Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7 - Strona 165 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-06-28, 16:54   #4921
Paulinagm
Zadomowienie
 
Avatar Paulinagm
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 1 256
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Wiecie, że jest promocja na Pampersy Premium care w superpharmie???
każdy rozmiar 34,99 z kartą lifestyle! wysłałam męża po zapasy
Paulinagm jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 16:57   #4922
Honcia
Zakorzenienie
 
Avatar Honcia
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 3 705
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez fiazo Pokaż wiadomość
Melduję. Dziś 10:42 drogą cc wyszedł synek jeszcze bezimienny 3720g 58cm
Cytat:
Napisane przez fiazo Pokaż wiadomość
Australia porównując pierwszy poród to kwitnąco. Boli ale nie dramatycznie. Gadam i korzystam z internetu. Nie wiem kiedy pionizacja. Pewnie trochę ciężko będzie ale dam radę. Miałam zielone wody płodowe i lekarz który mnie operowałnstwierdził ze można było wcześniej
Gratulacje Piękne wymiary synka
Pionizacji się nie bój, ja w zasadzie sama stawalam na nogi i nie bylo tak źle. Na pewno staraj się najwczesniej jak Ci pozwolą bo im później tym gorzej to wyglada
__________________







Honcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 17:03   #4923
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Paulinagm Pokaż wiadomość
Wiecie, że jest promocja na Pampersy Premium care w superpharmie???
każdy rozmiar 34,99 z kartą lifestyle! wysłałam męża po zapasy
No super cena i pewnie będzie wszystko wykupione.
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 17:05   #4924
justynan01
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Skaryszew
Wiadomości: 838
GG do justynan01
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

I Fiazo mnie wyprzedzila gratulacje

Ja zjechalam z oddzialu na porodowke, wiec postep. Po za tym ze cieknie ze mnie ale raczej po tym zelu to nic wiecej. Zaraz maja postanowic czy znowu zel, czy przebijaja wody. Plakac mi sie chce idzie to wszystko jak krew z nosa :/ ja jestem odporna na porod.
__________________
... Piękność jest dla kobiety ważniejsza niż inteligencja,
bo mężczyźnie łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie...


justynan01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 17:05   #4925
mamaNiny
Zakorzenienie
 
Avatar mamaNiny
 
Zarejestrowany: 2008-12
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 6 623
GG do mamaNiny
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Fiazo, serdecznie gratuluję dużo zdrówka!

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka
__________________
NINA
z zamiłowania Koronkarka

Mikołaj <3
mamaNiny jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 17:12   #4926
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Justyna jeszcze chwila i będziesz całować i tulić
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 17:16   #4927
Paulinagm
Zadomowienie
 
Avatar Paulinagm
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 1 256
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
No super cena i pewnie będzie wszystko wykupione.
na razie jeszcze chyba nie ma tragedii - mąż kupił 3 opakowania trójek (wraca tramwajem) a wieczorkiem samochodem podjedzie po więcej

Edytowane przez Paulinagm
Czas edycji: 2016-06-28 o 17:18
Paulinagm jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 17:18   #4928
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Paulinagm Pokaż wiadomość
na razie jeszcze chyba nie ma tragedii - kupił 3 opakowania trójek (wraca tramwajem) a wieczorkiem samochodem podjedzie po więcej
Haha to będzie zapas

---------- Dopisano o 17:18 ---------- Poprzedni post napisano o 17:18 ----------

Ja mam daleko do superpharm :/ a Tz nie ma
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 17:21   #4929
Honcia
Zakorzenienie
 
Avatar Honcia
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 3 705
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

