Program Rodzina 500 plus - Strona 125 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-05-13, 21:21   #3721
d357993fb563d96255a580a524765665475ea94f_5ff3ac0237767
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 631
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Cytat:
Napisane przez pffe Pokaż wiadomość
Jakie Ty bzdury piszesz a od kiedy studia zależą od korepetycji? sama nie dałaś rady? no widać po tym co wypisujesz. Takich wymysłów to dawno nie widziałam.
Nie dałam rady dostać się na medycynę ponieważ nie zdawałam matury z chemii. A nie zdawałam matury z chemii, ponieważ chemia była w mojej klasie na bardzo niskim poziomie, słabo wytłumaczona, nadrabiałam, co mogłam, ale nie dałabym rady zdać matury na poziomie rozszerzonym. Kilka osób z mojej klasy poszło na UJ właśnie na medycynę, farmację i inne rzeczy, gdzie potrzebna była chemia, robią teraz karierę w tych zawodach. I wiesz, co ich łączy? Wszyscy chodzili na korepetycje z chemii przez prawie całe liceum a więc nie, nie chodziło o to, że pracowali ciężej ode mnie lub byli zdolniejsi. Po prostu ich rodzice mieli trochę więcej pieniędzy i to zadecydowało o tym, że teraz zarabiają więcej ode mnie i mają bezpieczne posadki.

Ja też dostałam się na studia po bardzo dobrym zdaniu matury z przedmiotów, do których byłam w stanie uczyć się sama. I też dostałam się na bardzo dobrą uczelnię, tyle, że kierunek, który choć gwarantuje pracę, to nie jest ona aż tak "bezpieczna" i dobrze płatna jak np. zawód lekarza.

Cytat:
Napisane przez motyla Pokaż wiadomość
mnie to dziwi, że mama się z nią nie uczyła, w końcu nie pracowała, cały czas mogła poświęcać dzieciom no i ponoć tak dbała o ich edukację...
Przez 1 i 2-gą klasę podstawówki owszem, uczyła się ze mną, pomagała spakować książki, przygotowywać rysunki itp. Potem robiłam to sama, bo mama zaszczepiła do mnie miłość do książek i wiedzy i przeświadczenie, że bez dobrych studiów niczego w życiu nie osiągnę. Poza tym, choć już potem nie odrabiała ze mną lekcji, to miała kontrolę nad tym, jakie przynoszę oceny, jak zachowuję się w szkole, co mówią o mnie nauczyciele, o której wracam do domu, z kim i gdzie wychodzę. Nie miałam więc możliwości ulec żadnym złym wpływom czy np. łazić na imprezy z winem w wieku 13-14 lat (co robiły moje koleżanki z klasy). Nie znam wszystkich ludzi na świecie, porównuję się więc z osobami, które miałam okazję obserwować. A dobrze pamiętam, że spora część dzieciaków, które miały problemy z nauką i/lub zachowaniem to były dzieci, których rodzice nigdy nie przychodzili na zebrania szkolne i imprezy "choinkowe", nie przychodzili na przedstawienia, nie reagowali, gdy dziecko miało masę uwag w dzienniku i złych ocen. Oni po prostu o tym nie wiedzieli, swoje zaniedbania zawsze tłumaczyli pracą, a wiadomo, że dzieciak się nie przyzna sam z siebie. A jak się dowiadywali np. pod koniec czerwca, to już było za późno na poprawę ocen, poza tym nie chodzi już nawet o oceny, tylko o to, że narastały im zaległości, utrwalała się zła opinia w szkole i potem ciężko było im przerwać ten ciąg.

Cytat:
Napisane przez Carousel Pokaż wiadomość
Ale ja nie mówię o odkładaniu tak sobie, a o ubezpieczeniach - ale prywatnych. Jeśli ktoś chce, niech się ubezpieczy, jeśli nie chce - to nie. Ani państwa, ani mnie, ani nikogo innego poza samym zainteresowanym nie powinno obchodzić, co Kowalski spod trójki zrobi i na co wyda własne pieniądze. Ja właśnie o tym mówię - o wyborze. O tym, żeby każdy mógł mieć wpływ na to, jak wygląda jego życie i mógł zadecydować, co zrobi z własną kasą. Bo teraz płaci każdy i to niemało. I owszem, może mało kto jest w stanie odłożyć kilka czy kilkanaście tysięcy na jakąś poważniejszą operację czy dłuższe leczenie, ale zauważ, że teraz, mimo płaconych sumienne składek, wielu też nie może się doczekać pomocy, jeśli przyjdzie co do czego.
Prywatna firma ubezpieczeniowa też może zbankrutować czy zrobić jakiś szwindel. Wystarczy spojrzeć na afery typu Amber Gold, gdzie ludzie chcieli zaoszczędzić a stracili oszczędności życia. Jeśli odkładasz w instytucji państwowej, to jest większe prawdopodobieństwo, że coś z tego zobaczysz i nawet w przypadku kryzysu rząd będzie musiał zrobić coś, żeby ludziom pomóc (tak jak np. teraz w przypadku kredytów frankowych).
Znając burdel w polskim prawie i polityce, gdyby była dowolność wyboru firmy ubezpieczeniowej, to zrobiłby się dziki zachód i powstałoby mnóstwo szemranych firm i potem i tak nikt nie wiedziałby, komu ufać i komu powierzyć swoje pieniądze.

Edytowane przez d357993fb563d96255a580a524765665475ea94f_5ff3ac0237767
Czas edycji: 2016-05-13 o 21:34
d357993fb563d96255a580a524765665475ea94f_5ff3ac0237767 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 21:35   #3722
cranberry juice
ctrl alt delete
 
Avatar cranberry juice
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: San Escobar
Wiadomości: 4 820
Dot.: Program Rodzina 500 plus

[1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60336011]Nie dałam rady dostać się na medycynę ponieważ nie zdawałam matury z chemii. A nie zdawałam matury z chemii, ponieważ chemia była w mojej klasie na bardzo niskim poziomie, słabo wytłumaczona, nadrabiałam, co mogłam, ale nie dałabym rady zdać matury na poziomie rozszerzonym. Kilka osób z mojej klasy poszło na UJ właśnie na medycynę, farmację i inne rzeczy, gdzie potrzebna była chemia, robią teraz karierę w tych zawodach. I wiesz, co ich łączy? Wszyscy chodzili na korepetycje z chemii przez prawie całe liceum a więc nie, nie chodziło o to, że pracowali ciężej ode mnie lub byli zdolniejsi. Po prostu ich rodzice mieli trochę więcej pieniędzy i to zadecydowało o tym, że teraz zarabiają więcej ode mnie i mają bezpieczne posadki.



