|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 3 159
|
dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Zawsze miałam z tym problem. Właściwie już od dziecka. Nie potrafię mądrze się złościć czy gniewać. Zawsze naubliżam osobie, która mnie zdenerwowała w jakiś sposób, a potem jest mi z reguły wstyd.
Chciałabym, żebyście mi powiedziały jak mam się zachowywać w takich sytuacjach. Do napisania tego wątku skłoniło mnie zachowanie mojego tż. Bardzo nie lubie, gdy ktoś mi coś obieca i nie dotrzymuje słowa. Wręcz nienawidze. On doskonale o tym wie. To się również tyczy przekładania spotkań i innych tego typu spraw. Dostałam dzisiaj sms, że zobaczymy się jutro, a nie dziś i że mnie przeprasza Więc zadzwoniłam i wyciągnęłam informacje jaki jest tego powód. Okazało się, że mój luby wybiera się na małą imprezkę, bo jego koledze kończy się jutro przepustka i wraca do wojska. Wiem, wiem- on lubi balować- ok. Nie mam nic przeciwko tej imprezie, w końcu kolegę trzeba pożegnać, nie wiadomo kiedy znów się zjawi. Ale przecież obiecał mi wczoraj spotkanie!! Wkurzyłam się strasznie. Powiedziałam mu parę przykrych słow i, że jest egoistą.Nie skomentował tego. Myślę, że mu się nalezało. Już raz zrobił podobnie. Jak mam dalej postąpić? Jak mam się gniewać? Mam się nie odzywać? Sama nie wiem. Jak rozsądnie ukarać mojego tż, żeby sytuacje takie i podobne więcej się nie powtarzały. Jestem strasznie wściekła. Nawet nie wiem, co powinnam była powiedzieć w takim wypadku.
__________________
znikam, ale... wiecie, gdzie mnie szukać
![]() |
|
|
|
|
#2 |
|
Rozeznanie
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Opisana przez Ciebie sytuacja jest mi znakomicie znana,mam podobny problem.I tez najbardziej mnie wkurzaja obiecanki TŻ "bede o 5" a przychodzi po 6 i wszystko jest ok...wtedy jestem tak zla ,ze mowie wszystko co slina na jezyk przyniesie a pozniej tego zaluje.Nie potrafie tez przemilczec niektorych spraw,wiadomo czasem lepiej nic nie mowic ,tylko,ze ja wole sie klocic i ciagnac sprawe do konca.Mecze sie z tym okropnie i wiem,ze to tez meczy jego...
__________________
Bez Tomeczka ,ale wciąż Karolcia ![]() |
|
|
|
|
#3 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 0
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Ha! Widzę,że nie jestem sama
Mam dokładnie tak samo. Z drugiej jednak strony ile można znosić spóźnienia, niedotrzymywanie słowa itd itp Fakt, że moja złość nie jest nigdy adekwatna do popełnionego czynu, ale jest kumulacją wszystkich złości jakie mi się nagromadziły. Czyli dajmy na to TŻ spóźnia się dziś 30 minut, to awantura jest "o to że zawsze się spóźniasz". Eh mam czasami tak dość, że chcę to wszystko rzucić w cholerę. Także nie znam sama sposobu na tą niekontrolowaną, choć nie nieuzasadnioną złość. Ale może ktoś pomoże
|
|
|
|
|
#4 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Nie bardzo rozumiem. Czy Twój facet wiedział wcześniej o imprezie, a mimo to najpierw się umówił, a potem odwołał? Czy może dowiedział się o imprezie w ostatniej chwili? Ja bym mimo wszystko nie posuwała sie do określania go egoistą, bo czasem zdarzaja się różne rzeczy i nie zawsze da sie spotkać. A czasem czlowiek czuje się tak zmęczony i zirytowany, że w ogóle nie ma ochoty się spotykac, tylko chce usiąść sobie w spokoju i posiedzieć pare godzin bez towarzystwa.
|
|
|
|
|
#5 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: skądinąd
Wiadomości: 2 625
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
nice6irl - myślę, że za bardzo na niego naskoczyłaś, aczkolwiek lepsze to niż milczenie cierpiętnicy [które to ja praktykowałam w związku]. hmm...
