|
Notka |
|
Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
Narzędzia |
![]() |
#1 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 4
|
Niekończący się związek
Jestem w "związku" który ze zdrowego punktu widzenia powinien się zakończyć jakiś czas temu. Ale wszystko od początku.
Mam 26 lat, od 4 związany jestem z pewną dziewczyną. Było bardzo dobrze, wspólne plany, założenie rodziny, budowa domu itp. Oczywiście popsuło się, zbyt długo trwała sielanka. Pierwszym problemem jej są/byli Rodzice - zaborczy, uparci, niereformowalni, dwulicowi. Nigdy mnie nie lubili, ale akurat to byłem w stanie przeżyć. Mi przykrość i ból sprawiało to jak traktowali moją dziewczynę - chociaż pisząc rodzice, to moim zdaniem zasługują tylko na to miano z biologicznych więzi. Drugi problem, to depresja i fobia społeczna mojej dziewczyny. Leczy się od listopada tamtego roku. Oczywiście wspierałem i wspieram ją w ciężkich chwilach (tak mi się wydaje). Jej choroba mocno przekładała się z czasem na nasze relacje. Przestawała w nas istnieć intymność, pożądanie, szczerość, bliskość. Dodatkowo ona unikała rozmów ze mną, ale nie takich o codzienności, tylko o przyszłości, wspólnych planach, zmianach i ich formie. Wtedy już zanosił się początek końca. Po trzecie pojawiła się zdrada z jej strony. Dowiedziałem się przez przypadek od jej koleżanki. Załamał mi się świat... ale wybaczyłem ( I PO CO??) kochałem ją, nadal cholernie kocham. Dałem jej szansę, chciała się zmienić. W czerwcu minie 3 miesiąc od zdrady, a ja nie widzę poprawy. Jakiś czas temu rozmawiałem z nią i powiedziałem, że mam dość i chcę zakończyć to. Od 2.5 tygodnia już nie mieszkamy razem. Myślałem, że to odetnie mnie od tej szopki - nic bardziej mylnego, jest gorzej niż jak mieszkaliśmy ze sobą. Wiem, że ją Kocham i mimo tak wielu krzywd nie potrafię jej odrzucić. Spotkaliśmy się kilka dni temu - poszedłem z myślą i przekonaniem "powiem jej, że to koniec i niech spada" zakończyło się fiaskiem. Nie umiałem i nie umiem być taki stanowczy. Ona chce przerwy/separacji i spróbować ponownie za jakiś czas. Prosi mnie o jeszcze jedną szansę, pokaże mi, że potrafi się zmienić, że będę mógł znów jej zaufać, że zrozumiała swoje błędy i to jak bardzo spie******ła naszą więź. Chciałbym jej wierzyć i pewnie dałbym jej kolejną szansę, ale boję się, że to kolejne marnotrawienie czasu. Potrafię swoim znajomym radzić co robić w związkach i kiedy należy to zakończyć (bo patrzę na to obiektywnie), a u siebie siedzę w tej gó***nej sytuacji którą zasłania mi baaaardzo silna miłość do niej. Sam przez to wszystko od marca uczęszczam do psychologa, ale szczerze powiedziawszy to nie widzę poprawy i zaczynam stwierdzać, że wyrzucam hajs w błoto. Nie mam z kim o tym porozmawiać, nawet siostra nie chce o tym słuchać. Jestem w czarnej dziurze i wolałbym zostać brutalnie porzucony ![]() |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#2 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Niekończący się związek
Cytat:
![]() Kochasz ją z powodu sentymentów przeszłości, bo obecnie nie masz jej za co kochać. To tylko cień dawnego uczucia. Symbolicznie zakończ ten związek, np. spal / skasuj Wasze zdjęcia, wyrzuć pamiątki. Może to pomoże Ci zerwać z przeszłością. Edytowane przez 201803290936 Czas edycji: 2016-05-16 o 08:48 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#3 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 59
|
Dot.: Niekończący się związek
Cytat:
Kochasz tą osobę, która była wcześniej a nie taką jaką jest teraz. Na moje reanimacja trupa, już sam fakt, że Cię zdradziła a Ty dowiedziałeś się tego od koleżanki. |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#4 |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 4
|
Dot.: Niekończący się związek
Ona mówi, że kocha, że żałuje, ale czy stara się? Hmm... Ciężko powiedzieć, pracuje nad sobą, ale nie czuję szczególnych starań. Może zbyt dużo sobie wyobrażam i wymagam?
