Mamusie kwietniowe 2016 - część VI - Strona 78 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-03-16, 07:36   #2311
kropcia007
Wtajemniczenie
 
Avatar kropcia007
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: pomorze
Wiadomości: 2 782
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Nie śpię od 6 i jak na złość wizaż nie działał. Dziś do bólu lędźwi doszedł ciągnąco rwący ból podbrzusza - miło!

---------- Dopisano o 07:36 ---------- Poprzedni post napisano o 07:36 ----------

Cytat:
Napisane przez Kabriela Pokaż wiadomość
Cześć z rana, ja się wczoraj przeforsowałam.
Miałam Was pytać jak doprawiacie ugotowane, starte na tarce o grubych oczkach buraki?
Wena mi się skończyła i nie wiem jak mam to zrobić.

Masełko cukier sól
__________________
"To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące."


Kwietniowa Mamusia - Maja

kropcia007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 07:43   #2312
Smarrita
Wtajemniczenie
 
Avatar Smarrita
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 2 103
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Karbiela- cukier sol pieprz kminek

Wysłane z mojego GT-I8190N przy użyciu Tapatalka
Smarrita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 08:23   #2313
Kabriela
Zadomowienie
 
Avatar Kabriela
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 449
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Właśnie mój dwulatek się budzi i żąda mleka, czyli z herbaty w spokoju nici.


Dziewczyny, ja wczoraj miałam bardzo ciężki dzień, zwłaszcza pod koniec, od 14 do 17:30 zajmowałam się 4-latkiem to nawet spoko gdyby nie to, że miejsce w którym byłam to mój rodzinny dom.

Mam z nim ogromny problem, gdyż dom niszczeje a mieszkańcy tego domostwa nie kwapią się do żadnej zmiany na lepsze.
Wczoraj kiedy siadłam na podłodze, po prostu się do niej przykleiłam.
Jeżeli któraś z Was oglądała kiedykolwiek perfekcyjną panią domu, kiedy te gospodynie pokazują swoje bałagany to wierzcie mi na słowo, to w czym wczoraj przebywałam ja to właśnie taki śmietniskowo- brudny okaz.
Jestem załamana, zdruzgotana i w sumie nie umiem sobie z tym poradzić.

Prawda jest taka, że mam duże problemy z moim domem rodzinnym i jej mieszkańcami, przez te problemy musiałam przez chwilę być pod opieką specjalisty- temat jest bardzo złożony i bardzo bardzo trudny, bo to naleciałości 23 letnie plus 7 lat przeszłości z dzieciństwa, które było piekielne.

Na terapii miałam się nauczyć, uodpornić na wpływ jaki ma ten dom na mnie. Niestety minął jakiś czas kiedy w terapii nie jestem i już zaczynam po sobie zauważać, że mięknę, że właśnie zaczynam przeżywać, zaczynam jawnie się martwić.
Niestety nie umiem zrozumieć co się tam dzieje, ale zaczynam zauważać że temat ten zaczyna ponownie mnie męczyć, bo ja wiem, że domownicy są nieszczęśliwi- a ja z drugiej strony wiem, że ja nie umiem im pomóc( i TA WŁAŚNIE CHOLERNA BEZRADNOŚĆ MNIE ZABIJA).
Rozmowa z kimkolwiek nie daje żadnych rezultatów, bo ja wczoraj nawet żałośnie zażartowałam, że jak tak dalej pójdzie to nie tylko do podłogi się człowiek przyklei ale też do ściany, łóżka itp.
Usłyszałam w odpowiedzi: "Dla mnie nie ma sensu sprzątać, bo za chwilę jest to samo" a mnie wszystko co mogło to opadło.
Dom jest w tragicznym stanie, bo od nowości nie był ocieplany, teraz niby jest plan, że ma zostać ocieplony, dziewczyny tam jest grzyb z pleśnią w każdym oknie i to nie jedna plamka tylko na całą długość i szerokość okna.
Śmieję się, że mogą zacząć hodować penicylinę, to przynajmniej ta pleśń się na coś zda.


I od wczoraj tak mi to siedzi w głowie, że jestem zdruzgotana.
Nie należę do pedantów, jestem typem bałaganiarza, ale nawet jak dla mnie to co się tam dzieje przybrało już takie formy i rozmiary, że żeby posprzątać tam 3 pokoje na II piętrze to będzie potrzebny tydzień. A pokoje są małe.

Przepraszam, że się tak wyżalam ale nie mam nawet z kim o tym pogadać. Z siostrami mam duży problem, żeby rozmawiać, bo jedna w tym domu mieszka, a druga jest pedantką ale nie mieszka tam i niestety ale nasze relacje nie należą do najłatwiejszych.