OPIS PORODU

Ze względu na ułożenie miednicowe córeczki zgłosiłam się na planowe cc do szpitala 2 dni przed terminem porodu wyliczonym z OM czyli 22.06. Zostałam przebadana, pobrali krew i mocz do badań, usg robił mój lekarz prowadzący. Znalazłam się na sali "patologii ciąży" z 6 innymi ciężarówkami. Popołudniu dowiedziałam się, że jestem w kolejce piąta do cięcia, czyli gdzieś około południa miał nastąpić ten moment
Następnego dnia czyli 23.06 w czwartek od rana standardowo ktg, ciśnienie, obchód i czekanie na swoją kolej. Kiedy wywieźli pierwszego maluszka zrobiło się nerwowo. Dotarło do mnie, że to już nie przelewki
Dopytałam siostry oddziałowej o której ma przyjechać mąż żeby mógł zobaczyć przez "okno" cięcie i być przy córeczce w pierwszych chwilach, stwierdziła, że o 12 wystarczy jak przyjedzie.
Tymczasem zaraz po 10 zabrali mnie z sali na porodówkę żeby podpiąć nawodnienie i założyć cewnik. Okazało się, że lekarze się sprężają i idzie troszkę szybciej. Nie miałam już możliwości zadzwonić do męża żeby przyjechał szybciej. Denerwowałam się, że nie zdąży.
O 11:40 zostałam wwieziona do sali cięć i znieczulona, kiedy kładli mnie na łóżku męża nadal nie było i już nie widziałam okienka bo przesłonili mi widok. Cały czas czułam drętwe nogi, ale samego cięcia nie. Lekarz mówił, że tną. Kiedy wyciągali Maleńką drugi z operatorów zapytał na ile ma być dziecko. Mój lekarz prowadzący odpowiedział, ze coś około 3kg. Wyciągając dziecko strasznie mną nadrabiali, tak szarpali jakby nie mogli jej wyciągnąć i to było przerażające. Malutka nie zapłakała od razu, dopiero kiedy lekarz ją poklepał. Pielęgniarka dała mi jej rączkę do ucałowania i zabrała, a ja byłam w takim szoku jak nigdy. Miałam wrażenie, ze nie oddycham. Usłyszałam głos męża i to mnie uspokoiło. Podeszła pani anestezjolog i powiedziała, ze Malutka zdrowa, waży 3440 i ma 55cm i piękne włoski. Lekarze pozszywali mnie i zostałam odwieziona na salę. Trochę mnie mdliło przy przenoszeniu, ale kilka głębokich wdechów pomogło. Byłam sama w sali a mężowi udało się wejść na oddział pomimo zakazu. Pokazał mi zdjęcia Marcelinki i obydwoje się popłakaliśmy. Za chwilę musiał wyjść więc szybki całus i zostałam sama. Dosyć szybko zaczęło poszczać znieczulenie, bo już po godzinie poczułam nogi i ból. Położna podała mi paracetamol a potem ketonal. Do 18 leżałam z praktycznie nieruchomo, trochę drzemiąc. Po obchodzie zaczęłam próbować siadać i o 21 stanęłam na nogi. W nocy zrobiłam jeszcze udaną próbę samodzielnej pionizacji.
O 6 rano 24.06 przywieziono mi moją córeczkę i od tej pory jesteśmy razem

---------- Dopisano o 17:21 ---------- Poprzedni post napisano o 17:19 ----------

Cytat:
Napisane przez justynan01 Pokaż wiadomość
I Fiazo mnie wyprzedzila gratulacje

Ja zjechalam z oddzialu na porodowke, wiec postep. Po za tym ze cieknie ze mnie ale raczej po tym zelu to nic wiecej. Zaraz maja postanowic czy znowu zel, czy przebijaja wody. Plakac mi sie chce idzie to wszystko jak krew z nosa :/ ja jestem odporna na porod.

Justynko będzie dobrze
Tak czy inaczej tej nocy utulisz Gabrysia
__________________







Honcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 17:23   #4930
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Honcia Pokaż wiadomość
OPIS PORODU

Ze względu na ułożenie miednicowe córeczki zgłosiłam się na planowe cc do szpitala 2 dni przed terminem porodu wyliczonym z OM czyli 22.06. Zostałam przebadana, pobrali krew i mocz do badań, usg robił mój lekarz prowadzący. Znalazłam się na sali "patologii ciąży" z 6 innymi ciężarówkami. Popołudniu dowiedziałam się, że jestem w kolejce piąta do cięcia, czyli gdzieś około południa miał nastąpić ten moment
Następnego dnia czyli 23.06 w czwartek od rana standardowo ktg, ciśnienie, obchód i czekanie na swoją kolej. Kiedy wywieźli pierwszego maluszka zrobiło się nerwowo. Dotarło do mnie, że to już nie przelewki
Dopytałam siostry oddziałowej o której ma przyjechać mąż żeby mógł zobaczyć przez "okno" cięcie i być przy córeczce w pierwszych chwilach, stwierdziła, że o 12 wystarczy jak przyjedzie.
Tymczasem zaraz po 10 zabrali mnie z sali na porodówkę żeby podpiąć nawodnienie i założyć cewnik. Okazało się, że lekarze się sprężają i idzie troszkę szybciej. Nie miałam już możliwości zadzwonić do męża żeby przyjechał szybciej. Denerwowałam się, że nie zdąży.
O 11:40 zostałam wwieziona do sali cięć i znieczulona, kiedy kładli mnie na łóżku męża nadal nie było i już nie widziałam okienka bo przesłonili mi widok. Cały czas czułam drętwe nogi, ale samego cięcia nie. Lekarz mówił, że tną. Kiedy wyciągali Maleńką drugi z operatorów zapytał na ile ma być dziecko. Mój lekarz prowadzący odpowiedział, ze coś około 3kg. Wyciągając dziecko strasznie mną nadrabiali, tak szarpali jakby nie mogli jej wyciągnąć i to było przerażające. Malutka nie zapłakała od razu, dopiero kiedy lekarz ją poklepał. Pielęgniarka dała mi jej rączkę do ucałowania i zabrała, a ja byłam w takim szoku jak nigdy. Miałam wrażenie, ze nie oddycham. Usłyszałam głos męża i to mnie uspokoiło. Podeszła pani anestezjolog i powiedziała, ze Malutka zdrowa, waży 3440 i ma 55cm i piękne włoski. Lekarze pozszywali mnie i zostałam odwieziona na salę. Trochę mnie mdliło przy przenoszeniu, ale kilka głębokich wdechów pomogło. Byłam sama w sali a mężowi udało się wejść na oddział pomimo zakazu. Pokazał mi zdjęcia Marcelinki i obydwoje się popłakaliśmy. Za chwilę musiał wyjść więc szybki całus i zostałam sama. Dosyć szybko zaczęło poszczać znieczulenie, bo już po godzinie poczułam nogi i ból. Położna podała mi paracetamol a potem ketonal. Do 18 leżałam z praktycznie nieruchomo, trochę drzemiąc. Po obchodzie zaczęłam próbować siadać i o 21 stanęłam na nogi. W nocy zrobiłam jeszcze udaną próbę samodzielnej pionizacji.
O 6 rano 24.06 przywieziono mi moją córeczkę i od tej pory jesteśmy razem
Piękny opis
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 17:27   #4931
Miqesi
Wtajemniczenie
 
