec57cf5623273fe7eca2ef8f2442710_5d59d871e15d0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 6 013
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Cytat:
Napisane przez Djuno Pokaż wiadomość
A jakie on ma potrzeby? Jak miał potrzebę się nie oświadczać, to mógł zakończyć związek, a nie niby się zgadzać, ale rzucać kłody pod nogi.

Jeśli ktoś uważa deklarację wspólnego życia za niepotrzebną głupotę, to powinien darować sobie związki z osobami, dla których ślub jest ważny, a nie odwalać łachę, a potem sabotować organizację wesela. Nie na tym polega miłość.
Jak mial do wyboru dac pierscionek, a sluchac do konca zycia o tym jak to nic nie dal, to pewnie wolal to zrobic. Myslal ze da rade wytrzymac na wesele, ale teraz stwierdzil ze to ponad jego sily.
Coz, zdarza sie. Ale to wcale nic nie mowi o tym, ze nie chce slubu. Powiedzial ze chce we dwoje i gdzies wyjechac. wtedy slub jakis mniej wazny czy cos?
Wesele na 50 osob to nadal wesele, wiec sredni kompromis. Szczegolnie ze pewnie nawet sama autorka by nie chciala slubu na 200 osob z zabawami.

Ale fakt jest taki ze oboje powinni znac swoje poglady i dawno temu zdecydowac czy im po drodze..

Edytowane przez 7d825fa9fec57cf5623273fe7eca2ef8f2442710_5d59d871e15d0
Czas edycji: 2016-01-06 o 11:48
7d825fa9fec57cf5623273fe7eca2ef8f2442710_5d59d871e15d0 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:47   #24
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 521
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Ja właśnie też polecam spojrzeć na to od strony faceta. Jeśli on jest osobą, dla której ślub oni+rodzice jest opcją maksymalną, to jakiekolwiek przyjęcia są po prostu tragedią. Jeśli on nie lubi być w centrum uwagi (a na 60 osobowej imprezie będzie), to ja się nie dziwię, że będzie się czuł jak małpa w klatce.
Nigdzie nie widzę w jej opisie tego, że on niby nie chce ślubu. Sam ślub to może i chce, ale nie w ten sposób. Przecież nawet zaproponował alternatywne rozwiązanie w postaci wyjazdu we dwoje. Jego błąd polega na tym, że nie umiał wcześniej otworzyć gęby i postawić sprawy jasno.
18d73f41c1c01aef8fdf04b5e3282c14752c25f5_62181c6d1d29a jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:51   #25
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

[1=7d825fa9fec57cf5623273f e7eca2ef8f2442710_5d59d87 1e15d0;54025444]Jak mial do wyboru dac pierscionek, a sluchac do konca zycia o tym jak to nic nie dal, to pewnie wolal to zrobic. Myslal ze da rade wytrzymac na wesele, ale teraz stwierdzil ze to ponad jego sily.
Coz, zdarza sie. Ale to wcale nic nie mowi o tym, ze nie chce slubu. Powiedzial ze chce we dwoje i gdzies wyjechac. wtedy slub jakis mniej wazny czy cos?
Wesele na 50 osob to nadal wesele, wiec sredni kompromis. Szczegolnie ze pewnie nawet sama autorka by nie chciala slubu na 200 osob z zabawami.

Ale fakt jest taki ze oboje powinni znac swoje poglady i dawno temu zdecydowac czy im po drodze..[/QUOTE]
ale chyba zaczął się z tego wycofywać?
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 11:51   #26
Djuno
Regulator reniferów
 
Avatar Djuno
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 3 155
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Cytat:
Napisane przez oh! Pokaż wiadomość
Ona nie może a partner może? Ślub w kilka osób to też wymarzony ślub.

Średnim konsensusem wydaje mi się w tej sytuacji być wesele na 50 osób. Myślę, że TŻ łatwiej było by zaakceptować obiad z najbliższą rodziną niż małe wesele.
On najpierw się zgadza, potem się nie zgadza, najpierw mu pasuje, potem się foszy, najpierw ustalają listę gości, potem nagle on mówi, że ludzie z listy będą na niego patrzeć jak na małpę hipokrytę.

Ich problemem nie jest niedogadanie kwestii wesela, serio.

