Sierpnióweczki 2016! Część IV. - Strona 44 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-04-22, 16:18   #1291
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Pierniku, ja jako dziecko miałam jakieś bóle w klatce piersiowej, skierowano mnie na ekg i echo serca, panie takie spanikowane proszą, żebym się nie bała, nie uciekała, na co ja podobno odpowiedziałam, że "ja się lubię leczyć" oczywiście teraz nie powtórzyłabym tego zdania, raczej wychodzę z założenia, że jak trzeba, to trzeba, trochę zdrowotynch/ szpitalnych przygód przeszłam w moim zyciu (jakbym wam opisała, jak mi dren wyjmowano po ciąży pozamacicznej, to boję się, że połowa z was by zemdlała), kilka operacji, sporo nieprzyjemnych badań z "okazji" niepłodności, cała stymulacja do in vitro itd. Po prostu umiem być jakoś obok tego, nie wiem albo może mam dobrą odporność na ból...


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 16:21   #1292
zonamojegomeza
Zakorzenienie
 
Avatar zonamojegomeza
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 11 728
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

A mnie te wszystkie medyczne sprawy nie przerażają. Bardziej się stresuje jak nie widzę jak mi pani iglę w zyłę wbija. Muszę widzieć wszystko.
zonamojegomeza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 16:27   #1293
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez zonamojegomeza Pokaż wiadomość
A mnie te wszystkie medyczne sprawy nie przerażają. Bardziej się stresuje jak nie widzę jak mi pani iglę w zyłę wbija. Muszę widzieć wszystko.


Jak mialam operację kolana, to pytali, czy mają tak ustawić monitor, żebym też widziała. Oczyeiście chciałam
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 16:29   #1294
zonamojegomeza
Zakorzenienie
 
Avatar zonamojegomeza
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 11 728
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Też bym nie dopuściła. A huz to ze można "przeglądać" do srodka ciała to rewelacja.
zonamojegomeza jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 16:33   #1295
Piernik Torunski
Zakorzenienie
 
Avatar Piernik Torunski
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 090
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Pierniku, ja jako dziecko miałam jakieś bóle w klatce piersiowej, skierowano mnie na ekg i echo serca, panie takie spanikowane proszą, żebym się nie bała, nie uciekała, na co ja podobno odpowiedziałam, że "ja się lubię leczyć" oczywiście teraz nie powtórzyłabym tego zdania, raczej wychodzę z założenia, że jak trzeba, to trzeba, trochę zdrowotynch/ szpitalnych przygód przeszłam w moim zyciu (jakbym wam opisała, jak mi dren wyjmowano po ciąży pozamacicznej, to boję się, że połowa z was by zemdlała), kilka operacji, sporo nieprzyjemnych badań z "okazji" niepłodności, cała stymulacja do in vitro itd. Po prostu umiem być jakoś obok tego, nie wiem albo może mam dobrą odporność na ból...


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
hehe twarda babeczka z Ciebie.. no i kwestia doświadczeń własnie.. ja w sumie wiekszych "przygód" zdrowotnych nie miałam..nigdy nic nie miałam szyte, raz wiekszy uraz ale to były takie czasy,że lekarze tylko powiedzieli,że nie będę chodzić do końca zycia , więc zero interwencji medycznych..pamiętam jakiegoś znachora na głębokiej wsi, który "ratował" moja nogę w misce z wodą..jego synowie mnie trzymali..miałam z 6 lat..ale gdyby nie oni to mogłabym byc kaleką..poza tym - okaz zdrowia, więc dlatego boje się tych medycznych spraw.. dużo jest przygotowań do invitro? jak nie chcesz pisac to nie pisz..

Cytat:
Napisane przez zonamojegomeza Pokaż wiadomość
A mnie te wszystkie medyczne sprawy nie przerażają. Bardziej się stresuje jak nie widzę jak mi pani iglę w zyłę wbija. Muszę widzieć wszystko.
o ludzie..komuś mogłabym chyba pobrać, ale jak mi pobiera to głowa w druga stronę..
Piernik Torunski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 16:37   #1296
Krefetka
Zadomowienie
 
Avatar Krefetka
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: pomorskie
Wiadomości: 1 664
Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Pierniku, ja jako dziecko miałam jakieś bóle w klatce piersiowej, skierowano mnie na ekg i echo serca, panie takie spanikowane proszą, żebym się nie bała, nie uciekała, na co ja podobno odpowiedziałam, że "ja się lubię leczyć" oczywiście teraz nie powtórzyłabym tego zdania, raczej wychodzę z założenia, że jak trzeba, to trzeba, trochę zdrowotynch/ szpitalnych przygód przeszłam w moim zyciu (jakbym wam opisała, jak mi dren wyjmowano po ciąży pozamacicznej, to boję się, że połowa z was by zemdlała), kilka operacji, sporo nieprzyjemnych badań z "okazji" niepłodności, cała stymulacja do in vitro itd. Po prostu umiem być jakoś obok tego, nie wiem albo może mam dobrą odporność na ból...


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk


Ja myśle ze ilośc zabiegów, które musisz wykonać do in-vitro uodparniają na niektóre sprawy. Np. ilośc i częstotliwość pobieranej krwi lub pobieranie komórek.
Inna tez sprawa ze przy in-vitro wydaje sie ze inaczej podchodzisz do tego typu zabiegów, bo każdy kolejny przybliża do celu.

Może tak tez dziewczyny powinny teraz podchodzić -każda krew pobrana do analizy przybliża do spotkania z dzieckiem
Krefetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 16:40   #1297
agnszp
Rozeznanie
 
Avatar agnszp
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 851
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez Piernik Torunski Pokaż wiadomość
ja od dzieciństwa miała taki uraz do pobierania krwi,że poszłam dopiero sprawdzić morfologię gdzieś z dwa lata temu.. czyli gdzieś po 20latach..na szczęście wszytsko ok..
wierzę,że w takich momentach docenia się takie wsparcie tysiąc razy bardziej..dla rodziców to pewnie sama przyjemność..lubią czuć się potrzebni zazwyczaj..szkoda tylko,że z powodu takiego samopoczucia Twojego



mnie też przeraża 2h na tyłku..na szczęscie jeszcze nie mam zalecenia wykonania tego badania..
jak to nie możesz? pewnie,że możesz..bierz kolejne rozmiary

:


Juz mam wyprawkę do 68 skompletowana....nawet kilka mam na 74
Wiec juz nie moge kupować no nie mamy gdzie trzymać a bedziemy sie przeprowadzać zapewne w sierpniu
agnszp jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 16:45   #1298
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez Piernik Torunski Pokaż wiadomość
hehe twarda babeczka z Ciebie.. no i kwestia doświadczeń własnie.. ja w sumie wiekszych "przygód" zdrowotnych nie miałam..nigdy nic nie miałam szyte, raz wiekszy uraz ale to były takie czasy,że lekarze tylko powiedzieli,że nie będę chodzić do końca zycia , więc zero interwencji medycznych..pamiętam jakiegoś znachora na głębokiej wsi, który "ratował" moja nogę w misce z wodą..jego synowie mnie trzymali..miałam z 6 lat..ale gdyby nie oni to mogłabym byc kaleką..poza tym - okaz zdrowia, więc dlatego boje się tych medycznych spraw.. dużo jest przygotowań do invitro? jak nie chcesz pisac to nie pisz..


o ludzie..komuś mogłabym chyba pobrać, ale jak mi pobiera to głowa w druga stronę..