Ja też dostałam się na studia po bardzo dobrym zdaniu matury z przedmiotów, do których byłam w stanie uczyć się sama. I też dostałam się na bardzo dobrą uczelnię, tyle, że kierunek, który choć gwarantuje pracę, to nie jest ona aż tak "bezpieczna" i dobrze płatna jak np. zawód lekarza.[/QUOTE]

Dziewczyno, ogarnij sie. Nie poszłaś na medycynę, bo byłaś słaba z chemii - kropka. Serio wierzysz, że gdyby rodzice mieli pieniądze, to tak po prostu pstryk, byłabyś dziś uznanym kardiochirurgiem?

Przeczytaj uważnie swój własny post i zastanów sie, co Ty piszesz. Nie poszłaś na medycynę i to wina Twojej szkoły, klasy, pani od chemii, braku pieniędzy, Peło i Tuska, całego świata po prostu, tylko nie Twoja
cranberry juice jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 21:49   #3723
20160901857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 21 081
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Ciekawe jak w takim razie dałabyś sobie radę na studiach medycznych, skoro nie poradziłaś sobie z licealną chemią na tyle dobrze, aby sie na nie dostać. Na studiach chyba nie ma korepetycji?

Ja znam mnóstwo osób, które nie dostały sie na medycynę pomimo korepetycji i bogatych rodziców, bo po prostu były za mało kumate.
20160901857 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 22:28   #3724
201607111003
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 1 397
Dot.: Program Rodzina 500 plus

A co powiesz o tych ludziach którzy chodzili na imprezy i dostali się na medycynę bez korepetycji? ^^
201607111003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 22:33   #3725
motyla
Zakorzenienie
 
Avatar motyla
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
Dot.: Program Rodzina 500 plus

[1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60336011]
Przez 1 i 2-gą klasę podstawówki owszem, uczyła się ze mną, pomagała spakować książki, przygotowywać rysunki itp. Potem robiłam to sama, bo mama zaszczepiła do mnie miłość do książek i wiedzy i przeświadczenie, że bez dobrych studiów niczego w życiu nie osiągnę. Poza tym, choć już potem nie odrabiała ze mną lekcji, to miała kontrolę nad tym, jakie przynoszę oceny, jak zachowuję się w szkole, co mówią o mnie nauczyciele, o której wracam do domu, z kim i gdzie wychodzę. Nie miałam więc możliwości ulec żadnym złym wpływom czy np. łazić na imprezy z winem w wieku 13-14 lat (co robiły moje koleżanki z klasy). Nie znam wszystkich ludzi na świecie, porównuję się więc z osobami, które miałam okazję obserwować. A dobrze pamiętam, że spora część dzieciaków, które miały problemy z nauką i/lub zachowaniem to były dzieci, których rodzice nigdy nie przychodzili na zebrania szkolne i imprezy "choinkowe", nie przychodzili na przedstawienia, nie reagowali, gdy dziecko miało masę uwag w dzienniku i złych ocen. Oni po prostu o tym nie wiedzieli, swoje zaniedbania zawsze tłumaczyli pracą, a wiadomo, że dzieciak się nie przyzna sam z siebie. A jak się dowiadywali np. pod koniec czerwca, to już było za późno na poprawę ocen, poza tym nie chodzi już nawet o oceny, tylko o to, że narastały im zaległości, utrwalała się zła opinia w szkole i potem ciężko było im przerwać ten ciąg. [/QUOTE]

wybacz, ale co to wszystko mnie obchodzi? masz aż taką potrzebę dzielenia się swoimi przeżyciami z resztą świata? skąd w ogóle wzięłaś pomysł, żeby to wszystko napisać w odpowiedzi na mojego posta - czy ja Ciebie o to pytałam? przecież mowa była o korkach, których Ci ponoć zabrakło, żeby dostać się na lepsze studia, więc odpowiedziałam, że Twoja mama mogła Ci pomóc z nauką, skoro siedziała w domu.

wtf, kobieto ja się pytam, WTF?

btw - jak człowiek jest zdolny i zawzięty, to wystarczą mu książki, a nie korepetytor.

i jeszcze - mama pomagała Ci spakować książki... nadopiekuńczość matki nie wyszła Ci na dobre.

Edytowane przez motyla
Czas edycji: 2016-05-13 o 22:36
motyla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 23:28   #3726
Suvia
Zakorzenienie
 
Avatar Suvia
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: in Terra Mirabili
Wiadomości: 6 542
Dot.: Program Rodzina 500 plus

[1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60336011] Kilka osób z mojej klasy poszło na UJ właśnie na medycynę, farmację i inne rzeczy, gdzie potrzebna była chemia, robią teraz karierę w tych zawodach. I wiesz, co ich łączy? Wszyscy chodzili na korepetycje z chemii przez prawie całe liceum a więc nie, nie chodziło o to, że pracowali ciężej ode mnie lub byli zdolniejsi. Po prostu ich rodzice mieli trochę więcej pieniędzy i to zadecydowało o tym, że teraz zarabiają więcej ode mnie i mają bezpieczne posadki.
[/QUOTE]


Wiesz co łączy moich znajomych, którzy bardzo chcieli się dostać na prawo lub medycynę na UJ, a nie bardzo im wyszło? Zostali rok w domu, pracowali na część etatu i zapierniczali przy książkach, żeby poprawić maturę. Niektórym się udało, a niektórzy byli po prostu zbyt mało zdolni i musieli się z tym pogodzić, polecam takie podejście.

Ta gadka o korkach zaczyna przypominać rozkminy gimnazjalisty, który zalicza w szkole same jedynki, bo "wszyscy nauczyciele się na niego uwzięli".




Wracając do pińset plus. Liczba rodziców-patoli, która sobie przypomniała o swoich dzieciątkach w rodzinach zastępczych/bidulach i bombarduje teraz nasz wydział rodzinny z wnioskami rozmaitymi, które maja prowadzić do odzyskania opieki, jest prze-ra-ża-ją-ca. Masakra
__________________
My whole life is about doing better tomorrow, that's a solid philosophy.

~ Hank Moody
Suvia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 00:15   #3727
d357993fb563d96255a580a524765665475ea94f_5ff3ac0237767
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 631
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Cytat:
Napisane przez cranberry juice Pokaż wiadomość
Dziewczyno, ogarnij sie. Nie poszłaś na medycynę, bo byłaś słaba z chemii - kropka. Serio wierzysz, że gdyby rodzice mieli pieniądze, to tak po prostu pstryk, byłabyś dziś uznanym kardiochirurgiem?

Przeczytaj uważnie swój własny post i zastanów sie, co Ty piszesz. Nie poszłaś na medycynę i to wina Twojej szkoły, klasy, pani od chemii, braku pieniędzy, Peło i Tuska, całego świata po prostu, tylko nie Twoja
Wiem, że kochałam biologię, byłam z niej dobra i zawsze bardzo interesowałam się okołomedycznymi tematami. Chemię zdałabym na poziomie podstawowym (taki program realizowaliśmy w szkole), na rozszerzony niestety nie było szans, nie bez pomocy, nie przy poziomie nauczania w mojej szkole.
Osoby z mojej klasy, które potem poszły na medycynę, radziły sobie na początku równie kiepsko jak jak, niektóre nawet gorzej. Do czasu, gdy nie poszły na korki.


