Rozstanie z facetem XXXV - Strona 80 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-07-16, 17:40   #2371
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Przy okazji, mi pomagają takie... Nazwijmy to fiszki. Jak w desperacji obszukiwałam różne fora i strony w poszukiwaniu znalezienia ulgi i pocieszenia, kopiowałam sobie te rady/wypowiedzi, które do mnie trafiały i pozwalały się ogarnąć, chociaż na chwilę. Czy są prawdziwe, czy nie, w to nie wnikam. Ale najbardziej mnie ta wypowiedź zawsze kopie w tyłek i daje siłę do działania: 'Zawsze powtarzam, że dla faceta, który porzuca kobietę nie ma większej satysfakcji, niż gdy widzi, że ona cierpi. Dla niego to połączenie pychy i przeświadczenia, że był cudowny i niezastąpiony, skoro ona płacze po nim i zapada w chorobę. On czuje, że słusznie jej to zrobił, bo ona sama o sobie wydaje opinię, że nie była nic warta i płacze z żalu. '
Zapisuje ten cytat i będę czytać zawsze w chwilach słabości
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-16, 17:47   #2372
Gwiazdeczka223
Zakorzenienie
 
Avatar Gwiazdeczka223
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 819
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Mi bardzo na takie sprawy zawsze pomagało pisanie w pamiętniku, pisałam przez 5 lat, zapisałam 4 grube notesy, potem przerwałam. Teraz myślę żeby do tego wrócić, mam wrażenie że tyle różnych myśli i emocji kłębi się we mnie, jak z nim byłam miałam uczucie że go nie kocham, po rozstaniu tęsknię za nim i wspominam. Nie pomaga mi to, że on mnie kocha i zapewnia że zawsze będzie, pewnie gdyby się otrząsnął to mi też byłoby łatwiej a tak martwię się o niego. Rozstaliśmy się w bardzo dobrych relacjach, rozmawiamy normalnie, nie mamy do siebie żalu.
__________________
Wymiana
Gwiazdeczka223 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-16, 20:13   #2373
men33
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 325
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Widzę masz wpisane Mazury w lokalizację, więc pewnie Twój ex też z Twoich stron pochodzi?. Mój ex też 'chłop z Mazur', więc widocznie coś tam z nimi jest nie tak
Przy okazji, mi pomagają takie... Nazwijmy to fiszki. Jak w desperacji obszukiwałam różne fora i strony w poszukiwaniu znalezienia ulgi i pocieszenia, kopiowałam sobie te rady/wypowiedzi, które do mnie trafiały i pozwalały się ogarnąć, chociaż na chwilę. Czy są prawdziwe, czy nie, w to nie wnikam. Ale najbardziej mnie ta wypowiedź zawsze kopie w tyłek i daje siłę do działania: 'Zawsze powtarzam, że dla faceta, który porzuca kobietę nie ma większej satysfakcji, niż gdy widzi, że ona cierpi. Dla niego to połączenie pychy i przeświadczenia, że był cudowny i niezastąpiony, skoro ona płacze po nim i zapada w chorobę. On czuje, że słusznie jej to zrobił, bo ona sama o sobie wydaje opinię, że nie była nic warta i płacze z żalu. '
nyana89, na wstępie odrazu zaznaczam, że z Twoich komentarzy wyłania się zdroworozsądkowa Kobieta, widać, że masz trzeźwe spojrzenie, gdzie w wielu przypadkach należy tylko przytaknąć ...... ale nie wiem kto Ci naopowiad tych głupot, że facetowi sprawia największą satysfakcję jak widzi, że porzucona, cierpiąca Kobieta po nim płacze. Sorki ale to są totalne brednie, i nie pisze tego tylko na własnym przykładzie jako osoba porzucająca jak tez porzucana (w tym wypadku odniosę się jako porzucający bo taka jest istota wpisu). Nigdy nie "rajcowałem" się cierpieniem Kobiety, która powiedzmy "po mnie płakała". Poza tym obracając się w gronie bardziej męskim niż kobiecym, jeżeli miałem kolesi, którzy byli stroną porzucającą to nigdy nie spotkałem się własnie ze stanowiskiem prezentowanym przez Ciebie- czyli, że byli bardzo usatysfakcjonowani, że Kobiety po nich płakały bo oni tacy to byli za☠☠☠iści. No nie, powtórzę, większych głupot nie czytałem, z całym szacunkiem do Twojej osoby. Zejdź na ziemię, nie żyj w tym błędnym matrixie albo znajdź faktycznie cytaty poparte doświadczeniem życiowym a nie doświadczeniem jakichś dzieciaków z którymi co poniektóre Panie mają albo miały do czynienia.
men33 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-16, 20:24   #2374
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez men33 Pokaż wiadomość
nyana89, na wstępie odrazu zaznaczam, że z Twoich komentarzy wyłania się zdroworozsądkowa Kobieta, widać, że masz trzeźwe spojrzenie, gdzie w wielu przypadkach należy tylko przytaknąć ...... ale nie wiem kto Ci naopowiad tych głupot, że facetowi sprawia największą satysfakcję jak widzi, że porzucona, cierpiąca Kobieta po nim płacze. Sorki ale to są totalne brednie, i nie pisze tego tylko na własnym przykładzie jako osoba porzucająca jak tez porzucana (w tym wypadku odniosę się jako porzucający bo taka jest istota wpisu). Nigdy nie "rajcowałem" się cierpieniem Kobiety, która powiedzmy "po mnie płakała". Poza tym obracając się w gronie bardziej męskim niż kobiecym, jeżeli miałem kolesi, którzy byli stroną porzucającą to nigdy nie spotkałem się własnie ze stanowiskiem prezentowanym przez Ciebie- czyli, że byli bardzo usatysfakcjonowani, że Kobiety po nich płakały bo oni tacy to byli za☠☠☠iści. No nie, powtórzę, większych głupot nie czytałem, z całym szacunkiem do Twojej osoby. Zejdź na ziemię, nie żyj w tym błędnym matrixie albo znajdź faktycznie cytaty poparte doświadczeniem życiowym a nie doświadczeniem jakichś dzieciaków z którymi co poniektóre Panie mają albo miały do czynienia.
Wkleję Ci jedną z wiadomości od mojego ex po rozstaniu: 'i co, pewnie znów ryczysz? taka żałosna własnie jesteś. Nienawidzę Cię ☠☠☠☠a! I obyś zawsze żałowała że straciłaś kogoś takiego jak ja, bo nie jesteś nic warta. Wreszcie mam spokuj, nie piję nawet nie palę, biegam, hahahahaha. A Ty obyś się zawsze zastanawiała czy tak wlasnie jest, czy sie zmieniłem. Wypierdalaj z mojego życia'.
Cóż, mogę pogratulować Ci tylko bardziej ogarniętego towarzystwa męskiego, które taki nie myśli
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-16, 20:37   #2375
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Oczywiście, że nie wszyscy są tacy, ale piszemy o swoich doświadczeniach.
Wspólni znajomi moi i mojego ex, również mówią, żebym nie płakała, bo on ma z tego satysfakcje.
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-16, 22:05   #2376
bycjakzosia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 76
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Wkleję Ci jedną z wiadomości od mojego ex po rozstaniu: 'i co, pewnie znów ryczysz? taka żałosna własnie jesteś. Nienawidzę Cię â˜☠â˜☠â˜☠â˜☠a! I obyś zawsze żałowała że straciłaś kogoś takiego jak ja, bo nie jesteś nic warta. Wreszcie mam spokuj, nie piję nawet nie palę, biegam, hahahahaha. A Ty obyś się zawsze zastanawiała czy tak wlasnie jest, czy sie zmieniłem. Wypierdalaj z mojego życia'.
Cóż, mogę pogratulować Ci tylko bardziej ogarniętego towarzystwa męskiego, które taki nie myśli
Cytat masakryczny, ale niestety z moich doświadczeń też wynika, że kobieta cierpiąca po rozstaniu to satysfakcjonujący widok dla faceta dopiero kiedy się ogarnie to facet zaczyna się zastanawiać, halo dlaczego już za mną nie płacze? czy nie jestem już dla niej najważniejszy? i wtedy to on ma doła.
Wszystkim nam życzę też bardziej empatycznego męskiego towarzystwa.
bycjakzosia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-16, 22:18   #2377
Laveitia
Raczkowanie
 