Spoko, ja nie mam zadnego problemu z opowiadaniem o tym. Wiesz co, nie jest dużo, to tak pędzi, że człowiek nie zdąży zacząć się bać i już jest po. Tzn ja mam takie odczucia, bo mi się udało za pierwszym razem. Bardzo wyłamuję się z invitrowej statystyki, która mówi, że jeden transfer dwóch zarodków to ok 30% szans na pojedynczą ciążę. Ja miałam dwa transfery, oba udane, z czego z drugiego bliźniacza ciąża. Czasowo wyglądało to tak, ze 1.listopada zaczęłam brać pigułki antykoncepcyjne na wyciszenie pracy jajników, po 18 dniach zaczęłam zastrzyki (9 dni, zwykle dwa dziennie), potem punkcja, czyli pobranie komórek jajowych w narkozie, 6.12 mialam już transfer. Czyli niewiele ponad miesiąc. Z tamtego transferu mam synka, dwa lata po nim wrocilam do kliniki, bo czekały tam na nas dwa zamrożone zarodki z pierwszej procedury, ale to nie wymagało jużpraktycznie żadych przygotowań, poza standardowymi badaniami, które wy robiłyscie na początku ciąży, czyli te hivy, różyczki, toxo, cytologia, stopień czystości pochwy itp.

Od samej procedury in vitro gorsze były te lata przed, szukanie przyczyn, czemu się nie udaje, badania, niektóre koszmarnie bolesne, jak sprawdzanie drożności jajowodów, z których nic nie wynikało. In vitro to nic przyjemnego, ale przynajmniej daje konkretną szansę, że wreszcie się uda.

---------- Dopisano o 16:45 ---------- Poprzedni post napisano o 16:43 ----------

Oczywiście w czasie stymulacji nie jest jakos super, jajniki wielkie, bolą, krew pobierana co dwa- trzy dni, częste usg, brzuch wielki, ryzyko przestymulowania itd. Ale ja dobrze to zniosłam, nie wspominam tego jakos tragicznie. Pamietam tylko, że mnie bolały żyły strasznie.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 16:53   #1299
TinkerrBell
Zadomowienie
 
Avatar TinkerrBell
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Szkocja
Wiadomości: 1 998
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez asicuha Pokaż wiadomość
Duzo racji w tym co piszesz, moze faktycznie sypialnie zrobic cala szara... dzieki za sugestie, pomysle jeszcze
Z doświadczenia - córka lat 11 - postawiłabym na uniwersalny kolor, który łatwo będzie przełamywac dodatkami. Bo te dzieciom się bardzo szybko zmieniają.
Mieszkam tutaj 4 lata ponad a mój dzieć ma już 3 nowy pomysł na pokój.
Jak tu przyjechaliśmy to miała szał na hello Kitty i kucyki pony. Później kolor miętowy i fioletowy i już mniej dziecięcych dodatków.
Teraz szukamy mieszkania a ona chce fioletowy pokój z czarnymi dodatkami....i sufit w kosmos....

Także, ja już dla młodego zamierzam mieć ściany w jakimś uniwersalnym kolorze by móc tylko zmieniać dodatki, które dzieciom się średnio zmieniają co dwa lata..
__________________
38/40
Soon...7
TinkerrBell jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 16:57   #1300
asicuha
Wtajemniczenie
 
Avatar asicuha
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 195
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez zonamojegomeza Pokaż wiadomość
A mnie te wszystkie medyczne sprawy nie przerażają. Bardziej się stresuje jak nie widzę jak mi pani iglę w zyłę wbija. Muszę widzieć wszystko.
Ja nie moge patrzec, przeraza mnie to :P





Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Spoko, ja nie mam zadnego problemu z opowiadaniem o tym. Wiesz co, nie jest dużo, to tak pędzi, że człowiek nie zdąży zacząć się bać i już jest po. Tzn ja mam takie odczucia, bo mi się udało za pierwszym razem. Bardzo wyłamuję się z invitrowej statystyki, która mówi, że jeden transfer dwóch zarodków to ok 30% szans na pojedynczą ciążę. Ja miałam dwa transfery, oba udane, z czego z drugiego bliźniacza ciąża. Czasowo wyglądało to tak, ze 1.listopada zaczęłam brać pigułki antykoncepcyjne na wyciszenie pracy jajników, po 18 dniach zaczęłam zastrzyki (9 dni, zwykle dwa dziennie), potem punkcja, czyli pobranie komórek jajowych w narkozie, 6.12 mialam już transfer. Czyli niewiele ponad miesiąc. Z tamtego transferu mam synka, dwa lata po nim wrocilam do kliniki, bo czekały tam na nas dwa zamrożone zarodki z pierwszej procedury, ale to nie wymagało jużpraktycznie żadych przygotowań, poza standardowymi badaniami, które wy robiłyscie na początku ciąży, czyli te hivy, różyczki, toxo, cytologia, stopień czystości pochwy itp.

Od samej procedury in vitro gorsze były te lata przed, szukanie przyczyn, czemu się nie udaje, badania, niektóre koszmarnie bolesne, jak sprawdzanie drożności jajowodów, z których nic nie wynikało. In vitro to nic przyjemnego, ale przynajmniej daje konkretną szansę, że wreszcie się uda.

---------- Dopisano o 16:45 ---------- Poprzedni post napisano o 16:43 ----------

Oczywiście w czasie stymulacji nie jest jakos super, jajniki wielkie, bolą, krew pobierana co dwa- trzy dni, częste usg, brzuch wielki, ryzyko przestymulowania itd. Ale ja dobrze to zniosłam, nie wspominam tego jakos tragicznie. Pamietam tylko, że mnie bolały żyły strasznie.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
Dzielna jestes! I no i cudownie ze w Twoim przypadku tak fajnie sie udalo, moznaby rzec "szczesciara" )

---------- Dopisano o 16:57 ---------- Poprzedni post napisano o 16:55 ----------

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
Z doświadczenia - córka lat 11 - postawiłabym na uniwersalny kolor, który łatwo będzie przełamywac dodatkami. Bo te dzieciom się bardzo szybko zmieniają.
Mieszkam tutaj 4 lata ponad a mój dzieć ma już 3 nowy pomysł na pokój.
Jak tu przyjechaliśmy to miała szał na hello Kitty i kucyki pony. Później kolor miętowy i fioletowy i już mniej dziecięcych dodatków.
Teraz szukamy mieszkania a ona chce fioletowy pokój z czarnymi dodatkami....i sufit w kosmos....

Także, ja już dla młodego zamierzam mieć ściany w jakimś uniwersalnym kolorze by móc tylko zmieniać dodatki, które dzieciom się średnio zmieniają co dwa lata..
No tak, to faktycznie masz racje,
U mnie troche inna sytuacja, bo malujemy mieszkanie u Tesciow, ale jesienia ruszamy z budowa naszego wymarzonego domku! Wiec szczerze mowiac mam nadzieje ze bedziemy tu jak najkrocej, ale z drugiej strony nie wiadomo na jak szybka budowe pozwola nam nasze finanse
Ale i tak tu nie mam perspektyw na pokoj dziecka, wiec Poli pokoj zrobimy dopiero w nowym domu
__________________
Dbam o siebie!

Mani hybrydowy <3
asicuha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 16:58   #1301
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez asicuha Pokaż wiadomość
Ja nie moge patrzec, przeraza mnie to :P







Dzielna jestes! I no i cudownie ze w Twoim przypadku tak fajnie sie udalo, moznaby rzec "szczesciara" )


No jak szczęsliwie donoszę do w miarę bezpiecznego terminu i urodzę dziewczyny, to na pewno
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 17:02   #1302
Piernik Torunski
Zakorzenienie
 
Avatar Piernik Torunski
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 090
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Spoko, ja nie mam zadnego problemu z opowiadaniem o tym. Wiesz co, nie jest dużo, to tak pędzi, że człowiek nie zdąży zacząć się bać i już jest po. Tzn ja mam takie odczucia, bo mi się udało za pierwszym razem. Bardzo wyłamuję się z invitrowej statystyki, która mówi, że jeden transfer dwóch zarodków to ok 30% szans na pojedynczą ciążę. Ja miałam dwa transfery, oba udane, z czego z drugiego bliźniacza ciąża. Czasowo wyglądało to tak, ze 1.listopada zaczęłam brać pigułki antykoncepcyjne na wyciszenie pracy jajników, po 18 dniach zaczęłam zastrzyki (9 dni, zwykle dwa dziennie), potem punkcja, czyli pobranie komórek jajowych w narkozie, 6.12 mialam już transfer. Czyli niewiele ponad miesiąc. Z tamtego transferu mam synka, dwa lata po nim wrocilam do kliniki, bo czekały tam na nas dwa zamrożone zarodki z pierwszej procedury, ale to nie wymagało jużpraktycznie żadych przygotowań, poza standardowymi badaniami, które wy robiłyscie na początku ciąży, czyli te hivy, różyczki, toxo, cytologia, stopień czystości pochwy itp.

