Ostatnio testowałam... - Strona 94 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Perfumy

Notka

Perfumy Fora, na których znajdziesz porady w zakresie perfum. Zapraszamy do dyskusji.
Zanim napiszesz post zapoznaj się z FAQ oraz Przewodnikiem po perfumach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2007-11-09, 18:51   #2791
szugarbejb
Zakorzenienie
 
Avatar szugarbejb
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 497
Dot.: Ostatnio testowałam...

Stylessence Jil Sander - zaryzykuję stwierdzeniem, iż ta wersja to li i jedynie chwyt reklamowy - bo nie potrafię podać różnic między nim a Style. Tak samo migrenogenny, tak samo jaśminowy do bólu, tak samo mocny i słodki, jednostajny. Ewentualnie wyczułabym tam leciutko więcej fiołka, ale nie wiem czy sobie nie wmawiam. Nie widzę żadnej różnicy oprócz koloru butelki.

Do wiadomości Wroclawianek - tester jest głęboko ukryty na dolnych półkach w Douglas w Pasażu.
__________________

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
(...)
i oczywiście ma mieć ładnego penisa, jasnego i zadbanego a nie jakieś ogóra nabrzmiałego w fuj kolorach.
szugarbejb jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-09, 19:24   #2792
melkmeisje
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 10 643
GG do melkmeisje
Dot.: Ostatnio testowałam...

W Douglasie w Galerii Bałtyckiej ogromny wybór. W końcu znalazłam parę zapachów, których szukałam bezskutecznie od dłuższego czasu I tak:

Black Cashmere - dużo o nim słyszałam, dużo o nim czytałam. Szczerze mówiąc, trochę bałam się BC. Ale myślałam, że będzie jednak jeszcze cięższy, bardziej przytłaczający, bardziej gryzący (opinie są skrajne). A jest moim zdaniem - może wbrew pozorom - szalenie kobiecy. Przychodzi mi wraz z tym zapachem na myśl zarówno letni wieczorny spacer, jak i poranna jesienna mgła...

Perles de Lalique - konfitura z dzikiej róży? Stonowany, umiarkowanie słodki, elegancki. Kojarzy mi się ze świeżutkimi pączkami z marmoladą, a jednak chyba wcale nie jest szczególnie 'jadalny'
melkmeisje jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-10, 11:50   #2793
Paura
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 140
GG do Paura
Dot.: Ostatnio testowałam...

... na razie czekam na próbki od Malle. Według opinii wizażanek jest na co czekać: En Passant, Iris Poudre, Noir Epices, Musc Ravageur, French Lover, Vetiver Extraordinarine ...

Tymczasem udało mi się odhaczyć Margarethę Ley (Właśnie dążę do pozbycia się próbki, bo zapach szalenie mi się nie podoba- tak w moim typie, tak gorzkawo- kwiatowo- orientalnie- ciężki, jak wszystkie esencjonalne cuda na mojej półce. Wszystko może się znudzić) oraz męską Basalę (Najwspanialsze, najcudowniejsze, najbardziej smakowite perfumy świata- mam ochotę zjeść ten ogień z szyi TŻ ).
Nic w obliczu jednego, jedynego odkrycia. Wiąże się z nim kilka bardzo miłych zdarzeń.

Dostałam od Szarej Róży () próbkę Teint de Neige. Dawno, daleko. Testowałam raz, zachwyciłam się tą oryginalną, ziarnisto- pudrową słodyczą, po czym... zgubiłam próbkę .
Odnalazłam ją wczoraj w przepastnej szufladzie, co zbiegło się z niezwykłym wydarzeniem- mój TŻ widząc mnóstwo markotnych opisów przyniósł mi nowiutką Sagę Baldur's Gate. Nie muszę mówić, że zostałam zniszczona, zabita, pogrążona- był to pierwszy cRPG, w jaki w życiu grałam i w którym zakochałam się jeszcze jako mała dziewczynka. Zainstalowałam, zmodowałam, skonfigurowałam i stwierdziłam, że nie chce mi się grać. Zamiast tego przesłuchałam po raz kolejny piękny soundtrack z tej gry. Zaczęła mi się plątać przed oczętami oferta Black Isle i inne słodkie utwory Soule'a.

