Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III - Strona 100 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-05-03, 11:31   #2971
doriiska
Zakorzenienie
 
Avatar doriiska
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 4 217
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Zorzoli Pokaż wiadomość
Teraz już zbliża się ciepła pogoda więc powinno być łatwiej poznawać nowe osoby
Owszem, wiosną/latem wychodzę na rower, plażę, spacery, do ogródków piwnych, czyli niby mnożę różne okazje, ale jak widać ciągle z marnym skutkiem.
Cytat:
Napisane przez Gregorius_ Pokaż wiadomość
No ale znajdujesz ich w internecie czy normalnej rzeczywistości ?

Jeśli ten drugi sposób to chyba trochę u Ciebie szwankuje intuicja. Mi intuicja podświadomie podpowiada czy dana dziewczyna to kretynka. Już od samego początku mam określone przeczucie i bardzo rzadko się w tym mylę. Więc tępe dziunie, idiotki, materialistki znam głównie z opowieści.

Z drugiej strony nie wiem jaką dać Ci radę. Kretynów nie brakuje, może jak trafisz w końcu normalnego to bardziej to docenisz
Poznawałam ich w rózny sposób - przez znajomych, internet, w klubie i w pracy. Także te środowiska są różne.

Nie wiem, czy szwankuje intuicja, ale z każdą kolejną porażką utwierdzam się w tym, że zostanie już tak jak jest. Z drugiej strony co chwilę dostaję sygnały, że się podobam, więc już nie wiem o co chodzi
__________________
nie można być szczęśliwym spoglądając wciąż za siebie
doriiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 12:00   #2972
kotschrodingera
Raczkowanie
 
Avatar kotschrodingera
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 112
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez doriiska Pokaż wiadomość
Owszem, wiosną/latem wychodzę na rower, plażę, spacery, do ogródków piwnych, czyli niby mnożę różne okazje, ale jak widać ciągle z marnym skutkiem.

Poznawałam ich w rózny sposób - przez znajomych, internet, w klubie i w pracy. Także te środowiska są różne.

Nie wiem, czy szwankuje intuicja, ale z każdą kolejną porażką utwierdzam się w tym, że zostanie już tak jak jest. Z drugiej strony co chwilę dostaję sygnały, że się podobam, więc już nie wiem o co chodzi
Doriisko, wiesz, to tylko taka teoria z przymrużeniem oka.. ale może Ty za bardzo chcesz, żeby ten kolejny okazał się już tym fajnym? Żeby wreszcie się poukładało? I łatwiej Ci patrzeć na tych facetów przez lekko różowe okulary na początku?

Na pewno nie jest tak, że da się poznać człowieka od razu, ale zazwyczaj nawet mocno czające się ze swoją bucowatością osobniki wysyłają jakieś czerwone flary ostrzegawcze I może inne kobiety, szybciej odsiewają takich dżentelmenów, wciskając guziczek "next please"?

Edytowane przez kotschrodingera
Czas edycji: 2016-05-03 o 12:01
kotschrodingera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 12:05   #2973
doriiska
Zakorzenienie
 
Avatar doriiska
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 4 217
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez kotschrodingera Pokaż wiadomość
Doriisko, wiesz, to tylko taka teoria z przymrużeniem oka.. ale może Ty za bardzo chcesz, żeby ten kolejny okazał się już tym fajnym? Żeby wreszcie się poukładało? I łatwiej Ci patrzeć na tych facetów przez lekko różowe okulary na początku?

Na pewno nie jest tak, że da się poznać człowieka od razu, ale zazwyczaj nawet mocno czające się ze swoją bucowatością osobniki wysyłają jakieś czerwone flary ostrzegawcze I może inne kobiety, szybciej odsiewają takich dżentelmenów, wciskając guziczek "next please"?
Nie ukrywam, że fajnie byłoby się z kimś spotykać - do kina, na kawę, fajnie dogadywać, ale nie sądzę, bym brała facetów jak leci - często słyszę, że mam za wysokie wymagania (choć ja tak nie uważam).

Hmm.. Może powinnam bardziej wsłuchać się w intuicję, w sumie zazwyczaj dobrze mi podpowiada.
__________________
nie można być szczęśliwym spoglądając wciąż za siebie
doriiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 12:16   #2974
kotschrodingera
Raczkowanie
 
Avatar kotschrodingera
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 112
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez doriiska Pokaż wiadomość
Nie ukrywam, że fajnie byłoby się z kimś spotykać - do kina, na kawę, fajnie dogadywać, ale nie sądzę, bym brała facetów jak leci - często słyszę, że mam za wysokie wymagania (choć ja tak nie uważam).