---------- Dopisano o 08:08 ---------- Poprzedni post napisano o 08:00 ----------

Brawa za wagę dzidziusiów, ja jestem ciekawa, jak tam jest u mnie dzisiaj niestety wstałam z potwornym bólem kręgosłupa i bólem podbrzusza.
A przede mną bardzo aktywny dzień.
Muszę skoczyć na bazar po zamówione firanki.
O godz. 17:30 mam warsztaty z POZYTYWNEJ DYSCYPLINY.
A o 20:00 zostaliśmy z grupą znajomych zaproszonych przez kolegę z Jego narzeczoną do pizzerii, bo zaproszenia na wesele chcą wręczyć.

A właśnie, bo Wam nie mówiłam 14.05 mamy mieć wesele oddalone o jakieś 250 km od mojego miejsca zamieszkania, zastanawiam się w ogóle czy jest sens zastanawiać się pomysłem pójścia na to wesele.
Przecież już Iza będzie na świecie.

---------- Dopisano o 08:21 ---------- Poprzedni post napisano o 08:08 ----------

Dziewczyny a jeszcze mogę się Was o coś poradzić?
Mam przyjaciółkę, która jest w ciąży i ma termin na lipiec, ostatnio rozmawiałam z Nią półtora miesiąca temu, w sumie dlatego, że to ja się odzywam. I tamta rozmowa skończyła się stwierdzeniem, że koniecznie musimy się spisać i umówić na jakąś kawę, spacer.
I wyobraźcie sobie, że od tamtej pory jest cisza. Ja sobie gdzieś w środku stwierdziłam, że dopóki się nie odezwie, to ja się pierwsza nie odezwę, zwłaszcza, że mam wrażenie, że trochę siebie drażnimy ostatnim czasem, bo każda ma trochę inne podejście do życia.
Ja ciążę znoszę beznadziejnie i wychodzę z założenia, że ciąża to choroba.
Ona zaś do tej pory znosiła dobrze ( z tym wyjątkiem że wcześniejszą ciążę niestety straciła), więc ja troszkę mocno się przejęłam tym faktem i prosiłam by troszczyła się o siebie, Ona stwierdzała, że ciąża to nie choroba.
I tam jeszcze kilka niezgodności charakterów wyszło ale w sumie, ostatnio tak myślę, że może powinnam się odezwać....tylko z drugiej strony zastanawiam się czy to tak powinno wyglądać, że to mnie ma tylko zależeć?!

---------- Dopisano o 08:23 ---------- Poprzedni post napisano o 08:21 ----------

A wiecie najśmieszniejsze a może najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że mieszkamy w tym samym mieście oddalonym od siebie raptem miłym, spokojnym spacerkiem 20 min.


Ale ja mam dzisiaj ciężką głowę. Jakiś dramat!
Kabriela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 08:47   #2314
Polinezyjka
Zakorzenienie
 
Avatar Polinezyjka
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Malos gratuluje !!! Duży synek 😍

Kopycio ja też nigdy nie bylam w szpitalu:O

A kalafiorek sympatyczny heheh





Alien hejo. Na forum nie chodzi by cos wnosić ale bardziej by pogadać na tematy które nas aktualnie dotyczą hehe i nie męczyć nimi wszystkich na okolo 8-)

Dzieki ze napisałaś o pępku mi osobiście nie podoba sie przemywanie alkoholem! Dlatego to co opisałaś mi pasuje





Avlis noo dziewczyna myślała ze mam jakieś zle wiadomości od lekarza albo ze cos mi sie stalo 8-) wrócę do tego wspomnienia po ciąży ze śmiechem hehehe na ten moment chowam głowę



Kabriela a nie ma opcji by kogoś do sprzątania zatrudnić nawet raz w tygodniu?



Wesele - moja przyjaciółka urodziła w marcu 27, a na moim weselu byla z synkiem 1 maja. Jestesmy przyjaciółkami okolo 20 lat, serce by mi pękło jakby jej nie bylo. Wykupilam jen pokój na górze, jej mama siedziala w pokoju z dzieckiem, miała jedzonko tam i picie, a ona z mężem co chwilke chodzila karmić i bylo super.





Przyjaciolka - ja bym zagadala ale nie proponowalabym spotkania. Jesli zaproponuje to spoko, jesli nie to skończyłabym sie tym zadręczać. A tak odezwać sie możesz co tam jak tam
__________________
2009 początek naszej miłości
01.05.2015
13.04.2016 Sara
21 tc córeczka
Polinezyjka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:03   #2315
gosiaczek071
Zakorzenienie
 
Avatar gosiaczek071
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Hej dzieczyńy


Kabriela nie bardzo wiem, jak sie odnieść do tego co napisałaś....


Strasznie mnie kłuje w żebrach po prawej. To chyba te nerki. Ale masakra jest, nie moge oddychać normalnie; nie wiem co robić. Idę po furgin i nospe.


Mam dość
gosiaczek071 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:06   #2316
Polinezyjka
Zakorzenienie
 
Avatar Polinezyjka
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Cytat:
Napisane przez gosiaczek071 Pokaż wiadomość
Hej dzieczyńy








Kabriela nie bardzo wiem, jak sie odnieść do tego co napisałaś....








