|
|
#2281 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Moj zwiazek zakonczyl sie rowno rok temu.
Facet go zakonczyl, twierdzac, ze to moja wina. Zylam jakis czas z ta mysla, ale po otworzeniu oczu i "zalobie" zrozumialam, ze to absolutnie nie moja wina. Facet jest notorycznym klamca, klamstwo ma we krwi. Po czasie dopiero te klamstwa wyplynely na wierzch. Mialam z nim ulozyc sobie zycie i nawet zaczelismy to robic. Zakup mieszkania, inwestycje itd. Zbyt wiele musialabym tutaj napisac co sie stalo, dlaczego, co mi zrobil. W kazdym razie wyrzucil mnie z mieszkania, wrocilam do rodzicow, przyplacilam to depresja. Od rozstania widywalismy sie, ja jeszcze ludzilam sie, ze do siebie wrocimy. Na dzien dzisiejszy, chociaz mam do niego (mimo tylu krzywd!!!) sentyment i w jakims sensie slabosc to nie chce z nim byc, chce ulozyc sobie zycie. Ale to nie jest takie proste. Przez zakup mieszkania i innych wiazacych nas spaw kontakt musimy miec i niestety tez sie widywac. Z depresji lecze sie nadal, chociaz jest juz lepiej. Boje sie, ze gdy poznam kogos, to nowy facet nie zaakceptuje takiego stanu rzeczy. Co ja mam mu o sobie powiedziec? Kiedy w ogole to zrobic. Kiedy powiedziec o kontaktach z exem, zobowiazaniach, laczacych nas sprawach i moim stanie psychicznym. Dziewczyny, co Wy byscie zrobily? Tak w ogole co do exa to on chcialby mnie miec "na wylacznosc", ale ze mna nie byc. Czyli cos w stylu dama do towarzystwa a wszelkie odmowy z mojej strony sprawiaja, ze sa awantury. W ciagu tego roku byla sytuacja, ze jeden z jego znajomych widzial mnie z kolega i mu to przekazal. Bylo to jakies 4 miesiace od rozstania. I wiecie co? Awantura, ze go zdradzilam. Szok, prawda? Odpowiadajac z gory na Wasze pytanie, ja mam 29 lat a ex 39. Tak, spora roznica, ale nie przeszkadzalo nam to. Wiem, ze troche chaotycznie tutaj napisalam, ale jest pozno, mi sie juz zamykaja oczy, ale chcialam wkoncu chociaz w malutkiej czesci wyrzucic z siebie to co mi ciazy. Czuje sie wewnetrznie rozwalona bo chce normalnie zyc a ex ciagle robi mi cieczke z mozgu bo dobrze wie, ze poki lacza nas sprawy formalne to nie moge sie od niego odciac. Edytowane przez Salldin Czas edycji: 2016-01-10 o 01:47 |
|
|
|
#2282 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 16
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
A jak długo te sprawy formalne będą jeszcze między Wami? Ciężka sytuacja, nic dziwnego ze nie możesz wyjść z dołka i zacząć normalnie żyć skoro on caly czas Cię kontroluje... awantura ze go zdradzasz mimo że nie chce być z Tobą.. chore.. spotyka się on z kimś? I czy ty przez ten rok próbowałam kogoś poznać?
|
|
|
|
#2283 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 9
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Chciałabym dołączyć...
