|
|
#2761 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Down Under
Wiadomości: 4 330
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Gucci PH - nie wiedziałam, że męski (
)zapach będzie na mnie pachniał tak pięknie... Dymny, esencjonalny... Boszsz, ilu ja się ciekawych rzeczy ostatnio dowiaduję
|
|
|
|
#2762 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 893
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
Dziś testowałam Poivre Piquant - w odczuciu mojego nosa to sobowtór Cerruti Image. I nic więcej. Zaplikowałam ponownie, trwa... Ale nie jako L'Artisan, ale Cerruti. Na dodatek zdecydowanie mniej trwały. Jednym słowem - rozczarowanie. Piment Brulant... Początek znajomy, trudny do zidentyfikowania, chwila namysłu... JEST! Już wiem - szczawiowa mojej mamci Po pierwszej minucie wibrujących nut zapach się ustał i trwa, nie ewoluuje. Szczawiową pachnieć nie będę i basta!
|
|
|
|
|
#2763 |
|
Wtajemniczenie
|
Dzisiaj testowałam zapachy Bond no. 9, dostałam paczuszkę od Quality w której znalazłam 12 skarbów Bond no. 9, dwie różyczki Rosine i 3 zapachy Micallef note vanille, note poudre, note ambree...
Wszystkie zapachy Bond mają ze sobą wspólne cechy są ''gorzkie'' jak skórka pomarańczy ![]() ) ,a niektóre pachną jak koncentrat do płukania ubrań Każdy opisałam po krótce (no może oprócz dwóch, nie starczyło mi miejsc na ciele ), są to pierwsze myśli, które narzuciły mi się po zbliżeniu nosa do zapachu....Chinatown: cynamon, cukier, karmel The Scent of Peace - mango,owoce, kopia Versace Bright Crystal New York Fling - skoncentrowany płyn do płukania tkanin... Nuits de Noho - po prostu Angel TM bez trupiej nuty, dużo słodyczy... Bryant Park - RÓŻOWY PIEPRZ, ciepła i dekadencka MALINA (tutaj trudno mi było zidentyfikować zapach, ale wyraźnie czułam pieprz...zajrzałam do opisu nut zapachowych i wybrałam te najbardziej wybijające się Fire Island - koncentrat do płukania tkanin o zapachu ''pomarańczy''/ ''żółty'' tani płyn do mycia naczyń Broadway nite - słodki jak twarożek wylewający się ze słodkiej i ciepłej drożdzówki ![]() Bleecker Street - esencja mężczyzny / sam sex ![]() Chelsea flowers - ujmujące kwiatki, esencja kobiecości, idealnie współgra z powyższym Bleecker Street z tym ,że tamten jest zdecydowanie męski,a ten kobiecy Hamptons - czysty,świeży z ciepłą nutką, jak balsam do ciała Lirene body shaping plus maliny i cielesna nutka z zapachu Tous TouchByć może moje spostrzeżenie nie zupełnie pokrywają się z nutami zapachowymi, ale po prostu tak czuję, dodatkowo na czerwono zaznaczam zapachy godne uwagi (dla mnie ![]() Po za tym do przetestowania pozostały mi New Harleem i Park Avenue Natomiast perfumy Micallef to już zupełnie inna bajka, szczególnie spodobała mi się wanilia, rano szybko testowałam trzy zapachy i zdecydowanie ta wanilia podbiła moje serce, ambra też jest niczego sobie aczkolwiek nie są złe![]()
__________________
|
|
|
|
#2764 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-11
Lokalizacja: U Pana Boga za piecem... :)
Wiadomości: 17 747
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Dziś testuję Anna Sui Secret Wish Magic Romance za dużo o nich nie napiszę, gdyż przed 15 minutami przyleciały do mnie
, wiem już tyle że jestem niesamowicie zadowolona
__________________
27.07.2008 r. Olcia 01.02.2015 r. Kamilek |
|
|
|
#2765 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 5 698
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#2766 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Zanim dotarłam do sephory wywachalam go w kilku innych sklepach, kojarzyl mi się z czyms co juz znam, ale nie potrafiłam zabardzo dopasowac nazwy, skojarzyc go z flakonikiem. Lekko zaskoczona byłam, kiedy się okazało ze to wlasnie Mignight Poison. Zapach jak na moj gust wydaje mi się byc neutralny, nie piękny i nie brzydki.. w sam raz na okazje typu "przebywanie w miejsach publicznych" jako ze nie drazni i nie zwraca na siebie uwagi, bardzo przyjemny dla otoczenia. Spodziewalam się troche więcej po składzie - przestrzeni, warstw; okazał się byc jednak strasznie "skondensowany". Mimo tego podoba mi się.. jako zapach uniwersalny, na kazda okazje - jestem na tak
|
|
|
|
#2767 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 8 650
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
The One, kompletnie się rozczarowalam
![]() Mignight Poison próbowałam jakiś czas temu, głowa mnie zaczeła lekko od niego bolec
|
|
|
|
#2768 |
|
BAN stały
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Czy Wam też The One kojarzy się z gumą do żucia?
