|
|
#1831 |
|
niecnotliwa dziewica
|
Dot.: Scent Bar LIX
Narzekam, oczywiście. Ale nie robię z siebie świętej krowy i swojego niezadowolenia nie okazuję ludziom, z którymi mam styczność zawodowo. Gdybym jakiegokolwiek klienta potraktowała tak, jak zostały potraktowane przez lekarzy Justyna czy Polly, czy choćby ja sama, poniosłabym poważne konsekwencje.
__________________
I wanna hurt you just to hear you screaming my name |
|
|
|
#1832 | |
|
grozi wypollizowaniem
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 24 147
|
Dot.: Scent Bar LIX
Cytat:
__________________
Fotografia dziecięca i nie tylko
|
|
|
|
|
#1833 |
|
Piers do przodu
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 19 270
|
Dot.: Scent Bar LIX
Oj kazdy kij ma dwa konce no moglabym zadac pytanie dlaczego np. Na staz z a nestezjologii rocznie jest tal malo miejsc?
__________________
Dying is easy it's living that scares me to death . ![]() |
|
|
|
#1834 |
|
Niewyczymie.
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Tam, Gdzie Grasują Pająki
Wiadomości: 432
|
Dot.: Scent Bar LIX
Niestety tutaj zgadzam się z Parabelką.
Lekarzy jest tylu, ilu jest, procedury są jakie są a i zasoby nie są nieograniczone, za to pacjentów jest całe mnóstwo... i mówię to z perspektywy osoby, która ma za sobą naprawdę straszne doświadczenia z (brytyjskim) NFZ. Nie wiem, jak jest w Polsce, więc może rzeczywiście nie powinnam się na ten temat wypowiadać, ale tutaj też w szpitalach nie ma miejsc i kolejki na Accident&Emergency są masakryczne. Rok temu mój Chłop został potrącony przez vana, i tak sobie leżał na tych noszach, na korytarzu, unieruchomiony i zakrwawiony przez dobre 3 godziny, bo lekarze musieli obejrzeć jakiegoś kretyna który przyszedł się poskarżyć, że spuchł mu paluszek. :/ Z drugiej strony za każdym razem kiedy jestem w szpitalu obserwuję tych lekarzy i te pielęgniarki (jak w zesżłym roku na oddziale poparzeniowym) - zasuwają jak małe samochodziki, chyba ani razu nie zdarzyło mi się zauważyć, żeby chociaż na chwilę usiedli i kawę wypili. I tak zasuwali dzień i noc, dzień i noc. Do personelu medycznego mam ogromny szacunek - odwalają kawał naprawdę dobrej roboty, bardzo niewdzięcznej, często śmierdzącej, stresującej i szczerze mówiąc, obrzydliwej roboty. Zdarzają się konowały, zdarzają się chamskie pielęgniarki (na poparzeniowym raz niestety nie wytrzymałam i zjechałam dwie takie z góry na dół, ale one były naprawdę bardziej chamskie niż ustawa przewiduje). Próbuję zrozumieć obie strony. Na własne oczy przecież widziałam, że to naprawdę ciężka robota, z drugiej strony pacjentowi należy się opieka na dobrym poziomie i dostęp do potrzebnych badań i specjalistów. Ciężko określić, gdzie leży problem. Na pewno w systemie. I w niektórych przypadkach, niestety, w człowieku. Jak szanuję pielęgniarki, tak tym dwóm sukom, które na poparzeniowym potraktowały nas tak ohydnie, że do dziś chce mi się płakać na samą myśł, życzę wszystkiego najgorszego, a już co najmniej zwolnienia - tacy ludzie nie powinni nawet podchodzić do pacjentów. :/ Edytowane przez MotherDivine Czas edycji: 2016-04-29 o 20:35 |
|
|
|
#1835 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 23 793
|
Dot.: Scent Bar LIX
Cytat:
Nie zdziwię się wcale, jeśli już po fakcie, odkryją u mnie jakiś nowotwór - bo przy autoimmuno, remumato etc to akurat pono spore prawdopodobieństwo koniec końców jest. Tylko właśnie, idę o zakład, że stanie się to już po fakcie, za późno, kiedy to byle idiota się zorientuje, że już mogiła. W głębi ducha wiem, czuję, że tak to się skończy. I jak usłyszę, że można temu było zapobiec, to nie wiem czy nie wbiję nieszczęsnemu lekarzowi, który mnie o tym raczy poinformować, długopis w tętnicę albo oko. Wiem, że każdy ma swoje granice absurdu. ![]() Polly no niestety, tylko Wam mogę współczuć, bo niejako współodczuwam podobny ból. Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 21:30 ---------- Poprzedni post napisano o 21:24 ---------- Cytat:
I tu jest żal. W momencie, kiedy ktoś swojej roboty nie wykonuje dobrze, bo nie potrafi, ale dostał się, bo dostać się potrafił, i potrafi się utrzymać, nomen omen dzięki wadliwemu systemowi. Ja wiem, że tak jest tez w innych branżach, of kors, ale nie o nich tu teraz rozmowa. |
|||
|
|
|
#1836 |
|
Niewyczymie.