Cytat:
Napisane przez nouvelle90 Pokaż wiadomość
Ciekawe jak w takim razie dałabyś sobie radę na studiach medycznych, skoro nie poradziłaś sobie z licealną chemią na tyle dobrze, aby sie na nie dostać. Na studiach chyba nie ma korepetycji?

Ja znam mnóstwo osób, które nie dostały sie na medycynę pomimo korepetycji i bogatych rodziców, bo po prostu były za mało kumate.
A jak poradziły sobie te osoby, o których pisałam?
I przede wszystkim - o tym, czy jestem kumata, przekonałabym się, gdyby miała takie same szanse, jak osoby, które taką pomoc uzyskały. Gdyby nadal nic nie pomogło, to przyznałabym, że po prostu się do tego nie nadaję.

Cytat:
Napisane przez Elion Pokaż wiadomość
A co powiesz o tych ludziach którzy chodzili na imprezy i dostali się na medycynę bez korepetycji? ^^
Może chodzili do dobrego liceum do klasy o profilu biologiczno-chemicznym, np. w jakimś większym mieście? A może byli geniuszami? Uwierz mi, nie wszyscy studenci medycyny urodzili się jako lekarze, większość po prostu miała warunki, żeby przygotować się do egzaminu, może jakiś 1% to geniusze łapiący wszystko bez niczyjej pomocy, nawet jeśli chodzili do beznadziejnej szkoły.

Cytat:
Napisane przez motyla Pokaż wiadomość
wybacz, ale co to wszystko mnie obchodzi? masz aż taką potrzebę dzielenia się swoimi przeżyciami z resztą świata? skąd w ogóle wzięłaś pomysł, żeby to wszystko napisać w odpowiedzi na mojego posta - czy ja Ciebie o to pytałam? przecież mowa była o korkach, których Ci ponoć zabrakło, żeby dostać się na lepsze studia, więc odpowiedziałam, że Twoja mama mogła Ci pomóc z nauką, skoro siedziała w domu.

wtf, kobieto ja się pytam, WTF?

btw - jak człowiek jest zdolny i zawzięty, to wystarczą mu książki, a nie korepetytor.

i jeszcze - mama pomagała Ci spakować książki... nadopiekuńczość matki nie wyszła Ci na dobre.
Pisałaś coś o mojej mamie i tym, czy pomagała mi w nauce. Odpowiedziałam na Twój komentarz.

Zgadzam się, że z uporem można daleko zajść - ja właśnie dzięki temu uporowi dostałam się na studia,które ukończyłam. Akurat na ten kierunek musiałam zdać przedmioty humanistyczne, do których mogłam przygotować się sama, bez niczyjej pomocy, plus język obcy, którego nauka przychodziła mi z łatwością. Chemii nie da się po prostu wkuć, jeżeli pewne tematy nie były w ogóle poruszone w szkole lub jeśli danego tematu się nie rozumie.
Moja mama była typową humanistką, nie mogła mi pomóc w przedmiotach typu matma, fizyka, chemia, bo sama nie miała takiej wiedzy.

---------- Dopisano o 00:04 ---------- Poprzedni post napisano Wczoraj o 23:55 ----------

Cytat:
Napisane przez AneczkaJ Pokaż wiadomość
Ależ ulgi to jedyne sensowne rozwiązanie, bo nie zachęca do ukrywania dochodów w szarej strefie. Nie był w stanie znaleźć lepiej płatnej pracy, bo...? Dlaczego szanowna mamusia nie pracowała i z jej podatków nie odliczali reszty ulgi? To do Twojego ojca i matki należało zapewnienie Wam godziwego życia, a nie do podatników.
Decydować na co przeznaczy powinien o swoich zarobionych pięniądzach, nie o darowiznach od państwa.

W większości szkół z którymi miałam do czynienia, jadły dzieci z wykupionymi obiadami przez rodziców i te co dostawały je za darmo. Bez przesady- nikt na stołówce nie sprawdzał, kto za obiad zapłacił.
Stypendium socjalne-normalna sprawa, nie wiem czego tu się wstydzić, należało się korzystałaś. Przynajmniej było wiadomo na co poszły te pieniądze...
Już o tym pisałam. Moja mama na parę lat przerwała pracę, żeby zająć się dziećmi, gdy urodziło się trzecie. Potem przeprowadzka itp., gdy byłam starsza to mama bardzo starała się znaleźć jakąś pracę, ale nie udało się, potem ta przerwa się przedłużała i tak zostało, doszły jeszcze problemy zdrowotne, praca fizyczna odpada. Nie jesteś w stanie zrozumieć, że czasem pracy po prostu znaleźć nie można? Wszyscy bezrobotni to według Ciebie nieroby albo debile? Uważasz, że każdy nadaje się do pracy fizycznej? Albo że każdy jest w stanie rzucić wszystko i wyjechać za granicę do pracy, mając dzieci, rodzinę, rodziców, którymi trzeba się opiekować? To masz bardzo ograniczony światopogląd, sorry. Tata zawsze pracował i zarabiał tyle, że tej zniżki nie dało się w całości odjąć. Innej pracy znaleźć nie mógł, przy bezrobociu panującym w naszym mieście i naszym braku znajomości tak cieszyliśmy się, że tę pracę ma i że jest to stała praca.

Co do stypendium - ja całą podstawówkę i gimnazjum byłam odrzucana i wyśmiewana przez koleżanki za brak modnych ciuchów (w różne, bezpośrednie i bardziej zaowalowane sposoby) i bardzo wstydziłam się, że potem dojdzie do nich jeszcze informacja o tym, że jeśli już mam cokolwiek nowego, to jest to kasa ze stypendium...

---------- Dopisano o 00:15 ---------- Poprzedni post napisano o 00:04 ----------

[QUOTE]
Cytat:
Napisane przez Suvia Pokaż wiadomość
Wiesz co łączy moich znajomych, którzy bardzo chcieli się dostać na prawo lub medycynę na UJ, a nie bardzo im wyszło? Zostali rok w domu, pracowali na część etatu i zapierniczali przy książkach, żeby poprawić maturę. Niektórym się udało, a niektórzy byli po prostu zbyt mało zdolni i musieli się z tym pogodzić, polecam takie podejście.
Nie uważam, żeby godzenie się na to, żeby szanse na przyszłość dzieci zależały od zasobności portfela ich rodziców, było właściwe. Ich życie w domu rodzinnym - tak, ale nie ich przyszłość. Możliwości edukacyjne powinny być równe dla wszystkich.

Cytat:
Ta gadka o korkach zaczyna przypominać rozkminy gimnazjalisty, który zalicza w szkole same jedynki, bo "wszyscy nauczyciele się na niego uwzięli".