Avatar Laveitia
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 43
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cześć dziewczyny!

W przyszły czwartek mija dokładnie rok odkąd moja "miłość" stwierdziła, że już mnie w swoim życiu nie potrzebuje i nie chce. Zamiast się użalać nad sobą w ten dzień - mam zamiar otworzyć szampana i świętować rocznicę dnia, w którym zaczęło się moje nowe życie.

Było ciężko, pierwsze 3 miesiące po rozstaniu leżałam w łóżku. (Przez pierwszy tydzień leżałam i tylko patrzyłam się tępo w ścianę. Jadłam połowę jogurtu dziennie i nie miałam siły żeby wstać i iść do łazienki. Ilość wyjść z domu przez te 3 miesiące mogę policzyć na palcach jednej ręki (a wychodziłam i tak zmuszona do tego - najczęściej z rodzicami). Ile nocy przeryczałam, zasypiając w końcu z wyczerpania - nie zliczę. Co mi po nim zostało to depresja, zaburzenia odżywiania, wizyty u psychiatry, leki a teraz psychoterapia. Znienawidziłam siebie, swoje ciało, swój umysł. Myślałam, że jestem beznadziejna, nic nie warta i nie dość dobra dla niego. W końcu jak sam mi powiedział - "wierzy w to że spotka kogoś lepszego ode mnie".

Dlaczego Wam to piszę? Chciałam po prostu nakreślić w jakim byłam stanie i jak nisko upadłam. I choć wiem, że wiele z Was przeżyło o wiele więcej, macie gorsze doświadczenia ode mnie. To jednak chciałabym żebyście wiedziały, że jest nadzieja. Nie jutro, nie za tydzień, ani nawet nie za miesiąc, ale będzie lepiej. DUŻO lepiej

Ja w czwartek otwieram szampana i się cieszę. Pomimo tego, że nadal jestem sama, że wcale nie jest idealne i bardzo często miewam doły, to jednak będę świętować, że teraz - rok po tych wydarzeniach - to ja go nie chcę w moim życiu.

Przesyłam buziaki i dużo sił
Laveitia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-16, 22:24   #2378
m@skotka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 383
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Laveitia Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny!

W przyszły czwartek mija dokładnie rok odkąd moja "miłość" stwierdziła, że już mnie w swoim życiu nie potrzebuje i nie chce. Zamiast się użalać nad sobą w ten dzień - mam zamiar otworzyć szampana i świętować rocznicę dnia, w którym zaczęło się moje nowe życie.

Było ciężko, pierwsze 3 miesiące po rozstaniu leżałam w łóżku. (Przez pierwszy tydzień leżałam i tylko patrzyłam się tępo w ścianę. Jadłam połowę jogurtu dziennie i nie miałam siły żeby wstać i iść do łazienki. Ilość wyjść z domu przez te 3 miesiące mogę policzyć na palcach jednej ręki (a wychodziłam i tak zmuszona do tego - najczęściej z rodzicami). Ile nocy przeryczałam, zasypiając w końcu z wyczerpania - nie zliczę. Co mi po nim zostało to depresja, zaburzenia odżywiania, wizyty u psychiatry, leki a teraz psychoterapia. Znienawidziłam siebie, swoje ciało, swój umysł. Myślałam, że jestem beznadziejna, nic nie warta i nie dość dobra dla niego. W końcu jak sam mi powiedział - "wierzy w to że spotka kogoś lepszego ode mnie".

Dlaczego Wam to piszę? Chciałam po prostu nakreślić w jakim byłam stanie i jak nisko upadłam. I choć wiem, że wiele z Was przeżyło o wiele więcej, macie gorsze doświadczenia ode mnie. To jednak chciałabym żebyście wiedziały, że jest nadzieja. Nie jutro, nie za tydzień, ani nawet nie za miesiąc, ale będzie lepiej. DUŻO lepiej

Ja w czwartek otwieram szampana i się cieszę. Pomimo tego, że nadal jestem sama, że wcale nie jest idealne i bardzo często miewam doły, to jednak będę świętować, że teraz - rok po tych wydarzeniach - to ja go nie chcę w moim życiu.

Przesyłam buziaki i dużo sił
Laveitia Bardzo dobry pomysł z tym świętowaniem.
m@skotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-16, 22:31   #2379
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Laveitia Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny!

W przyszły czwartek mija dokładnie rok odkąd moja "miłość" stwierdziła, że już mnie w swoim życiu nie potrzebuje i nie chce. Zamiast się użalać nad sobą w ten dzień - mam zamiar otworzyć szampana i świętować rocznicę dnia, w którym zaczęło się moje nowe życie.