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Tam, Gdzie Grasują Pająki
Wiadomości: 432
|
Dot.: Scent Bar LIX
inne branże nie ratują życia, ale...
ja tak bardzo rozumiem - durne procedury, długie dyżury, roszczeniowi pacjenci, ogromny stres i ogromna odpowiedzialność. Ale osoby w szpitalach to często osoby chore, słabe, bezbronne - że tak po zagramanicznemu zajadę 'vulnerable'. Dlatego empatia, razem z wiedzą i doświadczeniem, są kluczowe. Bardzo potrzebne. Bo jak można matce która ma dziecko na oddziale, na 'słabszej' pozycji, wpadać z ryjem w środku nocy, kiedy ta próbuje po raz kolejny uśpić zestresowane nową sytuacją/nowym pomieszczeniem dziecko? No jak? Selekcja kuleje, to prawda, ale z drugiej strony lekarzy jest o wiele wiele mniej niż pacjentów- a gdyby było ich jeszcze mniej? Dłuższe kolejki dla nas, dłuższe dyżury dla nich - aż boję się myśleć! |
|
|
|
#1837 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 23 793
|
Dot.: Scent Bar LIX
Cytat:
Dzięki dobrej selekcji kolejki pewnikiem najpierw urosną, ale podniesie standardów na dłuższą metę wyjdzie na korzyść każdemu. Po prostu jakość i skuteczność, LEPSZE szkolenie, działanie już u źródła, eliminacja lekarzy będących istnym zatorem dla wszystkich, bo są tacy, a zastępowanie ich nowym, lepszym narybkiem. Wiem, że nowe nie równa się lepsze, ale cały ambaras w tym, żeby się równało. Chodzi tylko o polepszenie jakości życia WSZYSTKIM. Wiem, że nie wszystko się da, ale wiem, że dałoby się cokolwiek, tylko robione jest NIC. A NIC na bank nie przynosi korzyści nikomu, żadnej ze stron. Z czym chyba każdy przedstawiciel strony medycznej się zgodzi.
Edytowane przez rachell111 Czas edycji: 2016-04-29 o 23:10 |
|
|
|
|
#1838 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: jestem warszawianką
Wiadomości: 10 776
|
Dot.: Scent Bar LIX
Parabelko, ale skoro lekarz musi przyjąć wszystkich, którzy się do niego zgłoszą, to czemu wciąż ucięte kolejki po numerki "bo już nie starczyło?"
