Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III - Strona 69 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2007-11-01, 22:16   #2041
Femme-fatale84
Raczkowanie
 
Avatar Femme-fatale84
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

w ogole to sie dowiedzialam cos strasznego i jeszcze nie moge dojsc do siebie , a to chyba duzo wyjasnia ..nie wiem moze pozniej bede stanie to jakos napisac albo rano,
Femme-fatale84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-01, 22:29   #2042
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez caperucitaroja Pokaż wiadomość

ButterBear! Jasne, wszysto w porzadku. Wiadomo, ze kazdy pisze z wlasnego doswiadczenia i nikt sie nie obraza. Na tym forum panuje jakas magicznie- oczyszczajaca atmosfera.Mi sie od razu humorek poprawia jak tu wchodze i nawet sobie tylko podczytuje.Tez pojawiaj sie czesciej

Dzięki wbrew pozorom pojawiam się tutaj dość często, ale nie odzywam się zbyt dużo, bo zanim przeczytam wszystko co napisałyście to hoho... dużo czasu mija a potem ciężko komentować kilka tematów na raz. W pracy nie bardzo niestety mam czas tu zaglądać... ale staram się bywać jak najczęściej, bo atmosfera jest tutaj faktycznie fantastyczna bardzo tu pozytywnie-to mój ulubiony wątek na wizażu
buziaki
ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-01, 22:32   #2043
Madlen__18
Zakorzenienie
 
Avatar Madlen__18
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Hej dziewczyny.
Wróciłam od Tżta jak zawsze z tą samą myślą - ja chcę, żeby to było JUZ.
Taki miły dzień dzisiaj. Jestem wygłaskana, wytulona, i w ogóle mrrrr.
Ale on też, żeby nie było, że nic nie daję z siebie

Sanetka: my też ciągle coś kupujemy do mieszkania, co z tego, że zostało niecałe 6 miesięcy, jak mamy taką niesamowitą frajdę.
Mamy już:
* odkurzacz
* mikrofalówkę
* suszarkę do włosów
* szklanki/kubki
* komplet obiadowo/kawowy (po 6 elementów : filiżanki, spodki, talerze płaskie i głębokie) Nie chcieliśmy pełnej zastawy, za dużo tego.
* czajnik bezprzewodowy
* mikser (bo do ciast się przyda, jeszcze blender bym chciała)
* garnki (podstawowe) (to jest prezent)
* pościel (poszewki) x 2 (prezenty od matek)

A teraz się zaczną te "śmieszne", mamy zasadę, że jak już jesteśmy w sklepie i chcemy coś kupić dla nas to nie "ma bata" żebyśmy wyszli z pustymi rękami więc mamy:

* chlebak drewniany (mam bzika na punkcie drewna , ratanu, wikliny)
* komplet wieszaków (z 20 szt)
* ściereczki kuchenne
* zaparzacz do kawy/herbaty
* kosz na śmieci (wiem wiem....lol)
* zegar
Chyba tyle z grubsza, wiem, że zakupy śmieszne, ale nie możemy się oprzeć
No i 25 litrów wódki weselnej.

Mamy upatrzone meble w ikei (szafa, stolik pod tv, komoda), bardzo tanio nas wyjdą w sumie (ok 900/1000 zł za wszystko, ale nic meblom nie brakuje tyle, że nie są z litego drewna tylko mają okleinę je imitująca stąd cena, ale na początek ok, zresztą mogę wam linka zapodać).
Meble kupimy z grudniowej wypłaty, następne to będą sprzęty agd (kuchenka, lodowka, pralka) i myslę, że się wyrobimy ze wszystkim do marca.
Łatwiej nam bo Tż mieszka z rodzicami zatem calutką wyplatę praktycznie odkłada do puli 'przyszłościowej".
Żadnych kredytów nie będzie, całe wyposażenie od razu i za gotówkę, (nie będziemy się martwić potem)

Jeszcze u mnie w pokoju stoi skarbonka duża do której wrzucami drobniejsze pieniążki jakie są, zbieramy na aparat cyfrowy, jest 60 zł na razie.
Rodzice się z nas śmieją...
No co..
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
wilgotnym szeptem przytul mnie
i mów mi dobrze, nie mów mi źle
rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
okrytą w obwolutę twoich ramion i ud
czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój"

M
Madlen__18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-01, 22:44   #2044
vadi
*sportaddict*
 
Avatar vadi
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 116
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez Femme-fatale84 Pokaż wiadomość
w ogole to sie dowiedzialam cos strasznego i jeszcze nie moge dojsc do siebie , a to chyba duzo wyjasnia ..nie wiem moze pozniej bede stanie to jakos napisac albo rano,
Femme, czego się dowiedziałaś?
vadi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-01, 22:53   #2045
Madlen__18
Zakorzenienie
 
