Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III - Strona 101 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-05-05, 22:51   #3001
201707171132
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 453
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez czekoladowoo Pokaż wiadomość
U mnie było baaaardzo podobnie.
Zresztą chyba często tak jest ze jak ktoś nie jest tak nastawiony na szukanie to nagle bach
Właśnie ja nie byłam nastawiona ani na szukanie ani na związek, on sam powiedział, że byłam strasznie "oporna" w podrywaniu, ale to go jeszcze bardziej nakręcało i musiał mnie zdobyć :P to typ chłopaka, który lubi wyzwania, adrenalinę generalnie, bo może innych taka bierność by zraziła.
201707171132 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 22:56   #3002
Gregorius_
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 1 848
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

W sumie ja ... nie zwracam uwagi na to czy dziewczyna mieszka sama, czy z koleżankami, czy z rodzicami. Jakoś ... jest mi to chyba obojętne. W rozmowie nawet niezbyt mi zależy, aby się tego dowiadywać.

Okej, może jeśli będzie miała 30, 35 lat i dalej mieszkała z rodzicami, no to może i czasem zapytam: dlaczego. No ale to nie forma egzaminu. Jak mi powie, że np. nie stać ją, no to zwyczajnie przyjmę ten argument

Chyba w jakiś inny sposób sprawdzam czy dziewczyna jest ogarnięta, czy nie jest księżniczką mającą dwie lewe rączki do wszystkiego. W sumie bardziej mnie przerażają takie, które nie są skłonne do kompromisów i np. kategorycznie stwierdzają, że nic nie ugotuję bo nie jestem kurą domową. No spoko, z takim podejściem trudno ... polemizować. Co innego czegoś nie umieć (bo np. dziewczyna nie miała okazji), ale jednak wykazywać chęci, a co innego mieć jakieś fobie. W takim razie nasz jadłospis będzie wyglądał następująco: makarony, mięso, jajecznica, wysoko białkowe "sałatki" , zblendowane żarcie , tuńczyki, łososie, jedzenie na mieście (ale każde płaci za siebie no bo w imię czego mam się rujnować finansowo za dwie osoby ).

Hehe, to nawet zabawne jak inaczej wygląda "weryfikacja" ze strony damskiej i męskiej

No a poza tym to sądzę jak Arwenaxx. Za dużo czarnowidztwa. Wiosna, lato idą Wydajecie się spoko. Spoko facetów też nie brakuje, tylko póki co jeszcze nie możecie się znaleźć

Edytowane przez Gregorius_
Czas edycji: 2016-05-05 o 22:59
Gregorius_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 23:00   #3003
Elfia4
DOMator
 
Avatar Elfia4
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: z nad morza
Wiadomości: 7 147
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Cappuccino Pokaż wiadomość
mieszkacie same czy z rodzicami? ja za chwile 25 lat (wiem, teoretycznie watek nie dla mnie bo mam jeszcze kilka miesiecy 24 ) mieszkam z rodzicami. zastanaiwam się do jakiego wieku to nie wstyd mieszkać u rodziców. Tylko nie piszcie, ze wiek nie ma znaczenia, np kawaler z rodzicami po 40??? (wiadomo, ze jesli rodzice wymagaliby opieki to co innego ).
Ja podczas studiów mieszkałam w innym mieście, ale po studiach wróciłam. Mam więcej niż trzydziestkę na karku, a dalej mieszkam kątem w domu rodzinnym. Jeszcze trochę a minie dekada takiej tymczasowości. Nie zamierzam zarzynać się kredytem na byle kawalerkę, a jako singielka dla banku jestem marnym klientem.
Sporo moich znajomych mieszka z rodzicami. Wynajem i kredyt to drogie opcje, często pochłaniające więcej niż pół pensji, a utrzymać się za coś trzeba. Na wakacje też chciałoby się wyjechać, a nie tyrać na raty w imię własnych paru metrów.
Elfia4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-05, 23:47   #3004
tardisgirl60
Raczkowanie
 
Avatar tardisgirl60
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 443
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

To nie tak ze ja się tutaj uzalam i mam depresję ;-) tylko szukam i szukam i nic, serio mam wrażenie ze juz zrobiłam wszystko co mogłam by pomóc szczęściu i nadal nie mogę znaleźć nawet kogoś względnie sensownego do związku, bo na raz to zawsze ktoś się znajdzie ;-) ale raczej nie zamknę się w wieży (mieszkam na 9 piętrze wiec byłoby adekwatnie) czekając na księcia ale chyba serio czas odpuścić i może trafi mi się taki jak Arwenaxx ;-) bo na wszelakie zaloty tez często jestem oporna i przede wszystkim ślepa :-P
tardisgirl60 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 00:02   #3005
_Mia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 119
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Gregorius_ Pokaż wiadomość
Hehe, to nawet zabawne jak inaczej wygląda "weryfikacja" ze strony damskiej i męskiej
Kobiety się po prostu boją takich, bo za duże prawdopodobieństwo trafienia na maminsynka, a to jeden z gorszych typów w życiu związkowym kobiety Osobiście nie miałam do czynienia, ale też zawsze podpytuję faceta, czemu mieszka z rodzicami, jeśli dobija do 30. Jeśli nie jest wychowywany na panicza, któremu mama pierze, robi kanapki i decyduje o jego życiu, to może sobie mieszkać gdzie chce.

Facet się córuni mamuni aż tak bać nie musi, chyba, że córki tatunia, który ma 50 kg mięśni więcej od niego, ale to rzadkość
__________________
Cytat:
Napisane przez Bananalama Pokaż wiadomość
Każde życie jest tak dobre, jak dobry jest człowiek, który je prowadzi.

Edytowane przez _Mia
Czas edycji: 2016-05-06 o 00:03
_Mia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 08:01   #3006
Tycikata
Wtajemniczenie
 
Avatar Tycikata
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 2 410
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Arwenaxx Pokaż wiadomość
Właśnie ja nie byłam nastawiona ani na szukanie ani na związek, on sam powiedział, że byłam strasznie "oporna" w podrywaniu, ale to go jeszcze bardziej nakręcało i musiał mnie zdobyć :P to typ chłopaka, który lubi wyzwania, adrenalinę generalnie, bo może innych taka bierność by zraziła.
Ja niby chcę się otworzyć na nowe znajomości i na ewentualny związek, ale przychodzi co do czego, to się zamykam w sobie.


