Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III - Strona 135 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2007-11-14, 13:19   #4021
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Jak to pisałam nie wiedziałam, ze Ty planujesz we wrześniu.
Sanetko u mnie się sprawdziło, u Ciebie na pewno będzie inaczej, najważniejsze jest pozytywne myslenie
szczerze...cos w tym jest . no bo nie ma co sie oszukiwac juz teraz nasz zwiazek jest trudny co nie znaczy ze nieszczesliwy. i wymaga duzo pracy.
numerologicznie i zodiakowo tez sie nie sprawdza
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 13:23   #4022
gold-fish
Zakorzenienie
 
Avatar gold-fish
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 4 512
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
hahahah no na pewno. Po pierwsze nie zmusiałabym dziecka do czegos czego by nie chciało, a po drugie znajac temperameny i niezaleznosc mamusi i tatusia dziecko bedzie jakims globtroterem, himalaistą, kierowca raidowym tudziez kaskaderem
Nie szanujesz himalaistów!!!!
__________________

Dżunior maj 2013

Hanna kwiecień 2015
gold-fish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 13:25   #4023
gold-fish
Zakorzenienie
 
Avatar gold-fish
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 4 512
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Moim zdaniem naprawę ,,coś" jest w małżeństwach z lipca. Jakby u nich ciągle świeciło słońce. Moja kuzynka brała ślub we wrześniu i przez pierwszy rok mi powtarzała, ze gdyby nie ciąża to by za niego nie wyszła, i ryczała mi do słuchawki... Teraz już jest chyba dobrze, bez rozwodu.
__________________

Dżunior maj 2013

Hanna kwiecień 2015
gold-fish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 13:26   #4024
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
My tez- waga i baran- to w ogóle w grę nie wchodzi- absolutnie.
Numerologicznie tez katastrofa
Nic nie mów Na wątku Mężatek był taki kalkulator do wpisywania imion i dawało procent miłośc

Mi wychodziło tłuściutkie, okrąglutkie ZERO No Comments
A Mąż mi wciska, że to przeznaczenie
Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość
My braliśmy w maju Wszyscy się dziwili, bo bez R i jeszcze to miesiąc komunijny i wogóle ktos nam rzekł przysłowie: W maju ślub, szybki grób. To wogóle padliśmy z wrazenia hahhaha A my od poczatku chcieliśmy maj, jak padło pytanie kiedy? Razem, bez wcześniejsyzch uzgodnień, odparliśmy MAJ To dla nas najpiękniejszy miesiąc, wszystko sie rodzi do życia, piękna zieleń Ja mam w maju imieniny, mąż urodziny Ślub nam wypadł po srodku tych dwóch dat
Maj jest piękny
Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość
I ja taka wstawiona od razu poprosiłam go o telefon i dałam swój Teraz się z tego śmiejemy, bo mój mąż mówi, ze nieźle się wtedy zdziwił, ale dzieki temu rozwineliśmy znajomosć
Strach pomysleć, co by było, gdyby nie ten alkohol













Zartowałam
Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
. i wymaga duzo pracy.
numerologicznie i zodiakowo tez sie nie sprawdza
Właśnie! A póki pracujecie nad związkiem i się kochacie, to głowa do góry Bedzie dobrze!
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 13:27   #4025
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez gold-fish Pokaż wiadomość
Nie szanujesz himalaistów!!!!
Coś mi się zdaje, że hania to góry kocha, więc... Himalaistów raczej szanuje
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 13:38   #4026
gold-fish
Zakorzenienie
 
Avatar gold-fish
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 4 512
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość

Ja się zakochałam po pierwszej randce, jak przyjechał do mnie do Warszawy Najlepsze jest to, że oboje mielismy watpliwości czy się poznamy w świetle dziennym ale poznalismy się , nawet zrobilismy na sobie bardziej piorunujace wrażenie niz w Klubie
Z nami było tak samo (znowu). Jak go zobaczyłam to mnie wmurowało. Fajne dźinsy, czarna skóra (ale bez złotych łańcuchów na szyi )
Czarne włosy... Taki piękny...I to oczy...mhmmm moje ciacho