W momencie przesłuchiwania motywu z Kuli Sfer coś mnie tknęło. Ręka powęrdowała do szuflady, wyczarowała Teint de Neige i nałożyła odrobinkę na prawą rękę. To było coś absolutnie niezwykłego, magicznego i niesamowicie... niepełnego. Czułam, że czegoś mi tu brakuje...
Cóż, szukamy. Soundtrack z Baldur's Gate 2 chyba mi nie dogra, to nie ten klimat, zbyt patetyczny i pięknie epicki. Torment odpada- zapach skojarzył mi się z bezpieczeństwem, tęsknotą, śniegiem, a nie trupami po filozofii.
Przesłuchałam soundtrack z Obliviona i tak! Znalaz... Nie, nie znalazłam. Motyw "Wings of Kynareth"- spotkanie gwardii cesarskiej w świątyni z szarego kamienia, wybudowanej na najwyższym ze szczytów. Wokół biel śniegu, ale nie tego pięknego, delikatnego puchu wirującego w powietrzu. Ten jest spokojny, kryje zdradzieckie góry i lody, przepełnia jasnobłękitne niebo ostrym mrozem i wita nieśmiałe promienie słońca. Nie, stanowczo Teint de Neige jest na to zbyt słodki.

Zapach mieni się, tańczy mi po nadgarstkach pudrową słodyczą i śniegiem. Przeczesuję świat w poszukiwaniu motywu z miasta Targos z Icewind Dale 2.
No wreszcie! Bingo!

Miasto w trakcie heroicznej obrony Dolin i kilku śmiałków, mających zmienić losy świata. Kolorowe namioty, wysokie dachy budynków, nawet tajemniczy latający statek- wszystko pokryte bialutkim śniegiem. Magia iskrzy w oknach domów. Bohaterowie patrzą na to miejsce z zachwytem, smutkiem i tęsknotą. Wirujące tumany puchu tworzą jednak obrazy przyszłej chwały. Ten motyw to melodia skończenie epicka, pełna, jednocześnie nostalgiczna i magiczna. Może nie potrafię opisać jej tak dobrze, jakbym chciała, ale okazała się uzupełnieniem Teint de Neige, oddała zapach ze wspomnieniami tak pięknie...
Będę go mieć na 120% z hakiem... ale tylko do sweterka i zasypiania ze słuchawkami na uszach, przeniesiona w nieistniejący czas (Pięknej gry, nie zmarnowanego nań życia. Wiem, że niewielu ludzi to rozumie). Kiedyś to człowiek miał czas zatopić się w ten cudowny świat, a teraz... Ech...

Tak czy inaczej, był to jeden z najprzyjemniejszych testów mojego życia .
__________________
Have ruled out artificially intelligent virus... unless it's very intelligent, and toying with me!
Paura jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-10, 11:56   #2794
Sabbath
Wiedźma
 
Avatar Sabbath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 11 954
Dot.: Ostatnio testowałam...

Paura - dałaś czadu tym opisem!
A ja już myślałam, że odwalam najbardziej "dygresyjne" recki.
Sabbath jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-10, 12:27   #2795
Paura
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 140
GG do Paura
Dot.: Ostatnio testowałam...

Sabbath, usprawiedliwię się, że o ile perfumy lubię, to cRPGi są moją obsesją .
... a już zwłaszcza pochodzące z klasyków motywy muzyczne. Jak już przyjdzie paczucha od Pana Frederika, włączę sobie soundtrack z Wiedźmina i będę czekała na natchnienie. Obiecuję jednak wyłączyć dostęp do internetu, bo jeżeli coś "zaskoczy", to ...

Na razie jestem pod wrażeniem zapachu, jak i wspomnień, ale kiedy już odczaruję te perfumy, pewnie ze wstydem zedytuję tą recenzję. Coś czuję, że zbliża mój wizerunek do komputerowego geeka .
__________________
Have ruled out artificially intelligent virus... unless it's very intelligent, and toying with me!
Paura jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-10, 12:39   #2796
Sabbath
Wiedźma
 
Avatar Sabbath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 11 954
Dot.: Ostatnio testowałam...