Strasznie mnie kłuje w żebrach po prawej. To chyba te nerki. Ale masakra jest, nie moge oddychać normalnie; nie wiem co robić. Idę po furgin i nospe.








Mam dość


A dzis środa 😍 dzis wizyta? To życzę by przeszło bo tabletkach
__________________
2009 początek naszej miłości
01.05.2015
13.04.2016 Sara
21 tc córeczka
Polinezyjka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:06   #2317
gosiulka22
Wtajemniczenie
 
Avatar gosiulka22
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 094
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Poli kopycio ja tez nigdy nie byłam w szpitalu do momentu mojego porodu i powiem Wam ze bylam miło zaskoczona. Także spokojnie
gosiulka22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:13   #2318
madziara889
Zakorzenienie
 
Avatar madziara889
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Włocławek
Wiadomości: 7 010
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Dzień doberek. U mnie pięknie słonko świeci, aż chce się żyć.

Przez ponad godzinę rano bolał mnie brzuch jak na okres ale przeszło. Wczoraj cały dzień brzuch się spinał ale przechodziło jak się położyłam. Mam nadzieję, że niunia posłucha mamusi i do niedzieli grzecznie posiedzi.
madziara889 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:18   #2319
gosiaczek071
Zakorzenienie
 
Avatar gosiaczek071
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Poli tak... Zapisałam sie na grupę fb o szpitalach we Wrocławiu i jestem dobrej myśli z moim szpitalem. Pózniej pójdę przejrzeć czy wszystko w torbie mam.
Przeszło troche jak pochodziłam.

Kropcia witaj w klubie obolałych od rana
Jak to dobrze, ze to moja ostatnia ciąża
gosiaczek071 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:19   #2320
Martinixxx
Zadomowienie
 
Avatar Martinixxx
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: O^^o
Wiadomości: 1 775
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Cytat:
Napisane przez Kabriela Pokaż wiadomość
Właśnie mój dwulatek się budzi i żąda mleka, czyli z herbaty w spokoju nici.


Dziewczyny, ja wczoraj miałam bardzo ciężki dzień, zwłaszcza pod koniec, od 14 do 17:30 zajmowałam się 4-latkiem to nawet spoko gdyby nie to, że miejsce w którym byłam to mój rodzinny dom.

Mam z nim ogromny problem, gdyż dom niszczeje a mieszkańcy tego domostwa nie kwapią się do żadnej zmiany na lepsze.
Wczoraj kiedy siadłam na podłodze, po prostu się do niej przykleiłam.
Jeżeli któraś z Was oglądała kiedykolwiek perfekcyjną panią domu, kiedy te gospodynie pokazują swoje bałagany to wierzcie mi na słowo, to w czym wczoraj przebywałam ja to właśnie taki śmietniskowo- brudny okaz.
Jestem załamana, zdruzgotana i w sumie nie umiem sobie z tym poradzić.

Prawda jest taka, że mam duże problemy z moim domem rodzinnym i jej mieszkańcami, przez te problemy musiałam przez chwilę być pod opieką specjalisty- temat jest bardzo złożony i bardzo bardzo trudny, bo to naleciałości 23 letnie plus 7 lat przeszłości z dzieciństwa, które było piekielne.

Na terapii miałam się nauczyć, uodpornić na wpływ jaki ma ten dom na mnie. Niestety minął jakiś czas kiedy w terapii nie jestem i już zaczynam po sobie zauważać, że mięknę, że właśnie zaczynam przeżywać, zaczynam jawnie się martwić.
Niestety nie umiem zrozumieć co się tam dzieje, ale zaczynam zauważać że temat ten zaczyna ponownie mnie męczyć, bo ja wiem, że domownicy są nieszczęśliwi- a ja z drugiej strony wiem, że ja nie umiem im pomóc( i TA WŁAŚNIE CHOLERNA BEZRADNOŚĆ MNIE ZABIJA).
Rozmowa z kimkolwiek nie daje żadnych rezultatów, bo ja wczoraj nawet żałośnie zażartowałam, że jak tak dalej pójdzie to nie tylko do podłogi się człowiek przyklei ale też do ściany, łóżka itp.
Usłyszałam w odpowiedzi: "Dla mnie nie ma sensu sprzątać, bo za chwilę jest to samo" a mnie wszystko co mogło to opadło.
Dom jest w tragicznym stanie, bo od nowości nie był ocieplany, teraz niby jest plan, że ma zostać ocieplony, dziewczyny tam jest grzyb z pleśnią w każdym oknie i to nie jedna plamka tylko na całą długość i szerokość okna.
Śmieję się, że mogą zacząć hodować penicylinę, to przynajmniej ta pleśń się na coś zda.


I od wczoraj tak mi to siedzi w głowie, że jestem zdruzgotana.
Nie należę do pedantów, jestem typem bałaganiarza, ale nawet jak dla mnie to co się tam dzieje przybrało już takie formy i rozmiary, że żeby posprzątać tam 3 pokoje na II piętrze to będzie potrzebny tydzień. A pokoje są małe.

