Rozstanie z facetem XXXV - Strona 85 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-07-25, 09:54   #2521
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

[1=694fcdf7a19624f07270486 17a838dcb1266be57_641ce80 216f07;63396351]Mój eks sam chciał walczyć, mówił że nie pozwoli mi odejść, że zrobi wszystko, a trzy dni później z płaczem powiedział, że on już nie potrafi Powiedział, że potrzebuje kilku dni, a jak odezwałam się do niego po tygodniu to mi napisał, że nie chce mnie znać więc..no [/QUOTE]

Hmmm.... Dojrzałość przede wszystkim
Za to mój postanowił się obrazić i nie odzywać cały dzień, po czym następnego dnia stwierdził, że to koniec, no i oczywiście jak to bywa z takim osobnikami, w twarz mi tego nie powiedział
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 10:30   #2522
whiteska
Raczkowanie
 
Avatar whiteska
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 150
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Witam dziewczyny, proszę o wsparcie

Jestem z chłopakiem pół roku, znamy się znacznie dłużej. Po jego początkowym (aż nadmiernym) zaangażowaniu, czułam ostatnio, że zaczął się stopniowo wycofywać. Nie wiem dlaczego. Być może dlatego, że teraz już ja jestem zaangażowana, ale uważam, że to normalne - wręcz zdrowe - po pół roku bycia razem. Rozmowę podjęłam raz, powiedział, że mi to wytłumaczy jak się zobaczymy i... oczywiście udał, że nie ma tematu.
Ostatnio cały tydzień chodził taki skwaszony, widziałam, że znowu się ode mnie odsuwa, jak się spotykaliśmy to każdy robił coś swojego, właściwie tylko siedzieliśmy w jednym pomieszczeniu. Niby wiem, że on ma teraz ciężki okres, bo nie może znaleźć pracy, ale widzę, że nie tylko o to chodzi.
W końcu powiedziałam, że chyba widzi, że nam się nie układa i żeby się nad nami zastanowił, bo nie chce tracić czasu i zaangażowania na coś co nie ma sensu. Powiedział, że widzi, ale żebym dała mu czas. Nagle zaczął się do mnie przytulać i mówić, że na pewno nie tracę bezsensownie energii i typowo dla niego próbował zbyć temat.

Rozmowa ta odbyła się wczoraj, od tego czasu nie gadaliśmy ze sobą. Przez ten dzień doszłam do wniosku, że nie będę mu dawać czasu. Że jeżeli on ma wątpliwości na tak wczesnym etapie znajomości to z tej maki chleba nie będzie. Mam zamiar mu powiedzieć, że albo się normalnie angażuje i jesteśmy razem albo żegnam, żadne rozmyślania nie wchodzą w grę.

Myślicie, że dobrze robię? Zdaję sobie sprawę, że postawienie sprawy na ostrzu noża raczej doprowadzi do rozstania i powoli się na to przygotowuję. Smutno mi, bo zależy mi na nim, ale wskrzeszanie trupa i tak nie miałoby sensu...
whiteska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 11:54   #2523
dotsx
Raczkowanie
 
Avatar dotsx
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 197
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sundaville Pokaż wiadomość
Hmmm.... Dojrzałość przede wszystkim
Za to mój postanowił się obrazić i nie odzywać cały dzień, po czym następnego dnia stwierdził, że to koniec, no i oczywiście jak to bywa z takim osobnikami, w twarz mi tego nie powiedział
A moj dzisiaj od rana wysyla wiadomosci jak to on bardzo przeprasza cytuje:
Wczoraj zrobilem cos niewybaczalnego I nie jestem z tego dumny. Gdy ty znowu zaczelas mi ufac I zaczelas patrzec na mnie tak jak kiedys ja znowu wszystko zniszczylem. Zniszczylem to dla jednej glupiej wiadomosci. Wiem ze bardzo czesto cie przepraszam I teraz te slowo nie ma dla Ciebie wiekszego znaczenia. Sprawilem ze plakalas. Zlamalem Ci serce i sprawilem Ci przykrosc. To nie jest na co zaslugujesz. Nie chce Ci mowic jak zle sie z tym czuje, ale wiedz ze tak jest. Gdy uslyszalem jak placzesz to dotarlo do mnie jak bardzo cie zranilem... zrozumialem co zrobilem. Zranilem cie znowu bez powodu "

no to sie chlop wylewny zrobil.. Powiem wam ze jak czytam teraz te wiadomosc to w sumie nie wierze w to co on tam pisze..

---------- Dopisano o 10:54 ---------- Poprzedni post napisano o 10:47 ----------

Cytat:
Napisane przez whiteska Pokaż wiadomość
Witam dziewczyny, proszę o wsparcie

Jestem z chłopakiem pół roku, znamy się znacznie dłużej. Po jego początkowym (aż nadmiernym) zaangażowaniu, czułam ostatnio, że zaczął się stopniowo wycofywać. Nie wiem dlaczego. Być może dlatego, że teraz już ja jestem zaangażowana, ale uważam, że to normalne - wręcz zdrowe - po pół roku bycia razem. Rozmowę podjęłam raz, powiedział, że mi to wytłumaczy jak się zobaczymy i... oczywiście udał, że nie ma tematu.
Ostatnio cały tydzień chodził taki skwaszony, widziałam, że znowu się ode mnie odsuwa, jak się spotykaliśmy to każdy robił coś swojego, właściwie tylko siedzieliśmy w jednym pomieszczeniu. Niby wiem, że on ma teraz ciężki okres, bo nie może znaleźć pracy, ale widzę, że nie tylko o to chodzi.
W końcu powiedziałam, że chyba widzi, że nam się nie układa i żeby się nad nami zastanowił, bo nie chce tracić czasu i zaangażowania na coś co nie ma sensu. Powiedział, że widzi, ale żebym dała mu czas. Nagle zaczął się do mnie przytulać i mówić, że na pewno nie tracę bezsensownie energii i typowo dla niego próbował zbyć temat.

Rozmowa ta odbyła się wczoraj, od tego czasu nie gadaliśmy ze sobą. Przez ten dzień doszłam do wniosku, że nie będę mu dawać czasu. Że jeżeli on ma wątpliwości na tak wczesnym etapie znajomości to z tej maki chleba nie będzie. Mam zamiar mu powiedzieć, że albo się normalnie angażuje i jesteśmy razem albo żegnam, żadne rozmyślania nie wchodzą w grę.

Myślicie, że dobrze robię? Zdaję sobie sprawę, że postawienie sprawy na ostrzu noża raczej doprowadzi do rozstania i powoli się na to przygotowuję. Smutno mi, bo zależy mi na nim, ale wskrzeszanie trupa i tak nie miałoby sensu...
Ehh jak ja bym chciala miec takie podejscie jak Ty

Mysle ze bardzo dobrze robisz... Przeciez nie bedziesz z kims na sile.. Wydaje mi sie ze powinnas z nim porozmawiac I powiedziec jak sie sprawy maja I nie dac mu zmieniac tematu..

