|
|
#4771 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
A może on nie lubi rozmów przez telefon i męczu go ta sytuacja?
Czasami przychodzi taki moment, że chce się tylko przyjechać wreszcie do tego kogoś, przytulić i nie mówić nic. Ja nienawidzę rozmawiać przez telefon z moim Tż, bo to mi poglębia tęsknotę. chcę miec go przy sobie, a nie po drugiej stronie słuchawki. A może oprócz tego jest zmęczony. Madziu ty żyjesz w jakiejś nieustannej paranoi, jeśli się kogoś kocha to ciągle i bez względu na drobiazgi życia codziennego. A mam wrażenie, że ty w każdym drobnym geście dopatrujesz się kryzysu w waszym związku! Bo albo Tż nie kocha, albo nie stara się jak trzeba, albo zaręczyn nie ma... W czum sęk? Czego ty się boisz? A dziecko ma ci dac poczucie bezpieczeństwa i "gwarancję" szczęścia? Nikt Ci jej nie da. ale na pewno będzie trudniej jeśli nie będzie zaufania. I zrozumienia, bez fochów.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#4772 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
ja NIENawidze rozmawiac przez tel. a normalnie to jestem gaduła
__________________
|
|
|
|
#4773 | |
|
*sportaddict*
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 116
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Madziu - a może coś się stało? Może ktoś mu podpadł? Może był zmęczony? Może liczył na to, że pogada z Tobą i humor mu się poprawi, a Ty znowu postawiłaś sprawę na ostrzu noża, zachowując się, jakby od tego, że nie plotkujecie wystarczająco intensywnie zależał Wasz związek. Wcale się nie dziwię, ze tak zareagował na Twoje ataki. Staraj się być mniej nastawiona na siebie i swoje oczekiwania, zastanów, jak on może się czuć i co jemu mogło się zdarzyć w ciągu dnia itp.
Skoro zadzwonił, to znaczy, że chciał z Tobą porozmawiać - doceń to, nie dopatruj się jakiś ukrytych złych intencji, negatywnych emocji. Mam wrażenie, że szybko zapominasz o tym, co jest dobre [dopiero co cieszyłaś się, że mówił o ślubie w 2009] i strasznie skupiasz na wszystkim co - wg Ciebie - złe i nastawione przeciwko Tobie. Skąd to się bierze? Przecież to Twój Tż, nie Twój wróg. Jak Ty byś się poczuła, jakby Tż Ci powiedzial, żebyś nie dzwoniła do niego następnego dnia? Albo jakby ironicznie spytal co jeszcze powiesz ciekawego? Nie dziwię mu sie, że szybko skończył rozmowę. Pamiętaj, że to nie jest tak, ze on jest od poprawiania Tobie humoru. To związek, a w związku trzeba być dla siebie nawzajem podporą, a nie tylko oczekiwać wsparcia. Jesli źle Cię zrozumiałam, to przepraszam, nie znam całej sytuacji, ale takie wrazenie odbieram po przeczytaniu tego, co napisałas teraz i wcześniej ![]() edit: hehe, Madlen - znowu mamy podobne zdanie ![]() Cytat:
|
|
|
|
|
#4774 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Vadi: własnie: kwintesencja moich myśli w Twoim poście
![]() Często mam takie wrażenie, że odczucia Madzi Są priorytetowe. Ciągle tu widzę "ja, ja ja". A Tż jest od poprawiania humoru i wszystkiego innego. Teraz, zaraz, już. A kiedy coś wypadnie, ma gorszy dzień to związek im się sypie... Ty masz jakieś traumatyczne doświadczenia madziu? Lubię Cię i życzę jak najlepiej, ale jakoś musiałam to napisać.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#4775 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Madlen ale ja nie doszukuje sie tu kryzysu
![]() TZ dzwoni do mnie codziennie. zawsze jest milo i zawsze czekam na ten tel. jak mi smutno to zawsze mnie pocieszy itp. a dzis był jakis inny
|
|
|
|
#4776 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Dziewczyny, uwaga nadchodzę z dawką nieuzasadnionego optymizmu! :P
Otóż chciałam się Was spytać, czy Wy też tak czasem macie, że stajecie przed lustrem i mówicie, że jest po prostu cudownie? Zepchnąć na bok mniej ważne problemy, albo w ogóle jakieś przeszkody wynikające z codzienności, finansów, itp. A pomyśleć o tym, że ma się kogoś kogo tak cholernie się kocha, a na dodatek jakby tego było mało - on też mnie kocha? Powiem Wam, że wzajemność w miłości to jedna z najcudowniejszych rzeczy jakie mogą się człowiekowi przydarzyć. Trzeba czasem spojrzeć sobie prosto w oczy, wyszczerzyć do lustra i powiedzieć... "Jest za***iście!". |
|
|
|
#4777 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
A może on TEZ ma prawo mieć gorszy dzień?