"jak rozsądnie ukarać".. myśle, że powinnaś jasno dać mu do zrozumienia, że nie będziesz tego tolerować. Możesz się troche poboczyć, nie odezwać się pierwsza, ale nie aż np. parę dni, bo niedługo facet będzie zastraszony, że cokolwiek zrobi [nawet małego, bo to co zrobił przyznajmy - nie było wielkim przewinieniem], będzie surowo za to ukarany, a przecież nie chcesz chyba żeby tak było. Jeżeli jest w porządku, dotrze to do niego. Ale też zastanów się, bo naprawdę nie wyrządził wielkiego przestępstwa moim zdaniem
__________________
Gonna walk because it would save me And my fragility could kill me Is this the best I can be? Is this the best I can give? |
|
|
|
|
#6 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
doskonale rozumiem bo też nienawidze takich sytuacji, jest to brak szacunku do mojej osoby i marnowanie czasu... rozumiem, że czasami rzeczywiście coś wypadnie-tylko dlaczego co niektórym to się przytrafia co drugi dzień hihih moim zdaniem takie zachowanie partnera (jeśli jest nagminne)powinno dać troszku do myślenia
__________________
zapraszam https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=245153&page=26Międzynarodowy Instruktor Stylizacji Paznokci |
|
|
|
|
#7 | |
|
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Cytat:
![]() W ogóle co to za "karanie", to nie jest pięcioletni chłopczyk którego należy postawić do kąta, żeby się czegoś nauczył, tylko dorosły człowiek. Nie wiedział wcześniej o imprezie, wypadła mu nagle, innej okazji nie będzie w najbliższym czasie bo sama napisałaś, że koledze kończy się przepustka. Przeprosił za odwołanie spotkania. Piszesz, że nie masz nic przeciwko. Ale jak widać jednak masz, skoro się o to złościsz. Fakt, obiecał Ci spotkanie. Nie da się tego zrobić tak, żeby spotkał się z Tobą i poszedł na imprezę? Jeśli się nie da, to ja bym... odpuściła. A końcu to nie jest jego zła wola, po prostu mu coś wypadło. Czy jest egoistą? To mocne słowo, w tej konkretnej sytuacji. Czy Ty nie jesteś egoistką, skoro on przedstawia Ci sytuację taką jak ta, kiedy ma ostatnią na jakiś czas okazję zobaczyć się z kolegą, a Ty zaczynasz na niego krzyczeć i zastanawiasz się jak go ukarać? Inaczej to wygląda jeśli Twojemu chłopakowi takie akcje zdarzają się często, jeśli nagminnie umawia się i odwołuje, zapomina, spóźnia się itp. Wtedy to już poważniejsza sprawa i wypadało by z nim na spokojnie porozmawiać. Żeby było jasne - ja Cię rozumiem . Też nie byłabym zachwycona taką sytuacją, ale przynajmniej próbowałabym być wyrozumiała. A co zrobić z niekontrolowanymi wybuchami złości? Trudno mi powiedzieć. Myślę, że powinnaś ugryźć się w język i najpierw przemyśleć czy naprawdę masz powody, żeby się złościć. Zresztą złoszczenie się jest szalenie mało efektywne, bo co niby daje? Ty masz zły nastrój, on ma zły nastrój, żadne nie chce się odezwać pierwsze, oboje czujecie się pokrzywdzeni... Każde ma swoje racje. No i tu zależnie od zestawienia charakterów, albo jedno się szybko "podda" i ustąpi, albo będziecie długo trwać w takiej dość nieciekawej sytuacji. Najwyraźniejszy efekt jest taki, że będziesz żyła w paskudnej atmosferze przez jakiś czas i pewnie przyjemne to nie będzie, a facet wyniesie z tego przeświadczenie, że jego dziewczyna to złośnica, która fochuje się o byle co. Opłaca się tak?