Daj znac juz po, trzymam kciuki
dotsx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 12:08   #2524
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez whiteska Pokaż wiadomość
Witam dziewczyny, proszę o wsparcie

Jestem z chłopakiem pół roku, znamy się znacznie dłużej. Po jego początkowym (aż nadmiernym) zaangażowaniu, czułam ostatnio, że zaczął się stopniowo wycofywać. Nie wiem dlaczego. Być może dlatego, że teraz już ja jestem zaangażowana, ale uważam, że to normalne - wręcz zdrowe - po pół roku bycia razem. Rozmowę podjęłam raz, powiedział, że mi to wytłumaczy jak się zobaczymy i... oczywiście udał, że nie ma tematu.
Ostatnio cały tydzień chodził taki skwaszony, widziałam, że znowu się ode mnie odsuwa, jak się spotykaliśmy to każdy robił coś swojego, właściwie tylko siedzieliśmy w jednym pomieszczeniu. Niby wiem, że on ma teraz ciężki okres, bo nie może znaleźć pracy, ale widzę, że nie tylko o to chodzi.
W końcu powiedziałam, że chyba widzi, że nam się nie układa i żeby się nad nami zastanowił, bo nie chce tracić czasu i zaangażowania na coś co nie ma sensu. Powiedział, że widzi, ale żebym dała mu czas. Nagle zaczął się do mnie przytulać i mówić, że na pewno nie tracę bezsensownie energii i typowo dla niego próbował zbyć temat.

Rozmowa ta odbyła się wczoraj, od tego czasu nie gadaliśmy ze sobą. Przez ten dzień doszłam do wniosku, że nie będę mu dawać czasu. Że jeżeli on ma wątpliwości na tak wczesnym etapie znajomości to z tej maki chleba nie będzie. Mam zamiar mu powiedzieć, że albo się normalnie angażuje i jesteśmy razem albo żegnam, żadne rozmyślania nie wchodzą w grę.

Myślicie, że dobrze robię? Zdaję sobie sprawę, że postawienie sprawy na ostrzu noża raczej doprowadzi do rozstania i powoli się na to przygotowuję. Smutno mi, bo zależy mi na nim, ale wskrzeszanie trupa i tak nie miałoby sensu...
Cytat:
Napisane przez dotsx Pokaż wiadomość
A moj dzisiaj od rana wysyla wiadomosci jak to on bardzo przeprasza cytuje:
Wczoraj zrobilem cos niewybaczalnego I nie jestem z tego dumny. Gdy ty znowu zaczelas mi ufac I zaczelas patrzec na mnie tak jak kiedys ja znowu wszystko zniszczylem. Zniszczylem to dla jednej glupiej wiadomosci. Wiem ze bardzo czesto cie przepraszam I teraz te slowo nie ma dla Ciebie wiekszego znaczenia. Sprawilem ze plakalas. Zlamalem Ci serce i sprawilem Ci przykrosc. To nie jest na co zaslugujesz. Nie chce Ci mowic jak zle sie z tym czuje, ale wiedz ze tak jest. Gdy uslyszalem jak placzesz to dotarlo do mnie jak bardzo cie zranilem... zrozumialem co zrobilem. Zranilem cie znowu bez powodu "

no to sie chlop wylewny zrobil.. Powiem wam ze jak czytam teraz te wiadomosc to w sumie nie wierze w to co on tam pisze..
OMG... Czy jest na tym świecie facet, który potrafi ROZMAWIAĆ bo patrząc po moich doświadczeniach i po Waszych postach dziewczyny zaczynam w to wątpić...
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 12:21   #2525
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez whiteska Pokaż wiadomość
Witam dziewczyny, proszę o wsparcie

Jestem z chłopakiem pół roku, znamy się znacznie dłużej. Po jego początkowym (aż nadmiernym) zaangażowaniu, czułam ostatnio, że zaczął się stopniowo wycofywać. Nie wiem dlaczego. Być może dlatego, że teraz już ja jestem zaangażowana, ale uważam, że to normalne - wręcz zdrowe - po pół roku bycia razem. Rozmowę podjęłam raz, powiedział, że mi to wytłumaczy jak się zobaczymy i... oczywiście udał, że nie ma tematu.
Ostatnio cały tydzień chodził taki skwaszony, widziałam, że znowu się ode mnie odsuwa, jak się spotykaliśmy to każdy robił coś swojego, właściwie tylko siedzieliśmy w jednym pomieszczeniu. Niby wiem, że on ma teraz ciężki okres, bo nie może znaleźć pracy, ale widzę, że nie tylko o to chodzi.
W końcu powiedziałam, że chyba widzi, że nam się nie układa i żeby się nad nami zastanowił, bo nie chce tracić czasu i zaangażowania na coś co nie ma sensu. Powiedział, że widzi, ale żebym dała mu czas. Nagle zaczął się do mnie przytulać i mówić, że na pewno nie tracę bezsensownie energii i typowo dla niego próbował zbyć temat.

Rozmowa ta odbyła się wczoraj, od tego czasu nie gadaliśmy ze sobą. Przez ten dzień doszłam do wniosku, że nie będę mu dawać czasu. Że jeżeli on ma wątpliwości na tak wczesnym etapie znajomości to z tej maki chleba nie będzie. Mam zamiar mu powiedzieć, że albo się normalnie angażuje i jesteśmy razem albo żegnam, żadne rozmyślania nie wchodzą w grę.

Myślicie, że dobrze robię? Zdaję sobie sprawę, że postawienie sprawy na ostrzu noża raczej doprowadzi do rozstania i powoli się na to przygotowuję. Smutno mi, bo zależy mi na nim, ale wskrzeszanie trupa i tak nie miałoby sensu...
Tylko na co dać mu czas? Na zastanowienie się, co do Ciebie czuje? Jeśli tak to znaczy, że nie czuje do Ciebie nic większego, bo nad takimi sprawami nie ma co się zastanawiać. To się czuje albo nie. A jeżeli on po pół roku już ma wątpliwości to cudu nie ma co oczekiwać. Owszem, przywiązanie i przyzwyczajenie mogą u niego być, pewnie nawet całkiem mocno Cię lubi, ale... No właśnie. Plus to, co już wiem ze swojego doświadczenia, że krowa, która na początku dużo ryczy, mało mleka daje - mam tutaj na myśli to nadmierne, początkowe zaangażowanie, o którym piszesz. Nie wiem, czy to jest regułą, ale zauważyłam, że takich facetów nie warto brać na poważnie; facetów, którzy niemal serenady pod oknem wyśpiewują na początku, którzy zrobią wszystko, którzy nie opuszczą za nic w świecie i inne bajery. Także autorko, ja rozumiem, że Tobie zależy, ale skoro tak to wygląda i jeszcze koleś unika rozmów jak ognia to te jego przytulanki, moim zdaniem, są guzik warte
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 13:31   #2526
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sundaville Pokaż wiadomość
OMG... Czy jest na tym świecie facet, który potrafi ROZMAWIAĆ bo patrząc po moich doświadczeniach i po Waszych postach dziewczyny zaczynam w to wątpić...
Tez o tym pomyslalam! Ciesze sie, ze mam was, ze mam możliwość rozmowy z dziewczynami, ktore rozumieja, daja kopa, ale tez niestety przechodzą przez to samo.
A oni, faceci, ja nie wiem, chyba nie potrafią rozmawiac, wspolodczuwac, rozumieć jak bardzo ranią...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 16:39   #2527
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
Tez o tym pomyslalam! Ciesze sie, ze mam was, ze mam możliwość rozmowy z dziewczynami, ktore rozumieja, daja kopa, ale tez niestety przechodzą przez to samo.
A oni, faceci, ja nie wiem, chyba nie potrafią rozmawiac, wspolodczuwac, rozumieć jak bardzo ranią...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ja uważam, że to naturalne ludzie się rozstają, ale sposób w jaki to robią jest równie ważny i to jak traktują drugą osobę po rozstaniu. Oddajesz komuś kawałek życia, po to, aby na koniec ktoś traktował Cię jak jedno wielkie nic...