Rozstałam się z ex przed świętami po 6,5 latach. To ja powiedziałam koniec a teraz nie umiem się z tym pogodzić. Założyłam wątek opisujący dlaczego to zrobiłam. On po rozstaniu zamilkł a ja teraz mam ochotę napisać smsa czy widzi jakąś szanse dla nas... |
|
|
|
#2284 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 760
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Dziewczyny, byłam wczoraj na spacerze po Warszawie z przewodnikiem w stylu lat 20 i 30
Zabrałam ze sobą koleżankę, potem poszłyśmy na obiad i gorącą czekoladę. Czuję się świetnie Baaardzo pomaga towarzystwo innych ludzi, ale też dopieszczanie siebie Lody, czekolada, nowy ciuch, a w lutym planuję sobie zrobić ssję zdjęciową w kobiecym stylu
|
|
|
|
#2285 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 381
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#2286 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 760
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Cytat:
Ja mieszkam pod Warszawą, w Warszawie pracuję, mam tu kilka znajomych osób. Nie mam za to nikogo w swoim mieście. A czasem siedzę w domu i chciałabym, żeby ktoś tak po prostu wpadł. |
|
|
|
|
#2287 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 35
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Sesja zdjęciowa - świetny pomysł, też o tym myślałam i już nawet zaczęłam czegoś szukać
planuje w marcu.A zastanawiałam się na inną rzeczą. Mianowicie - indywidualny kurs makijażu. Kosztuję to okolo 300 zł. Najpierw osobą, która się na tym zna maluje Cię sama, dobiera taki makijaż, abyś wyglądała najlepiej, a później powtóreczkę i Ty musisz sama się przy niej pomalować Jak coś nie wychodzi to udziela Ci rad. Swoją drogą fajny pomysł na prezent
|
|
|
|
#2288 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Biegun północny
Wiadomości: 8 048
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#2289 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 760
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Też myślałam o tym makijażu. Tylko chciałabym się nauczyć tak na codzień bardziej po prostu znać się na tym jak to robić na swojej skórze
Nie mam poczucia, że umiem się dobrze umalować
|
|
|
|
#2290 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Biegun północny
Wiadomości: 8 048
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Ja jakieś tam podstawy podstaw ogarniam, dlatego chciałabym móc się podszkolić w tym jak machać pędzlem, żeby makijaż ładnie wyglądał, bo ze swoich nigdy nie jestem 1 100% zadowolona i boje się eksperymentować
__________________
|
|
|
|
#2291 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 760
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Cytat:
![]() Najpierw jednak biorę się za sesję zdjęciową, żeby też nie mnożyć kosztów wszystkiego na raz teraz
|
|
|
|
|
#2292 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Cytat:
Osoba, z ktora mnie widziano po rozstaniu byla nowa osoba w moim zyciu, ale suma sumara okazalo sie, ze wpadlam z deszczu pod rynne bo trafilam na niezlego psychopate ![]() Co do eksa to sprawa wyglada niezbyt dobrze, tzn.moze mnie to teraz postawic w zlym swietle. Mianowicie on ma zone.Z tym, ze ja na poczatku naszego zwiazku zostalam poinformowana, ze on jest juz PO ROZWODZIE.Dopiero z czasem prawda wyszla na jaw.Byl zlozony w tym czasie pozew o rozwod, odbyly sie dwie rozprawy,ale malzenstwem sa nadal.Moj byly twierdzi po dzien dzisiejszy,ze wkoncu sie rozwiedzie,ale ja w to juz nie wierze.Bylam i jestem karmiona klamstwami.Tyle tylko,ze ja mu juz w nic nie wierze.Co gorsza wiem,ze mieszka teraz ze swoja "przyszla byla zona" bo maja oni dziecko,z ktorym jest problem i jak to on twierdzi wrocil tam na chwile by pilnowac dziecka.Faktem jest to, ze o dziecko dba i to sie ceni,ale nie jestem glupia, wiem,ze nawet jesli im sie nie uklada jak twierdzi to cos tam jest na rzeczy.Najgorsze jest to, ze on chce mnie caly czas wykorzystywac i mydlic mi oczy.Ostatnio mi nawet napisal,ze nadal mnie kocha i ze mozemy odbudowac nasze relacje.Jakie relacje ja sie pytam?Jak mozna odbudowac relacje z kims takim?Moim zdaniem chodzi mu tylko o seks i o to,zebym uwierzyla w to co mowi i byla tylko dla niego i "czekala" na niego nie szukajac nikogo nowego. Ostatnio poznalam kogos. Bylam na 2 randkach. Bylo fajnie i spotkania jeszcze beda. Stad moje watpliwosci, jesli to sie rozwinie to kiedy powiedziec prawde o swojej sytuacji. Moj eks OCZEKUJE ode mnie, ze gdy kogos poznam to MAM MU O TYM POWIEDZIEC bo jesli nie powiem to zarzuci mi kolejne klamstwo.Bo to spryciarz od odwracania kota ogonem i robienia winnych z innych. Jak to twierdzi on jest klarowny i nie ma sobie nic do zarzucenia. |
|
|
|
|
#2293 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 1 149
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Wczoraj minęły 3 tygodnie od rozstania. Niby nie płaczę za nim, ale jakoś tak dziwnie czuje się samotna. Ze nie zadzwoni do mnie, że nie napisze, że nikt się mną nie interesuje. To takie przykre w tym momencie.