Przepraszam, że się tak wyżalam ale nie mam nawet z kim o tym pogadać. Z siostrami mam duży problem, żeby rozmawiać, bo jedna w tym domu mieszka, a druga jest pedantką ale nie mieszka tam i niestety ale nasze relacje nie należą do najłatwiejszych.

---------- Dopisano o 08:08 ---------- Poprzedni post napisano o 08:00 ----------

Brawa za wagę dzidziusiów, ja jestem ciekawa, jak tam jest u mnie dzisiaj niestety wstałam z potwornym bólem kręgosłupa i bólem podbrzusza.
A przede mną bardzo aktywny dzień.
Muszę skoczyć na bazar po zamówione firanki.
O godz. 17:30 mam warsztaty z POZYTYWNEJ DYSCYPLINY.
A o 20:00 zostaliśmy z grupą znajomych zaproszonych przez kolegę z Jego narzeczoną do pizzerii, bo zaproszenia na wesele chcą wręczyć.

A właśnie, bo Wam nie mówiłam 14.05 mamy mieć wesele oddalone o jakieś 250 km od mojego miejsca zamieszkania, zastanawiam się w ogóle czy jest sens zastanawiać się pomysłem pójścia na to wesele.
Przecież już Iza będzie na świecie.

---------- Dopisano o 08:21 ---------- Poprzedni post napisano o 08:08 ----------

Dziewczyny a jeszcze mogę się Was o coś poradzić?
Mam przyjaciółkę, która jest w ciąży i ma termin na lipiec, ostatnio rozmawiałam z Nią półtora miesiąca temu, w sumie dlatego, że to ja się odzywam. I tamta rozmowa skończyła się stwierdzeniem, że koniecznie musimy się spisać i umówić na jakąś kawę, spacer.
I wyobraźcie sobie, że od tamtej pory jest cisza. Ja sobie gdzieś w środku stwierdziłam, że dopóki się nie odezwie, to ja się pierwsza nie odezwę, zwłaszcza, że mam wrażenie, że trochę siebie drażnimy ostatnim czasem, bo każda ma trochę inne podejście do życia.
Ja ciążę znoszę beznadziejnie i wychodzę z założenia, że ciąża to choroba.
Ona zaś do tej pory znosiła dobrze ( z tym wyjątkiem że wcześniejszą ciążę niestety straciła), więc ja troszkę mocno się przejęłam tym faktem i prosiłam by troszczyła się o siebie, Ona stwierdzała, że ciąża to nie choroba.
I tam jeszcze kilka niezgodności charakterów wyszło ale w sumie, ostatnio tak myślę, że może powinnam się odezwać....tylko z drugiej strony zastanawiam się czy to tak powinno wyglądać, że to mnie ma tylko zależeć?!

---------- Dopisano o 08:23 ---------- Poprzedni post napisano o 08:21 ----------

A wiecie najśmieszniejsze a może najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że mieszkamy w tym samym mieście oddalonym od siebie raptem miłym, spokojnym spacerkiem 20 min.


Ale ja mam dzisiaj ciężką głowę. Jakiś dramat!
Ja bym zadzwoniła, ale spotkania nie proponowała, jeśli ona nie wyjdzie z taką propozycją.
Na wesele bym pojechała jakbym miałam pokój w miejscu imprezy i kogoś do pilnowania. U nas tak większość robi
My mamy wesele 15 kwietnia Obecność niestety nierealna

Pępek

Używałam starego dobrego fioletu i nie kąpałam małej do odpadnięcia (raz tylko w szpitalu położna ją wykąpała) odpadł po ok 9 dniach.


Jak zwykle młody mnie w nocy nastraszył. Obudził mnie ból brzucha i... biegunka stulecia
__________________
"Chwyć mnie i nieś, niech niebo bliżej będzie,
Tak bardzo chcę w ramionach skryć się Twych."



Martinixxx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:19   #2321
kejka90
Wtajemniczenie
 
Avatar kejka90
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: lubuskie
Wiadomości: 2 965
GG do kejka90
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Kabriela to co opisujesz przypomina mi program z tv o zbieraczach. I wiesz co, na to jest jeden jedyny sposob. Ty tam nie jezdzisz a ludzie stamtad powinno isc na terapie. Nie widze innego wyjscia. Co do kolezanki, no wiesz....niektorzy tacy sa ze trzeba zabiegac o ich uwage. Ja uwazam ze to chore i chyba bym sobie kdpuscila, chyba ze bardzo Ci zalezy...