Avatar Madlen__18
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Właśnie???
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
wilgotnym szeptem przytul mnie
i mów mi dobrze, nie mów mi źle
rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
okrytą w obwolutę twoich ramion i ud
czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój"

M
Madlen__18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 00:01   #2046
Femme-fatale84
Raczkowanie
 
Avatar Femme-fatale84
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

ale nie wiem za bardzo od czego tu zaczac wiec moze po kolei :
te wszystkie złe rzeczy, ktore sie miedzy nami dzieją ostatnio nie są glownie nasza winą:
1. rozmawialam z nim o: jego roztrzepaniu, olewkach w stosunku do mnie, że o wszystkim zapomina ,ze mam wrazenie ze inne rzeczy sa wazniejsze ode mnie i wiele wiele innych rzeczy (wymienianych juz na wizazu albo zachowanych dla mnie)odbijajacych sie na naszym zwiazku,
zadna rzecz nie jest dla tego ze mnie juz nie kocha,ze chce mnie zranic albo zrobic na zlosc no
i podsumowujac:
część rzeczy da się zmienić,
niektorych nie, bo on juz probuje je zmienic od kilku lat i sie nie da czyli on poprostu taki jest i tu teraz zalezy ode mnie czy ja bede umiala z tym żyć,
a jeszcze inne rzeczy wyniknely z tego ze zycie dalo nam po tyłku i teraz albo jakims cudem uda nam sie je naprawic, pomimo przeciwnosci, albo tez trzeba bedzie znimi tez umiec zyć, albo nagle znikna jak sie jakims cudem do nas los usmiechnie (to wyjasnie pozniej z czym nam zycie dowalilo)
2. natomiast ja zaczelam go winic za wszystko nieznajac pewnych roznych przyczyn ktore mogly wplynac na to ze jest tak a nie inaczej,
czulam ze cos sie dzieje złego w naszym zwiazku, probowalam cos z tym zrobic ale bezskutecznie, moja bezradnosc powodowała to ze czesto wybuchalam , wygarnaijac mu wiele i klocilismy sie ,probowalam wszystkiego i nic, zaczelam "swirowac", szukac dziury w calym ,raz obiwnialam siebie ze nam nic niewychodzi , raz jego, nawet z tym pierscionkiem niepotrzebnie sie upomnialam, przeciez jak kocha to da wtedy kiedy mu pasuje , wkoncu to chlop sie oswiadcza i mysli jak to zrobic zeby bylo najlepiej ..okazalo sie ze jak to u wiekszosci facetow u mojego tez zareczyny to problem bo on chcial zeby to bylo jak bedzie mial lepsza sytuacje finansowa zeby zapewnic nam przyszlosc ..slyszal jak mowilam ze nie trzeba od razu planowac slubu i niemusimy miec pieniedzy zeby sie zareczyc i ze chce szybko , rozumial mnie ale stwierdzil ze zrobi po swojemu bo on sie bedzie zle czul z tym ze prosi mnie o ręke a niemozemy nic dalej planowac, zapomnial tylko o jednym jakie te baby sa i ze ja cos moglam wziasc do siebie, niewyobrazal sobie ze ja ciagle mysle o tych zareczynach, nie wiedzial jak mi bardzo na tym zalezy, niepomyslal ze ja sie spodziewam dalej oswiadczyn w terminie o ktorym mowilismy na wiosne ,dziewczyny on chcial mi sie najpierw w lipcu oswiadczyc a potem planowac pomalutku slub ..buuu....potem cos niewyszlo a potem mial w planie go wrzeczyc pierwszego dnia na mieszkanku ale bral pod uwage to ze niewynajmiemy i ze ostatecznie zostanie przy wiosnie (liczyl ze wtedy sie rozne inne rzeczy wyjasnia)
Femme-fatale84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 00:25   #2047
Femme-fatale84
Raczkowanie
 