Avatar Miqesi
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 2 322
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Kociak, zdrówka dla Olusia
To zapalenie ucha w szpitalu złapał? Czy to od tego była gorączka?

Justyna, jeszcze troszkę i będziesz tuliła swoje Maleństwo

Fiazo, gratulacje!!!

australia, Ty pościągaj te pieluchy, bo teraz spadła na oczy, a jakby na nosek i buzię?


Ewka, gdzie się podziewasz?
__________________

2015: 20. 2016: 11. 2017: 6. 2018: 4.

2019: 2

Miqesi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 17:57   #4932
Radena
Zadomowienie
 
Avatar Radena
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 1 776
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Fiazo,gratulacje:-*
Radena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 17:59   #4933
Kociak85
Zadomowienie
 
Avatar Kociak85
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 569
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Miqesi Pokaż wiadomość
Kociak, zdrówka dla Olusia
To zapalenie ucha w szpitalu złapał? Czy to od tego była gorączka?

Justyna, jeszcze troszkę i będziesz tuliła swoje Maleństwo

Fiazo, gratulacje!!!

australia, Ty pościągaj te pieluchy, bo teraz spadła na oczy, a jakby na nosek i buzię?


Ewka, gdzie się podziewasz?
A cholera wie... myślę że ta gorączka od tego była a że wcześnie wykryte antybiotyk podany to się jakoś mega nie rozwinęło. Ale skąd to się wzięło to pojęcia nie mam.

ewka no właśnie, gdzie jesteś?
__________________
06.12.2013 - Iga
20.06.2016 - Olek
Kociak85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 18:05   #4934
madzius90
Zakorzenienie
 
Avatar madzius90
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 16 539
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Kociak85 Pokaż wiadomość
Justyna i jak tam? Meldunek z porodówki prosimy!
U nas kiepsko. Olcia dzisiaj badał laryngolog. Ma stan zapalny ucha i gardła zostajemy na kolejny tydzień w szpitalu. Czuję się paskudnie, wiem że dobrze że wykryte i dzięki temu nic gorszego się nie rozwinęło ale strasznie tęsknię za córeczką. No nie mogę sobie z tym dać rady. Jeszcze u niej to ostatnie dni w żłobku, mielismy ją z Olkiem odbierać, zanieść kosz z podziękowaniami a tu lipa.
dużo zdrówka dla OlusiA!!

Cytat:
Napisane przez fiazo Pokaż wiadomość
Melduję. Dziś 10:42 drogą cc wyszedł synek jeszcze bezimienny 3720g 58cm
Gratuluję
Duży chłopczyk

Cytat:
Napisane przez justynan01 Pokaż wiadomość
I Fiazo mnie wyprzedzila gratulacje

Ja zjechalam z oddzialu na porodowke, wiec postep. Po za tym ze cieknie ze mnie ale raczej po tym zelu to nic wiecej. Zaraz maja postanowic czy znowu zel, czy przebijaja wody. Plakac mi sie chce idzie to wszystko jak krew z nosa :/ ja jestem odporna na porod.
Justyna głowa do góry!
Wiem, że jesteś zmęczona, ale jeszcze trochę i będziesz tuliła Synka

