|
|
#4861 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Myślę, że każdy ma swoją połówkę. Jednak nie zawsze się na nią trafi, bo można się zatrzymać na połówkowym szczęściu, gdy boimy się zrezygnować nie wierząc, że może być lepiej.
|
|
|
|
#4862 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Chyba nie aż tak. bo to zakłada sielankę i szczęście non toper bez względu na wszystko, jakby się nie trzeba było starać? A kiedy ta druga osoba umrze? Która jak się wydawało była drugą połową i związek był szczęśliwy? Nie ukladac sobie nigdy życia na nowo?
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#4863 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
|
|
|
|
#4864 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Cytat:
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu. Moje anioły z masy solnej:
|
|
|
|
|
#4865 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Bardzo mi miło Haniu
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#4866 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Ja też nie
.Mój związek to kwintesencja szczęscia, a jeszcze 3 lata temu nie wierzyłam w miłośc i wszystko co z nią związane było banałem....a teraz uwazam ze ten banał jest piekny ...i wierze ze na kazdego czeka
__________________
|
|
|
|
#4867 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
No i niech mi ktoś powie, że z tego wątku wręcz nie wycieka nadzieja i wiara w prawdziwą miłość!
|
|
|
|
#4868 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Cytat:
![]() Chyba mam za dobry humor na tak ciężkie rozważania na temat
|
|
|
|
|
#4869 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Nie nadążam, z nowym rokiem full pracy i zmiany- zmiany- zmiany, póki co informatyczne na szczęście
ale pochłaniają duuużo czasu ![]() Z tego co pobieżnie przeczytałam to najwazniejsza wiadomość - TO ZARĘCZYNY MADZIALENKI - GRATULUJĘ CI SERDECZNIE Spędziłam wspaniałego Sylwestra we dwoje, było kameralnie i cudownie Całuję Was noworocznie |
|
|
|
#4870 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
haniu a ja oczywiście czekam na zdjęcia z wyjazdu
![]() Madlen juz ci to kiedys pisałam, ale powtórze, że tez jestem pod wrazeniem twojej dojrzałości i sama wiesz jak wiele zawdzięczam twoim radom ![]() A właśnie dzwonił mój narzeczony (jak to wspaniale brzmi), że nie musi oddawac garnituru do pralni (chodzi o te ofizjalne zareczyny) i az mnie ciarki przeszły na samą mysl o tym juz sie nie mogę doczekac tego dnia(jeszcze nie mówił kiedy to bedzie)Edit : Dorinko Dziękuję
|
|
|
|
#4871 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Tzn nie no generalnie wierzę, że istnieje dla nas TA osoba. I wierzę, że ja ją spotkalam. Ale jeśli np ta osobę utracimy to nie oznacza, że już absolutnie nigdy z nikim nie zaznamy szcześcia. Może nie aż takiego, że brakuje tchu ale też.
Tak samo jak wierzę w przegapienie tej drugiej połowki jeśli obie strony nie starają się w związku.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#4872 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Haniu witamy po nowym roku
Madlen to piekne co napisałas, az łezka wzruszenia mi sie w oku zakreciła Nie uważam tego za zwyczajny wyczyn, to piekne co zrobił Twój Tz
__________________
Czemu ty się zła godzino z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Jesteś? A więc musisz minąć. Miniesz? A więc to jest piękne. "Inaczej serce żąda, inaczej myśl sądzi, inaczej świat spogląda, inaczej los rządzi" Jak zrozumieć sens słów, które nie padły, ze strachu, że mogą coś zepsuć...?