Wzięlas to pod uwagę?
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#4778 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
ale ja nie postawiłam sparwy na ostrzu noża. bardzo chciałam dzis usłyszeć jego głos (jak codziennie), ale on był dzis dziwny..
|
|
|
|
#4779 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
A zapytałaś?
Może mu smutno, może źle się czuje, może coś u niego nie tak? Zamiast tego dostał focha i nie "dźwoń do mnie jutro". Jakbyś miała monopol na złę samopoczucie... Gdzie jest wsparcie?
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#4780 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
oj widzę, że kiepsko się wpasowałam w aktualny temat
![]() Dziewczyny Ci dobrze piszą Madziu, chyba on zaczyna czuć, że robi zbyt wiele rzeczy źle, że jak dzwoni to źle, bo za późno itd. Może potrzebuje ochłonąć, odetchnąć. |
|
|
|
#4781 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
ale ja mu powiedziałam tak dosłownie:ie dzwoni do mnie jutro
powiedzialam mu ze jak ma byc dla mnie taki zimny i nic nie mówić to niech lepiej nie dzwoni. |
|
|
|
#4782 | |
|
*sportaddict*
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 116
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
* "zapytałam sie co mi jeszcze powie ciekawego" * "a ja no to sobie pomilczymy" * "powiedziałam mu ze jak ma być taki jak dzis to niech jutro nie dzwoni" to stawianie sprawy na ostrzu noza, stawianie się w napastliwej i agresywnej pozycji, bez zastanowienia, co jest nie tak. "potem juz skonczył ze mna rozmawiac (choc nigdzie mu sie nie spieszyło )"dziwisz się? ja też bym nie chciała kontynuować takiej rozmowy, zwłaszcza, jeśli miałabym za sobą średnio udany dzień. "myslałam ze on mi poprawi humorek a tu?? wrecz przeciwnie " Madziu - proszę - naucz się odróżniać rzeczywistość od tego, co sobie wymyślisz, na co się nastawisz, co Ci się wydaje itp. i - jak napisała Madlen - przestaw się z JA, na MY, bo on nie jest od spełniania Twoich zachcianek niezależnie od wszystkiego, co dzieje się u niego... to bardzo samolubne. Spytałaś co u niego? Dlaczego jest dziwny? Czy jest zmęczony? Jak mu minął dzień? Nie. Zaczęłaś atak. ZERO komunikacji. Jesli to się nie zmieni, to żadne z Was nie będzie na dłuższą metę szczęśliwe |
|
|
|
|
#4783 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
nie rozumiem, to znaczy ze co??
|
|
|
|
#4784 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Ale nie zapytałaś o co chodzi. Tż to nie jest kukiełka z wiecznym uśmiechem..czasem też może mieć gorszy dzień...