Hmm.. Może powinnam bardziej wsłuchać się w intuicję, w sumie zazwyczaj dobrze mi podpowiada.
A to nie do końca chodziło mi nawet o branie facetów jak leci, tylko raczej o to, że jak już się spodoba, to możliwe że szybko tracisz czujność, albo wiele jego zachowań, lub rzeczy które mówi o sobie, które powinny wzbudzić czujność, potrafisz sobie wytłumaczyć, wbrew temu co czujesz. Czyli racja, w sumie też o intuicję by się to rozbijało

A co jest Twoim filtrem, który musi przejść facet w pierwszym kontakcie?
kotschrodingera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 12:25   #2975
doriiska
Zakorzenienie
 
Avatar doriiska
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 4 217
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez kotschrodingera Pokaż wiadomość
A to nie do końca chodziło mi nawet o branie facetów jak leci, tylko raczej o to, że jak już się spodoba, to możliwe że szybko tracisz czujność, albo wiele jego zachowań, lub rzeczy które mówi o sobie, które powinny wzbudzić czujność, potrafisz sobie wytłumaczyć, wbrew temu co czujesz. Czyli racja, w sumie też o intuicję by się to rozbijało

A co jest Twoim filtrem, który musi przejść facet w pierwszym kontakcie?
Takie pierwsze wrażenie to wizualnie choć troche wyższy ode mnie, zadbany, schludnie ubrany.
Jeśli chodzi o zachowanie - kulturalny, wesoły, nienachalny.
Nigdy nie wymagam czegoś, czego sama sobą nie reprezentuję.
__________________
nie można być szczęśliwym spoglądając wciąż za siebie
doriiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 12:29   #2976
December12
Rozeznanie
 
Avatar December12
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 789
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

No, ale pierwsze wrażenie bywa różne. Trudno ocenić kogoś po jednym czy nawet dwóch spotkaniach. Czasem pewne rzeczy ,,wychodzą" po czasie, a czasem obawy okazują się być nietrafne.
December12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 13:11   #2977
Zorzoli
Zakorzenienie
 
Avatar Zorzoli
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 3 201
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Ja właśnie mam nadzieje, że teraz będzie łatwiej kogoś poznać bo też za każdym razem jak gdzieś wychodze to widzę same pary. Już po sobie widzę, że poznaję ostatnio więcej nowych osób.
__________________
Nikogo niestety nie zmusisz do miłości ale zawsze możesz zamknąć wybranka w piwnicy i trzymać tam dopóki nie rozwinie się u niego syndrom sztokholmski. 🙃

https://www.suwaczek.pl/cache/cadbaa1cc7.png
Zorzoli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 14:10   #2978
pechowianka
Zadomowienie
 
Avatar pechowianka
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 1 836
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez doriiska Pokaż wiadomość
Owszem, wiosną/latem wychodzę na rower, plażę, spacery, do ogródków piwnych, czyli niby mnożę różne okazje, ale jak widać ciągle z marnym skutkiem.

Poznawałam ich w rózny sposób - przez znajomych, internet, w klubie i w pracy. Także te środowiska są różne.

Nie wiem, czy szwankuje intuicja, ale z każdą kolejną porażką utwierdzam się w tym, że zostanie już tak jak jest. Z drugiej strony co chwilę dostaję sygnały, że się podobam, więc już nie wiem o co chodzi
Ja to te sygnały mam już w d...... Co z tego że faceci na mnie patrzą , uśmiechają się albo co lotniejsi krzykną do kolegi pokazując na mnie- patrz jaka dupa jak nic z tego nie wynika. Ewidentnie nie mam tego czegoś co by sprawiło że np facet chciałby zagadać. Bo jakaś sukowata też niie jestem z wyglądu - a na spojrzenie zawszę reaguję uśmiechem . Tak czy siak coś jest nie tak
pechowianka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 14:30   #2979
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez doriiska Pokaż wiadomość
Owszem, wiosną/latem wychodzę na rower, plażę, spacery, do ogródków piwnych, czyli niby mnożę różne okazje, ale jak widać ciągle z marnym skutkiem.

Poznawałam ich w rózny sposób - przez znajomych, internet, w klubie i w pracy. Także te środowiska są różne.

Nie wiem, czy szwankuje intuicja, ale z każdą kolejną porażką utwierdzam się w tym, że zostanie już tak jak jest. Z drugiej strony co chwilę dostaję sygnały, że się podobam, więc już nie wiem o co chodzi
Wlasnie tez wczoraj sie zasanawialam jak to jest u Ciebie z ta intuicja , ze na pierwszy rzut oka zachowanie danego delikwenta nie wzbudza w Tobie wiekszych watpliwosci. Nie sadze aby oni wszyscy az tak dobrze sie maskowali

I mysle, ze dosc trafnie to wszystko zostalo ujete przez kotschrodingera, nawet jezeli z przymruzeniem oka

Poza tym czasami chec wrazen, spotkan, zainteresowania drugiej strony moga zagluszac glosy intuicji. Na wiecej zachowan tez jestesmy wtedy w stanie przymknac oko.