Cytat:
Napisane przez Honcia Pokaż wiadomość
OPIS PORODU

Ze względu na ułożenie miednicowe córeczki zgłosiłam się na planowe cc do szpitala 2 dni przed terminem porodu wyliczonym z OM czyli 22.06. Zostałam przebadana, pobrali krew i mocz do badań, usg robił mój lekarz prowadzący. Znalazłam się na sali "patologii ciąży" z 6 innymi ciężarówkami. Popołudniu dowiedziałam się, że jestem w kolejce piąta do cięcia, czyli gdzieś około południa miał nastąpić ten moment
Następnego dnia czyli 23.06 w czwartek od rana standardowo ktg, ciśnienie, obchód i czekanie na swoją kolej. Kiedy wywieźli pierwszego maluszka zrobiło się nerwowo. Dotarło do mnie, że to już nie przelewki
Dopytałam siostry oddziałowej o której ma przyjechać mąż żeby mógł zobaczyć przez "okno" cięcie i być przy córeczce w pierwszych chwilach, stwierdziła, że o 12 wystarczy jak przyjedzie.
Tymczasem zaraz po 10 zabrali mnie z sali na porodówkę żeby podpiąć nawodnienie i założyć cewnik. Okazało się, że lekarze się sprężają i idzie troszkę szybciej. Nie miałam już możliwości zadzwonić do męża żeby przyjechał szybciej. Denerwowałam się, że nie zdąży.
O 11:40 zostałam wwieziona do sali cięć i znieczulona, kiedy kładli mnie na łóżku męża nadal nie było i już nie widziałam okienka bo przesłonili mi widok. Cały czas czułam drętwe nogi, ale samego cięcia nie. Lekarz mówił, że tną. Kiedy wyciągali Maleńką drugi z operatorów zapytał na ile ma być dziecko. Mój lekarz prowadzący odpowiedział, ze coś około 3kg. Wyciągając dziecko strasznie mną nadrabiali, tak szarpali jakby nie mogli jej wyciągnąć i to było przerażające. Malutka nie zapłakała od razu, dopiero kiedy lekarz ją poklepał. Pielęgniarka dała mi jej rączkę do ucałowania i zabrała, a ja byłam w takim szoku jak nigdy. Miałam wrażenie, ze nie oddycham. Usłyszałam głos męża i to mnie uspokoiło. Podeszła pani anestezjolog i powiedziała, ze Malutka zdrowa, waży 3440 i ma 55cm i piękne włoski. Lekarze pozszywali mnie i zostałam odwieziona na salę. Trochę mnie mdliło przy przenoszeniu, ale kilka głębokich wdechów pomogło. Byłam sama w sali a mężowi udało się wejść na oddział pomimo zakazu. Pokazał mi zdjęcia Marcelinki i obydwoje się popłakaliśmy. Za chwilę musiał wyjść więc szybki całus i zostałam sama. Dosyć szybko zaczęło poszczać znieczulenie, bo już po godzinie poczułam nogi i ból. Położna podała mi paracetamol a potem ketonal. Do 18 leżałam z praktycznie nieruchomo, trochę drzemiąc. Po obchodzie zaczęłam próbować siadać i o 21 stanęłam na nogi. W nocy zrobiłam jeszcze udaną próbę samodzielnej pionizacji.
O 6 rano 24.06 przywieziono mi moją córeczkę i od tej pory jesteśmy razem
Pięknie

Majkela szacun Kobieto!
madzius90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 18:14   #4935
fiazo
Zakorzenienie
 
Avatar fiazo
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 193
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Synek jest cały czas przy mnie. Dostał 10pkt z tego co słyszałam. Pionizację będę miała jutro o 6. Teraz już ćwiczę bo mogę ruszać nogami.
__________________
Piotr

Synek
fiazo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 18:18   #4936
201711281320
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 3 979
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cześć!
Od rana biorę się za napisanie tego posta i dopiero teraz mi się uda mam nadzieję...
Ciężką noc dzisiaj miałam i ledwo żyję. Nie jestem przyzwyczajona do bezsennych nocy.
Ignasia również męczyła wczoraj kupka która nie chciała wyjść. Nawet przy piersi się denerwował, wiercił i popłakiwał, zasypiał na chwilkę i po chwili budził się z płaczem. Całą noc go karmiłam... Rano się załawtwił i błogo zasnął, a ja musiałam wstać wyprawić starszaków na wycieczkę

Kociak, współczuję Wam! A nie może mąż Cię zastąpić choćby na chwilę w tym szpitalu żebyś mogła pobyć z córcią? Niech Oluś szybko wraca do zdrowia

Cytat:
Napisane przez fiazo Pokaż wiadomość
Melduję. Dziś 10:42 drogą cc wyszedł synek jeszcze bezimienny 3720g 58cm
GRATULACJE!!!
Dużego chłopaka wyhodowałaś! Dzisiaj Ireneusza i Leona

Cytat:
Napisane przez justynan01 Pokaż wiadomość
I Fiazo mnie wyprzedzila gratulacje

Ja zjechalam z oddzialu na porodowke, wiec postep. Po za tym ze cieknie ze mnie ale raczej po tym zelu to nic wiecej. Zaraz maja postanowic czy znowu zel, czy przebijaja wody. Plakac mi sie chce idzie to wszystko jak krew z nosa :/ ja jestem odporna na porod.
justyna dajesz, dajesz!!
Już niedługo

---------- Dopisano o 18:18 ---------- Poprzedni post napisano o 18:14 ----------

haneczko żadnej gulki nie wyczułam przy tym oczku ale po tym wczorajszym przemywaniu dzisiaj dużo lepiej.