Avatar Femme-fatale84
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

no to teraz przejde do sedna
no i postarajcie sie uwiezyc
moje zycie jest raczej pechowe i nic mi nie wychodzi, ciagle cos sie uklada nie tak jakbym chciala, mozna powiedziec ze mam 7 lat pecha (chociaz mi sie wydaje ze juz wiecej i sie zastanawiam czy po tych latach pecha przyjda lata dobre ) nie bede tu nic opowiadac bo niechce mi sie myslec o tym co juz bylo, tak mniej wiecej to ciagle jakies choroby w rodzinie, problemy z byłymi, problemy finansowe, problemy w szkole, zero przyjaciol (byli ale falszywi wiec sie zmyli) ciagly brak pracy ajak juz gdzies pracowalam to sklep zbankrutowal albo szefowie mnie oszukali itp tych rzeczy bylo mnostwo mnostwo duzo okropnych
jedynym moim szczesciem jest to ze mam tz...tz twierdzil zawsze ze on tez ma pecha jakos mi sie wierzyc nie chcialo ale uwierzcie mi po 3 latach przyznam ze ma racje , ciagle cos jest nie tak, jakby ktos jakas klątwe rzucil albo niewiem co jeszcze, ciągle mamy pod gore, podobna sytuacja jak u mnie tz co nowa praca to gorsza, raz sie poparzył teraz ma w robocie mobbing, o ktorym by tez tu mozna bylo duzo gadac ale nie ma sensu..w kazdym razie albo go niedlugo wyrąbią albo sam sie zwolni bo juz dluzej nie wytrzyma w tym sajgonie i codziennych wrzaskach i nerwach..
no i mój tż ma porzadną depresję i chodzi do psyhiatry,, ja tylko wiedzialam o tym ze bierze jakies syropki na poprawe humoru bo mu sie nic nie chce i ciagle ma doły a tu sie okazuje ze to powazne leczy sie juz kilka miesiecy, lyka jakies okropne tablety, a co najgorsze mialo mu sie poprawic do pol roku tymczasem sie pogarsza bo tkwi w okropnej pracy z ktorej sie narazie niemoze zwolnic bo nieznalazl nic innego a musi zarabiac
z tad wlasnie wyszla czesc rzeczy wszystko mi sie staje jasne..on ciagle spi, nic mu sie nie chce, nic go nie cieszy (np mieszkanie) zapomina ciagle np telefonow spoznia sie ciagle , nie slucha mnie jak do niego mowie, to ze przelozyl sobie zareczyny to przez to ze w pracy ma sajgon i nie moze wyjsc z depresji nie moze wiec widziec nic fajnego w zareczynach..zamiast ze mna gadac o wszystkim to wyszlo ze niedosc ze wszyscy wkolo sie go czepiaja to jeszcze ja
Femme-fatale84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 00:42   #2048
vadi
*sportaddict*
 
Avatar vadi
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 116
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III


ale zwrot akcji, jestem w szoku.
szkoda tylko, ze nic Ci nie powiedzial, oszczedziloby to Wam obojg cala mase nerwow.
vadi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 00:51   #2049
Femme-fatale84
Raczkowanie
 
Avatar Femme-fatale84
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

to teraz najgorsze
jakby tego wszystkiego bylo malo ( jeszcze mamy mnostwo innych problemow o ktorych nie pisalam i nigdy nienapisze ale okropnych naprawde jak na dwojga mlodych ludzi za duzo chyba ale cieszylam sie ze jestesmy zdrowi ..nawet jakbysmy mieli zyc pod mostem ale zdrowi a to co dzis uslyszalam to juz mnie dobilo i przeszlo wszelkie pojecie i chyba niebede spac dzisiaj...staram sie otym niemyslec najpierw nawet napisalam o jakichs blachostkach zeby nie myslec no ale napisze wam ..)
to moj tż ma raka .. (kiedys cos mi o tym wspomnial ze byl na tomografi ale powiedzial ze naszczescie wszystko okej , ale dzis mi juz powiedzial wszystko ) ..a on mi mowil wiele razy i teraz wiem o co mu chodzilo dejdz ode mnie nie bedziesz sie juz meczyc i wsciekac i bedzie ci lepiej beze mnie..
czyli patrzcie jak z jednej rzeczy wali sie caly swiat...tu ma raka stresy z tym zwiazane ,,jak to w naszym kraju bywa problemy ze znalezieniem normalnej pracy co czlowieka tez doluje ...to wszytsko sie skumulowalo teraz lata po psyhiatrach bo wyszla depresja
miedzy nami sie nie uklada bo depresja duzo psuje
zeby to wyleczyc to trza miec troche swietego spokoju czyli normalna prace a ta jego obecna to go tylko dobija..pracuje dobrze a taka jedna co jest ponad nim sie go uczepila i go gnebi ..grozi zwolnieniem ,drze sie ciagle, ciagle klotnie, awantura z byle powodu ,nawet zjesc nie mozna ,nawet jak zrobi co ma zrobic to ma zrobic jeszcze raz to samo bo ona rzadzi i ma byc tak jak ona chce ..nawet towar ktos podbiera a on jest za to odpowiedzialny i musi za to placic . no i niedostaje premi nawet chociaz powinien, inni dostaja bo sie boja odezwac a moj sobie niedal i powiedzial pare razy kierownicze ze ona nie ma racji i jej nawet to udowodnil ale ona jak juz niema jak sie bronic to twierdzi ze ona moze sie pomylic ale przepraszam nie powie, i nikt sie za nim niewstawi (bo inni zarabiaja 3 - 4 razy tyle co moj i sie boja o prace )jakby chcial to zglosic do szefa albo do sądu pracy
i jeszcze jej sie wielce nie podoba jego zmeczona twarz jak idzie do pracy chociaz w pracy daje z siebie wszystko to ona niby po twarzy widzi ze mu sie pracowac nie chce..ale co ona tam moze wiedziec ze ktos moze miec problemy w domu wiec w skowronkach nie przychodzi,
przeciez jej nie powie odpitol sie kobieto mam gorsze zmartwienia niz przejmowanie sie twoimi odchyłami,
Femme-fatale84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 07:45   #2050
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Femme nie wiem co napisac. ale dlaczego to ukrywal. przeciez jestes najblizsza osoba i na pewno jak bys wiedziala to na wszystko bys inaczej patrzyla, wspierala go