Wiaodmo, ze takie sytuacje nie pokrzepiaja, a wrecz zniechecaja :P Ale przynajmniej nie wypadasz z rytmu, nie robisz sie dzika. Wiesz, ze sie podobasz, idziesz na spotkanie.

---------- Dopisano o 14:30 ---------- Poprzedni post napisano o 14:21 ----------

Cytat:
Napisane przez pechowianka Pokaż wiadomość
Ja to te sygnały mam już w d...... Co z tego że faceci na mnie patrzą , uśmiechają się albo co lotniejsi krzykną do kolegi pokazując na mnie- patrz jaka dupa jak nic z tego nie wynika. Ewidentnie nie mam tego czegoś co by sprawiło że np facet chciałby zagadać. Bo jakaś sukowata też niie jestem z wyglądu - a na spojrzenie zawszę reaguję uśmiechem . Tak czy siak coś jest nie tak
Ale tak naprawde jakby patrzeli i zagadywali, a nic by z tego nie wynikalo i konczylo sie na kilku spotkaniach, to na to samo by wychodzilo :P
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843
pseudofeministka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 14:55   #2980
kotschrodingera
Raczkowanie
 
Avatar kotschrodingera
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 112
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

No właśnie ja nie uważam, że da się odsiać wszystkich buraków i pajaców, bo nawet burak potrafi dobrze się zamaskować udając warzywo w które chętnie zatopiłoby się ząbki
Natomiast sama widzę, że wiele u mnie zmieniło się gdy zaczęłam uważać na takie sygnały jak te : czy facet mówi o sobie więcej, stroszy piórka czy bardziej jest zainteresowany poznawaniem mnie. Czy te tematy to tylko takie wyłącznie lekkie, zabawowo flirtowe, czy jest zainteresowany tym co czuję, myślę. Czy tylko dobrze się z nim czuje, czy łączą Nas podobne marzenia i plany. Jak reaguje na wieść że mam problem, czy będzie próbował pomóc mi go rozwiązać, czy rozładować sytuację. Czy ucieka od pewnych tematów,co facet opowiada o swoich znajomych, rodzinie. Jak osądza innych ludzi, czy nie pojawia się sygnał ostrzegawczy w postaci wielkich obietnic i słów zbyt szybko.

W sumie to banalne sprawy, ale zauważyłam, że od kiedy bardziej słucham i zastanawiam się jakie to ma przełożenie na to, jakim może być partnerem, a nie tylko jak bardzo mi się podoba i jak się z nim czuję, to łowię w trochę lepszym sorcie Ale nie chcę też nikomu wmawiać, że pozżerałam mądrość mędrców z mędrcami włącznie, tylko tak podszeptuję że u mnie był czas kiedy zapominałam o tym, na rzecz feelingu
kotschrodingera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-03, 16:45   #2981
pechowianka
Zadomowienie
 
Avatar pechowianka
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 1 836
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
Wlasnie tez wczoraj sie zasanawialam jak to jest u Ciebie z ta intuicja , ze na pierwszy rzut oka zachowanie danego delikwenta nie wzbudza w Tobie wiekszych watpliwosci. Nie sadze aby oni wszyscy az tak dobrze sie maskowali

I mysle, ze dosc trafnie to wszystko zostalo ujete przez kotschrodingera, nawet jezeli z przymruzeniem oka

Poza tym czasami chec wrazen, spotkan, zainteresowania drugiej strony moga zagluszac glosy intuicji. Na wiecej zachowan tez jestesmy wtedy w stanie przymknac oko.

Wiaodmo, ze takie sytuacje nie pokrzepiaja, a wrecz zniechecaja :P Ale przynajmniej nie wypadasz z rytmu, nie robisz sie dzika. Wiesz, ze sie podobasz, idziesz na spotkanie.