A jeszcze mi się przypomniało że chyba Ty pisałaś o tych probiotykach... Mam w domu acidolac baby w kropelkach i zastanawiam się czy zacząć podawać Ignasiowi pomimo że nie ma żadnych kolek itp?
201711281320 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 18:31   #4937
haneczkab92
Ania
 
Avatar haneczkab92
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 235
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez fiazo Pokaż wiadomość
Melduję. Dziś 10:42 drogą cc wyszedł synek jeszcze bezimienny 3720g 58cm
gratulacje!!

Cytat:
Napisane przez Honcia Pokaż wiadomość
OPIS PORODU

Ze względu na ułożenie miednicowe córeczki zgłosiłam się na planowe cc do szpitala 2 dni przed terminem porodu wyliczonym z OM czyli 22.06. Zostałam przebadana, pobrali krew i mocz do badań, usg robił mój lekarz prowadzący. Znalazłam się na sali "patologii ciąży" z 6 innymi ciężarówkami. Popołudniu dowiedziałam się, że jestem w kolejce piąta do cięcia, czyli gdzieś około południa miał nastąpić ten moment
Następnego dnia czyli 23.06 w czwartek od rana standardowo ktg, ciśnienie, obchód i czekanie na swoją kolej. Kiedy wywieźli pierwszego maluszka zrobiło się nerwowo. Dotarło do mnie, że to już nie przelewki
Dopytałam siostry oddziałowej o której ma przyjechać mąż żeby mógł zobaczyć przez "okno" cięcie i być przy córeczce w pierwszych chwilach, stwierdziła, że o 12 wystarczy jak przyjedzie.
Tymczasem zaraz po 10 zabrali mnie z sali na porodówkę żeby podpiąć nawodnienie i założyć cewnik. Okazało się, że lekarze się sprężają i idzie troszkę szybciej. Nie miałam już możliwości zadzwonić do męża żeby przyjechał szybciej. Denerwowałam się, że nie zdąży.
O 11:40 zostałam wwieziona do sali cięć i znieczulona, kiedy kładli mnie na łóżku męża nadal nie było i już nie widziałam okienka bo przesłonili mi widok. Cały czas czułam drętwe nogi, ale samego cięcia nie. Lekarz mówił, że tną. Kiedy wyciągali Maleńką drugi z operatorów zapytał na ile ma być dziecko. Mój lekarz prowadzący odpowiedział, ze coś około 3kg. Wyciągając dziecko strasznie mną nadrabiali, tak szarpali jakby nie mogli jej wyciągnąć i to było przerażające. Malutka nie zapłakała od razu, dopiero kiedy lekarz ją poklepał. Pielęgniarka dała mi jej rączkę do ucałowania i zabrała, a ja byłam w takim szoku jak nigdy. Miałam wrażenie, ze nie oddycham. Usłyszałam głos męża i to mnie uspokoiło. Podeszła pani anestezjolog i powiedziała, ze Malutka zdrowa, waży 3440 i ma 55cm i piękne włoski. Lekarze pozszywali mnie i zostałam odwieziona na salę. Trochę mnie mdliło przy przenoszeniu, ale kilka głębokich wdechów pomogło. Byłam sama w sali a mężowi udało się wejść na oddział pomimo zakazu. Pokazał mi zdjęcia Marcelinki i obydwoje się popłakaliśmy. Za chwilę musiał wyjść więc szybki całus i zostałam sama. Dosyć szybko zaczęło poszczać znieczulenie, bo już po godzinie poczułam nogi i ból. Położna podała mi paracetamol a potem ketonal. Do 18 leżałam z praktycznie nieruchomo, trochę drzemiąc. Po obchodzie zaczęłam próbować siadać i o 21 stanęłam na nogi. W nocy zrobiłam jeszcze udaną próbę samodzielnej pionizacji.
O 6 rano 24.06 przywieziono mi moją córeczkę i od tej pory jesteśmy razem

Justynko będzie dobrze
Tak czy inaczej tej nocy utulisz Gabrysia
Przeczytałam Twój opis, i mi się wszystko przypomniało cudowne uczucie ujrzeć swoje maleństwo poraz pierwszy!