Nie mówimy tu o osobie, które z wszystkiego zbiera złe oceny bo po prostu nie chce jej się uczyć i tak tłumaczy swoje niepowodzenia.
Ja miałam świetne oceny z większości przedmiotów z wyjątkiem chemii, z którą sama nie byłam sobie w stanie poradzić.
U nas akurat na tą nauczycielkę narzekali wszyscy, część nie przejmowała się tym aż tak bardzo, bo wybierali się na studia humanistycznie i chemia ich nie interesowała, pozostali albo poszli na korepetycje, albo musieli zmodyfikować swoje plany na przyszłość i pogodzić się z tym, że pewne rzeczy to nie dla plebsu.
d357993fb563d96255a580a524765665475ea94f_5ff3ac0237767 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 00:23   #3728
Pantegram
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 013
Dot.: Program Rodzina 500 plus

[1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;59936231]I przestańcie opowiadać, jak to wszystkie liczycie na siebie a nie na ZUS....Serio, jesteście w stanie z pracy i tylko z pracy odłożyć tyle, żeby mieć za co żyć na starość? I jednocześnie żyć na co dzień na normalnym poziomie, spłacić kredyt za mieszkanie/opłacić wynajem, kupić samochód, ubrać się, pójść czasem do dentysty itp.? Nadal tyle Wam zostaje, że będzie z tego emerytura? No to zazdroszczę, musicie zarabiać jakieś 10-15 tysięcy netto miesięcznie i należycie do jakichś 5% społeczeństwa. Sama elita na Wizażu.[/QUOTE]Yuri, wcale nie trzeba zarabiać dużo, by oszczędzać. Jak ktoś jest oszczędny, to z każdej, nawet najmniejszej pensji, będzie w stanie odłożyć kasę, choćby to miało być 50, 10 czy 5 zł miesięcznie. Jak ktoś jest z kolei nieoszczędny, to choćby i 15 tys. zł/msc zarabiał, może mieć długi i może mu nie starczać od 1. do 1.

A co do rat kredytów... taki ich urok, że często lepiej żyć ubogo, niż je brać, bo potem nie ma z czego odłożyć na emeryturę (są zbyt dużym obciążeniem finansowym). Kredyty są o tyle zdradliwe, że umożliwiają życie ponad stan, ale konsekwencje takiego życia wychodzą dopiero po latach. No ale każdy dorosły człowiek sam podejmuje decyzje i odpowiada sam za siebie.
Pantegram jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 00:27   #3729
motyla
Zakorzenienie
 
Avatar motyla
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
Dot.: Program Rodzina 500 plus

[1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60341731]
Pisałaś coś o mojej mamie i tym, czy pomagała mi w nauce. Odpowiedziałam na Twój komentarz.

Zgadzam się, że z uporem można daleko zajść - ja właśnie dzięki temu uporowi dostałam się na studia,które ukończyłam. Akurat na ten kierunek musiałam zdać przedmioty humanistyczne, do których mogłam przygotować się sama, bez niczyjej pomocy, plus język obcy, którego nauka przychodziła mi z łatwością. Chemii nie da się po prostu wkuć, jeżeli pewne tematy nie były w ogóle poruszone w szkole lub jeśli danego tematu się nie rozumie.
Moja mama była typową humanistką, nie mogła mi pomóc w przedmiotach typu matma, fizyka, chemia, bo sama nie miała takiej wiedzy.[/QUOTE]

po 1. na przyszłość warto sprawdzić, w jakim kontekście ktoś zamieścił komentarz, zanim na niego odpowiesz, opowiadając ckliwą historię swojego życia.

po 2. to już robi się nudne - był milion możliwości, abyś się na te studia dostała, a może nawet milion i jedna. jak już napisała jedna z dziewczyn wyżej - mogłaś zostać w domu rok, pójść do pracy, zarobić na korki. Twoja mama mogła iść choćby gdzieś sprzątać - 2 czy 3 h w tygodniu i już byłoby na korki. ba - Ty mogłaś korków udzielać z języków (np. korki za korki). sfrajerzyłaś się po prostu, a pretensje możesz mieć tylko do siebie, ewentualnie do Twojej mamy. po prostu zabrakło Ci sprytu. bywa. najwyższy czas przestać obwiniać wszystkich naokoło, bo dorosłej kobiecie to nie wypada.

swoją drogą tyle się tu naprodukowałaś, jak to stawiałaś dzielnie czoła przeciwnościom losu, jak to życie rzucało Ci kłody pod nogi, a Ty wychodziłaś zwycięsko z każdej opresji, ale niestety nie udało Ci się pójść na wymarzone studia, a Ty mimo wszystko nie przestałaś marzyć, że zaczynam mieć poczucie winy, że jeszcze jakiegoś medalu nie dostałaś.

Edytowane przez motyla
Czas edycji: 2016-05-14 o 00:31
motyla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 04:41   #3730
zakonna
Naczelna Nastolatka
 
Avatar zakonna
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Czy możecie skończyć ten off top? Bo dalyscie się wciągnąć w dyskusję nie na temat która rozwala wątek. To nie jest wątek o perypetiach biednej yuri w wielkim świecie.
__________________
Małgorzata i spółka.
Matka natura to suka.
zakonna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 05:19   #3731
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Pantegram
Lepiej ciągle wynajmować tak oto myślenie
Zawsze nie być na swoim a tak bierze się kredyt i za kilka lat mieszkanie już należy do mnie.Tak oczywiście łatwo oszczędzać komuś z pensji 1300 zł jak musi zapłacić za pokój 500 zł oczywiście może jeść miesiąc w miesiąc sam pasztet byle oszczędzić na emeryturę.
Bo przecież można zrezygnować z opieki medycznej co u nas w kraju kosztuje krocie bo do specjalisty czeka się miesiącami.Można wegetować od 10 do 10 ale czy to normalne?

---------- Dopisano o 05:19 ---------- Poprzedni post napisano o 05:18 ----------

U nas w Polsce to wszystko dzieli się na bardzo biednych i bardzo bogatych kiedyś ta różnica nie była aż tak odczuwalna.Teraz jest niestety inaczej
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 06:52   #3732
Mijanou
Wizażowy Kot Igor
 
Avatar Mijanou
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Cytat:
Napisane przez zakonna Pokaż wiadomość
Czy możecie skończyć ten off top? Bo dalyscie się wciągnąć w dyskusję nie na temat która rozwala wątek. To nie jest wątek o perypetiach biednej yuri w wielkim świecie.
Masz rację. Jednak jak tu nie zareagować, jak dorosła kobita myśli jak dziecko i nadal obwinia zły świat i panią od chemii za to, że nie dostała się na medycynę?
Ja może się nie znam, ale jeśli ktoś myśli o medycynie to wybiera liceum, w którym jest klasa o profilu biologiczno-chemicznym lub klasa o profilu medycznym (też już widywałam: chemii, biologii jest tam X godzin w tygodniu). Nie wyobrażam sobie jednak jak ktoś, kto nie lubi chemii i jest słaby z chemii na tyle, że samemu nie ogarnie co do czego w liceum miałby sobie poradzić na medycynie. Nie wiem też, jak sobie Yuri poradziła na swoich studiach, bo wykładowcy wyższych uczelni też są różni: niektórzy po prostu zlewają i tez się nie przemęczają na wykładach. No bez korków od podstawówki do ukończenia szkoły wyższej ani rusz
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know?



Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209


Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw

No pasaran!

Edytowane przez Mijanou
Czas edycji: 2016-05-14 o 07:14
Mijanou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 07:12   #3733
cranberry juice
ctrl alt delete
 
Avatar cranberry juice
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: San Escobar
Wiadomości: 4 820
Dot.: Program Rodzina 500 plus

[1=d357993fb563d96255a580a 524765665475ea94f_5ff3ac0 237767;60341731]Nie uważam, żeby godzenie się na to, żeby szanse na przyszłość dzieci zależały od zasobności portfela ich rodziców, było właściwe. Ich życie w domu rodzinnym - tak, ale nie ich przyszłość. Możliwości edukacyjne powinny być równe dla wszystkich.[/QUOTE]

Borze zielony. Szanse edukacyjne nigdy nie będą równe dla wszystkich i trzeba sie pogodzić z życiem. Teraz narzekasz, że brak korków Ci szanse na przyszłość pogorszył. Jakby było parę złotych na korki u studenta, to byś uważała, że nie dostałaś sie na medycynę, bo rodzice nie mieli forsy na korki u profesora.
Zrozum, że jak nie jesteś córką Billa Gatesa, to zawsze ktoś ma większe możliwości finansowe. I może sobie iść na medycynę do Warszawy zamiast do Białegostoku ("za słabo zdałam LEP, bo moi rodzice nie mieli pieniędzy na studia na lepszej uczelni w dużym mieście"), jechać na staż za granicę ("a moi rodzice nie mieli pieniędzy i przez to ja mam teraz mniejsze szanse"), ładnie nauczyć sie języka na wyjazdach zagranicznych ("i teraz wyjechali do pracy za granicę i robią karierę, a ja przez brak równych szans zarabiam tysionc pincet w Polsce") i tak dalej

Wiesz, co NAJBARDZIEJ wyrównuje szanse dzieci z ubogich rodzin? Przedszkole Dzieci, które chodziły do przedszkola, do samej matury mają średnio lepsze wyniki od dzieci, które poszły prosto do zerówki Może nawet chemię są w stanie same ogarnąć

---------- Dopisano o 07:12 ---------- Poprzedni post napisano o 07:07 ----------

Cytat:
Napisane przez motyla Pokaż wiadomość
sfrajerzyłaś się po prostu, a pretensje możesz mieć tylko do siebie, ewentualnie do Twojej mamy. po prostu zabrakło Ci sprytu. bywa. najwyższy czas przestać obwiniać wszystkich naokoło, bo dorosłej kobiecie to nie wypada.
Heh, dokładnie. Fascynujące jest zresztą to idealizowanie rodziców w tej sytuacji. Nie dostałam sie na medycynę i teraz mniej zarabiam i ogóle gorzej mi sie żyje, bo moi rodzice nie mieli forsy na korki - ale to w ogóle nie ich wina, że nie mieli forsy, tylko, zły świat sie na nich uwziął, tak samo jak na mnie
cranberry juice jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 07:25   #3734
Mijanou
Wizażowy Kot Igor
 
Avatar Mijanou
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Cytat:
Napisane przez cranberry juice Pokaż wiadomość
Heh, dokładnie. Fascynujące jest zresztą to idealizowanie rodziców w tej sytuacji. Nie dostałam sie na medycynę i teraz mniej zarabiam i ogóle gorzej mi sie żyje, bo moi rodzice nie mieli forsy na korki - ale to w ogóle nie ich wina, że nie mieli forsy, tylko, zły świat sie na nich uwziął, tak samo jak na mnie
A weź, moi rodzice akurat mieli forsę i nie przypominam sobie, żeby lekką ręką mi dawali na korki (nie tylko na korki) bo z czymś tam miałam kłopot. Przede wszystkim kazali przysiąść na doopie, rozgryźć temat i najpierw spróbować samej ogarnąć temat. Ja nie wiem, czy teraz taka jest norma:

-Mamo, mam kłopot z chemią. Pani nie umie uczyć i ja nie rozumiem!

- Nie martw się córuś, masz tu na korki

No wybaczcie ale to normalne nie jest. Podobnie, jak nie jest normalne wybieranie się na medycynę przy jednoczesnym braku ogarnięcia chemii i braku zdolności "chemicznego" myślenia.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know?



Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209


Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw

No pasaran!
Mijanou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 07:38   #3735
cranberry juice
ctrl alt delete
 
Avatar cranberry juice
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: San Escobar
Wiadomości: 4 820
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Cytat:
Napisane przez Mijanou Pokaż wiadomość
Ja może się nie znam, ale jeśli ktoś myśli o medycynie to wybiera liceum, w którym jest klasa o profilu biologiczno-chemicznym lub klasa o profilu medycznym (też już widywałam: chemii, biologii jest tam X godzin w tygodniu). Nie wyobrażam sobie jednak jak ktoś, kto nie lubi chemii i jest słaby z chemii na tyle, że samemu nie ogarnie co do czego w liceum miałby sobie poradzić na medycynie.
No dokładnie. A jak szesnastolatka ma nasr*ane w głowie i uważa, że ona koniecznie musi iść do klasy z Klaudią i Dżesiką, to chyba od tego ma rodziców, żeby zareagowali i jej uświadomili, że potem forsy na korki z chemii nie będzie? Zwłaszcza że w omawianym przypadku niepracująca mama tak ładnie trzymała rękę na pulsie

Ale nie bójcie sie - Yuri na pewno zaraz wyjaśni, że to było małe miasteczko w środku absolutnie niczego, było tylko jedno liceum i jedna chemica (Chociaż dziwnym trafem korepetytorzy sie znaleźli ) Oczywiście nie było możliwości pójścia do szkoły z internatem, bo na to nie było pieniędzy i szanse nie były równe
cranberry juice jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 08:10   #3736
Mijanou
Wizażowy Kot Igor
 
Avatar Mijanou
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 17 426
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Cytat:
Napisane przez cranberry juice Pokaż wiadomość
Oczywiście nie było możliwości pójścia do szkoły z internatem, bo na to nie było pieniędzy i szanse nie były równe
Ale kto by w tym internacie odrabiał lekcje z dzieckiem? No kto?!

No i takie są skutki wychowania "pod kloszem". "Poradności" zyciowej zero, stałe liczenie, że "państwo da", zero własnej inicjatywy, myślenie abstrakcyjne mocno ograniczone, powielanie i gloryfikowanie niewłaściwych wzorców i stałe szukanie winnych za własne niepowodzenia. Ech....
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know?



Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209


Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw

No pasaran!
Mijanou jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 08:36   #3737
dacn
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 9 544
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Co do dostania się na medycyne to hmmm trza się było na egzamin uczyć SAMEMU. Klasa w liceum mogła być matematyczna, polecam. Matematyka uczy myślenia i uczenia się. Biologię wystarczyło troche poczytać bo prosta jest a nad chemia i fizyką przysiąść ostro. Na samych studiach tych przedmiotów jest mało ot troche biofizyki z bilogii same pasożyty i biochemia gdzie typowej chemii jest mało.

Swoją drogą to też powinnam leżeć i płakać bo nauczycielki mnie angielskiego nie nauczyły a rodziców nie było stać na korki czy wyjazd zagraniczny.
dacn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 08:40   #3738
stesia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 3 526
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Yuri jak czytam twoje posty to jedyne co mi przychodzi to niedaleko pada jabłko od jabłoni: pisałaś że twoja matka musiała zrezygnować z pracy bo zły pracodawca nie chciał jej sfinansować studiów, no i po twoich postach widać że odziedziczyłaś po niej myślenie że jakie to wszystko jest niesprawiedliwe, wina wszystkich tylko nie nas samych.

powiedz dlaczego wszyscy powinni mieć takie same możliwości edukacyjne? dlaczego dziecko rodziców którzy ciężko pracują żeby mieć kasę na edukację dzieci ma mieć takie same szanse jak dziecko rodziców którzy stwierdzili a po co ja mam iść do pracy zostanę se w domu z dziećmi. albo jeden będzie mieszkał w miejscu gdzie z pracą ciężko a i o dobrą szkołę nie jest lekko, no ale tam tak pięknie, a drugi wyjedzie do dużego miasta bo wie że tam dziecko będzie miało lepszy start. albo jeden będzie miał kumatych rodziców którzy mu pomogą w nauce a drugi będzie miał takich a po co się uczyć. nie zwalaj winy na różnicę w możliwościach edukacyjnych na zły świat, tylko weź pod uwagę to że miałaś ograniczone możliwości przez takie a nie inne wybory twoich rodziców. żeby nie było nie jestem osobą która miała nieograniczone możliwości ale nie zwalam winy na cały świat i nie uważam że państwo musi dopłacać mniej ambitnym żeby ich dziecko miało takie same możliwości jak dziecko tych bardziej ogarniętych.
z jednej strony piszesz jak to fajnie mama była w domu a z drugiej strony żalisz się że przez to że byłaś biedniejsza byłaś wyśmiewana w szkole, wstydziłaś się bo nie masz markowych ubrań i nie miałaś kasy na korki. no coś kosztem czegoś, życie.

no i przykre że dorastałaś w takim towarzystwie że jeśli ktoś nie miał stałego nadzoru rodziców to latał z koleżankami i popijał wino po lekcjach. mnie rodzice potrafili wychować tak że mimo że mama nie kontrolowała tego czy wracam na czas czy 5 min później, podejrzewam że jakby ją ktoś wtedy zapytał o której wracam to stwierdziłaby chyba o 3 a nie że na pewno o 3, ale to jakoś nie spowodowało że robiłam kto wie co bo przecież i tak się nie kapną, nie dowiedzą. idąc twoim tokiem myślenia zastanawia mnie tylko co byś sobą reprezentowała gdyby twoja mama jednak pracowała, bo uwierz mi po twoich postach wnioskuję że szlajałabyś się nie wiadomo gdzie i z kim, no bo przecież obydwoje rodzice pracują
stesia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 08:52   #3739
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Cytat:
Napisane przez Suvia Pokaż wiadomość
Wracając do pińset plus. Liczba rodziców-patoli, która sobie przypomniała o swoich dzieciątkach w rodzinach zastępczych/bidulach i bombarduje teraz nasz wydział rodzinny z wnioskami rozmaitymi, które maja prowadzić do odzyskania opieki, jest prze-ra-ża-ją-ca. Masakra

Oby tylko ich nie odzyskali

---------- Dopisano o 08:52 ---------- Poprzedni post napisano o 08:43 ----------

Yuri po raz kolejny - to, co piszesz, jest totalnie niesprawiedliwe. Ciągle tylko w jednym upatrujesz ten upadek moralny Twoich koleżanek. Ja nie wiem, jak to się stało, że moje koleżanki (i ja) miały pracujących rodziców, a na wywiadówkach zwykle był komplet, chodzili na nie nawet rodzice-prawnicy czy rodzice-lekarze I dzieci były dopilnowane, zadbane.
Wiesz, co u nas w klasie funkcjonowało? Pomoc koleżeńska. I nie na zasadzie zgapiania, ale ja wiele razy spotykałam się z koleżankami, żeby się razem czegoś uczyć. Mało kto chodził na jakieś korki. Maturę zdali prawie wszyscy, ci, którzy nie zdali, to raczej na własne życzenie - niezależnie od domu, z jakiego pochodzili. Ja nie chodziłam na żadne korki, a dostałam się na trzy kierunki. Moja mama pracowała, a była na wszystkich wywiadówkach, zakończeniach roku itd. Jak my to ogarnęłyśmy..
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 09:17   #3740
BajaderkowaBaba
Zakorzenienie
 
Avatar BajaderkowaBaba
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: z łodzi na samo dno
Wiadomości: 4 883
GG do BajaderkowaBaba
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Cytat:
Napisane przez cranberry juice Pokaż wiadomość
Borze zielony. Szanse edukacyjne nigdy nie będą równe dla wszystkich i trzeba sie pogodzić z życiem. Teraz narzekasz, że brak korków Ci szanse na przyszłość pogorszył. Jakby było parę złotych na korki u studenta, to byś uważała, że nie dostałaś sie na medycynę, bo rodzice nie mieli forsy na korki u profesora.
Zrozum, że jak nie jesteś córką Billa Gatesa, to zawsze ktoś ma większe możliwości finansowe. I może sobie iść na medycynę do Warszawy zamiast do Białegostoku ("za słabo zdałam LEP, bo moi rodzice nie mieli pieniędzy na studia na lepszej uczelni w dużym mieście"), jechać na staż za granicę ("a moi rodzice nie mieli pieniędzy i przez to ja mam teraz mniejsze szanse"), ładnie nauczyć sie języka na wyjazdach zagranicznych ("i teraz wyjechali do pracy za granicę i robią karierę, a ja przez brak równych szans zarabiam tysionc pincet w Polsce") i tak dalej

Wiesz, co NAJBARDZIEJ wyrównuje szanse dzieci z ubogich rodzin? Przedszkole Dzieci, które chodziły do przedszkola, do samej matury mają średnio lepsze wyniki od dzieci, które poszły prosto do zerówki Może nawet chemię są w stanie same ogarnąć

---------- Dopisano o 07:12 ---------- Poprzedni post napisano o 07:07 ----------



