|
|||||||
| Notka |
|
| Zdrowie ogólnie W tym miejscu rozmawiamy o zdrowiu: od profilaktyki po sposoby leczenia. Porada uzyskana na forum nie zastępuje wizyty u lekarza, ma funkcję informacyjną! |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 26
|
Nowotwór u bliskiej nam osoby
Jak sobie radzić w takiej sytuacji? Czy jest ktoś, kto ma lub miał taką osobę? Jak można wspierać, jak postępować...?
|
|
|
|
|
#2 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 119
|
Dot.: Nowotwór u bliskiej nam osoby
Cytat:
Cały blog jest w zasadzie poświęcony tej tematyce, powinnaś znaleźć tu trochę odpowiedzi, bądźcie silni, oboje... |
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 9 384
|
Dot.: Nowotwór u bliskiej nam osoby
Moja rada: nie narzucać się. Nie skakać wokół bliskiej osoby, nie siedzieć ze zmartwioną miną, nie atakować pytaniami o samopoczucie, nie zamartwiać się przy niej. Nie zachowywać się tak, jak gdyby osoba bliska nagle straciła jakąkolwiek zdolność poruszania się: nie wyręczać we wszystkich czynnościach, nie naskakiwać. Taka pomoc na siłę jest bardzo widoczna i w pewnym momencie zaczyna męczyć, bo osoba chora czuje się wtedy naprawdę chora. A tak naprawdę człowiek chce żyć dalej normalnie, już wystarczająco się pozmieniało w życiu, żeby jeszcze wśród bliskich przeżyć rewolucję społeczną
![]() Być blisko, ale zachowywać się w miarę normalnie. Rozmawiać jak zawsze, zachowywać się jak zwykle. Edytowane przez ville Czas edycji: 2016-05-19 o 15:15 |
|
|
|
|
#4 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 26
|
Dot.: Nowotwór u bliskiej nam osoby
Jolka dziękuje Ci za wskazanie tego bloga, faktycznie rozwiałam tam dużo wątpliwości i chyba nawet napiszę do autorki.
Ville dziękuję Ci również |
|
|
|
|
#5 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 41
|
Dot.: Nowotwór u bliskiej nam osoby
Moja mama choruje od 2012 roku (rak jelita grubego). Obecnie walczymy z przerzutem do płuc i nieoperacyjną wznową miejscową ;(
Jak się zachowywać? Będąc w towarzystwie bliskiej osoby śmiej się i rozmawiaj, tryskaj pozytywną energią. Płacz w poduszkę, kiedy tej osoby nie widzisz. Wiesz, każdy jest inny i każdy inaczej się zachowuje. Moja mama na początku była załamana, nie chciała o tym rozmawiać, nie chciała nic wiedzieć. Pierwsza operacja się udała i szczęście powróciło na 1,5 roku. Później TK i PET pokazały wznowę miejscową i przerzuty, podjęto się operacji, ale rak okazał się nieoperacyjny, założono stomię. Od tego czasu mama zupełnie się załamała, postarzała o 20 lat, ma depresję, podbrzusze boli, cały czas jest na środkach przeciwbólowych. Onkolog zwleka jeszcze z podaniem kolejnej serii chemii twierdząc, że jeszcze za wcześnie, jeszcze nie teraz, jeszcze nie jest tak źle. Teraz jesteśmy po cyber knife, który miał rozprawić się z przerzutem na płucu. Boje się patrzeć w przyszłość, boje się tego jak niczego innego na świecie. Dziś jest Dzień Mamy. Wręczałam mamie piękne czerwone róże z uśmiechem na ustach, a w głębi duszy wyłam Wyszłam do pokoju i łzy same popłynęły, bo co będzie na przyszły rok? Czarne myśli często przychodzą, staram się je rozwiewać, ale to nie jest proste.Przepraszam......założyła ś wątek, a ja się w nim wyżaliłam. Musiałam to zrobić, inaczej bym wybuchła |
|
|
|
|
#6 |
|
Uparty diabełek
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 26
|
Dot.: Nowotwór u bliskiej nam osoby
Dziewczyny, gorąco i mocno będę się modlić za Wasze bliskie osoby, oby wszystko skończyło się dobrze!
|
|
|
|
|
#7 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 404
|
Dot.: Nowotwór u bliskiej nam osoby
Sama nie wiem. Przeszłam przez to dwa razy. I może zabrzmi to dziwnie, ale starałam się być i nie zmieniać trybu życia, nie chciałam dać im odczuć, że jest mi ciężko i średnio sobie z tym radzę. Mimo wszystko wolałam, żeby nikt nic nie widział, było mi łatwiej przyjść, uśmiechnąć się, dać chociaż cząstkę życia poza chorobą.
Myślę, że trzeba być cierpliwym, mój tata był tak strasznie nie do zniesienia, że cieszyłam się, że w tygodniu jestem poza miejscem zamieszkania. Nie użalałam się nad nimi, byłam, ale nie nadskakiwałam. Za trzy dni minie druga rocznica śmierci taty, mamy nie ma już ponad 6 lat. Życzę wszystkim siły. Człowiek zniesie naprawdę wiele.
__________________
Old people burning Old people burning Pucio henzap! |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Zdrowie ogólnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:45.







Wyszłam do pokoju i łzy same popłynęły, bo co będzie na przyszły rok? Czarne myśli często przychodzą, staram się je rozwiewać, ale to nie jest proste.