---------- Dopisano o 14:30 ---------- Poprzedni post napisano o 14:21 ----------



Ale tak naprawde jakby patrzeli i zagadywali, a nic by z tego nie wynikalo i konczylo sie na kilku spotkaniach, to na to samo by wychodzilo :P
Hehe to fakt ) Pozostaje tylko się łudzić że wkoncu na kogoś trafię kto się odezwie i nie puści kantem po kilku spotkaniach
pechowianka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-04, 15:45   #2982
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez kotschrodingera Pokaż wiadomość
No właśnie ja nie uważam, że da się odsiać wszystkich buraków i pajaców, bo nawet burak potrafi dobrze się zamaskować udając warzywo w które chętnie zatopiłoby się ząbki
Natomiast sama widzę, że wiele u mnie zmieniło się gdy zaczęłam uważać na takie sygnały jak te : czy facet mówi o sobie więcej, stroszy piórka czy bardziej jest zainteresowany poznawaniem mnie. Czy te tematy to tylko takie wyłącznie lekkie, zabawowo flirtowe, czy jest zainteresowany tym co czuję, myślę. Czy tylko dobrze się z nim czuje, czy łączą Nas podobne marzenia i plany. Jak reaguje na wieść że mam problem, czy będzie próbował pomóc mi go rozwiązać, czy rozładować sytuację. Czy ucieka od pewnych tematów,co facet opowiada o swoich znajomych, rodzinie. Jak osądza innych ludzi, czy nie pojawia się sygnał ostrzegawczy w postaci wielkich obietnic i słów zbyt szybko.

W sumie to banalne sprawy, ale zauważyłam, że od kiedy bardziej słucham i zastanawiam się jakie to ma przełożenie na to, jakim może być partnerem, a nie tylko jak bardzo mi się podoba i jak się z nim czuję, to łowię w trochę lepszym sorcie Ale nie chcę też nikomu wmawiać, że pozżerałam mądrość mędrców z mędrcami włącznie, tylko tak podszeptuję że u mnie był czas kiedy zapominałam o tym, na rzecz feelingu
Ale ja wcale nie napisalam, ze da sie odsiac wszystkich pajacow, bo wiadomo, ze roznie jest, czasami ludzie potrafia sie niezle maskowac, a i psychopatow w spoleczenstwie nie brakuje

Ale trudno mi uwierzyc, by notorycznie trafiac na takie niezbyt ciekawe egzemplarze. Wiec albo intuicja i ocena gdzies szwankuje albo ma sie wyjatkowe... niezczescie do przyciagania takich. A to tez z czegos wynika.

Natomiast ja zauwazylam, ze zaczelam odsiewac specyficzne egzemplarze jak znormalnialam, uwierzylam w siebie i wzmocnilam swoje poczucie wlasnej wartosci. Wtedy tez odeszla chec wrazen, dowartosciowywania sie facetami, pprzymykania oka, byleby ktos byl itd.itp.
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843
pseudofeministka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-04, 16:33   #2983
Cappuccino
Zakorzenienie
 
Avatar Cappuccino
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 325
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

mieszkacie same czy z rodzicami? ja za chwile 25 lat (wiem, teoretycznie watek nie dla mnie bo mam jeszcze kilka miesiecy 24 ) mieszkam z rodzicami. zastanaiwam się do jakiego wieku to nie wstyd mieszkać u rodziców. Tylko nie piszcie, ze wiek nie ma znaczenia, np kawaler z rodzicami po 40??? (wiadomo, ze jesli rodzice wymagaliby opieki to co innego ).
Cappuccino jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-04, 17:51   #2984
Zorzoli
Zakorzenienie
 
Avatar Zorzoli
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 3 201
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Ja jak mialam 18 lat to wyjechalam sama na studia za granice i mysle, ze to mnie bardzo usamodzielnilo i zachartowalo.

Niby nic nie mam do ludzi mieszkajacych z rodzicami bo bez sensu jest wynajmowanie w tym samym miescie co sie ma dom rodzinny jednak w przypadku facetow czesto rowna sie to mamusi, ktora wszystko robi a facet po sobie nawet kubka nie umyje.
__________________
Nikogo niestety nie zmusisz do miłości ale zawsze możesz zamknąć wybranka w piwnicy i trzymać tam dopóki nie rozwinie się u niego syndrom sztokholmski. 🙃

https://www.suwaczek.pl/cache/cadbaa1cc7.png

Edytowane przez Zorzoli
Czas edycji: 2016-05-04 o 17:53
Zorzoli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-04, 21:06   #2985
oli_19
Zakorzenienie
 
Avatar oli_19
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 3 087
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Cappuccino Pokaż wiadomość
mieszkacie same czy z rodzicami? ja za chwile 25 lat (wiem, teoretycznie watek nie dla mnie bo mam jeszcze kilka miesiecy 24 ) mieszkam z rodzicami. zastanaiwam się do jakiego wieku to nie wstyd mieszkać u rodziców. Tylko nie piszcie, ze wiek nie ma znaczenia, np kawaler z rodzicami po 40??? (wiadomo, ze jesli rodzice wymagaliby opieki to co innego ).
Ja mam 28 i ostatnio zastanawiałam się, czy to nie wstyd mieszkać w tym wieku ze współlokatorką