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Coś mi się zdaje, że hania to góry kocha, więc... Himalaistów raczej szanuje
No ale w tym horoskopie lipcowym było, ze wykształci dzieci na osoby z szanowanym zawodzie... a ona się śmieje i twierdzi, zę nie, ze prędzej będą himalaistami. Więc bacikiem, bacikiem.
__________________

Dżunior maj 2013

Hanna kwiecień 2015
gold-fish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 13:44   #4027
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez gold-fish Pokaż wiadomość
No ale w tym horoskopie lipcowym było, ze wykształci dzieci na osoby z szanowanym zawodzie... a ona się śmieje i twierdzi, zę nie, ze prędzej będą himalaistami. Więc bacikiem, bacikiem.
No na himalaistów zgodnie z pasjami rodziców, a nie jakiś tam lekarzy

Tak ja to zrozumiałam
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 13:45   #4028
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez gold-fish Pokaż wiadomość
Nie szanujesz himalaistów!!!!
Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Coś mi się zdaje, że hania to góry kocha, więc... Himalaistów raczej szanuje
Hihi za mnie odpowiedziała. Góry kocham bardzo bardzo bardzo.
Więc himalista jak dla mnie to bardziej poszanowany "zawód" niz lekarz czy prawnik

a tak przy okazji to sie pochwale - bo się jeszcze nie chwaliłam ze 23 lutego wyjezdzamy w Alpy. Dni odliczam
Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Nic nie mów Na wątku Mężatek był taki kalkulator do wpisywania imion i dawało procent miłośc

Mi wychodziło tłuściutkie, okrąglutkie ZERO No Comments
A Mąż mi wciska, że to przeznaczenie
Mi tez wychodziło cos koło zera

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Strach pomysleć, co by było, gdyby nie ten alkohol

Ja z męzem na pierwszej randce wisniówke piłam ostro
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 13:46   #4029
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Maj jest piękny
Strach pomysleć, co by było, gdyby nie ten alkohol




Zartowałam

Hahahhahah, alkohol, alkoholem, ale i tak jesteśmy sobie przeznaczeni To wiemy na 100% I tego się będę trzymała
To była trudna sytuacja.. Najpierw przyjaźń, ja w innym związku.. Kłopoty z rozstaniem z poprzednim partnerem.. ach książkę bym mogł napisac
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 13:47   #4030
gold-fish
Zakorzenienie
 
Avatar gold-fish
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 4 512
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Ja sobie żartowałam
__________________

Dżunior maj 2013

Hanna kwiecień 2015
gold-fish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 13:47   #4031
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
Mi tez wychodziło cos koło zera

Ja z męzem na pierwszej randce wisniówke piłam ostro
My czerwone wytrawne winko.
I pamiętam, że do domu z szumem w główce wracałam
I do dziś uważam, że to był szum z zakochania, a nie od winka
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 13:49   #4032
gold-fish
Zakorzenienie
 
Avatar gold-fish
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 4 512
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość

Ja z męzem na pierwszej randce wisniówke piłam ostro
Narobiłaś mi smaka na wiśniówke na spirytusie. Moja babcia sama robi...
Jeden łyk i jestem zała rozpalona i czerwona na buzi ale smak ...
cud, miód i orzeszki
__________________

Dżunior maj 2013

Hanna kwiecień 2015
gold-fish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 13:51   #4033
aga2111
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 353
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
Tez mielismy takie plany, ale juz nam się odechciało.
Może i nam się odechce, bo i tak ostatnio zmieniłam swoje poglądy na temat ślubu. Kiedyś to tylko kościelny, wielkie wesele, a ostatnio doszłam do wniosku, że lepiej cywilny, skromnie, że to przecież dla nas ma być.