Madlen ja az takiej listy dokladnej nie mam. takie zakupy jak posciel, reczniki odpadaja bo TZ ma wlasne, i ja tez cos w domu mam (nawet nierozpakowane). jakies garnki, talerze, sztucce, patelnie i tysiace innych pierdół tez kupujemy.
tylko kupno odkurzacza, zelazka itp odkladamy bo i tak nie bedzie uzywane to po co ma gwarancja zlatywac.
a moge zapytac skad macie na to pieniadze? bo Ty chyba nie pracujesz, a Twoj TZ? tak pytam bo wiem ze to wszystko duzo kosztuje dlatego my kupujemy po trochu
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 07:57   #2051
vadi
*sportaddict*
 
Avatar vadi
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 116
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

doczytalam. i jak wcześniej moją reakcją było to teraz jest to
i co on robi? jeździ na naświetlania? chemię? od jak dawna jest chory? nie traci włosów? jak on mógł to ukryć i dlaczego to robil?

Femme - przytulam
vadi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 08:24   #2052
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
Edit po poście Hihi

Słodka to ja raczej nie jestem, slodkich kolorków nie lubię ale w sypialni takie słodkie cacuszka z koronki, w kwiatuszki- uwielbiam Albo inaczej- ja jak ja , ale zobaczyłam raz reakcję TZ na takie koronki i od tamtej pory kocham koronki
No to Mój Mąż właśnie w ogóle nie lubi koronek Inny jakiś, czy co, woli gładkie, miękkie do ciała Na szczęscie, że to jednocześnie wygodne
Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
plastikowe kubki + boska bielizna to podstawa
Tak jest
Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
nie wiedzialam, że Twój mąż ma jakieś problemy
przesyłam pozytywne fluidy (jak ten bioenergiterapeuta co przez tv butelki z wodą )
Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
No tak w takiej sytuacji smieszne to raczej nie jest.
Dzięki dziewczyny

Co do boienergoterapii, to ja wierzę Sprawdzone mam, że działa.

Cytat:
Napisane przez caperucitaroja Pokaż wiadomość
Zawsze milosc kojarzyla mi sie z czyms pieknym i wyjatkowym, a to co sie teraz dzieje, swiadczy o tym, ze chyba wygasa.
Cytat:
Napisane przez caperucitaroja Pokaż wiadomość
Ja po niepotrzebnej klotni nie potrafie wrocic do porzadku dziennego, a Tz owszem. Jesli to zrobie, to juz w ogole bedzie uwazal, ze nic sie nie stalo i sama sobie stwarzam problemy
Hmm... jeśli "kłótnia" zakończy się rozwiązaniem problemu, to nalezałoby wrócic do porządku dziennego, ale u Was to chyba kłótnie tylko pokręcają atmosferę

Cytat:
Napisane przez caperucitaroja Pokaż wiadomość
[Apolonio!
No i co z Tymi Tztami zrobic? Z tymi "ustami" co pisalas, to tez jest "zart" w stylu mojego Tz. On nawet lubi sprawdzac czy jestem zazdrosna, choc wie, ze jestem. To takie zaspokajanie meskiej proznosci.
Może przesadzam, ale mi się takie usilne powodowanie zazdrości nie podoba

