|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2911 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: z raju na ziemi
Wiadomości: 2 405
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Tak szczerze ? To robienie przysiadów w domu przed telewizorem nie jest znowu takie złe i niekoniecznie robi sie je źle. Rzekłabym że na tych wszystkich fitnesach i samowolka na siłowni gdzie laski chwytają już jakiś "ciężar" - czy to w postaci sztangi fitnesowej, czy jakiegoś ketla - to tak, to już sobie nie radzą z postawą. Ale zwykły przysiad? Serio ? To nie jest NIE WIADOMO CO. Każde małe dziecko potrafi poprawnie zrobić przysiad, starszy ma trochę problem, ale jak się rozhula to zrobi. Problem najczęśniej jest tylko i wyłącznie wtedy jak się pojawia ciężar. Spory ciężar. I problem nie jest z kolanami bo ich wcale łatwo się nie rozwali przysiadami ale z kręgosłupem bo zamiast robić przysiad to większość się pochyla do przodu, no ale nieważne, co ja tam wiem
__________________
Lubię czytać |
|
|
|
#2912 |
|
Blood and fire
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: down the road
Wiadomości: 377
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Miałem napisać to samo co Fariss. Z punktu widzenia kolana przysiadu nie da się wykonać źle. To jest prosta dźwignia. Jedyne, co jestem w stanie sobie wyobrazić, to przeciążenie mięśni do takiego stopnia, że przestają dobrze stabilizować kolano i ulega uszkodzeniu w czasie innej czynności. Ale nie wydaje mi się to zbyt prawdopodobne i nigdy nie widziałem takiego przypadku.
Można uszkodzić kręgosłup, mając złą pozycję, ale też raczej raczej przy ćwiczeniach z obciążeniem. Bez obciążenia można co najwyżej utrwalać już istniejącą wadę. Podobnie jest ze stopami, łydkami i ścięgnami Achillesa, przy mimowolnym wspinaniu na palcach podczas wykonywania przysiadu. Dlatego przy dźwiganiu ciężarów podkłada się zwykle krążki pod pięty lub palce. Przy nogach o nierównej długości można ewentualnie nasilać nieprawidłowe ułożenie miednicy. Ale to koniec efektów ubocznych. Coś się może wydarzyć ewentualnie wtedy, gdy ktoś już ma jakiś problem (np. naderwane więzadła czy coś przeciążone) i na to rzuca przysiady. Przysiad to jest naturalna i prawidłowa dźwignia i ja jestem za tym, żeby robiono go jak najczęściej. Na pewno jest bezpieczniejszy niż ćwiczenia z ciężarami i zdrowszy niż izolowane ćwiczenie na maszynach.
__________________
Natura twoja jest zła Z tym się pogódź Woła przez ciebie głosem który cię przeraża Słowami których zdawało ci się - nie miałeś w sobie Wytryska z ciebie inna niźli o niej mniemasz jak wrzące źródło o zapachu siarki pod którym omdlewają zielone łąki pozoru Edytowane przez Szybkobiegacz Czas edycji: 2016-04-28 o 18:57 Powód: interpunkcja |
|
|
|
#2913 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 3 358
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Cytat:
I cały czas czepiasz się tego, że niby uważam, że ogółem przysiady są złe. Mimo, że kilkakrotnie napisałam, że chodziło mi o zła technikę. Co podkreśliłam pisząc o wyzwaniach z fejsa, bo obwiałam się, że poprzedni post zostanie źle odebrany, bez dozy dystansu, której wymagał skrót myślowy o dupie i kolanach. Więc zamiast przeczytać ze zrozumieniem, że kilkakrotnie napisałam, że za szkodliwe uważam tylko przysiady źle wykonywane (tak jak i inne ćwiczenia źle wykonywane), to zdajesz się to ignorować. Więc serio nie chce mi się odpisywać komuś, kto zafiksował się na jednym skrócie myślowym (który rozwinęłam w kolejnym poście), a sam na pytanie o argumenty na poparcie tego co mówi podaje "bo ja tak uważam". ---------- Dopisano o 18:17 ---------- Poprzedni post napisano o 18:09 ---------- No ja niestety spotkałam się z przypadkami, że laski miały problemy ze stawami. Bo trzaskały po 200 przysiadów dziennie. I ok - pierwsze 20 było dobrych. Ale kolejne 180 już nie. Bo nie napinały mięśni, bo wchodziły na palce, bo ogółem myliły przysiad z kucaniem najwyraźniej (!). I wiem, że brzmi to abstrakcyjnie, ale miałam okazję nasłuchania się takich historii w pracy (zdominowane przez młode kobiety korpo, które ćwiczenia mają za kolejną modę), jak i widziałam takie przypadki na siłowniach chociażby i wśród dalszych koleżanek, z którymi mi się zdarzało na siłowni bywać. |
|
|
|
|
#2914 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 34
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Najlepsze ćwiczenie na tyłek to barbell glute bridge/hip thrust. Ćwiczenia złożone typu przysiady czy martwy ciąg należy wykonywać raz na tydzień, ewentualnie przez krótki okres czasu dwa razy na tydzień. Ja osobiście wykonuję je raz na dwa tygodnie. Organizm potrzebuje regeneracji!