Mam za sobą cztery poważniejsze rozstania, dwa razy to ja kończyłam związek, dwa razy druga strona i nigdy nie zostałam potraktowana w taki sposób jak teraz, ani nigdy ja tak nie potraktowałam drugiej osoby. Kurcze, nikt nie jest z kamienia, jesteśmy ludźmi, którzy mają uczucia. Czy to tak trudno im pojąć
Ale co nas nie zabije to nas wzmocni
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 17:42   #2528
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sundaville Pokaż wiadomość
Ja uważam, że to naturalne ludzie się rozstają, ale sposób w jaki to robią jest równie ważny i to jak traktują drugą osobę po rozstaniu. Oddajesz komuś kawałek życia, po to, aby na koniec ktoś traktował Cię jak jedno wielkie nic...
Ja tak samo mowilam w rozmowach z przyjaciółmi i chyba tu tez o tym pisalam. Że kurcze no, ludzie się rozstaja, ale nie postępuje się w tak prostacki sposób wobec kogoś z kim bylo się tyle lat i przeciez kochalo... nie potrafilabym spojrzeć sobie w oczy gdybym tak postapila.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 18:02   #2529
dotsx
Raczkowanie
 
Avatar dotsx
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 197
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
Tez o tym pomyslalam! Ciesze sie, ze mam was, ze mam możliwość rozmowy z dziewczynami, ktore rozumieja, daja kopa, ale tez niestety przechodzą przez to samo.
A oni, faceci, ja nie wiem, chyba nie potrafią rozmawiac, wspolodczuwac, rozumieć jak bardzo ranią...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dopisuje sie do listy.. bez was dziewczyny to bym chyba drapala w sciany z tej tesknoty...

A co do facetow to chyba moze dopiero po rozstaniu, uswiadamiaja sobie co zrobili i jak bardzo kogos skrzywdzili

P.S a ja nadal sie trzymam mocno i nie odpisuje.. i mam nadzieje, ze wytrzymam!
dotsx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 18:25   #2530
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez dotsx Pokaż wiadomość
Dopisuje sie do listy.. bez was dziewczyny to bym chyba drapala w sciany z tej tesknoty...

A co do facetow to chyba moze dopiero po rozstaniu, uswiadamiaja sobie co zrobili i jak bardzo kogos skrzywdzili

P.S a ja nadal sie trzymam mocno i nie odpisuje.. i mam nadzieje, ze wytrzymam!
No ja liczyłam, że sobie uswiadomi. A tu wrecz przeciwnie, oznajmil, ze ma nową dziewczynę. Z dnia na dzień.

Trzymaj sie mocniutko

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 18:38   #2531
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez dotsx Pokaż wiadomość
Otoz, wyobrazcie sobie, ze moj "jeszcze-facet" przed swietami zeszlego roku calkiem niby przez przypadek pisal ze swoja byla. Ale pisal w taki sposob, ze dziewczyna wysylala mu swoje fotki w stroju "sniezynki"..a on zachwycony "chcac byc mily" napisal jej, ze tak oczywiscie pieknie wyglada ale lepiej byloby bez stanika...

A teraz najlepsze... ja, kobieta silna, majaca dobra prace, stawiajaca na nogi wlasna firme, pewna siebie i calkiem ladna WYBACZYLAM mu uwierzycie..? Wybaczylam mu, poniewaz przepraszal, zapewnial, ze nigdy w sposob seksualny o niej nie pomyslal, a to ze szly swieta, kazdemu nalezy sie druga szansa, postawilam wszystko na jedna karte i dalam dupkowi szanse.
Nie pierwsza i nie ostatnia taka niemądra, trudno, stało się. Następnym razem będziesz mądrzejsza
Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
zmienilo sie za to we mnie odbieranie innych ludzi. Zaczęłam wiecej rozmawiać, uśmiechać sie do ludzi, mimo ze robie to z wymuszeniem, ale z mysla o innych, próbuję nie denerwowac ludzi, a byc dla nich dobrą. I niewazne, czy tu chodzi o kogos kogo znam, czy o fryzjerke, pana w sklepie itd. Po prostu staram się czynić dobro. Nie wiem czy to rodzaj zeswirowania, czy zachodzi we mnie jakas zmiana.
To całkiem pozytywna zmiana!
Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
w listopadzie skończę 23lata. Przede mna ostani rok zaocznej magisterki z filologii angielskiej. Zaczelam rowniez rok konsultingu ekonomiczno rolniczego, ale wzielam dziekanke, bo dostalam prace, jako nauczycielka. Uczylam maluchy i pokochałam dzieciaki. Ale niestety reformy z 6latkami, jedynie roczny staz pracy i nie przedluzyli mi umowy. Rozmawiałam z dyrektorem tuz po rozstaniu i bylo mi tak cholernie obojętne to wszystko... teraz tak, na studia nie chce wrócić, bo nie chce mieszkac w Olsztynie na stale. Nie jest to tak wielkie miasto, zebym na niego nie wpadla... poza tym, zaczelo mnie ciagnac w strone biologii i chemii. Chciałabym pojsc albo na pielęgniarstwo, albo na ratownictwo medyczne. Z tym pierwszym moze byc problem, bo nie wiem czy zostanie uruchomione na uczelni, ktora wybralam. Ale mam nadzieje, ze ratownictwo i owszem. Tyle ze sa to kolejne lata studiów. No ale chociaż ciekawszych niz filologia. A no i chce tez złożyć papiery do szkoly policealnej na technika farmacji. A tak, zeby miec to chociaż w razie czego, bo z praca w zawodzie nauczyciela teraz bardzo ciezko. Ale chce ogłosić sie z korepetycjami. No i gdyby bylo malo to marzy mi sie ciagle od kilku lat bycie stewardessa. Wiec moze pojezdze na jakies rozmowy kwalifikacyjne? Zobaczymy. Takie plany mam obecnie w glowie.
Strasznie dużo planów, a czas już na konkretne działania.
Gdzie zamierzasz mieszkać w nowym semestrze, gdzie po studiach?
Jak zapewnisz sobie utrzymanie przez lata kolejnej nauki? Technik farmacji wymaga dużo czasu na naukę.
Cytat:
Napisane przez night prowler Pokaż wiadomość
Albo może z innej mańki- ściągnij sobie z netu rozpiskę jakiegoś wyzwania. Są różne, np. 100 zadań rysunkowych, albo z fotografii, albo rozpiska różnych rodzajów książek, jakie masz przeczytać w rok (to brzmi zabawnie, bo na przykład kategorie to: miękka okładka, coś sprzed II WŚ, cos dla nastolatków, okładka ze zwierzakiem itp. ). Będziesz mogła po kawałku coś odkreślać, angażować się w taką grę z samą sobą, to też uwalnia głowę i pokazuje jakiś progres w czasie .
Czytałam kiedyś bardzo rzeczowy artykuł na temat takich zabaw i ich wpływu na pracę mózgu, to naprawdę działa.
Ja też to polecam