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#4785 |
|
*sportaddict*
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 116
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
że ciągle go krytykujesz.
nie cieszysz się, ze dzwoni, tylko - źle, bo o złej porze - źle, bo nie mówi tego, co by Ci poprawilo humor - źle, bo chciałaś, żeby zadzwonił wcześniej, więc nie odbierasz telefonu itp. chyba sama widzisz, że to nie zachęca do dalszego i częstszego dzwonienia... wciąż pokazujesz mu, że nie spełnia Twoich oczekiwań i chociaż się stara, wytykasz mu akurat to, co Ci nie pasuje |
|
|
|
#4786 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
z tym dzieckiem to moze pijecie i do mnie
![]() Kasiu nie wiem czy nas bedzie stac, zobaczymy. ja tylko uwazam ze nie ma co robic takich unikow. cudow nie bedzie a my z roku na rok nie bedziemy zarabiac "kokosow". dlatego decyzja o slubie byla spontaniczna-chcemy byc malzenstwemi jakos damy rade. jak tak rozmiawiam z TZa siostrami to mowia ze zazdroszcza nam tej spontanicznosci i nieogladania sie na wszystko. mysle ze przez te 2 lata zobaczymy jak nam sie zyje i potem bedzie decyzja o dziecku. a jak bysmy teraz wpadli to co? nie ma odwrotu i juz, zyc trzeba ![]() ja rozumiem ze dziecko to ogromna odpowiedzialnosc. widze to bo czesto chodzimy do TZa rodzenstwa gdzie sa male dzieci. i widze jak im sie zyje. moze powiecie ze co innego wpasc na godzine a co innego miec dziecko cala dobe. no nie wiem...my po prostu czujemy ze chcemy i damy rade. zreszta widze tez ze mozemy w razie co liczyc na pomoc mojej rodziny, rodziny TZa. sami z problemami nie zostaniemy a dzis sobie spacer urzadzilismy. i duzo rozmawialismy-o przeszlosci, przyszlosci. super bylo
__________________
|
|
|
|
#4787 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
ja sobie z P. podczytuje co Wy tutaj piszecie
ja tam myślę, jak sobie mieszkanie urządzimy a nie o "kupkach, zupkach itd"
__________________
|
|
|
|
#4788 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
chyba jestem beznadziejna i nie nadaję sie do poważnego związku (przepraszam ze tak pisze ale mam dołka od kilku dni) |
|
|
|
|
#4789 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Tzn. że może potrzebuje dzień wolnego od Twoich smutków. Może wystarczy mu napisać, że go kochasz i rozumiesz, że ciężko pracuje. Nie wywierać takiej presjii na nim, że musi dzwonić i musi pocieszać, on pewnie też tęskni za Tobą bardzo, a mówienie o tym nie za bardzo pomaga, lepiej się skupić na pozytywnych rzeczach
|
|
|
|
#4790 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
i zawsze się z tego ciesze, cały dzien czekam na ten tel od niego, by usłyszeć jego glos |
|
|
|
|
#4791 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Madzia przepraszam ale kojarzysz mi się z taką małą dziewczynką tupiąca nogą, a Tż musi działać wedle Twojego życzenia. Nie ma tam miejsca na JEGO emocje, bo jeśli je pokaże to zaraz zaczniesz szukać dziury w calym.
Wiecznie to CIEBIE trzeba wspierać, CIEBIE rozumieć, CIEBIE pocieszać. A jak nie to nie ma przebacz i nie dzwoń do mnie. JA bym w pewnym momencie miała dosyć. JA tu nie widzę wsparcia. Ciągle to Tż musi walczyć z Twoimi strachami, doskakiwać do coraz wyższej poprzeczki. * - celowo napisałam "JA" - bo to co piszę to moje subiektywne odczucie. Jeśli przez 6 lat waszego związku zawsze tak było to ten facet musi cię bardzo kochać. bo ja bym chyba kiedyś pękła
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#4792 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
ogólnie zgadzam się z dziewczynami. bez komunikacji nie ma związku. trzeba trochę popracować. dowiedzieć się czego kto potrzebuje i działać.