|
|
|
|
#2294 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 21
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Cytat:
Co do mówienia o swojej sytuacji- poczekałabym jak się rozwinie to wszystko i powiedziała dopiero jak się coś będzie klarować, nie ma co za wcześnie opowiadać o takich rzeczach a z drugiej strony przemilczenie też do niczego dobrego nie doprowadzi. Na razie bym się spotykała na spokojnie i w momencie gdy stwierdzisz ,że idzie to w jakimś poważniejszym kierunku zaczęła rozmowę... |
|
|
|
|
#2295 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Cytat:
---------- Dopisano o 13:25 ---------- Poprzedni post napisano o 13:23 ---------- Na poczatku mialam to samo. To przez przyzwyczajenie, ze zawsze ktos obok byl. Jesli chodzi o to uczucie, to zapewniam Cie, ze to akurat mija, czasami dluzej a czasami krocej, ale mija... |
|
|
|
|
#2296 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 16
|
[/COLOR]
Na poczatku mialam to samo. To przez przyzwyczajenie, ze zawsze ktos obok byl. Jesli chodzi o to uczucie, to zapewniam Cie, ze to akurat mija, czasami dluzej a czasami krocej, ale mija...[/QUOTE] Ciężko mi sobie teraz to wyobrazić ze to uczucie minie. Po 2 miesiącach czuje się tak źle sama ze sobą ze tego nie ogarniam. Starałam się z kimś spotykać, właściwie z osobami do których wcześniej cos czułam i nic nie mam ochoty.. jak ktoś do mnie pisze to nawet nie chce mi sie odpisać bo to jest bez sensu. Wczoraj widziałam chlopaka podobnego do exa i aż mi serce stanęło... Poczekaj, sama stwierdzisz w odpowiednim momencie że jest tego wart. Teraz na początku możesz go tylko wystraszyc. KKażdy dopiero jak komuś zaufa albo po prosto poczuje się pewnie osoby to się otwiera. A to że jesteś szczera to fajnie, od razu myślisz o tym żeby powiedziec o tej sytuacji, nie każdy tak potrafi więc mega plus
|
|
|
|
#2297 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
[/QUOTE]Ciężko mi sobie teraz to wyobrazić ze to uczucie minie. Po 2 miesiącach czuje się tak źle sama ze sobą ze tego nie ogarniam. Starałam się z kimś spotykać, właściwie z osobami do których wcześniej cos czułam i nic nie mam ochoty.. jak ktoś do mnie pisze to nawet nie chce mi sie odpisać bo to jest bez sensu. Wczoraj widziałam chlopaka podobnego do exa i aż mi serce stanęło...
Poczekaj, sama stwierdzisz w odpowiednim momencie że jest tego wart. Teraz na początku możesz go tylko wystraszyc. KKażdy dopiero jak komuś zaufa albo po prosto poczuje się pewnie osoby to się otwiera. A to że jesteś szczera to fajnie, od razu myślisz o tym żeby powiedziec o tej sytuacji, nie każdy tak potrafi więc mega plus [/QUOTE]U mnie zwiazek byl piekny, burzliwy, ale piekny.Chociaz zmagalam sie z jego zona, o ktorej sie dowiedzialam pozniej, ze jest jeszcze zona i jego dziecmi bardzo problematycznymi to z czasem swiadomie przyjelam na siebie ten stan rzeczy. Wiedzialam, ze dzieci sa najwazniejsze i w zyciu nie chcialam stac ponad nimi. Ale "przyszla byla zona" wykorzystywala fakt, ze maja wspolne dzieci (chociaz jedno nie bylo eksa!) i robila wszystko by wrocil. Mamy za soba wspolne wyjazdy, bylo ich wiele, wiele milych i cudownych chwil, myslalam, ze chwycilam Pana Boga za nogi. Z czasem zrozumialam, ze to wszystko bylo pozornie piekne. Przyjelam z milosci na siebie jego problemy. Z wesolej i beztroskiej dziewczyny stalam sie klebkiem nerwow. Teraz po rozstaniu musze sobie radzic z tymi cholernymi zobowiazaniami, gdyby nie to juz dawno bylabym wolna od niego. Na poczatku bylo mi bardzo ciezko, budzilam sie i zasypialam z mysla o nim. Izolowalam sie od ludzi. Nie dopuszczalam do siebie nikogo, bylo mi wstyd, ze zostalam tak upodlona. Z czasem zrozumialam, ze to nie mi powinno byc wstyd bo ja nie mialam i nie mam sobie nic do zarzucenia. Zobaczysz, ze to straszne uczucie minie. Ja myslalam, ze nie moge bez niego zyc, nie wyobrazalam sobie bez niego zycia. Bylo mi smutno tak jak Tobie. Wyjdz do ludzi. Starych milostek nie ma co odkopywac, probowalam i wiem, ze to meczarnia Za to kazdy nowy mial wady na dzien dobry i od razu rezygnowalam. Wiesz jak to jest, porownywanie do bylego faceta. Z drugiej strony wyszlam z zalozenia, ze "nie biore byle czego" i jezeli cos mnie odpycha na dzien dobry to odpuszczam. Pisz i mow o tym co Ciebie boli, zawsze wtedy jest latwiej jak ktos da Tobie pozytywnego kopa. Nie widzialam albo nie doczytalam - dlaczego sie rozstaliscie?