W wypełnianiu czasu nie chodzi o spychanie emocji pod dywan, tylko o ich przeanalizowanie i zostawienie sprawy za sobą bez wałkowania dzień za dniem.
Cytat:
Napisane przez whiteska Pokaż wiadomość
Rozmowa ta odbyła się wczoraj, od tego czasu nie gadaliśmy ze sobą. Przez ten dzień doszłam do wniosku, że nie będę mu dawać czasu. Że jeżeli on ma wątpliwości na tak wczesnym etapie znajomości to z tej maki chleba nie będzie. Mam zamiar mu powiedzieć, że albo się normalnie angażuje i jesteśmy razem albo żegnam, żadne rozmyślania nie wchodzą w grę.
Myślicie, że dobrze robię? Zdaję sobie sprawę, że postawienie sprawy na ostrzu noża raczej doprowadzi do rozstania i powoli się na to przygotowuję. Smutno mi, bo zależy mi na nim, ale wskrzeszanie trupa i tak nie miałoby sensu...
Rozumiem, jak to jest mieć doła z powodu pracy i potrzebować wsparcia bliskiej osoby. To potrafi zabić radość z nowego związku, zresztą część dziewcząt z wątku została porzucona właśnie w dołku, a facet podał przyczynę "bo wiecznie byłaś smutna".

Czy Twój chciał takiego wsparcia od Ciebie? Spędzanie z kimś czasu i kontakt dużo nie kosztują, zwłaszcza w lecie, więc problemy finansowe nie powinny stanowić przeszkody. Czy wychodziłaś z inicjatywą, czy może siedziałaś koło niego i czekałaś na ruch z jego strony?

Nie chcę, żeby mój komentarz brzmiał oskarżycielsko, więc dopiszę, że jeśli uważasz, że za mało się stara o relację jak na ten staż związku, to zaufaj swojej intuicji. Pół roku to niedużo i nie ma się co męczyć ze sobą. Starań z pierwszego okresu związku nie bierz pod uwagę, bo na samym początku każdy się stara, a potem objawia się normalny charakter partnera Jeśli nie umie rozmawiać, to ciężko będzie przejść razem przez życie, jeśli pojawią się poważniejsze problemy, hipoteka, dziecko itp. Ideału nie znajdziesz, ale uważam, że każda z nas może znaleźć w związku spełnienie potrzeb i tego się trzymajmy.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 18:39   #2532
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Dla porzucającego związek nie kończy się z dnia na dzień, tylko już naprawdę długi czas wcześniej. I w momencie rozstania, zwłaszcza gdy odchodzą do innej, stajemy się dla nich nieprzyjemnym wspomnieniem, czymś, co wypierają ze swojej świadomości. Nie pamiętają o nas, bo teraz mają swoją nową, 'lepszą' ofiarę. I dopóki aniołki i motylki fruwają, dopóki jest pierdzenie serduszkami, dopóki nie zaczyna się proza dnia codziennego, pierwsze nieporozumienia, dopóty dla nich nie istniejemy. Zatem, jeśli w ogóle w eksiach przychodzi jakakolwiek chwila refleksji nad nami to zazwyczaj jest to moment, w którym my jesteśmy pogodzone z rozstaniem i żyjemy sobie na nowo, a ich 'lepsze i forever and ever' związki przechodzą kryzysy. Na szczęście wtedy to my już nie zajmujemy sobie głowy myślami o nich, więc status quo zostaje zachowany Ja tak to widzę.
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 19:17   #2533
dotsx
Raczkowanie
 
Avatar dotsx
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 197
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Dla porzucającego związek nie kończy się z dnia na dzień, tylko już naprawdę długi czas wcześniej. I w momencie rozstania, zwłaszcza gdy odchodzą do innej, stajemy się dla nich nieprzyjemnym wspomnieniem, czymś, co wypierają ze swojej świadomości. Nie pamiętają o nas, bo teraz mają swoją nową, 'lepszą' ofiarę. I dopóki aniołki i motylki fruwają, dopóki jest pierdzenie serduszkami, dopóki nie zaczyna się proza dnia codziennego, pierwsze nieporozumienia, dopóty dla nich nie istniejemy. Zatem, jeśli w ogóle w eksiach przychodzi jakakolwiek chwila refleksji nad nami to zazwyczaj jest to moment, w którym my jesteśmy pogodzone z rozstaniem i żyjemy sobie na nowo, a ich 'lepsze i forever and ever' związki przechodzą kryzysy. Na szczęście wtedy to my już nie zajmujemy sobie głowy myślami o nich, więc status quo zostaje zachowany Ja tak to widzę.
Na sama mysl, ze on teraz pisze do niej lub moglby sie z nia spotkac , skreca mnie od srodka
dotsx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 20:04   #2534
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Strasznie dużo planów, a czas już na konkretne działania.
Gdzie zamierzasz mieszkać w nowym semestrze, gdzie po studiach?
Jak zapewnisz sobie utrzymanie przez lata kolejnej nauki? Technik farmacji wymaga dużo czasu na naukę.
Zostaję w swoim domu rodzinnym. Wciaz tli sie nadzieja, ze on moze zmieni zdanie, ze cos drgnie... ale jest cisza z jego strony. A ja nie zniose, gdybym miala go spotkac z ta pinda, ktora go tak omamila. Nie chce byc w Olsztynie, nie umiem po tym wszystkim... No i tutaj, u mnie, znalazlam pielęgniarstwo, ratownictwo medyczne oraz technika farmacji. Te trzy drogi biorę pod uwagę. Chociaż nie czuję zbytniego entuzjazmu. Entuzjazm to mialam na zblizajaca sie jesien, gdy mieliśmy szukać mieszkania, wyobrazalismy sobie jakie bedzie...
Co do strony finansowej, to poki co jestem w domu. Jestem jedynaczka. Czuje sie tu bezpiecznie i chyba teraz potrzebuje tu zostac. Mam wiec dach nad glowa. Planuje udzielac korepetycji, moze znajde jakas prace w mniejszym wymiarze godzin, jesli dostane sie na któryś kierunek. Jesli nie, bede szukac pracy, stażu, czegokolwiek, byle do ludzi...
Cytat:
Napisane przez dotsx Pokaż wiadomość
Na sama mysl, ze on teraz pisze do niej lub moglby sie z nia spotkac , skreca mnie od srodka
Mam to samo! Az mi robi sie niedobrze, az nie potrafię w to uwierzyc, ze on, ze taki lojalny, taki kochany, a mógł tak zrobić...