|
|
|
|
#2915 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wawa i okolice
Wiadomości: 9 770
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#2916 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 17
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Cześć kobiety, można dołączyć? W ramach wstępu opiszę moją żenującą historię, postaram się jak najkrócej, ażeby Was nie zanudzić...
A więc jestem stara (26 lat), mam za sobą trzy związki. Każdy z nich krótszy. Wspólny mianownik? Zawsze byłam porzucana i zawsze słyszałam następującą wiązankę "Jesteś bardzo ładna, inteligenta, wspaniała kobieta. Zasługujesz na miłość, ja Ci niestety tego nie dać". Jednym słowem każdy koleś odchodził, bo mnie nie kochał. Muszę mówić, jak bardzo spadła moja samoocena i mniemanie o sobie? Czuję się zbrakowana i szukam winy w sobie, bo jak uzasadnić to, że już trzeci koleś z kolei mnie rzucił, bo "to nie było to" i nie mógł mnie pokochać? Zastanawiam się co jest ze mną nie tak. Ludzie mówią, że jestem ładna (jakąś porażajacą pięknoscią rzucającą świat na kolana nie jestem, bez przesady, ale facetom się podobam, więc w wyglądzie nie problem), głupia też nie jestem, mam całkiem dobrą pracę. No i charakter-każdy z facetów zachwycał się, ze jestem taka dobra. I to jest chyba problem. Każdy z moich ex miał kiedyś laskę, swoją pierwszą wielką miłość, która okazała się zdradzającą ich suką. Oczywiście je kochali, żadnej kolejnej już nie. Mnie niestety również nie. Więc problem jest chyba w tym, że nie zdradzam. Nie wiem nic, jestem załamana, zrezygnowana, nie chce być sama. Chciałabym kogoś znaleźć, ale z drugiej strony po co mi angażować się w kolejny związek, kiedy za pół roku znowu usłyszę , że to "nie to", że jestem och i ach wspaniała, ale mnie nie kocha...żałosne. Pierwszy związek 5 lat, drugi 9 miesięcy, trzeci 7 miesięcy. Każdy niby zakochany na początku, piali z zachwytu, ale jak doszło do jakiś deklaracji, to nie kochają. Nie mam już nawet siły płakać, ani walczyć. Obecnie jestem dwa miesiące po rozstaniu, spotykaliśmy się niby koleżeńsko, ja oczywiście liczyłam, że on zechce wrócić, no ale nie wróci. Z zazdrością patrzę na laski, ktore mają pierścionki zaręczynowe, które wychodzą za mąż. Na mnie jak widać żadnemu facetowi nie zależało, jest mi strasznie przykro, czuje się grosza, zbrakowana, czuję się jak czarna owca w rodzinie. Ostatnie rozstanie nawet m,nie nie zaskoczyło, od poczatku związku wiedziałam, że to tak się skończy, przecież tak kończy się każdy mój związek. Mnie się kochać nie da. Brak słów. Edytowane przez JustPathetic Czas edycji: 2016-04-28 o 19:31 |
|
|
|
#2917 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 3 358
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
|
|
|
|
#2918 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 4 390
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Akurat dzisiaj Kaja Soboń wrzuciła filmik na temat unoszenia bioder. Gdyby ktoś nie wiedział co i jak
![]() |
|
|
|
#2919 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 951
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Cytat:
. A swoją drogą byłam z rodzinką w jednej restauracji a tam hamburger tak ogromny że nawet połowy nie mogłam zjeść .