Cytat:
Napisane przez Paura Pokaż wiadomość
Sabbath, usprawiedliwię się, że o ile perfumy lubię, to cRPGi są moją obsesją .
... a już zwłaszcza pochodzące z klasyków motywy muzyczne. Jak już przyjdzie paczucha od Pana Frederika, włączę sobie soundtrack z Wiedźmina i będę czekała na natchnienie. Obiecuję jednak wyłączyć dostęp do internetu, bo jeżeli coś "zaskoczy", to ...

Na razie jestem pod wrażeniem zapachu, jak i wspomnień, ale kiedy już odczaruję te perfumy, pewnie ze wstydem zedytuję tą recenzję. Coś czuję, że zbliża mój wizerunek do komputerowego geeka .
Nie wyedytujesz. Po pierwsze nie wolno, po drugie nie widzę powodu, po trzecie i tak zniknie w czeluściach wątku.

A w ogóle czym się przejmujesz? Ja daję czadu normalnie w reckach do KWC i kicham to ilu ludzi czytając moje wypociny uzna mnie za nawiedzoną.
Sabbath jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-10, 20:24   #2797
Kota
Zakorzenienie
 
Avatar Kota
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 944
Dot.: Ostatnio testowałam...

Wąchałam sobie dzisiaj Eau de Hadrien, Sables i Duel.
Pierwszy- taki sobie- cytrusiki. Owszem, ładne.
Sables- niezwykłe. Tytoń, uderzająca słoność, głębia zapachu, kęcące w nosie przyprawy.
Duel- dziwnie przydymiony, ziemnisty, a jednocześnie zamglony, też niezwykły.
Skropiłam sobie rękę też resztkami Smoka, żeby przekonać się w końcu, jaki jest.
No, jest amaretto, owszem. Jest ciepło, gorąco- to nie ciepło słońca, bardziej pieca czy ognia. Jest siła.
Dla mnie nie ma w nim tajemnicy, czegoś, o czym piszą dziewczyny- o kapryśności, na którą ostrzyłam zęby. Jest na mnie jednostajny i przewidywalny- a używałam go testowo specjalnie w czasie zimnych i ciepłych dni- oczekując na zmianę jego oblicza. Zawsze był taki sam- promieniował ciepłem i niewiele więcej. Głębi też za bardzo w nim nie ma, czegoś niedopowiedzianego, dla mnie jest dość toporny. Nie wytrzymuje porównania z równie ciepłym Mustem tej samej firmy.

A ile jeszcze mam do testowania. Stosy próbek.
Kota jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-10, 23:22   #2798
ROZ-ter-KA
Zakorzenienie
 
Avatar ROZ-ter-KA
 
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 8 459
Dot.: Ostatnio testowałam...

Diabolo Rose, marzyłam o poznaniu cudów de Rosine, bo kocham różę w zapachach. Diabolo pachnie na mnie "różanie" i lekko wytrawnie, ma delikatny powiew świezości , którą daje przypuszczalnie piwonia, z czasem robi się taka głęboka, aksamitna , baaaardzo aksamitna i delikatnie piżmowa. No, cudo.
W końcówce, nieco przypomina ...Stellę edp.
__________________
Trzeba rozmawiać a nie czekać , aż się ktoś domyśli , co masz w głowie .
ROZ-ter-KA jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-10, 23:57   #2799
mariolasl
Zakorzenienie
 
Avatar mariolasl
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 10 555
Dot.: Ostatnio testowałam...

Cytat:
Napisane przez Kota Pokaż wiadomość
Sables- niezwykłe. Tytoń, uderzająca słoność, głębia zapachu, kęcące w nosie przyprawy.
Zgadzam sie- Sables sa niezwykle . Czujesz w nich rowniez cynamon? Taki goracy i suchy? Na mojej skorze bardzo wyraznie sie wybija.
__________________
O książkach
mariolasl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-11, 08:43   #2800
Kota
Zakorzenienie
 
Avatar Kota
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 944
Dot.: Ostatnio testowałam...