Cytat:
Napisane przez sliweczka85 Pokaż wiadomość
Cześć!
Od rana biorę się za napisanie tego posta i dopiero teraz mi się uda mam nadzieję...
Ciężką noc dzisiaj miałam i ledwo żyję. Nie jestem przyzwyczajona do bezsennych nocy.
Ignasia również męczyła wczoraj kupka która nie chciała wyjść. Nawet przy piersi się denerwował, wiercił i popłakiwał, zasypiał na chwilkę i po chwili budził się z płaczem. Całą noc go karmiłam... Rano się załawtwił i błogo zasnął, a ja musiałam wstać wyprawić starszaków na wycieczkę

haneczko żadnej gulki nie wyczułam przy tym oczku ale po tym wczorajszym przemywaniu dzisiaj dużo lepiej.

A jeszcze mi się przypomniało że chyba Ty pisałaś o tych probiotykach... Mam w domu acidolac baby w kropelkach i zastanawiam się czy zacząć podawać Ignasiowi pomimo że nie ma żadnych kolek itp?
Współczuję nieprzespanej nocy oby Ignaś był dziś łaskawszy!

To być może nie zatkany kanalik, tylko po prostu ropiejące oczko choć tą gulkę ciężko wyczuć bardzo dużo dzieci tak ma, czasem nawet do 6 miesiąca życia, a nie ma sensu od razu używać kropelek przepisywanych przez lekarza(chyba że zrobi się wymaz, i potwierdzi że to bakteryjne), bo pomogą na chwilę- moja mała miała w szpitalu kropelki właśnie i co? wróciłyśmy do domu i dalej ropieją.

Tak, ja pisałam. Powinno się w ogóle podawać dzieciom, to nie jest lek, a zapobiegają biegunkom, wzdęciom, zaparciom, ale również wzmacniają odporność
__________________
16.05.2015r.- ślub!!

19.05.2016r.- narodziny Hani


"Jak na deszczu łza
cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila, która trwa
może być najlepszą z Twoich chwil..."


-35...28,4kg do celu

haneczkab92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 18:40   #4938
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Maja powoli zasypia. Chce ja dac na balkon. W piątek ide do pediatra. Ważenie i rozmawiania na temat szczepionek. Wezme 6w1 i pneumokoki i m.... (nazwy zapomnialam).

---------- Dopisano o 18:40 ---------- Poprzedni post napisano o 18:39 ----------

Musze sobie kupić sandałki ale nic mi się nie podoba:/
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 19:12   #4939
Miqesi
Wtajemniczenie
 
Avatar Miqesi
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 2 322
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Madzia, jak się czujesz po operacji?
__________________

2015: 20. 2016: 11. 2017: 6. 2018: 4.

2019: 2

Miqesi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 19:25   #4940
haneczkab92
Ania
 
Avatar haneczkab92
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 235
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
Maja powoli zasypia. Chce ja dac na balkon. W piątek ide do pediatra. Ważenie i rozmawiania na temat szczepionek. Wezme 6w1 i pneumokoki i m.... (nazwy zapomnialam).

---------- Dopisano o 18:40 ---------- Poprzedni post napisano o 18:39 ----------

Musze sobie kupić sandałki ale nic mi się nie podoba:/
Czyżby meningokoki?

Cytat:
Napisane przez Miqesi Pokaż wiadomość
Madzia, jak się czujesz po operacji?
Właśnie, MADZIA, daj nam znać !
__________________
16.05.2015r.- ślub!!

19.05.2016r.- narodziny Hani


"Jak na deszczu łza
cały ten świat nie znaczy nic a nic...
Chwila, która trwa
może być najlepszą z Twoich chwil..."


-35...28,4kg do celu

haneczkab92 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 19:47   #4941
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez haneczkab92 Pokaż wiadomość
Czyżby meningokoki?
Tak


Maja jest terorystka! Nic nie pozwoli zrobić
Wczoraj jak Aniol a dzisiaj masakra. W wózku nie w łóżeczku nie w salonie na kanapie nie albo rece albo klata....
Czasami brakuje mi cierpliwości.

Wy piszecie to wnioskuje ze wasze dzieci grzeczne itp a u mnie codziennie cos nowego. Mija 2 tygodnie a ja jestem zmęczona.
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 19:54   #4942
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Mój malutki anioł za to starszy szkoda gadać... dwa razy dzisiaj płakałam przez niego, niech już wrzesień będzie to do przedszkola zacznie chodzić

Wysłane z mojego EM63 przy użyciu Tapatalka
__________________

kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 20:03   #4943
australia87
Zakorzenienie
 
Avatar australia87
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 4 207
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
Tak


Maja jest terorystka! Nic nie pozwoli zrobić
Wczoraj jak Aniol a dzisiaj masakra. W wózku nie w łóżeczku nie w salonie na kanapie nie albo rece albo klata....
Czasami brakuje mi cierpliwości.