Było ciężko, pierwsze 3 miesiące po rozstaniu leżałam w łóżku. (Przez pierwszy tydzień leżałam i tylko patrzyłam się tępo w ścianę. Jadłam połowę jogurtu dziennie i nie miałam siły żeby wstać i iść do łazienki. Ilość wyjść z domu przez te 3 miesiące mogę policzyć na palcach jednej ręki (a wychodziłam i tak zmuszona do tego - najczęściej z rodzicami). Ile nocy przeryczałam, zasypiając w końcu z wyczerpania - nie zliczę. Co mi po nim zostało to depresja, zaburzenia odżywiania, wizyty u psychiatry, leki a teraz psychoterapia. Znienawidziłam siebie, swoje ciało, swój umysł. Myślałam, że jestem beznadziejna, nic nie warta i nie dość dobra dla niego. W końcu jak sam mi powiedział - "wierzy w to że spotka kogoś lepszego ode mnie".

Dlaczego Wam to piszę? Chciałam po prostu nakreślić w jakim byłam stanie i jak nisko upadłam. I choć wiem, że wiele z Was przeżyło o wiele więcej, macie gorsze doświadczenia ode mnie. To jednak chciałabym żebyście wiedziały, że jest nadzieja. Nie jutro, nie za tydzień, ani nawet nie za miesiąc, ale będzie lepiej. DUŻO lepiej

Ja w czwartek otwieram szampana i się cieszę. Pomimo tego, że nadal jestem sama, że wcale nie jest idealne i bardzo często miewam doły, to jednak będę świętować, że teraz - rok po tych wydarzeniach - to ja go nie chcę w moim życiu.

Przesyłam buziaki i dużo sił
Zawsze takie słowa są budujące dla nas wszystkich. Smacznego szampana w czwartek i trafienia tego jedynego
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-16, 22:33   #2380
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Laveitia Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny!

W przyszły czwartek mija dokładnie rok odkąd moja "miłość" stwierdziła, że już mnie w swoim życiu nie potrzebuje i nie chce. Zamiast się użalać nad sobą w ten dzień - mam zamiar otworzyć szampana i świętować rocznicę dnia, w którym zaczęło się moje nowe życie.

Było ciężko, pierwsze 3 miesiące po rozstaniu leżałam w łóżku. (Przez pierwszy tydzień leżałam i tylko patrzyłam się tępo w ścianę. Jadłam połowę jogurtu dziennie i nie miałam siły żeby wstać i iść do łazienki. Ilość wyjść z domu przez te 3 miesiące mogę policzyć na palcach jednej ręki (a wychodziłam i tak zmuszona do tego - najczęściej z rodzicami). Ile nocy przeryczałam, zasypiając w końcu z wyczerpania - nie zliczę. Co mi po nim zostało to depresja, zaburzenia odżywiania, wizyty u psychiatry, leki a teraz psychoterapia. Znienawidziłam siebie, swoje ciało, swój umysł. Myślałam, że jestem beznadziejna, nic nie warta i nie dość dobra dla niego. W końcu jak sam mi powiedział - "wierzy w to że spotka kogoś lepszego ode mnie".

Dlaczego Wam to piszę? Chciałam po prostu nakreślić w jakim byłam stanie i jak nisko upadłam. I choć wiem, że wiele z Was przeżyło o wiele więcej, macie gorsze doświadczenia ode mnie. To jednak chciałabym żebyście wiedziały, że jest nadzieja. Nie jutro, nie za tydzień, ani nawet nie za miesiąc, ale będzie lepiej. DUŻO lepiej

Ja w czwartek otwieram szampana i się cieszę. Pomimo tego, że nadal jestem sama, że wcale nie jest idealne i bardzo często miewam doły, to jednak będę świętować, że teraz - rok po tych wydarzeniach - to ja go nie chcę w moim życiu.

Przesyłam buziaki i dużo sił
Wszystkiego dobrego z okazji rocznicy, kochana! I obyś za rok nawet już nie pamiętała, że tyle wycierpiałaś, tylko była po prostu mega szczęśliwa
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-16, 22:35   #2381
Shawtty
Zakorzenienie
 
Avatar Shawtty
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wonderland
Wiadomości: 10 534
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Laveitia Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny!

W przyszły czwartek mija dokładnie rok odkąd moja "miłość" stwierdziła, że już mnie w swoim życiu nie potrzebuje i nie chce. Zamiast się użalać nad sobą w ten dzień - mam zamiar otworzyć szampana i świętować rocznicę dnia, w którym zaczęło się moje nowe życie.

Było ciężko, pierwsze 3 miesiące po rozstaniu leżałam w łóżku. (Przez pierwszy tydzień leżałam i tylko patrzyłam się tępo w ścianę. Jadłam połowę jogurtu dziennie i nie miałam siły żeby wstać i iść do łazienki. Ilość wyjść z domu przez te 3 miesiące mogę policzyć na palcach jednej ręki (a wychodziłam i tak zmuszona do tego - najczęściej z rodzicami). Ile nocy przeryczałam, zasypiając w końcu z wyczerpania - nie zliczę. Co mi po nim zostało to depresja, zaburzenia odżywiania, wizyty u psychiatry, leki a teraz psychoterapia. Znienawidziłam siebie, swoje ciało, swój umysł. Myślałam, że jestem beznadziejna, nic nie warta i nie dość dobra dla niego. W końcu jak sam mi powiedział - "wierzy w to że spotka kogoś lepszego ode mnie".

Dlaczego Wam to piszę? Chciałam po prostu nakreślić w jakim byłam stanie i jak nisko upadłam. I choć wiem, że wiele z Was przeżyło o wiele więcej, macie gorsze doświadczenia ode mnie. To jednak chciałabym żebyście wiedziały, że jest nadzieja. Nie jutro, nie za tydzień, ani nawet nie za miesiąc, ale będzie lepiej. DUŻO lepiej

Ja w czwartek otwieram szampana i się cieszę. Pomimo tego, że nadal jestem sama, że wcale nie jest idealne i bardzo często miewam doły, to jednak będę świętować, że teraz - rok po tych wydarzeniach - to ja go nie chcę w moim życiu.

Przesyłam buziaki i dużo sił
Cieszę się, że wyszłaś na prostą. Bardzo mi przykro, że to tak odbiło się na Twoim zdrowiu Chętnie napiłabym się z Tobą.