|
|
|
|
#2769 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 497
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Nam się kojarzy z kisielem
|
|
|
|
#2770 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
The one to dla mnie migrenogenna guma do zucia, owszem.
MP - nie powiedzialabym, ze neutralny, ale raczej wiekszych zatsrzezen nie wzbudza. Myslicie, ze jest modny? Ja nie zauwazylam:P
|
|
|
|
#2771 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 43
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Fougere Bengale Parfum d'Empire - dużo sobie obiecywałam po tym zapachu, a tu klapa
. Na początku w nos uderza chmura ostrych gorących przypraw, wśród których na mojej skórze wybija się curry. Potem kurzawa opada i zapach zaczyna skręcać nieomylnie w stronę Fumerie Turque, czyli górę bierze tytoń, mocny i ostrzejszy niż w FT. Ale o ile FT juz do końca smuży się sympatycznie przy skórze słodko-gorzkim dymkiem,z Fougere Bengale wyłania się bardzo nieprzyjemna nuta, która mnie nieodparcie kojarzy się z "zaniedbaną starością" - jakieś stęchłe nieswieże nuty potu przegryzionego zastarzałym dymem tytoniowymChociaż ogólnie rzecz biorąc ten zapach jest jednak ciekawy, jest w nim jakaś zwierzęca, pociagajaca nuta, to ja jednak nie chciałbym tak pachnieć, nie chciałabym również aby tak pachniał mój mężczyzna ( z założenia FB to zapach męski) Encre Noire Lalique - bezsprzecznie najpiękniejsza wetiwerowa kompozycja, jaką wąchałam! Słodko- cierpkie drewno, suchy a zarazem niesamowicie miękki otulajacy zapach. Wyczuwam też zdziebko kadzidła, ale nie powietrznego - to woń świeżego drewna nasiąknietego kadzidlanym dymem. Piękny i na pewno będzie mój! |
|
|
|
#2772 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Down Under
Wiadomości: 4 330
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Shalimar (Córko d'Artagnana
Przysiadłam z zachwytu
|
|
|
|
#2773 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 944
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
|
|
|
|
#2774 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-12
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 8 650
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
|
|
|
|
#2775 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2002-12
Wiadomości: 12 780
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Noa Perle - dość fajny owocowy zapach, jakby przestrzenny i troszkę świeży. Ma coś wspólnego z Amorem
Pierwsze nutki i pierwsze 2 godziny najbardziej mi się podobają, więc gdyby ten zapach taki pozostał do końca byłoby bardzo miło Jednak później po prostu zanika i robi się bardzo mydlany. Całe szczęście mieć nie muszę.Diesel ++ - w pierwszych nutkach przypomina mi trochę Tesori Lotos w złagodzonej wersji. Dość słodki, ciepły i mleczny. Muszę go jeszcze potestować ale coś czuję, że z trwałością u niego kiepsko. Cinema - jednak klasyki mają coś w sobie Zapach kwiatowy, dość klasyczny ale nie staromodny. Pierwsze nuty są dość ostre jak dla mnie ale zapach szybko łagodnieje. Nie jest ciężki ale fajnie otula. Elegancki i szykowny Pink Sugar |
|
|
|
#2776 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-06
Wiadomości: 8 159
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
[1=2fc115705b804dd24ceafb6 c62ae2b078a3b7407_5febc32 a8749f;5606156]Ostatnio na moich nadgarstkach gości dość często w celach testowych Padparadscha marki Satellite.