Cytat:
Napisane przez mariolasl Pokaż wiadomość
Zgadzam sie- Sables sa niezwykle . Czujesz w nich rowniez cynamon? Taki goracy i suchy? Na mojej skorze bardzo wyraznie sie wybija.
Tak, jest cynamon, w tym suchym, ciepłym, słonym wirze przypraw, zastanawiałam się własnie, co tam siedzi- cynamon też tam jest!
Kota jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-12, 11:10   #2801
Aggie125
Zakorzenienie
 
Avatar Aggie125
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 14 126
GG do Aggie125
Dot.: Ostatnio testowałam...

Paura, prześliczny opis. Ja też bardzo lubię Teint du Neige, chociaż ja mam nieco inne skojarzenia. Dla mnie to zapach buduaru damy, lub raczej takiej średniej "damy", czyli tancerki lub luksusowej aktorki. Siedzi sobie taka pani w białych pończochach i białym negliżu, obok niej niedbale rzucony biały lis. Pani jest trochę pulchna, doskonale zaokrąglona, i co chwila sięga dłonią do talerzyka z pączkami, obficie polanymi lukrem, z konfiturą w środku. Na toaletce piętrzą się pudry, puszki, perfumy. Dama zajada sobie pączki, a skończywszy, ubiera się, zakłada białe, puszyste futro i wybiega na ulicę Sankt Petersburga, tanecznym krokiem prosto w wirujący nad cerkwiami śnieg.
__________________

Wymiana -lakiery do paznokci (OPI, MySecret, LA Colors, Sinful Colors, Revlon, Essence) oraz perfumy (Voile d'Ambre YR, Cedre SL)
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=229655
Aggie125 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-12, 12:54   #2802
Katty_p13
Piers do przodu
 
Avatar Katty_p13
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 19 270
Dot.: Ostatnio testowałam...

Cytat:
Napisane przez Aggie125 Pokaż wiadomość
Paura, prześliczny opis. Ja też bardzo lubię Teint du Neige, chociaż ja mam nieco inne skojarzenia. Dla mnie to zapach buduaru damy, lub raczej takiej średniej "damy", czyli tancerki lub luksusowej aktorki. Siedzi sobie taka pani w białych pończochach i białym negliżu, obok niej niedbale rzucony biały lis. Pani jest trochę pulchna, doskonale zaokrąglona, i co chwila sięga dłonią do talerzyka z pączkami, obficie polanymi lukrem, z konfiturą w środku. Na toaletce piętrzą się pudry, puszki, perfumy. Dama zajada sobie pączki, a skończywszy, ubiera się, zakłada białe, puszyste futro i wybiega na ulicę Sankt Petersburga, tanecznym krokiem prosto w wirujący nad cerkwiami śnieg.
Aggie co za sugestywny opis ... ... chyba zacznę szukać jakichś próbencji albo innych metod poznania zapachu
__________________
Dying is easy it's living that scares me to death .
Katty_p13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-12, 13:07   #2803
agnyska81
Zakorzenienie
 
Avatar agnyska81
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 13 040
Dot.: Ostatnio testowałam...

Cytat:
Napisane przez Aggie125 Pokaż wiadomość
Paura, prześliczny opis. Ja też bardzo lubię Teint du Neige, chociaż ja mam nieco inne skojarzenia. Dla mnie to zapach buduaru damy, lub raczej takiej średniej "damy", czyli tancerki lub luksusowej aktorki. Siedzi sobie taka pani w białych pończochach i białym negliżu, obok niej niedbale rzucony biały lis. Pani jest trochę pulchna, doskonale zaokrąglona, i co chwila sięga dłonią do talerzyka z pączkami, obficie polanymi lukrem, z konfiturą w środku. Na toaletce piętrzą się pudry, puszki, perfumy. Dama zajada sobie pączki, a skończywszy, ubiera się, zakłada białe, puszyste futro i wybiega na ulicę Sankt Petersburga, tanecznym krokiem prosto w wirujący nad cerkwiami śnieg.
Piękny opis pięknej wizji
__________________

Joga z rana jak śmietana.
agnyska81 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-12, 13:18   #2804
wersta
Zakorzenienie
 
Avatar wersta
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 6 500
Dot.: Ostatnio testowałam...

idę dziś do quality i mam w planie niuchnąć perfumy, które ostatnio tam będąc wąchałam, ale nie na skórze. pachniały identycznie jak kadzidło kościelne.
chcę jeszcze sprawdzić 2 zapachy z etro.
ostatnio nabyłam tam esperysa
wersta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-12, 13:36   #2805
Aggie125
Zakorzenienie
 
Avatar Aggie125
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 14 126
GG do Aggie125
Dot.: Ostatnio testowałam...