Tylko nie wiem co na to rodzinka Bo czegoś takiego to u mnie w rodzinie jeszcze chyba nie było Ale co tam, jeśli rodzice stwierdzą, że fajnie by było gdyby było wesele i kościelny to będzie, nie jestem na nie W sumie chciałabym przeżyć to wszystko z rodziną i znajomymi.
aga2111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 13:54   #4034
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez gold-fish Pokaż wiadomość
Narobiłaś mi smaka na wiśniówke na spirytusie. Moja babcia sama robi...
Jeden łyk i jestem zała rozpalona i czerwona na buzi ale smak ...
cud, miód i orzeszki
Ja wisnówkę uwielbiam- a taka domowej roboty to juz miodzio- masz racje.
Kiedys (jak byłm jeszcze swarna dziołcha) potrafiłm sporo wisnióweczki w siebie wlac. Teraz po 2 kieliszkach mam kaca przez 2 dni
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 13:58   #4035
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
Góry kocham bardzo bardzo bardzo.
Więc himalista jak dla mnie to bardziej poszanowany "zawód" niz lekarz czy prawnik

a tak przy okazji to sie pochwale - bo się jeszcze nie chwaliłam ze 23 lutego wyjezdzamy w Alpy. Dni odliczam
Odnośnie gór, ostatnio oglądałam z mężem film z wyprawy Martyny Wojciechowskiej na Mount Everest. Jestem pod dużym wrażeniem.. nie do końca chyba zdawałam sobie sprawę jaki to wysiłek dla ludzkiego ciała.. Fantaystyczny film Pokazuje cały ten wysiłek, często wkładany na darmo, bo 0,5 km przed szczytem trzeba zawrócić, bo pogoda krzyzuje plany załogi.. A na ponowna wyprawe nie ma już szans, bo koszty i trud w nią włozony często sa nie do powtórzenia już..
Choć oczywiście są osoby, które twierdzą, że Martynę tam dostarczyli helikopterem itp itd
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:01   #4036
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

ja bym chciala kwiecien albo maj bo w kwietniu rocznica a maj jest sliczny i wszystko sie budzi do zycia
__________________

kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:03   #4037
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość
Choć oczywiście są osoby, które twierdzą, że Martynę tam dostarczyli helikopterem itp itd
Niestety tak to juz jest ze jak ktos odnosi sukcesy i jest w czyms dobry to znajda się jacys zyczliwi zazdrosnicy, którzy te sukcesy muszą podwazyć.
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:04   #4038
nema_
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Dziewczyny przepraszam, ale dzisiaj muszę się chwilkę wyżalić...

Chodzę ze łzami w oczach i walczę ze sobą, żeby nie płakać, a powód jest teretycznie banalny. Nienawidzę studiować, nie lubię jeździć na zjazdy, wstawać o 4 w nocy na pociąg, żeby zdążyć na 8 rano na zajęcia. Zawsze nie potrafię spać w noc wyjazdu ze stresu i wściekłości, że muszę tam jechać.
Kierunek nie mam zły - wielce nie wymagają, w końcu to zaoczne prywatne. Ale ja się do tego nie nadaję... Gimnazjum kończyłam z nagrodą prezydenta za wyniki w nauce, liceum też całkiem nieźle, matura bdb, ale na tym skończyła się moja jakakolwiek chęć do nauki. byłam na kosmetologii, wytrzymałam niecałe 2 miesiące zajęć.
Przeprowadziłam się do innego miasta, zaczęłam dziennikarstwo, wytrzymałam semestr, ale nie zniosłam miasta - w dodatku się zakochałam i poznałam mojego TŻ. Nie rzuciłam studiów, ale przeniosłam się na inną uczelnię kontynując kierunek. Teraz jestem na II roku, ale mam braki we wpisach wynikające ze zmiany uczelni i różnicach w przedmiotach. Nie bylo mnie na dwóch zjazdach i gromadzą się problemy, na domiar zgubiłam gdzieś kartę zaliczeniową z tymi brakami i wszystkie zdobyte wpisy przepadły.
Rzuciłabym wszystko w cholere, ale nie mogę, nie znów - pamiętam strasznie napiętą sytuację w domu między mną a mamą, dla której papierek jest najważniejszy. Zgadzamy się we wszystkim, ale nie w kwestii wyksztalcenia.
Pracuję, zarabiam, ale mam taki zawód, że nikt mnie o papierek nie pyta, patrzą na moją pracę i jej efekty. Nie mogę przenieść się do W-wy, gdzie moglibyśmy się z TŻ wreszcie zacząć rozwijać na dużą skalę, bo blokuje nas szkoła. Tzn. TŻ jest na porządnych studiach i to już ostatni inżynierski rok, więc szkoda by było rzucić - w dodatku, że to architektura na politechnice.
Czasem łąpią mnie bóle nerwicowe przez myśli o szkole. Wiem - zacisnąć zęby i przejść przez to. Niby banał - 2dni na 2tyg. Ale męczy mnie fakt, że zmuszam się do czegość tak bardzo, a w dodatku to coś nie pozwala mi żyć w pełni szczęścia - tłumi mi je i ciągle przypomina, że MUSZĘ coś zrobić, czego nie znoszę. Wiem, że życie to nie same przyjemności, mam obowiązki, ciężko pracuję, ale kocham to co robię i się rozwijam, w dodatku doceniają i mnie i mojego TŻ kolejne osoby.