|
|
|
|
|
|
#8 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Gdynia / K-lin
Wiadomości: 174
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Cytat:
skąd ja to znam...ale co zrobić jak czasem ręce opadają? jestem wyrozumiała, tolerancyjna, staram się nie drzeć ale im bardziej jestem ugodowa, tym mój TZ bardziej zachowuje się jak baba plus jest taki, że żadne z nas nie umie się porządnie obrazić i niesnaski odchodzą w niepamięć.ale jak to są jakieś istotne (subiektywnie oczywiście ) sprawy? a on za każdym razem, kiedy ja te kwestie poruszam, się denerwuje .. ?bądź tu człowieku cierpliwym... |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: skądinąd
Wiadomości: 2 625
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
lexie - też uważam że facet jak już napisałam, nie popełnił jakiegoś wielkiego przestępstwa tym, że poszedł na imprezę. tylko no właśnie, zalezy czy to 1-szy raz mu się zdarzyło, czy już ta sytuacja się powtarzała.
Co do takiego złoszczenia się to też tak mam, i nie potrafię nad tym zapanować, miałam ksywkę "złośnica"
__________________
Gonna walk because it would save me And my fragility could kill me Is this the best I can be? Is this the best I can give? |
|
|
|
|
#10 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 3 159
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Cytat:
![]() Cytat:
Nie tylko w jego przypadku, ale również w domu i wśród moich znajomych. Złoszczę się niesamowicie i jestem w stanie powiedzieć dużo przykrych słów i do dziś nie wiem jak mam nad tym zapanować. Cytat:
Oczywiście, że nie jest malutkim chłopczykiem i myśli jak poważny dorosły człowiek. Wie też, że sprawił mi przykrość. Mówiąc o karaniu miałam na myśli bardziej to jak powinnam się zachować. Wiadomo, że lania mu nie zrobię, nie spoliczkuję go, nie będę szarpać za włosy, ani wyzywać publicznie w centrum miasta. Po prostu zastanawiałam się jak mam się zachować. Czy puścić to płazem, zrozumieć, popłakać sobie w samotności, nakrzyczeć na niego, nie odzywać się kilka dni... ? Cytat:
. Zaproponował spotkanie jutro lub w piątek. Ale ja nie wiem czy w tej sytuacji powinnam na nie pójść.Cytat:
![]() Cytat:
__________________
znikam, ale... wiecie, gdzie mnie szukać
![]() |
||||||
|
|
|
|
#11 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Cytat:
A to, że jest się złosnicą, to żadne tłumaczenie, bo ktoregoś dnia chłopak wyjdzie i więcej nie wróci. Nie jestes małym dzieckiem i musisz sie nauczyć panować nad sobą. |
|
|
|
|
|
#12 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 3 159
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Absolutnie nie zależy mi na strzeleniu focha. Chcę być dobrą i wyrozumiałą dziewczyną dla mojego faceta, bo pod wieloma względami jest wspaniały. Chciałabym być wspaniała dla niego. Ale boję się, że jeśli będę pozwalała mu na takie odstawianie mnie na bok (przecież ona może sobie poczekać; impreza nie) to w końcu pozostanę gdzieś w tyle. Odczułam to jakbym nie była dla niego jednak najważniejsza, a on dla mnie jest
![]() Dodam jeszcze, że wcześniej byłam w bardzo trudnym związku z jego kolegą. Dużo się nasłuchał o tym jak byłam traktowana. Ufam mu i wiem, że nie jest taki jak jego poprzednik, ale momentami boję się, że odepchnie mnie i postawi gdzieś z boku, nie pozwoli być dalej w jego świecie.
__________________
znikam, ale... wiecie, gdzie mnie szukać
![]() |
|
|
|
|
#13 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: skądinąd
Wiadomości: 2 625
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
nice6irl No i własnie - to jest odpowiedź. Twój poprzedni związek. Własnie miałam się pytać czy przypadkiem twoje zachowanie nie wynika po części ze strachu. Co masz robić to już chyba wiesz - nie zachowuj sie jak księżniczka na ziarnku grochu, ale też bądź czujna.