Kropcia- jeszcze troszke dasz rade

Patryska przeslij marsa

Gosiaczek dzis Twoj sadny dzienza co trzymac kciuki?
__________________

Mikołaj <3
01.04.2016 r. ! Najpiękniejszy dzień w życiu ! <3
kejka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:20   #2322
Kabriela
Zadomowienie
 
Avatar Kabriela
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 449
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Ej wizaz szwankuje tylko mi czy Wam też?
Kabriela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:21   #2323
tabaska25
Zadomowienie
 
Avatar tabaska25
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 1 708
GG do tabaska25
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Gabriela pewnych ludzi i ich podejścia do życia czyt. Sprzątania nie zmienisz, jesli im nie przeszkadza życie w balaganie to nie ma sensu zebys Ty sie tym przejmowala

Gosia jestes pewna ze to nerki? I ze mozna jeść furagine w ciąży? Mnie zebra bola od kilku tygodni wlasnie z prawej strony plus kręgosłup ale wydaje mi sie ze to maly mnie tak oklada a na ostatniej SR polozne mowily ze często przed porodem kobiety skarżą sie na bol nerek..co wlasnie oznacza zbliżający sie porod
__________________
Spełniona mama, zakochana żona, szczęśliwa kobieta.
tabaska25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:27   #2324
gosiaczek071
Zakorzenienie
 
Avatar gosiaczek071
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Cytat:
Napisane przez kejka90 Pokaż wiadomość
Kabriela to co opisujesz przypomina mi program z tv o zbieraczach. I wiesz co, na to jest jeden jedyny sposob. Ty tam nie jezdzisz a ludzie stamtad powinno isc na terapie. Nie widze innego wyjscia. Co do kolezanki, no wiesz....niektorzy tacy sa ze trzeba zabiegac o ich uwage. Ja uwazam ze to chore i chyba bym sobie kdpuscila, chyba ze bardzo Ci zalezy...

Kropcia- jeszcze troszke dasz rade

Patryska przeslij marsa

Gosiaczek dzis Twoj sadny dzienza co trzymac kciuki?
A wiesz, ze ja bym chciała juz jutro iść do szpitala.... Chce juz byc po, poważnie. To jest i tak kwestia paru dni- wiec nie ma aż takiego znaczenia. Trzymaj kciuki, zeby mi gin powiedział "wsyztsko jest cały widzimy sie jutro w szpitalu"

Cytat:
Napisane przez tabaska25 Pokaż wiadomość
Gabriela pewnych ludzi i ich podejścia do życia czyt. Sprzątania nie zmienisz, jesli im nie przeszkadza życie w balaganie to nie ma sensu zebys Ty sie tym przejmowala

Gosia jestes pewna ze to nerki? I ze mozna jeść furagine w ciąży? Mnie zebra bola od kilku tygodni wlasnie z prawej strony plus kręgosłup ale wydaje mi sie ze to maly mnie tak oklada a na ostatniej SR polozne mowily ze często przed porodem kobiety skarżą sie na bol nerek..co wlasnie oznacza zbliżający sie porod
Tabaska, ja po przedostatniej wizycie mam stwierdzone zatory w nerce i rozpisany furgin 2 tabl 2 razy dziennie. Także myśle, ze to jest to. Aczkolwiek jak sie wczoraj kąpałam, to miałam wrażenie ze mały jest poprzecznie pewnie sie mylę, ale tak jakoś dziwnie brzuch wyglądał i jak macalam to bardziej w poprzek wszystko czułam

A tak wogole to musze wam polecić pyszna herbatę! W biedronkę- pokrzywa z jeżyna... Boże jaka pyszna!!!!!
gosiaczek071 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:28   #2325
kopycio
Rozeznanie
 
Avatar kopycio
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 642
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Kabriela ja bym sie odezwała, niekoniecznie proponuj spotkanie, tak jak pisze Poli, ale tak po prostu co slychac itp. Nie wiesz co u niej, moze nie miała czasu albo zle sie czuje. Ot tak zadzwon nie bedziesz miała sobie wtedy nic do zarzucenia

Co do domu to chyba bardziej złożony problem niż tylko bałagan. Trudno mi cos podpowiedzieć, nie znam sytuacji

Alien witaj! Tez położna mówiła, zeby spirytusu nie tykać, ale tez zeby nie moczyć kikuta, bo namieka i wolniej odpada.

Tak w ogole to dzien dobry! Noc cudna, choć wstałam przerażona, ze nie jestem w ciazy i to był tylko sen, zaczelam sie macać po brzuchu czy na pewno jest
O 7 byłam na badaniach, pozniej rekolekcje i teraz dom nareszcie
Oj to bedzie dobry dzien! słonko piekne, chyba wezme sie za okna!