Miałam takie sytuacje, gdzie np. w pracy jadę windą i jakiś facet próbuje do mnie zagadać, a ja go zgaszę jednym słowem zamiast jakoś pociągnąć temat dalej.
Czasami zauważę, że na ulicy ktoś mi się dłużej przygląda, to zamiast odwzajemnić spojrzenie i uśmiechnąć się, to ja spuszczam wzrok i idę dalej. Peszą mnie takie sytuacje.

Na imprezach tak samo, wychodzę na parkiet, jakiś facet wyciąga do mnie rękę i chce ze mną zatańczyć. A ja co? Mówię nie dziękuję, i idę pląsać z koleżankami na parkiecie.
__________________
Nawet z mapą
gubię się
bo lubię


- Loesje
Tycikata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 14:25   #3007
Szybkobiegacz
Blood and fire
 
Avatar Szybkobiegacz
 
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: down the road
Wiadomości: 377
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Mam wrażenie, że wiele problemów to kwestia nastawienia. Proszę bardzo:

Cytat:
Napisane przez Zorzoli Pokaż wiadomość
Tez balabym sie zamieszkac z facetem czy kimkolwiek innym. Chyba bardzo by mnie denerwowalo jakby ktos mi przestawia rzeczy lub nie sprzatal po sobie. Sama nie wiem.
Zorzoli - jeszcze nikogo nie poznałaś, do etapu wspólnego zamieszkania lata świetlne, a Ty już się martwisz, że będzie Ci coś przestawiał. No matko i córko, a dlaczego nie pomyślisz, że znajdziesz kogoś, kto niczego nie przestawi, będzie sprzątał albo że będziesz na takim etapie w życiu, że nie będzie to miało większego znaczenia? Mam wrażenie, że singielstwo to w dużej mierze stan umysłu. Jest oczywistą oczywistością, że związek to nie tylko zalety, ale i wady oraz pewne kompromisy. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastka. A tak wybrzydzając, zastanawiając się, rozkminiając, analizując i czekając na lepsze opcje, można spędzić całe życie.
__________________
Natura twoja jest zła Z tym się pogódź
Woła przez ciebie głosem który cię przeraża
Słowami których zdawało ci się - nie miałeś w sobie
Wytryska z ciebie inna niźli o niej mniemasz
jak wrzące źródło o zapachu siarki
pod którym omdlewają zielone łąki pozoru

Szybkobiegacz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 15:06   #3008
topdong
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 647
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Mimo wszystko chyba zgodzicie się, że w kwestii mieszkania samemu (a szczególnie we własnym mieszkaniu) są jednak nieco podwójne standardy. Dziewczyna 26-30 mieszka z rodzicami bo tak jest taniej, bo jej nie stać, etc. = jest ok.

Ale facet 26-30 mieszkający z rodzicami prawie zawsze jest postrzegany jako synuś mamusi :P (prawie, bo są wyjątki, ale tak jest w większości czasu). Można jeszcze rozpatrywać różnicę wynajmu vs posiadania własnego mieszkania, ale chyba póki co mowa tutaj była po prostu o mieszkaniu samemu, czyli wynajem też by przeszedł Generalnie trudna sprawa, ale otwiera niesamowicie oczy na realne koszty życia i to, że za mniej więcej średnią krajową w wysokości 2,910 zł netto przeżyjesz tak na styk spłacając kredyt ~~ 1200 zł, opłacając mieszkanie i może samochód, choć przy takim kredycie już tu wiele nie zostanie.

To taki mały hint dla Was w kwestii wymagań, bo naprawdę koszty mieszkania samemu są 4-5x wyższe niż jak ktoś mieszka z rodzicami i nawet dokłada się te 600 zł na miesiąc. Przypomnę też, że średnia krajowa jak coś stanowi top 1/3 zarobków, a dla ludzi w wieku 26-29 to będzie uhm...top 18-25% coś takiego myślę. Siłą rzeczy więc nie każdego faceta będzie na to stać. To tylko w ramach refleksji i ciekawostki nad realnymi kosztami życia
topdong jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 15:20   #3009
Zorzoli
Zakorzenienie
 
Avatar Zorzoli
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 3 201
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Szybkobiegacz Pokaż wiadomość
Mam wrażenie, że wiele problemów to kwestia nastawienia. Proszę bardzo:



Zorzoli - jeszcze nikogo nie poznałaś, do etapu wspólnego zamieszkania lata świetlne, a Ty już się martwisz, że będzie Ci coś przestawiał. No matko i córko, a dlaczego nie pomyślisz, że znajdziesz kogoś, kto niczego nie przestawi, będzie sprzątał albo że będziesz na takim etapie w życiu, że nie będzie to miało większego znaczenia? Mam wrażenie, że singielstwo to w dużej mierze stan umysłu. Jest oczywistą oczywistością, że związek to nie tylko zalety, ale i wady oraz pewne kompromisy. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastka. A tak wybrzydzając, zastanawiając się, rozkminiając, analizując i czekając na lepsze opcje, można spędzić całe życie.