nyanko mega madrze piszesz. Bo ja nie jestem w stanie dojsc sama do takich wnioskow. Po prostu wciaz nie mysle racjonalnie. Wciaz tli sie we mnie nadzieja...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 20:14   #2535
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
nyanko mega madrze piszesz. Bo ja nie jestem w stanie dojsc sama do takich wnioskow. Po prostu wciaz nie mysle racjonalnie. Wciaz tli sie we mnie nadzieja...
Kochana, wierz mi, też mam jeszcze spadki nastroju i takie upierdliwe myśli o ex i jego nowej, dzisiaj na przykład miałam taki spadek. Ale to właśnie dziewczyny z wizażu otworzyły mi oczy najbardziej, potem rodzina i znajomi, potem psycholog. Zobaczysz, też do takiego momentu dojdziesz, tylko musisz sama siebie przekonać, że ten facet naprawdę nie jest takiego maltretowania siebie wart. I spojrzysz na niego wreszcie jak na dziada, który ma Ciebie gdzieś, a skoro ma Ciebie gdzieś, to po co po nim płakać i rujnować zdrowie, czas młodości? A potem zaczniesz przechodzić do obojętności. Nie zapomnisz o nim pewnie nigdy, ale będziesz potrafiła żyć bez niego, ba, żyć z kimś innym. Nie powiem Ci kiedy to się wydarzy, ale jeśli przestaniesz na niego czekać, przekonasz siebie, że nie warto, wtedy już pójdzie z górki. I tego Ci z całego serca życzę, bo mi się strasznie przykro robi, gdy widzę, jak się cały czas z tym męczysz Ale WIEM, że przyjdzie czas i powiesz DOŚĆ
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 20:22   #2536
dotsx
Raczkowanie
 
Avatar dotsx
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 197
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość

Mam to samo! Az mi robi sie niedobrze, az nie potrafię w to uwierzyc, ze on, ze taki lojalny, taki kochany, a mógł tak zrobić...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wiem.. i to jest wlasnie najgorsze, ze nigdby bysmy sie po kims kto kochal nie spodziewaly, ze juz na sam koniec potraktuje nas w taki sposob.


Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Ale WIEM, że przyjdzie czas i powiesz DOŚĆ
Ahhh.. jak mi sie marzy aby ten CZAS wlasnie nadszedl juz dzis
dotsx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 23:17   #2537
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Kochana, wierz mi, też mam jeszcze spadki nastroju i takie upierdliwe myśli o ex i jego nowej, dzisiaj na przykład miałam taki spadek. Ale to właśnie dziewczyny z wizażu otworzyły mi oczy najbardziej, potem rodzina i znajomi, potem psycholog. Zobaczysz, też do takiego momentu dojdziesz, tylko musisz sama siebie przekonać, że ten facet naprawdę nie jest takiego maltretowania siebie wart. I spojrzysz na niego wreszcie jak na dziada, który ma Ciebie gdzieś, a skoro ma Ciebie gdzieś, to po co po nim płakać i rujnować zdrowie, czas młodości? A potem zaczniesz przechodzić do obojętności. Nie zapomnisz o nim pewnie nigdy, ale będziesz potrafiła żyć bez niego, ba, żyć z kimś innym. Nie powiem Ci kiedy to się wydarzy, ale jeśli przestaniesz na niego czekać, przekonasz siebie, że nie warto, wtedy już pójdzie z górki. I tego Ci z całego serca życzę, bo mi się strasznie przykro robi, gdy widzę, jak się cały czas z tym męczysz Ale WIEM, że przyjdzie czas i powiesz DOŚĆ
Kochana Nyanko, wiesz, że mogę Cię słuchać, a raczej czytać bez konca? bardzo chcę wierzyć, że wreszcie tak będzie. Bo sama widzisz, ze tkwie w etapie zludnej nadziei, ze mu sie odmieni.

dotsx no wlasnie. Ale niestety, tak to juz paskudnie jest skonstruowane, że rania nas najbardziej ci, których najmocniej kochamy.

I Tobie, i sobie życzę, żeby ten czas, dobry czas, dla nas nadszedł

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez alex1231
Czas edycji: 2016-07-25 o 23:20
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-25, 23:23   #2538
694fcdf7a19624f0727048617a838dcb1266be57_641ce80216f07
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 8 503
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Kochana, wierz mi, też mam jeszcze spadki nastroju i takie upierdliwe myśli o ex i jego nowej, dzisiaj na przykład miałam taki spadek. Ale to właśnie dziewczyny z wizażu otworzyły mi oczy najbardziej, potem rodzina i znajomi, potem psycholog. Zobaczysz, też do takiego momentu dojdziesz, tylko musisz sama siebie przekonać, że ten facet naprawdę nie jest takiego maltretowania siebie wart. I spojrzysz na niego wreszcie jak na dziada, który ma Ciebie gdzieś, a skoro ma Ciebie gdzieś, to po co po nim płakać i rujnować zdrowie, czas młodości? A potem zaczniesz przechodzić do obojętności. Nie zapomnisz o nim pewnie nigdy, ale będziesz potrafiła żyć bez niego, ba, żyć z kimś innym. Nie powiem Ci kiedy to się wydarzy, ale jeśli przestaniesz na niego czekać, przekonasz siebie, że nie warto, wtedy już pójdzie z górki. I tego Ci z całego serca życzę, bo mi się strasznie przykro robi, gdy widzę, jak się cały czas z tym męczysz Ale WIEM, że przyjdzie czas i powiesz DOŚĆ
Właśnie coś takiego potrzebowałam dzisiaj przeczytać. Szczególnie, że właśnie z wielkim niedowierzaniem stwierdziłam, że od kilku godzin nie myślałam o eksie. Zawsze gdzieś tam był w głowie, a teraz nic i to uczucie takiej momentalnej wolności jest piękne
694fcdf7a19624f0727048617a838dcb1266be57_641ce80216f07 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-26, 08:21   #2539
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Hej, można dołączyć? Nie znam Was i nie czytałam waszych postów, ale potrzebuje wsparcia. Może powiem coś o sobie. Nazywam się Gabi, mam 21 lat i wczoraj rozstałam się z facetem po półtora roku związku. Boli mnie to bardzo, zwłaszcza, że ja go ciągle kocham, a on chciał się rozstać bo się wypalił. Nasz związek powstał z przyjaźni i mój chłopak chce, żeby ta przyjaźń została między nami zachowana, ja też tego chce w pewien sposób, zwłaszcza, że jesteśmy na jednej uczelni, na tym samym roku... Ale jest mi tak trudno i ciężko, bo miałam z nim wspólne plany, a teraz czuję się, jakbym żyła nie swoim życiem i nie wiem, co ze sobą zrobić. Przyjmiecie mnie do siebie? Dodam, że to był mój pierwszy i jedyny związek, mieszkaliśmy też przez cały poprzedni rok razem. Nie wiem jak poradzić sobie bez jego obecności.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez sandrasandia
Czas edycji: 2016-07-26 o 08:24
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-26, 09:42   #2540
dotsx
Raczkowanie
 