Od mojego rozstania minie niedługo 15 miesięcy. Dopiero po 8 miesiącach od rozstania przypomniałam sobie, że istnieją inni faceci. A dopiero teraz stało mi się obojętne, że dotyka innych i nie czuję już potrzeby być z nim w kontakcie.

Nasze rozstanie było rozsądne - postanowił zerwać, bo jako że dzieliła nas odległość równa 9 godzinom w pociągu, rzadko się widywaliśmy. Żadne z nas nie miało w planach, żeby przenieść się do miasta X lub Y. Choć on na początku mydlił mi oczy, że przeniesie się do mnie, bylebym zgodziła się rozpocząć taki związek na odległość.

Związek bez przyszłości. Dzieliło nas bardzo dużo, nie tylko odległość. Religia, zainteresowania, charakter, temperament... Ale mimo tych różnic dobrze się dogadywaliśmy, był moim przyjacielem.

Nie mogłam zaakceptować rozstania. Wciąż płakałam. W autobusie, na uczelni, w domu w dzień i w nocy. Nie byłam w stanie opisać bólu, który czułam.

Zostaliśmy w kontakcie, przyjaźniliśmy się. Z czasem relacja stała się dziwna. Znów pisaliśmy ze sobą całe dnie. Pisaliśmy sobie czułe słówka, niemalże wyznania. Bo miłość wciąż była. W końcu napisał, że poznał kogoś. Płakałam znów cały dzień... ale urwałam kontakt. Na niedługo. Jego nowa znajomość nie wypaliła, znów zaczęliśmy pisać. Ale potem już i ja zaczęłam interesować się innymi chłopakami. Gadaliśmy i o tym. On mówił też o nowych dziewczynach. A nagle przestaliśmy już rozmawiać. Po prostu.
I już nie gadamy. I ŻYJĘ!

Popełniłam straszny błąd! Gdybym uwierzyła w siebie, nie sądziłabym, że nie poradzę sobie bez rozmów z nim. A tak wpadłam w to błędne koło - nie byliśmy razem, ale rano chwytałam telefon i albo odczytywałam od niego słodkiego smsa na powitanie, albo to ja pisałam. Opowiadałam mu o wszystkim i... w takiej sytuacji trudno było ruszyć dalej choćby o krok.

Ale mam to już za sobą. I więcej nie dopuszczę do takiej sytuacji.
Shawtty jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-16, 22:46   #2382
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Shawtty Pokaż wiadomość
Popełniłam straszny błąd! Gdybym uwierzyła w siebie, nie sądziłabym, że nie poradzę sobie bez rozmów z nim. A tak wpadłam w to błędne koło - nie byliśmy razem, ale rano chwytałam telefon i albo odczytywałam od niego słodkiego smsa na powitanie, albo to ja pisałam. Opowiadałam mu o wszystkim i... w takiej sytuacji trudno było ruszyć dalej choćby o krok.

Ale mam to już za sobą. I więcej nie dopuszczę do takiej sytuacji.
No i super Nic nie dzieje się bez przyczyny, ale teraz przynajmniej masz już nowe doświadczenie na przyszłość
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-16, 23:32   #2383
night prowler
Zadomowienie
 
Avatar night prowler
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 1 514
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Laveitia gratuluję, że się pozbierałaś! Za tobą naprawdę ogromna robota i super, że teraz możesz cieszyć się jej owocami .


I po raz kolejny napiszę, że też jestem w tej drużynie, co sobie nie wyobraża dotykać ani całować jakiegoś nowego faceta. A przy okazji byłego tak samo, nie wyobrażam sobie dotykania go. Egzystuję w czyśćcu .




Mam z tego miejsca pytanie, raczej do dziewczyn już względnie ogarniętych:czy biją was po oczach bardzo nieudane, ciągnięte na siłę związki znajomych?

Bo mnie dużo mocniej, niż kiedyś. Nie to, że od razu chciałabym wszystkich rozwodzić , ale mam w otoczeniu dwie bardzo niedobrane pary w których kłótnia goni dramat i kiedyś po prostu widziałam, że jest niefajnie i bawiłam się w rozjemcę/udawałam niewidzialną jak się przy mnie kłócili a teraz mam dość. Tolerancja dla toksyków mi spadła i unikam wspólnego wychodzenia, albo idę do domu jak na rzadkim grupowym wyjściu zaczynają na siebie syczeć.

To samo mam z pijakami. Jeszcze niedawno starałam się być wyrozumiała, bo przecież samej zdarzało mi się przeginać. Wraz z ostatnim wyskokiem ex ta durna wyrozumiałość po prostu pękła. Wróciłam właśnie z baru, jeden z kolegów przyszedł na spotkanie tak pijany,że bełkotał. Oczywiście "po jednym kieliszku"... Reszta z nas była trzeźwa a miałam wrażenie, że jestem jedyną osobą, której to naprawdę przeszkadza. Jego żona niby się na początku zirytowała, poszło parę złośliwości i tyle. Pijemy dalej.

Nie wiem, chyba mam poczucie, że z gnoju naprawdę można się wyrwać, jeśli się ma odwagę spojrzeć prawdzie w oczy, podjąć decyzję i się jej trzymać. I jak widzę fajnych ludzi, którzy siebie wzajemnie, albo napędzając się %, ściągają w dół to mnie trzepie . Wygadałam się.
__________________
I'm feelin' posh so address me with an accent.
night prowler jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-16, 23:42   #2384
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez night prowler Pokaż wiadomość
Laveitia gratuluję, że się pozbierałaś! Za tobą naprawdę ogromna robota i super, że teraz możesz cieszyć się jej owocami .


I po raz kolejny napiszę, że też jestem w tej drużynie, co sobie nie wyobraża dotykać ani całować jakiegoś nowego faceta. A przy okazji byłego tak samo, nie wyobrażam sobie dotykania go. Egzystuję w czyśćcu .




Mam z tego miejsca pytanie, raczej do dziewczyn już względnie ogarniętych:czy biją was po oczach bardzo nieudane, ciągnięte na siłę związki znajomych?

Bo mnie dużo mocniej, niż kiedyś. Nie to, że od razu chciałabym wszystkich rozwodzić , ale mam w otoczeniu dwie bardzo niedobrane pary w których kłótnia goni dramat i kiedyś po prostu widziałam, że jest niefajnie i bawiłam się w rozjemcę/udawałam niewidzialną jak się przy mnie kłócili a teraz mam dość. Tolerancja dla toksyków mi spadła i unikam wspólnego wychodzenia, albo idę do domu jak na rzadkim grupowym wyjściu zaczynają na siebie syczeć.