Hehe chyba za duzo sie napatrzylam na moich wspolokatorow. Mieszkam zvtaka para co non stop sie kloca a do tego przeywaja razem w pokoju calymi dniami. Nigdzie nie wychodza, nikogo nie zapraszaja itp. Nie wiem jak oni tak daja rade

A tak szczerze to w sumie facet do wspolnego kieszkania by sie przydal bo kredyt by bylo latwiej splacic w dwojke
__________________
Nikogo niestety nie zmusisz do miłości ale zawsze możesz zamknąć wybranka w piwnicy i trzymać tam dopóki nie rozwinie się u niego syndrom sztokholmski. 🙃

https://www.suwaczek.pl/cache/cadbaa1cc7.png
Zorzoli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 18:58   #3010
Cappuccino
Zakorzenienie
 
Avatar Cappuccino
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 4 325
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

mnie sie dzis koelzanka zapytala jak wygladaja moje sprawy damkso -meskie, poznalalam kogos , z kims sie postykam? glupio mi sie zrobilo... bo u mnie cisza.
Cappuccino jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 19:20   #3011
_Jinx_
Rozeznanie
 
Avatar _Jinx_
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 593
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez topdong Pokaż wiadomość
Mimo wszystko chyba zgodzicie się, że w kwestii mieszkania samemu (a szczególnie we własnym mieszkaniu) są jednak nieco podwójne standardy. Dziewczyna 26-30 mieszka z rodzicami bo tak jest taniej, bo jej nie stać, etc. = jest ok.

Ale facet 26-30 mieszkający z rodzicami prawie zawsze jest postrzegany jako synuś mamusi :P (prawie, bo są wyjątki, ale tak jest w większości czasu). Można jeszcze rozpatrywać różnicę wynajmu vs posiadania własnego mieszkania, ale chyba póki co mowa tutaj była po prostu o mieszkaniu samemu, czyli wynajem też by przeszedł Generalnie trudna sprawa, ale otwiera niesamowicie oczy na realne koszty życia i to, że za mniej więcej średnią krajową w wysokości 2,910 zł netto przeżyjesz tak na styk spłacając kredyt ~~ 1200 zł, opłacając mieszkanie i może samochód, choć przy takim kredycie już tu wiele nie zostanie.

To taki mały hint dla Was w kwestii wymagań, bo naprawdę koszty mieszkania samemu są 4-5x wyższe niż jak ktoś mieszka z rodzicami i nawet dokłada się te 600 zł na miesiąc. Przypomnę też, że średnia krajowa jak coś stanowi top 1/3 zarobków, a dla ludzi w wieku 26-29 to będzie uhm...top 18-25% coś takiego myślę. Siłą rzeczy więc nie każdego faceta będzie na to stać. To tylko w ramach refleksji i ciekawostki nad realnymi kosztami życia
Stereotyp maminsynka i podwójne standardy o których wspominasz wynikają z także podwójnych podwójnych standardów: w wychowywaniu.

Dziewczynki częściej od chłopców są uczone domowych obowiązków. Dużo rzadziej zdarza się, by mieszkającej z rodzicami dziewczynie mama prała, sprzątała i gotowała. Jak już się wyprowadzi od rodziców to zazwyczaj radzi sobie z ogarnianiem przestrzeni wokół siebie i innymi domowymi obowiązkami. Chłopcom dużo częściej się folguje, uczą się oni "życia" dopiero jak wyprowadzą się od rodziców i muszą sami zatroszczyć się o siebie (całe szczęście to się zmienia, ale wśród pokolenia dzisiejszych 30-latków bardzo łatwo natrafić na takich ananasków).

Wiele dziewczyn nie chce ryzykować spotykania się z facetami, którzy ani sprzątać po sobie nie potrafią, ani gotować i potrzebują "dziewczyny gosposi". Nawet jak facet mieszka sam to obserwuję go pod tym względem bardzo dokładnie. Nic mnie tak szybko nie wypłoszy z łóżka jak nieświeża pościel

Tak więc podwójne standardy wynikają z podwójnych standardów. Stereotypy ze stereotypów.

Anegdotka: na studiach mieszkałam z parą, która przez 6 lat była razem i w końcu postanowiła ze sobą zamieszkać (facet dotychczas mieszkał z rodzicami). Po kilku miesiącach dziewczyna go zostawiła. Facet miał 29 lat, a po tym jak jego dziewczyna się wyprowadziła, ja i mój chłopak uczyliśmy go obsługiwać pralkę. Gotowanie? Ani trochę. On nawet zakupów zbytnio nie potrafił zrobić sam.
_Jinx_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 19:23   #3012
December12
Rozeznanie
 
Avatar December12
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 789
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Cappuccino Pokaż wiadomość
mnie sie dzis koelzanka zapytala jak wygladaja moje sprawy damkso -meskie, poznalalam kogos , z kims sie postykam? glupio mi sie zrobilo... bo u mnie cisza.
Nie lubię takich wścibskich osób. O ile to nie jest bliska koleżanka z którą się normalnie rozmawia o takich rzeczach to czasem jest to w stylu ,,ja jestem taka super, bo kogoś mam,a Ty nie"

Apropo mieszkania z rodzicami. Spotykam ( a raczej spotykałam) się teraz z takim facetem, wszystko niby z nim ok, stara się, całkiem w moim typie, po studiach, zabawny, do niedawna mieszkał z rodzicami. Zasunął dzisiaj takim tekstem: ,,nie lubiłem w poprzedniej pracy, że trzeba było nosić koszule, bo był taki czas kiedy mama nie chciała mi już prasować, a nie miałem jeszcze żony żeby to za mnie robiła, bo ja nie lubię".
Kopara mi opadła. Serio, zwątpiłam.
To by było na tyle jeśli chodzi o tych cudownie samodzielnych facetów mieszkających z mamusiami.

Edytowane przez December12
Czas edycji: 2016-05-06 o 19:39
December12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 20:04   #3013
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez _Jinx_ Pokaż wiadomość
Stereotyp maminsynka i podwójne standardy o których wspominasz wynikają z także podwójnych podwójnych standardów: w wychowywaniu.

Dziewczynki częściej od chłopców są uczone domowych obowiązków. Dużo rzadziej zdarza się, by mieszkającej z rodzicami dziewczynie mama prała, sprzątała i gotowała. Jak już się wyprowadzi od rodziców to zazwyczaj radzi sobie z ogarnianiem przestrzeni wokół siebie i innymi domowymi obowiązkami. Chłopcom dużo częściej się folguje, uczą się oni "życia" dopiero jak wyprowadzą się od rodziców i muszą sami zatroszczyć się o siebie (całe szczęście to się zmienia, ale wśród pokolenia dzisiejszych 30-latków bardzo łatwo natrafić na takich ananasków).