Rozpisałam się, ale było mi to bardzo potrzebne na obecną chwilę, mam nadzieję, że zrozumiecie. W dodatku jestem tuż przed @, dwie prace do napisania, a jutro w nocy jadę do szkoły i tak się to nagromadziło
Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:07   #4039
ANITKA79
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 601
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Sanetko

Naprawde nie bierz do siebie tego co pisza o m-cach w ktorych bierze sie slub.

Przeciez najwazniejsze jest to zebyscie darzyli sie miloscia, pielegnowali swoj zwiazek, kochali sie, byli ze soba a nie obok
Poki milosc sie pielegnuje i o nia dba we dwoje to zadne przesady i inne bzdury jej nie straszne.

My z moim Tz tez nie jestesmy dobrani pod wzgledem horoskopow
Ja LEW On RYBApodobno dwa swiaty, przeciwienstwa itp..I powiem Ci ze my tez rozstalismy sie /co prawda na krotko/ i bardzo szybko zrozumielismy ze nie mozemy bez siebie zyc

A kochamy sie z kazdym dniem coraz mocniej i chcemy byc razem i zadne horoskopy nam nie straszne

PS. To ja chyba filmowa jestem?
A ja ot tak sobie poszlam, zwyczajnie wlosy spiete do gory, nieumalowana, na luzie i w ogole do kolezanki ogladac film na dvd i On tez po chwili sie pojawil
I jak go zobaczylam to serduszko mocniej zabilo I bije do dzis
I teraz zawsze wspomina kiedy sie tak uczesze, ze tak jak za pierwszym razem gdy zawrocilam mu w glowie
ANITKA79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:19   #4040
.Apolonia.
Raczkowanie
 
Avatar .Apolonia.
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 224
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
ja tez tak czasami mam. nie wiem czemu. najchetniej bym sie na kims wyzyła
No ja własnie mam to samo. Czasem po prostu mam juz zły humor i wiem, ze bez jakiejs kłotni sie nie obejdzie. Nie wiem, jak nad tym pracowac, tak naprawde gdyby nie ja i moje chore podejrzenia to my bysmy sie w ogole nie klocili

Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
Apolonio, oddychaj, czasem się nakładają na siebie różne czynniki i tak się to kończy
Np. ja jakiś czas temu miałam problemy z praca+sajgon w szkole+irytujących ex-znajomych i skrupiło się na biednym Tżcie, którego prawie wywaliłam za drzwi za to, że zjadł mojego cukierka O.O

Na szczęście to jest fantastyczny facet i nie dość, że się nie obrazil, to jeszcze utulił i okazał miłość i dopiero to otworzyło mi oczy i oczywiście go przeprosiłam -.-

Na Twoim mcu powiedziałabym Tżtowi, że nie wiesz co się z Tobą dzieje i żeby się nie gniewał, bla bla
Na szczescie moj tez nie jest porywczy i rzadko daje sie wciagnac w moje klotnie ale ostatnio to po prostu juz mi nawet glupio za siebie