Poza tym owszem, wierzę w pułapkę systemu, naprawdę, ale inaczej pacjent by przyjął stwierdzenie "Mamy niestety tak absurdalne przepisy, że nie mamy prawa tego(czegoś tam) zrobić, bardzo mi przykro, ale napiszę panu/i zalecenie w wypisie" - wtedy pacjent poczułby jakąś więź z lekarzem, a zupełnie inaczej czuje się ktoś cierpiący, komu się mówi "Takie są procedury" i obraca na pięcie, odchodzi, zostawiając bez słowa. Gdzie ci diagności poza tym? Z mojego doświadczenia wynika, że przepisuje się leki na zasadzie "Zobaczymy czy pomoże", a pacjentowi się mówi "Powinno pomóc". Rozumiem, że cyto można zrobić od ręki, ale skoro już pacjent leży w szpitalu i kosztuje, cholernie kosztuje (bez ironii to mówię), to nie warto tam mu zrobić wszystkiego, co potrzebne? Wypalenie zawodowe - z pewnością lekarz to zawód wyczerpujący, ale w końcu dlatego mówi się o powołaniu i SŁUŻBIE Przykro mi Parabelko, że za takich lekarzy, jakich jest niestety większość, obrywają też tacy ludzie, jak Ty
__________________
Nie jestem przesądna. To przynosi nieszczęście. BRULION MALARSKI. Justyna Neyman. http://justynaneyman.blogspot.com/ |
|
|
|
#1839 |
|
Nindżopesz
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Dom Latających Sztybletów
Wiadomości: 26 400
|
Dot.: Scent Bar LIX
A numerki to tylko w przychodni dziennej, poza tym są jeszcze dyżury nocne bez numerków i szpital bez numerków. A przychodnia dzienna nie ratuje życia tylko takie pitu pitu jak cytologia, bilanse didów, no choroby też, skierowania etc.
|
|
|
|
#1840 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 20 527
|
Dot.: Scent Bar LIX
urządzanko mnie przeraża
![]() na razie wygląda jak muzeum PRLu jest do całkowitego remontu, trzeba zrobić gołe ściany i od nowa wszystko ![]() Wrzucam poglądowy rozkład mieszkania 70 m, 4 pokoje. planujemy zburzyć trochę ścian ![]() Dzięki za kciuki Polly, Red współczuję problemów z lekarzami
|
|
|
|
#1841 |
|
Nindżopesz
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Dom Latających Sztybletów
Wiadomości: 26 400
|
Dot.: Scent Bar LIX
Wszędzie boazeria?
Ale faaajne, ustawne. Które ściany wywalacie?A jeśli można zadać niedyskretne pytanie - ile kosztowało? Ciekawam jak to wygląda w innych miastach, nasze było nieco mniejsze ale pewnie mniej do remontu. Edytowane przez Redhaired Witch Czas edycji: 2016-04-30 o 10:30 |
|
|
|
#1842 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 23 793
|
Dot.: Scent Bar LIX
Cytat:
![]() Piękne jest, big kongratulacje!!! |
|
|
|
|
#1843 |
|
Nindżopesz
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Dom Latających Sztybletów
Wiadomości: 26 400
|
Dot.: Scent Bar LIX
W sumie ja bym wyburzyła ścianę między salonem (balkon) i przyległym pokojem, plus ściany na przedpokój - byłby taaaki salon. Ale jak planujecie więcej didów to może nie warto
|
|
|
|
#1844 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 21 053
|
Dot.: Scent Bar LIX
Bry! Znad koszenia trawy i przedwczesnych imieninowych cukierków
![]() I przekopywaniu portali o historii- słyszeliście, ze prawdopodobnie odnaleziono grób Hubala? W Inowłodzu, kilo romańskiego kościółka św Idziego gdzie nie raz dreptałam na wycieczce ![]() Tylko czemu dowiaduje się o tym od taty,a media nie trąbią wszem i wobec o takiej sensacji?
__________________
Ubieram się na czarno, bo jestem z Nilfgaardu |
|
|
|
#1845 | ||
|
Mother of Cats
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: BB
Wiadomości: 6 810
|
Dot.: Scent Bar LIX
Cytat:
Urządzanko będzie fajne - bar pomoże ![]() ---------- Dopisano o 15:48 ---------- Poprzedni post napisano o 15:44 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#1846 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 23 793
|
Dot.: Scent Bar LIX
Dziefszyny który z Piguetów jest najbardziej kobiecy, w takim konwencjonalnym znaczeniu tego słowa, czyli słodki, kwiatowy, noszalny - bez skór, kadzideł, tytoniów, pieprzu etc. Miękki, miodowaty?