Odnośnie tego co pisałyście powyżej na temat nieciekawych typów, to chyba wszystkie mamy ten sam problem. Ja zdałam sobie sprawę, że schemat ciągle się powtarza. Za każdym razem nie wychodzi mi z kimś z tego samego powodu. Za bardzo chcę I nie zwracam uwagi na sygnały ostrzegawcze, tłumacząc się przed sobą samą, że nie od razu można mieć super relację, tylko trzeba ją wypracować... :/ najczęściej kończy się wieeelkim rozczarowaniem

Edytowane przez oli_19
Czas edycji: 2016-05-04 o 21:12
oli_19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 10:07   #2986
Tycikata
Wtajemniczenie
 
Avatar Tycikata
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 2 410
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez oli_19 Pokaż wiadomość
Ja mam 28 i ostatnio zastanawiałam się, czy to nie wstyd mieszkać w tym wieku ze współlokatorką
Ale co, masz mieszkać sama skoro nie masz faceta?
żaden wstyd


Cytat:
Napisane przez oli_19 Pokaż wiadomość
Odnośnie tego co pisałyście powyżej na temat nieciekawych typów, to chyba wszystkie mamy ten sam problem. Ja zdałam sobie sprawę, że schemat ciągle się powtarza. Za każdym razem nie wychodzi mi z kimś z tego samego powodu. Za bardzo chcę I nie zwracam uwagi na sygnały ostrzegawcze, tłumacząc się przed sobą samą, że nie od razu można mieć super relację, tylko trzeba ją wypracować... :/ najczęściej kończy się wieeelkim rozczarowaniem



Ja mam z kolei na odwrót. Chyba zbyt szybko odpuszczam i skreślam faceta z różnych powodów.


Staram się też nad tym pracować i dawać szansę poznać kogoś bliżej. Aktualnie z kimś się spotykam i mam chęć spotykać się nadal. Jest naprawdę fajnie.


Tylko, że nie widzę u niego zbytniego zaangażowania, a to u mnie powoduje, że ja tak samo uciekam przed angażowaniem się i niestety pewnie za chwilę całkiem go skategoryzuję jako "zabawa only" i odwrotu nie będzie.
__________________
Nawet z mapą
gubię się
bo lubię


- Loesje
Tycikata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 10:22   #2987
tardisgirl60
Raczkowanie
 
Avatar tardisgirl60
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 443
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Cappuccino Pokaż wiadomość
mieszkacie same czy z rodzicami? ja za chwile 25 lat (wiem, teoretycznie watek nie dla mnie bo mam jeszcze kilka miesiecy 24 ) mieszkam z rodzicami. zastanaiwam się do jakiego wieku to nie wstyd mieszkać u rodziców. Tylko nie piszcie, ze wiek nie ma znaczenia, np kawaler z rodzicami po 40??? (wiadomo, ze jesli rodzice wymagaliby opieki to co innego ).
W obecnych czasach czasem ciężko być na swoim ale owszem facet w pewnym wieku jak mieszka z rodzicami to automatycznie mam zastrzeżenia, zwlaszcza jak go stać by coś wynająć. I tez zależy od sytuacji, ale ostatnio spotkałam się z gościem po 30stce który mieszka z rodzicami bo są starsi i właśnie pomaga im i spoko, ale to nie moja bajka bo ciągle chciał przylazic do mnie :-P cokolwiek ja do niego chodzić nie chciałam bo starsi ludzie to nie moje klimaty :-P i w ogóle juz za stara jestem by siedzieć u kolesia w pokoju z rodzicami za ścianą.
No i ja zazwyczaj poznaje facetów mieszkających samych z kotami :-o

Ze współlokatorem raczej ok, chociaż ja osobiście jestem samotniczka na maxa i lubie być sama u siebie... z psem. Nie lubię współlokatorow. Nie po to się wyprowadzalam by znosić fochy obcych ludzi :-P przychodzić do mieszkania po pracy i zamiast ciszy mieć kupę ludzi w domu :-P czy ogólnie nie wiedzieć co zostane, na studiach ok, bo i tak ciągle imprezowalam, ale teraz to już nie bardzo.

A osobiście miałam różnie, studia najpierw z rodzicami potem z kolegą i psem potem wróciłam do rodziców potem znowu współlokatorka potem znowu rodzice, potem z bratem aż w końcu sama od 27 roku życia i juz tak zostało :-P

---------- Dopisano o 08:22 ---------- Poprzedni post napisano o 08:15 ----------

Cytat:
Napisane przez Tycikata Pokaż wiadomość
Ja mam z kolei na odwrót. Chyba zbyt szybko odpuszczam i skreślam faceta z różnych powodów.
Tez tak mam. Ostatnio to już w ogóle nawet nie czuje potrzeby by się starać. Zdziczalam do reszty i po raz pierwszy mam wrażenie ze juz nigdy nikogo nie znajdę.
tardisgirl60 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 10:30   #2988
69love69
Zakorzenienie
 
Avatar 69love69
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 4 390
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Ja mam 26 lat i mieszkam z rodzicami. Dopóki nie znajdę faceta albo pracy, w której będę zarabiać dwa razy więcej niż obecnie to raczej się nie wyprowadzę.