A w te dni gdy bylo bardzo dobrze, bylismy na obiedfzie u mojej rodziny i swiezo upieczony maz (moj brat cioteczny) zapytal mojeego, jakie ma plany wzgledem jego siotry (czyli mnie) wszyscy inni go zafguszyli (mojego brata) i w koncu moj nic nie musial odpowiadac. Za to juz w domu mu powiedzialam, ze chcialabym zeby sie zdeklarowal. A on, ze przeciez, nie mamy warunkow na slub. Ja zrobilam ogrooomne oczy, i mu powiedzialam (po raz juz chyba 2gi) ze do slubu mi sie wcale nie spieszy, ale chce byc juz narzeczona!! POgadalismy chwile i mu wytlumaczylam, ze chce sie nacieszyc byciem narzeczona i pewnie minimum 2 lata bym chciala jeszcze nie brac slubu. A ten sie zdziwil bo myslal ze od razu trzeba slub planowac. No ludzie, ile razy mozna tlumaczyc facetowi....... A na koniec stwierdzil "dobrze kochanie". Ciekawe czy juz dotarlo do niego?

PS. Oj przedwczoraj to niezle przesadzilam. Mam nadzieje, ze nie zapamietal tego co mu nagadalam
PS2. ALe chyba najlepiej nam sie uklada w lozku, co do cholery sie dzieje????
.Apolonia. jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:24   #4041
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

nema dobrze ze sie wypisałaś

Kwestia jest taka czy ty w ogóle lubisz swój kierunek, czy studiujesz tylko i wyłacznie dla papierka i zadowolenia rodziców???
Ja uwazam ze studiowanie na byle jakiej uczelni, na kierunku który w ogole nie interesuje i nie łaczy się z nim zadnych palnów na przyszłośc jest strata pieniędzy i czasu.

Szczególnie w sytuacji kiedy masz swoja pasje, w jej kierunku się rozwijasz i jestes w tym co robisz coraz lepsza.
Tak jest z moim TZ. Od dzieciaka jego pasją jest muzyka. W tym kierunku poszedł i radzi sobie w tym co robi cąlkiem nieźle więc po co niby ma skończyc jakąs tam uczelnie która w ogóle go nie interesuje.
Nikt nie pyta go o to czy mam magistra...ważne że to co robi, robi z pasja i ludziom sie podoba.

Jedynym argumentem przemawiajacym za studiowaniem jest upływ czasu i niewiadoma....bo nigdy nie wiadomo jak się życie potoczy i czy za 10 lat nie bedziesz musiał podjac "normalnej" pracy...ale to jest argument mam, który do mnie nie przemawia. Bo studiowac mozna nawet w wieku 50 lat
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:25   #4042
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez nema_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny przepraszam, ale dzisiaj muszę się chwilkę wyżalić...

Chodzę ze łzami w oczach i walczę ze sobą, żeby nie płakać, a powód jest teretycznie banalny. Nienawidzę studiować, nie lubię jeździć na zjazdy, wstawać o 4 w nocy na pociąg, żeby zdążyć na 8 rano na zajęcia. Zawsze nie potrafię spać w noc wyjazdu ze stresu i wściekłości, że muszę tam jechać.
Kierunek nie mam zły - wielce nie wymagają, w końcu to zaoczne prywatne. Ale ja się do tego nie nadaję... Gimnazjum kończyłam z nagrodą prezydenta za wyniki w nauce, liceum też całkiem nieźle, matura bdb, ale na tym skończyła się moja jakakolwiek chęć do nauki. byłam na kosmetologii, wytrzymałam niecałe 2 miesiące zajęć.
Przeprowadziłam się do innego miasta, zaczęłam dziennikarstwo, wytrzymałam semestr, ale nie zniosłam miasta - w dodatku się zakochałam i poznałam mojego TŻ. Nie rzuciłam studiów, ale przeniosłam się na inną uczelnię kontynując kierunek. Teraz jestem na II roku, ale mam braki we wpisach wynikające ze zmiany uczelni i różnicach w przedmiotach. Nie bylo mnie na dwóch zjazdach i gromadzą się problemy, na domiar zgubiłam gdzieś kartę zaliczeniową z tymi brakami i wszystkie zdobyte wpisy przepadły.
Rzuciłabym wszystko w cholere, ale nie mogę, nie znów - pamiętam strasznie napiętą sytuację w domu między mną a mamą, dla której papierek jest najważniejszy. Zgadzamy się we wszystkim, ale nie w kwestii wyksztalcenia.
Pracuję, zarabiam, ale mam taki zawód, że nikt mnie o papierek nie pyta, patrzą na moją pracę i jej efekty. Nie mogę przenieść się do W-wy, gdzie moglibyśmy się z TŻ wreszcie zacząć rozwijać na dużą skalę, bo blokuje nas szkoła. Tzn. TŻ jest na porządnych studiach i to już ostatni inżynierski rok, więc szkoda by było rzucić - w dodatku, że to architektura na politechnice.
Czasem łąpią mnie bóle nerwicowe przez myśli o szkole. Wiem - zacisnąć zęby i przejść przez to. Niby banał - 2dni na 2tyg. Ale męczy mnie fakt, że zmuszam się do czegość tak bardzo, a w dodatku to coś nie pozwala mi żyć w pełni szczęścia - tłumi mi je i ciągle przypomina, że MUSZĘ coś zrobić, czego nie znoszę. Wiem, że życie to nie same przyjemności, mam obowiązki, ciężko pracuję, ale kocham to co robię i się rozwijam, w dodatku doceniają i mnie i mojego TŻ kolejne osoby.