Test jak leci robiłam już daaaaawno temu. Pamiętam Casbah i nie o take coś mi chodzi. Dalej nie zrobiłam zamówienia próbek - i tera właśnie je konstruuję, a dziś już nie wyjadę do city na testy ![]() Edit: Nie dobra, cofam to, jednak po długim weekendzie, ewent w poniedziałek poteszczę stacjonarnie. Może to kogoś zdziwić, wiedząc, że nie mogę na sobie znieść perfum stricte jaśminowych, mam taki głód tuberozowych zapachów że och! Zastępczo schlapałam się z próbki - Justynowej - Sicily ! Edytowane przez rachell111 Czas edycji: 2016-04-30 o 16:04 |
|
|
|
#1847 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 21 053
|
Dot.: Scent Bar LIX
Cytat:
Na razie nie i antropolog mówił, ze z kawałka kości 3 cm na razie raczej nic nie udowodnia. Ale ważne, ze ekipa dotarła do zięcia człowieka, który podobno w towarzystwie księdza robił na szybko grób (wiadomo, Niemcy kazali pochować w tajemnicy) i że Hubal gdzies tam koło kościółka jest pochowany tylko dokladnie nie wiadomo gdzie. Najpierw miał być złożony w grobowcu tej rodziny, a jak jakaś babka zmarła kilka lat pozniej i trzeba było jej zrobić miejsce, to jego zwłoki przeniesiono dalej, pod mur
__________________
Ubieram się na czarno, bo jestem z Nilfgaardu |
|
|
|
|
#1848 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 23 793
|
Dot.: Scent Bar LIX
O matko i córko, wąchał to ktoś?
http://www.fragrantica.pl/perfumy/Et...nde-20448.html Podejrzewam, że mogłoby mi się podobać.
|
|
|
|
#1849 | |
|
👸🏼 Barbie 💜 M.A.C
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Holodeck
Wiadomości: 66 960
|
Dot.: Scent Bar LIX
Cytat:
nie umiem sobie tego wyobrazić ![]() EDIT: zniecheciła mnie recenzja :"Zaryzykuję, że to Flowerbomb, wykastrowane z herbaty, rozlane w gorącym sierpniowym słońcu na parującą płytę chodnikową." ![]() Bombek nie lubie
__________________
Live long and prosper 🖖🏻 Edytowane przez Corii Czas edycji: 2016-04-30 o 16:42 |
|
|
|
|
#1850 | |
|
Nindżopesz
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Dom Latających Sztybletów
Wiadomości: 26 400
|
Dot.: Scent Bar LIX
Cytat:
![]() Skąd teraz bierzesz? |
|
|
|
|
#1851 |
|
Niewyczymie.
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Tam, Gdzie Grasują Pająki
Wiadomości: 432
|
Dot.: Scent Bar LIX
Stary dobry Fracas, jak dla mnie, jest bardzo słodki. Aż za słodki. Bomba tuberozowa, z tą dziwną drażniącą mnie nutką jakby cukierków pudrowych, i/lub czegoś lekko słodko/kwaśnego. Jakoś tak dziwnie, słodko-kwaśno się na mnie układa.
Petit Fracas też słodki ale bardziej noszalny. |
|
|
|
#1852 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 23 793
|
Dot.: Scent Bar LIX
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Ale to takie vague wspomnienie
|
|||
|
|
|
#1853 | |
|
Nindżopesz
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Dom Latających Sztybletów
Wiadomości: 26 400
|
Dot.: Scent Bar LIX
Cytat:
|
|
|
|
|
#1854 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 23 793
|
Dot.: Scent Bar LIX
|
|
|
|
#1855 |
|
Niewyczymie.
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Tam, Gdzie Grasują Pająki
Wiadomości: 432
|
Dot.: Scent Bar LIX
Ja od Fracas uciekam z krzykiem
nie dla mnie, oj nie. Kocham białe kwiaty, uwielbiam jaśmin, tuberozy, gardenie... ale bardziej tak podane jak w Amarige, w żadnym przypadku nie tak, jak we Fracas.
|
|
|
|
#1856 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 23 793
|
Dot.: Scent Bar LIX
Cytat:
Różnie to bywa.
|
|
|
|
|
#1857 |
|
Niewyczymie.
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Tam, Gdzie Grasują Pająki
Wiadomości: 432
|
Dot.: Scent Bar LIX
Chłop mnie osłabił.