Avatar dotsx
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 197
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sandrasandia Pokaż wiadomość
Hej, można dołączyć? Nie znam Was i nie czytałam waszych postów, ale potrzebuje wsparcia. Może powiem coś o sobie. Nazywam się Gabi, mam 21 lat i wczoraj rozstałam się z facetem po półtora roku związku. Boli mnie to bardzo, zwłaszcza, że ja go ciągle kocham, a on chciał się rozstać bo się wypalił. Nasz związek powstał z przyjaźni i mój chłopak chce, żeby ta przyjaźń została między nami zachowana, ja też tego chce w pewien sposób, zwłaszcza, że jesteśmy na jednej uczelni, na tym samym roku... Ale jest mi tak trudno i ciężko, bo miałam z nim wspólne plany, a teraz czuję się, jakbym żyła nie swoim życiem i nie wiem, co ze sobą zrobić. Przyjmiecie mnie do siebie? Dodam, że to był mój pierwszy i jedyny związek, mieszkaliśmy też przez cały poprzedni rok razem. Nie wiem jak poradzić sobie bez jego obecności.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
Witaj Gabi Od razu powiem, ze WIEM jak to jest... serducho boli, w glowie zamet, z jednej strony chcialabys udusic a z drugiej przytulic i sprawic aby wszystko znowu bylo okej..

W rece wpadl mi wczoraj artykul bawarskiej Pani doktor i podobno stan kobiety (psychiczny i fizyczny) po rozstaniu gdy sie kogos kochalo jest porownywalny do stanu po smierci bliskiej osoby - WIEM brzmi to strasznie ale chce abys zrozumiala, ze to jak sie teraz czujesz jest normalne i z czasem przejdzie...

Ja musze powiedziec i bede to powtarzac po stokroc , ze bedac tutaj i majac wlasnie mozliwosc wygadania sie, dowiedzenia ze jest duzo dziewczyn ktore przechodza przez to samo, czuje sie o niebo lepiej Wsparcie, ktore dostajemy od kogos kogo nawet nie znamy, jest niesamowite i naprawde pomaga

P.S A ja nawet sie nie przedstawilam i od razu weszlam z buciorami jak nie do siebie!!!

---------- Dopisano o 08:42 ---------- Poprzedni post napisano o 08:38 ----------

[1=694fcdf7a19624f07270486 17a838dcb1266be57_641ce80 216f07;63431746]Właśnie coś takiego potrzebowałam dzisiaj przeczytać. Szczególnie, że właśnie z wielkim niedowierzaniem stwierdziłam, że od kilku godzin nie myślałam o eksie. Zawsze gdzieś tam był w głowie, a teraz nic i to uczucie takiej momentalnej wolności jest piękne [/QUOTE]

Zazdroszcze!!! Ja w nocy spac nie moge a i wcale nie pomaga mi to, ze on pisze i przeprasza... Jak dawno sie rozstaliscie?
dotsx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-26, 09:45   #2541
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Dziękuję Ci za te słowa
Poniekąd myślę że coś w tym jest co mowilas o tym artykule, bo czuję się jakby ktoś umarł. Chyba nawet wiedziałabym jak to nazwać, ale ciężko mi na razie sklecić w jednym zdaniu slowa "ja" "mój były" "mój były związek". Nawet nie umiem GO na razie nazwać "byłym" "ex" itd. To wszystko jest takie świeże, że nic do mnie nke dociera. Trochę mi pomógł sam fakt, że powiedziałam to rodzinie i dwóm przyjaciolkom; stało się to dla mnie troche bardziej realne, stety i niestety... Na razie chciałabym cofnąć czas, żeby to nigdy nie miało miejsca.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-26, 10:20   #2542
dotsx
Raczkowanie
 
Avatar dotsx
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 197
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sandrasandia Pokaż wiadomość
Dziękuję Ci za te słowa
Poniekąd myślę że coś w tym jest co mowilas o tym artykule, bo czuję się jakby ktoś umarł. Chyba nawet wiedziałabym jak to nazwać, ale ciężko mi na razie sklecić w jednym zdaniu slowa "ja" "mój były" "mój były związek". Nawet nie umiem GO na razie nazwać "byłym" "ex" itd. To wszystko jest takie świeże, że nic do mnie nke dociera. Trochę mi pomógł sam fakt, że powiedziałam to rodzinie i dwóm przyjaciolkom; stało się to dla mnie troche bardziej realne, stety i niestety... Na razie chciałabym cofnąć czas, żeby to nigdy nie miało miejsca.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
Bardzo ale to bardzo Ci wspolczuje... u mnie mija juz dwa dni i gdy juz jest mi coraz lepiej to oczywiscie dostaje sms-y z przeprosinami...

Na szczescie ja nie widuje go na codzien wiec bynajmniej nie musze na niego patrzec i udawac szczesliwa.. Ty masz ten problem, ze jestescie na tej samej uczelni i napewno na siebie wpadniecie..

Ktos mi kiedys powiezial "Nie pokazuj po sobie, ze jest Ci zle, ze jestes zalamana. Placz w srodku." no...

Wiem, ze jest Ci bardzo ciezko i latwo sie mowi "badz twarda" ,ale musisz byc silna dla siebie. Nie warto cierpiec przez kogos kto ma Cie w tylku..
dotsx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-26, 10:33   #2543
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez dotsx Pokaż wiadomość
Bardzo ale to bardzo Ci wspolczuje... u mnie mija juz dwa dni i gdy juz jest mi coraz lepiej to oczywiscie dostaje sms-y z przeprosinami...

Na szczescie ja nie widuje go na codzien wiec bynajmniej nie musze na niego patrzec i udawac szczesliwa.. Ty masz ten problem, ze jestescie na tej samej uczelni i napewno na siebie wpadniecie..

Ktos mi kiedys powiezial "Nie pokazuj po sobie, ze jest Ci zle, ze jestes zalamana. Placz w srodku." no...

