|
|
#4801 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 11 728
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Ja chciałam iść. Tylko nie zostać tam bez mamy.
|
|
|
|
#4802 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 309
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Ja tez ryczałam na poczatku w przedszkolu. Ale chodziłam od 3 roku zycia. Potem bylo ok, chociaż chorowałam strasznie wiec więcej mnie tam nie było niż byłam
![]() Ale nie cierpiałam spac bez mamy-nie ze w łóżku, tylko jesli mamy w domu nie bylo, albo jak mnie wysłali na zieloną szkołę. Przeszło mi po 6 klasie jak ponad polowa klasy pojechala a ja zostałam ![]() My wróciliśmy z zakupów. Kupiliśmy sobie w puccini walizki kabinowki pod wizzair na podręczny, fajna promocja była. No i może w koncu sie wybierzemy gdzies na majowy weekend
|
|
|
|
#4803 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Mamy zdjęcia. Są obłędne!!!
Ja Bylam bezproblemowym dzieckiem . Nie chodzilam do przedszkola bo zostawalysmy z Siostra same w domu :P W wieku 4lat bylam pierwszy raz na koloniach z Dzieci Maryji i nigdy nie płakałam za rodzicami. Od tego czasu jeździłam 2-3 razy do roku na kolonie. Prócz tego do Cioci na wsi na wakacje lub ferie :P Byłam bardzo samodzielna w wieku 7-8 lat to sama jeździłam to Cioci autobusem do miasta oddalonego o 30 km zaczęłam być problemowa mając 13lat wagary, alko itp :P ale szybko mi przeszło Edytowane przez pysia1987 Czas edycji: 2016-01-17 o 21:03 |
|
|
|
#4804 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 12 109
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Ja jako dziecko i później jako nastolatka byłam okropna. W przedszkolu biłam dzieci, nie chciałam siedzieć i rysować. Wyrwałam koleżance garść włosów... nawet to moja mama ostatnio wspominała. Kpiłam z grzecznych dzieci
z lizusek które chodziły z paniami przedszkolankami za rączkę i pokazywały jej laurki.Później szkoła... od zawsze jej nie lubiłam. Płakałam jak mama chciała mnie uczyć. Kiedyś na zebraniu wychowawczyni powiedziała mamie "ja nie mogę córki zmusić ani uderzyć ale pani może" ![]() Tak mi zostało w sumie, nie lubię szkoły, lizusów i kabli!
|
|
|
|
#4805 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 8 183
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Bry.
Fatalny dzień za mną
|
|
|
|
#4807 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 5 261
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Ja jak byłam bez rodziców np dziadków jakieś 3 noce to dostawałam gorączki i byłam chora. Wracałam do domu objawy znikały
|
|
|
|
#4808 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 12 109
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
|
|
|
|
#4809 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Zasiedmiogórogród
Wiadomości: 14 673
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
__________________
Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie. — Jan Paweł II |
|
|
|
#4810 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 1 621
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Ja wychowałam się wśród dorosłych ale lubiłam przebywać wśród dzieci. Moja mama poczuła zawód bo dzieci płakały za rodzicami przy drzwiach przedszkola a ja od pierwszego dnia robiłam 'pa pa' i juz mnie nie było
Ale wolałam się zawsze bawić ze starszymi dziećmi. Jak miałam 3lata potrafiłam już czytać i chodziłam do Starszaków im czytać na leżakowaniu Schmet to mnie pewnie byś nie znosiła miałam włosy prawie za pupę i panie w przedszkolu uwielbiały je czesać i siedzieć ze mną.
__________________
03.04.2011 ![]() 14.02.2014 30.05.2015
|
|
|
|
#4811 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 12 109
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Cytat:
|
|
|
|
|
#4812 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 8 604
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
[1=45326ef568a8cdb5ffa32c6 42ee06bebadb9e802_6045692 5b2241;54172495]Ja tez ryczałam na poczatku w przedszkolu. Ale chodziłam od 3 roku zycia. Potem bylo ok, chociaż chorowałam strasznie wiec więcej mnie tam nie było niż byłam
![]() Ale nie cierpiałam spac bez mamy-nie ze w łóżku, tylko jesli mamy w domu nie bylo, albo jak mnie wysłali na zieloną szkołę. Przeszło mi po 6 klasie jak ponad polowa klasy pojechala a ja zostałam ![]() My wróciliśmy z zakupów. Kupiliśmy sobie w puccini walizki kabinowki pod wizzair na podręczny, fajna promocja była. No i może w koncu sie wybierzemy gdzies na majowy weekend [/QUOTE]My na weekend majowy wybieramy się do Polski! Ja byłam samodzielnym dzieckiem, dość energicznym i bardzo upartym. Zostało mi do dzisiaj, musi być po mojemu Do przedszkola chodzić lubiłam, ale nienawidziłam tam spać, mama musiała mnie na ten czas zabierać. Potem mi przeszło i wolałam wszystkie dzieci do spania
__________________
11.04.2015 |
|
|
|
#4813 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 34 671
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
my tez do PL
![]() uschne z nudow w tym bham... masakra... cale szczescie jest k. samemu tutaj to bylaby jakas masakra!!!! ;/ serio nie mamy tu nikogo... praca,dom,seriale,spac ogarniam szydelkowanie, zrobie pufe, chocbym miala ją miec jako nadbagaż... inaczej oszaleje tu z nudow..
