|
|
#631 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: kielce/kraków
Wiadomości: 3 471
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
tez bym sola nie wziala bo bym pawia puscila chyba hehe
napij sie gorącej herbatki |
|
|
|
#632 | |
|
Moderatoreska
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 14 611
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Cytat:
![]() Agoosia bedzie dobrze, po to poszlas na kurs zeby sie czegos nauczyc ![]() Zabaaaaaa gdzie jestes???????? |
|
|
|
|
#633 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: kielce/kraków
Wiadomości: 3 471
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
ja ze swoim skarbem jestem 3 lata i prawie 4 mies i prawie sie wogole nie kłócimy, czasami pojdzie jakics gora godzinny foch a potem sie przepraszamyD
![]() :
|
|
|
|
#634 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 20 368
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
a ja wlasnie slyszalam,ze na gardło gorące nie jest za dobre
eh ide pic herbatule z cytrynka ![]() i opatule sie tym szalem ![]() a jak zadziala to was jutro wycaluje eeeeeeeh jutro okres blech moje zycie traci sens
__________________
http://agicosmoholic.blogspot.com/ Mój wlasny, prywatny blog. ![]() http://perfekcyjniewdomu.blogspot.com/ Mój drugi, prywatny, trochę o porządkach
|
|
|
|
#635 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
hmmmm a myślałam przez tyle lat że jesteśmy udanym małżeństwem
|
|
|
|
#636 |
|
Moderatoreska
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 14 611
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Ej nie wolno ci tak pisac napewno jestescie udanym malzenstwem, nie wazne czy ktos sie kluci czy nie, najwazniejsze ze sie kochacie i potraficie przyznac sie do winy i przeprosic. Po tym ze sie klucicie nie stwierdza sie ze jestescie nie dobrym malzenstwem
Glowa do goryWidze ze jestes ze slaska, a skad dokladnie jesli mozna wiedziec????????? |
|
|
|
#637 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: kielce/kraków
Wiadomości: 3 471
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
co innego zyc ze soba na codzien a co innego na odleglosc.
wiele ludzi sadzi ze te malzenstwa na odleglosc sa udane bo jak czlowiek jest ze soba ciagle to wtedy sa kłótnie sprzeczki itp a ja tam nie wiem, nie mam kolo siebie takich przykladów ![]() moj wyjechal na krótko pierwszy i ostatni raz ![]() a ty uwazaj z tym szalikiem zebys nam sie nie udusila ![]() z ta herbata chyba zle wyskoczylam, jak zawsze bolalo mnie gardlo to mowili zeby zjesc zimnego loda to pomoze ![]()
|
|
|
|
#638 |
|
Moderatoreska
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 14 611
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Zmykam do lozeczka dobranoc wszystkim
|
|
|
|
#639 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 20 368
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
eeeeee ja tam sie z moim gagatkiem przez gg jak on plywa jeszcze nie poklocilam :P moze to dzieki temu ze jak bywal na gg<teraz nie maja neta> to tak tylko gra na 40 minut :P
kurcze ide do wyrka ![]() ![]() ![]() dobranoc wam tez
__________________
http://agicosmoholic.blogspot.com/ Mój wlasny, prywatny blog. ![]() http://perfekcyjniewdomu.blogspot.com/ Mój drugi, prywatny, trochę o porządkach
|
|
|
|
#640 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Hawarden
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
trzeba jakos sobie radzic
moj kochany wyjeżdza jutro, ale na szczęscie za 2 tygodnie do niego jade juz na stałe ciekawe jak sobie tam razem poradzimy...
__________________
Chciałby nad poziomy człek, a tu ciągle niż nie pociągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż |
|
|
|
#641 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
|
|
|
|
#642 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Hawarden
Wiadomości: 2 389
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
do pięknej zielonej Walii
ech, już tęsknie ![]() ale wytrzymam, silna ze mnie babka
__________________
Chciałby nad poziomy człek, a tu ciągle niż nie pociągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż |
|
|
|
#643 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 2 554
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
wrocilam
![]() grzeczna bylam hehe ajjj ale mamy duzo swiezej krwi hehe nie nadazam
|
|
|
|
#644 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Żabkowo
Wiadomości: 11 217
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
jestem jestem, ale wy pouciekałyscie, oglądałam filmiki pazurkowe i zgłodniałam.