Wiele dziewczyn nie chce ryzykować spotykania się z facetami, którzy ani sprzątać po sobie nie potrafią, ani gotować i potrzebują "dziewczyny gosposi". Nawet jak facet mieszka sam to obserwuję go pod tym względem bardzo dokładnie. Nic mnie tak szybko nie wypłoszy z łóżka jak nieświeża pościel

Tak więc podwójne standardy wynikają z podwójnych standardów. Stereotypy ze stereotypów.

Anegdotka: na studiach mieszkałam z parą, która przez 6 lat była razem i w końcu postanowiła ze sobą zamieszkać (facet dotychczas mieszkał z rodzicami). Po kilku miesiącach dziewczyna go zostawiła. Facet miał 29 lat, a po tym jak jego dziewczyna się wyprowadziła, ja i mój chłopak uczyliśmy go obsługiwać pralkę. Gotowanie? Ani trochę. On nawet zakupów zbytnio nie potrafił zrobić sam.
Swietnie ujete

Poza tym chcialam zauwazyc, ze ten strach przed facetami maminsynkami moze wynikac tez z tego, ze czesto tacy faceci nie potrafia odciac pepowiny od mamusi i zazwyczaj zwiazek tworza 3 osoby, bo syn nie potrafi sprzeciwic sie matce, mamy potrzeby sa najwazniejsze, mama jest tam gdzies caly czas obecna. Generalnie jest ryzyko powstania niezdrowej relacji A ze matki zazwyczaj sa zapatrzone w synow i na wiele przymykaja oko( widze to po mojej mamie i babce) to ma to swoje jakies uzasadnienie

A z drugiej strony kobiety, ktore daja sie wrobic w gosposie tez sa same sobie winne. Czesto widze, ze dziewczyny wlasnie ogarniaja po swoich facetach wszystko, bo lubia porzadek, a facetom to wisi czy skarpetka lezy czy jest czysto czy tez nie. Wiec kobieta tak lata wokol nich zeby bylo ogarniete.

---------- Dopisano o 20:04 ---------- Poprzedni post napisano o 19:59 ----------

Cytat:
Napisane przez Szybkobiegacz Pokaż wiadomość
Mam wrażenie, że wiele problemów to kwestia nastawienia. Proszę bardzo:



Zorzoli - jeszcze nikogo nie poznałaś, do etapu wspólnego zamieszkania lata świetlne, a Ty już się martwisz, że będzie Ci coś przestawiał. No matko i córko, a dlaczego nie pomyślisz, że znajdziesz kogoś, kto niczego nie przestawi, będzie sprzątał albo że będziesz na takim etapie w życiu, że nie będzie to miało większego znaczenia? Mam wrażenie, że singielstwo to w dużej mierze stan umysłu. Jest oczywistą oczywistością, że związek to nie tylko zalety, ale i wady oraz pewne kompromisy. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastka. A tak wybrzydzając, zastanawiając się, rozkminiając, analizując i czekając na lepsze opcje, można spędzić całe życie.

Odkad tutaj jestem podkreslam Dziewczynom, ze odpowiednie nastawienie do siebie i do tematu jest bardzo wazne

Ale z drugiej strony po tylu negatywnych doswiadczeniach, kiedy nie wychodzi, znajomosci koncza sie z nie wiadomych powodow, troche nie dziwi mnie takie podejscie. Odpornosc czlowieka tez ma swoje granice.
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843
pseudofeministka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 20:29   #3014
topdong
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 647
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

@Jinx
Prawda, zgodzę się z tym, że dziewczyny prędzej uczą się domowych czynności od facetów. Natomiast jakieś tam podstawy i tak wypada ogarnąć, także facet z opisu to juz trochę kaleka. Z drugiej strony nie demonizujmy całkowicie kontaktu z rodzicami. Ja np. potrafię już coraz więcej w kuchni, naczynia myje, całe mieszkanie sprzątam, swoje rzeczy wypiorę. Mieszkam jednak blisko rodziców i w tygodniu jestem u nich regularnie, wiadomo na wspólny obiad także. Myślę, że też nie ma co przesadzać. Moim zdaniem najlepsza jest polityka wsparcia, czyli żyjesz sam, płacisz sam, ale czasem jakaś tam pomoc otrzymasz vs żyj kompletnie sam a my Cię nie znamy lub zawód syn czyli tatuś Ci wszystko kupi.

Plus pamiętaj, że faceci z reguły nie mają aż tak pedantycznego podejścia, żeby zmieniać pościel co parę dni, firanki co miesiąc, etc. To tak jakbym ja wsiadł do auta dziewczyny i stwierdził omg ale niezbadane, coś stuka, w ogóle nie dba, ona musi być roztrzepana jak jaja w torcie :P

Swoją drogą mimo wszystko łatwiej w 2-3 miesiące nauczyć się ogarnąć dom niż zdobyć pracę i pieniądze potrzebne na utrzymanie mieszkania samemu

Edytowane przez topdong
Czas edycji: 2016-05-06 o 20:34
topdong jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 20:36   #3015
tardisgirl60
Raczkowanie
 
Avatar tardisgirl60
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 443
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Apropo mamisynkow to zgadzam się z tym stereotypem, dopóki mój brat się nie wyprowadził z domu to pralki tez nie umiał obsługiwać, ledwo jajecznice umiał zrobić, potem dzwonił do mnie bym mu powiedziała jak rosół ugotować :-P ale z braku laku sobie poradził wiec wystarcza chęci. Chociaż mamisynkiem nie był ale też nigdy się nie interesował bo po co skoro mama pranie zrobi i wyprasuje a siostra ugotuje ;-)
A jak panom się nie chce to często słyszę takie teksty ze po co ja mam to robić jak wiem ze ty (czy mamusia, siostra) zrobisz lepiej. I znam takich co zaczną i udają ze robią ale tak im to idzie nieudolnie ze koniec końców kobieta się wkurza i robi za nich ;-)
tardisgirl60 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 20:56   #3016
oli_19
Zakorzenienie
 
Avatar oli_19
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 3 087
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez tardisgirl60 Pokaż wiadomość

Tez tak mam. Ostatnio to już w ogóle nawet nie czuje potrzeby by się starać. Zdziczalam do reszty i po raz pierwszy mam wrażenie ze juz nigdy nikogo nie znajdę.
Przybij piątkę, tez do takiego wniosku doszłam.