|
|
|
|
|
#2920 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 4 390
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Cytat:
|
|
|
|
|
#2921 |
|
Blood and fire
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: down the road
Wiadomości: 377
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Żeby Wam kompletnie nie rozwalać dyskusji - Just Pathetic - spotkałem się z taką sytuacją, że kobieta usłyszała od faceta, że jest "za dobra" i ona była w identycznej sytuacji jak Ty. Fantastyczna dziewczyna i byłem w szoku, jak ktoś mógł ją zostawić, i to jeszcze gadając takie bzdury. Nigdy w to nie wierz, bo potem psychika jest w strzępach, a manipulatorzy są dobrzy w takich tekstach. To jest po prostu głupia wymówka, głupi tekst durnego faceta, który nie ma do powiedzenia niczego sensowniejszego.
Atavish i Czarlii - w gruncie rzeczy mówicie o tym samym. Umiar to podstawa każdego ćwiczenia. Ja robię przysiady codziennie od pewnego czasu, ale w niewielkiej ilości, budując na razie głównie wzorzec ruchu, a nie same mięśnie. Bo niestety zapomina się, że mięsień to jedno, a drugie to powolne budowanie układu więzadłowo-kostnego. Podobnie w bieganiu nie lecisz maratonu w pierwszym tygodniu czy na rowerze nie trzaskasz 100 km na 40km/h na pierwszej jeździe, nawet jeśli teoretycznie dasz radę. Wykonywanie ćwiczeń codziennie to nie problem, jeśli dawka jest dobrana tak, żeby się regenerować. Trzeba tylko pamiętać, że to nasila efekt wytrzymałościowy, a zmniejsza siłowy. Ja młócę codziennie podciągania, parę ćwiczeń na brzuch i grzbiet, różne zabawy w desce, ale celem nie jest budowa masy mięśniowej, tylko bardziej podtrzymywanie ciała w napięciu jako wspomaganie pracy wytrzymałościowej. Działa rewelacyjnie.
__________________
Natura twoja jest zła Z tym się pogódź Woła przez ciebie głosem który cię przeraża Słowami których zdawało ci się - nie miałeś w sobie Wytryska z ciebie inna niźli o niej mniemasz jak wrzące źródło o zapachu siarki pod którym omdlewają zielone łąki pozoru |
|
|
|
#2922 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 789
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Cytat:
|
|
|
|
|
#2923 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 17
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
[QUOTE=Szybkobiegacz;59662 301]Żeby Wam kompletnie nie rozwalać dyskusji - Just Pathetic - spotkałem się z taką sytuacją, że kobieta usłyszała od faceta, że jest "za dobra" i ona była w identycznej sytuacji jak Ty. Fantastyczna dziewczyna i byłem w szoku, jak ktoś mógł ją zostawić, i to jeszcze gadając takie bzdury. Nigdy w to nie wierz, bo potem psychika jest w strzępach, a manipulatorzy są dobrzy w takich tekstach. To jest po prostu głupia wymówka, głupi tekst durnego faceta, który nie ma do powiedzenia niczego sensowniejszego.
Czyli co było Twoim zdaniem prawdziwą przyczyną ich odejścia? Ponoć nie czuli i gardzili nimi za te zdrady. Mam nadzieje, że wszyscy faceci nie są tacy i są też jacyś normalni z jajami.. |
|
|
|
#2924 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 453
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Te wiosenne zmiany ciśnienia to masakra, dostaję propozycje, żeby gdzieś wyjść i mi się nie chce, bo wiem że nagle rozboli mnie głowa w trakcie spotkania :/ więc wolę odpocząć w domu.
|
|
|
|
#2925 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Cytat:
Choc to trudne, to takich sytuacji nie powinno odbierac sie osobiscie. Uczucia/odczucia to takie stany na ktore nie mamy do konca wplywu. Nie mozemy zmusic kogos by cos do nas poczul. Po prostu takie rzeczy sie dzieja i czasami trzeba przyjac je na klate.