Te perfumy, to coś dla pasjonatów kompozycji wybitnie drzewnych Spośród obecnych tu nut drzewnych najwyraźniej zwraca na siebie uwagę czysta, żywiczna woń cedru, natomiast z przypraw wybija się na pierwszy plan jałowiec, a dokładnie rozgniecione jagody jałowca. Nieco mniej donośnie brzmią tu (przynajmniej dla mnie) nuty drzewa sandałowego i pieprzu. Odrobina skórki pomarańczowej dodaje zapachowi pełności i wyjątkowego uroku. Padparadscha zaczyna się dramatycznie, ostro, można nawet powiedzieć szorstko, ale z upływem czasu nabiera on miękkości, co zapewne jest zasługą tradycyjnych ocieplaczy ambry i piżma, których jednak nie potrafiłam wyodrębnić z całości kompozycji moim mało wyrobionym nosem. Tak jak już wspomniałam na początku jest to zapach przede wszystkim drzewny, któremu wdzięcznie towarzyszą przyprawy. Duże wrażenie zrobiła na mnie ich dymność, która może kojarzyć się niektórym z nutami kadzidła, a przecież go tu nie ma.Wspominała już o tym Elve na swoim blogu. Warto też podkreślić, że robi on wrażenie zapachu bardzo suchego, o czym wielokrotnie wspominano w recenzjach, które czytałam w necie, ale poczułam to również na własnej skórze. Padparadscha to perfumy niezwykle złożone, bogate, wydaje się nawet,że zawierają więcej składników niż podaje nam producent, być może nie chciano zdradzić całej receptury tego wyjątkowego i intrygującego zapachu. Według producenta, to zapach unisex. Niektórzy znawcy przedmiotu twierdzą, że Padpardscha nie pasuje do kanonu zapachów kobiecych, męskich, czy unisex, ale,ze wybija się on ponad ten podział.Może i tak, ale mnie się wydaję, że pierwsze perfumy jubilerskiej firmy Satellite nie zostały skomponowane dla koneserek kobiecych zapachów, wyczuwam w nich, bowiem zbyt wiele męskich akcentów.To nie zarzut, tylko stwierdzenie, a raczej opinia. Oczywiście to wcale nie powinno przeszkadzać kobietom, które nie kupują perfum tylko po to, aby flirtować, ale by - że uderzę w górne tony - odkrywać nowe lądy, pobudzić wyobraźnię nowymi doznaniami olfaktorycznymi, nie bacząc przy tym na to, czy perfumy te posiadają niezwykła moc uwodzenia mężczyzn. Padparadscha to perfumy pełne pasji, niestandardowe, bezkompromisowe, albo się je polubi, albo odrzuci. Krótko mówiąc jest to kompozycja niekomercyjna, dla nielicznych. Ale niewątpliwie są warte poznania. Gdyby porównać je do mężczyzny , to może nie poszłabym tak daleko jak Elve , która kojarzy je sobie z Ksieciem Ciemności – Lucyferem , ale z facetem pełnym pasji i charyzmy, a jednocześnie wewnętrznego spokoju, pewnego swoich racji i poglądów. Mężczyzny, z którym można się umówić na pierwszą randkę, mając pewność, że nie zakłóci jej niepotrzebna paplaniną. Taki człowiek nie zapyta o to „ Co porabiasz w życiu, tak w ogóle”, albo co nie daj Boże ![]() „ Spod jakiego jesteś znaku zodiaku, bo chciałbym wiedzieć, czy do siebie pasujemy” Możemy się również nie obawiać, że będzie wywijał przed nami kluczykami od BMW lub demonstracyjnie wyjmował z portfela złotą kartę. Taki gość , nie potrzebuję żadnych chwytów, czy planów strategicznych , aby zdobyć kobietę, bo dla wytrawnych znawczyń męskich charakterów będzie wiadomo od pierwszych kilku chwil i po wymianie spojrzeń ,że mamy do czynienia z samcem alfa. Fantastyczną , acz rzadko spotykaną kombinacją sexapilu , intelektu i wyobraźni. Nic dodać nic ująć, pytanie tylko gdzie takiego mężczyznę spotkać?. Zresztą nawet gdyby się udało, to czy miałby on ochotę na romans z Kijanką . Ta ostatnia część mojej wypowiedzi, to oczywiście pytanie retoryczne, bo niestety znam odpowiedź![]() . [/QUOTE]![]() A ja w takim razie muszę jeszcze potestować, bo na mnie czuć kadzidło Hmmm...