Od samej procedury in vitro gorsze były te lata przed, szukanie przyczyn, czemu się nie udaje, badania, niektóre koszmarnie bolesne, jak sprawdzanie drożności jajowodów, z których nic nie wynikało. In vitro to nic przyjemnego, ale przynajmniej daje konkretną szansę, że wreszcie się uda.

---------- Dopisano o 16:45 ---------- Poprzedni post napisano o 16:43 ----------

Oczywiście w czasie stymulacji nie jest jakos super, jajniki wielkie, bolą, krew pobierana co dwa- trzy dni, częste usg, brzuch wielki, ryzyko przestymulowania itd. Ale ja dobrze to zniosłam, nie wspominam tego jakos tragicznie. Pamietam tylko, że mnie bolały żyły strasznie.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
to rzeczywiście wyłamujesz się ze statystyk..aż trudno uwierzyć...w sumie to należy się cieszyć,że tak "gładko" poszło..a sama procedura transferu też jest w znieczuleniu?
też miałam skierowanie na badanie drożności jajowodów-nie poszłam..i potem , po przeczytaniu paru historii na temat tego badania, strasznie się bałam jak lekarz zalecił konsultację w klinice leczenia niepłodności..nie czytałam już na ten temat nic..bo wiedziałam ,ze jak nie zaskoczy to będzie potrzeba jechać, więc wolałam się nie nakręcać..ale widzę po Twoim wpisie,że nie jest to jakoś strasznie skomplikowane..

---------- Dopisano o 17:02 ---------- Poprzedni post napisano o 17:00 ----------

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
No jak szczęsliwie donoszę do w miarę bezpiecznego terminu i urodzę dziewczyny, to na pewno
poród też w klinice, w której było invitro w takiej sytuacji?
Piernik Torunski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 17:05   #1303
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez Piernik Torunski Pokaż wiadomość
to rzeczywiście wyłamujesz się ze statystyk..aż trudno uwierzyć...w sumie to należy się cieszyć,że tak "gładko" poszło..a sama procedura transferu też jest w znieczuleniu?
też miałam skierowanie na badanie drożności jajowodów-nie poszłam..i potem , po przeczytaniu paru historii na temat tego badania, strasznie się bałam jak lekarz zalecił konsultację w klinice leczenia niepłodności..nie czytałam już na ten temat nic..bo wiedziałam ,ze jak nie zaskoczy to będzie potrzeba jechać, więc wolałam się nie nakręcać..ale widzę po Twoim wpisie,że nie jest to jakoś strasznie skomplikowane..


Nie, transfer to już normalnie, leżysz na samolocie, lekarz sobie montuje dojście, podaje taką długaśną pipetą zarodki, potem trzeba tylko 20 minut leżeć. Nie boli. Tylko lekką masakrą jest to (to brzmi śmiesznie po tym, co przy całym in vitro się przechodzi, ale to naprawdę cięzkie), że trzeba mieć pełny pęcherz na czas tego zabiegu, niby takie nic, a nie jest łatwo wytrzymać, jak lekarz majstruje przy szyjce, a położna ciśnie od góry usg.

---------- Dopisano o 17:05 ---------- Poprzedni post napisano o 17:04 ----------

co do porodu: Nie, kliniki in vitro nie zajmują się nawet prowadzeniem ciąż. Rodzilam w normalnym szpitalu. Tak naprawdę po podaniu zarodków ciaża z in vitro przestaje się roznić od naturalnej.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

Edytowane przez kasia_ruda
Czas edycji: 2016-04-22 o 17:15
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 17:38   #1304
znowuzapomnialamhasla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 412
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
Przeliczyl to na ilosc pacjentow na jego oddziale i wyszlo mu, ze jedno sniadanie to mniej niz zlotowka.

To jest obrzydliwe i zenujace.....Pomijam fakty, ze odpowiednia dieta wielokrotnie leczy przyczyny a nie tylko skutki. Ale taniej jest podac kroplowke niz calego pomidora czy tez porzadny chleb.




Ja mam wlasnie zamiar rodzic w pozycji vertykalnej. Wlasnie glownie po to by grawitacja pomogla, by parcie bylo na inna czesc bozeny - nie chce byc nacinana - wole naturalnie peknac jesli juz. Tylko mam nadzieje, ze dam rade i osoba towarzyszaca podola...
W gazetach co jakiś czas są artykuły, że więźniowie lepiej jedzą niż pacjenci szpitali i dzieci w domach dziecka

Nie boisz się, że pękniesz bardzo? Ja chcę chronić krocze, ale jeśli położna będzie widzieć, że nie przejdzie to już wolę, żeby mnie przecięli. Mam koleżankę, które pękła aż po odbyt (jak i moja mama zresztą).

Cytat:
Napisane przez Piernik Torunski Pokaż wiadomość
ja padam w granicach 21a-22a,ale za to 5ta rano pobudka...
to cc będziemy razem testować.. zobaczymy co DobraDusza nam tu poleciła..ale opinie na KWC ma super..
śpiworek za 129zeta..tu sprzedający: http://allegro.pl/show_user.php?uid=25754067
hehe.. dba o Ciebie po prostu..nie zwalaj na wódę, jest zakochany po uszy i dba o swoja Niunię

No dba, dba, nie mogę narzekać Ja dziś spałam 5 godzin i zaraz idę się drzemnąć, bo na 20 idę z kolejną koleżanką ochlać się koktajlem owocowym
Ja swój puder będę kupować stacjonarnie za tydzień, więc jakbyś miała jakieś uwagi wcześniej, to dawaj znaka

Cytat:
Napisane przez Talantea Pokaż wiadomość


Wziełas go na pijaka
Mój to sie nie da, kazdy zakup musi byc konsultowany, a on mi kaze kupować wyprawkę samej. Mój paypal jest zablokowany i musze korzystac z konta TZta i bedzie widzial co kupuje. Pozniej bedzie wojna na co ja kase wydaje. Dlatego uwielbiam miec oddzielne konto.
Ja juz nie wiem jak z nim rozmawiać. Jeszcze dodał, ze co ja niby mam kupować. Ja na to, ze moze zobaczyc sobie liste wyprawkową jak go to interesuje i uprzedzam, ze bedzie tego sporo
Spytałam się czy nie chce isc na zajęcia dla tatusiów, powiedział, ze nie, bo nie bedzie siedzial z obcymi facetami
Jedyny głupi argument. Wyszedł by gdzies do ludzi przynajmniej a on nie, dom praca i tak w kółko.
Powiedział, ze jak znajde zajęcia gdzie poszlibysmy razem to wtedy pójdzie.
Zapomniałam zapytać połoznej, a w internecie nie moge znalezc zadnego info.