Cytat:
Napisane przez Katty_p13 Pokaż wiadomość
Aggie co za sugestywny opis ... ... chyba zacznę szukać jakichś próbencji albo innych metod poznania zapachu
Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
Piękny opis pięknej wizji
Och, dziekuję, aż się rumienię... Jakoś nigdy nie uważałam, że moje opisy są poetyckie, ale Teint du Neige to dla mnie taki buduar plus zima w Sankt Petersburgu. Katty, ja swoją próbke brałam w Quality, jak jestes z Wawy, to dla Ciebie żaden problem.

Wersta, to kadzidło to nie było przypadkiem Messe de Minuit?
__________________

Wymiana -lakiery do paznokci (OPI, MySecret, LA Colors, Sinful Colors, Revlon, Essence) oraz perfumy (Voile d'Ambre YR, Cedre SL)
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=229655
Aggie125 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-12, 17:15   #2806
ropuszka
Zakorzenienie
 
Avatar ropuszka
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
Dot.: Ostatnio testowałam...

Testowalam dzis:

Rush - ze tez on zawsze mnei kusi, a nigdy nie kupuje. Tym razem pachnie na mnie swiezuchowato i upierdliwie, tandetnie i malo zmyslowo.
Annayake - nie pamietam nazwy, ale nowosc w czerwonym flakonie. Bardzo orietalna, korzenna, w typie Slonika. Pachnie swiatecznie i jakos nie powala na mnie trwaloscia.
Escada S - test drugi, niepomyslny, wiec juz nie bede wachac. Pachnie faktycznie jak Boss...
Iris noir rowniez drugi test i ja tam czuje pot. Bleh.

Jestem zla, bo nie bylo testera Incanto shine:/
ropuszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-12, 22:02   #2807
mex
Zadomowienie
 
Avatar mex
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 1 456
Dot.: Ostatnio testowałam...

Cytat:
Napisane przez Paura Pokaż wiadomość
... na razie czekam na próbki od Malle. Według opinii wizażanek jest na co czekać: En Passant, Iris Poudre, Noir Epices, Musc Ravageur, French Lover, Vetiver Extraordinarine ...

Tymczasem udało mi się odhaczyć Margarethę Ley (Właśnie dążę do pozbycia się próbki, bo zapach szalenie mi się nie podoba- tak w moim typie, tak gorzkawo- kwiatowo- orientalnie- ciężki, jak wszystkie esencjonalne cuda na mojej półce. Wszystko może się znudzić) oraz męską Basalę (Najwspanialsze, najcudowniejsze, najbardziej smakowite perfumy świata- mam ochotę zjeść ten ogień z szyi TŻ ).
Nic w obliczu jednego, jedynego odkrycia. Wiąże się z nim kilka bardzo miłych zdarzeń.

Dostałam od Szarej Róży () próbkę Teint de Neige. Dawno, daleko. Testowałam raz, zachwyciłam się tą oryginalną, ziarnisto- pudrową słodyczą, po czym... zgubiłam próbkę .
Odnalazłam ją wczoraj w przepastnej szufladzie, co zbiegło się z niezwykłym wydarzeniem- mój TŻ widząc mnóstwo markotnych opisów przyniósł mi nowiutką Sagę Baldur's Gate. Nie muszę mówić, że zostałam zniszczona, zabita, pogrążona- był to pierwszy cRPG, w jaki w życiu grałam i w którym zakochałam się jeszcze jako mała dziewczynka. Zainstalowałam, zmodowałam, skonfigurowałam i stwierdziłam, że nie chce mi się grać. Zamiast tego przesłuchałam po raz kolejny piękny soundtrack z tej gry. Zaczęła mi się plątać przed oczętami oferta Black Isle i inne słodkie utwory Soule'a.