![]() Siedzę sobie spokojnie, nie wadząc nikomu. Piję kawę, obżeram się łoreło, czytam coś w Internecie. Nagle... Ja: Chłopie, czy nie zechciałbyś wybrać się ze mną w lipcu na koncert Beyonce? Chłop: A ile mnie to będzie kosztowało? Ja: X dukatów. Chłop: COOO?! Tyle dukatów za koncert Bouncy?! Ja nie jadę! No to nie jedziemy na Bouncy. Bez Chłopa to ja nie chcę.
|
|
|
|
#1858 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 23 793
|
Dot.: Scent Bar LIX
Cytat:
Cuuuudne! Ale współczuwam, bo co jak co, ale na koncert Bijące serce muzyki warto jechać (tak mi się wydaje) ja lubię jej słuchać. Ad chuopa i szpitali, tak mnie naszło wczoraj przed snem Mother, że kurka okropnie Wam współczuję przeżyć wypadkowych Przez adrenalinę na bezduszność lekarską, sama się wykazałam podobną, nie okazując Wam współczucia jak opisywałaś potrącenie, oparzeniówka, to musiał być koszmar.
|
|
|
|
|
#1859 | ||||||||
|
Panaroja
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 8 694
|
Dot.: Scent Bar LIX
snad usiąścia na doopie po całym dniu biegania
![]() Cytat:
W Polsce średnia ilość pacjentów przypadająca na lekarza jest mniej więcej dwa razy większa niż krajach Europy Zachodniej , za nami są mocarstwa typu Macedonia czy Albania . Cytat:
A teraz ministerstwo odgórnie wyznacza , że np. w województwie takim i takim na dany rok na specjalizację z - dajmy na to psychiatrii - przyznajemy jedno miejsce . I jest egzamin , do którego przystępuje 40 osób , a miejsce i tak ma zaklepane krewna i znajoma królika . Cytat:
Cytat:
2.może dlatego , że nie ma czasu na długie wyjaśnienia ?Aczkolwiek owszem , powinien powiedzieć to w inny sposób . 3.dlatego , że biologia to nie komputer , gdzie po naciśnięciu enter wychodzi zawsze to samo . Każdy organizm jest inny , każdy reaguje inaczej , i nigdy nie ma się pewności czy dany lek pomoże czy nie . Pani X dany lek pomaga błyskawicznie , a pani Y chorująca na to samo albo na ten lek nie odpowiada , albo ma tak silne działania uboczne, że nie może go brać . Zapewnianie , że na pewno pomoże jest błędem , za który pacjent może pozwać w wypadku niepowodzenia leczenia , a niepowodzenie zawsze może się zdarzyć . Skuteczność leku uważanego za skuteczny i dopuszczonego do użytku z reguły wynosi ponad 90% - zawsze zostaje kilka/naście - zależnie od leku i choroby -procent niereagujących na leczenie/nietolerujących leku . A nikt nie jest prorokiem , żeby wiedzieć, kto i kiedy tak zareaguje . Dlatego nie można mówić, że na pewno pomoże . 4.właśnie dlatego , że cholernie kosztuje , robi się tylko niezbędne procedury diagnostyczne i lecznicze . Cytologia akurat w tym przypadku zdecydowanie do nich nie należała . To wygląda tak : każda procedura (badanie, podanie leku itp) jest wyceniona przez fundusz, który za nią daje szpitalowi pieniądze . Ale . Wykonanie procedury musi być uzasadnione rozpoznaniem , ponieważ w innym wypadku jest traktowane jako wyłudzanie pieniędzy z funduszu i jak pisałam wyżej , nie dość że fundusz za procedurę nie płaci , to jeszcze dokłada karę finansową . A zrobienie każdej rzeczy kosztuje , jeżeli szpital nie dostanie zwrotu kasy - popadnie w długi i będzie po nim . Środowiska lekarskie od lat walczą o zgodną z rzeczywistością wycenę procedur diagnostycznych i leczniczych , bo NFZ uporczywie wycenia je poniżej ich rzeczywistej wartości i daje za mało kasy , dlatego większość szpitali wiecznie balansuje na granicy bankructwa i upadku . 