|
|
|
|
#4873 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Moge sobie popowiadać????moge
![]() No więc na imprezie sylwestrowej było 1200 soób ...atmosfera niepowtarzalna..obcy ludzie rzucali mi sie na szyje i składali zyczenia noworoczne. O godzinie 6 rano na ulicach Gent było ful ludzi....z kazdej knajpki rozbrzmiewała muza...a noc sylwestrowa zakonczyła się o 10 rano . Nowy rok spędzilismy w łóżku...było cudnie ![]() A dziś od rana spacerowalismy po miescie...jest cieplutko swieci slonko...a miasto jest boskie. Stare kamienice, wąskie wybrukowane uliczki, super knajpki...zyc nie umierać ![]() PS teraz siedze przy stole w kuchni u znajomego, a naprzeciwko mnie osobniczka nie z tego swiata...zmanierowana angielka, z pomaranczowo- rózowo- czarnymi włosami...ubrana w dziwne ubrania...cala wykolczykowana...na prawde osobliwe zjawisko
__________________
|
|
|
|
#4874 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Cytat:
a poza tym wszystko brzmi fantastycznie |
|
|
|
|
#4875 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Super Haniu
![]() Ale myślę jak Dorinka mimo wszystko.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#4876 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Haniu, bardzo dobrze, żeś zadowolona
Mi sie wylegiwanie noworoczne najbardziej podoba ;p
|
|
|
|
#4877 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Cytat:
![]() ...a pozatym bylam pod wplywem (maja tu pyszne piwo wisniowe które wlewalam w siebie litrami) i ta wszechobecna milosc do drugiego czlowieka mi się udzieliła .Stwierdziam ze angielki sa zdecydowanie nienormalne. Wracalismy do hotelu po imprezie, otwieramy drzwi, a tu z naprzeciwka wyskakują 2 rozneglizowane angielki...z zaproszeniem na seks dla mojego TZ...no przegięcie
__________________
|
|
|
|
|
#4878 |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
W ogólę muszę zrobić reportaż o anoreksji. Oczywiście nie mogę napisać o tym jakie to ciężkie, że to choroba, któa wyniszcza i inne rzeczy o których wszyscy wiedzą. Mój profesor wymaga nowości, świeżego podejścia i najważniejsze 'haczyka/problemu', czyli jak z tego zrobić małą sensację. Chciałam napisać o tym jak łątwo unikać leczenia i oszukiwac bliskich, którzy są nieświadomi tego, że nie pomagają. Tu mnie zainspirowałą Madlen, jak opowiedziała o tym co się działo w szpitalu.
Niestety dla psora to nadal nie to i podrzucił mi temat, anoreksja w oczach mężczyzny. W sensie jak tak naprawde oni to odbieraja, bo czesto sa powodem wpadniecia w kompleksy i pomyslem, zeby sie zaczac odchudzac, a tak naprawde anorektyczki im sie nie podobają. I teraz ja mam to ująć w genialny reporterski ton. Uch najgorsze, ze nie czuje tego tematu ![]() hoho jak ja pomieszkiwałam w Anglii przez krótki czas, to widziałam takie akcje właśnie. Angielki są bardzo wyzwolonymi kobietami, niekoniecznie w dobrym tego słowa znaczeniu :/ |
|
|
|
#4879 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Cytat:
Baw się dobrze Koachana i korzystaj z waszego czasu we dwoje
|
|
|
|
|
#4880 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Cytat:
. Samo to ze nie pija ostrych alkoholi....w ten sposób nie ma na imprezach agresywnych ludzi, wszyscy sie usmiechaja i moga bawić sie do bialego rana. U nas wiekszosc ludzi pije wóde i tym sposobem imprezy szybko się konczą.
__________________
|
|
|
|
|
#4881 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Cytat:
Ja dla swojego Tża jestem ideałem a dla siebie nie- to w mojej głowie siedzi potrzeba zmian, jakiś wykreowany obraz idealny do którego dążę...![]() Na szczęście za bardzo kocham jeść więc anoreksja mi nie grozi mam nadzieję
|
|
|
|
|
#4882 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Dorinka ma rację...ja nie akceptowalam swojego ciala i stąd się wziela moja choroba. Mialam wtedy 15 lat , moje cialo się zmienialo, nagle moje piersi przybraly rozmiar duzego C, pojawily sie kobiece ksztalty...nie akceptowalam tego. Co ciekawsze...mialam ogromne powodzenia, mialam 15 lat a wyglądalam jak zdrowa 18 latka starsi faceci ogladali sie za mną na ulicy...ale mi się wcale to nie podobalo, chcialam byc znowu chuda 13 latką....i taka się stalam z 54 kg, schudłam na 36 kg.