Aaa no i hit moja kolezanka dzis urodziła! A wróżyli jej, ze nie donosi juz 4 miesiące temu..
kopycio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:30   #2326
Kabriela
Zadomowienie
 
Avatar Kabriela
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 449
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Nie, tam nie ma zbieractwa, tam jest po prostu wszędzie burdel, z dużej litery.
Ubrania porozwalane, kurz wszędzie, cukierki, misie żelkowe poprzyklejane do wszystkiego, nic nie znajduje się na swoim miejscu.
Ech...
A co do przyjaciółki męczy mnie taka sytuacja, bo wolałabym mieć jakąś janość. W sumie z drugiej strony skoro się nie odzywa i nie ma takiej potrzeby by utrzymywać ze mną kontakt, to może to jest właśnie znak, że nie powinnam się odzywać. No i właśnie nie umiem zdecydować w tej kwestii.
Kabriela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:30   #2327
tabaska25
Zadomowienie
 
Avatar tabaska25
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 1 708
GG do tabaska25
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

A w ogóle to dzisiaj poszłam po bulki rano i.. Nie mogłam butów włożyć.. Tak od razu by nogi spuchly?? Leze teraz ba kanapie z wywalonymi do góry syrami.
__________________
Spełniona mama, zakochana żona, szczęśliwa kobieta.
tabaska25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:41   #2328
lucy111
Zadomowienie
 
Avatar lucy111
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 1 702
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Cytat:
Napisane przez kejka90 Pokaż wiadomość
Gosiaczek pierdniecie komarazapewne masz racje. Szczerze to staram sie o tym nie myslec...bedzie dobrze

Lucy malinowy pycha, mango tak samo...ale ja uwielbiam cytrynowy (najlepiej jak nie jest barwiony na zolto, tylko taki przezroczysty bo wtedy jest raczej pewne ze bedzie kwasny )

Trisdom pocieszylas mnie mam jeszcze ochote na jakiegos batona ale w domu nie mam takich rzeczy bo slodyczy nie jem przeciez

Linaewen powolaj sie na Tris i bedzie gites

Jestem od Was uzaleznionawracam do ksiazki
Bardzo mi sie tłumaczenie Tridsom podoba ☺ czyli nadal zbieram energię 😁

Cytrynowy sorbet jest spoko ale moja miłością pozostaje mango.

Cytat:
Napisane przez MaLoS Pokaż wiadomość
Meldunek z wizyty: Adaś urósł mega, 2960 waga, dwa tygodnie temu była 2300
Szyjka króciutka, doktor sie śmiał, ze juz idzie ku wielkiemu dniu, mam umówiona wizytę na 1 kwietnia, ale moge juz nie doczekać
Kurczę jakoś strach mnie obleciał...

Velika gratuluje wizyty🏻 a na nabiał padłam

Dziewczyny z dzieciaczkami--- podziwiam Was! Jesteście mega dzielne, opieka nad dziećmi i końcówka ciąży to naprawdę wyczyn
No ładnie, elegancko przypakowal. Ciekawe jak mój, za tydzień mam wizytę. Ja chyba do kwietnia jeszcze spokojnie pochodze. A Ty pewnie jednak wcześniej Adasia przywitasz ☺
Co do strachu tez tam mam jak sobie pomyślę ze 3 tygodnie zostały, albo już nawet nie.
lucy111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:41   #2329
kejka90
Wtajemniczenie
 
Avatar kejka90
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: lubuskie
Wiadomości: 2 965
GG do kejka90
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Gosia w takim razie kciuki za jutrzejsza cesarke

Kabriela no to w takim razie, jesli to nie choroba zbieracza to ja mie rozumiem. Sama nie jestem jakos sterylna i pedantyczna ale ....jak mozna tak zapuscic chate? Ja bym tam nie jezdzila...w brudzie siedziec zadna przyjemnosc a i moze komus to da do myslenia?

Tabaska no juz ostatki wiec teraz wszystko mozliwe ja tam jeszcze z lozka nie wstalam a Ty juz po bulki bylas
__________________

Mikołaj <3
01.04.2016 r. ! Najpiękniejszy dzień w życiu ! <3
kejka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:46   #2330
tabaska25
Zadomowienie
 
Avatar tabaska25
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: wlkp
Wiadomości: 1 708
GG do tabaska25
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Wstalam przed 6 bo juz spac nie mogłam skonczylo sie pieczywko wiec poszlam po świeże a przy okazji upolowałam paczki z czekolada i budyniem mniam :haha: Ma przyjechac kuzynka ze swoja mala wiec ogarnelam chatę a teraz leze i czekam.. I oczy mi sie zamykają zaraz zasne zZz
__________________
Spełniona mama, zakochana żona, szczęśliwa kobieta.
tabaska25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:46   #2331
akinomka03
Rozeznanie
 
Avatar akinomka03
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 585
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Witam w piękny słoneczny dzień

całą noc twardniał mi brzuch i nadal jakiś czas twardy sie robi jak skała, dzis wizyta ciekawe co mi gin powie.