Wy piszecie to wnioskuje ze wasze dzieci grzeczne itp a u mnie codziennie cos nowego. Mija 2 tygodnie a ja jestem zmęczona.
E, z moją nie zawsze jest kolorowo Ale grunt to być spokojną, bo dziecko Twoje nerwy wyczuwa. I spać wtedy kiedy dziecko śpi - przynajmniej ja muszę chociaż jedną drzemkę w ciągu dnia zaliczyć

Cytat:
Napisane przez kaska87 Pokaż wiadomość
Mój malutki anioł za to starszy szkoda gadać... dwa razy dzisiaj płakałam przez niego, niech już wrzesień będzie to do przedszkola zacznie chodzić

Wysłane z mojego EM63 przy użyciu Tapatalka
australia87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 20:33   #4944
agusiia69
Zakorzenienie
 
Avatar agusiia69
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 3 118
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez haneczkab92 Pokaż wiadomość
:

Tak, ja pisałam. Powinno się w ogóle podawać dzieciom, to nie jest lek, a zapobiegają biegunkom, wzdęciom, zaparciom, ale również wzmacniają odporność
A jaki probiotyk polecasz? My narazie nic nie używamy, ale chyba warto się za czymś rozejrzeć.

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
Maja powoli zasypia. Chce ja dac na balkon. W piątek ide do pediatra. Ważenie i rozmawiania na temat szczepionek. Wezme 6w1 i pneumokoki i m.... (nazwy zapomnialam).

---------- Dopisano o 18:40 ---------- Poprzedni post napisano o 18:39 ----------

Musze sobie kupić sandałki ale nic mi się nie podoba:/
My z racji tego, że Kina to wcześniaczek mamy za darmo 5w1 i na pneumokoki, więc na pewno z tego skorzystamy
__________________
19.05.2016 Kingusia

Edytowane przez agusiia69
Czas edycji: 2016-06-28 o 20:34
agusiia69 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 20:34   #4945
Madzia9999
Zakorzenienie
 
Avatar Madzia9999
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Środek Polski.
Wiadomości: 9 966
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Żyje! Miałam narkoze więc długo nie ogarnialam co się ze mną dzieje. W kroplpwce leci morfina bólu nie czuję. Jestem dobrej mysli

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
'' Na seksapil składa się w połowie
to, co kobieta ma, a w połowie to,
co myśli, że ma ''.


Sophia Loren
Madzia9999 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 21:06   #4946
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 104
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Madzia9999 Pokaż wiadomość
Żyje! Miałam narkoze więc długo nie ogarnialam co się ze mną dzieje. W kroplpwce leci morfina bólu nie czuję. Jestem dobrej mysli

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dobrze ze się odezwałaś wracaj do zdrowia.
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 21:16   #4947
australia87
Zakorzenienie
 
Avatar australia87
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 4 207
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Madzia9999 Pokaż wiadomość
Żyje! Miałam narkoze więc długo nie ogarnialam co się ze mną dzieje. W kroplpwce leci morfina bólu nie czuję. Jestem dobrej mysli

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Odpoczywaj Wiadomo już kiedy do domku Cię wypuszczą?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
australia87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 21:38   #4948
elaine-blath
Zakorzenienie
 
Avatar elaine-blath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 9 843
GG do elaine-blath
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Asiek121 Pokaż wiadomość
u mnie jest karmienie max co 3h nie oszczędza mnie



3h to calkiem.niezle. pomysl ze niektore dzieciaczki co 1,5h sie budza.


Cytat:
Napisane przez Paulinagm Pokaż wiadomość
to szybciutko Wam się normuje, mój Synek trochę starszy a mogę dopiero może od tygodnia powiedzieć, że coś takiego zauważam - u nas tez popołudnia bardziej aktywne/marudne, a na spanie nocne Krzyś zasypia między 21:30 a 22. No i tydzien temu w nocy mialam pobudkę co 3h a od 3 dni (ten największy upal) co 2h niestety (pierwsze karmienie około 1 potem 3, 5, 7, 9, 11 a potem w ciągu dnia juz jest mniejsza regularność)

tez w dzien częściej karmię przez,pogodę. Chociaz rano jak juz,odwieziemy Igorka do przedszkola tp idziemy na spacer i ladnie spala. Dzisiaj tylko malutko w dzien. Jedna dluzsza drzemke zaliczyla tylko. Teraz,tez jeszcze nie spi, chociaz ledwo na oczy widzi, ja zresztą tez:/




Cytat:
Napisane przez Madzia9999 Pokaż wiadomość
Haneczka lekarz na pewno wiie co robi!-mleczka szkoda ale z,drugiej strony to tylko 3dni potem Hania już będzie mogła jeść Twoje mleczko

Miszkaa brawo za przyrost wagi u Kubusia.

