|
|
#1501 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
tez nie miałam żadnych innych przykrych doświadczeń, a niecierpię kontaktów fizycznych z obcymi, zakupów w hipermakretach, gdzie jest dużo ludzi, którzy się ocieraja, sapia na siebie przy kasach... ), niecierpię środków komunikacji miejskiej, pociągów jakiś zapchanych, nienawidze "mizianek" z koleżankami, całusków na cześć w ogóle nie ma w moi przypadku, nie przytulam się z ludźmi, którzy nie są mi bardzo bliscy... itd, itp...I co? Nienormalna jestem?
|
|
|
|
|
#1502 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
MAdlen cięzko mi cos napisać bo tak naprawdę nie jestem w stanie postawić się w Twojej sytuacji. Nie mam pojęcia co przezywałas, co nadal siedzi w Twojej głowce.
Wiem tylko, że ja też nie znoszę przymuszania mnie do czegokolwiek, a juz nienawidzę przymusowej integracji. Bardzo kombinuję zeby tylko wykręcic się od imprez firmowych. Najlepiej czuje się w towarzystwie mojego TZ, mieszkanie to mój azyl. Nie jezdze autobusami bo dostaje bia;lej gorączki jak ktos się o mnie ociera, przypadkowo dotknie mej dłoni...bleee. No dzikusem jestem i nie lubie ludzi. ja się juz przyzwyczaiłam...i TZ tez. Potrafię wyjśc z imprezy bo jest na niej przypadkowo dwoje nieznajomych mi osób i juz sie zle czuję. ...i wiesz co wcale nie walcze z tym moim dziwactwem...dobrze mi z tym
__________________
|
|
|
|
#1503 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
|
|
|
|
#1504 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 3 675
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
he kolejna rzecz która nas łączy ;P
też nie przepadam za obściskiwaniem z "obcymi", choć supermarkety i autobusy nie budzą we mnie obrzydzenia. Mam jednak problemy z kontaktami z ludźmi, z rozmową "o pogodzie", itp. otwieram się dopiero jak kogoś dobrze znam. Przymusowe integrowanie to nie dla mnie. Współczuję Madlen że musisz wbrew sobie przez to przechodzić, ale wydaje mi się że nie musisz się na to godzić i nie powinnaś. |
|
|
|
#1505 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
. Ja tez cukierków do szkoły nie nosiłam![]() Jak rodzice robili dla mnie przyjecie urodzinowe i zapraszali moje kolezanki to ja chowalam się w łazience i nie chciałm wyjść. Cytat:
Strasznie mnie irytuje ten zwyczaj całowania sie na powitanie.
__________________
|
||
|
|
|
#1506 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 3 675
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
hahaha a m się przypomniało - w szkole podstawowej nosiliśmy cukierki, a jakże, ale mieliśmy strasznie porąbaną klasę
z chłopakami się nie rozmawiało, nie mówiło im po imieniu tylko po nazwisku, a już dotknąć się to był dramat. Żeby było śmieszniej jeden z kolegów z tej klasy, potem w liceum udawał że mnie nie widzi na korytarzu albo odwracał się na pięcie, a teraz jest "naszym znajomym" (kolega męża) i jak się spotykamy to oni z żoną mają zwyczaj całowania w poliki na powitanie - rozbraja mnie jak on się do mnie przymierza z tym cmokaniem |
|
|
|
#1507 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 4 512
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cześć Ladies
![]() ![]() ![]() Jestem dziś pociągająca..... od rana katar, praktycznie bez powodu ![]() W sobotę byłam w kinie na ,,Pora umierać" - czarno-biały film o starej kobiecie i jej psie. Podchodze do kasy i mówię: prosze dwa bilety na ,,Pora umierać", a kasjerka na to: ale to jeszcze za wcześnie. A ja (blondynka) na to: ,,przecież za 15 minut się zaczyna...".
|
|
|
|
#1508 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
![]() Od zawsze byłam dziwna...
|
|
|
|
|
#1509 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Dobre dobre. Jak u Ciebie sprawy z TZ???