5. najbardziej i najszybciej wypalają się ideowcy , wierzący w powołanie i służbę - bo się zbyt silnie angażują emocjonalnie w pracę , nie stosując mechanizmów obronnych , wobec czego ich psychika najłatwiej ulega uszkodzeniu . Tak , taka jest prawda - miłosierny samarytanin po 20 latach pracy zacznie wrzeszczeć na pacjentów . Lekarze tak jak psycholodzy powinni mieć okresową terapię ,żeby właśnie temu wypaleniu zapobiegać . Nie da się angażować emocjonalnie i psychicznie non stop , bo się kolokwialnie mówiąc zwariuje - to nie jest zachowanie , do którego ludzka psychika jest przystosowana, bo to jest funkcjonowanie w warunkach nieustającego stresu . I kończy się albo załamaniem nerwowym i epizodami depresyjnymi , albo wpadnięciem w skrajny cynizm . Poza tym służbie się godziwie płaci , bo inaczej odejdzie . I odchodzi . 6.właśnie takich psujących opinię jest wbrew pozorom zdecydowana mniejszość . Cytat:
Cytat:
ja bym nic nie burzyła , bardzo funkcjonalny rozkład , a jeżeli będzie Was więcej , trzeba będzie znowu ściany stawiać ![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() MatkaBoska ma rację, że u nas z opieką zdrowotną nie jest wcale tak źle - wracający z Angliczanii narzekają, że wszystko tam się leczy paracetamolem albo nie leczy wcale , a w USA takim raju jak nie masz kasy to się w ogóle nie leczysz, bo nie ma ubezpieczenia powszechnego jak u nas . U nas młodzi ludzie nie umierają na cukrzycę a tam tak , bo ich nie stać na leczenie . Mam didy przyjeżdżające z rozmaitych zagranic - 99% z nich jest w stanie zdrowotnym wołającym o pomstę do nieba . Jedyne , co tam jest lepiej prowadzone niż u nas to szczepienia , choć i to nie zawsze .
__________________
Cezar się nie starzeje . Cezar dojrzewa ![]() -Morza się zagotują , krainy Dysku pękną , królowie runą w proch , a miasta będą niczym jeziora szkła . Uciekam w góry. -Czy to pomoże ?[...] -Nie , ale stamtąd będzie lepszy widok . Terry P. ![]() |
||||||||
|
|
|
#1860 |
|
Niewyczymie.
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Tam, Gdzie Grasują Pająki
Wiadomości: 432
|
Dot.: Scent Bar LIX
Także dziewczyny drogie, doceniajcie swój NFZ, bo naprawdę 'zagranico' na tym mitycznym złotym Zachodzie wcale nie jest lepiej... a wręcz gorzej.
Właśnie mi się przypomniało, że któryś z lekarzy kiedyś mi mówił, że u nas w Jukej bardzo się ceni polskich lekarzy - że świetni specjaliści, z dogłębną wiedzą, i oh i ah. rachell- dziękuję Szczerze mówiąc sama sobie współczuję tych przeżyć. Wypadek Chłopa i poparzenie Irytka to, przysięgam na krzyż na Giewoncie, dwa absolutnie najgorsze doświadczenia w całym moim dotychczasowym życiu. Więc proszę bardzo, mała próbka wspaniałości zachodniego NFZ: Najpierw Chłop. No koleś go potrącił, Chłop sobie leżał cały zakrwawiony i sztywny w tym rowie, aż się po prawie czterdziestu(!!!!!!!) minutach do niego karetka pofatygowała. I później kilka godzin przy samych drzwiach, w przeciągu, na korytarzu, unieruchomiony, na tych noszach. Tak sobie leżał i płakał, bo się nawet ruszyć nie mógł i całe ciało go bolało. Policja się do mnie dodzwoniła dopiero jak wróciłam ze spaceru z Irytkiem, szpital 40min samochodem, musiałam teściów obdzwonić, żeby nas zawieźli. Wpadłam tam do tego szpitala... i jak zobaczyłam tego mojego Chłopa, podniosłam taki raban że się nim wreszcie zajęli... normalnie nigdy w życiu nie zachowałabym się w ten sposób, nie krzyczałabym, ale jak na własne uszy zobaczyłam, że Andrut leży i płacze, podczas gdy lekarz zajęty jest jakimś idiotą ze spuchniętym paluszkiem, po prostu nie wytrzymałam. Dla