__________________
|
|
|
|
#4883 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 601
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Madlen, naprawde wzruszajaca ta historia
![]() Ja spotykajac Tz myslalam ze to wlasnie moja druga polowka, ale teraz coraz bardziej z dnia na dzien sie przekoune ze nie Boze ile w nim nienawisci, zlosci, tak zeby mi dopiec. Jeszcze nie powiedzialam mu ze to koniec, bo sie nie widzielismy, jednak napisalam mu wszystko to co mnie boli i mi przeszkadza w jego zachowaniu. I doipiero sie z nim spotkam jak to przeczyta i wtedy mu powiem. Rano byl mily i powiedzial smsem ze przeczyta a teraz zlosliwe smsy, czy Pani obrazalska pojdzie z nim na kawe. Nie chcialam sie wdawac w dyskusje i napislaam ze jestem umowiona z koleznka. To zaczal pisac; Ze pewnie ide pogadac o Nim, o problemach z nim/ze tylko z Nim je mam/ itp..a kiedy napisaslm ze mam oinne tematy do rozmow to juz atak: ze jak chce sie wsciekac to swietny czas wybralam ze on tez nie ebdzie siedzial sam. Jezu coraz bardziej widze ze on sie nie zmieni. To nie jest milosc, czuje sie jak na ringu Przeciez to przez jego zachjowania ja mam juz dosc, a ten mnie nazywa obrazalska.Haniu, witam super ze sylwester sie udal, buziaki ![]() |
|
|
|
#4884 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
kurcze, ale Hania podziwiam, że wyszłaś z tego
Anitka ja też jak czytam Twoje posty to odnoszę wrażenie, że jestm na jakiejś walce a Twój TZ chce za wszelką cene wygrac myśli, że Ty będziesz z nim mimo wszystko i wcale się nie stara ![]() a tak poza to zrobiłam sobie taki obiad SB, że jem powoli bo boję się, że się skonczy haha
__________________
Edytowane przez kaska87 Czas edycji: 2008-01-02 o 16:45 Powód: dopisek |
|
|
|
#4885 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 4 512
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
|
#4886 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Witaj Anitko.
JA z anoreksji wyszłam szybko i bezbolesnie. Obylo sie bez szpitala i terapii...moja terapia była milośc.....rodziny, a w szczególnosci siostry. Mama zorientowała się ze cos jest nie tak.. po jakiś 5 misiącach od rozpoczęcia odchudzania. Zaczeła się walka, tłumaczenie, sprawdzanie ile jem, wmuszanie we mnie jedzenia...nic to nie dawało..obeszłam wszelki próby sprawdzania mnie. Otrząsnełam się dzięki siostrze. Przyjechała na swieta wielkanocne po roku niewidzenia mnie.....gdy weszla do domu i mnie zobaczyła..siadła na podłodze i zaczeła strasznie płakać. Dopiero wtedy zrozumiałam ze coś jest nie tak. Zgodziłam sie na pójscie do lekarza...okazało się ze mój organizm przestał sie rozwijać....zolądek, wątroba skórczyły się do rozmiarów 10 letniej dziwczynki...oczywiscie nie miałam okresu. Jeszcze troche i mój organizm zaczoł by trawic włąsne wnętrzności. W ostatnim stadium jadłam jogurt dzinnie.
__________________
|
|
|
|
#4887 | |
|
Gość
Wiadomości: n/a
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Cytat:
|
|
|
|
|
#4888 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
jak to jest na prawdę czuje się wstręt do jedzenia, nie kuszą jakieś zapachy ulubionej potrawy? Bo niby tyle się o tym mówi a ja na prawdę tego nie rozumiem tak do końca
__________________
|
|
|
|
#4889 | ||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 666
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Cytat:
Madlen to cudowne co zrobił Twój TŻ wzruszyłam się czytając Twoją opowieść Właśnie takie historie, taka miłość jak Wasza sprawia, ze wierzę w taka bezgraniczną , cudowną miłość co góry przenosi![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
Zgadzam się w tym wątku odzyskuje się wiarę w szczęście i miłość ![]() Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
__________________
|
||||||||
|
|
|
#4890 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV
Cytat:
Wiesz jak to jest... głód jest w tedy najpiekniejszym odczuciem. Dąrzysz do tego by cały czas czuć głód. Jedzenie obrzydza...totalnie. Ulubionym posilkiem jest woda...nie ma czegos takiego jak ulubiona potrawa.
__________________
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:29.






Zwariowała!





ale pochłaniają duuużo czasu 


...atmosfera niepowtarzalna..obcy ludzie rzucali mi sie na szyje i składali zyczenia noworoczne. O godzinie 6 rano na ulicach Gent było ful ludzi....z kazdej knajpki rozbrzmiewała muza...a noc sylwestrowa zakonczyła się o 10 rano
![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)