To samo mam z pijakami. Jeszcze niedawno starałam się być wyrozumiała, bo przecież samej zdarzało mi się przeginać. Wraz z ostatnim wyskokiem ex ta durna wyrozumiałość po prostu pękła. Wróciłam właśnie z baru, jeden z kolegów przyszedł na spotkanie tak pijany,że bełkotał. Oczywiście "po jednym kieliszku"... Reszta z nas była trzeźwa a miałam wrażenie, że jestem jedyną osobą, której to naprawdę przeszkadza. Jego żona niby się na początku zirytowała, poszło parę złośliwości i tyle. Pijemy dalej.

Nie wiem, chyba mam poczucie, że z gnoju naprawdę można się wyrwać, jeśli się ma odwagę spojrzeć prawdzie w oczy, podjąć decyzję i się jej trzymać. I jak widzę fajnych ludzi, którzy siebie wzajemnie, albo napędzając się %, ściągają w dół to mnie trzepie . Wygadałam się.
1) Tak, też tak mam. Nie jest tak, że życzę komuś źle, bo sama jestem tu, gdzie jestem. Nie. Ale np. koleżanka przeprowadza się teraz na dniach do chłopaka (jakoś po 3-4 latach związku na odległość). I jak tak słucham jak oni się żrą o totalne pierdoły i w ogóle, jaki on jest na nią obojętny, a ona jaka jest wymagająca ponad stan to już sobie myślę, że dobrze nie będzie. I jeszcze kilka takich par się znajdzie... ALE. Po tym wszystkim zobaczyłam inną rzecz również. Tak jak związek mojego brata z narzeczoną uważałam za jałowy, jakiś taki 'jak stare małżeństwo' (durny ex mi ich tak przedstawił i wtedy zaczęłam tak na nich patrzeć ), tak teraz widzę, jak powinien wyglądać NORMALNY, zdrowy związek. I zazdroszczę im niemiłosiernie i bardzo się ciesze ich szczęściem, teraz tak w pełni
2) Przez ojca zawsze miałam awersję do osób nadmiernie pijących, a już jak ktoś bliski nadużywał to w ogóle był dramat. Po ex pogłębiło mi się to razy cztery i teraz działam niczym alkomat. Bez kitu. Przeraża mnie to i chyba będę musiała to przerobić na jakiejś terapii, w sensie z tych wiecie, al-anon albo co
A tak poza tym - czyściec, no jak zwykle trafiłaś w punkt, idealne określenie tego stanu
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 00:04   #2385
Gwiazdeczka223
Zakorzenienie
 
Avatar Gwiazdeczka223
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 819
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Laveitia Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny!

W przyszły czwartek mija dokładnie rok odkąd moja "miłość" stwierdziła, że już mnie w swoim życiu nie potrzebuje i nie chce. Zamiast się użalać nad sobą w ten dzień - mam zamiar otworzyć szampana i świętować rocznicę dnia, w którym zaczęło się moje nowe życie.

Było ciężko, pierwsze 3 miesiące po rozstaniu leżałam w łóżku. (Przez pierwszy tydzień leżałam i tylko patrzyłam się tępo w ścianę. Jadłam połowę jogurtu dziennie i nie miałam siły żeby wstać i iść do łazienki. Ilość wyjść z domu przez te 3 miesiące mogę policzyć na palcach jednej ręki (a wychodziłam i tak zmuszona do tego - najczęściej z rodzicami). Ile nocy przeryczałam, zasypiając w końcu z wyczerpania - nie zliczę. Co mi po nim zostało to depresja, zaburzenia odżywiania, wizyty u psychiatry, leki a teraz psychoterapia. Znienawidziłam siebie, swoje ciało, swój umysł. Myślałam, że jestem beznadziejna, nic nie warta i nie dość dobra dla niego. W końcu jak sam mi powiedział - "wierzy w to że spotka kogoś lepszego ode mnie".

Dlaczego Wam to piszę? Chciałam po prostu nakreślić w jakim byłam stanie i jak nisko upadłam. I choć wiem, że wiele z Was przeżyło o wiele więcej, macie gorsze doświadczenia ode mnie. To jednak chciałabym żebyście wiedziały, że jest nadzieja. Nie jutro, nie za tydzień, ani nawet nie za miesiąc, ale będzie lepiej. DUŻO lepiej

Ja w czwartek otwieram szampana i się cieszę. Pomimo tego, że nadal jestem sama, że wcale nie jest idealne i bardzo często miewam doły, to jednak będę świętować, że teraz - rok po tych wydarzeniach - to ja go nie chcę w moim życiu.

Przesyłam buziaki i dużo sił

Życzę Ci wszystkiego dobrego, żeby każdy dzień był lepszy niż poprzedni, żebyś znalazła kogoś kogo pokochasz i kto pokocha Ciebie i żebyś była szczęśliwa Możesz być dumna z siebie że mimo depresji wyszłaś z tego, jesteś silniejsza, mądrzejsza i bogatsza w doświadczenie.

Lubię czytać takie historie, bo dają nadzieję że ta pustka którą teraz odczuwam minie.
__________________
Wymiana
Gwiazdeczka223 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 00:13   #2386
Shawtty
Zakorzenienie
 
Avatar Shawtty
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wonderland
Wiadomości: 10 534
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
No i super Nic nie dzieje się bez przyczyny, ale teraz przynajmniej masz już nowe doświadczenie na przyszłość
Dzięki za miłe słowa
Shawtty jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 00:16   #2387
night prowler
Zadomowienie
 
Avatar night prowler
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 1 514
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

nyana super, że ci się tak mocno zmieniła perspektywa na związki, to jest ekstra znak na przyszłość