|
|
|
|
#2298 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 760
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
No i co z tego, że wczoraj super dzień, jak dzisiaj mam singlowego doła ;/ Jestem sentymentalna, zupełnie od czapy przychodzą do mnie wspomnienia z ex. Tylko dziś kilkukrotnie sobie przypomniałam nasz wyjazd do Gdańska w sierpniu i lot paralotnią.
No smutno mi jest. A ku pokrzepieniu: http://volantification.pl/2016/01/10...z-second-handu Edytowane przez Erykah_B Czas edycji: 2016-01-10 o 18:50 |
|
|
|
#2299 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 16
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
[/QUOTE]
U mnie zwiazek byl piekny, burzliwy, ale piekny.Chociaz zmagalam sie z jego zona, o ktorej sie dowiedzialam pozniej, ze jest jeszcze zona i jego dziecmi bardzo problematycznymi to z czasem swiadomie przyjelam na siebie ten stan rzeczy. Wiedzialam, ze dzieci sa najwazniejsze i w zyciu nie chcialam stac ponad nimi. Ale "przyszla byla zona" wykorzystywala fakt, ze maja wspolne dzieci (chociaz jedno nie bylo eksa!) i robila wszystko by wrocil. Mamy za soba wspolne wyjazdy, bylo ich wiele, wiele milych i cudownych chwil, myslalam, ze chwycilam Pana Boga za nogi. Z czasem zrozumialam, ze to wszystko bylo pozornie piekne. Przyjelam z milosci na siebie jego problemy. Z wesolej i beztroskiej dziewczyny stalam sie klebkiem nerwow. Teraz po rozstaniu musze sobie radzic z tymi cholernymi zobowiazaniami, gdyby nie to juz dawno bylabym wolna od niego. Na poczatku bylo mi bardzo ciezko, budzilam sie i zasypialam z mysla o nim. Izolowalam sie od ludzi. Nie dopuszczalam do siebie nikogo, bylo mi wstyd, ze zostalam tak upodlona. Z czasem zrozumialam, ze to nie mi powinno byc wstyd bo ja nie mialam i nie mam sobie nic do zarzucenia. Zobaczysz, ze to straszne uczucie minie. Ja myslalam, ze nie moge bez niego zyc, nie wyobrazalam sobie bez niego zycia. Bylo mi smutno tak jak Tobie. Wyjdz do ludzi. Starych milostek nie ma co odkopywac, probowalam i wiem, ze to meczarnia Za to kazdy nowy mial wady na dzien dobry i od razu rezygnowalam. Wiesz jak to jest, porownywanie do bylego faceta. Z drugiej strony wyszlam z zalozenia, ze "nie biore byle czego" i jezeli cos mnie odpycha na dzien dobry to odpuszczam. Pisz i mow o tym co Ciebie boli, zawsze wtedy jest latwiej jak ktos da Tobie pozytywnego kopa. Nie widzialam albo nie doczytalam - dlaczego sie rozstaliscie?[/QUOTE]No tylko że właśnie chodzi o to że wychodzę do ludzi.. mam mało czasu sama ze sobą, jak już takie momenty mam to myślę o tym wszystkim, nawet jak jestem zajęta w pracy to przychodzi mi do głowy. Coraz więcej pracuje byle by nie myśleć i zadowolona jestem z tego bo daze do czegoś A z nim tego bym nie osiągnęła. Również mieliśmy burzliwy związek, zrywania i powroty... Zezwalam ja po tygodniu chciałam to naprawić, ale to wtedy on nie chciał i starał się jakiś nawiązać ze mna kontakt. Jak mu się udało spotkać mnie to wtedy pogadalysmy i chciał ze mna być Ale za duzo zrobiliśmy rzeczy nie będąc razem, czego nie jesteśmy w stanie sobie wybaczyć. Był moim najlepszym przyjacielem mimo że nie rozumiał tego co czuje i zdążyło mu się mnie oklamac. I tak do tej pory myślę ze jest idealny.. za dużo myśli mam w głowie.