Mam dobre stosunki z rodzicami, dokładam się do budżetu, sprzątam, gotuję. Oczywistości.

Wiadomo, mogłabym się wyprowadzić, ale to byłoby bardzo na siłę. Zresztą patrząc na koszty to byłoby ciężko. Nie wyobrażam sobie nagle zacząć dzielić mieszkania z obcymi, a na kawalerkę na pewno nie byłoby mnie stać.

Póki co raczej rozważam kolejny wyjazd za granicę i spędzenie zimy w jakimś fajniejszym miejscu
69love69 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 11:39   #2989
December12
Rozeznanie
 
Avatar December12
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 789
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Mieszkam sama od studiów i nie umiałabym wrócić do domu rodzinnego. Po części dlatego, że mam toksycznych rodziców i źle odbiłoby się to na moim zdrowiu psychicznym, ale też brakowałoby mi niezależności. Z resztą i tak teraz mieszkam daleko od rodzinnego miasta. Też mam wątpliwości co do facetów mieszkających długo z rodzicami.

No właśnie trzeba mieć ten złoty środek między akceptowaniem pewnych wad, a braniem byle kogo żeby tylko mieć partnera. Część z moich koleżanek ma super facetów, ale czasem widać, że nie jest to jakieś super uczucie tylko związek na siłę. Wcale nie jest tak mało tego typu par.
December12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 12:17   #2990
Tycikata
Wtajemniczenie
 
Avatar Tycikata
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 2 410
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez tardisgirl60 Pokaż wiadomość
Tez tak mam. Ostatnio to już w ogóle nawet nie czuje potrzeby by się starać. Zdziczalam do reszty i po raz pierwszy mam wrażenie ze juz nigdy nikogo nie znajdę.
Czuję się dokładnie tak samo...
__________________
Nawet z mapą
gubię się
bo lubię


- Loesje
Tycikata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 17:40   #2991
czekoladowoo
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladowoo
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 27 214
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Ja też mieszkam z rodzicami Finansowo się dokładam, mogę sobie coś odłożyć i poinwestować. Plus nie chce wynajmować pokoju a na wynajem mieszkania mnie nie stać. Mogłabym przycisnąć pasa pewnie ale nie chce też mieszkać sama w 4 ścianach.


A co do facetów to zależy dlaczego mieszka z rodzicami - bo jak z wygodnictwa, lenistwa itd to odpada. Ale jesli ma jakieś logiczne argumenty no to uważam, że to żaden wstyd
czekoladowoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 17:50   #2992
Classic
Zakorzenienie
 
Avatar Classic
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 797
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Ja wyprowadziłam się z domu jak miałam niecałe 19 lat. Na studiach mieszkałam ze współlokatorami, a po studiach zamieszkałam sama. I mieszkam sama już 5 rok. Lubię to i dobrze się czuję mieszkając sama. Nie za bardzo wyobrażam sobie mieszkać teraz z rodzicami, czy jakimiś współlokatorami.

Szczerze mówiąc wolę, jak facet nie mieszka z rodzicami. Wiadomo, nie odrzucę fajnego faceta tylko dlatego, że nie wyprowadził się z domu, ale na wieść, że przyjmijmy 27 - 30letni mężczyzna mieszka z mamą i tatą zapala mi się lampka. Średnio sobie wyobrażam odwiedzić faceta w jego pokoju, a za ścianą rodzice Na szczęście każdy facet, z którym byłam w związku mieszkał albo ze współlokatorami, albo całkiem sam.
Classic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 18:07   #2993
tardisgirl60
Raczkowanie
 
Avatar tardisgirl60
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 443
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Classic Pokaż wiadomość
Ja wyprowadziłam się z domu jak miałam niecałe 19 lat. Na studiach mieszkałam ze współlokatorami, a po studiach zamieszkałam sama. I mieszkam sama już 5 rok. Lubię to i dobrze się czuję mieszkając sama. Nie za bardzo wyobrażam sobie mieszkać teraz z rodzicami, czy jakimiś współlokatorami.

Szczerze mówiąc wolę, jak facet nie mieszka z rodzicami. Wiadomo, nie odrzucę fajnego faceta tylko dlatego, że nie wyprowadził się z domu, ale na wieść, że przyjmijmy 27 - 30letni mężczyzna mieszka z mamą i tatą zapala mi się lampka. Średnio sobie wyobrażam odwiedzić faceta w jego pokoju, a za ścianą rodzice Na szczęście każdy facet, z którym byłam w związku mieszkał albo ze współlokatorami, albo całkiem sam.
Zgadzam się w 100%.