__________________
Wymiankowy: Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje. https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843 |
|
|
|
|
#2926 |
|
Blood and fire
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: down the road
Wiadomości: 377
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Bo byli baranami? Bo chcieli przerzucić winę na Ciebie i poczuć się lepiej?
__________________
Natura twoja jest zła Z tym się pogódź Woła przez ciebie głosem który cię przeraża Słowami których zdawało ci się - nie miałeś w sobie Wytryska z ciebie inna niźli o niej mniemasz jak wrzące źródło o zapachu siarki pod którym omdlewają zielone łąki pozoru |
|
|
|
#2927 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 1 836
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
W USA (przynajniej w NY i NJ) wszystko jest wielkie, porcje zarcia również. W red lobster pizza z homarem jest przystawką - pizza serio
Znalezienie w sklepie niedmuchanego pieczywa razowego graniczy z cudem. Biegałam do marketu o 6 rano żeby kupić bo inaczej bez szans, Co innego puchaty tostowy, jego w opór na półkach.Jeden pomidor kosztował tyle co czteropak pepsi. Częsć społeczeństwa jest za biedna żeby jeść warzywa, taka jest róznica cenowa . Ja za bagietke pełnoziarnistą , 2 pomidory, kilka plasterków szynki , wodę płaciłam tyle co Amerykanin wywożący cały kosz mrożonych pizz, zgrzewek pepsi i worków frytek . Ja się spakowałam w 1 torbe a Oni zapychali połowe swoich wielkich bagażników. Tam nawet mleko było słodkie .... |
|
|
|
#2928 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 797
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Zaczynam długi weekend. Cieszę się na te kilka dni wolnego.
Ostatnio były wytrącił mnie z równowagi, odezwał się do mnie, zapytał co słychać. Zaraz pojawiło mi się 150 myśli co by było gdybym jednak nie postanowiła rozstać się z nim, albo gdybym potem spróbowała jeszcze raz. Oczywiście pełno wspomnień fajnych się obudziło. Odpisałam zimno, nie pytałam jak jego nowa dziewczyna, nie chciałam sobie dowalać. Poprosiłam, żeby nie odzywał się do mnie, bo mnie to rozstraja i nie jestem zainteresowana być jego koleżanką. Stwierdził, że po prostu jest ciekaw co u mnie. Kilka smsów a ja już zbita z tropu Byłam wczoraj ze znajomymi na mieście. Pośmiałam się, pogadałam i trochę doszłam do siebie, choć oczywiście myśli o byłym miałam w głowie. Mam teraz taką chęć poznania kogoś nowego, tego, żeby iść do przodu, a nie spoglądać w tył. A tu nic, zero. Już zaczynam się poważnie nad sobą zastanawiać, czy wszystko jest ok. Niektórzy po 2 miesiącach poznają nowych partnerów, a ja - nie wiem co jest. Jestem tym zdołowana. Dobrze, że na weekend przyjedzie do mnie koleżanka, nie będę siedziała sama i rozmyślała. No to się wygadałam ![]() A jak u Was nastrój? Edytowane przez Classic Czas edycji: 2016-04-30 o 09:32 |
|
|
|
#2929 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Dlatego ja uwazam, ze po rozstaniu nalepiej odciac sie od bylych. Zawsze te emocje gdzies wroca, gdy ten kontakt bedzie sie reaktywowal i nie bedzie mozliwe calkowite zakonczenie zwiazku " w glowie". Mialas swoje powody by to zakonczyc i tego sie trzymaj. I ja na Twoim miejscu nie odpowiadalabym mu na zadne smsy. Bo po co Ci to.
Poza tym dla mnie znajdowanie partnera po dwoch miesiacach od rozstania jest brdziej niedojrzale, a nie lutem szczescia czy jakichs szczegolnych predyspozycji. Moim zdaniem najbardziej uzdrawiajacym etapem po rozstaniu, jest pobycie troche samemu. Wyciagniecie wnioskow. Takie szybkie wchodzenie w kolejna relacje powoduje, ze czesto powielane sa te same bledy.