|
|
|
|
#2300 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 760
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Najtrudniej jest mi z myślą, że nie mam z nim kontaktu, że go zwyczajnie nie obchodze i że on się świetnie aklimatyzuje we Wrocławiu. Czuję wszystko na raz.
|
|
|
|
#2301 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Klamstwo zawsze boli zwlaszcza, jesli to ukochany nas oklamie. Mozna wybaczyc, ale nigdy sie go nie zapomni i to nas niszczy od srodka. Dobrze, ze jestes wsrod ludzi i skupiasz sie na pracy.
To co robiliscie, gdy nie byliscie razem jest czyms, do czego oboje mieliscie prawo. Wiem, ze Ci ciezko, ze on "cos" zrobil. Ale niezawsze kierujemy sie uczuciami, tylko robimy cos by po prostu zapomniec. Mi tez jest zal wiezi i przyjazni jaka byla miedzy mna a bylym facetem. Znal mnie jak nikt. Ale tyle sie wydarzylo, ze chociaz mi ciezko to wiem, ze nie moge z nim byc. Targaja Toba podobne emocje do moich bo ja tez caly czas lapie sie na tym, ze mysle o nim i chwilami go idealizuje. Chociaz to zwykly dran jest. |
|
|
|
#2302 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 16
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Niby to wszystko wiem ale ciężko mi z tym wszystkim. Boję się ze się nie zaangazuje już w żaden związek, nie zaufam. To jest właśnie piękne wiecie o sobie wszystko ale mimo tych wad jesteście razem, akceptujecie je.
Nie rozumiem w ogóle jak Twój były mógł zacząć związek od kłamstw.. dobrze ze wiesz o tym ze nie powinniscie być razem i dazysz do tego żeby wszystko pozalatwiac.. wiele dziewczyn tkwi w toksycznych związkach A ty wiesz o tym ze to Cię nauczyło życzę Ci jak najlepiej, żeby facet z którym się spotykasz był tym wlasciwym. Zaslugujesz na to :-*---------- Dopisano o 22:49 ---------- Poprzedni post napisano o 22:49 ---------- Niby to wszystko wiem ale ciężko mi z tym wszystkim. Boję się ze się nie zaangazuje już w żaden związek, nie zaufam. To jest właśnie piękne wiecie o sobie wszystko ale mimo tych wad jesteście razem, akceptujecie je. Nie rozumiem w ogóle jak Twój były mógł zacząć związek od kłamstw.. dobrze ze wiesz o tym ze nie powinniscie być razem i dazysz do tego żeby wszystko pozalatwiac.. wiele dziewczyn tkwi w toksycznych związkach A ty wiesz o tym ze to Cię nauczyło życzę Ci jak najlepiej, żeby facet z którym się spotykasz był tym wlasciwym. Zaslugujesz na to :-*
|
|
|
|
#2303 | |||
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Cytat:
Cytat:
Jesteś jak rozwódka - sprzątasz bałagan w formalnościach po byłym facecie. Sporo osób w Twoim wieku przechodzi przez to samo i wchodzi spokojnie w kolejne związki. Rozumiem, że ktoś nie chce dzieciatej, ale jak załatwisz papierologię, to będziesz świeżutka jak pączek róży. O co by się nowy mógł przyczepić, to że dużo mówisz o eksie lub uzależniasz od jego reakcji swoje działania, ale takie sytuacje powinnaś przegadywać na terapii. Cytat:
Czemu ma to trwać aż 4 lata? Co się stanie, jak zarzuci Ci kłamstwo? To nie spowolni uregulowania spraw z mieszkaniem. Będzie tylko jego durnym gadaniem. Niech Cię to nic nie obchodzi, chcesz się odciąć, więc nie wdawaj w dyskusje z nim.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|||
|
|
|
#2304 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Cytat:
|
|
|
|
|
#2305 |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Salldin - duże to mieszkanie? Nie możesz komuś wynajmować pokoju?