To jest chyba podstawa, żeby lubić mieszkać samemu, ja też to lubie, może nawet za bardzo i nie wyobrażam sobie innej opcji obecnie ;-) z rodzicami nigdy nie miałam problemów ale właśnie nie wyobrażałam sobie zaprosić kogoś do domu, np. faceta na randke i co? Moja mamusia będzie mu herbatkę proponowac? ;-) moi rodzice są bardzo towarzyscy i mili :-P aż za bardzo czasem, a mieszanie pomimo że duże to otwarte i im byłam starsza tym czułam ze mam tam coraz mniej prywatności.

Jak ktoś ma jakiś cel w tym, oszczędza, i tak go w domu nie ma, dużo pracuje, uczy się to ok, ale ja akurat dużo czasu spędzam w domu, z psem i to lubię :-P a jak ktoś się dokłada w domu to wynajem nie jest aż takim wielkim szokiem finansowym. A obecnie chyba bym wolała trochę glodowac i zacisnąć pasa niż zmienic lokum :-P
tardisgirl60 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 19:07   #2994
Classic
Zakorzenienie
 
Avatar Classic
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 797
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez tardisgirl60 Pokaż wiadomość
Zgadzam się w 100%.

To jest chyba podstawa, żeby lubić mieszkać samemu, ja też to lubie, może nawet za bardzo i nie wyobrażam sobie innej opcji obecnie ;-) z rodzicami nigdy nie miałam problemów ale właśnie nie wyobrażałam sobie zaprosić kogoś do domu, np. faceta na randke i co? Moja mamusia będzie mu herbatkę proponowac? ;-) moi rodzice są bardzo towarzyscy i mili :-P aż za bardzo czasem, a mieszanie pomimo że duże to otwarte i im byłam starsza tym czułam ze mam tam coraz mniej prywatności.

Jak ktoś ma jakiś cel w tym, oszczędza, i tak go w domu nie ma, dużo pracuje, uczy się to ok, ale ja akurat dużo czasu spędzam w domu, z psem i to lubię :-P a jak ktoś się dokłada w domu to wynajem nie jest aż takim wielkim szokiem finansowym. A obecnie chyba bym wolała trochę glodowac i zacisnąć pasa niż zmienic lokum :-P
Mamy podobnie Uwielbiam ten moment kiedy wracam do domu po pracy, przekręcam klucz w drzwiach i jestem u siebie, wiem, że mam spokój od wszystkiego, że mogę robić co chcę, ile chcę i kiedy chcę Nie zarabiam jakiś wielkich pieniędzy, ale spokojnie daję radę. Wolę kupić sobie 2 bluzki w miesiącu mniej i mieć komfort życia taki, jaki lubię. W ogóle według mnie wskazane jest pobyć trochę samemu ze sobą i lepiej siebie samego poznać. I właśnie podobnie jak Ty, czasem myślę, że za bardzo lubię swoją niezależność i trudno byłoby mi teraz zamieszkać np. z facetem.

Wiadomo, że różnie się w życiu układa, każdy wybiera tak jak jemu jest najlepiej. Ja myślę, że zamieszkanie samej było jednym z najlepszych kroków w życiu, jakie dla siebie zrobiłam.
Classic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 19:34   #2995
Zorzoli
Zakorzenienie
 
Avatar Zorzoli
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 3 201
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Classic Pokaż wiadomość
I właśnie podobnie jak Ty, czasem myślę, że za bardzo lubię swoją niezależność i trudno byłoby mi teraz zamieszkać np. z facetem.

Wiadomo, że różnie się w życiu układa, każdy wybiera tak jak jemu jest najlepiej. Ja myślę, że zamieszkanie samej było jednym z najlepszych kroków w życiu, jakie dla siebie zrobiłam.

ja tak samo, juz kilka lat mieszkam sama i uwielbiam to uczucie.
Tez balabym sie zamieszkac z facetem czy kimkolwiek innym. Chyba bardzo by mnie denerwowalo jakby ktos mi przestawia rzeczy lub nie sprzatal po sobie. Sama nie wiem.
__________________
Nikogo niestety nie zmusisz do miłości ale zawsze możesz zamknąć wybranka w piwnicy i trzymać tam dopóki nie rozwinie się u niego syndrom sztokholmski. 🙃

https://www.suwaczek.pl/cache/cadbaa1cc7.png
Zorzoli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 20:49   #2996
Camomille91
Rozeznanie
 