I ogólnie statystycznie to zakochanej kobiecie powinno być wszystko jedno, jak wyglądają zaręczyny, bo to byłby najpiękniejszy dzień, pełen miłości i wielkich słów. I jeśli już wtedy jej nie pasowało, że się nie postarał i mu nie zależy, to jest po związku. I nieważne, czy on się rzeczywiście nie postarał, czy ona się czepia.
__________________
Bo wy wszyscy naiwnie myślicie, że istnieje jakaś norma. Że wy ją tworzycie. Że do niej należycie.
A gdzieś tam, za murem są oni - nienormalni.
Djuno jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 12:06   #27
201607111050
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 835
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Cytat:
Napisane przez Djuno Pokaż wiadomość
On najpierw się zgadza, potem się nie zgadza, najpierw mu pasuje, potem się foszy, najpierw ustalają listę gości, potem nagle on mówi, że ludzie z listy będą na niego patrzeć jak na małpę hipokrytę.
Znamy tylko jedną wersję wydarzeń. Ja mam podejście podobne jak partner autorki. Gdybym miała brać ślub to najchętniej wyłącznie ze świadkami, nawet bez najbliżej rodziny. Nie że się z nimi dogaduję - bo się dogaduję. Jednak w kwestii rodziny pewnie mogłabym pójść na ustępstwa. I byłam w związku gdzie mój partner był świadomy mojego podejścia do sprawy bo od początku mówiłam, że wesele nigdy w życiu i co? 'Ale jak to, myślałeś że tak tylko gadasz?', 'Ale jak to bez białej sukni?', 'Byłem 10 lat temu na ślubie X, musimy go zaprosić'.
Jeśli partner autorki od początku stawiał sprawę jasno i może dla spokoju przytakiwał jej w kwestii wesela jako czysto teoretyczne rozważania jestem w stanie go zrozumieć. Bo sama na 'małe' 50 osobowe wesele bym się nie zgodziła. I się nie zgodziłam
201607111050 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 12:06   #28
December12
Rozeznanie
 
Avatar December12
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 789
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Może po prostu on nie przywiązuje wagi do takich rzeczy. Mój wymarzony ślub to po prostu uroczystość w kościele, a zaraz potem wyjazd w jakąś super podróż we dwoje, bo też nie lubię wesel. 60 osób to już konkretne wesele, może dałoby się tę liczbę trochę zredukować, albo jak dziewczyny mówiły zrobić obiad dla rodziny, a potem np. imprezę w klubie ze znajomymi.
December12 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 12:19   #29
Yenes
Rozeznanie
 
Avatar Yenes
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 870
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Facet po prostu nie lubi wesel i nic z tym nie zrobisz. Chcial sprawic Ci przyjemnosc i sie zgodzil a teraz zaluje. Dowalil wedlug mnie tylko tym ze nie potrafil wczesniej sie odezwac. Natomiast nie rozumiem, nie rozmawialiscie o zareczynach czy weselu wczesniej? Bo tak to wyglada.



I co to znaczy ze dal Ci tylko pierscionek? Na tym chyba polegaja zareczyny, otoczka zalezy juz od kazdej osoby indywidualnie.



Nie jestem jeszcze zareczona, moj facet w ogole nie chce slubu ale porozmawialam z nim, wyjasnilam dlaczego to jest dla mnie wazne i zgodzil sie ze wezmiemy slub w przyszlosci skoro to dla mnie takie wazne. Rowniez zawsze marzylam o romantycznych zareczynach ale moj facet nie planowal sie nikomu nigdy oswiadczyc wiec to dla niego abstrakcja. Ustalilismy ze jak czas nadejdzie to po prostu porozmawiamy o tym i razem pojdziemy po pierscionek. Wazniejsze niz romantyczne zareczyny jest spedzenie razem zycia, jak sie chce to sie da, trzeba tylko umiec rozmawiac.
Yenes jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2016-01-06, 12:25   #30
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: ślub, problem nie do przeskoczenia

Cytat:
Napisane przez charsi Pokaż wiadomość
niestety, ale zgadzam się z osobami, które piszą, że facet po prostu tego ślubu nie chce.
Zawarliście kompromis, coś już pozałatwialiście, a on teraz rzuca fochem, że wyjdzie na hipokrytę? Jakieś mętne te jego tłumaczenia, radzę się jeszcze zastanowić nad wspólną przyszłością
Mnie się również wydaje, że zaręczył się dla "świętego spokoju". A teraz kombinuje jak się ze sprawy wymiksować.

Ewentualnie rzeczywiście większe przyjęcie jest dla niego sprawą nie do przeskoczenia i po prostu nie nakręca się całą sprawą, nie potrafi tym cieszyć, przeżywać, jak Autorka. Ale coś mi tu generalnie śmierdzi w tej jego postawie i tłumaczeniach.

Ciekawe, czy gdyby Autorka powiedziała "masz rację Wiesiek, żadnego weselicha, ustalamy po cichu termin w USC, bierzemy dwóch świadków i za miesiąc cichy ślub", to co by zrobił? Czy wtedy znowu nie byłoby jakichś argumentów na "nie".

Edytowane przez 201803290936
Czas edycji: 2016-01-06 o 12:28
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-01-14 23:49:12


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:27.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.