Wiem, ze jest Ci bardzo ciezko i latwo sie mowi "badz twarda" ,ale musisz byc silna dla siebie. Nie warto cierpiec przez kogos kto ma Cie w tylku..
W tym wszystkim najgorsze jest właśnie to ze on nie ma mnie gdzieś. Sam mi wczoraj powiedział, że dalej jestem dla niego najważniejszą osoba w jego życiu, ale widzi we mnie swoja najlepszą przyjaciółkę już tylko... Zabolalo. Ale też mamy całe wakacje, żeby się do tego przyzwyczaić i żeby się dogadać tak, by na uczelni już móc do siebie sie normalnie odnosić... Myślę, że pomoże fakt, że wcześniej się przyjaznilismy długo i wierzę że się jakoś w końcu dogadamy. Szkoda tylko ze uczucia zmienily sie tylko z jego strony, a z mojej nie. Ale dzisiaj juz z nim gadalam, jest źle, ale nie ma między nami na szczęście żadnej nienawiści.
Ale widzę, że Ty też jesteś świeżo po rozstaniu także wspieram Cię też mocno! I też bądź silna. A jak to była jego wina, to teraz pewnie tego nie widzisz ale to lepiej dla Ciebie, a przeprosiny niech sobie wsadzi gdzieś
Najgorsze jest to, że mieliśmy razem zamieszkać w akademiku od nowego semestru, a teraz bede musiala wszystko sama znowu nauczyć się robić, eh

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-26, 11:41   #2544
dotsx
Raczkowanie
 
Avatar dotsx
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 197
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sandrasandia Pokaż wiadomość
W tym wszystkim najgorsze jest właśnie to ze on nie ma mnie gdzieś. Sam mi wczoraj powiedział, że dalej jestem dla niego najważniejszą osoba w jego życiu, ale widzi we mnie swoja najlepszą przyjaciółkę już tylko... Zabolalo. Ale też mamy całe wakacje, żeby się do tego przyzwyczaić i żeby się dogadać tak, by na uczelni już móc do siebie sie normalnie odnosić... Myślę, że pomoże fakt, że wcześniej się przyjaznilismy długo i wierzę że się jakoś w końcu dogadamy. Szkoda tylko ze uczucia zmienily sie tylko z jego strony, a z mojej nie. Ale dzisiaj juz z nim gadalam, jest źle, ale nie ma między nami na szczęście żadnej nienawiści.
Ale widzę, że Ty też jesteś świeżo po rozstaniu także wspieram Cię też mocno! I też bądź silna. A jak to była jego wina, to teraz pewnie tego nie widzisz ale to lepiej dla Ciebie, a przeprosiny niech sobie wsadzi gdzieś
Najgorsze jest to, że mieliśmy razem zamieszkać w akademiku od nowego semestru, a teraz bede musiala wszystko sama znowu nauczyć się robić, eh

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
Ehh... Musisz dac rade.. dobrze wlasnie, ze macie wakacje i mozesz odpoczac od tego.. Ja bym nie mogla patrzec na kolesia z ktorym nie tylko sie przyjaznilam ale takze kochalam. Nie rozumiem jak mozna powiedziec komus "wypalilo sie, sorry koniec z nami, ale badzmy przyjaciolmi".. Sorry Gabi ale ja bym takiego kopnela w tylek i jesli chce sie przyjaznic to niech sobie znajdzie inne przyjaciolki. Wiem, ze kazda z nas jest inna, i moze ja w jakis sposob bym po czasie dorosla do tego aby z takim rozmawiac badz chociaz powiedziec czesc, ale napewno na poczatku nie szukalabym kontaktu.

Jak juz mowilam wczesniej, ja mam na tyle dobrze, ze nie mieszkam blisko mego ex wiec jakos mi tak lepiej, ze go nie widuje..
dotsx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-26, 12:51   #2545
nAyu
Raczkowanie
 
Avatar nAyu
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Wwa
Wiadomości: 176
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Tylko na co dać mu czas? Na zastanowienie się, co do Ciebie czuje? Jeśli tak to znaczy, że nie czuje do Ciebie nic większego, bo nad takimi sprawami nie ma co się zastanawiać. To się czuje albo nie. A jeżeli on po pół roku już ma wątpliwości to cudu nie ma co oczekiwać. Owszem, przywiązanie i przyzwyczajenie mogą u niego być, pewnie nawet całkiem mocno Cię lubi, ale... No właśnie. Plus to, co już wiem ze swojego doświadczenia, że krowa, która na początku dużo ryczy, mało mleka daje - mam tutaj na myśli to nadmierne, początkowe zaangażowanie, o którym piszesz. Nie wiem, czy to jest regułą, ale zauważyłam, że takich facetów nie warto brać na poważnie; facetów, którzy niemal serenady pod oknem wyśpiewują na początku, którzy zrobią wszystko, którzy nie opuszczą za nic w świecie i inne bajery. Także autorko, ja rozumiem, że Tobie zależy, ale skoro tak to wygląda i jeszcze koleś unika rozmów jak ognia to te jego przytulanki, moim zdaniem, są guzik warte
dokładnie!

whiteska - robisz najlepszą możliwą rzecz dla siebie samej i powtarzaj to sobie w momentach wątpliwości. O ile w normalnym życiu system 0-1 nie ma przełożenia, o tyle ja wierzę, że w uczuciach ma - albo się kogoś kocha, albo nie, zresztą - sama wiem, że jak mam wątpliwości to znaczy że to nie to. Ja osobiście żałuję, że nie poruszyłam z moim byłym tematu uczuć kilka miesięcy wcześniej - miałabym to szybciej z głowy .

A ja dziewczyny byłam na spontanicznym urlopie w Paryżu z moja przyjaciółką i było cudownie . Niestety od spacerowania całymi dniami już na początku wyjazdu zaczęła boleć mnie stopa, wczoraj wróciłam do PL, dziś rano lekarz i co? naderwane ścięgno w stopie . Jestem unieruchomiona do końca tygodnia, no i na przynajmniej 2 tygodnie musze odpuścić pole dance nad czym najbardziej ubolewam. To się nazywa pech - akurat jak potrzebuję mieć maksymalnie dużo zajęć musiałam się popsuć. Na szczęście mam cudownych znajomych i będą mnie odwiedzać i zabawiać w czasie mojej niedyspozycji
__________________
There is only one person who could ever make you happy, and that person is you.
nAyu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-26, 13:35   #2546
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez dotsx Pokaż wiadomość
Ehh... Musisz dac rade.. dobrze wlasnie, ze macie wakacje i mozesz odpoczac od tego.. Ja bym nie mogla patrzec na kolesia z ktorym nie tylko sie przyjaznilam ale takze kochalam. Nie rozumiem jak mozna powiedziec komus "wypalilo sie, sorry koniec z nami, ale badzmy przyjaciolmi".. Sorry Gabi ale ja bym takiego kopnela w tylek i jesli chce sie przyjaznic to niech sobie znajdzie inne przyjaciolki. Wiem, ze kazda z nas jest inna, i moze ja w jakis sposob bym po czasie dorosla do tego aby z takim rozmawiac badz chociaz powiedziec czesc, ale napewno na poczatku nie szukalabym kontaktu.