Avatar Camomille91
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 508
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Długo mnie tu nie było Niedawno odnowiłam znajomość z wieloletnią koleżanką, wyszłam trochę do ludzi, byłam z nią na kilku wypadach.
Na ostatnim spotkaniu rozmowa zeszła na temat związków. Ona mieszka teraz z facetem, widać, że to poważny związek. Rozmawiałyśmy trochę o naszej wspólnej znajomej (pisałam kiedyś tutaj o niej, że taka religijna) i wyszło ogólnie, że jest dziwna bo udaje na każdym kroku świętą cnotliwą.
Jakoś tak głupio mi się zrobiło bo moja koleżanka stwierdziła, że jak można w tym wieku nie być w żadnym związku i czekać z seksem do ślubu. Ja zawsze w tych tematach pozostaję na stanowisku neutralnym, bo sama nie mam żadnego doświadczenia. Chodzę już trochę na terapię, przemyślałam wszystko i doszłam do wniosku, że męczyłabym się w związku, że to dla mnie sytuacja nienaturalna, nie pasuje to do mnie i wolę dać sobie spokój. Mam liczne kompleksy, nie czuję się zbyt kobieca jeśli chodzi o kwestie seksualne i nie chcę się pchać na siłę tam gdzie się sparzę.

Tylko teraz nie wiem co robić jak to wyjdzie w rozmowie. Trochę mi wstyd bo widzę, że ogólnie ludzie śmieją się z dziewic i prawiczków na każdym kroku. Nie mam konserwatywnych poglądów, nie jestem pruderjna, ale do mnie te sfery życia nie pasują. Nie wiem, czy mam się do tego przyznać, czy unikać rozmowy żeby nie wyjść na kosmitę. Im będę przebywać więcej między ludźmi tym będzie więcej okazji do tego typu rozmów i nie wiem jak z tego wybrnąć.
Camomille91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 21:46   #2997
michalova
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 2 624
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Ja bym po prostu nic nie mówiła na temat swojego życia, ignorowała rozmowy na ten temat. A ja ktoś będzie naciskać, to bym powiedziała, że nie rozmawiam na tak intymne tematu i już.
__________________
.
michalova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 21:48   #2998
doriiska
Zakorzenienie
 
Avatar doriiska
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 4 217
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Ja mieszkam z rodzicami ale dużo czasu spędzam poza domem, choć bardzo marzy mi się, żeby się wyprowadzić - mieć kawalerkę tylko dla siebie

Cytat:
Napisane przez tardisgirl60 Pokaż wiadomość

Tez tak mam. Ostatnio to już w ogóle nawet nie czuje potrzeby by się starać. Zdziczalam do reszty i po raz pierwszy mam wrażenie ze juz nigdy nikogo nie znajdę.
O to to.
__________________
nie można być szczęśliwym spoglądając wciąż za siebie
doriiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 22:33   #2999
201707171132
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 453
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Macie pesymistyczne nastawienie dziewczyny. Ja też nie byłam nastawiona na szukanie, nie okazywałam zainteresowania chłopakom... a mojego poznałam przypadkowo, na uczelni, pasjonata tej samej dziedziny co ja, dwa lata starszy czasem czytam mu co piszecie na Wizażu i jest zdziwiony, że takie fajne i ciekawe osoby mają problem ze znalezieniem kogoś sensownego... i jego koledzy też są wolni, na spotkaniach tylko on i jeden jeszcze chłopak mają dziewczyny, przy czym ogólnie to mądrzy, przystojni, ogarnięci życiowo faceci. Nie możecie się znaleźć po prostu PS Macie jakiś zamknięty klub na prywatne zwierzenia?

Edytowane przez 201707171132
Czas edycji: 2016-05-05 o 22:34
201707171132 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 22:44   #3000
czekoladowoo
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladowoo
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 27 214
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Arwenaxx Pokaż wiadomość
Macie pesymistyczne nastawienie dziewczyny. Ja też nie byłam nastawiona na szukanie, nie okazywałam zainteresowania chłopakom... a mojego poznałam przypadkowo, na uczelni, pasjonata tej samej dziedziny co ja, dwa lata starszy czasem czytam mu co piszecie na Wizażu i jest zdziwiony, że takie fajne i ciekawe osoby mają problem ze znalezieniem kogoś sensownego... i jego koledzy też są wolni, na spotkaniach tylko on i jeden jeszcze chłopak mają dziewczyny, przy czym ogólnie to mądrzy, przystojni, ogarnięci życiowo faceci. Nie możecie się znaleźć po prostu PS Macie jakiś zamknięty klub na prywatne zwierzenia?
U mnie było baaaardzo podobnie.
Zresztą chyba często tak jest ze jak ktoś nie jest tak nastawiony na szukanie to nagle bach
czekoladowoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-08-07 22:39:01


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:54.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.