__________________
|
|
|
|
|
#1510 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Dziękuję Hihi i Kapturkowi (nick masz tak skomplikowany że sobie spolszczyłam
) za priva, a także reszcie wizażanek piszących do mnie. Doceniam.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#1511 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Od czego my tu w końcy jesteśmy
Edytowane przez hihi Czas edycji: 2007-10-29 o 13:43 Powód: Zły emotek ;) |
|
|
|
|
#1512 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
hej laski
zrezygnowalismy z mieszkania ..troche mi zal ale wyszlo w ostatecznosci duzo minusow i zdecydowalam ze tego mieszkania nie chce..wstrzymujemy sie 2 miechy (zleca szybko) odlozymy wyplate sytuacja w pracy sie wyjasni do konca roku i najwyzej od stycznia szukamy nowego lokum ..rzeczy kupione takze pare wydatkow mniej jak jeszcze cos spotkam taniej z gospodarstwa domowego to warto kupowac ..w kazdym razie wyszlo ze moj chce i ja chce ale bezpieczniej bedzie wstrzymac sie 2 miesiace tyle akurat moge, no to zobaczymy jak sie to wszystko potoczy.. acha z jedna rzecza niewytrzymalam wczoraj nerwowo ..w jakiejs tam gadce ten mowi do mnie ze rodzice tez twierdza jego ze nam bedzie latwiej po zimie i im tez bo maja chwilowe problemy finansowe zreszta na wiosne zrobcie te zareczyny i blablabla.....jak uslyszalam ze na wiosne zareczyny to wybuchnelam, wygarnelam mu wszystko .. ze go chyba pogielo..jak dla niego najlepszy moment to jest wiosna bo co bo ladna pogoda tak?co ma piernik do wiatraka inaczej sie umawialismy mialam dostac w ciagu 6 miesiecy pierscionek minelo 7 i nic ..minela rocznica i nic..a ten w najlepsze planowal na wiosne....teraz bysmy wynajeli mieszkanie mieszkalibysmy 5 miesiecy i dopiero by mi sie oswiadczyl ..ze se moze w tylek wsadzic ten pierscionek po takim czasie..przeciez bysmy mieszkali razem i bysmy sie tylko zarli a on by nawet niewiedzial o co mi chodzi bo taki ciemny jest ..a ja caly czas bym miala do niego o to problem ze mi jeszcze go niedal....mowie mu ze najpierw mi narobil nadziei a potem cos takiego ..ze nad czym on sie zastanawia czekajac na dobry moment az sie rozejdziemy w koncu z tego wszystkiego..przeciez by mi go dal bym go nosila jakby nam sie nieulozylo to bym mu oddala. i kazdy pojdzie wswoja strone.. i tak juz kase na niego wydal niemala to po to on jest zeby go nosic i byc narzeczonymi...a on chcial czekac z pierscionkiem jak pogoda bedzie ladna i sie w pracy wyjasni ..jak se o tym pomysle to az mnie trzepie..czemu chlopy sa takie glupie i bezmyslne ..wszystko zepsul..myslal tylko o sobie kiedy mu bedzie wygodniej wogole nie sluchal jak mowilam nieraz co ja czuje..mowilam mu tez ze niechce od razu po zareczynach planowacslubu chce sie nacieszyc a tuznowu wylazlo ze on sie bal ze zaraz trza date ustalac.. i mowic takiemu jak do sciany |
|
|
|
#1513 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Oj dziewczyny ja też kiedyś byłam taka "niedotykalska" jak wy tutaj piszecie.. Zmieniło się trochę, na pewno m.in. na skutek terapii.. Ale do dzis jak mnie ktoś dotknie dłonią w moją dłon, o co nie trudno stojąc np. w busie i trzymając sie za ta samą barierkę, to posyłam mu spojrzenie pełne piorunów
![]() Przytulać się lubię, ale oczywiście tylko z bliskimi mi osobami a nie z każdym na prawo i lewo ![]() Jednak bardzo szanuję potrzeby ludzi w tej kewstii i nigdy nie pcham się pierwsza z przytulaniem czy całowaniem na dzień dobry, bo wiem jaki sama miałam z tym kiedyś problem. Sama nadal mam potrzebę jak to nazywam "posiadania własnego kawałka podłogi" i to nawet w stosunku do bardzo bliskich mi osób jak np. mój mąż. Są momenty gdy czuję, że się duszę bo ktoś jest za blisko mnie...