U mnie problem jest taki, że ja się staram na maksa, a facet mnie zazwyczaj zwyczajnie olewa Źle się z tym już czułam od dłuższego czasu i olałam spotykanie się z kimkolwiek. Tylko też, znajome powychodziły za mąż, znajomi się porozjeżdżali i zaczynam się czuć bardzo samotnie w tym świecie sama.
oli_19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 22:19   #3017
December12
Rozeznanie
 
Avatar December12
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 789
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez oli_19 Pokaż wiadomość
Przybij piątkę, tez do takiego wniosku doszłam.

U mnie problem jest taki, że ja się staram na maksa, a facet mnie zazwyczaj zwyczajnie olewa Źle się z tym już czułam od dłuższego czasu i olałam spotykanie się z kimkolwiek. Tylko też, znajome powychodziły za mąż, znajomi się porozjeżdżali i zaczynam się czuć bardzo samotnie w tym świecie sama.
Lepiej być samotnym niż z byle kim.
December12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 22:28   #3018
ma-linka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 381
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Zorzoli Pokaż wiadomość
Hehe chyba za duzo sie napatrzylam na moich wspolokatorow. Mieszkam zvtaka para co non stop sie kloca a do tego przeywaja razem w pokoju calymi dniami. Nigdzie nie wychodza, nikogo nie zapraszaja itp. Nie wiem jak oni tak daja rade

A tak szczerze to w sumie facet do wspolnego kieszkania by sie przydal bo kredyt by bylo latwiej splacic w dwojke
Już na początku relacji trzeba zadbać o ustalenie takich -niby- szczegółów . Później raczej ciężko zmienić zasady które od początku obowiązywały .
Znam pary gdzie dziewczyna sprząta, a facet np. gotuje i zmywa gary,ale więcej znam takich gdzie kobiety wyręczają swoich misiów we wszystkim ,a facetowi jest wygodnie , więc po co to zmieniać?
Też kiedyś mieszkałam z podobną parką. Najpierw minimum 3 godziny zajmowali kuchnie bo razem gotowali (kuchnia była bardzo mała ,a w mieszkaniu jeszcze 3 inne osoby) ,a później już do końca dnia siedzieli razem zamknięci. Nie mamy za bardzo kontaktu ,ale wiem , że ich związek się rozpadł. Dziewczyna byłą typowym bluszczem - z jednego związku do drugiego.
Co do mieszkań - ja wyprowadziłam się za domu jak miałam 20 lat - na studia do Wrocławia . Czasem zastanawiam się co później zrobię , bo raczej nie stać mnie na kupno mieszkania, a spadku raczej się nie spodziewam .
ma-linka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-06, 23:36   #3019
_Jinx_
Rozeznanie
 
Avatar _Jinx_
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 593
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez topdong Pokaż wiadomość
@Jinx
Prawda, zgodzę się z tym, że dziewczyny prędzej uczą się domowych czynności od facetów. Natomiast jakieś tam podstawy i tak wypada ogarnąć, także facet z opisu to juz trochę kaleka. Z drugiej strony nie demonizujmy całkowicie kontaktu z rodzicami. Ja np. potrafię już coraz więcej w kuchni, naczynia myje, całe mieszkanie sprzątam, swoje rzeczy wypiorę. Mieszkam jednak blisko rodziców i w tygodniu jestem u nich regularnie, wiadomo na wspólny obiad także. Myślę, że też nie ma co przesadzać. Moim zdaniem najlepsza jest polityka wsparcia, czyli żyjesz sam, płacisz sam, ale czasem jakaś tam pomoc otrzymasz vs żyj kompletnie sam a my Cię nie znamy lub zawód syn czyli tatuś Ci wszystko kupi.

Plus pamiętaj, że faceci z reguły nie mają aż tak pedantycznego podejścia, żeby zmieniać pościel co parę dni, firanki co miesiąc, etc. To tak jakbym ja wsiadł do auta dziewczyny i stwierdził omg ale niezbadane, coś stuka, w ogóle nie dba, ona musi być roztrzepana jak jaja w torcie :P

Swoją drogą mimo wszystko łatwiej w 2-3 miesiące nauczyć się ogarnąć dom niż zdobyć pracę i pieniądze potrzebne na utrzymanie mieszkania samemu
Ja wiem, że nie wszyscy mężczyźni są tacy, ale kalek życiowych wśród facetów, którzy mieszkają z rodzicami jest najwięcej i oni budują ten stereotyp.

Pogrubione: przypomniałeś mi o moim największym szczęściu w byciu singielką. Wolne niedziele Rodzice byłego to naprawdę złoci ludzie, naprawdę bardzo w porządku, ale rany, jak ja się śmiertelnie nudziłam na tych rodzinnych obiadkach. W głowie ciągłe myśli, że ten czas lepiej wykorzystałabym nad jeziorem, w lesie, w ogródku, w garażu, z książką czy nawet bijąc smoki w mmo, a tu trzeba siedzieć, uśmiechać się i słuchać rozmów, które wcale, ale to wcale cię nie interesują. Nawet po ustalonym kompromisie: jedna niedziela w miesiącu, to była dla mnie aż jedna stracona niedziela w miesiącu. A jak nie poszłam, wysłałam go samego, to od razu było zamieszanie: "co się stało? powiedzieliśmy coś złego? czy ona nas nie lubi?". Ależ ja ich lubiłam, tylko, kurcze, nudziłam się strasznie. Bo ani nie jestem rodzinna, ani towarzyska.
_Jinx_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-07, 10:19   #3020
Classic
Zakorzenienie
 