Cytat:
Napisane przez Femme-fatale84 Pokaż wiadomość
no i mój tż ma porzadną depresję i chodzi do psyhiatry,, ja tylko wiedzialam o tym ze bierze jakies syropki na poprawe humoru bo mu sie nic nie chce i ciagle ma doły a tu sie okazuje ze to powazne leczy sie juz kilka miesiecy, lyka jakies okropne tablety, a co najgorsze mialo mu sie poprawic do pol roku tymczasem sie pogarsza bo tkwi w okropnej pracy z ktorej sie narazie niemoze zwolnic bo nieznalazl nic innego a musi zarabiac
z tad wlasnie wyszla czesc rzeczy wszystko mi sie staje jasne..on ciagle spi, nic mu sie nie chce, nic go nie cieszy (np mieszkanie) zapomina ciagle np telefonow spoznia sie ciagle , nie slucha mnie jak do niego mowie, to ze przelozyl sobie zareczyny to przez to ze w pracy ma sajgon i nie moze wyjsc z depresji nie moze wiec widziec nic fajnego w zareczynach..zamiast ze mna gadac o wszystkim to wyszlo ze niedosc ze wszyscy wkolo sie go czepiaja to jeszcze ja
Cytat:
Napisane przez Femme-fatale84 Pokaż wiadomość
to moj tż ma raka .. (kiedys cos mi o tym wspomnial ze byl na tomografi ale powiedzial ze naszczescie wszystko okej , ale dzis mi juz powiedzial wszystko ) ..a on mi mowil wiele razy i teraz wiem o co mu chodzilo dejdz ode mnie nie bedziesz sie juz meczyc i wsciekac i bedzie ci lepiej beze mnie..
czyli patrzcie jak z jednej rzeczy wali sie caly swiat...tu ma raka stresy z tym zwiazane
O matko przenajświętsza! Dlaczego on Ci tego nie powiedział wcześniej? Przeciez byłabys dla niego dodatkowym wsparciem, pomogą, podporą, a tak...

Chociaż z drugiej strony... Mój Mąż bronił się przed bliskością u nas, bo był okres, kiedy lekarze dawali mu 3-4 lata życia, a on twierdził, że taka osoba jak ja nie powinna wiązać się z inwalidą, który ma wyrok, więc gdzieś w głębi chyba moge Twojego TŻa zrozumieć...
Trzymam za Ciebie kciuki barrrdzo mocno
Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
i co on robi? jeździ na naświetlania? chemię? od jak dawna jest chory? nie traci włosów? jak on mógł to ukryć i dlaczego to robil?
vadi czasami ludzie w takich przypadkach, gdy jest źle nie chcą obciążąć bliskich osób...

Mój Mąż czasami po jakiś gorszych momentach mówi "A, tylko nie mówi rodzicom" A ja Gotuję się w środku i nie mówię... bo go rozumiem.
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 08:40   #2053
Femme-fatale84
Raczkowanie
 
Avatar Femme-fatale84
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
doczytalam. i jak wcześniej moją reakcją było to teraz jest to
i co on robi? jeździ na naświetlania? chemię? od jak dawna jest chory? nie traci włosów? jak on mógł to ukryć i dlaczego to robil?

Femme - przytulam
narazie to wyglada tak ze musi co jakis czas robic tomografie czy zaczyna sie cos dziac czy jeszcze nic i to takie zycie w ciaglym strachu i niepewnosci..a zabardzo to sie z tym nic nie da zrobic bo to na mózgu...mowil mi ze jemu sie tych przeswietlen nie chce robic bo sie boi ze uslyszy ze sie poglebia a tak stara sie myslec ze wszystko jest okej..ale w sumie i tak o tym mysli ..bo jednak doły ma...czyli rownie dobrze moze cos sie zaczac dziac za tydzien albo za 2 lata albo za 10lat albo juz sie dzieje a on o tym nie wie
niby teoretycznie to mozna wyciac ale to skomplikowane i jeden ruch nietak no i wiecie..a jak sie nawet uda operacja to mogą byc przezuty..
mi sie wydaje ze lepiej chyba zeby przeswietlał ta łepetyne ale w sumie sama juz nie wiem ..tez chce zyc normalnie..
niewypadaja mu zadne wlosy naszczescie przynajmniej narazie czyli moze to cos sie nierozwija i moze nigdy nieda o sobie gożej znac..ale tego niewiadomo
jak sobie pomysle ze cos moze byc z tego jeszcze powazniejszego to jakos mi sie wierzyc nie chce ..ze chyba juz za duzo tego pecha.a lekarze nic niepotrafia powiedziec ..jego to boli w kazdym razie..opowiedzieli mu wszystko jak to oze wygladac jak moze wygladac operacja ale to takie ryzyko..
Femme-fatale84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 08:49   #2054
caperucitaroja
Rozeznanie
 
Avatar caperucitaroja
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Czesc babeczki!


Hmm... jeśli "kłótnia" zakończy się rozwiązaniem problemu, to nalezałoby wrócic do porządku dziennego, ale u Was to chyba kłótnie tylko pokręcają atmosferę


Hihi ja sie sama niepotrzebnie podkrecam i wszystko zaczynam widziec w czarnch barwach i popadam w skrajnosci.

Może przesadzam, ale mi się takie usilne powodowanie zazdrości nie podoba

Mi tez sie nie podoba, ale Tz nie robi tego namietnie, po prostu sie zdarza. A jego zarty tego typu, nawet sporadyczne, nie smiesza mnie w ogole.