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu. Moje anioły z masy solnej:
|
|
|
|
#1514 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Komentarz : z całym szacunkiem, ale mnie się wydaje, że żadne z was nie jest gotowe na zaręczyny, a tym bardziej na ślub. Przeczytaj sobie czerwone fragmenty i pomyśl. Ja zbieram sczękę z podłogi. Nie wyobrażam sobie takiej relacji i traktowania się nawzajem z osobą z ktora potencjalnie zamierzam wziąć ślub. O_o
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
|
#1515 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Femme-fatale nie rozumiem motywacji Twojego faceta???????????
![]() Zaręczyny na wiosnę, bo będzie pogoda lepsza ? Normalnie wymiękłam Nie potrafie nawet tego wszystkiego skomentować, po cholerę kupował pierścionek aby go kisić 7 miesięcy ????
|
|
|
|
#1516 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 224
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Dziewczyny, PROSZE WAS O POMOC!!! a raczej odpowiedz.. jakbyscie sie zachowaly w TAKIEJ sytuacji??
Bylismy z moim w pt na imprezie domowej u znajomego, tylko bylo pare osob, w tym my oraz przyjaciel, lub raczej dobry kumpel mojego ze swoja dziewczyna. Pare slow wprowadzenia, moj zna sie z tym kolesiem od pary ladnych lat, a z jego dziewczyna poznali sie na jakiejs konferencji gdzie razem pracowali, jakos rok temu. Ona jest taka osoba ktora dosyc czesto sama sie odzywa do wszystkich wiec i do mojego, czesto tel i jakies smsy a teraz jeszcze razem chodza na kurs jakis. NVM, wracajac do tej imprezy, ta dziewczyna byla z dosyc kiepskim humorze i wszyscy ja namawiali, zeby sie odezwala lub moze wypila piwo. Ja wczesniej kupilam dla siebie jakies reddsy czy inne owocowe piwa wiec zaproponowalam jej ze jej oddam (sama pilam drinka) Ona sie zgodzila i.... moj chlopak poszedl d lodowki przyniesc jej piwo. Nie jej facet, tylko moj. No ale spoko, nawet nic sobie nie pomyslalam wtedy. Pozniej ona wciaz byla nie w sosie i nie chciala wypic, wiec wszyscy razem zaczelismy sie z nia przekomarzac, zeby wypila choc to moje piwo. (ale podkreslam, ze jej zly humor to raczej taki w zartach a nie na serio i my tez sobie tak z nia zartowalismy a nie naigrywalismy, taki przyjacielske zarty ) A ona wtedy powiiedziala do mojego chlopaka: " Patrz na moje usta, mowie, ze nie chce pic blablabla" A moj wtedy jej odrzekl "NIe moge patrzec na twoje usta, bo moja (moje imie) bedzie zazdrosna" I poklepal mnie po nodze. Myslalam ze spadne z tego krzeesla. Co WY BYSCIE sobie pomyslaly o takim tekscie??? Czy to bylo WASZYM zdaniem normalnie???? Norlamnie nigdy nie mowil takich rzeczy przy mnie do kogos wiec nie wiedzialam co mam ze soba zrobic ;( POWIEDZCIE co vyscie zrobily?????? ![]() ![]() ![]()
|
|
|
|
#1517 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Cytat:
Wszystko wszystkim, ludzie są dziwni, faceci również, ale bardziej niż te ceregiele TŻa Femme to mnie szokuje sposob w jaki pisze o mezczyznie, z ktorym teoretycznie ma spedzic zycie... |
||
|
|
|
#1518 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
femme ja nie wiem jak to jest ale zawsze jak czytam Twoje posty to mam wrażenie ze piszesz o jakims obcym facecie a nie o TZ.
Tak jakbyscie w ogole nie byli ze soba związani, jakbyscie nie rozmawaili nie podejmiowali wspolnych decyzjii. Jakies takie dziwne to jest. Jakby ten Wasz zwiazek to był jakis mechanizm, drętwy scenariusz a nie prawdziwy, naturalny, uczuciowy związek.