Na pocieszenie, ze sie złoszcze na niego pojechalismy do sklepu po sławetne magnumy

E, to mój tż każe mi tylko "oszacować koszty", żeby wiedział na czym stoimy. Nie zdarzyło mi się, żeby mi czegoś odmówił. No dobra, raz, gdy powiedział, że przed remontem mam opróżnić lodówkę i gotować z tego, co jest. Sama byłam w szoku, że mieliśmy namagazynowane jedzenia na kilka dni, choć awanturowałam się, że umrzemy śmiercią głodową Co do wyprawki, to prosił tylko o rozsądek, bo dużo rzeczy dostaliśmy, a tak poza tym nic nie mówi. Zresztą ja wysyłam mu tylko linki, że to chcę, to, to, i jeszcze to. Z wózkiem też tak było-powiedziałam, jaki chcę, a on za trzy dni gdzieś go kupił.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Wg mnie ten Mayday to nie aż taka rewelacja, jak się spodziewałam.

Teraz ja leżę, a on z pracy mi wysyła linki do szmatek, które ogląda dla dziewczyn najlepszy ❤️



Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
Ja na razie słyszałam same pozytywy, no ale zobaczymy. Napiszę Wam swoje wrażenia po.
Fajny tż

Cytat:
Napisane przez iweczka Pokaż wiadomość
Ja po cc pierwsze co dostałam to suchary i kasze manną.
A na drugi dzień już "obiad" - zupa gdzie pływały może ze dwa ziemniaczki i plasterek marchewki + gotowane jabłko
bleeeeee
Nie zjadłam
Dietetycznie

Cytat:
Napisane przez Afrodita Pokaż wiadomość
Piękny brzusio i zgrabna mamusia


Cytat:
Napisane przez pati0090 Pokaż wiadomość
bardzo fajna sukienka ja na pierwszym prenatalnym miałam łożysko na przedniej ścianie a ma 2 prenatalnym na tylnej



ja jutro 23+0 tc

Migrujące łożysko To ja mam ciągle w tym samym miejscu. Odkryłam, że sukienka zjeżdża mi z cycków

Nie wiem,czy rozmawiałyście już o krwi pępowinowej, ale akurat ta moja koleżanka od pizzy (wciągnęłyśmy 45 cm we dwie, masakra) chce przechować. Ja znów chcę, aby pępowinę odcięli mi po 7 minutach tak, aby wróciła do dziecka. Poza tym słyszałam, że często tej krwi pępowinowej nie można użyć, bo coś tam-ale może jednak warto jeszcze to przemyśleć? Co uważacie?
znowuzapomnialamhasla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 17:55   #1305
Piernik Torunski
Zakorzenienie
 
Avatar Piernik Torunski
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 090
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Nie, transfer to już normalnie, leżysz na samolocie, lekarz sobie montuje dojście, podaje taką długaśną pipetą zarodki, potem trzeba tylko 20 minut leżeć. Nie boli. Tylko lekką masakrą jest to (to brzmi śmiesznie po tym, co przy całym in vitro się przechodzi, ale to naprawdę cięzkie), że trzeba mieć pełny pęcherz na czas tego zabiegu, niby takie nic, a nie jest łatwo wytrzymać, jak lekarz majstruje przy szyjce, a położna ciśnie od góry usg.

---------- Dopisano o 17:05 ---------- Poprzedni post napisano o 17:04 ----------

co do porodu: Nie, kliniki in vitro nie zajmują się nawet prowadzeniem ciąż. Rodzilam w normalnym szpitalu. Tak naprawdę po podaniu zarodków ciaża z in vitro przestaje się roznić od naturalnej.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
to rzeczywiście nie brzmi jak skomplikowany zabieg..a z pęcherzem to rzeczywiście musiało byc uciążliwe..

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
No dba, dba, nie mogę narzekać Ja dziś spałam 5 godzin i zaraz idę się drzemnąć, bo na 20 idę z kolejną koleżanką ochlać się koktajlem owocowym
Ja swój puder będę kupować stacjonarnie za tydzień, więc jakbyś miała jakieś uwagi wcześniej, to dawaj znaka


Nie wiem,czy rozmawiałyście już o krwi pępowinowej, ale akurat ta moja koleżanka od pizzy (wciągnęłyśmy 45 cm we dwie, masakra) chce przechować. Ja znów chcę, aby pępowinę odcięli mi po 7 minutach tak, aby wróciła do dziecka. Poza tym słyszałam, że często tej krwi pępowinowej nie można użyć, bo coś tam-ale może jednak warto jeszcze to przemyśleć? Co uważacie?
oo fajnie Ci,ze tak balujesz..
my chyba kupujemy inne produkty..znaczy do mnie juz doszedł- lumene cc 6w1
rozmawiałyśmy o krwi pępowinowej..większość dziewczyn jest na nie.. były podawane dane naukowe, które nie przemawiają za tą metodą..w skrócie - krew najczęściej jest przydatna,żeby pomóc choremu dziecku,ale nie własnemu..chyba musisz cofnąć się do wątku wcześniej..a w pierwszej części ja wrzucałam link do artykułu nt temat
Piernik Torunski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 18:05   #1306
warszawianka109
Raczkowanie
 
Avatar warszawianka109
 
Zarejestrowany: 2015-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 213
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Nadrobienie Was po niecałych dwóch dniach nieobecności to jakaś masakra

Przebrałam te 3 wory ubranek i w miarę posegregowałam rozmiarami - zajęło mi to prawie cały wczorajszy dzień bo... praktycznie ze wszystkich ubranek wycięte są metki, a na oko ocenienie wielkości było dla mnie dość kłopotliwe
Generalnie to muszę dokupić śliniaczki, skarpeteczki i kilka małych pajacyków i mam już chyba wszystko z ubranek szkoda tylko, że tak dużo rzeczy jest różowych, no ale darowanemu koniowi....

Cytat:
Napisane przez wiewioreczka Pokaż wiadomość
wow!!
będzie w czym wybierać

a jak tam ten wózek hartan? spodobał Ci się ? czy jednak nie polecasz?
niestety ale nawet go nie widziałam - znajoma zadzwoniła w sobotę rano, że synek się rozchorował i musimy to przełożyć i od tej pory nie odpisuje na wiadomości...

Cytat:
Napisane przez tija93 Pokaż wiadomość

Baardzo nie lubię jak na ciuszkach nie ma metki i nie wiem jaki to rozmiar Te metki zazwyczaj są takie delikatne, że prędzej ten ucięty kawałek co zostanie będzie drapał niż metka Chyba, że byś się bawiła i całą metkę odszyła
właśnie to mnie bardzo dziwi, że te mięciutkie metki z używanych rzeczy są często poucinane - np z mothercare gdzie ta metka wg mnie w ogóle by nie przeszkadzała

Cytat:
Napisane przez scoiatael86 Pokaż wiadomość
Dzień dobry dziewczyny w piąteczek już zaraz weekend, nie mogę się doczekać. Chodzenie do pracy nie jest złe, ale gdyby odjąć poranne wstawanie i schody w biurze to wgl byłoby super

Origa - lekko spóźnione, ale szczere - wszystkiego najlepszego!