__________________
Poglądy trzeba mieć tak ciasne, By cenić zdanie tylko własne. ![]() Na ciasne łby. Jan Sztaudynger |
|
|
|
#2777 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 8 987
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
a dla mnie Encre Noir pachnie jak zmoczony karton
|
|
|
|
#2778 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
A ja dzisiaj testowałam bardzo dziwny zapach - Palazzo Fendi. Dawno takiego dziwadła nie wąchałam
W ogóle to strasznie się zdziwilam, że jest w sephorze myślałam, że oni wycofali się z Fendi...Palazzo ma ładny flakon i ładnie było wyeksponowane - w czarno złotej otoczce. Testery mleczka i kremu nawet były więc się postarali. Sam zapach nie wiem czy ładny czy brzydki, po prostu jest dziwny. Ja w nim czuję nutę dzieciństwa - przedszkola z podłogą przejechaną lizolem Jest chłodny i z dystansem, diablo się trzyma
|
|
|
|
#2779 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 944
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
W tym właśnie momencie zakochałam się- to piorun sycylijski.
Pierwszym i jedynym zapachem, którego w tej chwili pragnę pożądam, za kórym już teraz tęsknię- mając go na nadgarstku przecież- to Libertine. Marteczko, miałaś rację
|
|
|
|
#2780 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 082
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
|
|
|
|
|
#2781 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 944
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
. Dzięki za info. Znasz go w ogóle?Nie wiem, czy teraz, ale za dzień, dwa- jak wyczerpię póbkę - wchodzę w Libertine. Albowiem to zapach da mnie- ma nuty Vent Vert, ale- jest okrąglejszy, bardziej treściwy, ciekawszy. Wszystkie inne marzenia- schodzą na plan dalszy. Mitsouko- na drugie miejsce. Soir de Lune- trzecie. Rouge chyba w ogóle znikło. Jil Sander- majaczy miło, ale na horyzoncie. Na 1 marzeniowym miejscu panoszy się, nie, co ja piszę, miłościwie króluje- Libertyn. Nie myślałam, że coś takiego mnie spotka, rzeczywiści sycylijski piorum mnie trafił. |
|
|
|
|
#2782 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-06
Wiadomości: 8 159
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
Biorąc pod uwagę moje uwielbienie do Night Aoud vel lizol vel szpitalny kibelek to muszę przetestować Tymeno, możesz napisać jak one się mają do Night Aoud, proszę?
__________________
Poglądy trzeba mieć tak ciasne, By cenić zdanie tylko własne. ![]() Na ciasne łby. Jan Sztaudynger |
|
|
|
|
#2783 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
|
|
|
|
#2784 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 3 956
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#2785 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
Cytat:
![]() Piękny zapach na wiosnę A kiedy go przetestowałam ostatnio ponownie, poczułam ... curry I nie wiem, czy moja próbka była zepsuta już, czy faktycznie Libertine rozwija się w przyprawę. Napisz proszę, czy czujesz coś takiego w tym zapachu.