Ja nie wiem ile Hania przybrała, lekarza pediatre mamy w Łodzi tutaj zamieszanie bo ja w szpitalu od lipca mała i tz bedzie miała pakiet Medicover to nawet tutaj w Lublinie pojadę z nią do pediatry bo i tak lada chwila przyjdzie czas na szczepienia. Ile tygodni po pierwszym szczepieniu trzrba zrobić kolejne?

Dziewczyny ja Was naprawdę podziwiam, że chcę/chciało Wam się przyjmować gości tuż po szpitalu. U nas bylli tylko Tz rodzice i moi i siostra na pół dnia przyjechała po mame. Jeśli znajomi dzwonili z gratulacjami to zapraszalam w połowie lipca pierwszy miesiąc miał być tylko dla Nas. Tz dużo pracuje więc weekendy tylko we dwoje z malenstwem chcielismy spędzać plus spokojne spacery we troje i pies może to egoistyczne, ale na ogladanie dziecka przyjdzie jeszcze czas

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

i sluszna decyzja. My sie zgodzilismy na wizyty po 2tygodniach. Za duzo osob nie bylo, ale dla Gabrysi to zawsze sporo wrazen i wieczor niespokojny murowany.




Cytat:
Napisane przez australia87 Pokaż wiadomość
Justyna, jedziesz z koksem! Nudno tu ostatnio, rodzić, nie opierdzielać się!


Nasza też ma podobny problem... Kupy generalnie robi codziennie, tylko, że widać, że to czasem problematyczna dla niej kwestia Wieczorami od kilku dni lament z tego powodu No i dziś rano też było ciężko, więc zaraz poszłyśmy na spacer i do apteki, wzięłyśmy Infacol, zobaczymy czy pomoże

W ogóle jakiego mam kochanego kuriera! Pukał tak cichutko do drzwi, że zastanawiałam się, czy to do naszych i mówię mu to, a on na to: "a bo wiem, że pani ma malutkie dziecko"



brawa dla kuriera! U nas i tak zeby wejsc musi domofonem zadzwonic.


Cytat:
Napisane przez Kociak85 Pokaż wiadomość
Justyna i jak tam? Meldunek z porodówki prosimy!
U nas kiepsko. Olcia dzisiaj badał laryngolog. Ma stan zapalny ucha i gardła zostajemy na kolejny tydzień w szpitalu. Czuję się paskudnie, wiem że dobrze że wykryte i dzięki temu nic gorszego się nie rozwinęło ale strasznie tęsknię za córeczką. No nie mogę sobie z tym dać rady. Jeszcze u niej to ostatnie dni w żłobku, mielismy ją z Olkiem odbierać, zanieść kosz z podziękowaniami a tu lipa.

przytulam. Szybko go wylecza.




Cytat:
Napisane przez fiazo Pokaż wiadomość
Melduję. Dziś 10:42 drogą cc wyszedł synek jeszcze bezimienny 3720g 58cm

GRATULACJE!! Pionizacka juz byla. Spory chlopak, zdecydowanie większy niz piotrek. No i donoszony)




Cytat:
Napisane przez Madzia9999 Pokaż wiadomość
Żyje! Miałam narkoze więc długo nie ogarnialam co się ze mną dzieje. W kroplpwce leci morfina bólu nie czuję. Jestem dobrej mysli

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Super, ze juz po!teraz szybko wracaj fo sil.

---------- Dopisano o 21:38 ---------- Poprzedni post napisano o 21:33 ----------

Bylam rano w Rossie z Gabi. Chciałam do Biedry ale tam.pelno ludu a Gabi za mala na rakie spedy. W weekend chyba zaczne motac małą. Szczególnie po poludniu bedzie mi latwiej cos zrobic.
Oczy mi się zamykają... jutro chyba beda goscie. Jak nie to chce jechac na zwiedzanie stoczni, jak będzie pogoda. Na dworze, wiec wozek i Gabi. Rano musze podjechać do wulkanizacji i zostawić oponę. I umowic sie na kilka rzeczy w aucie, bo się nazbieralo, a na poczatku lipca przeglad
__________________
Zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto

https://instagram.com/rudymspojrzeniem
http://www.rudymspojrzeniem.pl

Galeria pazurkowa:
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=1692
elaine-blath jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 21:39   #4949
masuriangirl
Raczkowanie
 
Avatar masuriangirl
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 204
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Fiazo GRATULACJE
Justyna01 kciuki za rozwój akcji
Madzia9999 zdrówka!
masuriangirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-06-28, 21:55   #4950
madzius90
Zakorzenienie
 
Avatar madzius90
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 16 539
Dot.: Mamusie czerwcowe 2016 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Madzia9999 Pokaż wiadomość
Żyje! Miałam narkoze więc długo nie ogarnialam co się ze mną dzieje. W kroplpwce leci morfina bólu nie czuję. Jestem dobrej mysli

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Szybkiego powrotu do pełni sił
madzius90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-06-29 14:21:33


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:39.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.