Hihi mam nadzieje, ze Twoja milosc do Meza zwyciezy, wszystkie przeciwnosci zdrowotne. Nie wiem na co choruje Twoj Maz, ale skoro lekarze mieli takie niedobre rokowania, a teraz pracuje, zyje i mozecie cieszyc sie soba, to moze jeszcze sie ulozy Oby, zycze Ci z calego serca.

Femme! Trudno cos sensownego powiedziec. Mam nadzieje wielka, ze teraz, kiedy Tz Ci tyle wyjasnil, pozwoli sobie pomoc i bedziesz jego podpora.
caperucitaroja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 08:50   #2055
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez Femme-fatale84 Pokaż wiadomość
niby teoretycznie to mozna wyciac ale to skomplikowane i jeden ruch nietak no i wiecie..a jak sie nawet uda operacja to mogą byc przezuty..mi sie wydaje ze lepiej chyba zeby przeswietlał ta łepetyne ale w sumie sama juz nie wiem ..tez chce zyc normalnie..
niewypadaja mu zadne wlosy naszczescie przynajmniej narazie czyli moze to cos sie nierozwija i moze nigdy nieda o sobie gożej znac..ale tego niewiadomo
jak sobie pomysle ze cos moze byc z tego jeszcze powazniejszego to jakos mi sie wierzyc nie chce ..ze chyba juz za duzo tego pecha.a lekarze nic niepotrafia powiedziec ..jego to boli w kazdym razie..opowiedzieli mu wszystko jak to oze wygladac jak moze wygladac operacja ale to takie ryzyko..
Czyli już wiesz, że to złośliwe?
No to rzeczywiście sytjacja jest makabryczna, bo nie wiadomo co zrobić... Z Twoich wpisów wynika, że stosowane przez TŻa leki teoretycznie pomagają, ale czy hamuja rozwój?
Cytat:
Napisane przez caperucitaroja Pokaż wiadomość
Hihi ja sie sama niepotrzebnie podkrecam i wszystko zaczynam widziec w czarnch barwach i popadam w skrajnosci.
Uuu... no to z tym, już musisz poradzić sobie sama, że tak powiem
Cytat:
Napisane przez caperucitaroja Pokaż wiadomość
Mi tez sie nie podoba, ale Tz nie robi tego namietnie, po prostu sie zdarza. A jego zarty tego typu, nawet sporadyczne, nie smiesza mnie w ogole.
No to chociaż tyle dobrego, że nie za często mu się to zdarza
A że nie smieszą, to się nie dziwię wcale.
Cytat:
Napisane przez caperucitaroja Pokaż wiadomość
Hihi mam nadzieje, ze Twoja milosc do Meza zwyciezy, wszystkie przeciwnosci zdrowotne. Nie wiem na co choruje Twoj Maz, ale skoro lekarze mieli takie niedobre rokowania, a teraz pracuje, zyje i mozecie cieszyc sie soba, to moze jeszcze sie ulozy Oby, zycze Ci z calego serca.
.
Narazie jest lepiej - od kilku miesięcy nie było wizyt w Akademii już, bo jest znaczna poprawa, leki działają tak, jak powinny, więc wszystko na dobrej drodze

Poza tym zawsze mu mówiłam, że wolę byc szczęśliwa dzień, a później tęsknić, niż nigdy nie wiedzieć jak mogło być
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 09:32   #2056
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

cześć dziewczyny znowu mnie yle nie było ale trudno a ja chciałąm ogłosić alarm bo jutro Madzialenkama 6 lat z TZ może...
__________________

kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 09:37   #2057
ANITKA79
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 601
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Dzien Dobry wszystkim

Femme Boze nie wiem co napisac

Po prostu bardzo Ci wspolczuje, jesli naprawde kochasz swojego Tz i chcesz z nim byc to wspieraj go terazNie pozwol zeby byl apatyczny, naucz go cieszyc sie chocby drobnymi pirerdolkami: Tym ze pojdziecie razem z psem na spacer, zabierz go do kina na cos fajnego i wspieraj jeszcze raz wspieraj i zmobilizuj do walki z ta choroba. Wiesz ja wierze,ze trzeba byc dobrej mysli, moze naprawde wszystko uda sie wyleczyc i bedziecie zyli dlugo i szczesliwie
Aha a skoro te leki wcale mu nie pomagaja/depresja/ to idz z nim do innego lekarza, niech mu przepisza inne, moze jakies terapie??
I najwaazniejsze poki Ty masz gdzie mieszkac i On takze mieszka z rodziacami mogac na nich liczyc, to niech w cholere rzuci ta prace. Powie rodzicom jak jest, o co chodzi, albo zrobcie to razem i mam nadzieje ze Oni Was /jego/zrozumią. Twoj Tz na pewno znajdzie fajniejsza prace, tymbardziej jak teraz duzo ludzi wyjezdza za granice i pracodawcy nie maja pracownikow. A praca w mobbingu to nic dobrego. Troche sie o tym naczytalam bo kiedys pisalam prace mgr i tam tez poruszalam problem mobbingu, wypalenia zawodowego itp...
Szkoda zeby chlopak sie meczyl w tej pracy!!! Teraz potrzebny mu spokojI najwazniejsze wytlumacz mu ze ukrywanie tego wszystkiego przed Toba tylko pogarsza sytuacje i od dzis chcesz wszystko wiedziec bo bardzo go kochasz.
Ja trzymam bardzo mocno kciuki i jeszcze co moge zrobic to modlic sie za Was
Pozdrawiam goraco