__________________
|
|
|
|
#1519 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu. Moje anioły z masy solnej:
|
|
|
|
|
#1520 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
|
|
|
|
|
#1521 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Apolonio ja nie rozumiem problemu. Nie jestem w stanie dokładnie odzwierciedlic w swej wyobrazni przebiegu wydarzen, atmosfery imprezy.
Gdyby mój TZ cos takiego powiedzial do znajomej po wczesniejszych przekomarzankach i zartobliwym toku rozmowy, puściłabym taki tekst mimi uszu...moze nawet by mnie to rozbawilo.
__________________
|
|
|
|
#1522 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
z tego co ja zauwazylam to to wyszlo jakos tak ze chyba bardziej on nie jest gotowy na zareczyny bo to wyglada tak jakby szkoda mu bylo dawac mi pierscionek bo nie jest pewny czy chce slubu ze mna ,,jakby sie bal ze mi go da a za miesiac sie poklucimy nie bedzie chcial byc ze mna a ja mu pierscionka nie oddam..albo on mi da pierscionek a ja mu walne date slubu za pol roku i nie bedzie mial odwrotu...wyskoczyl mi zczyms takim po tylu miesiach rozmow...a no to zrozumcie mnie jak mam sie czuc jestem 3 lata z chlopakiem znamy sie 6 widzimy sie prawie codziennie ..ukladalismy sobie wszystko ..plany byly zupelnie inne nagle on mi wyskakuje z czyms takim......nie wiem kto mu otej wiosnie powiedzial ze jednak wtedy najlepiej bedzie ? mamusia? tymbardziej ze rozmawialismy na rozne tematy wiele razy zadnych oficjalnych zareczyn nie robimy..mial mi tylko zrobic niespodzianke z tym kiedy dostane pierscionek ale mialo to nastapic do pol roku..potem tylko jakbysmy sie widzieli z jego rodzicami to bym sie tylko pochwalila pierscionkiem wdomu u siebie zrobilabym to samo..a tu nagle sie okazuje ze wszystkim po zamna wiosna pasuje to ja niewiem o ni chcieli impreze robic? przeciez gadalam z tz ze nie chce..
|
|
|
|
#1523 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
![]() A dzien wcześniej mi taaakieee maile miłosne pisał ![]() Ty się niczym nie dziw
|
|
|
|
|
#1524 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 224
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
No ja wiem, to jest wlasnie problem bo nie moge odzwierciedlic tego, jak to wygladalo. W kazdym razie, nie rozumiem nawet dlaczego ktos mowi takie rzeczy? czy wy w stosunku do innych facetow mowicie takie/podobne teksty? ja chyba nie mam poczucia humoru, a raczje moje poczucie humoru nie dziala w te strone bo w ogole mnie to nie rozbawiło
|
|
|
|
|
#1525 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
acha ciemniakiem go nienazwalam jak gadalismy wam tylko napisalam ze on zachowuje sie jak jakis ciemniak albo osoba nie kumata ..rozmawiamy twierdzi ze to co ja chce to jemu tez pasuje i tak bedzie najlepiej a nagle wogole zapomina o calej sprawie o tym co uzgodnilismy..a miesiac temu jeszcze sie pytal co moj tata o wspolnym mieszkaniu mysli to mu dalam do zrozumienia ze ladniej by to wygladalo jakbysmy sie pospieszyli z pewna rzecza ..czyli z zareczynami ..nie chodzi ze mamy slub od razu brac .ale poprostu sa ludzie "starej daty " i dla nich mieszkanie bez slubu moze byc szokiem...przytaknal mi ze mam racje a teraz wyszlo na to ze bysmy mieszkali i by sie wogole niezareczyl..to tak jakby po co sie zareczac skoro i tak razem mieszkamy
|
|
|
|
#1526 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
|
|
|
|
#1527 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Ja własnie pokłóciąłm się z matką
Cały czas mi dogaduje, ze nie mam pracy, że nie szukam, a ja szukam, rozglądam się tylko jej o tym nie mówie. A nie móie jej dlatego bo nie lubię się nadmiernie spouchwalac z nią, wiem ze to dziwne.... Denerwuje mnie jej sposób bycia, jej osoba, jej zachowanie Nie mam z nią za dobrych stosunków, takie powierzchowne bym powiedziłą.Każde jej wspomnienie o tym że nie mam pracy, doprowadza mnie do czerwoności, jakby mi wypominała to ze nic nie robie, tak to odczuwam. Wyszłąm i trzasnełam drzwiami i podziekowałam jej za to wypominanie ech....A jak siostra po studiach 2 lata była bez pracy to słowem się do niej nie odezwała. Tylko do mnie ma jakieś ale... ![]() ![]() ![]() Ide niedługo do Tż bo nie mam z nią ochoty byc w domu!!! Chciałąm się tylko wygadać
__________________
Czemu ty się zła godzino z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Jesteś? A więc musisz minąć. Miniesz? A więc to jest piękne. "Inaczej serce żąda, inaczej myśl sądzi, inaczej świat spogląda, inaczej los rządzi" Jak zrozumieć sens słów, które nie padły, ze strachu, że mogą coś zepsuć...?