a ja ostanio jakaś padnięta jestem. nie wiem co się dzieje..bo wracam ze szkoły/z pracy i padam na pysk. dziś znowu 1,5godzinna drzemka w dzień. mam poczucie marnowanego czasu :/
__________________
Dyskretnej troski trzeba mi.. |
|
|
|
#4793 | ||
|
*sportaddict*
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 116
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
![]() po 1. i najważniejsze: jeśli czegoś chcesz/potrzebujesz, to MÓW O TYM WPROST. Wyobraź sobie np., że mówisz mu dzisiaj: - Kochanie, fajnie że dzwonisz, chcialam usłyszeć Twój głos, bo mam podły humor. Mam nadzieję, że u ciebie wszystko w porządku, bo mam wrażenie, że jesteś jakiś nieswój, stało się coś? Jak myślisz, czy Wasza rozmowa skończyłaby się tak samo? Nie, bo on poczułby, że: * jest dla Ciebie ważny * interesujesz się jego uczuciami * cieszysz się, że dzwoni * też masz nie najlepszy humor i napewno starałby się być milszy. po 2.: Uwierz, że on Cię kocha. Jest anielsko cierpliwy wobec Twoich wahań nastrojów, co więcej - chce Cię poślubić. Więc odpuść. Nie analizuj każdego jego zdania na 10000 sposobów - oczywiście z negatywnej strony. Jak masz doła, myśl o tym, że dla Ciebie nie pojechał teraz do Holandii, że planuje zaręczyny itp. Przez to napięcie robisz się strasznie napastliwa, przez co on nie wie, co się dzieje i się broni, jak się broni, to Ty się utwierdzasz w swoich tragicznych teoriach i koło się zamyka. Daj mu żyć. Pokaż mu, że go kochasz, zamiast ciagle oczekiwać zapewnień i dowodów z jego strony. Zajmij się czymś, co sprawi, ze każda Twoja myśl przestanie być kurczowo uczepiona jego osoby, bo tak to go dusisz. Jesteś świetną, atrakcyjną dziewczyna, nie musisz się trzymać jego, niech on się trzyma Ciebie. po 3.: nie przelewaj na niego wszystkich swoich schiz i negatywnych emocji, żebyś nie zaczęła mu się kojarzyć ze stresem, łzami i pretensjami. Związek to ma być przyjemność, miłość jest fantastyczna, korzystaj z tego ![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#4794 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
oj Madziu, dziewczyny napisaly wszystko co trzeba. zgadzam sie z nimi w 100%
qrna popieram dziewczyny a sama nie lepsza jestem . przynajmniej ostatnio nie bylam
__________________
|
|
|
|
#4795 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Vadi jestes kochana
przez to ze mam ostatnio zły humor (źle mi w tym olsztynie, jakos nie potrafie sie w tym roku tu zaklimatyzowac, jeszcze przeraza mnie ta ilość nauki i pisanie pracy mgr. wszyscy w kółko powtarzaja ze zaraz koniec studiów i co potem?? ze tak cięzmo bedzie na rynku pracy itp )i przez to wsyztsko nie doceniłam tego co teraz napisałaś.. dziekuje ze mi to uświadomiłas... masz racje musze popracowac nad sobą. co niestety nie bedzie łatwe, ale wiem ze warto bo wiesz.. ja najszczęsliwasza czuje sie przy nim, jestem wtedy taka bezpieczna itp. |
|
|
|
#4796 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Vadi
![]() Madziu, przed Wami takie szczęście którego jeszcze nie zaznałaś... kiedy popracujesz nad sobą i uwolnisz się od tych obaw i wkręcania sobie róznych rzeczy - wiem to po sobie - poczujesz tak niesamowita moc miłości, że wszystko stanie się prostsze i tego Ci życze!
|
|
|
|
#4797 |
|
*sportaddict*
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 116
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
![]() ![]() a teraz dupka w troki i napisz mu jakiegoś miłego smsa
|
|
|
|
#4798 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Vadi, brawo za posta, świetnie wszystko ujęlaś
Cytat:
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
|
#4799 |
|
*sportaddict*
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 116
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
|
|
|
|
#4800 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
dzwoniłam do niego teraz 3 razy ale pewnie spi (bo mówił ze dzis pójdzie wczesniej spać)
hm.. chyba mu jakiegos smska napisze.. juz sama nie wiem |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:16.







![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)