__________________
Wymiankowy: Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje. https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843 |
|
|
|
#2930 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 557
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Cytat:
Odżyłam dopiero potem gdy całkowicie przestałam go widywać - wtedy poczułam sie wolna.
|
|
|
|
|
#2931 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 3 358
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Ja z praktycznie każdym byłym utrzymuję koleżeńskie kobtakty. Z jednym wręcz przyjacielskie. I tylko z jednym tak miałam, że potrzebowałam trochę przerwy. Ale po miesiącu już byliśmy się w stanie spotkać i pogadać.
I nigdy nie przeszkadzał mi kontakt z byłymi w nawiązywaniu jowych znajomości czy angażowaniu się w nowe relacje. Więc to bardzo indywidualna kwestia ![]() Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
#2932 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Cytat:
Oczywiscie, ze to bardzo induwydialna sprawa. Wiele tez zalezy od tego jak przebieglo rozstanie i co bylo jego powodem. I ogolnie jak ktos przetrawia takie sytuacje Ale jednak w wiekszosci przypadkow, lepiej wychodzi calkowite odciecie, bo takie podtrzymywanie kontaktu rodzi zamieszanie w glowie
__________________
Wymiankowy: Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje. https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843 |
|
|
|
|
#2933 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 593
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Cytat:
|
|
|
|
|
#2934 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 453
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Moje koleżanki też kolegują się/ przyjaźnią ze swoimi byłymi, ja jakoś siebie w takich relacjach nie widzę, w sumie sama nie wiem dlaczego, ale nie.
|
|
|
|
#2935 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 3 201
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
ja w sumie nie mialabym nic przeciwko ale moi byli jakos sie do mnie nie odzywaja a ja do nich.
Utrzymuje kontakt jedynei z jednym no ae bylismy para jak mielismy po 17 lat wiec nie byo to nic powaznego.
__________________
Nikogo niestety nie zmusisz do miłości ale zawsze możesz zamknąć wybranka w piwnicy i trzymać tam dopóki nie rozwinie się u niego syndrom sztokholmski. 🙃 https://www.suwaczek.pl/cache/cadbaa1cc7.png |
|
|
|
#2936 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 119
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Cytat:
Cytat:
Osobiście zachęcam do robienia przysiadów w różnych wersjach i zakresach, również pełnym, ale nie podoba mi się bagatelizowanie sprawy. Zdrowie ma się jedno, chrząstek stawowych trochę więcej, jednak też nie na zawsze Także trzeba uczulać szczególnie początkujących.---------- Dopisano o 23:16 ---------- Poprzedni post napisano o 23:10 ---------- Cytat:
A czemu nie jesteście razem w takim razie, nie było chemii?
__________________
Cytat:
Edytowane przez _Mia Czas edycji: 2016-04-30 o 23:14 |
||||
|
|
|
#2937 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 557
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Cytat:
![]() Ja ze swoim to bylismy jedynie na "czesc" po 3 latach od zerwania dopiero teraz skasował mnie ze znajomych na fb Smutek Choc z tego co bylo podczas rozstania to ja powinnam go skasowac.