__________________
Gonna walk because it would save me And my fragility could kill me Is this the best I can be? Is this the best I can give? |
|
|
|
|
#14 | ||||
|
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Cytat:
Jeśli przestaniesz się odzywać, czyli strzelisz klasycznego focha - on może pomyśleć, że robisz z igły widły i strach zrobić cokolwiek nie po twojej myśli, bo kto wie co zrobisz wtedy? Może zacząć przemilczać rzeczy które mogą go narazić na powtórkę takiej sytuacji, nawet gdy to będą drobiazgi. Chyba nie warto. Jeśli na niego nakrzyczysz - zachowasz się, jakby zrobił coś strasznego, a on i tak nie zrozumie o co chodziło i dlaczego jesteś taka zła. Od płaczu ma się czerwone oczy ![]() Jeśli "puścisz płazem" i przemilczysz, to on nie będzie wiedział co stanowi problem dla Ciebie. Zresztą ten problem sama ładnie precyzujesz w poście niżej ![]() Dlatego myślę, że zrozumienie + rozmowa to najlepsza reakcja z możliwych ![]() Cytat:
Przecież chcesz się z nim zobaczyć. Idź i porozmawiaj z nim o tej sytuacji, żeby nie było nieporozumień na przyszłość i żeby ta sprawa się za Wami za bardzo nie ciągnęła. Kiedy się zostawia takie rzeczy jakby "niedokończone" - łatwo później wracają w jakiejś kłótni, a wtedy ze sprzeczki o drobiazg może się zrobić awantura o wszystko Też nie warto.Cytat:
Cytat:
![]() To dałoby mu jakąś szansę na zrozumienie dlaczego jesteś zła i rozżalona, z czego te uczucia wynikają. Bo w tej chwili, patrząc z jego perspektywy, złościsz się niemal bez powodu. On tego sam nie zrozumie, powiedz mu czego się boisz, czemu tak reagujesz, skąd to wszystko się wzięło. ![]() Takie rozmowy często dają związkowi bardzo "czystą" atmosferę, bez niedomówień czy gryzienia się czymś w środku. |
||||
|
|
|
|
#15 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 3 159
|
lapus,
nie chcę żeby odebrał mnie jako urażoną królewnę. Dzwonił do mnie kiedy byłam w sklepie meblowym i rozmawialiśmy jakiś czas. Powiedział, że przeprasza, że też chciał się ze mną spotkać, ale no niestety nie dało rady. Zapewnił, że jestem dla niego bardzo ważna oraz, że mnie uwielbia. Poprosił, abym napisała do niego sms, kiedy będę gotowa się z nim spotkać i przejdzie mi gniew. Cytuje, co odpowiedziałam: "zapomnij" Podobno i tak będzie czekał na mojego sms lub telefon Lexie, wszystkie strategie, które mi nakreśliłaś są trudne. Wiem, że wydarzenie, do którego doszło nie jest znów zaś tak wielkiej rangi. Dlatego też nie należy mi się nie wiadomo co z tego powodu. Ponieważ jestem złośliwa i wrednawa zastanawiam się czy po prostu nie odprawić go podobnie jak on mnie dziś ![]() Faktycznie źle się czuję bez jego obecności, a im bardziej będę to wydłużać tym więcej skumuluje się we mnie gniewu. Tylko chciałabym być konsekwentna w tym, co robię, co mówię. Po części też dla przykładu. A dlaczego mu nie powiem tego o czym napisałam na forum? Bo wydaje mi się, że nie wytrzyma, gdy kolejny raz porównam go do mojego ex. Już wiele razy prosił, abym tego nie robiła. Chociaż może z drugiej strony powinnam mu to dość dosadnie wytłumaczyć, tak aby na przyszłość nie bał się moich reakcji. Również dlatego, by wiedział, że kiedyś dużo przeszłam i ma to swoje konsekwencje w moim odbiorze rzeczywistości (choć pewnie wie o wiele więcej niż mi się wydaje )
__________________
znikam, ale... wiecie, gdzie mnie szukać
![]() |
|
|
|
|
#16 | ||
|
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Cytat:
![]() Kusiło mnie strasznie, żeby się obrazić, sfochować i nie zareagować na jego propozycje spotkania się następnego dnia Przestać się odzywać, nie odpisywać na smsy (bo jak gdzieś beze mnie pójdzie, to zwykle się odzywa, żebym się nie martwiła - co jakiś czas sms, czasem telefon...) no po prostu odegrać się. Taka klasyczna chęć drobnej zemsty, a niech on też się poczuje mniej ważny od czegoś-tam-innego.Ale próbowałam sobie po ludzku przetłumaczyć, że to nie tak, że mu na mnie nie zależy, że też chciał się ze mną zobaczyć, że spotkamy się jutro, że nie ma co dramatyzować i demonizować jego występku , że nie chcę, żeby uważał mnie za dzieciaka, co jakieś problemy rozwiązuje fochem z tupaniem nogami ![]() No i to opanowałam, nie żałuję, że się wtedy nie przestałam odzywać na cały weekend - nic bym z tego w sumie nie miała. ![]() Cytat:
![]() Powiedz tylko, że ze względu na to, że przeszłaś wcześniej to, co przeszłaś - teraz boisz się odrzucenia, że reagujesz gwałtownie bo się obawiasz. I że starasz się z tym walczyć i to pewnie z czasem będzie się zmieniało, a ten proces przebiegnie szybciej, jeśli on będzie w tym pomagał i nie będzie Cię - w miarę możliwości - narażał na takie stresy ![]() Długo jesteście razem? |
||
|
|
|
|
#17 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 4
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
identyczne zachowanie jak moje.. niestety my kobiety jestesmy juz tak drobnostkowe.. zawsze powtarzam sobie "zanim cos powiesz-przemysl kilkakrotnie.."niestety pierwsza mi slina przychodzi a pozniej mysli i wyrzuty.. nie potrafie CI pomoc ale mysle ze z czasem sie tego oduczymy bo to wada wrodzona:pp
__________________
LoVe MaNy TruSt FeW LiVinG LiFe To The FuLL !! KCD =*** ~~~ |
|
|
|
|
#18 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 3 159
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Tak prawde mówiąc spotykamy się od września, ale oficjalnie parą jesteśmy troszkę ponad miesiąc.
Znów mnie przeprosił. Aż mi głupio, że się tak uniosłam. Chyba się z nim jutro spotkam, ale powiem mu to wszystko, co napisałam i co wy mi doradziłyście. Myślę, że zrozumie, bo to mądry chłopak. Tylko nie chcę nigdy zostać odstawiona na boczny tor.
__________________
znikam, ale... wiecie, gdzie mnie szukać
![]() |
|
|
|
|
#19 | |
|
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Cytat:
![]() Myślę, że bardzo dobrze robisz chcąc z nim szczerze pogadać. Skoro to mądry chłopak, to nie powinien się wściekać, tylko docenić to, że z nim rozmawiasz otwarcie i chcesz rozwiązać problem. |
|
|
|
|
|
#20 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 3 159
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Dziękuje za wsparcie i wszelkie rady
![]() Jestem trudna. Czasami chciałabym być chyba pępkiem świata.
__________________
znikam, ale... wiecie, gdzie mnie szukać
![]() |
|
|
|
|
#21 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 191
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
też jestem wielka złośnicą...
mysle ze zostanawiacie sie na tym czy nice zrobiła dobrze czy zle czy powinna czy nie.. a ona chyba wie ze to nie tak powinno być ![]() tylko teraz hmm problem jak temu zaradzić ja sobie obiecuje ze policze do 10 zanim sie odezwe musze spróbować, ktoś próbował?:P
__________________
Waga w dół! Start! 58 - 56 - ... - 52! |
|
|
|
|
#22 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 649
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Ja Ci nie pomoge... Jestem osobą bardzo wybuchową, w czasie kłutni mówie dużo i głośno, czego później bardzo żałuje. Często mówie coś, czego tak na prawde wcale nie myśle. Ale mój TŻ już wie o tym.
__________________
|
|
|
|
|
#23 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 3 159
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Mój konflikt z tż zakończony- bynajmniej jeśli chodzi o tę jedną sytuację i moje napady wściekłości, gdy coś idzie nie po mojej myśli
![]() Wyjaśniłam mu czego sie obawiam, dlaczego wkurza mnie niesłowność ludzi i nagłe zmiany planów. Dobrze, że jest wyrozumiałym człowiekiem i niezwykle kochaną osóbką Tylko nadal pozostaje odwieczny problem radzenia sobie ze złością i gniewem...