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#5 | |
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 642
|
Dot.: Niekończący się związek
Cytat:
Pogrubione: zostań na tej terapii, najwyżej zmień terapeutę, ale zostań. Jest Ci niewątpliwie potrzebna. Edytowane przez 201803290936 Czas edycji: 2016-05-16 o 11:26 |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#6 |
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 4 354
|
Dot.: Niekończący się związek
Dziewczyna manipuluje Tobą. Depresja jest straszną chorobą, ale nie powoduje, że pchamy się do łóżka z innymi. Nie możesz tłumaczyć każdego jej zachowania tą chorobą.
Powinieneś się odciąć, ale nam się łatwo mówi. Zastanów się tylko czy nie lepiej zacisnąć zębów, przeczekać tęsknotę, pocierpieć swoje i zacząć życie z kimś kto Cie doceni. Ten związek już i tak nie ma sensu, bo tylko Ty się starasz. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#7 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 59
|
Dot.: Niekończący się związek
Tak jak wyżej. Depresja to nie powód do zdrady. Jak czytam czy widzę pary, których związek opiera się tylko na słowach od razu wiem, że to nie przejdzie, nie wypali, że to nie to. Jeśli by na prawdę chciała to by działała.
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#8 |
on tired little feet
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 200
|
Dot.: Niekończący się związek
Autorze, też mam depresję i inne "skrzywienia", to są okropne i wredne choroby, ale zdrady nie tłumaczą. Dla mnie przez cały okres choroby wsparcie mojego chłopaka było ogromnie ważne,przy nim czuję się bezpiecznie, dużo z nim rozmawiam o tym jak się czuję, paradoksalnie te choroby wręcz zbliżyły nas do siebie. Nie mówię że u wszystkich to musi tak samo przebiegać, ale wiem jedno- zakochana osoba nie zdradza, a człowiek z depresją tym bardziej potrzebuje miłości i uczucia i nie w głowie mu romanse. Nie daj się brać na litość. Rozstanie to nie jest nic przyjemnego i łatwego to fakt, ale pomyśl o tym jako o kroku w stronę własnego szczęścia i komfortu psychicznego. Życzę Ci dużo siły, nie daj sobą manipulować!
__________________
I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it. Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#9 | |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 59
|
Dot.: Niekończący się związek
Cytat:
---------- Dopisano o 13:21 ---------- Poprzedni post napisano o 13:19 ---------- Dodam, że przez depresję szybciej przeszłam z etapu zakochania do etapu dojrzałej miłości. To było praktycznie w ciągu jednego dnia, w którym zawaliło się moje życie, było coś nie tak a ja nie wiedziałam co. Po moim wyzdrowieniu partner do dziś wspomina, że był to ciężki okres, bo ciągle łaziłam za nim czy musiał mnie zapewniać, że wszystko będzie ok. ![]() ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#10 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 4
|
Dot.: Niekończący się związek
Cytat:
Zastanawiam się co ona mi daje. Jest mi pomocna, ale chyba jednak nie tak jakbym chciał. Może trzeba zmienić psychologa? |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#11 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 59
|
Dot.: Niekończący się związek
Widzisz przeczytaj swoje dwie powyższe odpowiedzi. Z doświadczenia wiem, że Twoja intuicja sama Ci podpowiada, że to nie to...
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#12 |
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 59
|
Dot.: Niekończący się związek
Rozum mówi Ci i intuicja, że to nie to ale uczucia jednak co innego. Jeśli uważasz, że jest pomocna ale nie tak jak chcesz, no cóż... Na moje za dużo rzeczy nakłada się na raz - obojętność + nie spełnia oczekiwań.
![]() Na moje i tak nic nie będzie z tego związku, no chyba, że ona dozna przemiany, olśnienia i zacznie o Ciebie walczyć czynami. |
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
#13 | |
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 4
|
Dot.: Niekończący się związek
Cytat:
Nie wiem, czy istnieje rzecz/czynność która dałaby możliwość naprawy związku, ewentualnie cofnięcie czasu, ale nikt nie wymyślił na ten dzień takiego urządzenia ![]() |
|
![]() ![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:45.