A co do tego drugiego, to myślę, że masz rację i potrzebujesz się przegryźć przez temat "ja i alkohol", bo demonizowanie i taka nadmierna czujność to ekstremum takie samo jak wybiórcza ślepota i pobłażliwość. Jakbyś przeskoczyła z jednej mańki w drugą a rozsądek jest pośrodku . Mądra z ciebie babka i uważam, że jak emocje opadną wszystko sobie ułożysz .
__________________
I'm feelin' posh so address me with an accent.
night prowler jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 00:25   #2388
michalova
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 2 624
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Gwiazdeczka - też czułam ponizenie. Na początku. Później przetłumaczyłam sobie, że to że mnie zdradził znaczy tylko tyle że on jest dupkiem. Absolutnie nie znaczy to że jestem gorsza od niej. Ale na początku czułam się jak takie nic...
Co do pocałunków z innym. Też czuję że może być to dla mnie problem. I też wydaje mi się to jakieś obrzydliwe. Ale myślę, że jak będzie odpowiedni moment, to przestaniemy tak myśleć. Teraz po prostu nie jesteśmy na to gotowe i tyle
Nyana - co za BUC!!!! Jak on mógł coś takiego w ogóle napisać. Masakra. :-( ostatni raz widziałam od Ciebie post, że za tym płaczesz. Niepotrzebne Ci fiszki z cytatami, wystarczą jego wiadomości. Jakim trzeba być podłym człowiekiem żeby coś takiego napisać/powiedzieć!!!!
Laveitia - napiję się z Tobą
__________________
.
michalova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 00:47   #2389
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez night prowler Pokaż wiadomość
nyana super, że ci się tak mocno zmieniła perspektywa na związki, to jest ekstra znak na przyszłość

A co do tego drugiego, to myślę, że masz rację i potrzebujesz się przegryźć przez temat "ja i alkohol", bo demonizowanie i taka nadmierna czujność to ekstremum takie samo jak wybiórcza ślepota i pobłażliwość. Jakbyś przeskoczyła z jednej mańki w drugą a rozsądek jest pośrodku . Mądra z ciebie babka i uważam, że jak emocje opadną wszystko sobie ułożysz .
Dziękuję za skuteczne podbudowanie mojego morale Jeśli uda mi się zainstalować w Gduńsku to tam poszukam takiej pomocy, bo w obecnym mieście powiatowym to tak słabo z tym tematem (w sensie współuzależnienie/DDA)

Cytat:
Napisane przez michalova Pokaż wiadomość
Nyana - co za BUC!!!! Jak on mógł coś takiego w ogóle napisać. Masakra. :-( ostatni raz widziałam od Ciebie post, że za tym płaczesz. Niepotrzebne Ci fiszki z cytatami, wystarczą jego wiadomości. Jakim trzeba być podłym człowiekiem żeby coś takiego napisać/powiedzieć!!!!
Ah, kochana. To jest tylko kropla w morzu tego, co usłyszałam od niego 'na koniec' Dlatego też te najbardziej dobijające wiadomości trzymam właśnie na takie spadki 'formy' (inna sprawa, że przy awanturach wcale lepiej go nie traktowałam, ale przynajmniej byłam w stanie go za to przeprosić, więc tak, nieskromnie, ale czuję się lepsza. Bo ja przynajmniej żałuję swoich słów i czynów, tutaj mamy człowieka bez skazy).
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'

Edytowane przez nyana89
Czas edycji: 2016-07-17 o 00:53
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 10:27   #2390
Jask
Raczkowanie
 
Avatar Jask
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 55
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Dziewczyny! Jeszcze niedawno wylewałam tutaj swoje smutki po rozstaniu, ale już od 1,5 miesiąca wszystko obróciło się o 180 stopni!

Może to zabrzmi banalnie, ale najlepszym sposobem dla mnie, żeby zapomnieć okazała się nowa miłość To właśnie mnie spotkało i jestem teraz bardzo szczęśliwa.

Życzę żeby Wam też się to przytrafiło
__________________
Jedyne granice to twe w Twojej głowie...
Jask jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 11:15   #2391
michalova
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 2 624
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Nyana - szukaj pomocy, dobrze Ci to zrobi. Nawet nie chodzi o relacje damsko-meskie ale o Ciebie w ogóle a co do tych jego tekstów na koniec... Faceta podobno poznaje się po tym jak kończy, a nie zaczyna
Jask - nowa miłość po 1,5 miesiąca? Gratuluję, że się tak szybko wyzbierałaś. Ja chyba nie umiałabym tak szybko. Na pewno nie. Jestem 3,5 miesiąca po rozstaniu, a wydaje mi się, że to wszystko jest takie świeże. Nie boli mnie to jakoś bardzo, ale mam wrażenie, że tak do końca to jeszcze nie minęło. A Tobie życzę dużo szczęścia
__________________
.
michalova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 11:25   #2392
Gwiazdeczka223
Zakorzenienie
 
Avatar Gwiazdeczka223
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 819
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Jask Pokaż wiadomość
Dziewczyny! Jeszcze niedawno wylewałam tutaj swoje smutki po rozstaniu, ale już od 1,5 miesiąca wszystko obróciło się o 180 stopni!

Może to zabrzmi banalnie, ale najlepszym sposobem dla mnie, żeby zapomnieć okazała się nowa miłość To właśnie mnie spotkało i jestem teraz bardzo szczęśliwa.

Życzę żeby Wam też się to przytrafiło
Gratuluję i bardzo zazdroszczę

Może opowiesz coś więcej? Jak się poznaliście, jaki on jest? Uwielbiam takie historie
__________________
Wymiana
Gwiazdeczka223 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 11:54   #2393
Jask
Raczkowanie
 
Avatar Jask
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 55
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez michalova Pokaż wiadomość
Nyana - szukaj pomocy, dobrze Ci to zrobi. Nawet nie chodzi o relacje damsko-meskie ale o Ciebie w ogóle a co do tych jego tekstów na koniec... Faceta podobno poznaje się po tym jak kończy, a nie zaczyna
Jask - nowa miłość po 1,5 miesiąca? Gratuluję, że się tak szybko wyzbierałaś. Ja chyba nie umiałabym tak szybko. Na pewno nie. Jestem 3,5 miesiąca po rozstaniu, a wydaje mi się, że to wszystko jest takie świeże. Nie boli mnie to jakoś bardzo, ale mam wrażenie, że tak do końca to jeszcze nie minęło. A Tobie życzę dużo szczęścia
michalova - może źle się wyraziłam. Miałam na myśli, że od 1,5 miesiąca jestem w nowym związku. A po poprzednim dochodziłam do siebie mniej więcej 5 miesięcy...