__________________
znikam, ale... wiecie, gdzie mnie szukać
![]() |
|
|
|
|
#24 | |
|
Raczkowanie
|
Dot.: dobrze się złościć, mądrze się gniewać
Cytat:
![]() Tak więc - opisana przez Ciebie sytuacja moim zdaniem nie jest wcale tak straszna i tak nie fair ze strony Twojego TŻta, jak to przedstawiasz. W końcu powiadomił Cię smsem, że się nie spotkacie. Pewnie dowiedział się o imprezie w tym samym dniu i nie mógł uprzedzić Cię z dwudziestoczterogodzinnym wyprzedzeniem. Gdyby się nie zjawił bez słowa wtedy owszem, byłoby to nie w porządku, ale kiedy Cię poinformował i przeprosił to nie ma o co robić krzyku. Co do tego jak się kłócić, to mam trzy żelazne zasady, których za wszelką cenę staram się przestrzegać, by kłótnia i złość nie przynosiły tak opłakanych skutków, jak to zazwyczaj bywa. Oto one: 1. Zajmować się wyłącznie bieżącą kwestią, nie wyciągać tzw "brudów z przeszłości". Bardzo często, gdy ludzie się kłócą wracają do jakichś bolesnych faktów z przeszłości i używają ich jako pocisków, wymierzonych w tę drugą osobę. 2. Nie używać obraźliwych epitetów. Może to lekko naiwne, ale wydaje mi się, że kłótnia przestaje być rozsądną dokładnie w momencie, kiedy którakolwiek ze stron nazwie tę drugą "głupkiem" vel coś w tym guście. I okraszona brudnymi, gwałtownymi słowami kłótnia automatycznie staje się pyskówką na najniższym poziomie. 3. Trochę obiektywizmu.... To bardzo ważne, by kłócąc się nie upierać się ślepo przy wyłącznie swoim stanowisku, spróbować spojrzeć na swoje argumenty nieco z boku i zawsze starać się dokładnie przeanalizować, czy aby na pewno w całej awanturze niczym się nie zawiniło. Bo naprawdę nic nie wynika ze zdania typu: "Wszystko zepsułeś, to wszystko Twoja wina!". Pozdrawiam
__________________
"Świat, w którym ludzie powszechnie są ze sobą na "ty" nie jest światem powszechnej przyjaźni, lecz światem powszechnego lekceważenia" Milan Kundera "Żart" |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:02.



Więc zadzwoniłam i wyciągnęłam informacje jaki jest tego powód. Okazało się, że mój luby wybiera się na małą imprezkę, bo jego koledze kończy się jutro przepustka i wraca do wojska. Wiem, wiem- on lubi balować- ok. Nie mam nic przeciwko tej imprezie, w końcu kolegę trzeba pożegnać, nie wiadomo kiedy znów się zjawi. Ale przecież obiecał mi wczoraj spotkanie!! Wkurzyłam się strasznie. Powiedziałam mu parę przykrych słow i, że jest egoistą.




Mam dokładnie tak samo. Z drugiej jednak strony ile można znosić spóźnienia, niedotrzymywanie słowa itd itp Fakt, że moja złość nie jest nigdy adekwatna do popełnionego czynu, ale jest kumulacją wszystkich złości jakie mi się nagromadziły. Czyli dajmy na to TŻ spóźnia się dziś 30 minut, to awantura jest "o to że zawsze się spóźniasz". Eh mam czasami tak dość, że chcę to wszystko rzucić w cholerę. Także nie znam sama sposobu na tą niekontrolowaną, choć nie nieuzasadnioną złość. Ale może ktoś pomoże

. Też nie byłabym zachwycona taką sytuacją, ale przynajmniej próbowałabym być wyrozumiała.




skąd ja to znam...
plus jest taki, że żadne z nas nie umie się porządnie obrazić i niesnaski odchodzą w niepamięć.
. Zaproponował spotkanie jutro lub w piątek. Ale ja nie wiem czy w tej sytuacji powinnam na nie pójść.