__________________
|
||
|
|
|
#2786 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-06
Wiadomości: 8 159
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
![]() Ups! To czekają mnie perfumeryjne testy i wystawienie się na setki pokus
__________________
Poglądy trzeba mieć tak ciasne, By cenić zdanie tylko własne. ![]() Na ciasne łby. Jan Sztaudynger |
|
|
|
#2787 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 082
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Tymeno, ja też dziś w przelocie testowałam Palazzo Fendi
, flaszka rzeczywiście z charakterem, a zapach![]() początek mi się nie spodobał, czułam metaliczne lilie (których nie ma w składzie) podobne do tych z Gold DK, zmyłam więc z nadgarstka, bojąc się, że testowanie skończy się bólem głowy teraz wącham bloterek i czuję bardzo ładną paczulę, moim zdaniem podobną do tej z Angela może kiedyś powtórzę testy, bo zapach na bloterku naprawdę pięknie się rozwinął Une Rose Frederick Malle - dostałam dziś moją fioleczkę ze wspólnych zakupówspotkałam się z Katty_p13, która pachniała Une Rose i na niej zapach mnie zachwycił, różany, odrobinę szyprowy, elegancki zapach zadbanej kobiety z klasą, taka mieszanka dobrych kosmetyków (pudru, kremów itp) pognałam do domu, wzięłam prysznic i skropiłam nadgarstek nowym różanym skarbem i ..... kicha ![]() na plus trzeba mu zapisać trwałość, bo jeden psik na nadgarstek, a czuć w całym domu ale to koniec plusów, na mnie Une rose pachnie jak różany olejek do kominków zapachowych
|
|
|
|
#2788 | |
|
Piers do przodu
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 19 270
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
.... a miałam taką cichą nadzieję, że będzie Ci się co najmniej tak samo podobało jak mnie .... jakie to psikusy potrafi zrobić własna skóra .... na szczęście w nieszczęściu myślę, że nawet na Wizażu znajdziesz jakąś chętną ewentualną nową właścicielkę flaszeczki
__________________
Dying is easy it's living that scares me to death . ![]() |
|
|
|
|
#2789 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: gród Kraka
Wiadomości: 6 434
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Omnia Amethyste przeczytałam, że kwiatowa i nie szczególnie nawet chciało mi się testować ale jak nie cierpię kwiatków sratków tak tutaj nie mogłam oderwać nosa od nadgarstka
to chyba irys w połączeniu z heliotropem tak łagodnie trwają blisko skóry, żadnej świeżości i natrętnych przypraw - tak mi się spodobała, że "klikłam" miniaturkę![]() l'instant magic o niebo lepszy od klasyka - bardzo mi się podoba ta mleczna nutka |
|
|
|
#2790 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 13 040
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Szybkie testy:
Mechant Loup - wilk z zamokłym fotrem, który wytarzał się w ziołach (najbardziej wybija mi się szałwia). Ciekawy, interesujący, ale ma w sobie coś organicznego, jakby lekko skisłego (stąd to skojarzenie z mokrą sierścią). Messe de Minuit - kadzidło + nutki cytrusowe + zioła. Ładne, ale nietrwałe. Le Parfum Lalique - rozczarował mnie. Myślałam, że będzie monumentalnie i oryginalnie. A tu róża, rzeczywiście ładnie rozkwitająca, a w tle coś miłego, ale niecharakternego. Nie umiem go wywołać z pamięci, choć testowałam zaledwie wczoraj.Będą powtórki, ale chyba żaden nie będzie moim kolejnym marzeniem.
__________________
Joga z rana jak śmietana. |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Perfumy
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:50.



)zapach będzie na mnie pachniał tak pięknie...
Dymny, esencjonalny...



) ,a niektóre pachną jak koncentrat do płukania ubrań 




Ja nie zauwazylam:P


Przysiadłam z zachwytu
Pierwsze nutki i pierwsze 2 godziny najbardziej mi się podobają, więc gdyby ten zapach taki pozostał do końca byłoby bardzo miło 

W ogóle to strasznie się zdziwilam, że jest w sephorze
- dostałam dziś moją fioleczkę ze wspólnych zakupów