poszłam po kanapkę, ale już się skończyła 1141655 na bolące gardło poza obrzydliwą solą dobre są 1.płukanki -szklanka wody + łyżeczka wody utlenionej -mieszanka ziołowa septosan+kora dębu. 2.pićku -miód i cytryna -maliny -picie wody z cytryną -mleko, miód, masło -mleko, czosnek, masło Pastylki do ssania niestety nie pomogą jesli już calkiem boli gardło, jesli już to tylko doraźnie. a najlepiej nasmaruj szyje kamforą albo czymś rozgrzewającym, wata i szalik/chustka. wiem co mówie bo juz 4miesiac sie z tym męczę hehehedopisek: Aha i wersja najprzyjemniejsza na gardło. Grzaniec piwny z miodem i przyprawami + aspiryna (wypita wczesniej, nie dodana do piwa ) i do łóżeczka ![]()
__________________
|
|
|
|
#645 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 20 368
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Zabulec
dziekuje ![]() ![]() ![]() dzis juz jest lepiej te cyrtrynki,herbatki pomogly dzis jak wroce to sie dokuruje twoimi sposobami ![]() dziekujeeee ![]() ![]() ![]() ja wstalamn,wykapalam sie siedze teraz w turbanie na glowie, jem kanapke, czekam na okres, ale nic nie boli :P i o 8:33 mam autobus do pracy blech musze sprawdzic sobie do ktorej otwarta komisja wyborcza, bo po pracy mam jeszcze odwiedzic siostre tzta :P
__________________
http://agicosmoholic.blogspot.com/ Mój wlasny, prywatny blog. ![]() http://perfekcyjniewdomu.blogspot.com/ Mój drugi, prywatny, trochę o porządkach
|
|
|
|
#646 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Dzieńdobry dziewczynki.....tak tak trzeba na wyborki dzis pędzic żeby żyło sie lepiej i zeby mężowie szybko tu wrocili........ja czuje sie niezbyt ciekawie jestem po kolejnej nie przespanej nocy
To chyba juz sie nadaje do lekarza
|
|
|
|
#647 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Cytat:
wszyscy wiedzieli tylko ja nie.. ach ten niespodzianek ![]() A ja juz wczoraj nie weszłam na wizaz bo TZ o dziwo juz o 17 był u mnie (do 15.30 pracował). Zajadaliśmy się pizzuchą (choć mi jeszcze smak nie wrócił). Wczoraj rozmawialismy o dzidziusiach i za 3 lata zaczniemy się o małego brzdąca starać (bo nie chce mieć dziecka od razu po slubie- chce jeszcze skorzystać z byćia żoną)
|
|
|
|
|
#648 |
|
Moderatoreska
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 14 611
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Dzien dobry
Ale sie wyspalam ![]() Jolu nie zwlekaj tylko idz do lekarza, przezywalam to samo co ty, przez pare miesiecy, ale poszlam do lekarza, lykalam tabletki i juz od dluzszego czasu dokladnie gdzies od czerwca, lipca nie nie lykam i jest ok. Czasami zdazaja mi sie nieprzespane noce ale tylko w pierwszym tygodniu po wyjezdzie tz-ta. Ja mialam jeszcze inne objawy, a jak jest u ciebie??? |
|
|
|
#649 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Cytat:
|
|
|
|
|
#650 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Koniecznie idź do lekarza !!!!!