Edytowane przez aleks_90 Czas edycji: 2016-04-30 o 23:20 |
|
|
|
|
#2938 | ||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 1 848
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Cytat:
![]() Niemniej, samo to, że jako kontrprzykład podajesz USA, czyli mekkę fast-foodów, niezdrowego, przetworzonego jedzenia, świadczy średnio fajnie o tendencji, która u nas się rozwija. Tam to jest po prostu patologia, zestawy w fast-foodach to są ze 2-3 większe Oni na tym jedzeniu już ciągną pewnie kilkadziesiąt lat, a my takie fast-foodowe, przetworzone jedzenie mamy relatywnie od niedawna. Akurat nie w tym powinniśmy gonić Jak tak sięgnę pamięcią to przez całą moją edukację, w różnych klasach to może 1-2 dziewczyny były na swój sposób otyłe. No a teraz jak spojrzysz na niektóre dzieciaki to załamka - ludziki michelin... W 10-15 lat taka zmiana...Jasno, że to wszystko to są stereotypy, subiektywne spostrzeżenia. Ktoś powie, że np. Niemki brzydkie. Pewnie tak, ale jak pojedziesz do Berlina to nijak tej brzydoty nie zobaczysz bo przewija się tyle nacji, że Niemka to tam 1 na 10 ![]() I tak samo pewnie w takim Madrycie czy innej Barcelonie. Co nie zmienia faktu, że tam znacznie częściej mi chodzi głowa, a w Polsce no to bym powiedział, że coraz rzadziej. No a może zwyczajnie lubię urodę z południowej Europy bo w takiej Barcelonie to i tak pół Francji siedzi, chyba sobie jeżdżą na weekendy Dorzuć hiszpanki, azjatki, różne mieszanki południowe zgrabne, ale nie deski, trudno się nie rozglądać U nas tak nie ma. Zarówno jeśli chodzi o wygląd, jak i ubiór no bo właściwie wszystko tutaj jest znane, z tego samego kręgu kulturowego.No a może to zwyczajnie natura, lubiąca genetyczne mieszanki, tak działa. Nie od dziś kobiety mają słabość do facetów wyglądających kompletnie inaczej niż Ci, których spotykają na co dzień, i faceci pewnie mają podobnie. Samo obcowanie z odmiennym wyglądem, inną kulturą, innym wychowaniem jest czymś nowym. Być może to jest właśnie tak ekscytujące. No a spotkasz Polkę, Polaka to zacznie narzekać, że "chujowo, ale stabilnie", że zrypana praca, po czym ukoi smutek w dużej ilości alkoholu, albo przetworzonego jedzenia ![]() Jedna zabawna rzecz mi się przypomniała. Jak odpalisz Tinder w Polsce, a potem gdzie indziej (Berlin, Madryt, Barcelona) to niestety, ale ilość wystylizowanych dziuń, i wszelakich poz w stylu: "ahh, jaka jestem zarąbista" powala i to niestety na naszą niekorzyść. Przeglądasz profile w innych stolicach to po prostu normalne osoby, z normalnymi zdjęciami. Uśmiechnięte, naturalne, a u nas jednak sporo takich wylansowanych, wymuskanych, wyniosłych panienek. Fakt, z facetami pewnie podobnie - ciekaw jestem jakie są wasze obserwacje Znów, to subiektywne odczucie, ale bardzo uderzające. U nas na zdjęciach więcej jest ... zaklinania rzeczywistości. Każdy stylizuje się na lepszego, nie wiadomo jakiego.Cytat:
Natomiast jeśli któraś ewidentnie wywinęła jakiś większy numer to najlepszą metodą (u mnie) jest po prostu wymazanie tej osoby. Zero kontaktu, najlepiej nawet nie mieć w znajomych na mediach społecznościowych itd. itp. Z jedną tak miałem, że nie mogłem zapomnieć bo co rusz wlazłem na fb to ona gdzieś tam się przewijała. W końcu wypierdzieliłem ze znajomych i przeszło jak ręką odjął
Edytowane przez Gregorius_ Czas edycji: 2016-05-01 o 09:47 |
||
|
|
|
#2939 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 4 217
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
A ja zaliczyłam wczoraj randkę porażkę
![]() Facet sam mnie wypatrzył i zaczepił, starał się, zdobył numer, dzwonił no i umówiliśmy się, choć był zupełnie nie w moim typie, ale dałam mu szansę. Takiej katastrofy to jeszcze nie przeżyłam - ja ładnie ubrana, koleś w dresie, nadawał o takich głupotach aż uszy więdły... I na koniec pytanie, kiedy się teraz widzimy czy jutro czy jak. Moja myśl - nigdy!
__________________
nie można być szczęśliwym spoglądając wciąż za siebie |
|
|
|
#2940 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 325
|
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III
Cytat:
w dresie, serio? wspolczuje.na randkach z nowo poznanym facetem placicie za siebie czy jednak czekacie az facet to zrobi? ja zawsze mam z tym problem jak przychodzi do placenia..
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:30.