W momencie przesłuchiwania motywu z Kuli Sfer coś mnie tknęło. Ręka powęrdowała do szuflady, wyczarowała Teint de Neige i nałożyła odrobinkę na prawą rękę. To było coś absolutnie niezwykłego, magicznego i niesamowicie... niepełnego. Czułam, że czegoś mi tu brakuje...
Cóż, szukamy. Soundtrack z Baldur's Gate 2 chyba mi nie dogra, to nie ten klimat, zbyt patetyczny i pięknie epicki. Torment odpada- zapach skojarzył mi się z bezpieczeństwem, tęsknotą, śniegiem, a nie trupami po filozofii.
Przesłuchałam soundtrack z Obliviona i tak! Znalaz... Nie, nie znalazłam. Motyw "Wings of Kynareth"- spotkanie gwardii cesarskiej w świątyni z szarego kamienia, wybudowanej na najwyższym ze szczytów. Wokół biel śniegu, ale nie tego pięknego, delikatnego puchu wirującego w powietrzu. Ten jest spokojny, kryje zdradzieckie góry i lody, przepełnia jasnobłękitne niebo ostrym mrozem i wita nieśmiałe promienie słońca. Nie, stanowczo Teint de Neige jest na to zbyt słodki.

Zapach mieni się, tańczy mi po nadgarstkach pudrową słodyczą i śniegiem. Przeczesuję świat w poszukiwaniu motywu z miasta Targos z Icewind Dale 2.
No wreszcie! Bingo!

Miasto w trakcie heroicznej obrony Dolin i kilku śmiałków, mających zmienić losy świata. Kolorowe namioty, wysokie dachy budynków, nawet tajemniczy latający statek- wszystko pokryte bialutkim śniegiem. Magia iskrzy w oknach domów. Bohaterowie patrzą na to miejsce z zachwytem, smutkiem i tęsknotą. Wirujące tumany puchu tworzą jednak obrazy przyszłej chwały. Ten motyw to melodia skończenie epicka, pełna, jednocześnie nostalgiczna i magiczna. Może nie potrafię opisać jej tak dobrze, jakbym chciała, ale okazała się uzupełnieniem Teint de Neige, oddała zapach ze wspomnieniami tak pięknie...
Będę go mieć na 120% z hakiem... ale tylko do sweterka i zasypiania ze słuchawkami na uszach, przeniesiona w nieistniejący czas (Pięknej gry, nie zmarnowanego nań życia. Wiem, że niewielu ludzi to rozumie). Kiedyś to człowiek miał czas zatopić się w ten cudowny świat, a teraz... Ech...

Tak czy inaczej, był to jeden z najprzyjemniejszych testów mojego życia .
Bożesz ty mój, cudne, cudne, cudne, Paura
Oczy przymknięte w trakcie czytania,żeby nie przeszkadzać za bardzo wyobraźni, o taki wariat
mex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-12, 22:17   #2808
Kota
Zakorzenienie
 
Avatar Kota
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 944
Dot.: Ostatnio testowałam...

Wieczorami testuję ciągle Libertine. Po pierwszym intensywnym, gwałtownym zafascynowaniu- dziś piersza fala zapachu przyprawiła mnie z kolei o gwałtowną niechęć. Ale teraz, po dwóch godzinach- znowu jest zachwycający. Świeży, doskonały, lekko zielony, lekko drapiąco- szorstki, idealny.
Joasiu- curry w nim nie czuję
Kota jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-13, 08:58   #2809
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 68 880
GG do groszek75
Dot.: Ostatnio testowałam...

Stylessence J.Sander- b.podobny do klasyka, nie zawiódł mnie, jest sliczny i inny. I ma piekny mroczny flakon. Jest subtelny i zmysłowy, otulający i waniliowy, ale troszkę.
__________________
Psy to cud życia

Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

-Żyj!- krzyknęła Miłość
-Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995(14.12.1996)


Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi
groszek75 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-13, 10:55   #2810
kriss_de_valnor
Zakorzenienie
 
Avatar kriss_de_valnor
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: gród Kraka
Wiadomości: 6 434
Dot.: Ostatnio testowałam...

messe - o traumie nie może być mowy ale to kadzidło przytłacza i na pewno nie jest zapachem radosnym, poza tym wcale się nie rozwija, na mnie wyjątkowo trwały
hot couture edp - początek piękny ale po 10 min.rozmydla się aż w końcu przestaje pachnieć - zawiodłam się
__________________
próbki na wymianę



kriss_de_valnor jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-13, 10:59   #2811
ropuszka
Zakorzenienie
 
Avatar ropuszka
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
Dot.: Ostatnio testowałam...