Gwiazdeczka223 - Dziękuję No więc poznaliśmy się przez Tindera :P
Wcześniej trochę sceptycznie do tego podchodziłam, ale stwierdziłam, że jednak spróbuję. Jest to mój pierwszy związek z osobą poznaną przez internet i muszę przyznać, że póki co jest cudownie! (Oczywiście nie ma reguły), myślę, że trzeba tak długo szukać aż się w końcu trafi na "tę" osobę.
Póki co wszystko wskazuje, że on jest "tą" osobą. Super się rozumiemy, nie mamy żadnych problemów z komunikacją, mamy wiele wspólnych zainteresowań (ale również każdy ma swoje własne zainteresowania), itp itd. Mogłabym tak bez końca opowiadać
__________________
Jedyne granice to twe w Twojej głowie...
Jask jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 12:02   #2394
Gwiazdeczka223
Zakorzenienie
 
Avatar Gwiazdeczka223
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 819
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Jask Pokaż wiadomość
michalova - może źle się wyraziłam. Miałam na myśli, że od 1,5 miesiąca jestem w nowym związku. A po poprzednim dochodziłam do siebie mniej więcej 5 miesięcy...

Gwiazdeczka223 - Dziękuję No więc poznaliśmy się przez Tindera :P
Wcześniej trochę sceptycznie do tego podchodziłam, ale stwierdziłam, że jednak spróbuję. Jest to mój pierwszy związek z osobą poznaną przez internet i muszę przyznać, że póki co jest cudownie! (Oczywiście nie ma reguły), myślę, że trzeba tak długo szukać aż się w końcu trafi na "tę" osobę.
Póki co wszystko wskazuje, że on jest "tą" osobą. Super się rozumiemy, nie mamy żadnych problemów z komunikacją, mamy wiele wspólnych zainteresowań (ale również każdy ma swoje własne zainteresowania), itp itd. Mogłabym tak bez końca opowiadać
No to super, bardzo się cieszę i mam nadzieję że mnie kiedyś też spotka coś takiego Kiedyś przeglądałam profile facetów z mojego miasta na sympatii, ale że tak powiem nikt mi się nawet nie podobał z wyglądu.


Ja dziś miałam sen który mnie częściowo uleczył. Śniło mi się że uprawiam seks i był to najlepszy seks w życiu, czułam takie pożądanie i uczucie jakiego nie czułam nigdy wcześniej Nie muszę chyba dodawać że nie był to mój były? W sumie nie wiem kim był facet ze snu, jakimś bezimiennym brunetem chyba. Obudziłam się tak zadowolona jak nie byłam baaaaaardzo dawno
__________________
Wymiana
Gwiazdeczka223 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 12:09   #2395
night prowler
Zadomowienie
 
Avatar night prowler
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 1 514
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Jask Pokaż wiadomość
michalova - może źle się wyraziłam. Miałam na myśli, że od 1,5 miesiąca jestem w nowym związku. A po poprzednim dochodziłam do siebie mniej więcej 5 miesięcy...

Gwiazdeczka223 - Dziękuję No więc poznaliśmy się przez Tindera :P
Wcześniej trochę sceptycznie do tego podchodziłam, ale stwierdziłam, że jednak spróbuję. Jest to mój pierwszy związek z osobą poznaną przez internet i muszę przyznać, że póki co jest cudownie! (Oczywiście nie ma reguły), myślę, że trzeba tak długo szukać aż się w końcu trafi na "tę" osobę.
Póki co wszystko wskazuje, że on jest "tą" osobą. Super się rozumiemy, nie mamy żadnych problemów z komunikacją, mamy wiele wspólnych zainteresowań (ale również każdy ma swoje własne zainteresowania), itp itd. Mogłabym tak bez końca opowiadać

Super, ja zawsze wchodzę na wątek z nadzieją, że jakaś nowa pozytywna historia się pojawi. Czuję się, jakby ktoś z mojej drużyny strzelił hattricka czy coś .
__________________
I'm feelin' posh so address me with an accent.
night prowler jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 12:25   #2396
RaspberryLove
Raczkowanie
 
Avatar RaspberryLove
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 51
GG do RaspberryLove
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cześć dziewczyny. Byłam tu ostatnio ponad rok temu, gdzieś w okolicach sierpnia. W grudniu poznałam fajnego faceta przez tindera i sądziłam, że prędko tu nie zajrzę, bo było bardzo dobrze. Jednak się dość mocno myliłam. Właśnie się rozstaliśmy i wg mnie przez głupotę mnie zostawił.

Zrobiłam mu awanturę o to, że na dzień przed wyjazdem jego znajomi zrezygnowali przez co nie ma szans na wyjazd. Przyznaję, że przesadziłam, ale w tym czasie nałożyło się znacznie więcej poważnych rzeczy niż tylko to, więc po prostu puściły mi nerwy, więc przeprosiłam. On przez to stwierdził, że nie wie jak się ma z tym czuć, ale dwa dni potem przyjechał i niby było w porządku, ale chyba chciał tylko wykorzystać okazję, a ja się głupio zgodziłam myśląc, że mu przeszło. Ostatecznie zerwał twierdząc, że po tej awanturze coś w nim pękło i on nie da rady dłużej być w tym związku. Okazało się, że zaczęła mu przeszkadzać odległość, całe 40km i to, że się zrobiłam cicha (wynikało to z lekkiego doła i innych problemów). Pomijam fakt, że przez te 7 miesięcy wszystko było w porządku i tak jak powinno być w szczęśliwym związku aż do momentu tej kłótni. Jedyny problem jaki mieliśmy to to, że jego rodzice mnie nie akceptowali. Byłam jego pierwszą poważną kobietą, bo każde poprzednie jego próby związków kończyły się na 1-2 tygodni.

Jest mi przykro i to strasznie, bo moje uczucia wobec niego były bardzo silne, bo sądziłam, że trafiłam na skarb. Mam nadzieję, że tylko popłaczę kilka dni i jakoś się ostatecznie pozbieram

Moja znajoma, która się o tym dowiedziała przyznała się, że domyślała się, że u mnie tak to skończy, bo widziała u niego syndrom jedynaka i zwykle było tak jak on tego chciał, i za bardzo trzymał się matki.

Edytowane przez RaspberryLove
Czas edycji: 2016-07-17 o 13:23
RaspberryLove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 13:29   #2397
nAyu
Raczkowanie
 
Avatar nAyu
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 176
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Hej dziewczyny, chciałam się Wam wyżalić, ale chyba za dużo szczegółow ujawniłam... dlatego edytuję. Rozstaliśmy się 1,5 tygodnia temu, mam dziś kryzys, jestem na niego wściekła do granic mozliwości i czuję się jak zabawka, która była fajna dopóki nie zaczęła domagać się konkretów. Dobrze, że dziś niedizela, bo cały weekend towarzyszyła mi myśl, czy on już poszedł wyrywac inne czy jeszcze nie. Wiem, że to nie miało sensu, że to był Piotruś Pan, a mimo to boli.
__________________
There is only one person who could ever make you happy, and that person is you.