Malos, Velika gratuluje udanych wizyt

madzia mam nadzieje że w szpitalu Ci pomogą i szybko wypuszczą

GGI no nieciekawie w tym szpitalu masz ale skoro dla małej jest to lepsze wyjście to trzymam kciuki abyś dałas radę

kopycio ja też nigdy w szpitalu nie byłam (nie licząc jednej nocy na SORze i tego jak się urodziłam ) i oprócz strachu o poród itd to właśnie ten cały szpital mnie przeraża.

gosiaczek jak to sie mówi, nigdy nie mów nigdy

kabriela skoro masz problem z tym żeby przebywać w tym domu to może po prostu tam nie przyjeżdzaj, skoro mieszkańcy nie widzą problemu w tym co sie tam dzieję to nie wiem czy Ty dasz radę to zmienić, oni też muszą chcieć.
Co do koleżanki ciężka sprawa, ja tez mam takie koleżanki co jak sie nie odezwać to one same też cisza więc ja też przestałam sie odzywać i po kilka miesiącach same dzwonią więc może i Ty po prostu przeczekaj.

mi też wizaż szwankuje

Edytowane przez akinomka03
Czas edycji: 2016-03-16 o 09:53
akinomka03 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:47   #2332
Polinezyjka
Zakorzenienie
 
Avatar Polinezyjka
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Madziara posiedzi posiedzi



Gosia! Ciesze sie ze czujesz sie spokojna co do szpitala 💗 to ważne

I trzymam kciuki za jutro 😍 💗 aaaaach

Jestem podekscytowana !!!



Kopycio!!!!!! Ostatnio miałam tak samo!!! Obudziłam sie ze strachem ze nie mam brzucha bo jak dotkelam to wydawali mi się ze plaski i szybko się odkrylam i uffffff ulga.



Tabaska - tak , mogły przez noc tak spuchnac. Nam na jodze kazali przed wstaniem porobić gimnastykę stop by wrócili krążenie i wtedy tez opuchlizna czasem zejdzie troszkę.
__________________
2009 początek naszej miłości
01.05.2015
13.04.2016 Sara
21 tc córeczka
Polinezyjka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:48   #2333
Polinezyjka
Zakorzenienie
 
Avatar Polinezyjka
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Mozg weszłam by zdjęcie dodac s odpisalam na wasze posty. Segreguje ubranka rozmiarami i wybieram te do torby szpitalnej bo juz wszystko poprasowane mam <3
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg WP_20160316_001.jpg (78,0 KB, 36 załadowań)
__________________
2009 początek naszej miłości
01.05.2015
13.04.2016 Sara
21 tc córeczka
Polinezyjka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:57   #2334
lulka19
Zakorzenienie
 
Avatar lulka19
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 12 833
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Cytat:
Napisane przez annihilate Pokaż wiadomość
Ja miałam jakieś problemy z wejściem na forum :/

Przyznam się, że czytałam Was pobieżnie więc nie wiem do czego się odnieść za bardzo.
Aaa chciałam o tym kikucie z pępowiny napisać. Nam przy traktowaniu octeniseptem dopiero po jakimś miesiącu odpadł! Tak więc Sunshine moim zdaniem póki jakoś brzydko nie pachnie i nie babrze się to nie masz się o co martwić Albo spróbuj innych metod co dziewczyny pisały


O kurcze, ja wiem, że kikut powinien do max 2 tyg odpaść też zamierzam używać ocenisept.


Kabriela co do koleżanki to ja bym ją chyba olała. 20 min drugi od siebie, a wy macie taki marny kontakt. Niestety, ale jej tez musi zależeć.. Moja przyjaciółka jak była w ciaży a urodziła 2 tyg temu to non stop miałyśmy kontakt na fejsie, bo ona w Niemczech mieszka.


Pytanie do dziewczyn po cesarkach : Jak z waszymi plecami? ja po KTG gdy leżę na wznak zwijam się z bólu, czy po cesarce dam radę wyleżeć te kilkanaście godzin? bo obracać się chyba nie można
lulka19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 09:58   #2335
danika
Zakorzenienie
 
Avatar danika
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 3 867
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Gosiaczek: to ja też trzymam kciuki żeby było tak jak chcesz

Tabaska: narobilaś mi smaka na takie pączki . U mnie w sklepiku w liceum takie były najlepsze naa świecie.

Kabriela: nie wiem co napisać odnośnie domu, nie wiem jakie dokładnie macie relacje ale ja bym tam nie jeździła chyba. Szkoda nerwów.

Ja też nie śpię od 6 ale córka spała do 8 na moim ramieniu przyszła rano jak mąż wstawał do pracy i się przytuliła. Biedna się strasznie męczy w nocy, nie moze oddychać noskiem.

Dziś wizyta o 15.30 także jadę sama, młoda zawożę do męża do pracy po drodze

wysłane przez tapatalka
danika jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 10:02   #2336
Polinezyjka
Zakorzenienie
 
Avatar Polinezyjka
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Szydera.

Moje New borny z Lidla rozmiar 52 sa większe od bodow z H&M rozmiar 62



Szydera numer 2.

Przyszedł Pan od pralki. Przegląda otwiera wierci.

Dzwoni mu telefon.

Jaki ma dzwonek?

Pijanie koguta 8-)
__________________
2009 początek naszej miłości
01.05.2015
13.04.2016 Sara
21 tc córeczka
Polinezyjka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 10:12   #2337
gosiaczek071
Zakorzenienie
 
Avatar gosiaczek071
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: spod lasu
Wiadomości: 3 579
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Cytat:
Napisane przez lulka19 Pokaż wiadomość
O kurcze, ja wiem, że kikut powinien do max 2 tyg odpaść też zamierzam używać ocenisept.