Heh, dokładnie. Fascynujące jest zresztą to idealizowanie rodziców w tej sytuacji. Nie dostałam sie na medycynę i teraz mniej zarabiam i ogóle gorzej mi sie żyje, bo moi rodzice nie mieli forsy na korki - ale to w ogóle nie ich wina, że nie mieli forsy, tylko, zły świat sie na nich uwziął, tak samo jak na mnie
Wow, nawet nie wiedziałam o tych przedszkolach. Badanie jakieś większe jest? Ciekawe!
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;60345276]Oby tylko ich nie odzyskali

---------- Dopisano o 08:52 ---------- Poprzedni post napisano o 08:43 ----------

Yuri po raz kolejny - to, co piszesz, jest totalnie niesprawiedliwe. Ciągle tylko w jednym upatrujesz ten upadek moralny Twoich koleżanek. Ja nie wiem, jak to się stało, że moje koleżanki (i ja) miały pracujących rodziców, a na wywiadówkach zwykle był komplet, chodzili na nie nawet rodzice-prawnicy czy rodzice-lekarze I dzieci były dopilnowane, zadbane.
Wiesz, co u nas w klasie funkcjonowało? Pomoc koleżeńska. I nie na zasadzie zgapiania, ale ja wiele razy spotykałam się z koleżankami, żeby się razem czegoś uczyć. Mało kto chodził na jakieś korki. Maturę zdali prawie wszyscy, ci, którzy nie zdali, to raczej na własne życzenie - niezależnie od domu, z jakiego pochodzili. Ja nie chodziłam na żadne korki, a dostałam się na trzy kierunki. Moja mama pracowała, a była na wszystkich wywiadówkach, zakończeniach roku itd. Jak my to ogarnęłyśmy..[/QUOTE]
Oj już naprawdę, Ty i ta Twoja niby-nie-patologiczna rodzina:-P na bank coś Wam musiało nie pójść.

PS mam koleżankę, która na medycynę zdawała 3 razy, pochodzi ze wsi zabitej dechami. Przez 3 lata studiowała cus innego, żeby w razie W mieć zawód. Sama się nauczyła do egzaminów.
Druga sprawa - jak słyszę o tych ciepłych posadkach po medycynie. Dziewczyno ty na każdy temat masz takie samo pojęcie. Przestań rodziców słuchac, otwórz oczy. I tak, słyszenie zauwzono, że masz w sobie wyuczona bezradność. Ja niestety przez matkę siedząca w domu i smecaca, że tak źle, też mam.
BajaderkowaBaba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 09:26   #3741
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Program Rodzina 500 plus

No dobra, na polibudzie dostałam się nie na ten, co chciałam (ale i tak tam nie poszłam)
Ale ja nawet matury z matmy nie zdawałam, a fakultety w LO (nie miałam profili, tylko dodatkowe lekcje) miałam z angola i geografii. Wystarczy takie usprawiedliwienie?
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 09:28   #3742
cranberry juice
ctrl alt delete
 
Avatar cranberry juice
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: San Escobar
Wiadomości: 4 820
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Cytat:
Napisane przez stesia Pokaż wiadomość
no i przykre że dorastałaś w takim towarzystwie że jeśli ktoś nie miał stałego nadzoru rodziców to latał z koleżankami i popijał wino po lekcjach.
Najśmieszniejsze jest to, że Yuri z jednej strony pisze, że jak czyjaś matka pracowała, to dzieci sie szlajały bez opieki, winko popijały po lekcjach i nic dobrego z nich nie wyrosło, a z drugiej - że jak ktoś miał ma korki z chemii, to mógł sie przygotować do matury, iść na medycynę i teraz karyjerę robi Haaaaaalo, to są te same dzieci Gwarantuję, że w powalającej większości przypadków mieli forsę na korki właśnie dlatego, że oboje rodzice pracowali
cranberry juice jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 09:35   #3743
201607111003
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 1 397
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Poza tym jednak Polska do nie kraj anglosaski bez przesady z tymi korkami.
Są szkoły gdzie się niczego nie nauczysz, są szkoły gdzie system nie działa ale tak w ogólności to chyba jednak są szkoły gdzie się super wszystkiego nauczysz?
201607111003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 09:35   #3744
Suvia
Zakorzenienie
 
Avatar Suvia
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: in Terra Mirabili
Wiadomości: 6 542
Dot.: Program Rodzina 500 plus

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;60345276]Oby tylko ich nie odzyskali [/QUOTE]

taki artykuł wczoraj znalazłam jakie psychologiczne skutki ma to nagłe 'pińsetplusowe" odzyskanie pamięci o kochanych dzieciaczkach, nasi kuratorzy sądowi potwierdzają, że tak to właśnie wygląda. Ja pierniczę, wymiotować się chce
__________________
My whole life is about doing better tomorrow, that's a solid philosophy.

~ Hank Moody
Suvia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 09:39   #3745
201607111003
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 1 397
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Cytat:
Napisane przez Suvia Pokaż wiadomość
taki artykuł wczoraj znalazłam jakie psychologiczne skutki ma to nagłe 'pińsetplusowe" odzyskanie pamięci o kochanych dzieciaczkach, nasi kuratorzy sądowi potwierdzają, że tak to właśnie wygląda. Ja pierniczę, wymiotować się chce
Ja bym zaczęła od tego że to w ogóle nie powinno być możliwe, ale jak za pewnie wiesz bo w tym robisz w Polsce się daje szansę za szansą rodzicom ale dzieciom już nie. Ach, słodka młodości w domu dziecka bez szans na adopcję!
201607111003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 09:52   #3746
BajaderkowaBaba
Zakorzenienie
 
Avatar BajaderkowaBaba
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: z łodzi na samo dno
Wiadomości: 4 883
GG do BajaderkowaBaba
Dot.: Program Rodzina 500 plus

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;60346606]No dobra, na polibudzie dostałam się nie na ten, co chciałam (ale i tak tam nie poszłam)
Ale ja nawet matury z matmy nie zdawałam, a fakultety w LO (nie miałam profili, tylko dodatkowe lekcje) miałam z angola i geografii. Wystarczy takie usprawiedliwienie?[/QUOTE]
No widzisz! Aj Ty, Aj Ty. Kity wciskać chciałaś, że matka się Tobą jednak interesowała.
Swoją drogą - my tu ciągle o matce piszemy, która powinna zostać z potomstwem lat co najmniej 18, a gdzie ojciec w wychowywaniu? To jakaś persona non grata? Donosiciel kasy? Okropne co się wpaja młodym ludziom!
Cytat:
Napisane przez cranberry juice Pokaż wiadomość
Najśmieszniejsze jest to, że Yuri z jednej strony pisze, że jak czyjaś matka pracowała, to dzieci sie szlajały bez opieki, winko popijały po lekcjach i nic dobrego z nich nie wyrosło, a z drugiej - że jak ktoś miał ma korki z chemii, to mógł sie przygotować do matury, iść na medycynę i teraz karyjerę robi Haaaaaalo, to są te same dzieci Gwarantuję, że w powalającej większości przypadków mieli forsę na korki właśnie dlatego, że oboje rodzice pracowali
Ja już wcześniej wspominalam, że większość osób u mnie ... Na tym słynnym lekarskim... To dzieci osób bardzo zapracowanych, nieobecnych w domu często ;-) wszyscy mają się dobrze.
Cytat:
Napisane przez Suvia Pokaż wiadomość
taki artykuł wczoraj znalazłam jakie psychologiczne skutki ma to nagłe 'pińsetplusowe" odzyskanie pamięci o kochanych dzieciaczkach, nasi kuratorzy sądowi potwierdzają, że tak to właśnie wygląda. Ja pierniczę, wymiotować się chce
Ty mi już lepiej nic nie mów. Do mnie bardzo często trafiają dzieci placowkowe, to jaka krzywdę robią im rodziny jest niewyobrażalne, a owoce będą w dorosłości :-(
BajaderkowaBaba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 09:53   #3747
20160901857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 21 081
Dot.: Program Rodzina 500 plus