__________________
|
|
|
|
#4814 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 1 621
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Ale emocje! Dzisiaj Polska-Macedonia
Wróciły wspomnienia jak w LO biegałam na halę na mecze i treningi
__________________
03.04.2011 ![]() 14.02.2014 30.05.2015
|
|
|
|
#4815 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-06
Lokalizacja: Seattle, WA
Wiadomości: 9 866
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Cytat:
To ja z kolei byłam Zosia-Samosia. Nigdy nie chciałam pomocy rodziców, zawsze sama sama sama. Uciekałam im, kiedy tylko mogłam.
__________________
|
|
|
|
|
#4816 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 8 183
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
[1=193b1b6e1ddfcb4e7f6608e 02b30ba9b0746877a_6871979 10e488;54172749]
rzytul:[/QUOTE]Chyba ogólnie to praca Wczoraj układałam grafik i poległam i jakoś to mnie rozbiło totalnie. Mam wrażenie, że totalnie sobie nie radzę. W sumie to nie wiem czemu bo najgorszy okres mam już za sobą. Chyba za bardzo przejmuję się tym co inni mówią i myślą. Wiadomo, że kierownik nie jest od lubienia. Staram się być w porządku, żeby moi pracownicy nie mogli mieć poczucia, że oni wszystko muszą robić a ja się obijam. Staram się pracować z nimi w miarę równo i robić jeszcze swoje rzeczy. Chyba chcę być za bardzo w porządku...Do tego chodzę ciągle zmęczona. Staram się lepiej organizować, ale średnio mi idzie. Plus taki, że znowu plecy mi dokuczają i wziełam się za ćwiczenia. Nie jest to chyba możliwe, ale po 3 dniach ćwiczeń mi lepiej. |
|
|
|
#4817 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-06
Lokalizacja: Seattle, WA
Wiadomości: 9 866
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Kelpie, współczuję i życzę siły. Bycie kierownikiem to wielkie wyzwanie, bardzo podziwiam.
__________________
|
|
|
|
#4818 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 5 594
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Cytat:
Tata zawsze opowiada to z taką dumą
|
|
|
|
|
#4819 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 8 183
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Jestem na tym stanowisku już jakiś czas, ale dopiero teraz dopadł mnie kryzys. Gdzie wcześniej było dużo więcej i poważnejszych problemów. Jedyne co to przez nie nie poświęciłam tyle czasu ile bym chciała zespołowi i co najgorsze nie mogłam wypracować takich relacji jak chciałam. Nie chce być kierownikiem zołzą, ale wiadomo, że czasem do pracowników ciężko dotrzeć i jak się popuści, a pracownicy nie są rozsądni i nie potrafią docenić to się rozpasają. Pracuje też w małym zespole, ale tak czy siak nie jest lekko.
|
|
|
|
#4820 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 5 594
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Właśnie się dowiedzieliśmy że najprawdopodobniej moja koleżanka zostanie przeniesiona do Oslo lub do Szwecji. To już 3 osoba z którą się tu 'zakumplowałam' i która wyjedzie. Trudno znaleźć osobę z którą by się super rozmawiało i miło spędzało czas, kogoś kto ma podobne myślenie a nie tylko gonitwa za pieniędzmi. Także w tym momencie mam ochotę spakować walizki i wrócić do rodziców.
|
|
|
|
#4821 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 5 552
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Ja też byłam wśród dorosłych wychowywana i przez to bardzo szybko zaczęłam czytać, cięzko mnie było od książek odgonić ale znów jak wyszłam na pole i się rozbawiłam to już mogłam do domu nie wracać. Mieszkamy na wsi więc łaziliśmy po polach, wzgórzach, laskach i chaszczach i nad rzekę czego strasznie bała się mama i to było pierwsze miejsce w którym mnie zawsze szukała bo myślała, że się utopię i z tego powodu pływać nie umiem bo mam lek
ja zawsze byłam organizatorem i przewodnikiem zabaw i uwielbiałam przedszkole. W każde wakacje i ferie była u mnie kuzynka z którą się przebierałyśmy i bawiłyśmy i straszne głupoty robiłyśmy, straszyła mnie duchami i tak się jej bałam strasznie A najlepszy przypadek to jak mi brwi zgoliła chyba
__________________
26.08.2007 15.08.2015 |
|
|
|
#4822 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-06
Lokalizacja: Kozieheady
Wiadomości: 4 096
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Ja tez w wieku 3 lat nauczylam się czytać ale pisać dopiero rok później.jak mój brat przychpdzil z 1klasy to mu w progu otwieralam tornister i wyciagalam książki, chcialam rozwiązywać zadania za niego. A mój pierwszy rok w podstawówce byli emocjonujący
![]() -- Poszłam spac o 00:30, wstałam o 4:58... Moj tz dzis sobie wczesniej do pracy wychodził... Spać potem mi się nie chciało i się męczyłam... ech, masakra. Chyba dzis zrobie sobie drzemkę popołudniową. Edytowane przez kruella_de_mon Czas edycji: 2016-01-18 o 06:01 |
|
|
|
#4823 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 12 109
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Anabele mnie koleżanka też zgoliła brwi
Bo miałam bardzo dużo włosków na nosie i nie chciało jej się wyrywać więc na szerokośc brwi przejechała maszynką. Chyba nie muszę mówić jak wyglądałam?