Nie ma co się bać kontaktów z eksem, jeśli dotyczą tylko uregulowania formalności. Ludzie mają dzieci i muszą się kontaktować z byłymi do końca życia, brrr... Gdyby do Ciebie dzwonił w środku nocy i pytał, gdzie jesteś, a Ty byś grzecznie odpowiadała, to wtedy bym się na miejscu nowego partnera wkurzyła ![]() Jeśli zostawi wszystko na Twojej głowie... czy nie poradzisz sobie z tym wtedy szybciej? Nie wiem, co macie razem, że ma to trwać aż 4 lata, ale odnoszę wrażenie, że on chce Cię uwiązać jak najdłużej, żebyś mu się nie wyrwała.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
#2306 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 182
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Nie ma mozliwosci wynajecia,to przez rodzaj zawartej umowy.Zobowiazania sa na tyle duze, ze pensja przecietnego czlowieka tego nie ogarnie.Dlatego umowilismy sie, ze on wszystko bierze na siebie i moze uda sie szybiej wszystko na niego przepisac. Na dzien dzisiejszy jest to jeszcze niemozliwe.
|
|
|
|
#2307 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 4 552
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
A ja dzis mam doła jednego z większych. Od rozstania niedlugo miną dwa miesiace, spotykam sie z kims innym praktycznie caly ten czas - na poczatku bylo swietnie, cud miod i orzeszki bylam pewna ze zapomne o exie, ze po prostu musielismy sie rozstac. Teraz wciaz teskne za nim, duzo mysle, brakuje mi go. mimo ze nie chce i nie moge juz z nim byc to jakos tak nie moge sie pogodzic z tym, ze "wyrzucilam" go z mojego zycia, ze go naprawde juz nie ma i nie bedzie. Nie potrafie zyc bez niego. W dodatku odezwalam sie pierwszy raz od dluzszego czssu (poklocilysmy sie 3 mies temu o jakas ☠☠☠☠☠☠☠e, w tym czasie zlozylam tylko jej zyczenia z okazji uro i ona raz napisala bo chciala odzyskac swoje notatki - przy okazji znowu byla klotnia) do dawnej bliskiej kolezanki ktora odpisala ze nie zyczy sobie ze mna pisac i ze mam sie wiecej nie odzywac. Najgorsze ze naprawde poszlo o bzdure. w czwartek mam wizyte u onkologa, tez mnie to zaczelo martwic. jutro powrot do pracy po praktycznie 3tyg urlopu, nawarstwilo sie to wszystko i dzis sie poryczalam.
|
|
|
|
#2308 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 16
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
malootka
Nie uważasz ze trochę za wczesnie zaczelas się spotykać? Też bylam pewna ze tego mi potrzeba, Poszalalam i dotarło do mnie że pustki po ex nikim nie zapcham. Póki co wolę siedzieć już sama w domu niż spotkać się z kimś z przymusu. chyba ze czulas to coś w takim wypadku zazdroszczę. Jeśli chodzi o koleżankę to nie powinnaś się przejmować osoba która tak się zachowuje, nie warto. czemu masz wizytę? Coś poważnego czy takie badania kontrolne? Czasem lepiej jak łzy popłyną przynajmniej te emocje Cię opuszcza. Ja chciałam na siłę płakać bo czułam ze jest mi To potrzebne, wkoncu do tego doszło i ulga
|
|
|
|
#2309 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 625
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Dołączam do wątku.
Rozstanie z facetem świeże, ogólnie według niego to nie to, miłości do mnie nie czuł, ale korzystał ładnie z wszystkich przywilejów jako mój ówczesny facet. Może byłoby mi smutno, gdyby nie sposób w jaki to zakomunikował, bo dorosły, a poszło przez pw na fejsie
__________________
|
|
|
|
#2310 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 4 552
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIV
Cytat:
kolezanka byla jedna z blizszych mi osob przez ostatnie 4 lata. Co do onkologa, to mam jakiegos guza w piersi. Tak fatalnego tygodnia dawno nie mialam, obudzilam sie o 4 i juz nie moglam spac. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:42.




Zabrałam ze sobą koleżankę, potem poszłyśmy na obiad i gorącą czekoladę. Czuję się świetnie
Lody, czekolada, nowy ciuch, a w lutym planuję sobie zrobić ssję zdjęciową w kobiecym stylu 