Hihi
Duzo zdrowka dla Twojego mezusia i pozytywnej energii
Madzialenko
Zycze zeby z dnia na dzien bylo lepiej i mnostwo optymizmu zycze sloneczko
ANITKA79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 09:50   #2058
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez kaska87 Pokaż wiadomość
cześć dziewczyny znowu mnie yle nie było ale trudno a ja chciałąm ogłosić alarm bo jutro Madzialenkama 6 lat z TZ może...
No długo cie nie było.. mam nadzieje, ze teraz będziesz częściej.

Oj tak. juro nasza 6 rocznica (nie wiem kiedy to mineło)- a jeslichodzi o plany na jutro to- brak planów hm..

Femme
nie wiem co napisać.

A więc wczoraj:
Przyszedł TZ a ja w smiech (to po alkoholu) TZ od razu ile piłam hehe
Poszlismy do mojego pokoju i wyrzuciłam (na spokojnie) wszytskie moje smuteczki (bez tematu zaręczyn narazie) i TZ pocieszył, pocałował, poprzytulał.. jednym słowem był kochany.. smuteczki odeszly a ja w koncu (dzis tez) jestem szczęsliwa
Potem powiedziałam mu tak" ze od kiedy mi powiedział (w sierpniu) ze Te zaręczyny sa bardzo prawdopodobne w tym roku to ja nie poruszalam tego temu, czekałam sobie spokojnie. jednak teraz skoro sytuacja się zmieniła to chciałam do niego powrócic.
Powiedziałam mu ze ja nie chce jakiegos drogiego pierscionka i ze to tylko symbol najwazniejsze jest to co nas łączy. spytałam się go czy jest gotowy na zareczyny (powiedział ze tak) . ja powiedziałam ze bardzo ich chce i się nie mogę juz doczekać (a on - co mnie bardzo zdziwiło bo nigdy jeszcze tak nie powiedział mowi- w sumie to ja tez juz tego chce ) normalnie szok jak to usłyszałam i powiedział, ze właściwie to jest dalej bardzo prawdopodbne ze bede w tym roku jeszcze (mimo ze ma byc to niespodzianka to powiedział ze pozwoli mi wybrac sobe pierscionek )

Resztę częśc wieczoru spędzilismy calując się i przytulając...
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 10:09   #2059
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Madzialenka to skoro on chce bys sama wybrala pierscionek to znaczy ze jutro nie bedzie zareczyn
PS ja tam zawsze chcialam miec zareczyny w rocznice dobrze ze TZ byl tego samego zdania co ja :P
__________________

kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 10:11   #2060
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez kaska87 Pokaż wiadomość
Madzialenka to skoro on chce bys sama wybrala pierscionek to znaczy ze jutro nie bedzie zareczyn
napewno jutro nie bedzie zaręczyn tego jestem pewna juz od jakiegos czasu
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 10:14   #2061
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
napewno jutro nie bedzie zaręczyn tego jestem pewna juz od jakiegos czasu
łee
__________________

kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 10:16   #2062
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Bo TZ pewnie pomyslał, ze w rocznice to by było tak oczywiste.. a to ma byc mega niespodziaka
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 10:23   #2063
mewcia
Raczkowanie
 
Avatar mewcia
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 224
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

No prosze co mozna znalezc szperajac na wizazu
Milo natrafic na taki watek i to jeszcze czesc III to tak podnosi na duchu ze nie jestem sama w tym sugerowanym oczekiwaniu na zareczyny hehe
__________________
mewcia
mewcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 10:24   #2064
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez mewcia Pokaż wiadomość
No prosze co mozna znalezc szperajac na wizazu
Milo natrafic na taki watek i to jeszcze czesc III to tak podnosi na duchu ze nie jestem sama w tym sugerowanym oczekiwaniu na zareczyny hehe
Nie dość, że nie jesteś sama, to jak widzisz jest duuuużoooo takich kobietek