Kabriela co do koleżanki to ja bym ją chyba olała. 20 min drugi od siebie, a wy macie taki marny kontakt. Niestety, ale jej tez musi zależeć.. Moja przyjaciółka jak była w ciaży a urodziła 2 tyg temu to non stop miałyśmy kontakt na fejsie, bo ona w Niemczech mieszka.


Pytanie do dziewczyn po cesarkach : Jak z waszymi plecami? ja po KTG gdy leżę na wznak zwijam się z bólu, czy po cesarce dam radę wyleżeć te kilkanaście godzin? bo obracać się chyba nie można
Ja na ktg leżałam na lewym boku
A po CC no leży sie na wznak. Nie pamiewam, czy plecy bolały, chyba tak... Ale myśle, ze ból rany przyćmiewa inne bóle

Mnie bolą plecy generalnie wasze, mam skoliozę (nieleczona) i nie bolą tylko jak regularnie ćwiczę. Wiec pewnie bedą mnie naparzac.

Cholerka nie wiem co począć ze sobą... Snuje sie jak smrd po gaciach po tym domu nie lubię w takiej niepewności byc

Pewnie mi nie pozwolą miec biżuterii na CC? Chciałam sobie Pandorę na ręce zostawić- ale chyba nie można? Nie pamietam poprzednio...
Poli ja tam nawet nie wiem jak mam poukładane ciuszki, bo koleżanka układała. Tak podkładała wsyztsko ze nie chciałam juz rozkładać, ona dzieci nie ma i styczności z maluchami tez nie , wiec składała rodzajami. Ale na pewno rozmiary sa wymieszane. Będę musiała sie za to wziać jak wrócę do domu juz z Antkiem i sie ogarnę.
gosiaczek071 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 10:17   #2338
lulka19
Zakorzenienie
 
Avatar lulka19
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 12 833
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Cytat:
Napisane przez gosiaczek071 Pokaż wiadomość
Ja na ktg leżałam na lewym boku
A po CC no leży sie na wznak. Nie pamiewam, czy plecy bolały, chyba tak... Ale myśle, ze ból rany przyćmiewa inne bóle

Mnie bolą plecy generalnie wasze, mam skoliozę (nieleczona) i nie bolą tylko jak regularnie ćwiczę. Wiec pewnie bedą mnie naparzac.

Cholerka nie wiem co począć ze sobą... Snuje sie jak smrd po gaciach po tym domu nie lubię w takiej niepewności byc

Pewnie mi nie pozwolą miec biżuterii na CC? Chciałam sobie Pandorę na ręce zostawić- ale chyba nie można? Nie pamietam poprzednio...
Poli ja tam nawet nie wiem jak mam poukładane ciuszki, bo koleżanka układała. Tak podkładała wsyztsko ze nie chciałam juz rozkładać, ona dzieci nie ma i styczności z maluchami tez nie , wiec składała rodzajami. Ale na pewno rozmiary sa wymieszane. Będę musiała sie za to wziać jak wrócę do domu juz z Antkiem i sie ogarnę.


Ja na ktg też się staram na lewym, ale najczęściej się nie da bo zanika małemu tętno, i musze leżeć na plecach. Też mam straszne problemy z kręgosłupem, krzyżem


Niepewnosć jest najgorsza...
lulka19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 10:19   #2339
Polinezyjka
Zakorzenienie
 
Avatar Polinezyjka
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Gosia a o której wizyta?

A ubranka spokojne, nabierzesz energii po CC dojdziesz do siebie to posegregujesz



O ile dobrze pamiętam z SR to żadnej biżuterii. Ba , chyba w szpitalu na dniach otwartych widziałam taką kartkę ze proszę ściągnąć biżuterię przed CC - w sali gdzie przyjmują na oddział
__________________
2009 początek naszej miłości
01.05.2015
13.04.2016 Sara
21 tc córeczka
Polinezyjka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-03-16, 10:22   #2340
kopycio
Rozeznanie
 
Avatar kopycio
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 642
Dot.: Mamusie kwietniowe 2016 - część VI

Ktg
Tez jestem zdziwiona, ze na wznak miałaś. Nam położna zawsze tłucze, ze niewazne kto nas podpina i co mowi, zawsze mamy sie przekręcić na lewy bok, bo na wznak przekłamuje.

Myslalam, ze tylko ja mam paraliż przed szpitalem, dobrze, ze nie jestem sama

Poli te rozmiarówki to jakas pomylka tez msm takich kwiatków pare z jednej firmy, juz nie pamietam z ktorej, sa taaaakie szerokajne

Pisalyscie o kapciach i wyrwałam jedne z biedry niecierie kapci, ale do szpitala raczej sie przydadza śmigać boso nie bede
kopycio jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-03-30 10:55:08


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:09.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.