Jestem ciekawa Waszej opinii o legginsach ciążowych - macie? z jakich firm? jesteście zadowolone? Ja sobie jakiś czas temu kupiłam z Marilyn i wszystko byłoby fajnie gdyby na nodze nie wyglądały jak rajstopy i nie miały też takich rajstopowych przeszyć w części majtkowej mam też takie tanie z allegro, ale to po domu (tu się sprawdzają super). Ale szukam czegoś fajnego, kryjącego na wyjście. Żeby to jednak były legginsy a nie grube rajstopy bez skarpet
ja mam legginsy z C&A i jestem z nich zadowolona, ale dziwną mają rozmiarówkę - ja noszę zazwyczaj M, kupiłam S bo Mka była za duża i wydaje mi się, że lepsze byłyby jednak XS, bo te S są troszkę za luźne - ale pewnie już niedługo będą dobre

Cytat:
Napisane przez superhuman Pokaż wiadomość
Powiem Tak... Smarowałam sie jak głupia oliwkami i po 3 razy dziennie i to oliwka mnie tak strasznie wysuszyla! Wczoraj bardzo dokładnie sie pooglądałam i normalnie na piersiach białe kropki no lussczyla mi sie skora dłonie od smarowania mam tak samo wysuszone i brzuch tez miałam po prostu mega wysuszony :-/ od razu sie przerzuciłam na balsam i bede teraz tylko balsamem sie smarować.
ja bardzo lubię mieszać olejki/oliwki z balsamami, sama oliwka też mnie wysusza niestety

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
Btw....właśnie zjadłam kanapkę i jestem ciągle głodna:////
ja od jakiegoś tygodnia ciągle mam uczucie jakbym była głodna, nawet tuż po posiłku i to niezależnie od tego co bym zjadła no po prostu całymi dniami ssie mnie w żołądku

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Patrzcie na to:
http://www.tvn24.pl/swietochlowice-n...,637841,s.html
I to poród sn

Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
o reeeety, podziwiam tę kobietę, że urodziła SN


Cytat:
Napisane przez Orange_tree1 Pokaż wiadomość
Ojoj to mnie aż tak nie wzrusza żadna reklama ;p ale pewnie temu, że żywcem na nic nie mam czasu tv włączyć bo całość wolnego czasu pochłania wizaż



Przerażające są takie chwile gdy otwierasz paczkę i nawet nie przypomninasz sobie kiedy to zamówiłaś ... zakupy online to zuoooo !!
Tzn cudowne ale jednak zuuuuo !!!

Szyjka ok, ale zapomniałam poprosić o skierowanie na szkołe rodzenia kalafior




Mąż ma słuszne podejście Musisz go częściej wprawiać w taki nastrój

A propos zakupów byłam dziś w douglasie .... dałam się namówić na podkład Sensai - pierwszy raz mam coś z tej firmy i lepiej żeby to był strzał w 10 bo moja cera jest ostatnio koszmarna
Syfy takie bolące, wielkie i kurna nie wiem jak je zakryć....
Miałam już nic nie kupować No i oczywiście nie wyszło


Skierowanie na glukozę dostałam ... mam iść za 2 tyg jak będzie po 24 skończonym tyg. Już się cieszę

Ja tak nie znoszę zastrzyków, że u dentysty wolę cierpieć bez znieczulenia nawet ....
łączę się w bólu jeśli chodzi o słaby stan cery - mam całe czoło w małych krostkach, takiej 'kaszce'

super, że z szyjką jest wszystko ok i współczuję, że glukoza przed Tobą

Cytat:
Napisane przez Piernik Torunski Pokaż wiadomość

też nienawidzę kłucia..mi koleżanka mówiła ,że pierwsze pobranie miała z palca a potem dwa z żyły przy obciążeniu..robiła z miesiąc temu..a Wy dziewczyny gdzie byłyście kłute?
wszystkie 3 razy byłam kłuta w żyłę

Pierniczku spodenki w pingwinki są prześwietne
warszawianka109 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 18:15   #1307
TinkerrBell
Zadomowienie
 
Avatar TinkerrBell
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Szkocja
Wiadomości: 1 998
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Nie, transfer to już normalnie, leżysz na samolocie, lekarz sobie montuje dojście, podaje taką długaśną pipetą zarodki, potem trzeba tylko 20 minut leżeć. Nie boli. Tylko lekką masakrą jest to (to brzmi śmiesznie po tym, co przy całym in vitro się przechodzi, ale to naprawdę cięzkie), że trzeba mieć pełny pęcherz na czas tego zabiegu, niby takie nic, a nie jest łatwo wytrzymać, jak lekarz majstruje przy szyjce, a położna ciśnie od góry usg.

---------- Dopisano o 17:05 ---------- Poprzedni post napisano o 17:04 ----------

co do porodu: Nie, kliniki in vitro nie zajmują się nawet prowadzeniem ciąż. Rodzilam w normalnym szpitalu. Tak naprawdę po podaniu zarodków ciaża z in vitro przestaje się roznić od naturalnej.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
A miałaś jakieś trudności z tego tytułu? Bo mojej koleżance lekarz powiedział na pierwszej wizycie że jak jej wpisze invitro w kartę ciąży to.pozniej w szpitalu często dyskryminuja...
__________________
38/40
Soon...7
TinkerrBell jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 18:16   #1308
warszawianka109
Raczkowanie
 
Avatar warszawianka109
 
Zarejestrowany: 2015-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 213
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Byłam dziś na wizycie - przytyłam 3kg przez miesiąc ale do wagi sprzed ciąży brakuje mi jeszcze 1,5kg więc się za bardzo nie przejmuję

Dokucza mi ostatnio ból w prawym boku, jakby pod żebrami - dostałam skierowanie na próby wątrobowe, ale mam nadzieję, że wszystko wyjdzie w normie chociaż nie mam pomysłu co to innego może być jeśli nie wątroba położna stwierdziła, że może macica uciska, ale ona przecież nie jest jeszcze chyba na tyle duża żeby wywoływać aż taki dyskomfort i ból? miała któraś z Was taki problem?

Aaaa no i okazało się, że wyniki glukozy są okej
dziwi mnie tylko, że cukier po godzinie i dwóch mam na takim samym poziomie, ale lekarz nic nie powiedział, a ja zauważyłam to dopiero w domu - mam nadzieję, że to nie jest nic 'złego'

a nawet wyższy mam wynik po 2h

na czczo - 87
po 1h - 130
po 2h - 134

Edytowane przez warszawianka109
Czas edycji: 2016-04-22 o 18:24
warszawianka109 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 18:27   #1309
TinkerrBell
Zadomowienie
 
Avatar TinkerrBell
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Szkocja
Wiadomości: 1 998
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
W gazetach co jakiś czas są artykuły, że więźniowie lepiej jedzą niż pacjenci szpitali i dzieci w domach dziecka

Nie boisz się, że pękniesz bardzo? Ja chcę chronić krocze, ale jeśli położna będzie widzieć, że nie przejdzie to już wolę, żeby mnie przecięli. Mam koleżankę, które pękła aż po odbyt (jak i moja mama zresztą).

Nie, i dlatego tez chce rodzic w pozycji wertykalnej:
http://www.rodzicpoludzku.pl/Porod/W...przyklady.html

Punkt 6 albo 8.

Oczywiscie i tak wszystko wyjdzie "w praniu"

---------- Dopisano o 17:27 ---------- Poprzedni post napisano o 17:26 ----------

Cytat:
Napisane przez warszawianka109 Pokaż wiadomość
Byłam dziś na wizycie - przytyłam 3kg przez miesiąc ale do wagi sprzed ciąży brakuje mi jeszcze 1,5kg więc się za bardzo nie przejmuję

Dokucza mi ostatnio ból w prawym boku, jakby pod żebrami - dostałam skierowanie na próby wątrobowe, ale mam nadzieję, że wszystko wyjdzie w normie chociaż nie mam pomysłu co to innego może być jeśli nie wątroba położna stwierdziła, że może macica uciska, ale ona przecież nie jest jeszcze chyba na tyle duża żeby wywoływać aż taki dyskomfort i ból? miała któraś z Was taki problem?

Aaaa no i okazało się, że wyniki glukozy są okej
dziwi mnie tylko, że cukier po godzinie i dwóch mam na takim samym poziomie, ale lekarz nic nie powiedział, a ja zauważyłam to dopiero w domu - mam nadzieję, że to nie jest nic 'złego'

a nawet wyższy mam wynik po 2h

na czczo - 87
po 1h - 130
po 2h - 134
Te wyniki jak najbardziej moga byc podobne - zwlaszcza wtedy kiedy sie siedzi i nie rusza
__________________
38/40
Soon...7
TinkerrBell jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 18:34   #1310
Piernik Torunski
Zakorzenienie
 
Avatar Piernik Torunski
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 3 090
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez warszawianka109 Pokaż wiadomość

Pierniczku spodenki w pingwinki są prześwietne
dziękuję..mam nadzieję,że córka będzie podzielać ta opinie..
to się narobiłas z tymi ciuchami..dobrze,ze to już za Tobą..ja zapisuje jaki rodzaj ubranek w jakiej ilości i w jakim rozmiarze mam,ale to jest sajgon..każde ubranie inna rozmiarówka..