A ja jeszcze testowalam wczoraj Palazzo Fendi. Nie podoba mi sie, jest ostry i po prostu nie moj. I dosc typowy dla Fendi.

edytuje - doszly moje probeczki
Prada Infusion d'iris - pachnie znajomo, na poczatku jak jakis Lenor, pranie, siwezo-cytrusowo, troche przypomina mi Kelly caleche. Malo w nim irysa na moj gust, choc zapach jest zielony, kwiatowy. Troszke retro, mydlany... Ale na pewno nie jest brzydki.
Gucci by Gucci - balam sie, ze bedzie nietrwaly, ale trzyma sie jakos... Jest dosc slodki, czekoladowy, bardzo przypomina mi Extraordinary i Diamonds w tej slodyczy, ale przebija sie tez pizmo, cos w stylu Rodrigueza. Kiedy zblizam nos, zapach jest ciekawszy - bardziej kwiatowy. Niestety slodycz wyczuwalna z dalszej odleglosci troche mniej mi sie podoba, tzn. nie jestem pewna czy cos takiego chcialabym nosic, czy nie zemdliloby mnie pewnego ranka. na pewno cieply zapach, z lekko drapiezna nuta, mnie sie podoba i uwazam, ze moglby byc moj. Czekaja mnie testy globalne i podsumowujac - warto poznac ten zapach

Edytowane przez ropuszka
Czas edycji: 2007-11-13 o 13:21 Powód: dopisek
ropuszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-13, 20:03   #2812
wersta
Zakorzenienie
 
Avatar wersta
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 6 500
Dot.: Ostatnio testowałam...

no dobra testowałam diantus i royal pavillon (nie wiem czy dobrze napisałam) etro, poprosiłam o próbki i koniec muszę mieć oba

a moja wizyta zakończyła się kupnem dla mamy creed spring flowers i dla mnie etro messe de minuit i musk
kupię jeszcze tamte 2 i nigdy więcej nie przestąpię progu quality
ale to jak dostanę premię sialalalala
wersta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-13, 20:22   #2813
Demri
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 599
Dot.: Ostatnio testowałam...

Valentino Absolu - dzisiaj testowałam, przepiękny... wyraźnie czuć wanilię, a jednocześnie takie szorstkie, drzewne nutki mu dodają charakteru dziwne że nie trafiłam na niego wcześniej, to dość popularny zapach...i chyba sobie kupię
Demri jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-13, 20:34   #2814
ishtar4
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 630
Dot.: Ostatnio testowałam...

Anais Anais Eau Legere - mocny "fekalny" jaśmin, wyłaniają się z niego jaśniejsze, świeże, zielone nutki (słodszy kwiat Tiare i jakieś rozgniecione łodygi lilii)
Stile Donna - perfumy rzeczywiście bardzo "ciemnoróżowe", wyczuwalna czarna jagoda czy jeżyna przechodząca w różę, w otoczeniu delikatnych cytrynowych nut znanych już z Ozone Tacchiniego
Mandarina Duck - dla wszystkich kochających Esencia de Duende (wg mnie bardzopodobne) i VV Verino, charakterystyczna hiszpańska, kolońska męskawa nuta, jakby powietrze w cytrusowym sadzie z czymś lekko pieprznym. Z tym że Esencia de Duende jest ostrzejsza, Mandarina Duck bardziej kremowa.
Masaki - litchi z puszki, czerwone żelki haribo, bardzo owocowy zapach
Yardley - Lily of the Valley - nawet fajna konwalia, bez nut zielonego jabłuszka i syntetycznej lilii.
Yardley - Honeysuckle - dziwne, zupełnie rózni się od zapachu olejku wiciokrzewu. Charakterystyczna, typowa dla damskich perfum nuta (5-Avenue czy J'Adore) + piwonia taka jak w Envy Me + przebijająca przez to wszystko nuta miodu, ale takiego dziwnego, mdławego (to pewnie wiciokrzew), czasem nawet wyczuwam coś lekko musztardowego (!).
__________________
-xyx-
ishtar4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-13, 20:47   #2815
Kota
Zakorzenienie
 
Avatar Kota
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 944
Dot.: Ostatnio testowałam...