mnie to jakiś kosmos. Później Chłop udawał, że nic go nie boli, byle tylko jak najszybciej iść do domu... a w domu też później były przeboje, bo nie mógł nic zrobić koło siebie, ja miałam wtedy maleńkiego Irytka, no masakra. Dwa niemowlaki w domu, w tym jeden ważący jakieś dobre 90kg. Ehhh... przez ten cały czas nikt nawet go nie opatrzył, nie umył tych ran w których miał brud i żwir, nie zszył mu odciętego płatka ucha przez 8h. Sama musiałam go umyć. Później poparzeniówka z Irytkiem. Piguły co prawda zasuwały dzień i noc, ale były tak pomocne, że nic tylko je po śmierć posłać. Ja oczywiście zostałam z młodym, Andy pojechał do domu i wracał od razu rano. Szpital dobre 2h autem. Parking... wiadomo, miliony monet. Trzecia doba na oddziale. Miałam już oczy na zapałkach z braku snu - młody noc w noc ryczał mi na rękach zamiast spać. Więc tak nosiłam tego klocka po całym pokoju. Na codzień śpimy wszyscy w jednym łóżku, mały nie umiał spać sam, a to moje łóżeczko polowe było bardzo wąskie. Dopiero nad ranem zasypiał, razem ze mną, na moim łóżku, na kilka godzin. Chłop, wiadomo - o północy wyjeżdżał, o 7 rano był już u nas, więc też praktycznie nie spał. Pewnej nocy poczułam, że dłużej nie wytrzymam, więc poprosiłam żeby został na noc. Mieliśmy oddzielny, duży pokój, zajmowalibyśmy się młodym na zmianę, żebyśmy mogli chociaż chwilę pospać. Chłop też był już tak zmęczony, że jazda 2h do domu mogłaby się źle skończyć... nagle o północy wpada do nas piguła z ryjem, że Andy musi natychmiast jechać do domu. I ona ma to w dupie. Że albo ja, albo on mamy wyjść. Andy pojechał, i JAKOŚ dojechał do domu, a ja całą noc przepłakałam. W ciągu nocy druga piguła wparowała, też z ryjem, kiedy próbowałam uśpić młodego. Leżałam na łóżku i karmiłam go piersią, szczęśliwa, bo już zasypiał. A ta mi z mordą, że 'ON MA NATYCHMIAST IŚĆ DO SWOJEGO ŁÓŻECZKA'. Mówię idiotce, że karmię. 'MUSISZ GO POŁOŻYĆ DO ŁÓŻECZKA'. Karmię. 'ALE ON MUSI...' No to wtedy... NO KUR... MAĆ, NIE, NIE PÓJDZIE DO ŁÓŻECZKA, W TEJ CHWILI KARMIĘ MOJE DZIECKO WIĘC WYJDŹ STĄD NATYCHMIAST I NIE ZBLIŻAJ SIĘ ANI DO MNIE, ANI DO MOJEJ RODZINY. WYNOŚ SIĘ. Andy rano wrócił. Przyszedł lekarz na obchód. Oczywiście powiadomiłam go o tym, co się stało. Szczęka mu odpadła do samych kolan. Pół godziny później już u nas była kobieta z family protection, spisała całą historię, i co się okazało?! Że nad oddziałem są pokoje dla rodziców, za darmo, z łazienką, z łóżkiem. Suki nie chciały dać kluczyka, bo po co. I nie raczyły nas poinformować, że możemy mieć darmowy parking. Chamstwo, brak dobrej woli... chyba myślały, że skoro jestem młodą matką, to mogą sobie poużywać a ja nic nie powiem. W każdym razie od tamtego momentu skakały wokół nas jak wokół jajka. :/ Edytowane przez MotherDivine Czas edycji: 2016-04-30 o 19:49 |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Perfumy
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:45.








Lekarzy jest tylu, ilu jest, procedury są jakie są a i zasoby nie są nieograniczone, za to pacjentów jest całe mnóstwo... i mówię to z perspektywy osoby, która ma za sobą naprawdę straszne doświadczenia z (brytyjskim) NFZ.

I tu jest żal. W momencie, kiedy ktoś swojej roboty nie wykonuje dobrze, bo nie potrafi, ale dostał się, bo dostać się potrafił, i potrafi się utrzymać, nomen omen dzięki wadliwemu systemowi. 








nie umiem sobie tego wyobrazić ![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)

Szczerze mówiąc sama sobie współczuję tych przeżyć. 