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
A miałaś jakieś trudności z tego tytułu? Bo mojej koleżance lekarz powiedział na pierwszej wizycie że jak jej wpisze invitro w kartę ciąży to.pozniej w szpitalu często dyskryminuja...
mnie lekarz przed pierwszą rozmową przez telef zapytał jak doszło do zapłodnienia, czy nie było stymulacji itp, przy prenatalnych i połówkowych też wpisał w opisie metodę zapłodnienia..

Cytat:
Napisane przez warszawianka109 Pokaż wiadomość
Byłam dziś na wizycie - przytyłam 3kg przez miesiąc ale do wagi sprzed ciąży brakuje mi jeszcze 1,5kg więc się za bardzo nie przejmuję

Dokucza mi ostatnio ból w prawym boku, jakby pod żebrami - dostałam skierowanie na próby wątrobowe, ale mam nadzieję, że wszystko wyjdzie w normie chociaż nie mam pomysłu co to innego może być jeśli nie wątroba położna stwierdziła, że może macica uciska, ale ona przecież nie jest jeszcze chyba na tyle duża żeby wywoływać aż taki dyskomfort i ból? miała któraś z Was taki problem?

Aaaa no i okazało się, że wyniki glukozy są okej
dziwi mnie tylko, że cukier po godzinie i dwóch mam na takim samym poziomie, ale lekarz nic nie powiedział, a ja zauważyłam to dopiero w domu - mam nadzieję, że to nie jest nic 'złego'

a nawet wyższy mam wynik po 2h

na czczo - 87
po 1h - 130
po 2h - 134
to spory masz zapas kg to uzupełnienia.. wszytskie wyniki po obciążeniu mieszczą się w normie i to świadczy o tym,że nie masz cukrzycy
Piernik Torunski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 18:35   #1311
Georgia1976
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 191
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez Babygirl1990 Pokaż wiadomość
Dla mnie super! Mam podobny plan jak Ty, pokażę w załączniku co mi się podoba
Super!
Ja chcę iść w beż - cos jak na zdjęciu


Cytat:
Napisane przez Kasmina Pokaż wiadomość
Moje zakupy
Śliczne
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpeg image.jpeg (594,5 KB, 14 załadowań)
Georgia1976 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 18:44   #1312
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
A miałaś jakieś trudności z tego tytułu? Bo mojej koleżance lekarz powiedział na pierwszej wizycie że jak jej wpisze invitro w kartę ciąży to.pozniej w szpitalu często dyskryminuja...


Absolutnie nie, wręcz przeciwnie. Często słyszałam, ze trzeba wszystkiego dopilnować, skoro tyle wysiłku ta ciąża wymagała. W ogóle nigdy nikt mi w twarz nie powiedział, ze ma coś przeciw in vitro. Naprawdę otrzymuję tylko pozytywne wzmocnienia i dobry odzew, co tylko mnie umacnia w przekonaniu, ze dobrze robiłam, będąc w tym temacie absolutnie szczerą od początku. Nigdy nie robiłam z tego tajemnicy i nie zamierzam. Swoją drogą dziwny lekarz, nie spotkałam się z tym, żeby w kartę ciąży wpisywać, ze jest z in vitro. W internetowym środowisku "znam" sporo osób po ivf i nikt nie mial takiego wpisu. To było w Pl czy uWas? Moje szpitalne doświadczenia opisywalam wam tu nie raz i sa tylko pozytywne.

---------- Dopisano o 18:44 ---------- Poprzedni post napisano o 18:42 ----------

Cytat:
Napisane przez warszawianka109 Pokaż wiadomość
Byłam dziś na wizycie - przytyłam 3kg przez miesiąc ale do wagi sprzed ciąży brakuje mi jeszcze 1,5kg więc się za bardzo nie przejmuję

Dokucza mi ostatnio ból w prawym boku, jakby pod żebrami - dostałam skierowanie na próby wątrobowe, ale mam nadzieję, że wszystko wyjdzie w normie chociaż nie mam pomysłu co to innego może być jeśli nie wątroba położna stwierdziła, że może macica uciska, ale ona przecież nie jest jeszcze chyba na tyle duża żeby wywoływać aż taki dyskomfort i ból? miała któraś z Was taki problem?

Aaaa no i okazało się, że wyniki glukozy są okej
dziwi mnie tylko, że cukier po godzinie i dwóch mam na takim samym poziomie, ale lekarz nic nie powiedział, a ja zauważyłam to dopiero w domu - mam nadzieję, że to nie jest nic 'złego'

a nawet wyższy mam wynik po 2h

na czczo - 87
po 1h - 130
po 2h - 134
Ja mam takie bole, jak śpię na prawym boku, na pewno wynika to z ucisku dziecka, bo po zmianie boku na lewy mija. Próby wątrobowe b adalam dwa razy i są ok.
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 18:55   #1313
TinkerrBell
Zadomowienie
 
Avatar TinkerrBell
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Szkocja
Wiadomości: 1 998
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Absolutnie nie, wręcz przeciwnie. Często słyszałam, ze trzeba wszystkiego dopilnować, skoro tyle wysiłku ta ciąża wymagała. W ogóle nigdy nikt mi w twarz nie powiedział, ze ma coś przeciw in vitro. Naprawdę otrzymuję tylko pozytywne wzmocnienia i dobry odzew, co tylko mnie umacnia w przekonaniu, ze dobrze robiłam, będąc w tym temacie absolutnie szczerą od początku. Nigdy nie robiłam z tego tajemnicy i nie zamierzam. Swoją drogą dziwny lekarz, nie spotkałam się z tym, żeby w kartę ciąży wpisywać, ze jest z in vitro. W internetowym środowisku "znam" sporo osób po ivf i nikt nie mial takiego wpisu. To było w Pl czy uWas? Moje szpitalne doświadczenia opisywalam wam tu nie raz i sa tylko pozytywne.

---------- Dopisano o 18:44 ---------- Poprzedni post napisano o 18:42 ----------


Ja mam takie bole, jak śpię na prawym boku, na pewno wynika to z ucisku dziecka, bo po zmianie boku na lewy mija. Próby wątrobowe b adalam dwa razy i są ok.
Pl - Gdansk

W Uk invitro nie jest raczej niczym kontrowersyjnym. Nikogo tez przy tym nie boli sumienie Gdyby jeszcze nam chwile zeszlo na staraniach mialabym refundowane przez tutejszy NFZ.
__________________
38/40
Soon...7
TinkerrBell jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 19:05   #1314
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
Pl - Gdansk

W Uk invitro nie jest raczej niczym kontrowersyjnym. Nikogo tez przy tym nie boli sumienie Gdyby jeszcze nam chwile zeszlo na staraniach mialabym refundowane przez tutejszy NFZ.
No wiem wiem, UK ma jedną z najbardziej kontrowersyjnych ustaw o ivf, bo pozwala na badania na zarodkach. Spotkałam w necie kilka dziewczyn podchodzacych u Was
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 19:17   #1315
iweczka
Zakorzenienie
 
Avatar iweczka
 
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: @ home
Wiadomości: 3 984
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez Kasmina Pokaż wiadomość
Moje zakupy

świetne zakupy
Ja rampersy odpuszczam, liczę że urodzę planowo czyli koniec sierpnia i będą mi zbędne

---------- Dopisano o 19:17 ---------- Poprzedni post napisano o 19:14 ----------

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
.