Owocnego oczekiwania
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 10:25   #2065
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez mewcia Pokaż wiadomość
No prosze co mozna znalezc szperajac na wizazu
Milo natrafic na taki watek i to jeszcze czesc III to tak podnosi na duchu ze nie jestem sama w tym sugerowanym oczekiwaniu na zareczyny hehe
witam kolejną oczekującą
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 10:28   #2066
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

mewcia witamy.

a moj TZ dzis przejdzie maly tescik- kto ma wiekszy autorytet- ja czy koledzy TZ wczoraj sie upieral ze na pewno dzis na zakupy idziemy. ale wiem tez ze z roboty jakies wysjcie na piwo szykuja. zobaczymy co wybierze
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 10:31   #2067
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

skoro ci obiecal, to napewno wybierze wyjście z toba
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 10:32   #2068
mewcia
Raczkowanie
 
Avatar mewcia
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 224
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Hihi Madzialenka witam i dziekuje
Kiedys myslalam ze nie nigdy nie bede facetowi sugerowac zareczyn az tu przyszedl taki moment ze wielokrotne podejrzenia ze to juz teraz sie nie sprawdzily i co tu teraz robic? wydawalo mi sie juz tyle razy ze chlopak dojrzal juz do tego kroku bo to o rozmiar pytal to o cos innego ale jednak nic. 3 latka razem nam minely TŻ juz dawno wszedl w wiek "rozrodczy" i paradoksalnie dzieciaczka to chetnie by sie dorobil hehe a pierscionka jak nie bylo tak nie ma :P
__________________
mewcia
mewcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 10:32   #2069
ANITKA79
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 601
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
napewno jutro nie bedzie zaręczyn tego jestem pewna juz od jakiegos czasu
Madzialenko,to nie wazne ze jutro ich nie bedzie. Najwazniejsze zebyscie jutro spedzili ten dzien we dwoje, milo i sympatycznie.
A zareczyny jak widzisz i tak sie zblizaja, wiec nie masz sie czym martwic. Widac ze chlopak tez o tym mysli i pierscionek nawet wybierzesz sama hi hi
Fajnie ze wczoraj bylo milo i zaczyna byc wszystko ok miedzy wami, Ty zaczynasz sie usmiechac i tak trzymaj
Uwazam ze to fajne ze bedziesz miala niespodzianke, kiedy to sie stanie, nadejdzie ten wyjatkowy dzien.

Musze wam cos napisac co nie daje mi spokoju
Wiecie co wczoraj bylismy z Tz na cmentarzu u mojej rodzinki i jak tak stalismy przy jednym z grobowm i czytalismy napisy ktore zawsze sa przy groabch od bliskich, od rodziny to moj Tz powiedzial do mnie:
"A ty co mi napiszesz na nagrobku??"
Po prostu zatkalo mnie i powiedzialm mu ze ja teraz o takich rzeczach nie mysle, bo wiem ze mnostwo lat jeszcze przezyjemy razem szczesliwi
A on ze tak ze bardzo sie kochamy, ale faceci zyja krocej i na pewno on bedzie tam czekal na mnie. No i on chcialby wiedziec co bedzie mial napisane.
W koncu rozmowa skonczyla sie na tym ze pytajac mnie o to sprawia mi wielki bol i przykrosc bo ja nie dopuszczam do siebie mysli ze moze go kiedys zabraknac w moim zyciu. Ciesze sie tym co jest tu i teraz
No i przutulil mnie i powiedzial ze kocha i ze chce zyc jak najdluzej ale nikt nigdy nie wie co go w zyciu spotka a potem wrocilismy do domu i spedzilismy mily wieczor.
Moze ja jakas glupia jestem, ale nie wyobrazam sobie swojego zycia, nawet za kilkadziesita lat bez niego bez jego wsparcia, pomocy, otuchy, obecnosci, bliskosci. Niby jestem dorosla ale nie czuje sie na silach zeby samej dac sobie rade ze wszystkim..Choc wiem ze jak kiedys tak sie w moim zyciu stanie, to znajde na to sily, bo jestem twarda kobieta tylko czasem moze panikuje. Lecz kiedy trzeba potrafie sie wziac w garsc i chwycic byka za rogi..
Przepraszam ze Wam tyle nagryzmolilamale musialam sie wygadac, bo jestescie moimi kumplami odkad tu sobie tak wszystkie piszemy
ANITKA79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-02, 10:37   #2070
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Anitko ja sie nie przejmuje ze tych zareczyn nie bedzie w rocznice. od dawna to wiedziałam. BO wiem, ze jeszcze pierscionka nie wybralismy najwazniejsze ze TZ powiedział,z e tez tego chce bo ja napewno wymuszac na nim tego nie chciałam
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:57.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.