|
|
|
|
#1528 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Ja jestem bardzo wyczulona na takie teksty i do konca bym miala juz humor zepsuty. A kolezanke mialabym na oku.. |
|
|
|
|
#1529 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Jakbyś miała jakieś wyobrażenie Tż a on nie może do niego doskoczyć. Może po prostu nigdy nie był taki jak myślałaś, że jest?? I co to w ogóle za "jakby szkoda mu bylo dawac mi pierscionek bo nie jest pewny czy chce slubu ze mna ,,jakby sie bal ze mi go da a za miesiac sie poklucimy nie bedzie chcial byc ze mna a ja mu pierscionka nie oddam..albo on mi da pierscionek a ja mu walne date slubu za pol roku i nie bedzie mial odwrotu... tymbardziej ze rozmawialismy na rozne tematy wiele razy zadnych oficjalnych zareczyn nie robimy..mial mi tylko zrobic niespodzianke z tym kiedy dostane pierscionek ale mialo to nastapic do pol roku..potem tylko jakbysmy sie widzieli z jego rodzicami to bym sie tylko pochwalila pierscionkiem wdomu u siebie zrobilabym to samo.." A czy to jest jakieś przymuszanie kogoś do czegoś? To powinno być pragnienie. Nie widzę sensu w relacji "no daj mi wreszcie ten cholerny pierścionek, ale nie martw się ja wcale nie chcę jeszcze z tobą ślubu, możemy się rozstać jakby coś, ale skoro już kupiłes to ja sobie ponosze na palcu" O_o Po co to? w imię czego? Bo taką się mało koncepcję?? Ja wszędzie w Twoich postach Femme widze jad.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
|
#1530 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
to ze on potraktowal zareczyny jako cos wogole nam niepotrzebnego co najlepiej odwlec na ostatnia chwile jak juz niebedzie odwrotu przewazylo na tym ze wstrzymalam sie z wynajmowaniem..mysle teraz ze dobrze zrobilam.. kocham go on kocha mnie ale zdaje sobie ztego sprawe ze moze nam nie wyjsc ..a jak zobaczylam jego stosunek do pewnych spraw w tych ostatnich ciezkich dla nas dniach to mam straszna zalamke..
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:20.





tez nie miałam żadnych innych przykrych doświadczeń, a niecierpię kontaktów fizycznych z obcymi, zakupów w hipermakretach, gdzie jest dużo ludzi, którzy się ocieraja, sapia na siebie przy kasach...
), niecierpię środków komunikacji miejskiej, pociągów jakiś zapchanych, nienawidze "mizianek" z koleżankami, całusków na cześć w ogóle nie ma w moi przypadku, nie przytulam się z ludźmi, którzy nie są mi bardzo bliscy... itd, itp...








) za priva, a także reszcie wizażanek piszących do mnie.
Od czego my tu w końcy jesteśmy 




Nie mam z nią za dobrych stosunków, takie powierzchowne bym powiedziłą.