Avatar Classic
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 797
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez topdong Pokaż wiadomość
To taki mały hint dla Was w kwestii wymagań, bo naprawdę koszty mieszkania samemu są 4-5x wyższe niż jak ktoś mieszka z rodzicami i nawet dokłada się te 600 zł na miesiąc. Przypomnę też, że średnia krajowa jak coś stanowi top 1/3 zarobków, a dla ludzi w wieku 26-29 to będzie uhm...top 18-25% coś takiego myślę. Siłą rzeczy więc nie każdego faceta będzie na to stać. To tylko w ramach refleksji i ciekawostki nad realnymi kosztami życia
Mieszkam sama od lat, wynajmuję mieszkanie w dużym mieście i nie ponoszę takich kosztów mieszkania samemu o jakich piszesz. Trochę wyolbrzymiasz.
Zresztą jakiekolwiek argumenty i tak nie spowodują zmiany mojego zdania i zawsze jeśli miałabym do wyboru dwóch fajnych facetów, z których jeden mieszka z rodzicami, a drugi sam - wybiorę tego drugiego. Co nie znaczy (jak już wcześniej pisałam), że definitywnie skreślam tych mieszkających z rodzicami, ale lampka się zapala na taką wiadomość.
Poza tym uważam, że w wielu przypadkach takie długie mieszkanie z rodzicami powoduje, że potem ci rodzice często bardziej chcą uczestniczyć w już samodzielnym życiu ich dorosłego dziecka. Obserwuję to w swoim środowisku. Wiadomo, że takie długie mieszkanie dorosłego człowieka z rodzicami wpływa i na tego człowieka i jego rodziców. Oczywiście rozumiem, że są zwolennicy sytuacji, w których kilka pokoleń mieszka razem i jeśli im to odpowiada, to mnie nic do tego.

Wczoraj byłam umówiona na spotkanie z portalu. Od 2 dni facet się nie odzywał i też nie ustaliliśmy konkretnego miejsca spotkania, tylko godzinę. Stwierdziłam więc, że nie idę, ale poinformowałam go o tym w razie czego. Facet stwierdził, że zapomniał, że się umówiliśmy Nie mam pojęcia czy zapomniał, czy chciał udawać, że zapomniał, bo znalazł sobie kogoś innego, ale generalnie nieźle Dobrze, że się nie szykowałam na spotkanie z nim, tylko umówiłam się na wyjście ze znajomymi
Classic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-07, 11:35   #3021
201607111047
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 084
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Mam już dosyć. 5 spotkań w przeciągu 2 miesięcy i nic. Kasuję wszystkie konta na portalach. Ułożę sobie życie po swojemu, jako singielka. Nie chcę się już więcej rozczarować.
201607111047 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-07, 11:57   #3022
MonnieB
Zakorzenienie
 
Avatar MonnieB
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 3 960
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Wybaczcie że długo mnie tutaj nie było i nie dam rady nadrobić bo rozpisaliscie się strasznie. Mam nadzieję że u wszystkich jest w miarę ok?

Sent from my SM-G935F using Tapatalk
__________________
Cytat:
Some people think they are champagne in a tall glass, when in fact they are lukewarm piss in a plastic cup.
MonnieB jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-07, 19:19   #3023
topdong
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 647
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Classic Pokaż wiadomość
Mieszkam sama od lat, wynajmuję mieszkanie w dużym mieście i nie ponoszę takich kosztów mieszkania samemu o jakich piszesz. Trochę wyolbrzymiasz.
Zresztą jakiekolwiek argumenty i tak nie spowodują zmiany mojego zdania i zawsze jeśli miałabym do wyboru dwóch fajnych facetów, z których jeden mieszka z rodzicami, a drugi sam - wybiorę tego drugiego. Co nie znaczy (jak już wcześniej pisałam), że definitywnie skreślam tych mieszkających z rodzicami, ale lampka się zapala na taką wiadomość.
Poza tym uważam, że w wielu przypadkach takie długie mieszkanie z rodzicami powoduje, że potem ci rodzice często bardziej chcą uczestniczyć w już samodzielnym życiu ich dorosłego dziecka. Obserwuję to w swoim środowisku. Wiadomo, że takie długie mieszkanie dorosłego człowieka z rodzicami wpływa i na tego człowieka i jego rodziców. Oczywiście rozumiem, że są zwolennicy sytuacji, w których kilka pokoleń mieszka razem i jeśli im to odpowiada, to mnie nic do tego.

Wczoraj byłam umówiona na spotkanie z portalu. Od 2 dni facet się nie odzywał i też nie ustaliliśmy konkretnego miejsca spotkania, tylko godzinę. Stwierdziłam więc, że nie idę, ale poinformowałam go o tym w razie czego. Facet stwierdził, że zapomniał, że się umówiliśmy Nie mam pojęcia czy zapomniał, czy chciał udawać, że zapomniał, bo znalazł sobie kogoś innego, ale generalnie nieźle Dobrze, że się nie szykowałam na spotkanie z nim, tylko umówiłam się na wyjście ze znajomymi
Słowo klucz - wynajmujesz Zamień wynajem na zakup (czytaj: kredyt) i wtedy dolicz parę stówek w górę A tak to masz rację, warto się uczyć samodzielności. Sam widzę jak ludzie, a szczególnie dziewczyny doceniają moją samodzielność, a ostatnio umiejętność gotowania I tańczenia też

O jaaa, znowu jakiś totalny gamoń. Słuchaj, olej takich ludzi. Jeżeli o Tobie zapomniał to znaczy tylko jedno - totalnie mu nie zależało, a takich ludzi w swoim życiu nie chcesz.