|
|
|
|
#4824 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-06
Lokalizacja: Kozieheady
Wiadomości: 4 096
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
ach te dziecięce zabawy... pamietam jak odkrylam, ze mozna się zamykać w lazience, to się zamykałam, stawałam na oparciu wanny by dojrzec lustro, brałam szminę od mamy, malowałam usta, poliki(wielkie koła xD), podchodziłam do ściany blaszanej,(niektóre piony mieszkań miały blachy, nie beton) i całowałam ją ...
a potem było mama sie dobijała do drzwi a ja w panice scierałam, płakałam bo nie chcialo zejść i pumeksem zdzierałam poliki xDA jeszcze - ale to pewnie już opowiadałam - jak miałam 6 lat to brałam mydelniczkę, nalewałam wody i mydla, rysowalam na owej blaszanej scianie zarys lwiątka (swiatlo tak padało, ze widac bylo na scianie wszystko :P), brałam szmine mamy na palec, przecierałam miejsce lwiatka na czole i mówiłam powoli "Simbaaa".. tak jak rafiki w bajce ![]() ![]() .. ale miałam zjechane..---------- Dopisano o 07:11 ---------- Poprzedni post napisano o 07:11 ---------- [1=193b1b6e1ddfcb4e7f6608e 02b30ba9b0746877a_6871979 10e488;54175774]Anabele mnie koleżanka też zgoliła brwi Bo miałam bardzo dużo włosków na nosie i nie chciało jej się wyrywać więc na szerokośc brwi przejechała maszynką. Chyba nie muszę mówić jak wyglądałam? [/QUOTE]na pewno cudownie
|
|
|
|
#4825 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 12 109
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Kruella Ty szamanie
Ja też miałam pomysły... jak miałam z 5 lat to wzięłam krem babci, ona takich tłustych do tej pory używa i... zrobiłam sobie maseczkę na włosy ![]() Malowanie oczywiście też, chodzenie w szpilkach. Aaa jak babcia mnie odbierała z przedszkola to rzucałam czapkę do rzeki (bo przechodzi się przez most) i babcia zawsze biegła do taty żeby wyławiał takim długim kijem. Albo jak jeździłam z dziadkiem na rowerach i co chwilę był stop i "światła" ![]() Fajne wspomnienia
|
|
|
|
#4826 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-06
Lokalizacja: Kozieheady
Wiadomości: 4 096
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
a jak mialam swinke morską to jak ją wyciągałam z akwarium to zawsze "na simbe", no nie przepuszczałam okazji.. czyli trzymałam pod paszkami i ostroznie nad duzym akwariumi jak juz byla uniesiona to mówiłam "oto simba" xD, a potem dawałam jeść
|
|
|
|
#4827 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: małopolskie
Wiadomości: 24 046
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Padłam
A opowiadałam Wam jak bylam na weselu gdzieś w wieku 2 lat w remizie i wrzuciłam kilo cytryn do czerwonego barszczu? babcia mnie poszła nakarmić na kuchnie podobno co w ogóle juz jest dla mnie jakąś abstrakcją i przegapiła moment haha![]() Bazgram z telefonu. |
|
|
|
#4828 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 4 636
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Dzień dobry
__________________
"Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach"
|
|
|
|
#4829 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 10 705
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Dzień dobry
__________________
|
|
|
|
#4830 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 5 261
|
Dot.: AŻ Żony 2015 cz.2
Cześć. Będę marudzić, mam urlop na żądanie, bo czuję się okropnie a oczywiście od 7 dzwoniąc do żadnego lekarza się nie dostałam i czekam do 18 na nocną opiekę zdrowotną. Super...
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum ślubne
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:35.






w wieku 7-8 lat to sama jeździłam to Cioci autobusem do miasta oddalonego o 30 km
zaczęłam być problemowa mając 13lat 
z lizusek które chodziły z paniami przedszkolankami za rączkę i pokazywały jej laurki.





rzytul:


A najlepszy przypadek to jak mi brwi zgoliła chyba
a potem było mama sie dobijała do drzwi a ja w panice scierałam, płakałam bo nie chcialo zejść i pumeksem zdzierałam poliki xD