Edytowane przez nAyu
Czas edycji: 2016-07-17 o 14:16
nAyu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 14:19   #2398
Shawtty
Zakorzenienie
 
Avatar Shawtty
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wonderland
Wiadomości: 10 534
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

nAyu, różyczka dla Ciebie

Dobrze, że zakończyłaś ten związek bez przyszłości. Facet to już stary koń, a dalej nierozgarnięty maminsynek, który lubi się nad sobą użalać - och, taki ja biedny, już przez te złe kobiety nie mam w sobie uczuć. Eh.

Lekkoduch, który flirtował aż miło. Niewarty uwagi. Jego była miała rację.

Wiesz, i tak długo wytrzymałaś, bo spotykaliście się kawałek czasu i spędzaliście ze sobą dość dużo czasu i dziwię się, że rozmowa o uczuciach była przeprowadzona dopiero teraz.

Aż przypomniało mi się, co kiedyś usłyszałam od byłego:
- nie kocham cię tak bardzo jak ty mnie.

---------- Dopisano o 14:17 ---------- Poprzedni post napisano o 14:09 ----------

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Wkleję Ci jedną z wiadomości od mojego ex po rozstaniu: 'i co, pewnie znów ryczysz? taka żałosna własnie jesteś. Nienawidzę Cię ☠☠☠☠a! I obyś zawsze żałowała że straciłaś kogoś takiego jak ja, bo nie jesteś nic warta. Wreszcie mam spokuj, nie piję nawet nie palę, biegam, hahahahaha. A Ty obyś się zawsze zastanawiała czy tak wlasnie jest, czy sie zmieniłem. Wypierdalaj z mojego życia'.
Cóż, mogę pogratulować Ci tylko bardziej ogarniętego towarzystwa męskiego, które taki nie myśli
Mam nadzieję, że już się trochę pozbierałaś po rozstaniu? Bo facet jest poniżej jakiegokolwiek poziomu i chętnie bym mu teraz sama w twarz przywaliła.

---------- Dopisano o 14:19 ---------- Poprzedni post napisano o 14:17 ----------

nAyu, boisz się, że ktoś Cię zidentyfikuje po tym poście? Czy że ktoś Cię będzie jakoś strasznie oceniać?

Od tego jest wątek, żeby się wygadać
Shawtty jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 14:22   #2399
nAyu
Raczkowanie
 
Avatar nAyu
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 176
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Dzięki kochana . Edytowałam wpis, bo kurde bałam się, że za dużo szczegółow ujawniam. Będę stopniowo to opisywać, po fragmentach chyba ciężej będzie poznać, a jak pisałam - on ma mase koleżanek, nie chciałabym, żeby to co pisze do niego dotarło, a nidgy nie wiesz na kogo trafisz w necie . On nawet nie wie, że ja czytałam jego flirty z koleżankami, może kiedyś mu o tym powiem, ale jeszcze nie teraz, teraz nie chce go w ogole widzieć. A cyctat idealny, dokładnie to samo mi powiedział - "widzę, że nie jestem tak zaangażowany jak Ty".

A najlepsze jest to, że gdybym ja nie pękła, to nadal byśmy sobie tak tkwili w tym układnie dla niego idealnym, dla mnie mniej, bo przecież jemu było wygodnie. To ja sie męczyłam i od dwóch miesięcy nie spałam i nie jadłam.
__________________
There is only one person who could ever make you happy, and that person is you.

Edytowane przez nAyu
Czas edycji: 2016-07-17 o 14:25
nAyu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-17, 14:23   #2400
Shawtty
Zakorzenienie
 
Avatar Shawtty
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wonderland
Wiadomości: 10 534
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez RaspberryLove Pokaż wiadomość
przez głupotę mnie zostawił.

Zrobiłam mu awanturę o to, że na dzień przed wyjazdem jego znajomi zrezygnowali przez co nie ma szans na wyjazd. Przyznaję, że przesadziłam, ale w tym czasie nałożyło się znacznie więcej poważnych rzeczy niż tylko to, więc po prostu puściły mi nerwy, więc przeprosiłam. On przez to stwierdził, że nie wie jak się ma z tym czuć, ale dwa dni potem przyjechał i niby było w porządku, ale chyba chciał tylko wykorzystać okazję, a ja się głupio zgodziłam myśląc, że mu przeszło. Ostatecznie zerwał twierdząc, że po tej awanturze coś w nim pękło i on nie da rady dłużej być w tym związku. Okazało się, że zaczęła mu przeszkadzać odległość, całe 40km i to, że się zrobiłam cicha (wynikało to z lekkiego doła i innych problemów). Pomijam fakt, że przez te 7 miesięcy wszystko było w porządku i tak jak powinno być w szczęśliwym związku aż do momentu tej kłótni. Jedyny problem jaki mieliśmy to to, że jego rodzice mnie nie akceptowali. Byłam jego pierwszą poważną kobietą, bo każde poprzednie jego próby związków kończyły się na 1-2 tygodni.

Jest mi przykro i to strasznie, bo moje uczucia wobec niego były bardzo silne, bo sądziłam, że trafiłam na skarb. Mam nadzieję, że tylko popłaczę kilka dni i jakoś się ostatecznie pozbieram

Moja znajoma, która się o tym dowiedziała przyznała się, że domyślała się, że u mnie tak to skończy, bo widziała u niego syndrom jedynaka i zwykle było tak jak on tego chciał, i za bardzo trzymał się matki.
Skoro chłopiec się zafochał, bo dostał raz opiernicz, to w ogóle nie ma o czym mówić. Gówniarz i tyle. Chyba nie liczy na to, że go życie i partnerka będą pod kloszem trzymać żeby tylko jego dumy i uczuć nie zranić, a on będzie robić, co mu się podoba.

Nie wiem, ile macie lat, ale mnie kiedyś 19-letni ówczesny chłopak też robił jazdy, że ma AŻ 30 km do mnie i często podliczał, ile on musi na paliwo wydawać PRZEZE mnie

A skoro miałaś doła, a on zamiast Cię wspierać to jeszcze robił wyrzuty... no niech spada na drzewo.
Shawtty jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-09-20 18:48:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:37.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.