Jak juz mowilam wczesniej, ja mam na tyle dobrze, ze nie mieszkam blisko mego ex wiec jakos mi tak lepiej, ze go nie widuje..
No wiem co masz na mysli, moje przyjaciółki mowily mi to samo. Tyle ze ja go znam najlepiej na świecie, on mnie też i wiem ze jemu tez nie bylo latwo zeby mi to powiedzieć i wierzę w każde jego slowo, także to dotyczące przyjaźni. Na razie zbyt mi na nim zależy by móc sobie odpuścić z nim jakikolwiek kontakt....

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-26, 13:48   #2547
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Skoro tak się przyjaźnicie, to nie sądzisz, że w razie rozluźnienia przez Ciebie kontaktu przyleciałby do Ciebie na kolanach z tęsknoty?

Obecnie wystawiasz mu się na tacy. Wie, że może mieć Ciebie czekającą wiernie i wszelkie inne, którym się spodoba.

To niezbyt strategiczne zagranie.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-26, 14:48   #2548
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Skoro tak się przyjaźnicie, to nie sądzisz, że w razie rozluźnienia przez Ciebie kontaktu przyleciałby do Ciebie na kolanach z tęsknoty?

Obecnie wystawiasz mu się na tacy. Wie, że może mieć Ciebie czekającą wiernie i wszelkie inne, którym się spodoba.

To niezbyt strategiczne zagranie.
Nie chce się mu dawac na tacy, on jest spokojna osoba i ja tez, kazde z nas potrzebuje czasu dla siebie. Ja ze wzgledu na nasz związek i przyjaźń chce z nim po prostu zachować dobrą relację, zależy mi na tym. Wiadomo że nigdy nie bedzie jak dawniej ale znam nas, to nie jest rozstanie w niezgodzie, więc wiem, że mozemy tego dokonac.

I sytuacja trochę ulegla zmianie. W sensie pogadalam o tym wszystkim z rodzicami (ufam ich opinii) i oni stwierdzili, że możliwe że to jest kwestia tego ze nadalismy naszemu związkowi zbyt duze tempo. Wlasciwie od razu zaczelismy mieszkac razem, wychodzic wszedzie razem, robić wszystko razem, mieliśmy do pracy razem jechac i na wakacje. Rodzice stwierdzili, że on jako mlody facet (jestesmy w tym samym wieku, ale wiadomo, faceci dluzej dpjrzewaja) do tego nie dorosl i przerosla go ta presja, wiecie, szybko przyszlo szybko poszlo.... Co o tym myslicie?
Bo przyznaje ze po calej akcji i rozmowie z rodzicami, zadzwonilam do niego, pogadalam z nim o tym szybkim tempie i tak dalej i zebysmy sprobowali (jesli bedzie chciec, zadnej presji, blagania ani nic) na luzniejszych zasadach, bez wspolnego mieszkania, bez spiny, by sie odnalezc w tym wszystkim a powazniejsze decyzje podjac później, jak oboje będziemy tego chciec. Powiedzial, ze to przemysli...

Boże, jak już wspominalam, to moj poerwszy taki zwiazek i najgorsze w tym jest to, ze bylo mi tak dobrze, a teraz czuje sie jak inna osoba, ktora wsadzono do nowej rzeczywistości, powiedzieli, masz, siedź radz sobie i cierp. Znacie to uczucie, wiecie o co mi chodzi? Dosłownie fizycznie chodzę cala spięta a brzuch mam jak zacisniety w pięść, ze ledwo moge cos zjesc.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez sandrasandia
Czas edycji: 2016-07-26 o 14:50
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-26, 14:54   #2549
dotsx
Raczkowanie
 
Avatar dotsx
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 197
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez sandrasandia Pokaż wiadomość
No wiem co masz na mysli, moje przyjaciółki mowily mi to samo. Tyle ze ja go znam najlepiej na świecie, on mnie też i wiem ze jemu tez nie bylo latwo zeby mi to powiedzieć i wierzę w każde jego slowo, także to dotyczące przyjaźni. Na razie zbyt mi na nim zależy by móc sobie odpuścić z nim jakikolwiek kontakt....
Dokladnie tak jak napisala Malla - skoro tak bardzo mu na Tobie i waszej przyjazni zalezy, to z pewnoscia zateskni...

Ja wiem po sobie wlasnie teraz, ze gdy naprawde mam go gdzies i sie nie odzywam, to wlasnie on zaczyna glowkowac o co chodzi.. (wczesniej zawsze odpisywalam, mimo tego ze to on zawalil). Wiem, ze nasze sytuacje sa od siebie w pewien sposob inne, bo wy sie kiedys przyjazniliscie, ale nadal uwazam, ze skoro on zakonczyl zwiazek, to nie powinnas przyzwalac na to aby to on Ci dyktowal warunki... poza tym sama pomysl.. jak go zobaczysz z inna laska to jak sie bedziesz czuc..?

W ogole nie moge pojac jak mozna byc z kims przez poltora roku i tak nagle sie "wypalic"..
dotsx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-26, 14:59   #2550
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez dotsx Pokaż wiadomość
Dokladnie tak jak napisala Malla - skoro tak bardzo mu na Tobie i waszej przyjazni zalezy, to z pewnoscia zateskni...

Ja wiem po sobie wlasnie teraz, ze gdy naprawde mam go gdzies i sie nie odzywam, to wlasnie on zaczyna glowkowac o co chodzi.. (wczesniej zawsze odpisywalam, mimo tego ze to on zawalil). Wiem, ze nasze sytuacje sa od siebie w pewien sposob inne, bo wy sie kiedys przyjazniliscie, ale nadal uwazam, ze skoro on zakonczyl zwiazek, to nie powinnas przyzwalac na to aby to on Ci dyktowal warunki... poza tym sama pomysl.. jak go zobaczysz z inna laska to jak sie bedziesz czuc..?

W ogole nie moge pojac jak mozna byc z kims przez poltora roku i tak nagle sie "wypalic"..
On nie dyktuje mi warunkow on po prostu chciał się rozstać, bo mysli ze po co byc razem jak oboje mamy sie meczyc ze soba. I teraz nic nie mówi mi jak ma być i powiedział że przemysli moja propozycje wyluzowania bez robienka wszystkiego razem. Wiem, ze możecie mnie uznac za naiwna i ze pewnie sie na tym przejade, ale ja wierzę w to, ze trzeba zawalczyc jak się czegos chce, a ja nie chce, by to się tak skończyło.... I gdybym dzisiaj z nim nie pogadala o tej drugiej opcji, to nawet jesli sie na to nie zgodzi jak sobie to przemysli, to nic juz nie poradze, ale przynajmniej wiem, ze zrobilam co mogłam. A wtedy myślę że bedzie mi łatwiej wziąć się w garść.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-09-20 18:48:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:43.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.