|
|
|
|
#651 | |
|
Moderatoreska
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 14 611
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Cytat:
Od dluzszego czasu daje sobie rade z tym wszystkim, dolegliwosci ustapily, od czasu do czasu cos sie przyplata, ale juz nie jest to tak wykanczajace niz wczesniej no i co najwazniejsze godzinka, dwie i przechodzi. U mnie wszystko sie zaczelo w zeszlym roku w listopadzie, oczywiscie zaczynalo sie wczesniej ale bylo bezobjawowe, a pozniej zaczal sie prawdziwy koszmar. Wiec naprawde radze ci isc do lekarza, a przede wszystkim to ty sama musisz sobie pomoc, wystarczy zmienic myslenie, wiem ze to trudne ale do zrobienia ![]() A najwazniejsze to wyjsc do ludzi a nie zamykac sie w domku, kazdy lekarz ci to powie. Edytowane przez eweska Czas edycji: 2007-10-21 o 09:22 Powód: literowki |
|
|
|
|
#652 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Cytat:
|
|
|
|
|
#653 | |
|
Moderatoreska
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 14 611
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Cytat:
Moj maz nawet na mnie krzyczal, ze mam gdzies wyjsc, powtarzal idz na powietrze a nie siedz ciagle w domu. Powiem ci szczerze, ze mi bardzo pomogla wizyta u lekarza i przede wszystkim tabletki po nich czulam sie lepiej tak jakby objawy troche sie uspokoily, wtedy moglam sie czyms zajac i staralam sie nie myslec o tesknocie, a przede wszystkim udalo mi sie zmienic myslenie, wymyslalam sobie najgorsze scenariusze. U mnie to wszystko dzialo sie non stop niewazne czy weekend czy dni tygodnia. Idz do lekarza i opowiedz o wszystkim, ja bylam u zwyklego rodzinnego, pozniej zostalam wyslana do psychologa, ale jeszcze u niego nie bylam bo wszystko sie skonczylo. No i bardzo pomogla mi mama, ktora przeszla depresje. Caly czas jak sie u niej np. nie pokaze ze dwa trzy dni to juz przychodzi i sie pyta czy wszystko ok, ona ciagle mi tlumaczyla ze niedlugo tz przyjedzie, ze on to robi wszystko dla nas. Mamuska mi tez duzo pomogla, zmienilam calkowicie myslenie i podejscie do tej sprawy. Jolu wez sie za to od razu, zeby pozniej nie bylo tylko gorzej E. Dziewczyny gdzie pouciekalyscie??? zaraz zmykam gotowac obiadek i musze wyskoczyc po doladowanie doi skypa, jak zwykle niedziela i tz bedzie dzwonil kolo 12 |
|
|
|
|
#654 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: kielce/kraków
Wiadomości: 3 471
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
czesc dziewczynki
![]() ale super sie spalo jak deszcz za oknem uderzal w parapet ![]() ide pod prysznic,zjem cos ubiore sie i na 11 do koscioołka ![]() co do wyborow nie chce mi sie - nie wie czy ktos jestw stanie zmienic ta polske obiecywac gruszki na wierzbie kazdy umie
|
|
|
|
#655 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
idź idź. Może PIS nie wygra tym razem
|
|
|
|
#656 |
|
Moderatoreska
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 14 611
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Ja nie ide na wybory, wiem ze zle robie, ale polityka wcale sie nie interesuje i nawet nie wiedzialabym na kogo glosowac
Wszyscy tylko obiecuja i co.... i pstro
|
|
|
|
#657 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Ewesko ja mam pytanie do tej depresji. czy takie stany wystepowały u ciebie często zanim poszłaś do lekarza?? Bo ja mam czasami take włąsnie stany ale przemijają, potem powracają
|
|
|
|
#658 | |
|
Moderatoreska
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 14 611
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Cytat:
Wlasnie dzwonil do mnie tz
|
|
|
|
|
#659 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Bo ja miaam taki stan jak TZ wyjechał (nie codzinnie na szczęscie), potem jak miał tam wrócic (w ciagu 2 dni schudłam 3 kilo) i teraz, dziś znowu się zaczyna. siedze przed tym monitorem i płacze. czuje w sobie taką bezsilność...
|
|
|
|
#660 | |
|
Moderatoreska
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 14 611
|
Dot.: Mój ukochany jedzie za granice. Część II
Cytat:
Nie wmawiaj sobie nic, usmiechnij sie i nie placz, przede wszystkim nie doluj siePrzeciez tz jest z Toba i nie ma co sie przejmowac A poplakac to sobie kazdy moze to w niczym nie przeszkadza i niczego nie oznacza
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:32.








![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)









) i do łóżeczka
flejksy
Nie wmawiaj sobie nic, usmiechnij sie i nie placz, przede wszystkim nie doluj sie