Gdyby nie moi rodzice dziś, którzy od rana na zmianę ogarniali Młodego, to chyba bym zeszła z tego świata. Po wymiotach umierałam, potem spałam dwie godziny. Pomagają nam na codzień, ale dziś doceniam to wyjątkowo. Kochani są.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
Super, że masz taką pomoc

U mnie niestety krucho w tym temacie...
iweczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 19:20   #1316
florencee
Zadomowienie
 
Avatar florencee
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 1 531
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez Kasmina Pokaż wiadomość
Moje zakupy
Super, bardzo ładne!

Cytat:
Napisane przez Orange_tree1 Pokaż wiadomość
(...)

Szyjka ok, ale zapomniałam poprosić o skierowanie na szkołe rodzenia kalafior




Mąż ma słuszne podejście Musisz go częściej wprawiać w taki nastrój

A propos zakupów byłam dziś w douglasie .... dałam się namówić na podkład Sensai - pierwszy raz mam coś z tej firmy i lepiej żeby to był strzał w 10 bo moja cera jest ostatnio koszmarna
Syfy takie bolące, wielkie i kurna nie wiem jak je zakryć....
Miałam już nic nie kupować No i oczywiście nie wyszło


Skierowanie na glukozę dostałam ... mam iść za 2 tyg jak będzie po 24 skończonym tyg. Już się cieszę

Ja tak nie znoszę zastrzyków, że u dentysty wolę cierpieć bez znieczulenia nawet ....
Dobrze, że z szyjką w porządku.

Cytat:
Napisane przez Babygirl1990 Pokaż wiadomość
Jak zdrówko dzisiaj?
Dziękuję, jest dużo lepiej! Nawet katar przechodzi i dychać idzie.

Cytat:
Napisane przez Piernik Torunski Pokaż wiadomość
hehe..może w otoczeniu osób nieznających jez.angielskiego przyszła córka założy tego bodziaka..
super,że wizytę udało sie przyspieszyć..oby cos Ci doradził..
z plecami to współczuję strasznie..ja miałam mega bóle juz od koncówki I trymestru..katorga..jeden z plusów leżącego trybu - teraz nie boli..

(...)
Ojej, to dobrze, że leżenie okazało się pomocne na bóle.

Hihi, albo córka po domu bodziaka wynosi, jakoś to będzie.

Cytat:
Napisane przez agnszp Pokaż wiadomość
Już nie pamiętam, która z Was pierwsza o tym pomyślala, ale ja też chyba muszę isc na zwolenienie zeby za Wami nadażyć :P bo chociaż na koniec dnia mogę nadrobić czytanie to z pisaniem już trudniej
Ja jutro idę na krzywą cukrową i już jestem przerażona....tym że będę musiala siedziec na pupie przez 2 godziny w poczekalni
ja rozumiem ze to badanie jest potrzebne, no ale aż dwie godziny....serio?!
w środę mam wizytę u gin i chyba czeka mnie zwolenienie, bo coraz gorzej sypiam i jestem zmęczona
ale kupujcie piękne ciuszki w takich momentach żałuję, że już tyle nakupiłam i nie mogę już więcej....
Trzymam kciuki za krzywą! Skoro jesteś zmęczona to na pewno lepiej posiedzieć na zwolnieniu.
Mamy chyba zawsze w te same dni wizyty u gina.

Cytat:
Napisane przez shybuya Pokaż wiadomość
Dziewczyny, ale jestem wkurzona. Już dawno temu zamówiłam sobie różne rzeczy na Allegro. Jakieś prześcieradełka, ręczniczki, dużo pierdołek ogólnie. Tydzień temu dostałam info, że zamówienie przyjęte do realizacji. I cisza, cisza, cisza. W końcu zadzwoniłam, facet miał sprawdzić i oddzwonić za 10 minut. Znowu cisza... W końcu po godzinie zadzwoniłam znowu,zaczął coś kręcić, sam nie wiedział co powiedzieć. Zgonił w końcu na Pocztex (powiedziałam, że wcale opcji Pocztexu nie zamawiałam, ale OK - może być), że oni im przekazali zamówienie i że on to będzie monitorował ... Ciekawe

Już bym dawno zrezygnowałam, kontakt bardzo utrudniony z nimi, na maile nie odpisują, jak zadzwonię, to olewają. Tylko, że posiedziałam trochę, żeby ceny poporównywać i nie chce mi się znowu robić tego samego.

Reklam robić nie można, ale anty reklamy - chyba tak. Ze dwie z Was kiedyś pisały, że zamawiały u r_p77 - zachęcona tymi opiniami i cenami, też się zdecydowałam. Na razie jednak nie polecam, zobaczymy, czy w ogóle mi to zamówienie przyjdzie
wkurzające, zwłaszcza jak się specjalnie szuka polecanych sprzedawców, porównuje ceny, a nie weźmie pierwsze lepsze... Mam nadzieję że wyślą jak najszybciej.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Spoko, ja nie mam zadnego problemu z opowiadaniem o tym. Wiesz co, nie jest dużo, to tak pędzi, że człowiek nie zdąży zacząć się bać i już jest po. Tzn ja mam takie odczucia, bo mi się udało za pierwszym razem. Bardzo wyłamuję się z invitrowej statystyki, która mówi, że jeden transfer dwóch zarodków to ok 30% szans na pojedynczą ciążę. Ja miałam dwa transfery, oba udane, z czego z drugiego bliźniacza ciąża. Czasowo wyglądało to tak, ze 1.listopada zaczęłam brać pigułki antykoncepcyjne na wyciszenie pracy jajników, po 18 dniach zaczęłam zastrzyki (9 dni, zwykle dwa dziennie), potem punkcja, czyli pobranie komórek jajowych w narkozie, 6.12 mialam już transfer. Czyli niewiele ponad miesiąc. Z tamtego transferu mam synka, dwa lata po nim wrocilam do kliniki, bo czekały tam na nas dwa zamrożone zarodki z pierwszej procedury, ale to nie wymagało jużpraktycznie żadych przygotowań, poza standardowymi badaniami, które wy robiłyscie na początku ciąży, czyli te hivy, różyczki, toxo, cytologia, stopień czystości pochwy itp.

Od samej procedury in vitro gorsze były te lata przed, szukanie przyczyn, czemu się nie udaje, badania, niektóre koszmarnie bolesne, jak sprawdzanie drożności jajowodów, z których nic nie wynikało. In vitro to nic przyjemnego, ale przynajmniej daje konkretną szansę, że wreszcie się uda.

---------- Dopisano o 16:45 ---------- Poprzedni post napisano o 16:43 ----------

Oczywiście w czasie stymulacji nie jest jakos super, jajniki wielkie, bolą, krew pobierana co dwa- trzy dni, częste usg, brzuch wielki, ryzyko przestymulowania itd. Ale ja dobrze to zniosłam, nie wspominam tego jakos tragicznie. Pamietam tylko, że mnie bolały żyły strasznie.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
Bardzo jesteś dzielna i świetnie że się Wam udało bez problemów jak już przystąpiliście do samej procedury.

Cytat:
Napisane przez warszawianka109 Pokaż wiadomość
Byłam dziś na wizycie - przytyłam 3kg przez miesiąc ale do wagi sprzed ciąży brakuje mi jeszcze 1,5kg więc się za bardzo nie przejmuję

Dokucza mi ostatnio ból w prawym boku, jakby pod żebrami - dostałam skierowanie na próby wątrobowe, ale mam nadzieję, że wszystko wyjdzie w normie chociaż nie mam pomysłu co to innego może być jeśli nie wątroba położna stwierdziła, że może macica uciska, ale ona przecież nie jest jeszcze chyba na tyle duża żeby wywoływać aż taki dyskomfort i ból? miała któraś z Was taki problem?