Rozpisałam się, ale było mi to bardzo potrzebne na obecną chwilę, mam nadzieję, że zrozumiecie. W dodatku jestem tuż przed @, dwie prace do napisania, a jutro w nocy jadę do szkoły i tak się to nagromadziło

Chyba cie rozumiem, robienie czegos wbrew sobie, co nie przynosi nam ani grama przyjemności czy widocznego, przynajmniej na ten moment pożytku, bywa strasznie wkurzajace...
Nie wiem co ci napisać.. Może to taka chwila, że wszystko wydało się do d..., a może to kres twojej wytrzymałości w tym temacie i należy zrezygnowac lub zmienić kierunek..
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:26   #4043
Wisienki
Zakorzenienie
 
Avatar Wisienki
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: raz stąd, raz stamtąd ;)
Wiadomości: 3 927
Wink Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

FAjna ta wróżba - w oparciu o nią pozostaje mi jedynie - Kwiecień, CZerwiec, lipiec hi hi hi musze postawić takie ultimatum mojemu TŻtowi - ślub w wyżej wymienionych miesiącach albo za drzwi

a jeśli chodzi o horoskopy jam Baran on Lew - oj będzie gorąco
__________________
Wisienki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:32   #4044
nema_
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
nema dobrze ze sie wypisałaś

Kwestia jest taka czy ty w ogóle lubisz swój kierunek, czy studiujesz tylko i wyłacznie dla papierka i zadowolenia rodziców???
Zdecydowanie to drugie... Tzn. jednego z rodziców. Poza tym, wiem, że gdybym rzuciła szkole to rodzice mojego TŻ też zaczęli by na mnie inaczej i niekoniecznie lepiej patrzeć. Na zajęciach nie jest źle, ale to nagromadzenie się problemów mnie przytłacza. Muszę robić ponad normę, nadrabiać, itd. coś co nie sprawia mi żadnej przjemności...

Najbardziej męczy mnie to dojeżdżanie pociągami i spędzanie weekendów poza domem.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:34   #4045
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez nema_ Pokaż wiadomość
Zdecydowanie to drugie... Tzn. jednego z rodziców. Poza tym, wiem, że gdybym rzuciła szkole to rodzice mojego TŻ też zaczęli by na mnie inaczej i niekoniecznie lepiej patrzeć. Na zajęciach nie jest źle, ale to nagromadzenie się problemów mnie przytłacza. Muszę robić ponad normę, nadrabiać, itd. coś co nie sprawia mi żadnej przjemności...
Z jednej strony powiedziałabym Ci, żebys rzuciła to w cholerę, bo się zamęczysz biedactwo, ale z drugiej strony to... mam wrażenie, że Ty po prostu chcesz to zrobić dla świętego spokoju i mieć już z głowy, żeby wszyscy dali Ci spokój...