Cytat:
Napisane przez agnes89 Pokaż wiadomość
Mam już dosyć. 5 spotkań w przeciągu 2 miesięcy i nic. Kasuję wszystkie konta na portalach. Ułożę sobie życie po swojemu, jako singielka. Nie chcę się już więcej rozczarować.
Ciężko jest trafić. Ja też już mam za sobą podobną ilość spotkań i najczęściej wszystko rozstrzyga się/kończy się w przeciągu pierwszych 3-5 sekund jak zobaczę daną dziewczynę - po prostu wiem, że nie i już. Teraz mam zagwostkę, bo poznałem taką ze świetnym charakterem, ogólnie dość ładna o zgrabna, naprawdę jej ogarnięcie robi na mnie wrażenie (to ważne: dziewczyna musi mi czymś imponować, tu np. jej kierunek studiów, że sama mieszka, etc.), tylko...na razie nie poczułem żadnej chemii. Ale na pewno szansę warto jej dać. A nie to będzie może fajna znajomość. Generalne zapowiada się na wartościową osobę Widzisz, ciężko jest, ale da się. Kto nie ryzykuje szampana nie pije! Zrób sobie przerwę, zrób coś dla siebie, babski wieczór czy coś - i potem wróć ze świeżymi siłami - wypoczęta i oczywiście jeszcze piękniejsza
topdong jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-07, 19:31   #3024
201607111047
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 084
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez topdong Pokaż wiadomość
Ciężko jest trafić. Ja też już mam za sobą podobną ilość spotkań i najczęściej wszystko rozstrzyga się/kończy się w przeciągu pierwszych 3-5 sekund jak zobaczę daną dziewczynę - po prostu wiem, że nie i już. Teraz mam zagwostkę, bo poznałem taką ze świetnym charakterem, ogólnie dość ładna o zgrabna, naprawdę jej ogarnięcie robi na mnie wrażenie (to ważne: dziewczyna musi mi czymś imponować, tu np. jej kierunek studiów, że sama mieszka, etc.), tylko...na razie nie poczułem żadnej chemii. Ale na pewno szansę warto jej dać. A nie to będzie może fajna znajomość. Generalne zapowiada się na wartościową osobę Widzisz, ciężko jest, ale da się. Kto nie ryzykuje szampana nie pije! Zrób sobie przerwę, zrób coś dla siebie, babski wieczór czy coś - i potem wróć ze świeżymi siłami - wypoczęta i oczywiście jeszcze piękniejsza
Widocznie problem jest z moim wyglądem, jestem za gruba i za brzydka. Właśnie poniekąd to wywnioskowałam po wczorajszym spotkaniu. Mam sporo innych atutów, ale mężczyźni to wzrokowcy. A przykro mi, ja nie zamierzam się odchudzać tylko dlatego, żeby się podobać mężczyznom. Zresztą, jak 4 lata temu byłam naprawdę szczupła, to wcale nie budziłam większego zainteresowania.
Inteligentna, ambitna studentka medycyny, jak widać, to za mało. W dodatku mająca za dobre serce do mężczyzn, którzy ostatnimi czasy mnie tylko krzywdzili.
201607111047 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-07, 19:34   #3025
gothka152
Zakorzenienie
 
Avatar gothka152
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Dolina Dzikiej Róży
Wiadomości: 19 132
GG do gothka152
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Witajcie Można dołączyć do szacownego grona?
Z tej strony prawie 27-letnia, rudowłosa mieszkanka południowej części Polski.
1,5 roku temu dobiegł końca mój 6-letni związek. Były niemal od razu znalazł sobie dziewczynę, z którą jest do dzisiaj. Ja- nie wliczając jesiennej, 2-miesięcznej znajomości, która zakończyła się z powodu ,,kogoś wyjątkowego"- od tamtej chwili jestem sama.
Po zakończeniu związku przytyłam 12 kg, zaczęłam zdecydowanie więcej pić, palić i wydawać pieniędzy- na siebie. Nie spotykam się z nikim i niekiedy czuję się chorobliwie samotna, dlatego po długiej przerwie zdecydowałam się wrócić na forum.
Mam nadzieję, że mnie przygarniecie
__________________
17. 09. 2016 r.
Mieszkamy razem
07. 08. 2018 r.
08. 08. 2020 r.
Tekla


15/2023
gothka152 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-07, 20:04   #3026
Classic
Zakorzenienie
 
Avatar Classic
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 797
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez topdong Pokaż wiadomość
Słowo klucz - wynajmujesz Zamień wynajem na zakup (czytaj: kredyt) i wtedy dolicz parę stówek w górę A tak to masz rację, warto się uczyć samodzielności. Sam widzę jak ludzie, a szczególnie dziewczyny doceniają moją samodzielność, a ostatnio umiejętność gotowania I tańczenia też

O jaaa, znowu jakiś totalny gamoń. Słuchaj, olej takich ludzi. Jeżeli o Tobie zapomniał to znaczy tylko jedno - totalnie mu nie zależało, a takich ludzi w swoim życiu nie chcesz.
Parę stówek więcej - ok. W kredycie się orientowałam, bo mieszkanie chciałabym kupić. Nadal jednak nie wyszłoby mi tyle, ile Ty napisałeś. 600 zł x 4-5 to 2400 - 3000 zł. Tyle nie wydaję na mieszkanie i nie wydawałabym z kredytem. Stąd napisałam, że uważam, że przesadzasz.

Co do drugiego to nie mam problemu z olaniem tego Sytuacja nawet mnie rozbawiła, gość mi wisiał, bo go w sumie nie znałam. Nawet nie zamierzam się z nim kontaktować już. Weryfikacja jego osoby, jak widać, miała miejsce już przed spotkaniem
Classic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-07, 20:37   #3027
czekoladowoo
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladowoo
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 27 214
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez topdong Pokaż wiadomość
Słowo klucz - wynajmujesz Zamień wynajem na zakup (czytaj: kredyt) i wtedy dolicz parę stówek w górę A tak to masz rację, warto się uczyć samodzielności. Sam widzę jak ludzie, a szczególnie dziewczyny doceniają moją samodzielność, a ostatnio umiejętność gotowania I tańczenia też

O jaaa, znowu jakiś totalny gamoń. Słuchaj, olej takich ludzi. Jeżeli o Tobie zapomniał to znaczy tylko jedno - totalnie mu nie zależało, a takich ludzi w swoim życiu nie chcesz.