Aaaa no i okazało się, że wyniki glukozy są okej
dziwi mnie tylko, że cukier po godzinie i dwóch mam na takim samym poziomie, ale lekarz nic nie powiedział, a ja zauważyłam to dopiero w domu - mam nadzieję, że to nie jest nic 'złego'

a nawet wyższy mam wynik po 2h

na czczo - 87
po 1h - 130
po 2h - 134
Może faktycznie ucisk, macica nie jest może jeszcze taka duża, ale już coś tam może oddziaływać. Trzymam kciuki, żeby próby wątrobowe wyszły ok.
florencee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 19:30   #1317
pati0090
Zakorzenienie
 
Avatar pati0090
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 17 265
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez znowuzapomnialamhasla Pokaż wiadomość
Migrujące łożysko To ja mam ciągle w tym samym miejscu. Odkryłam, że sukienka zjeżdża mi z cycków

Nie wiem,czy rozmawiałyście już o krwi pępowinowej, ale akurat ta moja koleżanka od pizzy (wciągnęłyśmy 45 cm we dwie, masakra) chce przechować. Ja znów chcę, aby pępowinę odcięli mi po 7 minutach tak, aby wróciła do dziecka. Poza tym słyszałam, że często tej krwi pępowinowej nie można użyć, bo coś tam-ale może jednak warto jeszcze to przemyśleć? Co uważacie?
nie mam pojęcia jak to z tym łożyskiem.

Byłam dziś na spotkaniu/warsztatach planeta-dziecko. Było super, bardzo ciekawe wykłady. Spodobał mi się laktator ręczny Lansinoh.
Wylosowali mnie i dostałam kosmetyki dzidziuś: szampon i dwa kremy na odparzenia dla niemowląt.


Kupiłam na promocji w super-pharm delikatny żel do mycia ciała i włosów Nivea Baby 750 ml za 17,99 I ogólnie wyprawkę kosmetyków mam już skompletowaną.
__________________
Kocham Cię mój maluszku


pati0090 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 19:33   #1318
warszawianka109
Raczkowanie
 
Avatar warszawianka109
 
Zarejestrowany: 2015-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 213
Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez TinkerrBell Pokaż wiadomość
Nie, i dlatego tez chce rodzic w pozycji wertykalnej:
http://www.rodzicpoludzku.pl/Porod/W...przyklady.html

Punkt 6 albo 8.

Oczywiscie i tak wszystko wyjdzie "w praniu"

---------- Dopisano o 17:27 ---------- Poprzedni post napisano o 17:26 ----------



Te wyniki jak najbardziej moga byc podobne - zwlaszcza wtedy kiedy sie siedzi i nie rusza


Cytat:
Napisane przez Piernik Torunski Pokaż wiadomość
dziękuję..mam nadzieję,że córka będzie podzielać ta opinie..
to się narobiłas z tymi ciuchami..dobrze,ze to już za Tobą..ja zapisuje jaki rodzaj ubranek w jakiej ilości i w jakim rozmiarze mam,ale to jest sajgon..każde ubranie inna rozmiarówka..


mnie lekarz przed pierwszą rozmową przez telef zapytał jak doszło do zapłodnienia, czy nie było stymulacji itp, przy prenatalnych i połówkowych też wpisał w opisie metodę zapłodnienia..


to spory masz zapas kg to uzupełnienia.. wszytskie wyniki po obciążeniu mieszczą się w normie i to świadczy o tym,że nie masz cukrzycy

dzięki, uspokoiłyście mnie trochę

miałam do uzupełnienia 8kg, więc dość szybko mi to idzie, chyba muszę trochę przystopować

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Absolutnie nie, wręcz przeciwnie. Często słyszałam, ze trzeba wszystkiego dopilnować, skoro tyle wysiłku ta ciąża wymagała. W ogóle nigdy nikt mi w twarz nie powiedział, ze ma coś przeciw in vitro. Naprawdę otrzymuję tylko pozytywne wzmocnienia i dobry odzew, co tylko mnie umacnia w przekonaniu, ze dobrze robiłam, będąc w tym temacie absolutnie szczerą od początku. Nigdy nie robiłam z tego tajemnicy i nie zamierzam. Swoją drogą dziwny lekarz, nie spotkałam się z tym, żeby w kartę ciąży wpisywać, ze jest z in vitro. W internetowym środowisku "znam" sporo osób po ivf i nikt nie mial takiego wpisu. To było w Pl czy uWas? Moje szpitalne doświadczenia opisywalam wam tu nie raz i sa tylko pozytywne.

---------- Dopisano o 18:44 ---------- Poprzedni post napisano o 18:42 ----------



Ja mam takie bole, jak śpię na prawym boku, na pewno wynika to z ucisku dziecka, bo po zmianie boku na lewy mija. Próby wątrobowe b adalam dwa razy i są ok.


Cytat:
Napisane przez florencee Pokaż wiadomość
Super, bardzo ładne!







Dobrze, że z szyjką w porządku.







Dziękuję, jest dużo lepiej! Nawet katar przechodzi i dychać idzie.







Ojej, to dobrze, że leżenie okazało się pomocne na bóle.



Hihi, albo córka po domu bodziaka wynosi, jakoś to będzie.







Trzymam kciuki za krzywą! Skoro jesteś zmęczona to na pewno lepiej posiedzieć na zwolnieniu.

Mamy chyba zawsze w te same dni wizyty u gina.







wkurzające, zwłaszcza jak się specjalnie szuka polecanych sprzedawców, porównuje ceny, a nie weźmie pierwsze lepsze... Mam nadzieję że wyślą jak najszybciej.







Bardzo jesteś dzielna i świetnie że się Wam udało bez problemów jak już przystąpiliście do samej procedury.







Może faktycznie ucisk, macica nie jest może jeszcze taka duża, ale już coś tam może oddziaływać. Trzymam kciuki, żeby próby wątrobowe wyszły ok.


kurczę, jeśli macie rację to jestem przerażona tym co będzie dalej skoro już teraz ten ucisk może sprawiać mi ból
ale tak czy inaczej to wolę to niż jakieś problemy z wątrobą
miałam próby wątrobowe robione w lutym jak leżałam w szpitalu z tymi wymiotami i wyszły okej, mam nadzieję, że to się nie zmieniło dzięki za kciuki

Edytowane przez warszawianka109
Czas edycji: 2016-04-22 o 19:34
warszawianka109 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 19:33   #1319
agnszp
Rozeznanie
 
Avatar agnszp
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 851
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Cytat:
Napisane przez florencee Pokaż wiadomość
Super, bardzo ładne!







Dobrze, że z szyjką w porządku.







Dziękuję, jest dużo lepiej! Nawet katar przechodzi i dychać idzie.







Ojej, to dobrze, że leżenie okazało się pomocne na bóle.



Hihi, albo córka po domu bodziaka wynosi, jakoś to będzie.







Trzymam kciuki za krzywą! Skoro jesteś zmęczona to na pewno lepiej posiedzieć na zwolnieniu.

Mamy chyba zawsze w te same dni wizyty u gina.





.

Dzieki zastanawiam sie tylko czy moge isc na to badanie, bo wlansie zjadlam talerz ryżu z sosem curry? a niby powinna byc lekka kolacja, ale nje mogłam sie powstrzymać :/
Dobrze ze juz sie lepiej czujesz
Taka pogoda jest teraz beznadziejna w Polsce ze trzymam kciuki żebyśmy sie wszytskie czuły dobrze i nie chorowały!
Przymuerzylam dzie krótkie dżinsowe spodenki z zeszłego roku i pasują! ale sie ucieszyłam
agnszp jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-04-22, 19:34   #1320
zonamojegomeza
Zakorzenienie
 
Avatar zonamojegomeza
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 11 728
Dot.: Sierpnióweczki 2016! Część IV.

Macica ogromna nie jest.ale narządy na "przedstawiała".

Jutro wybieram się na test z glukozą.
zonamojegomeza jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-05-16 11:14:30


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:35.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.