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;60346606]No dobra, na polibudzie dostałam się nie na ten, co chciałam (ale i tak tam nie poszłam)
Ale ja nawet matury z matmy nie zdawałam, a fakultety w LO (nie miałam profili, tylko dodatkowe lekcje) miałam z angola i geografii. Wystarczy takie usprawiedliwienie?[/QUOTE]


Tak, 500 już jedzie, podaj numer konta
20160901857 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 10:56   #3748
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Program Rodzina 500 plus

O chetnie, bedzie na Ribuki.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 22:12   #3749
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Cytat:
Napisane przez zakonna Pokaż wiadomość
Czy możecie skończyć ten off top? Bo dalyscie się wciągnąć w dyskusję nie na temat która rozwala wątek. To nie jest wątek o perypetiach biednej yuri w wielkim świecie.
Zgadzam sie

Tym bardziej sie zgadzam, ze zaczynacie czasem tak "jechac" po matkach zostajacych w domu, ze czuje sie nieswojo
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 22:32   #3750
d357993fb563d96255a580a524765665475ea94f_5ff3ac0237767
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 631
Dot.: Program Rodzina 500 plus

Cytat:
Napisane przez Mijanou Pokaż wiadomość
Masz rację. Jednak jak tu nie zareagować, jak dorosła kobita myśli jak dziecko i nadal obwinia zły świat i panią od chemii za to, że nie dostała się na medycynę?
Ja może się nie znam, ale jeśli ktoś myśli o medycynie to wybiera liceum, w którym jest klasa o profilu biologiczno-chemicznym lub klasa o profilu medycznym (też już widywałam: chemii, biologii jest tam X godzin w tygodniu). Nie wyobrażam sobie jednak jak ktoś, kto nie lubi chemii i jest słaby z chemii na tyle, że samemu nie ogarnie co do czego w liceum miałby sobie poradzić na medycynie. Nie wiem też, jak sobie Yuri poradziła na swoich studiach, bo wykładowcy wyższych uczelni też są różni: niektórzy po prostu zlewają i tez się nie przemęczają na wykładach. No bez korków od podstawówki do ukończenia szkoły wyższej ani rusz
Ja kończąc gimnazjum i idąc do liceum nie miałam jeszcze pojęcia, na jakie studia chcę iść. W gimnazjum nie przepadałam za językami obcymi a w liceum to były moje ulubione przedmioty i okazało się, że ich nauka przychodzi mi z łatwością. Moje plany zaczęły się kształtować dopiero gdzieś w połowie liceum, podobnie jak u większości ludzi z mojej szkoły.

Cytat:
Napisane przez cranberry juice Pokaż wiadomość
Borze zielony. Szanse edukacyjne nigdy nie będą równe dla wszystkich i trzeba sie pogodzić z życiem. Teraz narzekasz, że brak korków Ci szanse na przyszłość pogorszył. Jakby było parę złotych na korki u studenta, to byś uważała, że nie dostałaś sie na medycynę, bo rodzice nie mieli forsy na korki u profesora.
Zrozum, że jak nie jesteś córką Billa Gatesa, to zawsze ktoś ma większe możliwości finansowe. I może sobie iść na medycynę do Warszawy zamiast do Białegostoku ("za słabo zdałam LEP, bo moi rodzice nie mieli pieniędzy na studia na lepszej uczelni w dużym mieście"), jechać na staż za granicę ("a moi rodzice nie mieli pieniędzy i przez to ja mam teraz mniejsze szanse"), ładnie nauczyć sie języka na wyjazdach zagranicznych ("i teraz wyjechali do pracy za granicę i robią karierę, a ja przez brak równych szans zarabiam tysionc pincet w Polsce") i tak dalej

Wiesz, co NAJBARDZIEJ wyrównuje szanse dzieci z ubogich rodzin? Przedszkole Dzieci, które chodziły do przedszkola, do samej matury mają średnio lepsze wyniki od dzieci, które poszły prosto do zerówki Może nawet chemię są w stanie same ogarnąć

---------- Dopisano o 07:12 ---------- Poprzedni post napisano o 07:07 ----------



Heh, dokładnie. Fascynujące jest zresztą to idealizowanie rodziców w tej sytuacji. Nie dostałam sie na medycynę i teraz mniej zarabiam i ogóle gorzej mi sie żyje, bo moi rodzice nie mieli forsy na korki - ale to w ogóle nie ich wina, że nie mieli forsy, tylko, zły świat sie na nich uwziął, tak samo jak na mnie

Nie idealizuję rodziców, tylko znam ich troszkę lepiej, niż Wy, więc nie dam sobie wmówić, że byli leniwi, bo nie byli.
Tata poza pracą na etat łapał wszelkie możliwe zlecenia, żeby dorobić te kilkaset złotych miesięcznie, mama uprawiała nasz (całkiem spory) ogród, opiekowała się rodzicami (odkąd pamiętam, to mama za nich sprzątała i gotowała, robiła im zakupy, nawet, gdy jeszcze byli zdrowi), do tego zajmowała się nami...Nigdy nie widziałam, żeby przesiadywała godzinami przed telewizorem, jak pewnie Wy myślicie.
W międzyczasie oboje próbowali szukać pracy lub czegoś lepszego, ale w naszej mieścinie niestety nic z tego wyjść nie mogło. Mama ma chory kręgosłup i grupę inwalidzką i NIE MOGŁA iść sprzątać ani pracować w sklepie. To i tak cud, że zdołali zorganizować pieniądze na studia dla trójki dzieci i że zawsze było na podstawowe potrzeby i rachunki i nie trzeba było brać kredytów.

Nie wiem, gdzie Wy się uchowałyście, że nie wyobrażacie sobie sytuacji, gdy pracy może nie być. Nie mówię o naszym mobilnym pokoleniu, gdzie każdy, kto ma problem ze znalezieniem pracy pakuje torbę i jedzie do Warszawy alb emigruje. W czasach młodości naszych rodziców tak nie było.
d357993fb563d96255a580a524765665475ea94f_5ff3ac0237767 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-05-23 12:42:19


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:22.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.