Współczuję Ci bardzo.
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:36   #4046
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość
Odnośnie gór, ostatnio oglądałam z mężem film z wyprawy Martyny Wojciechowskiej na Mount Everest.
jaki to tytul? ja moge polecic "czekajac na joe"-rewelacyjny

Nema nawet nie wiesz jak ja cie rozumiemposzlam na te studia dlatego ze ciezko cokolwiek robic po licum ogolnym. no i troche pod presja mamy po rzuceniu poprzedniego kierunku. myslalam bardziej o szkole policealnej np technik farmaceuta, z drugiej strony wszyscy mnie wspierali ze dam sobie rade i bedzie dobrze.
ale tez kierunek nie jest przypadkowy. wybralam bo mnie zaciekawil. niestety te studia to dla mnie meczarnia. jak przychodzi do zjazdu to mi sie wyc chce, nie moge spac a na uczelni za dlugo usiedziec. wykancza mnie to fizycznie i psychicznie ze jest taki ogrom nauki a do niektorych rzeczy kompletnie nie mam glowy. mecza mnie dojazdy chociaz tylko weekendowe. na ot nachodza dodatkowe problemy, czasem od TZ slysze ze moglabym sobie prace znalezc bo nic tylko siedze w domu. bo co to jest ze ja sie ucze
tez bym to rzucila w cholere ale z jednej strony szkoda tych prawie 3 semestrow a z drugiej co ze soba potem zrobic. no i gadanie zaraz by bylo ze strony mamy, TZa.
wiec jakos przez to przebrne, niestety no nawet nie polmetek jest bo studia 4-letnie
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:41   #4047
nema_
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
ale z drugiej strony to... mam wrażenie, że Ty po prostu chcesz to zrobić dla świętego spokoju i mieć już z głowy, żeby wszyscy dali Ci spokój...

Współczuję Ci bardzo.
Dokladnie Hihi, robię to dla świętego spokoju i spokoju duchowego mamy. Niby to TYLKO 3 lata, a ja jestem prawie w połowie, ale nienawidzę robić czegoś wbrew sobie. Szkoda, że w tym krau nadal panuję przeświadczenie, że papier musi mieć każdy...
Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:42   #4048
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez nema_ Pokaż wiadomość
Zdecydowanie to drugie... Tzn. jednego z rodziców. Poza tym, wiem, że gdybym rzuciła szkole to rodzice mojego TŻ też zaczęli by na mnie inaczej i niekoniecznie lepiej patrzeć. Na zajęciach nie jest źle, ale to nagromadzenie się problemów mnie przytłacza. Muszę robić ponad normę, nadrabiać, itd. coś co nie sprawia mi żadnej przjemności...

Najbardziej męczy mnie to dojeżdżanie pociągami i spędzanie weekendów poza domem.
Teraz przed Toba najcięzszy okres- ze względu na tez zaległośc. Dasz rade i bedzie z górki. To II rok czyli jestes na półmetku (jezeli to licencjackie) więc zacisnij zeby i brnij dalej, dla ułatwienia lepiej powtarzac sobie ze robisz to dla siebie- nie dla rodziców.

Kazdy ma chyba takie chwile zwatpienia- nawet jezeli studiuje na wymarzonym kierunku....a juz na pewno dojezdzanie i noclego poza domem z dala od TZ jest najbardzij flustrujące.

Czasem narastajace poblemy przygniataja nas do ziemi to normalne- niestety zycie to nieustajaca walka
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:48   #4049
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
jaki to tytul? ja moge polecic "czekajac na joe"-rewelacyjny
Wiesz co nie pamiętam tytułu, mogę sprawdzic w domu i ci podać, jeśli checsz? To taki dokument kręcony z tej wyprawy
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-14, 14:49   #4050
nema_
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

W dodatku zmienily się kobiety w dziekanacie i nie ma już takiej głownej, która prowadziła 'moj przypadek' i mogłam się z nią dogadać ze wszystkim. Za to są nowe - mało przyjacielskie
Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:06.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.