Ciężko jest trafić. Ja też już mam za sobą podobną ilość spotkań i najczęściej wszystko rozstrzyga się/kończy się w przeciągu pierwszych 3-5 sekund jak zobaczę daną dziewczynę - po prostu wiem, że nie i już. Teraz mam zagwostkę, bo poznałem taką ze świetnym charakterem, ogólnie dość ładna o zgrabna, naprawdę jej ogarnięcie robi na mnie wrażenie (to ważne: dziewczyna musi mi czymś imponować, tu np. jej kierunek studiów, że sama mieszka, etc.), tylko...na razie nie poczułem żadnej chemii. Ale na pewno szansę warto jej dać. A nie to będzie może fajna znajomość. Generalne zapowiada się na wartościową osobę Widzisz, ciężko jest, ale da się. Kto nie ryzykuje szampana nie pije! Zrób sobie przerwę, zrób coś dla siebie, babski wieczór czy coś - i potem wróć ze świeżymi siłami - wypoczęta i oczywiście jeszcze piękniejsza

Mi to akurat wynajem 2-pokojowego mieszkania wyszedłby drożej niż zakup 3-pokojowego Bo w takich się orientowałam. Ze wszystkimi opłatami przy wynajmnie to jest jakieś 2k max. Przy kredycie z 1700.


Natomiast jeśli średnia krajowa to 2900 to naprawde niewiele osob w wieku 20-25 lat tyle zarabia. Często w 25-30 jest ciężko. Z tych co znam to na palcach jednej ręki moge policzyć.
czekoladowoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-07, 22:08   #3028
201707171132
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 453
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez agnes89 Pokaż wiadomość
Widocznie problem jest z moim wyglądem, jestem za gruba i za brzydka. Właśnie poniekąd to wywnioskowałam po wczorajszym spotkaniu. Mam sporo innych atutów, ale mężczyźni to wzrokowcy. A przykro mi, ja nie zamierzam się odchudzać tylko dlatego, żeby się podobać mężczyznom. Zresztą, jak 4 lata temu byłam naprawdę szczupła, to wcale nie budziłam większego zainteresowania.
Inteligentna, ambitna studentka medycyny, jak widać, to za mało. W dodatku mająca za dobre serce do mężczyzn, którzy ostatnimi czasy mnie tylko krzywdzili.
Może zbyt negatywnie siebie oceniasz a tak naprawdę masz w porządku kształty. Też miałam taki okres, że ciągle się zastanawiałam dlaczego nie mogę przytyć, jestem bardzo drobna i robiłam różne kombinacje, żeby dostać z 10 kg. Teraz już mam na to wyłożone, jak widać są fani różnych sylwetek.
201707171132 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-07, 22:16   #3029
201607111047
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 084
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Arwenaxx Pokaż wiadomość
Może zbyt negatywnie siebie oceniasz a tak naprawdę masz w porządku kształty. Też miałam taki okres, że ciągle się zastanawiałam dlaczego nie mogę przytyć, jestem bardzo drobna i robiłam różne kombinacje, żeby dostać z 10 kg. Teraz już mam na to wyłożone, jak widać są fani różnych sylwetek.
Ważę za dużo, ja wiem o tym. Ale czy każdy musi być taki sam? Czy każda kobieta musi być szczupła? Mam koleżankę, która waży 100 kg i jest w szczęśliwym związku. Czy ja muszę decydować się na kogokolwiek, kto tylko zaakceptuje moją większą sylwetkę? Wydaje mi się, że nie mam ogromnych wymagań, a są to: inteligencja, ambicja, zaradność życiowa, szacunek do kobiet. Czy to tak dużo? Wygląd nie ma wielkiego znaczenia, bo moją pierwszą, wielką miłością był łysy metal z 4 kolczykami w uszach i skórzanej ramonesce. Kompletnie nie był w moim typie, a kochałam go jak szalona.
201607111047 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-07, 22:16   #3030
kotschrodingera
Raczkowanie
 
Avatar kotschrodingera
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 112
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Tak czytam o tym co napisała Agnes i zastanawiam się czy ktoś z Was może o sobie powiedzieć "tak, mam dobre doświadczenia z portalami"?

Mam konto na badoo od kilkunastu? dni i jezusicku, przyznam że ciężko jest, a przez samą obecność tam łapie zmiennie nastroje jak baba w ciąży

Niby klikam na te śmieszne serdunia, ale mało trafiam ze wzajemnością w facetów, którzy z kolei podobają się mnie. A jak już się podobają, to okazuje się że albo :
- szukają jednorazowej przeleciółki
- są po rozwodzie/od razu załączają dialog w stylu "baby som zuuuue, no pociesz misia" na co mi zapala się ostrzegawcza diodka ^^
- nie umiemy wyjść poza sfere hejek albo kompletnie nudzą mnie ich wynurzenia

I w ogóle biednie z tymi facetami w moim mieście siedzącymi na portalu, może średniej wielkości miasto to też inaczej niż Poznań, Wawka, Gdańsk.

O portalach dotąd miałam takie zdanie, że to takie miejsce do poznawania ludzi jak każde inne. Żenada w ogóle przyznawać się do takich myśli, ale od kiedy jestem na badoo zaczęłam brzydko oceniać mężczyzn na : "a co z Tobą nie tak, że nie masz dziewczyny choć jesteś przystojny? Musisz być dupą w korach"/ "Ten to na pewno desperat". Podsumowując, tak jakbym zakładała że z każdym musi być coś nie tak.

Drugi mój problem jest taki, że ja w ogóle strasznie bałabym się spotkać z kimś z neta. Jedno, że może się okazać początkującym świrem, drugie że boję się tej oceny o której napisałaś Agnes. Widzę po zdjęciach znajomych z fb, że u większości real a focia, to różnica jak między dniem a nocą. Więc pewnie z moimi zdjęciami też nie jest inaczej, w końcu jakoś wybieram te najładniejsze. Ale nawet mając takie realistyczne, myślę że nie da się po zdjęciu ocenić jakie fizycznie wrażenie zrobię na osobie. I boje się tego zobaczenia momentu zawodu w oczach faceta, wraz z wymuszoną randką z grzeczności :|

Edytowane przez kotschrodingera
Czas edycji: 2016-05-07 o 22:19
kotschrodingera jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-08-07 22:39:01


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.