A ja sobie któryś raz z kolei testuję po troszeczku Anglomanię...Ech, chyba jej podziękuję- wychodzi na mnie taka przyducha, jak nie wiem, nic powietrza.
Róża mdląca- a może być przeciez piękna, od razu kiśnie w mdlącą słodycz, trącącą potem i nieświeżością, na dodatek słodką, oj, słodziutką...Zero błysku, zero blasku, zero jakiegoś interesującego elementu...
Męcąca, panie, męcąca ta Anglomańka.
Kota jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-13, 21:53   #2816
joasiak1
Zakorzenienie
 
Avatar joasiak1
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 6 628
GG do joasiak1
Dot.: Ostatnio testowałam...

Cytat:
Napisane przez Kota Pokaż wiadomość
Wieczorami testuję ciągle Libertine. Po pierwszym intensywnym, gwałtownym zafascynowaniu- dziś piersza fala zapachu przyprawiła mnie z kolei o gwałtowną niechęć. Ale teraz, po dwóch godzinach- znowu jest zachwycający. Świeży, doskonały, lekko zielony, lekko drapiąco- szorstki, idealny.
Joasiu- curry w nim nie czuję
Znaczy się, musi być, że zawartość mojej próbki się zmieniła
Szkoda by było takiego zapachu na curry
__________________


joasiak1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-13, 22:07   #2817
Kota
Zakorzenienie
 
Avatar Kota
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 944
Dot.: Ostatnio testowałam...

Cytat:
Napisane przez joasiak1 Pokaż wiadomość
Znaczy się, musi być, że zawartość mojej próbki się zmieniła
Szkoda by było takiego zapachu na curry
Joasiu, mówię (piszę)Ci, naprawdę nie ma.
Aglomania dzisiejsza mnie dobiła. Kilka godzin w jej oparach... Gdyby to był Libertynek... Może jutro go sobie zapodam.
Kota jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-13, 22:18   #2818
joasiak1
Zakorzenienie
 
Avatar joasiak1
 
Zarejestrowany: 2005-03
Wiadomości: 6 628
GG do joasiak1
Dot.: Ostatnio testowałam...

Cytat:
Napisane przez Kota Pokaż wiadomość
Joasiu, mówię (piszę)Ci, naprawdę nie ma.
Aglomania dzisiejsza mnie dobiła. Kilka godzin w jej oparach... Gdyby to był Libertynek... Może jutro go sobie zapodam.
Tak sobie myślałam, że Anglomańka nie w Twoich klimatach.
Mnie urzeka jej kardamonowosć (ależ słowo ulepiłam!), mięsistość, zawiesistość, ale przyznaję, że muszę mieć na nią szczególny dzień
__________________


joasiak1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 18:46   #2819
Arwena84
Zadomowienie
 
Avatar Arwena84
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 1 618
Dot.: Ostatnio testowałam...

Dzisiaj testowalam slodkie perfumy z nuta bialej czekolady, strasznie mi sie spodobaly ale niestety nie moge sobie przypomniec nazwy. Cos mi swita, ze na opakowaniu bylo napisane: "lol". Perfumy tanie, 150zl/100ml. Jesli ktos wie o czym pisze, prosze o dokladna nazwe.
__________________
MAComania mnie dopadla, choroba ciezka, przewlekla i obawiam sie ze nieuleczalna.
Arwena84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 22:23   #2820
ropuszka
Zakorzenienie
 
Avatar ropuszka
 
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
Dot.: Ostatnio testowałam...

Wlasnie testowalam Alien, drugi raz w zyciu i tym razem bardzo mi sie spodobal. Tylko, ze ma wiele wspolnego z Code Armaniego, dlatego uwazam, ze nie jest zbyt oryginalny. Niby byl przed Codem, ale po Gabrieli Sabattini, do ktorej tez jest wg mnie bzlizony. Ladny, na poczatku lepszy niz pod koniec. NIe wiem czy bedzie moj... Szukalam tez testera Apparition, ale nie maja tej marki w dwoch perfumeriach, w ktorych bylam, bu
ropuszka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Perfumy


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:01.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.